Wybrałam się z grupą znajomych na popołudniowe spotkanie, wybór padł na bar sałatkowy Chimera. Obecnie zimowa część baru sałatkowego mieści się zaraz po wejściu w korytarz kamienicy, oddzielną część stanowi restauracja lokalizowana w piwnicach. Mijamy szklane drzwi wejściowe by dostać się do lad z wystawionym menu i kasy.Dużo osób w środku, bar przystosowany do przebywania w zimie poprzez tzw. 'ogród zimowy'. Szklana tafla sufitu odgradza przed niesprzyjającymi warunkami atmosferycznymi , palący się kominek z drewnem, wystrój świąteczny. Pierwsza część sali cieplejsza, jednak stoliki pozajmowane. Podchodzi pan z obsługi, pyta, jakiego miejsca szukamy, wskazuje na wolne stoliki w drugiej części pod zadaszeniem, informuje, że można stoliki złączyć. Dokonujemy wyboru sałatek i dodatków z pośród bardzo bogatego asortymentu. Cennik wyraźny umieszczony nad barem sałatkowym w formie planszy. Nowością jest możliwość wyboru tzw. jednej małej porcji za niższą proporcjonalnie cenę. Obsługa przy barze sałatkowym sprawna, kolejka szybko znika, przy kasach obsługa bez zastrzeżeń. Zamawiamy dodatkowo z oferty grzane wino, grzane piwo. Jednak po podgrzaniu, a przed odejściem od kasy muszę prosić pana z obsługi o dokładne podgrzanie, bowiem jest to lekko muśnięte ciepłem. Po kilku minutach dostaję zamówienie, aromat grzańca dopiero teraz jest wyczuwalny, grzaniec teraz w miarę ciepły. Siedząc już przy stolikach widziałam jak obsługa przy innych stolikach sprząta szybko pozostawione po klientach talerze, po chwili do naszego stolika podeszła pani z obsługi zapaliła świece. Toalety dostępne dla klientów po zgłoszeniu w kasie zapotrzebowania na żeton, czyste /wystawiona kartka, kiedy były sprzątane/, ale pomieszczenie bardzo małe, i dojście źle oznaczone /na półpiętrze przy wejściu do piwnic/. Bar sałatkowy to miejsce szczególne, oferta bardzo bogata, ceny umiarkowane. Wątpliwości moje wzbudza sposób w jaki sałatki są porcjonowane na talerz /tzw. jedna duża łyżka/ , albo w zależności ile składników się na tej łyżce zmieści /porcje nie są ważone/ - standardowy mały talerz to tzw. 4 możliwości wyboru kompozycji. Jeszcze jedna uwaga dotyczy wydzielonego miejsca do palenia. Obecnie znajduje się ono w przejściu do wejścia na salę baru sałatkowego. Powinno to być raczej miejsce wydzielone w części zadaszonej.
Postanowiłam wejść na kawę i na chwilę odpocząć dopiero po co zakończonych zakupach w pobliskim realu. W środku kilkanaście osób przy stolikach, w kolejce jednak spora grupa osób oczekujących, dwie kasy czynne. Czas oczekiwania uważam, że był za długi, rozglądając się, w jaki sposób obsługiwani są klienci miałam wrażenie, że jest chaos wśród obsługi , zwłaszcza jak podchodzi ktoś prawdopodobnie z nadzoru obsługi i przerywa czynności już podjęte przez kasjerkę.Przychodzi moja kolej zamawiam duży zestaw, zadaję kilka pytań, bo dalej nie jestem w stanie zrozumieć, dlaczego w gotowych zestawach nie może być duża kawa cappuccino. Dostaję zamówienie,płacę i odchodzę do stolika. Stoliki czyste. Obsługa grzeczna, miła, ale czas oczekiwania za długi, spowodowany zapewne brakami personalnymi.
Drogeria znajduje się na terenie Centrum Handlowego Krokus, na parterze, niedaleko do wejścia na główną salę reala. Salonik perfumerii jest jasno i dobrze oświetlony. Asortyment poukładany na półkach kolorystycznie, seriami, ułatwia to zakupy np. danej linii zapachowej. Kosmetyki do makijażu stanowią oddzielną prezentację na regałach w sklepie, dobrze i równo wyeksponowane, ceny widoczne. Obsługa w sklepie kompetentna, grzeczna, reaguj sprawnie na klienta, który wchodzi do sklepu, pytając czy może w czymś pomóc. Wim, że sklep ma swój pogram lojalnościowy i stałym klientom zapewnia promocje na wybrane artykuły, ofertę wysyłając pocztą.
Kolejna wizyta w osiedlowym sklepie firmy Awiteks, zlokalizowanym bliżej przystanku tramwajowego. Mam kupić chleb, wchodzę do środka. sklep dobrze oświetlony, czysty. Pani obsługująca przyjaźnie wita wchodzące osoby, mimo późnej pory co chwilkę ktoś tutaj zagląda. Na szklanej witrynie wystawione połówki pokrojonego chleba, zapakowane w woreczek. Proszę o podanie właśnie takiej połówki, płacę, otrzymuje paragon. Mimo późnej pory sprzedawczyni była uśmiechnięta, grzeczna, a przede wszystkim oferta może nie była bogata, ale dostępna i świeża.
Internetowy sklep i strona internetowa, której właścicielem jest firma branży kosmetycznej Rossman. Strona prezentuje się ciekawie, zamieszczona jest aktualna oferta z gazetki, liczne promocje konkursy. Porady kosmetyczne adresowane dla kobiet /dział uroda, nowinki/, wirtualny stylista /wirtualny fryzjer - wgrywamy zdjęcie, wirtualnie cieszymy się nową fryzurą / to wybrane przeze mnie elementy strony, a warte podkreślenia. Kompozycja, układ strony czytelny, łatwy w odnajdowaniu poszukiwanych treści.
Sieć księgarni Matras znana jest mi bardzo dobrze, lubię tutaj robić zakupy. W tej księgarni jednak nie bywam często, lokalizacja parter galerii Plaza. Miałam na tyle czasu, ze spokojnie mogłam przeglądać w asortymencie. W środku sklepu kilka osób. Mimo dużej powierzchni którą sklep zajmuje nie czułam się wygodnie, książki wystawione na promocjach i stolikach bez jakiegoś porządku tematycznego. uderza mnogość tytułów, ciężko wybrać coś dla siebie. Obsługa zajęta swoimi sprawami. Po długiej chili proszę o podanie informacji, czy dostane daną książkę, ale nie ma jej na stanie. Udaje się w kierunku literatury dla dzieci, szkolnej. Wybieram dwie książki, płace przy kasie. Ceny zróżnicowane, jednak wyraźne. Oferta promocyjna może być czasami ciekawa, ceny książek obniżane są nieraz o 70 procent. Księgarnia czysta, chociaż mocną stroną nie jest oświetlenie. Szkoda, że nie ma miejsca w którym na chwile można spokojnie na siedząco przeglądnąć lekturę. Obsługa winna troszkę więcej uwagi poświęcić klientowi, nie padło zapytanie z ich strony, czy czegoś potrzebuje.
Podczas zakupów w centrum handlowym Plaza weszłam do środka salonu Komputronik. Zachęciły mnie wystawione przed wejściem reklamy z gazetki promocyjnej. Zwróciłam uwagę, że za ladą siedziały przy komputerach dwie osoby, jeden pan od razu zapytał, czy w czymś może pomóc. Spytałam o ofertę interesujących mnie notebooków, jednocześnie poprosiłam o pomoc, ponieważ zastanawiam się gdzie w moim mieście mogę zlecić naprawę pękniętej matrycy w laptopie. Pan przeszukał w internecie informacje, czy jest serwis tej firmy. Podał mi namiary telefoniczne na inne miasto, bowiem tam jest dostępna usługa. Poprosiłam też o wizytówkę tego salonu, reklamę drukowaną. Rozejrzałam się chwilę po sklepie, wszystko starannie wyeksponowane, ceny podane, parametry sprzętu opisane, gabloty czyste. Obsługa zna się na asortymencie, potrafi rzeczowo doradzić w sprawach technicznych.
Moja ulubiona stacja radiowa, do słuchania w internecie, ale zanim taki argument wysunę postanowię poprzez obserwację to udowodnić. Tutaj w jednym miejscu zgromadzono przekrój muzyki poważnej, klasycznej, który na co dzień próżno szukać w innych stacjach radiowych. Spokój tego miejsca dla melomanów takiego gatunku muzyki zasługuje na uznanie. Nie ma tutaj przerywników typu reklama w środku utworu, przerywania audycji, muzyka dla koneserów.
Po otwarciu strony głównej, gdy słuchamy on line e mamy podgląd w listę tego, co aktualnie jest na antenie i to o będzie nadawane.
Informacje dotyczące koncertów, wydarzeń ze świata muzyki klasycznej, poważnej zgromadzono w odpowiednich zakładkach. Strona warta polecenia, zrobiona w ciekawy sposób. Rozgłośnia uruchomiła tzw. klub słuchaczy i specjalne programy promocyjne adresowane do tej społeczności.
Obserwacja dotyczy bezpłatnego konta pocztowego na o2, które to konto posiadam od bardzo długiego czasu. Jest to darmowa poczta i od dłuższego czasu widzę, że jakość oferowanej usługi idzie w parze, czy za to płacimy, czy też nie. Dostawca tej usługi od kilkunastu tygodni zwiększył ilość reklam przysyłanych na prywatne adresy, nie jest to traktowane jako spam, ale pomału zapycha skrzynkę, która jest pojemna natomiast ilość reklam przesyłanych codziennie pomału przekracza granice zdrowego rozsądku. Można zrezygnować z tej usługi,wymaga to opłaty. Pocztę założyłam dawno, nie bardzo chciałabym rezygnować z adresu, natomiast pomału zaczynam traktować jako miejsce, gdzie lądują wszystkie śmieci , które nie są ważne w kontaktach zawodowych. Plusem jedynie jest tzw. brak doklejonych reklam.
Sieć INTERSPORT to oferta sortymentu sportowego skierowana dla pasjonatów różnych dyscyplin sportowych. Obserwacji poddałam stronę internetową www.intersport.pl. Obecnie oferta z racji sezonu kierowana jest do amatorów zimowych szaleństw. strona skomponowana ciekawie, kolorowo. Poszczególne zakładki na górze podzielone na dyscypliny - bogata oferta informacji o asortymencie, zakładki boczne to tzw. wszystkie informacje, które mogą być przydatne. Podoba mi się tzw. serwis aktualności, tutaj znajdziemy wszelkiego rodzaju informacje związane z wydarzeniami sportowymi, które pod patronatem sieci i nie tylko są organizowane. Katalogi dostępne do odczytu na ekranie komputera, funkcjonalny podgląd, dokładne zdjęcia. strona pełna sportowych pasji, warta uwagi, starannie prowadzona.
Przechodząc przez pasaż centrum handlowego Plaza wstąpiłam do salonu prasowego po prasę i bilety. Miejsce lokalizacji parter, jeśli wiemy, że ten salon tam jest to trafimy, brak z zewnątrz wystawionych reklam informacyjnych o dostępności salonu z prasą na terenie Plazy. Prasa na półkach poukładana równo, wyróżniona półka z książkami. Jedyna rzecz niewygodna to tzw. podejście do kasy - zmora obecnych saloników i niewygodne miejsce do płacenia, nie ma gdzie postawić torebki i sięgnąć po portfel. Obsługa saloniku miła,uczynna wymieniłam z panią kilka uwag na temat prasy codziennej, zakupiłam tez lotto.
Będąc w trasie do Rzeszowa zatrzymałam się przy centrum handlowym chciałam wypłacić pieniądze z bankomatu. Uwagę moją zwrócił sklep obuwniczy zlokalizowany tuż przy wejściu do centrum. Ekspozycja starannie umieszczona na regałach, na półkach wystawiona galanteria torebki. Ceny wyraźne. na środku sklepu starannie poukładane obuwie, z boku bliżej kasy wystawiony kosz z pantoflami, klapkami - starannie opisane ceny. Kupiłam buty model krótkie kozaki zimowe, ostatnia para. dowiaduje się przy kasie, iż nie ma możliwości reklamacji, ponieważ jest to model przeceniony ze względu na ostatnia parę. Nie ma tez możliwości płatności kartą. Pani pakuje buty na prośbę w reklamówkę. Obsługa miła, chociaż uważam, że taka informacja, o braku reklamacji powinna być umieszczona wyraźnie np. nad kasą. , jak również to, że sklep nie realizuje płatności w formie transakcji bezgotówkowych.
Obserwację dotyczącą centrum handlowego Plaza robiłam już w czerwcu, jednak wtedy nie zdecydowałam się tutaj wpisać moich uwag. Obecna obserwacja niczym się nie różni od poprzedniej oprócz pory roku. Zaraz po wejściu do centrum handlowego na próżno możemy szukać ulotek z rozmieszczeniem poszczególnych sklepów, po porostu ich nie ma. Sklep czysty, dobrze oświetlony. Szkoda, że na poszczególnych drzwiach sklepów nie ma informacji w jakich godzinach jest pasaż czynny, musiałam wrócić się przed sklep, aby przeczytać. Po zakupach interesowało mnie dojście na tzw. kładkę w stronę tramwaju - brak jakiejkolwiek in formacji jak dojść przez pasaż. Po wyjściu na zewnątrz od strony stawów brak informacji jak można dojść na kładkę, czy jest wyjście po schodach wewnętrznych sklepu /obawiałam się, że może być zamknięte/, a odległość nie jest mała.
Znana sieć sklepów do której postanawiam wejść raczej nie należy do moich ulubionych, ze względu n obsługę. Ale podtrzymuje mnie myśl, może tym razem będzie lepiej. w środku kilka osób. Zatrzymuję się przed ekspozycja z wyprzedażą na wieszaku okrągłym kilka podkoszulków, spodnie, swetry. Towar opisany cenowo, lecz asortyment jak dla mnie nie stanowi zachwytu aby dokonać zakupu. Kieruję się między regały z biżuterią, poszukuję konkretnego modelu. Niestety jestem ubrana w grubszą kurtkę i przejście między regałami w ubraniu zimowym w tym przypadku równa się przewrócenie ekspozycji biżuterii. Zerkam troszkę z boku na kilka sztuk, pani z obsługi zajęta rozmową przy kasie chyba z kimś znajomym /panie mówią sobie po imieniu/ widzi moje niefortunne przemieszczanie się i zaciekawienie kolekcją jednak nawet nie drgnie, aby zapytać, czy coś pomóc, ewentualnie przesunąć wieszaki z biżuterią. Nie wiem kto decyduje o takim ustawieniu, ale za pomysł daję maksymalne minimum.Drogie Panie jest zima, raczej mamy na sobie wierzchnią odzież pomyślcie o tym, że klient chciałby rozejrzeć się w asortymencie, móc dostać towar z najniższej półki wieszaka, czyli potrzebne jest miejsce na to by się i obrócić, a jeśli zajdzie potrzeba schylić, czy przykucnąć. Nie jest to możliwe, gdy odległość miedzy wieszakami z biżuterią, półkami wynosi ok. 50 cm. Obsługa nie zainteresowana jakimkolwiek podejściem do klienta i zapytaniem, czy coś podać. Przeszłam przez sklep jeszcze oglądając kilka działów, brak reakcji ze strony personelu.
Musiałam zapłacić za zamówione książki, które miałam odebrać. Bankomat nieczynny, przechodząc pod filarami zobaczyłam ukryte pomieszczenie kantoru. Szkoda, ze już na wejściu miejsce znane jest tylko dla okolicznych mieszkańców, brak reklamy zewnętrznej nie wskazuje, że tutaj jest kantor. Wymieniam szybko walutę, kurs należy do średnich, ale nie mam wyjścia. Tablica z przelicznikiem kursu mała, jednak czytelna. Jednak mam problem, nie wiem czy dobrze policzono mi wymianę. Musze upominać się o paragon. Na kartce wcześniej liczę i potwierdzam informacje z paragonu.
Obserwacja dotyczy firmy Tchibo, a raczej stoiska, które zlokalizowane jest na terenie marketu Real. Od dłuższego czasu widzę, że oferta jest coraz bardziej uboższa, a szkoda. Dawniej ekspozycja obejmowała całą długość regału, uwielbiałam to miejsce. Obecnie artykuły przemysłowe zajmują kilka regałów, nie jest to cały asortyment z reklamek, które tutaj sa wystawione. Coraz częściej przechodząc zwracam uwagę, że moja ulubiona sieć nie prezentuje sie w tym miejscu najlepiej, towar jednostkowy, poukładany niestarannie na półkach, poprzewracany asortyment, niewielki wybór rozmiarów. Jedynie prezentacja kawy nie budzi zastrzeżeń. Od jakiegoś czasu widzę, że trwa promocja ekspresów do kawy tej firmy, hostessy darzą klientów uśmiechem, zachęcają do zakupu, promocji. Ale kilka dni temu /5.12.2010 r. w godzinach przedpołudniowych/ byłam świadkiem, jak mimo szczerej chęci zapoznania się z ofertą musiałam odejść bowiem zajęte rozmową miedzy sobą hostessy nie zwracały uwagi, zainteresowania na klientów.
Obserwacja moja dotyczy usługi oferowanej przez pralnie zlokalizowaną w centrum handlowym Krokus. Pralnia znajduje sie na końcu pasażu, wystawiony manekin z kurtka do połowy wyczyszczona zachęca aby skorzystać z usług. Oferta firmy obejmuje pranie, prasowanie i na życzenie impregnację ubrań.
Ceny usług są wyraźnie wyeksponowane na dużych wiszących planszach przed ladą. widzę ofertę promocyjną związana z czyszczeniem, pytam obsługi Pani z obsługi o szczegóły, dostaję odpowiedź na moje zapytanie. Ubrania odebrane z pralni zabezpieczone są folią, zawieszone na specjalnym wieszaku, ceny nie są zbyt wygórowane.
Kolej linowa na Górę Parkową - dolna stacja kolejki znajduje się obok krynickiego deptaku, górna zaś na szczycie Góry Parkowej (732 m n.p.m.). Dojście do kolejki dolnej stacji nie jest specjalnie wyraźnie oznaczone. Kolejka działa podobnie jak kolej linowa na Gubałówkę. Wagonik ma 50 miejsc, czas trwania jazdy wynosi 4,5 minuty. Obserwacja dotyczy górnej stacji. Weszłam do środka górnej stacji, aby zorientować się w cenie przejazdu. Nad kasą czytelna tablica, obsługa od razu zareagowała pojawieniem się klienta, uczynnym słucham. Poprosiłam o pieczątkę kolejki do książeczki GOT, którą bez problemu otrzymałam. Zdecydowałam się wrócić na dół spacerem pieszo, bowiem pogoda i okoliczności zachęcały do spaceru. ceny przejazdu dostępne na kieszeń przeciętnego turysty.
Kontakt mailowy, telefoniczny jak najbardziej prawidłowy. Rezerwacja dotyczyła pobytu dla grupy osób. Kilka dni wcześniej miałam sposobność rozmawiać telefonicznie i pytać o wolne miejsce w interesującym mnie terminie. Zleciłam wykonanie usługi poprzez przygotowanie oferty pobytu dla grupy oraz przygotowania menu na tzw. uroczystą kolacje z uwzględnieniem naszych preferencji. Wszystko zostało dopięte na tzw. 'ostatni guzik według naszych życzeń', obsługa bardzo przyjazna, dokładna, miła. Szybko odpowiada na zapytanie mailowe, bardzo dobry kontakt telefoniczny. Miejsce godne polecenia,jedzenie bardzo smaczne - regionalna kuchnia. Obsługa zasługuje na ocenę bardzo dobrą.
Obserwacja dotyczy pobytu wakacyjnego i wizyty w muzeum. Popołudniowy dzień wybieramy się z grupą znajomych zobaczyć eksponaty zgromadzone w tym maleńkim regionalnym muzeum. Warto, szkoda tylko, że nie ma większej reklamy zewnętrznej zachęcającej, aby wejść do tego miejsca. Zakup biletów bezpośrednio w izbie regionalnej, pan z obsługi bardzo miły. Otrzymuję pieczątki regionalne, które przybijam do książeczki tras turystycznych. Czysto, schludnie, ekspozycja opisana. Na pietrze ciekawa wystawa poświęcona osobie ks.Tischnera. Bilety dostępne na każdą kieszeń, ciekawa prezentacja dorobku etnograficznego ziemi sądeckiej. Przyjazna obsługa.
W celu zapewnienia wyższej jakości usług używamy plików cookies. Kontynuując korzystanie z naszej strony internetowej bez zmiany ustawień prywatności przeglądarki, wyrażasz zgodę na wykorzystywanie ich.