Opinie użytkownika (635)

Obserwacja dotyczy popołudniowego...
Obserwacja dotyczy popołudniowego piątkowego pobytu w restauracji z grupą znajomych. Restauracja posiada taras widokowy z piękną panoramą na Wawel i Wisłę, zachęcające miejsce jeżeli chodzi o widok . Dzień był ciepły, troszkę wietrzny, taras otwarty. Kilka stolików zajętych na tarasie. Gdy wybraliśmy swoje miejsce nie od razu zjawiła się obsługa, na wyraźne skinienie, iż prosimy o kartę dopiero kelner podszedł. Czas realizacji zamówienia krótki /być może dlatego, iż w tym momencie zamawialiśmy samo piwo ?/. Kolejne zamówienie dotyczyło pizzy. W opisie z karty trudno doczytać się parametrów /waga, średnica ?/ wymienione są tylko cena, składniki i dla jakiej ilości osób powinno starczyć. Minus za opis oferty. Kilkanaście minut czekania. Byliśmy głodni, ale to co dostaliśmy na talerzu trudno nazwać pizzą. Ciasto typu kukurydziane, plaster sera /nie roztopiony/ i zimne plastry pomidora - wrażenie, jakby dopiero co wyjęte z lodówki na wierzchu, mocno polane oliwą. Zamówiliśmy piwo, bowiem tego nie dało się jeść bez dodatku. Nie polecam. Jeszcze taka uwaga, jeżeli restauracja promuje się najwyżej położonym tarasem w mieście, wypadałoby, aby duże kwiaty w donicach stały w miejscu na tyle bezpiecznym, aby nie obawiać się, że pod wpływem wiatru donica zahaczy o stolik. Przy płatności mimo kilku osób – kelnerów za barkiem w środku, długo musiałam czekać, aż kelner, który przyjmował zamówienie wróci od kolejnego klienta i rozliczy się z nami. Toalety nie zachęcające do korzystania. Czysto, ale o remont aż się prosi.

czystairlandia

09.05.2010

Restauracja Panorama

Placówka

Kraków, Al. Krasińskiego 1-3

Nie zgadzam się (31)
Moim zdaniem Delikatesy...
Moim zdaniem Delikatesy Alma Market to bardzo dobrze zaopatrzony sklep jeżeli chodzi o artykuły spożywcze. Niestety ceny są o wiele większe niż w innych placówkach. Plusem tego miejsca jest np. to, że kupić możemy artykuły pochodzenia zagranicznego, których nie dostaniemy w innych sklepach /wybór poprzez słodycze, kawę, herbatę, nabiał, ryż, makarony itp./.Bardzo duży wybór artykułów spożywczych z wyższej półki – elegancko zapakowanych, które mogą być przeznaczone np. na prezent. Koszyki w sklepie czyste, bez ulotek, woreczków po poprzednich klientach, wygodne do zakupów. Sklep dobrze oświetlony, czysty, towar dobrze wyeksponowany. Za mało czytników elektronicznych - w przypadku wątpliwości z ceną długo trzeba szukać miejsca gdzie są umieszczone, niestety nie są oznaczone wyraźnie. Towar na półkach prawidłowo eksponowany jeżeli chodzi o ceny, nie są poprzestawiane, wyraźne. Dużym ułatwieniem byłoby, aby pracownicy obsługi sklepu pracujący na sali byli ubrani np. w wyróżniające się kolorem koszulki. Szukając takiej osoby kilkakrotnie trafiłam na przedstawiciela jakiejś marki, który tylko wystawiał i promował towar. W tym dniu robiłam między innymi przedświąteczne zakupy słodyczy do koszyczka (jajka wielkanocne, króliki itp.). Towar wystawiony na dużym osobnym stanowisku, promowany przed kasami był niedokładnie oznaczony. Masa towaru i cena bardzo często dotyczyła innej pozycji /wyraźnie reklamowana na żółtych planszach wywieszonych nad towarem miała zachęcić do zakupów/. W większości przypadków ceny nie były zgodne z towarem przy którym były wyraźne promocyjne tabliczki. Już z zasady, gdy są wątpliwości szukam czytnika i sprawdzam. Obsługa kas przyjazna dla klienta, grzeczna, sprawnie obsługuje płatności.

czystairlandia

09.05.2010

Alma Market

Placówka

Kraków, ul. Pilotów 6

Nie zgadzam się (25)
Przypadkowo w tym...
Przypadkowo w tym dniu znalazłam się w pobliżu tej księgarni. Czasami zaglądam tutaj poszukując konkretnego tytułu, bywa, że odchodzę, bowiem jest dużo klientów i trudno przeciskać się pomiędzy wąskim przejściem. Ekspozycja książek na półkach tematycznie wyróżniona, ale nie do końca znane mi są zasady jaka regułą należy się kierować szukając konkretnej pozycji /nie po autorze, nie po tytule/. Przez środek ustawione książki na wielkim stole-blacie. Jedyny minus, że czasami ciężko sięgnąć po pozycję, która znajduje się na samym środku. Lokal księgarni nie jest duży jest to jeden minus tego miejsca, szeroka dostępność i wybór wydawnictw w bardzo rozsądnych cenach to pozytywny akcent tego miejsca. Obsługa grzeczna, chętnie służy pomocą i tak było tym razem. Klientów jakby mniej /był to czas tygodniowej żałoby narodowej/ brak tłumów w księgarni zachęcił mnie do wejścia. Zaskoczeniem okazała się książka dostępna gdzie indziej jako nowość i tam dwa razy droższa, tytułem nawiązująca do świata polityki polskiego rządu. W tej księgarni dobrze wyeksponowana – w tym dniu zapewne rozchodząca się jak „ciepłe bułeczki” ze wzgl. nie tylko na cenę. Przy kasie sprawna obsługa, miła. Można płacić kartą. Poprosiłam o sprawdzenie czy mogę zapłacić kartą, czy transakcja przejdzie przez terminal, nie byłam pewna czy mam wystarczajaco środków na tej karcie, przeprosiłam za kłopot. Nie stanowiło to problemu dla obsługi. Książkę bez proszenia zapakowano w reklamówkę tzw. jednorazówkę. Czasami są miejsca, gdzie taka prośba musi wyjść ze strony klienta.

czystairlandia

09.05.2010

Centrum taniej książki

Placówka

Kraków, ul.Bracka 3

Nie zgadzam się (23)
Moja obserwacja...
Moja obserwacja dotyczy cyklicznej, corocznej imprezy - Małopolskich Dni Pracy, Edukacji i Szkoleń, organizowanych przez Wojewódzki Urząd Pracy w Krakowie. Jest to wydarzenie organizowane z inicjatywy Komisji Europejskiej. Zachęcona plakatami rozmieszczonymi na mieście, ogłoszeniami w prasie i radio postanowiłam, że wybiorę się w pierwszy dzień, do miejsca, gdzie były organizowane tj. w siedzibie Wojewódzkiej Biblioteki Publicznej. Zamierzeniem tego przedsięwzięcia jest przekaz informacji między pracodawcami, instytucjami z obszaru rynku pracy, edukacji a osobami poszukującymi ofert zatrudnienia. Oferta miała obejmować m.inn. udział w warsztatach, prezentacje wystawców, pracodawców, seminaria. Szczegółowa oferta dwóch dni w których odbywały się Dni Pracy tj. w dniu 5-6 .05. zamieszczona została na stronie biblioteki. Program w wersji drukowanej dostałam po długich poszukiwaniach już na miejscu. Duży minus na wstępie dla organizatorów – program powinien być widoczny przy wejściu np. format wywieszonego plakatu, ulotki, ew. przy stoisku Wojewódzkiego Urzędu Pracy /organizatora/. Na stoisku organizatora kilka ulotek promujących szukanie pracy za granicą z gł. przeznaczeniem oferty dla studentów, młodzieży – te informacje bez trudu znajdę na stronie interenetwej w każy inny dzień. Panie organizatorki zajęte własną rozmową, brak reakcji, na klienta, który odwiedza stoisko. Nic zachęcającego do kontaktów z tą instytucją, która promuje się kolorowo przy wejściu i nic poza tym. Kilka stanowisk dalej pustki, niestety brak informacji gdzie i co jest na poszczególnych piętrach, schematu jak dojść. Seminaria przewidziane były do godziny 17, część oferty w ciągu dnia dla uczestników z zaproszeniami, spotkania tzw. zamknięte. Godzina i dzień /środek tygodnia/ wybrano celowo chyba tylko dla osób, które nie mają zajęć, nie pracują, ciekawe jaki odsetek takich osób jest zainteresowany tego typu akcjami? Tego typu programy finansowane przez UE mają służyć jakiemuś celu - np. rozwój kompetencji, uzyskanie konkretnej informacji dla osób zainteresowanych. Z moich obserwacji nasuwają się wnioski: organizatorzy przeznaczają ogromne koszty /reklama, promocja, zatrudnianie pracowników itp./, natomiast celowość jest znikoma. Żadnych współdziałań pod kątem określenia potrzeb zainteresowanego klienta /przykład: dostępność Dni Pracy dla nielicznych zainteresowanych - w absurdalnych godzinach, środek tygodnia, oferta obejmująca imprezy zamknięte, czyli kto wiedział /znajomi organizatorów? / dostał się bez problemu. Stoiska nieliczne czynne do końca – org. przez kraje europejskie/Eures - Szwecja, Anglia, Czechy – materiały dostępne, możliwość rozmowy/, pozostałe pustki. Nie polecam kolejnych edycji.

czystairlandia

09.05.2010
Nie zgadzam się (21)
Kawiarnia prasowa –...
Kawiarnia prasowa – mała księgarnia otwarta w marcu br. . Dugi raz jestem gościem w tym miejscu, drugi raz przyznaję max pozytywną ocenę. Na końcu ulicy, troszkę ukryta bowiem mieści się za ciemnymi szklanymi witrynami, być może dlatego nie do końca z zewnątrz miejsce zachęcające do wejścia. Dla niektórych osób zapewne ciągle kojarzone jest z biurem ogłoszeń Gazety, które tutaj „zawsze” było. Ciekawa promocja obowiązująca w tygodniu pomiędzy godziną 14 a 17 (bardzo zachęcająca, aby odwiedzić to miejsce wczesnym popołudniem, ale dowiadujemy się o tym przy kasie- w środku, a szkoda ), ważne promocja ta dostępna dla wszystkich. Inna promocja - w formie stałej zniżki dla studentów. Bardzo duży wybór kawy, herbaty. Czytelna oferta asortymentu: rodzaj, ceny na tablicy. Pomocna obsługa - dyskretnie zapytała jaką kawę preferujemy i zaproponowała kilka z pośród dostępnej oferty. Kawę podają Panie do stolika, krótki czas oczekiwania. Ciasta świeże i pięknie wyglądające (smaczne), dobrym rozwiązaniem byłoby wprowadzić małe tace - łyżeczki, cukier, mieszadełka, serwetki dostepne w miejscu wyznaczonym obok - dyskretnym. Możliwość zakupu aktualnej prasy, dodatków, które wydawane były przez wydawnictwo Gazety /płyty, książki/. Jeśli chcemy uzupełnić księgozbiór – miejsce w sam raz. Wnętrze przestronne, kilka sal, bardzo dobrze oświetlone, wygodne kanapy, stoliki i niecodzienne schody, na których możemy zatopić się w lekturze prasy lub książki. W tle muzyka - obraz z TV (dyskretnie, nie za głośno). Miejsce wydzielone dla małych dzieci – stolik, przybory do pisania, tablica. Nie znalazłam informacji o spotkaniach z ludźmi kultury np. autorami książek, wieczorki poetyckie. Aż się prosi, aby wykorzystać to miejsce do takich celów. Warto wprowadzić karty promocyjne np. zniżki na książki dla stałych bywalców.

czystairlandia

06.05.2010

Gazeta Cafe

Placówka

Kraków, Bracka 14

Nie zgadzam się (21)
Skepik pod względem...
Skepik pod względem asortymentu - typu wszystko "mydło i powidło". Można wybierać od filiżanek ,art. gospodarstwa domowego, sztucznych kwiatów, drobnych upominków po artykuły piśmiennicze, malarskie, drobną galanterię /torebki, pantofle,pluszaki, serwety/. Szukałam małego prezentu urodzinowego, dekoracja od wejścia mocno przypominała o zbliżających się Walentynkach, oświetlenie zamiast skierować na towar "raziło" w oczy. Na środku sklepu mocno wyeksponowane gadżety typu kubki, talerzyki, filiżanki, świece w szklanych pojemnikach itp. Sam sklepik jeżeli chodzi o powierzchnię jest bardzo mały, jest to minus tego miejsca - jeśli nie muszę nie wchodzę. W pierwszej chwili dziwić tak poustawiany asortyment - wszystko należy bacznie omijać, by nie strącić, zachaczyć torebką. Towar poustawiany aby wyeksponować jak najwięcej. Niestety zakupy tutaj nie są przyjemnością - nie są wygodne. Miałam skonkretyzowany zakup - kubeczek urodzinowy /bez napisów typowo walentynkowych, adresat prezentu - dziecko/. W ścisku pomiędzy innymi szukajacymi, posuwając się ostrożnie by czegoś nie rozbić w jednym kierunku /mało miejsca, trzeba naprawdę uważać bo o strącenie czegoś nie trudno, zwłaszcza jak may na sobie zimowe ubranie/ musiałam udać się na koniec sali by coś wybrać. Nikt z obsługi nie był przy wejściu do sklepu do pomocy, przy jednej kasie dwie panie obsługiwały kupujących, żywo rozmawiając o swoich prywatnych sprawach. Ceny arykułów promocyjnych mocno wyeksponowane, pozostałe artykuły mają ceny z małymi naklejkami, czesto na pierwszy rzut widzimy cene podaną w euro - już nadrukowaną, polska cena też jest, ale może być to mylące. Zakup został zapakowany do firmowego małego woreczka, jest to nieliczny sklep w którym do pakowania obsługa używa papieru szarego /z przeznaczeniem na szkło/, aż się prosi powiedzieć: drogie Panie kubki, ceramikę należałoby zapakować w ten papier - większa ochrona towaru i ... chrońmy środowisko.

czystairlandia

20.03.2010

Nanu Nana

Placówka

Kraków, Kamieńskiego 11

Nie zgadzam się (9)
Przedmiotem obserwacji była...
Przedmiotem obserwacji była strona internetowej sprzedaży biletów na podróż koleją poprzez system rezerwacji e-IC. Spółka Intercity walczy o klienta poprzez nowe podobno korzystne promocje, odmienne od konkurencji, mające na celu zdobycie nowego i przytrzymanie stałego klienta. Obserwacja moja nie do końca dotyczy promocji, dotyczy działania ogólnie warunków konkretnej usługi przewozu. Rezerwacja dotyczy zakupu biletów na pociąg dalekobieżny relacji Kraków-Kołobrzeg w okresie ferii zimowych. Istotnym wydaje się czas przejazdu tej trasy: w ciągu 16 godzin 41 minut (sic!) powinniśmy być docelowo na miejscu, jest to połączenie bezpośrednie, bez przesiadek. Z racji tak czasowo długiej podróży, nauczona doświadczeniem z lat poprzednich chciałam zarezerwować miejsca sypialne. Wybieram się z trójką dzieci w wieku szkolnym 9 lat, 10 lat, 11 lat. Rezerwuję przedział 3 osobowy sypialny. System na wstępie pokazuje, iż nie ma możliwości zarezerwowania miejsc sypialnych w jednym przedziale 3 osobowym /otrzymuję komunikat: za dużo osób/. Przypominam sobie, o pewnej promocji: obowiązywała w okresie letnim kilka lat temu, gdy jechałam z dziećmi nad morze; jeśli jadę z dzieckiem do 10 r. życia mam prawo zająć z nim wspólne miejsce sypialne wtedy dziecko płaci tylko za bilet. Na próżno szukałam na stronie internetowej informacji o tej promocji w jakimkolwiek regulaminie przejazdów, aktualnych promocjach, zniżkach. Dzwonię na infolinię Intercity: promocja obowiązuje /dobrze, że mam pamięć do szczegółów promocji sprzed lat, zaoszczędzę 70 zł tj. cenę miejsca sypialnego /bez tzw. biletu/. Natomiast dowiaduję się, że zakup biletów jest możliwy jedynie w kasach na dworcu PKP, a nie przez system sprzedaży internetowej, w przypadku, gdy jedna osoba z podróżnych będzie korzystać ze wspólnego miejsca sypialnego tj. wspólnie z dzieckiem do 10 r. życia. Hasło często spotykane na folderach reklamowych Spółki Intercity to „Rodzina z Intercity” – ma zachęcać do przejazdów rodzinnych podczas weekendów, wypoczynku zimowego bądź też letniego. W tym konkretnym przypadku jeżeli nie jesteśmy na bieżąco z aktualnymi informacjami przejazd może okazać się droższy i co najważniejsze praktycznie niemożliwy. Tak będzie w przypadku kiedy jeden rodzic bądź opiekun z trójką dzieci, które ukończą 10 rok życia wybierze opcje przejazdu na długiej trasie w wagonie sypialnym /możliwy jest przejazd tylko dla 3 osób/ . Jeśli dzieci mają np. kolejno 10, 11, 12 lat z warunków przewozu wynika, nic innego, tylko to, że musimy ich zostawić samych w przedziale /bez opieki/, bowiem dostępne są tylko przedziały sypialne 3 osobowe. Nie ma znaczenia, że dzieci mogą być drobnej budowy, szczupłe, że godzimy się na wspólne spanie za dodatkowa opłatą, nadrzędnym kryterium dla usługi tego przewozu jest wiek (10 r. życia). Kolejna możliwy przypadek: dwójka dzieci w wieku np. 10 lat (bliźniaki, ew. drugie dziecko od kogoś z rodziny) oraz dziecko 11-13 letnie /szkoła podstawowa/ same musza spędzić prawie 17 godzin podróży jeśli decydujemy się na wagon sypialny. Czwarta osoba z rodziny- pełnoletnia i dorosła pojedzie w innym przedziale sypialnym, jeśli się uda rezerwacja, być może być obok przedziału tego w którym jadą dzieci. Zastanawia mnie, kto ponosić będzie odpowiedzialność za dzieci pozostawione samowolnie w przedziale, gdy jedzie tylko jeden dorosły pasażer /w przypadku opcji wagon : miejsca sypialne/ a w podróż chce wybrać się rodzina 4-osobowa /w tym 3 małoletnich dzieci/. Wg przepisów Kodeksu cywilnego opiekę nad dziećmi sprawuję przedstawiciel ustawowy - rodzic, opiekun prawny lub inna wyznaczona osoba. W tym przypadku te zasady rezerwacji chyba rządzą się prawami a społecznymi, stawiając na początek podróży nierealne wymagania, z góry zakładając, że np. trzecioklasista (10 r. życia) nie będzie spał przez tak długą podróż i rodzic musi wybrać inną opcję: przejazd tzw. z miejscami do lżenia, zakładając jako wygodny sposób dotarcia do celu. Nie znam rodzica, który zdecyduje się na takie rozwiązanie, wybierając przejazd wagonem sypialnym osobno i płacąc już tak duże koszty. Być może ta spółka uznaje tylko nowoczesny zachodni i jakże współcześnie wygodny model rodziny, nie dopuszczając w podróż trójki dzieci. Proponuję zmienić nazwę tej taryfy/usługi na: Tylko model współczesnej rodziny 2+1… z wyraźnym akcentem na tylko.

czystairlandia

29.12.2009

PKP Intercity

Placówka

Nie zgadzam się (25)
Moja obserwacja dotyczy...
Moja obserwacja dotyczy strony internetowej www.empik.com oraz obsługę złożonego zamówienia drogą on- line. Kilkakrotnie już korzystałam z takiej możliwości zakupów. Sposób taki jest bardzo wygodny między innymi poprzez szeroki asortyment dostępnych towarów, co nie zawsze zagwarantowane mamy w salonie empik, nikt nie ponagla podczas robienia zakupów (np. ze wzgl., że robi się kolejka do kasy), mamy możliwość przeniesienia zakupów do koszyka i opcję powrotu do zamówienia w późniejszym terminie. Witryna sklepu internetowego opracowana jest w bardzo czytelny i profesjonalny sposób. Zanim złożymy zamówienie możemy szukać wybranych pozycji według następujących kryteriów np. nowości, top 10, okazje bądź zawęzić kryteria tylko np. ze względu na asortyment, cenę, dostępność produktu (czas dostawy).Miejsce odbioru zamówienia należy w gestii klienta, bowiem Empik świadczy usługi na terenie całego kraju – możliwy jest odbiór osobisty w salonach /wtedy nie ponosimy opłaty za dostawę zamówienia, opłatę za zamówienie uiszczamy na miejscu gotówką lub kartą/, jak również możliwa jest opcja wysyłki pocztą pod wskazany adres. Ważnym i dogodnym kryterium jest możliwość podglądu, kiedy zamówiony towar byłby do odbioru, kalkulacja kosztów /odbywa się to bez konieczności logowania/. W przypadku podjęcia decyzji o zakupach ten wymóg już istnieje, logowanie odbywa się w sposób łatwy i przejrzysty. Ceny zamówień składanych przez Internet są konkurencyjne, niższe niż w salonach empik. Jak w każdym sklepie, pojawiają się również promocje, upusty w zależności od wartości złożonego zamówienia. Po złożeniu zamówienia dostajemy e-mail, potwierdzający status zamówienia: czas dostawy, cenę, adresy i namiary kontaktowe w przypadku pytań i wątpliwości. Kilkakrotnie zdarzyło się, iż otrzymałam już po kilku godzinach, informację, iż czas realizacji zamówienia został skrócony i gotowe zamówienie już czeka do odbioru. Kilkanaście godzin i już mogę udać się do salonu, mimo wcześniejszej informacji, iż czas dostawy może wynosić ok. 2-3 dni. Nigdy nie musiałam interweniować, gdyż zawsze wszystko było na czas i zgodne z zamówieniem. Towar zamawiany przy odbiorze jest sprawdzany - za zgodność ze złożonym zamówieniem. Miłym akcentem jest maleńki prezent dostarczany do zamówienia – promocyjne saszetki kawy rozpuszczalnej, w sam raz na zimowe popołudnia. Po odbiorze zamówienia, na adres mailowy przychodzi podziękowanie za złożenie i odbiór zamówienia, oraz prośba o wypełnienie krótkiej ankiety – opinii, uwag, co należy zmienić i jak oceniamy sprawność, obsługę zamówienia.

czystairlandia

10.12.2009

empik.com

Placówka

Nie zgadzam się (24)
Restauracja pracownicza na...
Restauracja pracownicza na terenie Elektrociepłowni. Sobotnie popołudnie - Dzień Otwartych Drzwi dla zwiedzających teren zakładu, wyznaczone i oddzielone stoliki na terenie stołówki to miejsce odpoczynku i oczekiwania dla zwiedzających. Jednak zanim zaczniemy naszą wycieczkę postanawiamy coś zjeść. Z dystansem podchodzę do punktów żywienia zbiorowego, jednak moje obawy w tym przypadku są niepotrzebne. Zamawiam wybrane danie obiadowe. Czytelna tablica: wywieszone nazwy dań, dokładnie określone waga i cena to plus takich miejsc. Nieco mniejszy wybór dań dostępnych ale usprawiedliwieniem jest to, że pora już jest nieco późna, bowiem zbliża się godzina 16 i jest to sobota (zakład nie pracuje, chociaż dzisiaj chyba były tłumy klientów i niecodzienna akcja). Wypytuję obsługę o szczegóły i składniki zamawianego posiłku (klientami są też dzieci) dostaję rzeczowe i konkretne odpowiedzi na zadane pytania. Czas oczekiwania na posiłek ok.10 - 15 minut. Posiłek obiadowy świeży, czysto i estetycznie serwowany. Na moja prośbę o zmianę składnika w zestawie sałatkowym (który podawany jest w osobnych miseczkach) otrzymałam zapewnienie, że tak będzie, jeśli sobie życzę. To samo dotyczyło rozdzielenia dużej porcji na dwie małe - przy odbieraniu posiłku otrzymałam dodatkowy talerz. Sztućce, serwetki ogólno dostępne - wystawione w koszyczkach z boku okienka. Oprócz potraw obiadowych, barowych szeroki wybór słodyczy napojów zimnych i gorących. Ceny umiarkowane i dostępne na każdą kieszeń (jeśli chodzi o obiad rodzinny). Obsługa Pani pracującej w bufecie elegancka i miła. Sala i stoliki czyste, ładny kolorowy wystrój, przyjemna muzyka w tle zachęcają do skorzystania z posiłku.

czystairlandia

25.10.2009

Docent

Placówka

Kraków, Ciepłownicza 1

Nie zgadzam się (38)
Zachęcające do wejścia...
Zachęcające do wejścia reklamy. Wystrój wnętrza sklepu: czysto, dobre oświetlenie, przestrzennie. Towar ładnie poukładany na półkach asortymentem, kolorami. Starannie oddzielona nowa kolekcja od asortymentu znajdującego się na wyprzedaży: wieszaki oddzielne, duże tablice reklamowe z napisem: sale. Ceny umieszczone na asortymencie czytelne /dla porównania w przypadku promocji widoczna poprzednia cena/. Obsługa reaguje z uśmiechem, powitaniem na nowego klienta, pomocna. Chętna sprawdzić dostępność danej rzeczy /chodziło o rozmiar/ na terenie innego sklepu tej sieci, w moim mieście. Bardzo duży plus za wygodne przymierzalnie: przede wszystkim czyste, dobrze oświetlone, nie ma pozostałości wieszaków, rzeczy odstawionych po innych klientach w tym miejscu. Pierwszy raz spotkałam się z tym, że przymierzalnia jest z prawdziwego zdarzenia: przestrzenna, można spokojnie w niej się przebrać i przymierzyć dana rzecz. Wystarczająca ilość wieszaków przymocowanych w przymierzalni, aby powiesić kilka sztuk odzieży. Można bez obaw zawiesić swoje okrycie wierzchnie, torebkę. Jest miejsce na tyle przestrzennie, aby zrobić krok w tył/bok i rozejrzeć się w lustrze. Dodatkowo na ścianie przymierzalni na stałe przymocowana stabilna i długa półka, co ułatwia położenie np. torebki lub okularów, bez obaw, iż niechcący strącimy. Przy kasie dostepne ulotki zachęcające do przyłączenia się do Klubu Orsay.

czystairlandia

15.02.2009

Orsay

Placówka

Kraków, Bora-Komorowskiego 37

Nie zgadzam się (18)
Kilkanaście minut przed...
Kilkanaście minut przed zamknięciem placówki udałam się do Restauracji KFC. Wybór mojego menu był ściśle sprecyzowany: miał to być jeden z klasycznych zestawów kawałków kurczaka, frytki, napój . Przy składaniu zamówienia Pani obsługująca mnie przy kasie poinformowała, że z racji, iż za kilkanaście minut placówka będzie zamykana nie ma już możliwości złożenia zamówienia na ten wybrany zestaw. W moim zamówieniu brakowało jednego ze składników zestawu, proces przygotowania byłby niemożliwy. Zaproponowała mi w zamian ofertę tzw. „promocyjną na koniec dnia”: po cenie niższej niż standardowo wybór dostępnych kawałków kurczaka od łagodnych po pikantne. Nigdzie nie było informacji widocznej, że taka oferta jest przed zamknięciem. Być może gdybym się zastanowiła mój wybór padłby na inny dostępny zestaw. Uprzejmość obsługi, dokładne przekazanie informacji spowodowało, że mój zakup był z korzyścią dla dwóch stron / nie sprzedany towar nie zalegałby, a który to prawdopodobnie nie nadawałby się do powtórnej obróbki cieplnej nazajutrz, a ja zakupiłam za porównywalną cenę zestawu, o którym myślałam na początku większą ilość/. Cena tych dostępnych kawałków była o wiele niższa niż w ciągu dnia, zdecydowałam się dodatkowo też na zakup na wynos/. Zamówienie zostało starannie zapakowane. Miła, grzeczna, uprzejma obsługa.

czystairlandia

15.02.2009

KFC

Placówka

Kraków, Bora-Komorowskiego 37

Nie zgadzam się (13)
Prezentacja towarów: towar...
Prezentacja towarów: towar promocyjny wystawiony na osobnych wieszakach /na środku sklepu jeden, drugi zaraz przy wejściu, trochę z boku po lewej stronie, trzeci wieszak ustawiony w bardzo niekorzystnym miejscu tzn. w części przeznaczonej dla personelu sprzedającego, obsługi - niemal na przeciwko kasy/. Sam sklep powierzchnią należy do mniejszych /niewygodnie jest oglądać towar, co trochę jest się poproszonym o przesunięcie przez innych klientów, bowiem trzeba stać prawie na przejściu/. Zakładam, że promocję, obniżkę klient powinien traktować jako okazję do korzystnych zakupów. Już w pierwszym momencie ta znana marka nie zrobiła na mnie dobrego wrażenia: nikt z obsługi nie zareagował na pojawienie się klienta, brak powitania, brak zachęty do zakupów. Ceny przy produktach znajdujących się na wystawach wyraźne, zachęcające do wejścia, gorzej z cenami już bezpośrednio na półkach tj. asortyment bieżący i promocyjny /wielki minus za czerwone karteczki przedstawiające ceny, gdzie czerwonym mazakiem wymazano pola „cyfrowe” tj. wrażenie tak jakbyśmy czytali z kalkulatora. Sugerujące nową cenę pozostałości białego odcienia miały nam w tym pomóc. Bardzo nieczytelnie ceny, łatwo się pomylić, po kilku takich próbach miałam potocznie mówiąc dość. Towar promocyjny /ten na wydzielonych wieszakach/ miał normalne metkowane ceny, niestety był wymieszany rozmiarami i asortymentem. Obsługa sklepu być może przyzwyczajona, że marka zrobiła już swoje, nie dba o lojalność klienta. Obsługa sklepu "słaba" w swojej pracy, nie zachęcająca do zakupów, raczej do niego nie wrócę.

czystairlandia

14.02.2009

Triumph

Placówka

Kraków, Pawia 5

Nie zgadzam się (24)
Prezentacja towarów: towar...
Prezentacja towarów: towar promocyjny wystawiony na osobnych wieszakach /na środku sklepu jeden, drugi zaraz przy wejściu trochę z boku po lewej stronie/, trzeci wieszak ustawiony w bardzo niekorzystnym miejscu - w części przeznaczonej dla personelu sprzedającego tj. obsługi, niemal na przeciwko kasy. Sam sklep powierzchnią należy do mniejszych /niewygodnie oglądać, co trochę jest się poproszony o przesunięcie – stoję na przejściu – przez innych klientów/. Zakładam, że promocję, obniżkę klient powinien traktować jako okazję do korzystnych zakupów. Już w pierwszym momencie ta znana marka nie zrobiła na mnie dobrego wrażenia: nikt z obsługi nie zareagował na pojawienie się klienta, brak powitania, brak zachęty do zakupów. Ceny przy produktach znajdujących się na wystawach wyraźne, zachęcające do wejścia, gorzej z cenami już bezpośrednio na półkach tj. asortyment bieżący i promocyjny /wielki minus za czerwone karteczki przedstawiające ceny, gdzie czerwonym mazakiem wymazano pola „cyfrowe” tj. tak jakbyśmy czytali z kalkulatora – sugerujące nową cenę- pozostałości białego odcienia miały nam w tym pomóc/. Bardzo nieczytelnie, łatwo się pomylić, po kilku takich próbach miałam potocznie mówiąc dość. Towar promocyjny ten na wydzielonych wieszakach miał normalne metkowane ceny, niestety wymieszany rozmiarami asortymentem. Obsługa sklepu być może przyzwyczajona, że marka zrobiła już swoje, nie dba o lojalność klienta. Obsługa słaba, nie zachęcająca do zakupów i raczej do niego nie wrócę.

czystairlandia

09.02.2009

Triumph

Placówka

Kraków, Pawia 5

Nie zgadzam się (28)
Zachęcający wystrój...
Zachęcający wystrój wnętrza sklepu: towar umieszcony na wieszakach i półkach w sposób wygodny dla klienta - rozmiary, ceny, modele dobrze dostępne. Czysto, dobre oświetlenie, przestrzennie. Towar promocyjny, wyprzedaże oddzielone i wyraźnie wyeksponowane od nowej kolekcji. Metki z cenami czytelne. Mimo dużej ilości osób w sklepie obsługa szybko reaguje na nowego klienta, z uśmiechem wita i taktownie pyta, czy w czymś pomóc.

czystairlandia

09.02.2009

Intimissimi

Placówka

Kraków, Kamieńskiego 11

Nie zgadzam się (25)
Lokal restauracji duży,...
Lokal restauracji duży, ładnie urządzony, nastrojowy, wnętrza nawiązują do tradycji polskiej kawalerii. Serwis obsługi na najwyższym poziomie – z uśmiechem wita nowego klienta, dokładnie tłumaczy kartę dań, szczegółowo odpowiada na zapytania. Nikt z obsługi nie przestraszy się, że gościem restauracji są rodziny z małymi dziećmi. Skrzynia skarbów z drewnianymi zabawkami / dodatkowo książeczki, puzzle, pluszami/ to atrakcja czekająca na najmłodszych. Dla rodziców maluchów czeka „zestaw awaryjny” /pielucha, mokre chusteczki, materac do przewijania/. Obsługa miła, cierpliwie znosząca wszystkie pytania nawet tych najmłodszych klientów, dobrze wyszkolona. Lokal sprzyja subtelnemu podpatrywaniu kiedy nadejść z następnym daniem, to duży plus. Jest sala dla niepalących, dodatkowo przygotowane są dla dzieci wysokie krzesełka. Menu kuchni polskiej, bogate, dobrze skomponowane. Dla najmłodszych gości przygotowane starannie i smacznie /naleśniki z jabłkami, pierożki/, serwowane na specjalnych talerzach. Niemowlaki dostają śliniaki. Miejsce na tyle wygodne, że można wjechać wózkiem, przestrzenne.

czystairlandia

05.02.2009

Kawaleria

Placówka

Kraków, Gołębia 4

Nie zgadzam się (26)
Zachęcona pozytywnymi opiniami...
Zachęcona pozytywnymi opiniami odwiedziłam restaurację Kuchnia u Babci Maliny. Przejście nieatrakcyjne – restauracja mieści się w piwnicach, trzeba przejść przez budynek Polskiej Akademii Umiejętności przez tzw. podwórze, lokal niewidoczny od strony ulicy Sławkowskiej. Wystrój: babcino, miło dla oka, styl drewnianej chaty, jednocześnie elegancko. Przyjemne miejsce, uprzejma uważna obsługa. Kluczem do kwalifikacji lokalu tak naprawdę powinna być relacja jakości do ceny, tutaj ceny nie należą do najtańszych, ale naprawdę warto skosztować potraw kuchni staropolskiej. Jedyny minus, który mnie spotkał brak możliwości zamówienia /po sutym obiedzie/, jakiegokolwiek ciasta /marzyła mi się szarlotka/. Dostępna kawa tylko parzona, były to godziny popołudniowe środek tygodnia, nie bardzo rozumiem, skąd brak podstawowego asortymentu. Zamówienie trzeba składać osobiście przy ladzie, a raczej pod strzechą. Numerek zamówienia nie wyświetla się na "świetlnej" tablicy, uważnie trzeba słuchać jak obsługa „krzyczy” iż nasze zamówienie jest gotowe.

czystairlandia

03.02.2009

Kuchnia u Babci Maliny

Placówka

Kraków, Sławkowska 17

Nie zgadzam się (17)
Nikt z pracowników...
Nikt z pracowników sklepu nie zareagował jakimkolwiek przywitaniem, skinieniem głowy, uśmiechem na pojawienie się mojej osoby, jako klienta w sklepie . W środku sklepu było kilka osób. Brak jakiejkolwiek zachęty ze strony sprzedawcy do zainteresowania zakupami w tym sklepie (jedna z Pań obsługujących zajęta była poprawianiem ekspozycji na wieszakach). Ani razu nie padło pytanie ze strony sprzedawcy, czy w czymś mi pomóc, czy czegoś konkretnego szukam. Brak propozycji pomocy i informacji po kilku minutach spowodował, że opuściłam ten sklep (po drodze, spytałam Panią z obsługi, która dalej była przy wieszakach, czy można zabrać ze sobą folder reklamowy sklepu, otrzymałam odpowiedź twierdzącą, jednak taki sposób nawiązania konwersacji nie przyniósł efektu w postaci zainteresowania sprzedawcy klientem). Wystrój wnętrz sklepu: czysto, towar poukładany na wieszakach promocyjnych /trzeba ostrożnie przechodzić, aby czegoś nie strącić/, ceny umieszczone w sposób widoczny. Przy kasie folder promocyjny /aktualna moda/ kolorowo drukowany i wydany w sposób staranny. Personel sklepu mimo tak znanej marki raczej nie stawia na jakość i prestiż obsługi.

czystairlandia

02.02.2009

Mango

Placówka

Kraków, Pawia 5

Nie zgadzam się (26)
W krótkim czasie...
W krótkim czasie od wejścia do sklepu, gdy oglądałam towar przy półkach podeszła do mnie Pani z obsługi z zapytaniem, czy w czymś może mi pomóc ? /szybka i uprzejma „reakcja” na nowego klienta wchodzącego do sklepu/. Przeglądałam cenową ofertę sweterków umieszczoną w zapakowanych pudełkach bezpośrednio na półkach, ekspozycja ta została wystawiona już bez opakowań na „manekinach”, dodatkowo na wieszaku „nowości” /możliwość zapoznania się już bezpośrednio z rozpakowanym towarem/. Na moje pytanie, skierowane do Pani z obsługi, czy posiadają dany asortyment rajstop osoba pracująca w sklepie udzieliła szczegółowych odpowiedzi. Podeszła do mnie, poprosiła o podejście do półki z towarem, zadawała pytanie jaki rozmiar/rodzaj, kolor mnie interesuje, pokazywała wzory-w sposób tzw. ”na ręce”, na manekinie/, nie czyniac tego w sposób nachalny. Zorientowana na potrzeby klienta. Sposób prezentacji cen, rozmiarów na towarach w sklepie jest wyraźny, asortyment ładnie i czytelnie rozłożony na półkach, promocje czytelnie umieszczone - co jest ważne jest porównanie z ceną poprzednią. Obsługa chętna do pomocy, grzeczna, uprzejma. W wystarczający sposób poświęca czas, jeżeli zachodzi taka potrzeba. Towar rozmieszczony jako nowość na wieszaku, w miejscu na tyle wygodnym, ze nie istnieje obawa, że coś niechcący strącimy, zahaczymy przez nieuwagę.

czystairlandia

01.02.2009

Gatta

Placówka

Kraków, Pawia 5

Nie zgadzam się (22)
Obserwacja dotyczy strony...
Obserwacja dotyczy strony internetowej firmy i sklepu. Żaden adres sklepów firmowych w poszczególnych miastach nie zawierają pełnych danych kontaktowych /np. telefon do placówek, godzin otwarcia sklepów/. Dużym ułatwieniem byłoby np. umieszczenie informacji z planem dojazdu do danego sklepu /ew. orientacyjna mapka w jakiej części miasta/, nie mówiąc już np. w przypadku, kiedy sklep firmowy miesci sie w galerii handlowej gdzie dokładnie /lokalizacja: pietro/ się znajduje. Na stronie internetowej firmy brak informacji o aktualnych promocjach /jest informacja o promocji mikołajowej - ważnej do 24 grudnia 2008 r./. Poszczególne kolekcje /opisy wyboru woman/young zakładają znajomość j.angielskiego przez wszystkich klientów/ zawieraja ładną oprawe graficzną /zdjęcia/. Sam sposób prezentowania jest jednak niepraktyczny. Brak opcji: opis produktu /materiał, wykonanie/, większego podglądu /za małe zdjęcia/, brak jakiejkolwiek informacji nt. ceny /nawet przybliżony przedział cenowy/, brak informacji nt. rozmiarów, ew. dostępności towaru w poszczególnych miastach/.

czystairlandia

31.01.2009

ESOTIQ

Placówka

Nie zgadzam się (27)
Kontakt telefoniczny w...
Kontakt telefoniczny w celu umówienia się na wizytę oraz uzyskania informacji o dostępnej ofercie. Po kilku sygnałach telefonicznych klient uzyskuje połączenie z automatyczną sekretarką /nagrany komunikat/. Spodziewałam się usłyszenia informacji typu: |"przepraszamy linia telefoniczna chwilowo zajęta, prosimy poczekać na rozmowę z recepcją, ewentualnie komunikat na temat godzin otwarcia biura". Zdziwienie moje jest nieco większe, bowiem usłyszałam komunikat o treści, iż: "w dniach 10-11 listopada salon nie pracuje"

czystairlandia

31.01.2009

Salon Pięknego Ciała

Placówka

Kraków, Al. 29 Listopada 104

Nie zgadzam się (20)

Strefa Gwiazd Jakości Obsługi