Opinie użytkownika (8775)

Wstąpiłam do tego...
Wstąpiłam do tego sklepu bo w piątki mają świeżą dostawę wędlin. Oferują tu bardzo dobrą szynkę i polędwicę wędzoną, nie tanią oczywiście bo obie po prawie 29 zł/kg, ale za to nie nasączone tak bardzo substancjami konserwującymi," nie ociekają". W sklepie akurat nie było żadnego kupującego ani oglądającego artykuły więc można powiedzieć, że obie ekspedientki były do mojej dyspozycji. Poprosiłam o pokrojenie mi wędlin w plasterki, obsługująca miło mówi 'Proszę bardzo", w trakcie krojenia zamieniłyśmy parę miłych słów, rozejrzałam się i widzę worek z młodymi ziemniakami, zapytałam o cenę - 2,90 zł/kg; to sporo - mówię; no co ja zrobię, w takiej cenie mamy - odpowiedziała lekko zmieszana. Wszedł jakiś pan zapytał o chleb, druga odpowiedziała, że już nie ma, klient się zirytował - jak to już nie ma, to za mało zamawiacie; zamawiamy tyle co zawsze, ale dzisiaj już się skończył - pada odpowiedź; klient mruknął coś pod nosem i wyszedł a sprzedawczyni komentuje dalej - no patrzcie go, to już prawie szósta a on zdziwiony że chleba nie ma ,może jeszcze chciałby gorący? Myślę, że brakło tej pracownicy profesjonalizmu i kompetencje jakby na "bakier", nie powinna w mojej obecności tak komentować, klientowi trudno się dziwić ( nie usprawiedliwiam go) bo sklep jest otwarty do godziny 21-ej, więc pieczywo w zasadzie powinno jeszcze być. Ja kupowałam tylko wędlinę więc szybko mnie obsłużono i sprawnie, ale też byłam jedynym klientem. Sklep dość przestronny, towar w większości na półkach poukładany asortymentami, jedyny mankament to butelki z napojami poustawiane na posadzce i trzeba uważać aby ich nie poprzewracać przechodząc. Natomiast przed sklepem brak kosza na śmieci i niedopałki papierosów, które skutecznie zdobią wejście na schodek prowadzący do sklepu.

DORA_1

11.06.2011

PSS Społem

Placówka

Nie zgadzam się (2)
Lubię robić zakupy...
Lubię robić zakupy w tym sklepie, obsługa miła, uprzejma, życzliwa,przyjaźnie nastawiona do klienta. Lokal sklepu przestronny, pełna swoboda poruszania się, ceny widoczne - wystarczy "rzut" oka,porządek. Przed sklepem też czysto, dostępny kosz na śmieci i popieniczka. dzięki czemu niedopałki papiersów nie poniewierają się tu i ówdzie, jak to można zauważyć przed wieloma innymi sklepami. Bez problemu zaparkowałam na parkingu i udałam się do środka na zakupy. Już na wejściu widoczne pomidory, duże, czerwone, ładne w cenie 2,99 zł/kg. Jak dla mnie trochę za duże, więc stałam i się zastanawiałam bo cena "dobra", obok podeszła inna klientka i mówi biorąc dla siebie - są bardzo dobre, mięsiste i wody w nich nie ma za dużo, niech Pani spróbuje, rano wzięłam jeden na próbę; no więc wzięłam 3 sztuki, kobiety nie znam, ale to nie oznacza że mam nie wierzyć, zważyłam na dostępnej wadze - 0,502 kg,następne stoisko na które się udałamto pieczywo, akurat pracownica przyniosła świeżo upieczone kajzerki, więc wzięłam kilka sztuk po 0,29 zł/szt. Dalej to przyprawy, których braki w mojej kuchni muszę uzupełnić - wzięłam to co mi było potrzebne, potem 2 makarony po 1,99 zł za opakowanie 250 g, przy kasie gazeta i to było wszystko. Dwa stanowiska kasowe dostępne, przy jednym trzech klientów, przy drugim jeden więc stanęłam i zaraz zostałam obsłużona. Miła kasjerka z plakietką Jadzia bardzo uprzejma, uśmiechnięta, zażartowała kasując moje zakupy. Zapłaciłam niecałe 20 zł i mogłam się "ulotnić". Fajną sprawą jest w tym sklepie fakt,że można dokonać płatności za pomocą karty. To nowoczesne podejście do handlu. Powinno być obowiązkiem we wszystkich sklepach, szkoda tylko że mają wprowadzony limit do tej formy płatności - od 10 zł w "górę"

DORA_1

11.06.2011

EKO

Placówka

Nie zgadzam się (3)
Ten bankomat przy...
Ten bankomat przy ul. Warszawskiej to bardzo dobre umiejscowienie bo w centrum miasta i w pobliżu wielu sklepów w których można dokonać płatności tylko gotówką.Natomiast jego organizacja i wygoda dla klienta pozostawiają wiele do życzenia (moim zdaniem). Kropił drobny deszczyk - brak konkretnego zadaszenia dla klientów, gdyby padał rzęsisty deszcz to miałabym ( nie tylko ja) problem bo trzeba by było trzymać parasol, torbę i dokonywać operacji w bankomacie, a także mić baczenie na dziecko, które ze mną było. Dostęp do bankomatu wprost z chodnika to co najmniej pomysł nie trafiony. Pracownikom PKO zabrakło wyobraźni, a może nawet wiedzy co do minimum wygody dla klientów. Myślę, że jest tam wielu kompetentnych pracowników, którzy jakby nie zauważają tego problemu (a może to tylko mój wymysł), wielu moich znajomych też tak uważa. Po za tym kiepskie jest zabezpieczenie co do wbijania PIN-u, w zasadzie każdy przechodzień może go zobaczyć jeśli będzie wystarczająco sprytny. Na chodniku przy bankomacie niedopałki papierosów pozostawione za pewne przez oczekujących w kolejce do bankomatu (tak myślę), w czasie kiedy ja pobierałam gotówkę nie było innych oczekujących, więc operacji pobrania dokonałam szybko i sprawnie. Przechodząc nie raz widziałam sporą kolejkę oczekujących ustawioną w poprzek deptaka co utrudniało w tym miejscu swobodę przejścia innym osobom.Myślę, że szefostwo PKO powinno się zająć tym problemem i zadbać o komfort i minimum wygody dla klientów.Fizyczna obecność pracownika jest tu zbędna, ale ich wiedza i kompetencje powinny przejawiać się w organizacji tego miejsca.

DORA_1

10.06.2011

PKO BP

Placówka

Nie zgadzam się (1)
16.05.2022
Odpowiedź firmy
Dziękujemy za zgłoszenie. Z każdej opinii i oceny wyciągniemy wnioski, aby poprawiać jakość obsługi Klientów.
Celem mojej wizyty...
Celem mojej wizyty w tym sklepie nie były zakupy spożywcze, które są głównym asortymentem tej sieci lecz kosmetyki i perfumy. Dział tego asortymentu mieści się na piętrze sklepu, parter to artykuły spożywcze i warzywno- owocowe.Aby dostać się do interesującego mnie działu musiałam pokonać 2-poziomowe schody na piętro. Lokal bardzo duży, asortyment artykułów bardzo różnorodny, można tu kupić praktycznie wszystko lub prawie wszystko :artykuły do włosó, kosmetyki, perfumy, środki piorące,odświeżacze,artykuły malarskie, artykuły szklane,artykuły higieniczne, garnki, akcesoria kuchenne, do sprzątania itd., wymieniać można bez końca.Najpierw udałam się po żel pod oczy - znalazłam bez trudu w cenie 4,50 zł za opakowanie15 ml. To bardzo dobra cena i firma sprawdzona, potem usiłowałam znależć właściwy dla mnie krem do rąk, z tym już było gorzej, myślałam, że nie ma, ale zapytałam pracownika sklepu, a właściwie pracownicę, która powiedziała,że powinien być ten którego potrzebuję i podeszła razem ze mną aby sprawdzić, okazało się,że miała rację, był, tylko schowany z tyłu za pozostałymi, podała mi ,jego cena to 3,10 zł, też bardzo dobra.Pracownica od razu wiedziała w jakich okolicach regału z tym asortymente szukać. Potem udałam się do działu gdzie znajdują się perfumy, bez trudu znalazłam KOBAKO po widocznym charakterystycznym pudełku, cena 38,50 zł/50 ml. Te perfumy od jakiegoś czasu są tańsze o 3 zł, jest to zjawisko dla mnie mało zrozumiałe (na tle współczesnych reakcji rynkowych), aczkolwiek cieszy mnie . Wziełam towar i podeszłam do kasy aby zapłacić. Dwa dostępne stanowiska kasowe i oba pracują.Stanęłam do kasy przyktórej nie było klienta, zapłaciłam niecałe 50 zł i mogłam opuścić sklep.Jak wspomniałam lokal bardzo duży, dobrze oświetlony, w sklepie czysto, obsługo miła, uprzejma, chętnie doradzi i pomoże. Muszę przyznać, że jest to zupełne przeciwieństwo tego co nie raz zastałam na parterze tego sklepu, gdzie na zakupy chodzę rzadko, najczęściej z przymusu. Tu na piętrze jest wszystko w porządku. Stoiska,które odwiedziłam uporządkowane, nic nie wadzi, dostęp do artykułów swobodny, umieszczone metki z cenami, artykuły uporządkowane asortymentami.Swoją drogą to ciekawe zjawisko: jeden sklep, 2 piętra i na każdym inne podejście do klienta. Po dzisiejszych zakupach tutaj jestem w pełni usatysfakcjonowana.

DORA_1

10.06.2011

Bort Wimar

Placówka

Grodków, Warszawska 2

Nie zgadzam się (2)
Będąc przejazdem wstąpiłam...
Będąc przejazdem wstąpiłam tu na hot-doga , po wodę mineralną ( bo upał okrutny) i skorzystać z WC. Już przy wjeździe na stację z daleka widać pracowników podjazdu przy swoich obowiązkach, ubranych odpowiednio. Podjazd jest bardzo duży, 8 stanowisk do tankowania, stanowisko z kompresorem i odkurzaczem, parking. Tankowanie mnie nie interesowało więc udałam się do sklepu, 2 stanowiska kasowe, przy jednym klient, stanęłam do drugiego , zrobiłam interesujące mnie zakupy, poprosiłam o zapakowanie hot-doga na wynos i zapłaciłam 7,97 zł za wszystko.Dziewczyny obsługujące miłe, uśmiechnięte, skore do rozmowy, nawet do żartu, ubrane w koszule firmowe, każda z identyfikatorem, włosy upięte, lekki makijaż. Obsługująca mnie zaproponowała płyn do spryskiwacza, podziękowałam bo nie potrzebowałam. W sklepie czysto, jasno, swoboda poruszania się między regałami zapewniona. Towary oznaczone cenami, można je zobaczyć "rzutem oka". Toaleta wysprzątana, pachnąca, dostępne mydło w płynie i ręczniki jednorazowe, woda zimna i ciepła do umycia rąk, karta kontroli czystości wypełniona na bieżąco.Gdy opuszczałam sklep właśnie wchodziła większa grupa osób, będą się dziewczyny "uwijały" , ale napewno dadzą sobie radę bo dość często tu wstępuję i widzę jak sprawnie obsługują klientów i staraja się rozładować napięcie, jeśli takowe się uwidoczni.

DORA_1

08.06.2011

ORLEN

Placówka

Niemodlin, Opolska 33

Nie zgadzam się (4)
Z uwagi na...
Z uwagi na planowany wyjazd wybrałam się na tą stację aby dotankować trochę paliwa, ot niewiele 5 litrów bo w baku "coś tam" miałam. Te zakupy nie należą do najtańszych więc też nie tankuję bez potrzeby za dużo. Przyjechałam, jeden klient właśnie tankował swój samochód, ustawiłam się za nim bo tak mi pasowało z uwgi na stronę po której mam wlew do baku, mogłabym stanąć po drugiej stronie ale wtedy istniałaby możliwość ochlapania się paliwem, a że miałam czas mogłam chwilę poczekać. Tak wogóle to szkoda,że nie ma tu zatrudnionego pracownika obsługi podjazdu ( wiele stacji takich ma), który w takiej sytuacji byłby bardzo pomocny. Podjazd na stacji w miarę równy, choć widoczne ubytki w nawierzchni, czysto - brak porozrzucanych papierków i innych odpadków.Podjechałam pod dystrybutor zatankowłam 5 litrów benzyny w cenie 5,19 zł/litr, licznik wskazał 25,95 zł do zapłaty ( jak na tą ilość paliwa to sporo bo tylko z tej ilości jazdy byłoby niwiele). Udałam się do kasy, tam młody chłopak ( bez identyfikatora) odpowiedział na moje "dzień dobry", poprosił o kwotę do zapłaty, zaproponował napój ( wg mnie głosem obojętnym), podziękowałam i podałam kartę płatniczą i kartę do naliczenia punktów VITAY.Szybko i sprawnie mnie obsłużył z miną obojętną, bez uśmiechu. Sprawiał wrażenie jakby nie za dobrze czuł się w tej roli, może upał mu dokuczał bo kasa znajduje się w małym budyneczku, coś na wzór dawnego kiosku, klient stoi pod wiatą stacji, obsługiwany jest przy okienku. Wnętrze tego budynku (widać z zewnątrz) bardzo malutkie i ciasne. Znajdują się tam regał z ubogim asortymentem, biurko ,stolik krzesło; na więcej nie ma miejsca.Najwidoczniej właściciel uważa, że tyle wystarczy i nic tu nie zmienia.

DORA_1

08.06.2011

ORLEN

Placówka

Nie zgadzam się (1)
To mały sklepik...
To mały sklepik w Rynku miasteczka, można tu kupić różne artykuły spożywcze , przemysłowe, tytoniowe i prasę. Wśród nich między innymi: prasę-pełny wybór, tytonie, papierosy,kawę, niektóre słodycze,zapalniczki, breloczki. Wybór artykułów jest moim zdaniem wystarczajacy jak na właściwości lokalowe tego sklepiku - prostokąt około 3 x 10-12 m. Miejsca w sklepie nie ma za dużo gdyż większość powierzchni zagospodarowana jest na potrzeby wypoażenia i zaopatrzenia lokalu Przy ladzie jest miejsce dla max. 4-5 klientów, więc np. w czasie deszczu, podejrzewam może być nie tłoczno a wręcz ścisk, gdyby przyszła większa ilość kupujących, z drugiej strony jednak tu nie oferuje się artykułów pierwszej potrzeby, które zawsze przyciągają większą ilość klientów.Miejsce dla oczekujących to wąskie przejście między ladą a stojakiem z prasą. Ja byłam jedynym klientem więc dla mnie miejsca starczyło , a wręcz było bardzo dużo. Stojak z prasą ,moim zdaniem jest albo żle umiejscowiony albo lada jest za bardzo wysunięta, gdyby jednak ją cofnąć to ekspedientka prawdopodobnie trącałaby umieszczone za swoimi plecami papirosy, dlatego myślę, że należałoby znaleźć inne rozwiązanie miejsca dla prasy. Sklep oświetlony głównie światłem sztucznym, gdyż małe okno to tylko namiastka oświetlenia. Obsługująca dziewczyna taka sobie ani miła , ani niemiła, nie specjalnie rozmowna, raczej wykonująca swoje obowiązki. Gdy wchodziłam stała z koleżanką przed sklepem obok i o czymś chyba rozmawiały, po moim wejściu zjawiła się tuż za mną,nawet się nie przywitała, weszła za ladę i mnie po prostu obsłużyła. Kupiłam papirosy 2 paczki po 9,60 zł/opakowanie. Taka jest cena regulowana papierosów, to dużo ale nie jest temu winien sprzedawca, na półce zauważyłam tytoń z ceną 41,60 zł/opakowanie 190 g, nie potrafię powiedzieć czy to dużo czy mało bo nie orientuję się w tego typu artykułach. Jako jedyny klient obsłużona zostałam, można powiedzieć "od ręki".

DORA_1

07.06.2011

PŁACHTA

Placówka

Grodków, Rynek 23

Nie zgadzam się (5)
Truskawki już kupiłam...
Truskawki już kupiłam to do Biedronki po dodatki wstapiłam.Śmietana 18% po 1,75zł/opakowanie 330 g - 2 sztuki, zsiadłe mleko po 1,39 zł/opakowanie 370g - 2 sztuki (na upały dobry napój- przynajmniej dla mnie), główka młodej kapusty na sałatkę do obiadu i już stoję do kasy jako drugi klient, wię mogę uznać że obsłużono mnie od ręki, 2 kasy obsługują, prepełnienia nie ma, ale i też pora spokojna, przedpołudnowa. W sklepie kilku klientów z wózkami, oglądajacych głównie poniedziałkowe promocje - jakieś koszulki, krzesła, nic specjalnie interesującego mnie, dalej na drugim stoisku - materace dmuchane , welurowe 1 i 2 - osobowe, to jest godne uwagi, w cenie poniżej 20 zł/ szt 1 - osobową i niespełna 27 zł/szt - 2 osobową, będę musiała przyjść jeszcze raz z gotówką bo interesuje mnie 2- osobowy, gdyby można było płacic kartą napewno już teraz bym wzięła.Na sklepie dziś warunki nie jak codzień - pracownicy wyjechali z wózkami założonymi towarem, prawdę mówiąc przeszkadzało to trochę w poruszaniu się między półkami sklepowymi, mimo to zapytani o cokolwiek natychmiast przerywali pracę i udzielali informacji. Zawsze uważałam ,że pracujący tutaj mają pełną wiedzę na temat nieutrudniania pobytu klientów a tu tym razem małe rozczarowanie, pewniw to zasługa kierownictwa a może inicjatywa samych pracowników, nie wiem a pytać też nie wypada, jedynie można przeprosić aby przejść dalej.w sklepie przyjemny chłodek, nawiewy i te sprawy bez zarzutu, przyjemnie wejść do środka sklepu przy tym upalnym dniu.

DORA_1

06.06.2011

Biedronka

Placówka

Dębno Lubuskie, Mickiewicza 63

Nie zgadzam się (11)
Żar leje się...
Żar leje się z nieba, duchota nieziemska a w tym sklepie ukojenie dla człowieka - przyjemny chłód i możliwość złapania normalnego oddechu. Klimatyzacja to jednak fajna sprawa i bardzo pożądana nie tylko w tym sklepie ale także w pozostałych. Właściciel, z uwagi na asortyment jaki oferuje, zadbał także o warunki jego przechowywania do czasu zbycia na rzecz klientów - sprzedaży, no i komfort przebywania dla klientów zwłaszcza w taki dzień jak dziś. Weszłam tutaj sprawdzić w jakiej cenie są truskawki, bo sprzedajacy ten towar na deptakach sztywno trzymają cenę od piątku 8 zł/kg, tutaj w sklepie okazało się, że cena to 7,50 zł/kg, niby różnica prawie żadna ale jednak 0,50 zł na kg - wzięłam kilogram, przy okazji ekspedientka zaoferowała nasze rodzime ,młode ziemniaczk w cenie 3,20 zł/kg - to całkiem dobra cena, zważywszy że u innych handlujacych warzywami można kupić w cenie od 5 zł/kg w "górę", a pochodzenia włoskiego - poniżej 3 zł/kg, istny paradoks i jednocześnie niezrozumiały stan faktyczny, ziemniaki sprowadzone ileś-set kilometrów są tańsze niż te które urosły u rodzimych plantatorów, zresztą takich paradoksów można znaleźć więcej. Nie zatanawiając się wzięłam na obiad młode ziemniaczki w tym sklepie. Obsługa miła, upprzejma ( 2 panie), skłonna do żartów, szybko i sprawnie mnie obsłużyła, ubrana w fartuszki ochronne. W sklepie porządek, towar poukładany na ladzie i na półkach sklepowych, podzielony na asortyment spożywczy i warzywny. Artykuły wymagające niskiej temperatury dodatkowo w chłodniach, mimo klimatyzacji. Aż żal wychodzić na skwar i upał, ale nie można spędzić całego dnia w jednym sklepie.

DORA_1

06.06.2011

Sklep warzywno - spożywczy

Placówka

Grodków, Rynek 33

Nie zgadzam się (5)
Podjechałam do tego...
Podjechałam do tego sklepu aby zrobic zapas wody mineralnej Żywiec bo jest tu najtańsza w całej okolicy 1,89zł za butelkę o pojemnosci 1,75 lita, jak dotąd tańszej tej wody nigdzie nie spotkałam. Wzięłam zgrzewkę - 6 sztuk, pomidory 2,47 zł/kg ( promocja) nasze polskie, masło osełkowe 2,69 zł/ opakowanie 100g,ryż 2,65 zł/kg, 2 piwa dla męża i zmierzam w kierunku kasy, po drodze jakieś słodycze - "ciepłe lody" 5,99 zł opakowanie 225 g (16 sztuk) - stoję, czytam napisy a tu pojawia się pracownica i mówi: bardzo dobre o smaku cytynowo - limonkowym, warto spróbować; no to wzięłam i staję do kasy. Z uwagi na większe zakupy musiałam wziąć wózek, ale w niczym to nie przeszkadzało, po sklepie mogłam się swobodnie poruszać bo przestrzeń tego lokalu jest bardzo dobrze przystosowana i towar jest tak rozmieszczony aby nie "wadził" klientom. Stanęłam do kasy jako trzeci klient ale zaraz byłam pierwszym klientem bo przyszła inna kasjerka i zaprosiła do kasy obok. To się chwali, o klienta dbają, widać pracownicy, mimo innych obowiązków, maja na uwadze też wygodę klienta. Szybko załatwiłam, kasjerka miła, uprzejma,życzliwa. Jescze chwila, zakupy w bagażniku i mogłam odjechać.

DORA_1

04.06.2011

Biedronka

Placówka

Dębno Lubuskie, Mickiewicza 63

Nie zgadzam się (25)
Dziś sobota, niedzielne...
Dziś sobota, niedzielne zakupy w zasadzie mam zrobione, ale koleżanka poleciła mi młode ziemnaczki z EKO wiec się tu udałam. Wsklepie klientów bardzo dużo, wiekszość z wózkami wypełnionymi głównie napojami - nic dziwnego, zapowiada się gorący weekend, dobra okazja na grillowanie i spotkania towarzyskie.Wziełam koszyk i na wstępie przy warzywach zatrzymałam się aby wybrać nie zaduże ziemniaczki, cena owszem 2,39 zł/kg ale niestety pochodzenie - Włochy, naszych polskich - brak, trudno ,wezmę, może będą "zjadliwe", śmietana 1,78 zł/opakowanie 400g - tez mi potrzebna. na stoisku miesnym kolejka 15 osób, 2 dziewczyny obsługi z trudem dają radę, nie chce mi się stać, a i potzreby pilnej też nie mam, przechodząc zauważyła cenę promocyjną filetów z kurczaka - 12,99 zł/kg; chyba komuś się promocja pomyliła, toż to cena bliska schabu. Ide dalej, jeszcze makaron 2,34 zł/250 g, maggi w płynie 2,99 zł/buteleczka 200g ( podrożało i to jak dobrze kojarzę to jakieś 20-30 groszy).Wzięłam co potrzebowałam i idę do kasy.Dwa stanowiska obsługują, koleki do obu długie, stanęłam w jednej, zapłacić muszę. Po ok. 5 minutach i w tym czasie trzech nawoływaniach, przyszła kasjerka do wolnej kasy, no to czas mojego oczekiwania się skrócił. Dziś w sklepie był gorąc niemiłosierny i duchota,z pewnością upalna pogoda i ilośc klientów w sklepie w dużej mierze przyczyniły się do tego stanu. pracownicy też jakby juz tym zmeczeni, zazwyczaj radośni, uśmiechnieci - dziś widać już było jakby zmęczenie, choć starali się tego nie okazywać.

DORA_1

04.06.2011

EKO

Placówka

Nie zgadzam się (14)
W tym sklepie...
W tym sklepie mozna zakupić artykuły papiernicze, szkolne do biura a także zabawki, książki, podręczniki ,artykuły niemowlęce i dziecięce ,a także wózki dla noworodków i starszych maluchów.Ja udałam się tutaj po papier do drukarki, korektor i segregator.Lokal dość duży ale też zastawiony towarem, na który trzeba uważać aby nie strącić z półek lub nie potrącic nogą poustawiany na posadzce - zwłaszcza zabawki, których wybór jest bardzo doży, ale ceny nie należą do najniższych np. metalowe samochodziki na resorach są od 2-4 zł droższe od takich samych,które kupiłam gdzie indziej dla dziecka. Dziś nie to jednak mnie interesowało. Gdy weszłam do sklepu było tam 3 klientów (2 panie, 1 pan) "buszujacych między zabawkami", ja najpierw udałam się do lady za którą stała ekspedientka - bardzo miła kobieta, poprosiłam o papier, wskazała 3 rodzaje w cenach od 13-stu do prawie 17-stu złotych (różniły sie tylko producentami), oczywiście wzięłam ten najtańszy, jeszcze 2 dni temu miałam okazje kupić za 11 zł/ryzę, ale cóż moja wina ,mogłam brać, nikt mi nie bronił.Potrzebny był mi korektor w taśmie, były 4 rodzaje w cenach 2,40-7 zł, wzięłam za 3,20 zł/szt., no i jeszcze segregator - każdy powyżej 10 zł/szt. , ale co robić, mogłabym jeszcze pójść do innego sklepu ale zwyczajnie mi się nie chce, to jeszcze nie "rozbój cenowy", więc zapłaciłam prawie 30 zł i przeszłam się, bardziej z ciekawości niż potrzeby, między zabawkami, uważając aby nie "tracać"towaru. Lokal sklepu bardzo dobrze oświetlony, głównie światłem sztucznym, mimo dużych witryn okiennych, których dzienne światło zasłaniają : zjednej strony zabawki (bardzo szczelnie) z drugiej strony ksiażli ( mniej szczelnie).Do jakości obsługi nie można sie czepiać - miła, uprzejma, doradzi, zaproponuje, słowem - wie co w sklepie ma. Jako jedyny obsługiwany klient zostałam bardzo szybko, sprawnie "załatwiona" w międzyczasie 2 obecnych klientów opuściło sklep, niczego nie kupując lub może zakupili cos przed moim przybyciem. Jedna Pani została i analizowała ceny klocków Lego - nie dziwię się, to zabawka jedna z droższych ogólnie ,nie tylko tutaj.

DORA_1

04.06.2011

ABC

Placówka

Grodków, Rynek 15

Nie zgadzam się (10)
Spacerując po mieście...
Spacerując po mieście z mężem dotarliśmy do tego miejsca i postanowiliśmy wejść aby kupić znicze a właściwie wkłady i w drodze powrotnej wejść jeszcze na cmentarz. Sklepik zlokalizowany jest w budynku dworcowym, gdzie kilku drobnych handlowców prowadzi swoją działalność.Lubię tu czasem robić drobne zakupy bo pracujące tu dziewczyny są miłe, życzliwe dla klienta, otwarte na krótka rozmowę i żart.Sprawnie obsługują klientów i do tego zawsze zadbane w ochronnym wierzchnim odzieniu,bo towary jakimi handlują to warzywa, owoce, artykuły przemysłowe i spożywcze. Ceny takie sobie, ale przeważnie do przyjęcia, wkłady do zniczy po które weszłam są tu chyba najtańsze,a pracownice doradzają klientom dobrym słowem jak mogą - dbają aby "biznes" właściciela się "kręcił". Wygląd miejsca obsługi nadal pozostawia wiele do życzenia. Właściciel jakoś nie stara się specjalnie o dogodne dla klienta rozmieszczenie towaru. Zagospodarował ok. połowy dawnej hali dworcowej (drugą połowę ma inny sprzedawca) , dodatkowo jest ona pomieszczeniem przechodnim do poczekalni PKS-u. Bardzo dużo towaru jest poukładane na podestach między którymi trzeba poruszać się "slalomem" uważając aby czegoś nie strącić,np. stojących piętrowo na posadzce zniczy, poza tym kobiety w spódniczkach muszą uważać aby stojące na posadzce kwiaty (zwłaszcza róże) nie potargały im pończoch.Lokalizacja jest bardzo trafiona - dworzec, klientów, póki co, nie braknie, dlatego warto by było zadbać o lepsze tzw. pierwsze wrażenie.Ilość i różnorodność towaru powinna zobowiązywać, gdyby nie w pełni kompetentna obsługa, panująca nad całością to zastrzeżeń byłoby wiele, a tak tylko wygląd jest, delikatnie mówiąc,nie najfajniejszy. Kupiłam 5 wkładów po 2,45 zł i 2,60 zł; 2 batoniki po 1,99 zł/szt. i papierosy, zapłaciłam prawie 30 zł. To niemało, gdyby nie papierosy byłoby o 10 zł mniej.

DORA_1

03.06.2011

STAWARZ-WOŹNIAK

Placówka

Grodków, Warszawska 44

Nie zgadzam się (11)
Niech inni mówią...
Niech inni mówią co chcą, ja Biedronkę lubię, może jak wielu, a może jak mało kto. Nie tylko za niskie ceny (względne znaczenie ma to określenie), ale także za miłą,życzliwą obsługę i przyjazne nastawienie do klientów. Weszłam tutaj, przy okazji spaceru, bo przypomniałam sobie,że skończyły mi się ręczniki jednorazowe a tutaj za cenę 4,15 zł zawsze kupuję opakowanie 4 rolek, idąc przez sklep wzięłam jeszcze wodę mineralną 1,89 zł/ 1,75 litra, pomidory na promocji 2,47 zł/kg - pochodzenie polskie i zmierzając do kasy zobaczyłam pałeczki kosmetyczne to też wzięłam, bo faktycznie już w domu nie mam, obok chusteczki do demakijażu bo wczoraj ostatnią zużyłam, 3,99 zł/opakowanie, i tak mi się trochę tego nazbierało. W sklepie całkiem sporo klientów, choć pora późnego popołudnia, jednak tłoku nie było, a może to zasługa dobrze zorganizowanej przestrzeni w lokalu, człowiek może przejść swobodnie między regałami z uporządkowanymi artykułami - każdy przy swoim asortymencie, klienci nie przeciskają się między sobą, komfort zapewniony.Pracownicy na sklepie widoczni, zajęci swoimi obowiązkami nie ignorują klientów gdy ci o coś pytają, chętnie odpowiadają z uśmiechem i życzliwością. Jedna kasa obsługiwał, ale na ten moment nie było potrzeby aby przy innej ktoś siedział bezczynnie.Stanęłam do kasy jako druga osoba bo kasjerka kończyła obsługiwać klienta przede mną. chwila i ja też zostałam obsłużona, zapłaciłam prawie 13 zł, to niewiele jak na tyle artykułów codziennego użytku.Kasjerka uśmiechnięta, życzliwa, pożegnała miłym "zapraszam ponownie".

DORA_1

03.06.2011

Biedronka

Placówka

Dębno Lubuskie, Mickiewicza 63

Nie zgadzam się (6)
Jest to kolejne...
Jest to kolejne biuro, które odwiedziłam w celu rozpoznanie wartości świadczonych usług księgowych w związku z planowanym otworzeniem działalności gospodarczej. To jedno z wielu biur znajdujących się w tym budynku, którego pomieszczenia wynajmowane są przez różnych przedsiębiorców. Na drzwiach tabliczka z godzinami urzędowania od poniedziałku do piątku 10-18.00. Weszłam bo biura a tam klient przy biurku, pytam czy tu mogę poczekać, zza ściany słyszę że za drzwiami, wyszłam i „depczę kroki” po korytarzu, czytam tabliczki na kolejnych drzwiach bo usiąść nie ma na czym, no chyba że na posadzce „po turecku” – ale jestem w spódnicy. Po ok. 5 minutach wyszedł klient i już mogłam wejść. Przywitała mnie miła Pani, zaprosiła abym usiadła przy stojącym biurku, sama usiadła z drugiej strony i rozpoczęłyśmy przyjemną rozmowę, ja powiedziałam o celu mojej wizyty, ona pytała o różne sprawy związane z moim zamiarem, udzielała informacji, potwierdzała te które ja już posiadałam. zapytałam o cenę, 200 zł miesięcznie do 20 sztuk rachunków plus 25 zł za obsługę ZUS, czyli 225 zł/miesięcznie – upewniam się, tak – słyszę i od razu dodaje, że odpowiedzialność, przechowywanie itd. Ja niczego nie kwestionuję, wierzę w profesjonalizm usługi, sama nie potrafię to idę do specjalisty, ale w poprzednim biurze oferowano mi o 55 zł mniej a rola taka sama. Podziękowałam i pożegnałam się. Lokal biura nie za duży, oddzielony Częściową ścianą od zaplecza, gdzie najprawdopodobniej znajduje się część robocza biura bo w tej części gdzie przebywałam nie było żadnych urządzeń, jedynie z boku regał, ściany w jasnym kolorze, na ścianach zawieszone certyfikaty i świadectwa właścicielki, jasno – duże okna i doświetlenie sztuczne, czysto, schludnie – przyczepić się nie można. Czy tu wrócę to się okaże, to dopiero drugie biuro w którym rozpoznaję sytuację i warunki (głównie cena) usługi.

DORA_1

03.06.2011

Doradca Podatkowy

Placówka

Grodków, Grunwaldzka 6

Nie zgadzam się (3)
Odwiedziłam to biuro,...
Odwiedziłam to biuro, aby zrobić rozpoznanie co do świadczonych usług księgowych w związku z planowanym otworzeniem działalności gospodarczej. Jest to jedno z wielu biur znajdujących się w tym budynku, którego właściciel zajmuje się wynajmem pomieszczeń dla przedsiębiorców. Na drzwiach tabliczka godz urzędowania od poniedziałku do piątku 10-18.00. Weszłam, mały korytarzyk prowadzący do 2 pomieszczeń, w jednym klient załatwiający sprawę, w drugim 4 panie , pytam – można?, zaprasza jedna i od razu się mną zajmuje, ochoczo udziela informacji, pyta o różne sprawy związane z moim zamiarem, nawet gotowa wydrukować mi odpowiednie formularze, ale dziękuję bo już je mam wydrukowane w domu. Pytam o cenę, 170 zł brutto/ miesięcznie. Trudno mi powiedzieć czy to dużo, czy normalnie bo dopiero robię rozpoznanie, a z pewnością tego typu usługi nie należą do promocyjnych bo albo ktoś sam prowadzi sobie księgowość, albo musi skorzystać z usług specjalisty, otrzymuję wizytówkę, dziękuję i wychodzę. Lokal biura bardzo duży, przy wejściu wysoka ( ok. 1.40 m), długa drewniana lada , za nią biurko, przed nią stolik, 2 fotele do rozmowy z klientem, komputery i inny sprzęt biurowy, ład i porządek – jak na biuro przystało, bardzo jasno, schludnie . Obsługa miła, życzliwa, udzielająca wyczerpujących odpowiedzi, doradzającą najlepsze rozwiązania – raczej potwierdziła to co już wcześniej znalazłam w Internecie, nie przyszłam tu zupełnie zielona choć wszystkiego nie wiedziałam. Czy tu wrócę to się okaże, dopiero rozpoznaję sytuację.Jak na pierwszy kontakt z tego typu usługą przyczepić się nie mam do czego.

DORA_1

03.06.2011

DEKRET

Placówka

Grodków, Grunwaldzka 6

Nie zgadzam się (3)
Takiej pysznej ryby...
Takiej pysznej ryby smażonej jak w tym miejscu to „szukać po okolicy” i raczej się nie znajdzie ( no chyba, że się mylę, nie ma ludzi nieomylnych ), jak dotąd byłam ,jestem i póki co, będę klientka tego sklepu. Ryby nie należą do tzw. Taniej żywności, co dziwi, tym bardziej ,że kraj nasz jest państwem mającym dostęp do morza, wiem od znajomych, którzy często bywają w Czechach, że tam ryby są podobno o wiele tańsze mimo że nie jest to kraj z dostępem do morza, ale pomijając ten „drobny fakt”, czasami niezależnie od ceny „coś” kupujemy. Cena dorsza panierowanego, usmażonego, oferowanego dzisiaj to 46 zł/kg, wzięłam dwa kawałki na wynos, zapłaciłam 27 zł i choć nie jest to mało, warto. Sklep jest podzielony na jakby 2 sektory: w pierwszej części obsługiwani są klienci detaliczni, natomiast w drugiej – klienci zainteresowani spożyciem usmażonych ryb z dodatkami lub kupujących ten towar na wynos, jak ja. Obszerny lokal sprzyja takiemu rozwiązaniu handlowo – usługowemu. Ryby do spożycia przygotowywane są gdzieś na zapleczu z pewnością w stosownie przygotowanym pomieszczeniu, gdyby tak nie było na pewno sanepid już dawno zadziałałby odpowiednio i sklep ten nie miałby racji bytu. Akurat w momencie mojej obecności nie było klientów detalicznych, natomiast przy dwóch stolikach inni klienci spożywali zakupione potrawy, to też ma znaczenie, gdyby nie było smacznie przygotowane, lokal świeciłby „pustką” W lokalu czyściutko, stoliki przykryte obrusami, z boku okienko do zwrotu naczyń i kosz na odpadki. Duże witryny okienne w których okazałe zielone rośliny doniczkowe dopełniają dekoracji. Na liściach kwiatowych nie zauważyłam kurzu, widać obsługa się stara. Sprzedawczyni – pani w średnim wieku, miła uśmiechnięta, skora zażartować, w odzieniu ochronnym, upięte włosy i czepek jak na pracownika przystało, sprawnie i szybko obsłużyła. Nie raz tu byłam i jeszcze będę.

DORA_1

03.06.2011

Centrala Rybna

Placówka

Brzeg, Sukiennice 5

Nie zgadzam się (0)
Od czasu do...
Od czasu do czasu zaglądam do tego sklepu aby napełnić lub kupić Cartridge do mojej drukarki. Obsługa jest tu bardzo miła, uprzejma i przyjazna klientowi, sprawdziłam to nie raz. Poza tym ceny są bardzo konkurencyjne w stosunku do innych tego typu usług. Sam fakt, że przyjeżdżam tutaj 25 km jest chyba znaczący. W moim miasteczku usługi napełniania na miejscu przedsiębiorcy tej branży nie świadczą, a za gotowe pojemniki z tuszami żądają takich kwot, że „głowa boli” ( 80 zł). Dziś przybyłam tutaj aby uzupełnić czarny tusz, który właśnie mi się skończył. Młody człowiek przywitał mnie uśmiechem (jak zwykle), miłym „dzień dobry” i od razu zabrał się za mój Cartridge . Klient, którego właśnie skończył obsługiwać właśnie opuszczał sklep. Chwila czasu (do max 5 min) i już płaciłam 15 zł. Szybko, sprawnie, fachowo – nic dodać, nic ująć. Sprzedawca mógł zająć się następnym klientem, który właśnie wszedł. W sklepie tym oferują szeroka gamę usług i towarów: różnego rodzaju i przeznaczenia papier, tusze, tonery i napełnianie, komputery, laptopy, monitory, różne rodzaje drukarek, serwis i naprawy etc. Lokal sklepu profesjonalnie przygotowany, nic nie przeszkadza, nie trzeba uważać aby czegoś nie potracić, wszystko w najlepszym porządku. Otwarte jest w każdy dzień roboczy od 9.30 – 18.00 – ej a w soboty do 14 –ej. Nie raz byłam ich klientem i na pewno wiele razy jeszcze będę. Polecam każdemu kto jest zainteresowany artykułami i usługami komputerowymi.

DORA_1

03.06.2011

INTER PC

Placówka

Brzeg, Piastowska 2

Nie zgadzam się (5)
Głównie przyszłam tu...
Głównie przyszłam tu po mleko Bebilon dla dziecka i się nie zawiodłam, wybór duży cena 37.99 zł/op. 900 g , wzięłam to cena choć nie niska jednak dopuszczalna, bo przed chwilą byłam w innym sklepie i tam cena była „kosmiczna”, tutaj życzliwość dla klienta jest na poziomie zarówno pod względem traktowania jak i cen artykułów. Skoro już tu przyszłam to zaopatrzyłam się też w inne artykuły : świeże żeberka do smażenia 10.99 zł/kg (promocja), tradycyjnie kajzerki 0,29 zł/ szt. I wodę mineralną nie-gazowaną Muszyna bo po 1,19 zł/ butelka 1,5 litra ( promocja), serek homogenizowany 4,19 zł/op.( to sporo) z małym dodatkiem – łyżeczka fikuśnie ozdobiona „małym głodem”( pewnie cena większa za ten dodatek). Obsługa jak zwykle bez zarzutu, mili ,uprzejmi, życzliwi, chętnie doradzają, odpowiadają na ewentualne pytania. Stanęłam do kasy , a tu niespodzianka – z okazji Dnia dziecka rozdają balony firmowe klientom – też dostałam 2 sztuki dla dwójki dzieci. Stanęłam jako siódmy klient do kasy a tu dwie dziewczyny przyszły do sąsiednich stanowisk kasowych i już kolejka zniknęła. Bez zbędnego oczekiwania zostałam obsłużona, zapłaciłam sporo ale i też zakupy nie były doraźne, dla dzieci dostałam balony i już mnie nie było. W sklepie jak zazwyczaj porządek, miedzy regałami można swobodnie się przemieszczać mimo wielu obecnych klientów. Pracownicy z dala widoczni dzięki charakterystycznemu odzieniu .

DORA_1

03.06.2011

EKO

Placówka

Nie zgadzam się (30)
Przechodząc obok wstąpiłam...
Przechodząc obok wstąpiłam bo potrzebowałam mleko dla dziecka Bebilon, wzięłam koszyk i ruszyłam miedzy półki, choć nie lubię za bardzo tego sklepu ze względu na utrudnione poruszanie się miedzy półkami za sprawą rozmieszczenia, trzeba uważać aby nie strącić lub przewrócić jakiegoś artykułu. Sklep jest nie duży lecz bardzo duży, ale towaru jest taka ilość, że zamiast zachęcać, przytłacza klienta, w dodatku zaduch upalnej pogody nie sprzyja klientom ( mam na myśli siebie, za innych nie wypowiadam się). Nie musiałam długo szukać bo akurat tuż za barierką wejściowa stał regał z różnymi rodzajami mleka dla dzieci. Znalazłam interesujące mnie i „zdębiałam” – 48,99 zł/op. 900 g, - zdzierstwo to za delikatnie, jak pamiętam to kupuję je poniżej 40 zł ( w EKO lub Biedronce), zrezygnowałam bez namysłu i od razu pożałowałam ,że tu weszłam, „ki diabeł mnie podkusił”, teraz do wyjścia musiała przeciskać się miedzy półkami i klientami, aby wyjść bo powrotem przez barierkę wejściową nie ma szans i muszę przejść przez stanowisko kasowe. A swoją drogą to właściciel chyba nie prowadzi czegoś co nazywa się analizą rynkową, a powinien, rozumiem 2 zł drożej, ale ponad 10 zł, to już nie brak kompetencji tylko zwykłe cwaniactwo handlowe, „chcesz to bierz, nie to wypad”. Dziwią mnie tylko obecni klienci, być może to przyjezdni dla których, jeśli mieszkają na wioskach to i tak okazja, bo małe wiejskie sklepiki to dopiero „golą i strzygą” cenami, konkurencji tam brak. Dobrnęłam do stanowiska kasowego, udało mi się nic z półek nie strącić i przechodzę obok stojących do kasy klientów a tu słyszę: halo proszę pani – głos kasjerki; ja nic nie mam odpowiadam; kasjerka trochę zmieszana zawiesiła głos, a ja kontynuuję – chciałam mleko Bebilon, ale jest tak drogie ,że nie wzięłam. Jeszcze tylko brakowało aby mnie na kontrolę osobistą wzięli – skandal, przecież wejście do sklepu nie jest równoznaczne z obowiązkiem zakupu czegokolwiek. Obsługujące powinny to wiedzieć, może i wiedzą ale zapewne monitoring sklepu wykaże, że nie zareagowała na mnie bez towaru i może „pójdzie na dywanik do szefa”. Jeśli zatrzymanie mnie przez kasjerkę można nazwać obsługą to była to "obsługa inaczej"

DORA_1

03.06.2011

Bort Wimar

Placówka

Grodków, Warszawska 2

Nie zgadzam się (2)