Opinie użytkownika (902)

Chciałam dopisać się...
Chciałam dopisać się do listy wyborców w Krakowie na czas wyborów prezydenckich. W tym celu udałam się do Urzędu Miasta. Przy wejściu zapytałam pana siedzącego w miejscu o nazwie „Informacja”, gdzie mam się udać. Pan powiedział, że ma górę. Na moje pytanie gdzie dokładnie, usłyszałam, że tam jest tylko jedna kolejka. Kolejka faktycznie była imponująca – na około około 50 osób. Na szczęście obsługa odbywała się w dwóch lub trzech okienkach i przebiegała sprawnie. Szkoda tylko, że nie było żadnej widocznej informacji i wszystkiego trzeba było dowiadywać się od ludzi stojących już kolejce – choćby to, skąd pobrać formularz do wypełnienia, bo nie było ich dostępnych na stoliczku przy kolejce. Tutaj pomagali sobie sami petenci – ktoś z zapisujących przyniósł więcej i dostałam też jeden dla siebie. Szkoda, że o tym nie pomyśleli pracownicy. Osoby, które chciały załatwić cokolwiek innego nie musiały czekać w kolejce, ale o tym, że w niektórych okienkach odbywają się inne czynności informowała tylko mała karteczka wywieszona nad okienkiem, napisana nie koniecznie w sposób zrozumiały dla ogółu. Urzędniczka wydająca zaświadczenia zameldowanym w Krakowie, którzy będą głosowali poza Krakowem co jakiś czas głośno krzyczała na salę, że osoby przychodzące po zaświadczenie mają bez kolejki przychodzić do niej. Litości. W kolejce nie czekałam zbyt długo. Urzędniczka, która mnie obsługiwała była uprzejma i sama od siebie starała się mi pomóc. Zapytała mnie, czy wiem, w jakiej komisji będę głosowała. Ponieważ wiem, gdzie znajduje się lokal wyborczy, ale nie wiem jaki jest jego adres ani jaki to numer komisji, powiedziałam jej że nie wiem dokładnie. Na co pani zaczęła szukać w dokumentach, podała mi numer szkoły w której będzie komisja i ulicę, przy której ta szkoła się znajduje. Powiedziała jeszcze, żebym się na wszelki wypadek upewniła na obwieszczeniach. Zapewniła mnie jeszcze, że do głosowania wystarczy mi teraz sam dowód. I wszystkich tych informacji udzieliła sama, bez mojego pytania. Tak więc moja ocena byłaby znacznie wyższa, gdyby całe dopisywanie do list wyborczych było trochę lepiej zorganizowane przez Urząd i trochę lepiej funkcjonowałaby informacja.

Astrum

12.06.2010

Urząd Miasta Kraków

Placówka

Kraków, Aleja Powstania Warszawskiego 10

Nie zgadzam się (27)
W poszukiwaniu firmy,...
W poszukiwaniu firmy, która mogłaby zamontować nam zmywarkę udałam się do budynku, w którym mieściła się firma, która kiedyś założyła nam mebelki w kuchni. Okazało się, że tej firmy dawno już nie ma, obecnie znajduje się tutaj Avans. Pracująca w sklepie pani nie widziała żadnego problemu, poszła po wizytówkę montażysty, który z nimi współpracuje. Wszystko to odbyło się w bardzo miłej, swobodnej atmosferze. Jeszcze tego samego dnia umówiliśmy się z montażystą, przyjechał następnego dnia, ocenił sytuację. Określił, że nie ma żadnego problemu z montażem zmywarki, trzeba tylko dokupić jakąś tam część, tym on już się zajmie, natomiast jest problem z zabudową szafki. Drzwiczki, które mamy, które według poprzedniej firmy miały idealnie pasować do zmywarki, niestety nie pasują w ogóle. I ciężko będzie dokupić, bowiem okleiny nie są już produkowane. Pan zasugerował nam zakup zwykłej zmywarki wolno-stojącej, którą można wpasować w to samo miejsce. Powiedział nam również, że możemy podejść do firmy, zapytać dekoratora, może doradzi nam coś, co będzie pasowało. Ponieważ do firmy mamy blisko, udaliśmy się tam od razu. Na miejscu okazało się, że nie żadnych oklein w takich kolorach jak nasza (niebieska) i że już zaprzestano ich produkcji. W takiej sytuacji pozostało nam albo wymieniać wszystkie fronty, albo mieć jeden zupełnie inny, albo kupić zmywarkę wolno-stojącą. Zdecydowaliśmy się na to ostatnie rozwiązanie. W sklepie było tylko kilka rodzajów zmywarek, w tym bodajże 3 wąskie, wolno-stojące. Zdecydowałam się w taki razie od razu na Boscha. Pani pracująca w sklepie była bardzo miła, zachęciła do zakupu, powiedziała, że na tą zmywarkę jest aktualnie 5-cio letnia gwarancja, oczywiście w tej samej cenie. Opowiedziała, w jaki sposób mamy postąpić, żeby otrzymać tą gwarancję. Za sprzęt od razu zapłaciliśmy kartą kredytową. Nie musieliśmy dopłacać żadnych dziwnych „opłat logistycznych”, tak jak to było w niektórych sklepach internetowych. Umówiliśmy się też od razu na dostawę, razem z montażem. W umówionym dniu przyjechali panowie razem ze zmywarkę. Mieli ze sobą od razu wszystkie części potrzebne do podłączenia. Praca zajęła im około godziny. Na zakończenie udzielili krótkiej instrukcji obsługi. Za usługę chcieli nawet mniej niż było pierwotnie ustalone. Jestem bardzo zadowolona ze sklepu. Pomimo, że zakup był realizowany przez dwie firmy, Awans i firmę montującą nie było żadnego problemu ze współpracą tych firm ze sobą. Nie było żadnych dyskusji odnośnie osobnych kosztów dostawy i wniesienia. Ogólnie wszystko na najwyższym poziomie. I zmywarka wcale nie była droga.

Astrum

10.06.2010

Avans.pl

Placówka

Kraków, Wyki 5

Nie zgadzam się (24)
Chcę pochwalić kontakt...
Chcę pochwalić kontakt z klientem i zrozumienie, jakie wykazali pracownicy firmy w stosunku do nieprzewidzianej sytuacji jaka może się zdarzyć klientowi. Kilka lat temu kupowaliśmy meble do kuchni. Pracownicy firmy, którzy montowali nam zabudowę powiedzieli, że jedna z szafek jest przystosowana do wstawienia tam zmywarki do naczyń, jeżeli w przyszłości byśmy chcieli. Drzwiczki z szafki będzie można wtedy przykręcić do zmywarki. Aktualnie zdecydowaliśmy się na zmywarkę, do zabudowy, do wstawienia w to właśnie miejsce. Zamówiłam stosowną zmywarkę w sklepie, upewniając się, czy będzie ją można odebrać w ciągu 1 – 2 dni. Pan z którym rozmawiałam dokładnie opisał mi, jak wygląda procedura, ile będę czekać na potwierdzenie przelewu, jeżeli zdecyduję się zapłacić przelewem, ile trzeba będzie czekać na przygotowanie zamówienia, jeżeli będę płacić gotówką przy odbiorze. Ponieważ umówiłam się na zapłatę gotówką a składając zamówienie przez roztargnienie zaznaczyłam przelew po chwili sprzedawca zadzwonił upewnić się, jak chcę dokonać płatności. Tego dnia po południu przyszła ekipa, która miała przeprowadzić montaż zmywarki. Przyszli zobaczyć jak wygląda sytuacja, jakie części trzeba dokupić itp. Okazało się, że wcale nie jest tak miło z montażem zmywarki do zabudowy, jak sobie wyobrażaliśmy. Nie ma możliwości zamontowania drzwiczek z wcześniejszej szafki, bo mają trochę inny wymiar niż drzwiczki do zmywarki. Po prostu firma (już nieistniejąca) kilka lat temu wprowadziła nas w błąd. Nie będzie też można dokupić łatwo takich drzwiczek, ponieważ prawie wszystkie firmy zaprzestały produkcji tego koloru oklein. Ponieważ nie wiedzieliśmy, co robić, ani jak rozwiąże się sprawa z naszą zmywarką zadzwoniliśmy do firmy Najlepsi AGD RTV i wyjaśniliśmy sprawę. Pracownik odniósł się z pełnym zrozumieniem do sprawy i zamówienie zostało anulowane bez żadnego problemu. Na marginesie, firma ma bardzo ciekawą politykę kreowania wrażenia, że w tej branży jest duża konkurencja. Kiedy szukałam określonego modelu zmywarki w Ceneo wyskoczyło mi kilka firm sprzedających je, z odbiorem w Krakowie. Kiedy zaczęłam dokładniej oglądać strony, okazało się, że wszystkie oferują odbiór osobisty w dokładnie tym samym miejscu, czyli to wszystko jedna firma – ale zajętych jest kilka pierwszych pozycji w porównywarce.

Astrum

09.06.2010
Nie zgadzam się (21)
Chcę pochwalić najnowsze...
Chcę pochwalić najnowsze działania Miejskiego Przedsiębiorstwa Komunikacyjnego w Krakowie. Jest to firma, która usiłuje przekonać mieszkańców Krakowa, że lepiej jest poruszać się po Krakowie komunikacją miejską niż autobusem. Niestety to się dobrze sprawdza tylko odnośnie wyjazdów do centrum, gdzie są znaczne utrudnienia w parkowaniu. Generalnie na krótsze dystanse lepiej jest jeździć rowerem (nie zawsze można go bezpiecznie zaparkować) lub samochodem. Zwłaszcza, jeżeli jedzie się samochodem w dwie osoby to już wychodzi znacznie taniej niż autobusem czy tramwajem. Chyba MPK sobie wreszcie zdało z tego sprawę i wprowadziło bilety 15 minutowe, po 1,80 zł, tańsze niż normalny bilet (po 2,50 zł). To mimo wszystko w dalszym ciągu jest dość drogo, zwłaszcza przy przejechaniu 4 – 5 przystanków, ale zawsze krok w dobrą stronę. Szkoda tylko, że bilet wprowadzony został bardzo po cichu, nawet ludzie jeżdżący codziennie tramwajem niekoniecznie o nim słyszeli.

Astrum

09.06.2010

MPK Kraków

Placówka

Nie zgadzam się (16)
Bardzo sympatyczny osiedlowy...
Bardzo sympatyczny osiedlowy sklep mięsny. Zajrzałam do niego właściwie przez przypadek. W pierwszej chwili nawet pomyślałam, że nie wiele tu kupię. W sklepie był niewielki wybór towaru. Stanęłam jednak w kolejce. To co potrzebowałam jednak kupiłam bez problemu – trochę mięsa i trochę wędliny. Sprzedawczyni uśmiechnięta, wesoła, doskonale nawiązywała kontakt z klientami. Wyroby okazały się bardzo smaczne.

Astrum

09.06.2010

Spyrka

Placówka

Kraków, Rusznikarska 14/2

Nie zgadzam się (16)
Chciałam skomentować pracę...
Chciałam skomentować pracę człowieka, który roznosi paczki Poczty Polskiej w rejonie w którym mieszkam. Najpierw walczyłam długo, żeby awiza wkładał do skrzynki, a nie w drzwi. Oczywiście bezskutecznie. Zdarzało się już, że znajdowałam awizo leżące na środku klatki schodowej, podeptane i brudne. Pewnie nie gdyby nie było mnie kilka dni spokojnie sprzątaczka wymiotłaby je na śmietnik. Niestety pan (bardzo zresztą sympatyczny), jest zatrudniony chyba na jakiś wyższych prawach, bo nie ma niego wpływu ani poczta na której odbieram przesyłki (nie jest ich pracownikiem) ani poczta w Płaszowie, która rozdziela korespondencję (przez telefon powiedzieli mi tylko, że postarają się mu przekazać). Więc w dalszym ciągu znajduję awiza na ziemi lub wetknięte w drzwi. Na szczęście niezbyt często, bo pan stara się dostarczać paczki w takich godzinach, kiedy ktoś jest w domu lub zostawiać sąsiadowi. Zazwyczaj na awizie podany jest numer telefonu do doręczyciela i informacja do której godziny można odebrać od niego paczkę. Wolałabym poszukać go osobiście niż stać w kolejce na poczcie. Tego dnia wróciłam do domu i oczywiście znalazłam w drzwiach awizo. Widzę na awizie, że będzie miał paczkę do 20-tej. Była godzina 19:45. Dzwonię. Dowiaduję się, że paczka już dawno została oddana na poczcie i mogę ją sobie stamtąd odebrać. To po co pisał, że można od niego do 20:00?

Astrum

09.06.2010

Poczta Polska

Placówka

Nie zgadzam się (23)
Ponieważ powódź w...
Ponieważ powódź w Krakowie dotknęła też moją rodzinę udałam się do Selgrossa w poszukiwaniu pompy, pozwalającej odpompować wodę z zalanego domku. Sklep jest duży, czysty. W zasadzie jest w nim niewielu klientów, bo leży na uboczu. Chciałam kupić pompę i czajnik bezprzewodowy. Czajnik wybrałam łatwo – było dostępnych kilkanaście modeli w różnych cenach, kolorach wzorach, ale pompy nie umiałam znaleźć. W końcu poszukałam pracownika i poprosiłam go o pomoc. Powiedział mi, gdzie leżą pompy. Niestety nie kupiłam, gdyż potrzebowałam z napędem spalinowym a dostępne były tylko elektryczne. Kolejki do kas niewielkie, obsługa sprawna. Ogólnie sklep nieźle zaopatrzony, miło robi się w nim zakupy, tylko bardzo na uboczu.

Astrum

09.06.2010

Selgros

Placówka

Kraków, Nowohucka 52

Nie zgadzam się (28)
Zadzwoniła do mnie...
Zadzwoniła do mnie pani reprezentująca Bank Zachodni WBK. Była bardzo uprzejma, nie ukrywała celu w jakim ma zamiar przeprowadzić ze mną rozmowę – pozyskanie nowego klienta. W chwili, kiedy wyjaśniłam jej z jakiego powodu takie spotkanie nie ma sensu, ponieważ i tak nie mam w tym momencie możliwości skorzystania z jej propozycji, pani powiedziała, że w takim razie nie chce się mi narzucać, podziękowała za rozmowę i rozłączyła się. Wszystko odbyło się w bardzo miłym tonie. To był mój pierwszy kontakt z tym bankiem i nawet jeżeli w tym momencie nie miałam możliwości skorzystania z jego usług to zostanie mi w pamięci, że w tym banku pracują profesjonaliści.

Astrum

08.06.2010
Nie zgadzam się (28)
Kupowałam preparaty do...
Kupowałam preparaty do pielęgnacji paznokci. Sprzedawczyni, młoda miła dziewczyna widziała który preparat do czego służy i czym się różnią (nie wchodziłam w detale, tylko ogólne zastosowanie). Oglądałam też lakiery do paznokci (moja słabość, zwłaszcza w Inglocie, który ma bajeczny wybór kolorów). Dziewczyna powiedziała, że tam na końcu znajdują się kolory pastelowe, najmodniejsze w tym sezonie. Były trochę mało wyeksponowane, nie wiem, czy sama bym je zauważyła. Kolorów pastelowych było 6. Zaczęłam je próbować na paznokciach. Sprzedawczyni doradziła, który jest najmodniejszy. Z uśmiechem skorygowała mnie, że nie jest to zielony, tylko miętowy. Pokazała mi też, jak ten kolor wygląda na jej paznokciach. Ręce miała zadbane, starannie pomalowane. W czasie rozmowy zachowywała się spokojnie, naturalnie i życzliwie. Nawiązywała kontakt wzrokowy i umiała doradzić. Jedynie w chwili, gdy wybrałam odżywkę i zastanawiałam się nad lakierem nie umiała nawiązać kontaktu, ani w naturalny sposób poczekać, aż zdecyduję się na coś jeszcze, tylko miała postawę napiętą, jakby chciała jak najszybciej zakończyć transakcję i pozbyć się mnie. Ale ogólnie bez zarzutu.

Astrum

08.06.2010

INGLOT

Placówka

Kraków, Bora - Komorowskiego 37

Nie zgadzam się (20)
Jestem zaskoczona polityką...
Jestem zaskoczona polityką Biedronki na portalu jakoscoslugi.pl. Pamiętam, że kiedyś firmy odpowiadające klientom udzielały odpowiedzi starały się te odpowiedzi spersonalizować i zindywidualizować. Odpowiadało się „Szanowny panie/szanowana pani (tu imię), ewentualnie szanowana klientko/szanowny kliencie (jeżeli oceniający używał nicka zamiast imienia)”. Odpowiedź w jakiś sposób dotyczyła problemu poruszanego przez oceniającego lub wyrażała podziękowanie za zamieszczenie opinii. Oczywiście nie analizowałam wszystkich wypowiedzi firm na tym portalu, ale zauważyłam takie odpowiedzi. Obecnie widzę, że standardowo pojawia się tekst „Dziękujemy za zgłoszenie obserwacji na temat naszej firmy. Z uwagą analizujemy opinie klientów i staramy się wyciągać z nich wnioski. Po analizie zgłoszonego zagadnienia udzielimy szerszej odpowiedzi.” Przejrzałam opinie wystawione firmie do około miesiąca wstecz, nigdzie nie widziałam zamieszczonej szerszej odpowiedzi. Jeżeli firma odpowiada indywidualnie, to może lepiej, żeby zamieszczała odpowiedzi na niektóre zarzuty na portalu, publicznie, ponieważ nie ukrywam, interesuje mnie podejście firmy do problemów, które się pojawiają i to, w jaki sposób firma traktuje klientów zadających sobie trud zgłaszania nieprawidłowości. W tym momencie, po tej odpowiedzi, która pokazała się pod moim postem chyba sekundę po jego opublikowaniu mam wrażenie, że firma udaje, że interesują ją to co ja mam do powiedzenia i wybrała sobie sposób udawania wymagający najmniej wysiłku i pracy. I mam nieodparte wrażenie, że nie zadaje sobie żadnego trudu sprawdzenia i udzielenia odpowiedzi na kwestie poruszane na portalu. Ot taka „ściema” że dbamy o klienta. Jeżeli Biedronka ma odpowiadać w ten sposób, to naprawdę lepiej, żeby nie odpowiadała w ogóle.

Astrum

07.06.2010

Biedronka

Placówka

Nie zgadzam się (24)
Poszłam do sklepu...
Poszłam do sklepu Tchibo specjalnie po kawę ziarnistą. Właściwie nie piję innej, tylko ziarnistą mieloną w młynku. Rzadko kupuję ją akurat w Tchibo. Tego dnia byłam w pobliżu Galerii Krakowskiej i weszłam do sklepu. Zakupy robiło tam bardzo dużo ludzi. Obsługiwały trzy panie – jedna część kawiarnianą, druga przy kasie, trzecie przynosiła, donosiła, podawała różne rzeczy. Kolejka do kasy była spora, czekałam około 15 minut. Do wyboru było kilka gatunków kaw. Sprzedawczyni była uprzejma i uśmiechnięta, ale jej odpowiedzi były bardzo schematyczne – jeżeli stało się w kolejce i słuchało jak sprzedawczyni dokładnie w ten sam sposób, dokładnie tymi samymi słowami zwraca się do pięciu kolejnych osób, używa tych samych argumentów i poleca dokładnie te same kawy (w sklepie było tylko kilka rodzajów kawy na wagę, więc za bardzo nie miała co polecać), pryskało całe poczucie bycia obsługiwanym w sposób indywidualny. Do tej pory idąc do Tchibo i kupując tam coś czułam się jak ktoś wyjątkowy, specjalnie obsłużony, traktowany indywidualnie i miałam poczucie, że sprzedawczyni wybiera specjalnie dla mnie najlepszą kawę. Po tej wizycie cała magia kupowania kawy w Tchibo zniknęła. Niestety.

Astrum

07.06.2010

Tchibo

Placówka

Kraków, ul. Pawia 5

Nie zgadzam się (25)
29.04.2022
Odpowiedź firmy
Szanowna Pani, na wstępie dziękuję, że znalazła Pani czas, aby wyrazić opinię na temat jakości obsługi w naszym sklepie w Galerii Krakowskiej. Pani opinia jest dla nas cenną wskazówką, którą podzielimy się z pracownikami sklepu. Naszym priorytetem jest doskonalenie serwisu. Dlatego w imieniu firmy Tchibo zapewniam, że dołożymy wszelkich starań aby indywidualnie traktować każdego Klienta. Mam jednocześnie szczerą nadzieję, że kolejne doświadczenia z marką Tchibo zostawią same miłe wspomnienia. Pozdrawiam serdecznie. Ilona Wróblewska/ Tchibo Warszawa
Przechodziłam koło sklepu...
Przechodziłam koło sklepu Biedronka. Był bardzo przyjemny, ciepły dzień, nabrałam dużej ochoty na lody. Chyba nigdy jeszcze nie kupowałam lodów w tym sklepie. W zamrażarce było kilka rodzajów do wyboru. Zdecydowałam się na czekoladowe. Przy kasie stało kilka osób, ale obsługa przebiegała bardzo sprawnie. Trochę śmieszne wydawało się sugerowanie mi przez kasjerkę zakupu reklamówki do dwóch lodów rożków, standardy standardami, ale zdrowy rozsądek też powinien być zachowany. Sklep czysty, przyjemnie się w nim przebywało.

Astrum

07.06.2010

Biedronka

Placówka

Kozienice, Warszawska 34

Nie zgadzam się (21)
Ponieważ szukam butów...
Ponieważ szukam butów sportowych zajrzałam do sklepu Sizeer. Weszłam, stanęłam przed półką z obuwiem damskim. Po dosłownie minucie podszedł do mnie pan z obsługi i zaproponował pomoc. Bardzo chętnie skorzystałabym z pomocy i wybrała sobie jakieś buty, niestety na półce nie było nic ładnego. Kilkanaście zwyczajnych modeli, przeciętne fasony i brzydkie modele. Niestety sama obsługa nie wystarczy, trzeba jeszcze mieć w sklepie coś, co klient chciałby kupić.

Astrum

07.06.2010

Sizeer

Placówka

Kraków, Bora-Komorowskiego 37

Nie zgadzam się (13)
Zajrzałam do sklepu...
Zajrzałam do sklepu Ives Rocher w poszukiwaniu produktów do pielęgnacji paznokci. W sklepie były dwie sprzedawczynie. Klientów do obsługi w tym momencie nie było, pojedyncze osoby zaglądały do sklepu i wychodziły. Kiedy weszłam do sklepu jedna ze sprzedawczyń zajęta była myciem podłogi. Po chwili zobaczyłam, że obie zajęte są liczeniem czegoś na kasie. Stałam przy produktach do paznokci, oglądałam je. Zastanawiałam się, czy to wszystko co jest, czy są tego rodzaju preparaty jeszcze w innym miejscu. Chciałam też dowiedzieć się coś więcej o tych produktach. Żadna ze sprzedawczyń nie podeszła do mnie, chociaż spędziłam w sklepie ładnych kilka minut. Nie przeszkadzałam im w liczeniu, ponieważ wyglądało to, jakby miały coś ważnego do liczenia. Ale po chwili do wejścia do sklepu podszedł jakiś znajomy tych pań z małym dzieckiem w wózku i obie sprzedawczynie zostawiły sklep i wyszły porozmawiać z tym mężczyzną i pobawić się z dzieckiem. W takim razie ja też opuściłam sklep nie robiąc żadnych zakupów.

Astrum

07.06.2010

Yves Rocher

Placówka

Kraków, Bora - Komorowskiego 37

Nie zgadzam się (26)
Miałam nieprzyjemność podróżować...
Miałam nieprzyjemność podróżować na trasie Katowice – Kraków pociągiem PKP Przewozów Regionalnych. Dawniej pociągi te nazywały się po prostu osobowymi, jak nazywają się teraz sama nie wiem. Kilka lat temu, gdy dużo podróżowałam po Polsce pociągami odpowiadała mi względna prostota komunikacji, łatwość sprawdzenia możliwych połączeń, możliwość wożenia ze sobą roweru, psa i bagaży i stosunkowo niski koszt. Niestety obecnie widzę, że firma ta jest coraz mniej przyjazna dla klienta. Kiedyś kupowałam bilet w dowolnej kasie, obecnie na dworcu są kasy dwóch firm, nie mam czasu ani ochoty dowiadywać się, czy mogę bilet na przykład na pociąg Przewozów Regionalnych kupić w kasie Intercity, zwłaszcza że kas jest tylko kilka i są do nich kolejki. Szczęśliwie zdążyłam doczekać się biletu we właściwiej kasie. Kasjerka była średnio uprzejma i kontakt z klientem ograniczała do minimum – nie odzywała się w ogóle, podawała bilet i wydawała resztę. Dworzec był koszmarnie brudny. Wsiadłam do pociągu, który również był potwornie brudny i przesiąknięty zapachem starego brudu. Cena za przejazd wynosiła 15 złotych – bardzo dużo, zważywszy na fakt, że na tej trasie można przejechać busem za 8 złotych. Czas przejazdu – dwie godziny, w tym 15 minut spóźnienia. Pociąg wjechał na inny peron, niż był pierwotnie zapowiadany – bardzo utrudnia życie w przypadku podróży z większą ilością bagaży. Niestety, jeżeli porówna się ofertę konkurencji – czysty autokar za 8 złotych jadący niecałe półtorej godziny i wysadzający pasażerów zawsze w tym samym miejscu na dworcu to traci się najmniejszą ochotę na korzystanie z usług PKP.

Astrum

06.06.2010

PKP Intercity

Placówka

Nie zgadzam się (19)
Chciałam polecić Zakład...
Chciałam polecić Zakład fryzjerstwa awangardowego Lucjan w Rudzie Śląskiej. Do zakładu nie jest łatwo się dostać, szczególnie jeżeli chcemy być strzyżeni przez Mistrza (Lucjana), trzeba umawiać się czasem z kilkumiesięcznym wyprzedzeniem ale jest warto. Wszystkie pracujące w zakładzie panie i sam Mistrz znają się na swoim fachu rewelacyjnie. Fryzury w ich wykonaniu są proste, bardzo twarzowe, dopasowane do wyglądu i sylwetki strzyżonej osoby. Jestem klientką tej firmy od wielu lat, za każdym razem zdaję się na osobę strzygącą z wyborem uczesania, mówiąc tylko jakiej mniej więcej długości chciałabym mieć włosy i za każdym razem jestem zachwycona. Tak jak już pisałam, minusem jest koszmarnie długi czas oczekiwania, w tym momencie najbliższy wolny termin u Mistrza będzie być może we wrześniu! Strzyżenie jest dość drogie, ale uważam, że warte swojej ceny.

Astrum

06.06.2010

Lucjan

Placówka

Ruda Śląska, Górnicza 1

Nie zgadzam się (15)
Chciałam polecić klub...
Chciałam polecić klub Selekcja w Katowicach. Zajrzałam tam koło południa. Wewnątrz siedział tylko jeden klient. W pierwszej chwili nie byłam zachwycona, bo w lokalu można było palić, a unikam takich miejsc. Ale na szczęście w czasie naszego pobytu nie było nikogo palącego. Ponieważ zależało mi na czasie podeszłam do pracownika i poprosiłam o menu. Uprzejmy pan podał dwie karty. Po wybraniu potraw pracownik przyjął zamówienie. Na jedzenie trzeba było czekać około 20 minut. Pan, który je przyniósł zasugerował ewentualne zmiany w dodatkach do potrawy. Po chwili podszedł i zapytał, czy smakuje i czy wszystko w porządku. Jedzenie było bardzo smaczne, a porcje duże, obsługa na wysokim poziomie. Serdecznie wszystkim polecam.

Astrum

06.06.2010

Selekcja

Placówka

Katowice, Słowackiego 22

Nie zgadzam się (15)
Kupowałam w tym...
Kupowałam w tym sklepie w prezencie bieliznę. Towar otrzymałam w rekordowo szybkim czasie – zamówienie złożyłam w niedzielę, od razu opłaciłam, w poniedziałek dostałam e-mail, że zamówienie jest realizowane, zostanie wysłane dzisiaj i o fakcie wysyłki zostanę poinformowana. Tegoż samego dnia wieczorem dostałam e-mailową informację, że towar został wysłany. Adresat otrzymał go w środę rano. Prosiłam o wysłanie na inny adres niż mój, co oczywiście zostało zrealizowane. W sklepie był bardzo duży wybór towaru w mniej typowych rozmiarach. Dostawa została zrealizowana bardzo szybko. Kontakt e-mailowy z klientem jest dokonały. Sklep Bellina można polecać każdemu jako wzór sklepu internetowego.

Astrum

06.06.2010

Bellina.pl

Kontakt online

Nie zgadzam się (33)
Kupiłam dwie książki...
Kupiłam dwie książki w księgarni poczytaj.pl. Ponieważ księgarnia ma siedzibę niedaleko mnie napisałam, że odbiorę książki osobiście. Dostałam od nich bardzo miły e-mail z informacją, że książka powinna być następnego dnia (w piątek) po południu. Godziny odbioru były wyznaczone bardzo rygorystycznie, do 15:30. Oczywiście, skoro zdecydowałam się na odbiór osobisty zgodziłam się dotrzymać tego terminu. W chwili gdy wchodziłam do księgarni przeczytałam na drzwiach, że jest czynna do 17:00. Gdybym wcześniej wiedziała, łatwiej byłoby mi odebrać swoje zakupy. Ale najbardziej zdziwiłam się wieczorem. Książki odebrałam przed południem, w środę, a tego samego dnia po południu dostałam e-mail, że w piątek (po Bożym Ciele), księgarnia będzie zamknięta i odbiór będzie niemożliwy. Księgarnia ma duży wybór książek, łatwy i intuicyjny w obsłudze sklep, ale nieco szwankuje kontakt z klientem.

Astrum

06.06.2010

poczytaj.pl

Placówka

Nie zgadzam się (20)
W czasie powodzi...
W czasie powodzi dwa tygodnie temu byłam z dala od Krakowa (mojego miasta) i starałam się cały czas śledzić wydarzenia, doniesienia odnośnie powodzi. Wiadomości szukałam głównie w internetowych wydaniach gazet. Dużo czytałam informacji w internetowym wydaniu krakowskiej Gazety Wyborczej i byłam przerażona ilością błędów rzeczowych, jakie pojawiły się w artykułach, nie koniecznie tych dotyczących powodzie, ale w ogóle. Bardzo dużo błędów dotyczyło lokalizacji ulic i innych miejsc, tak jakby osoba pisząca nie znała w ogóle miasta, a nawet nie zadała sobie trudu spojrzenia na mapę. Niestety, taki brak rzetelności stawia pod znakiem zapytania wiarygodność gazety w ogóle, bo jeżeli nie przeszkadza im mijanie się z prawdą w tych sprawach, to mogą pisać co im ślina na język przyniesie na każdy inny temat. Szkoda, bo do tej pory miałam Gazetę Wyborczą za solidną gazetę.

Astrum

01.06.2010
Nie zgadzam się (26)

Strefa Gwiazd Jakości Obsługi