Zauważyłam tutaj niedawno bardzo ładną bluzkę, jednak wtedy nie miałam czasu, żeby po nią wejść. Zrobiłam to dzisiaj i zaczęłam jej szukać. Niestety z marnym skutkiem. Zapytałam więc jedną z pracownic, gdzie mogłabym znaleźć tę bluzkę, na co odpowiedziała mi, że trudno powiedzieć, bo rozmieszczenie asortymentu zmienia się tu prawie codziennie. To fakt - znalezienie czegokolwiek w tym sklepie po kilu dniach w tym samym miejscu graniczy z cudem, a dodatkowo personel nie wykazuje chęci pomocy. W okresie wyprzedaży kolejka ciągnęła się prawie do drzwi, a obsługa szła bardzo wolno.
Mam duże zaufanie do Piotra i Pawła, jeśli chodzi o zakup mięsa i wędlin - wybór jest duży, a świeżość zwykle nie pozostawia wiele do życzenia. Jednak ostatnio zauważyłam, że w tym konkretnym sklepie jest inaczej - wędliny są obeschnięte, a mięso wygląda nieapetycznie. Na dodatek dziś ekspedientki na stoisku mięsnym były bardziej skupione na rozmowach ze sobą niż na obsłudze klienta. Po sklepie chodził mężczyzna z maszyną sprzątającą, a za nim kobieta z mopem, którym zbierała nadmiar wody z podłogi. Pomysł dobry, ale chyba nie przy takiej ilości klientów, kiedy nie ma jak przejść. Kasjerka w półśnie przerzucała towary nad kasą i gdyby nie kwota do zapłaty, nie odezwałaby się ANI SŁOWEM, nawet o kartę rabatową nie zapytała, chociaż kwota była odpowiednia. Jeśli Piotr i Paweł chce się cieszyć taką renomą, jak dotychczas, i nie ustępować innym delikatesom, zdecydowanie musi popracować nad tym konkretnym sklepem.
Wybrałam się na większe zakupy do Biedronki - bo jest tu taniej, a niektórych produktów wręcz nie można dostać gdzie indziej. Na podłodze w wejściu było bardzo brudno - wyglądało to na błotne ślady po wózkach. Jednak już dalej z czystością było w porządku - towar poukładany, a podłoga bez śladów błota. Owoce były świeże, a przy stoisku znajdowały się torebki foliowe, podobnie jak przy pieczywie. W artykułach przemysłowych w koszach panował lekki bałagan - były one porozrzucane przez klientów. Uwagę przyciągał duży wybór win w atrakcyjnych cenach. W wózku miałam już dużo produktów, kiedy przypomniało mi się, że w Biedronce nie można płacić kartą, a gotówki nie miałam przy sobie zbyt wiele, skutkiem czego musiałam zrezygnować z części produktów. Pani przy kasie była jakby nieobecna - nie przywitała mnie werbalnie, ani nie nawiązała kontaktu wzrokowego. Po prostu przerzuciła towar przez kasę i powiedziała kwotę do zapłaty.
Wejście do tej Biedronki przypomina dworzec kolejowy - brudno, brzydko pachnie. Jednak już po wejściu do sklepu złe wrażenie znika, bo pracownicy na bieżąco sprzątają. Towaru na półkach nigdy nie brakuje (czasem jest go nawet za dużo), ale i tak ten sklep ma mniejszy asortyment niż inne Biedronki - zwłaszcza, jeśli chodzi o produkty przemysłowe prezentowane w gazetkach. Dużym minusem jest tutaj mało miejsca - alejki są ciasne, a kolejki przeważnie bardzo długie, nawet mimo tego, że wszystkie kasy są otwarte.
Chętnie sięgam po tę gazetę, gdyż można tu znaleźć zarówno informacje polityczne, kulturalne, jak i społeczne. Dużym plusem jest obecność w Redakcji Szymona Hołowni i innych światłych autorów artykułów. Konstrukcja tygodnika daje możliwość zagłębienia się w teksty dłuższe, jak i krótkie felietony czy notatki. Autorzy wydają się być bezstronni i obiektywnie oceniać wydarzenia w kraju i na świecie.
Do pewnego czasu Onet jawił mi się jako portal z wyższej półki, z rzetelnymi i poważnymi informacjami. Jednak z biegiem czasu stał się znacznie bardziej komercyjny i zawiera artykuły, których mógłby się powstydzić. Wygląd strony nie zmienia się od dłuższego czasu, a na głównej często "wiszą" te same artykuły przez kilka dni, tylko w innych miejscach.
Play niedawno zmieniło swoją stronę. Może i wygląda lepiej, ale zdecydowanie trudniej znaleźć na niej poszukiwane informacje. Odnośniki ciągle odsyłają do tych samych podstron, przez co ma się wrażenie błądzenia. Dużym plusem strony jest Play24, dzięki któremu można zarządzać swoim kontem telefonicznym lub internetowym w Play i to funkcjonuje zdecydowanie najlepiej. Z całą stroną często występują problemy - nie wczytuje się wcale lub robi to bardzo wolno czy też wyrzuca użytkownika z informacją: "dotarłeś do końca Internetu".
Groupon nie jest moim ulubionym portalem zakupów grupowych. Zbyt nachalnie namawia się tutaj konsumentów do podawania swojego adresu mailowego, do polecania strony znajomym. Poza tym niektóre informacje trudno odnaleźć na stronie (zmiana miasta), a prezentowane oferty są bardzo podobne do siebie i rzadko wychodzą poza obszar urody lub jedzenia.
O Gruperze dowiedziałam się od koleżanki. Nie przypuszczałam wcześniej, że zakupy mogą być tak tanie tylko dlatego, że dużo osób z nich korzysta. Na początku podeszłam sceptycznie do tematu, bo obawiałam się, że jakość sprzedawanych produktów jest adekwatnie niska do ceny. Jednak teraz już wiem, że wystarczy wszystko dobrze czytać, żeby nie dać się naciągnąć na drobne kruczki (rzeczywiste ceny niższe od tych na Gruperze, krótki termin realizacji, ograniczenia w ofercie) i korzystać z naprawdę fajnych usług. Ostatnio za kupon o wartości 19 zł z osobą towarzyszącą zjadłam pyszny obiad w miłej restauracji. Procedura zakupu kuponów jest bardzo prosta i szybko można korzystać z opłaconych towarów/usług. Wygląd strony jest czytelny i nie narzuca się konsumentowi zanadto polecania strony swoim znajomym, jak bywa na innych stronach tego typu.
Bardzo podoba mi się opcja, która pojawiła się stosunkowo niedawno na Allegro, a mianowicie - płacę z Allegro. To znacznie ułatwia dokonywanie przelewów i przyspiesza otrzymywanie przesyłki. Ostatnio dostałam przesyłkę dosłownie następnego dnia po zakupie, chociaż szła z oddalonego o setki kilometrów miasta! Wygląd strony jest bardzo czytelny, a obsługa wręcz intuicyjna. Wszystko działa bardzo sprawnie (powiadomienia e-mail, transakcje), przez co Allegro jest moim ulubionym portalem zakupowym.
Kiedy szukam ciekawych informacji do poczytania, zawsze wchodzę na tę stronę. Artykuły są aktualizowane na bieżąco, a mniej więcej w połowie strony znajduje się lista miast, z której można wybrać swoje i uzyskać informacje regionalne. Podawane tutaj fakty mają dużą wiarygodność, a autorzy artykułów sprawnie posługują się swoim warsztatem. Poza tym różnorodność prezentowanych tematów sprawia, że każdy znajdzie tu coś ciekawego dla siebie.
Weszłam na stronę ebilet.pl po tym, jak znalazłam w Internecie informację na temat dostępności biletów na Metro. Strona jest bardzo przejrzysta i bez problemu odnalazłam podstronę z biletami, które mnie interesowały. Mogłam wybrać miejsca, co, dzięki dobremu pokazaniu całej hali, wcale nie było trudne, ani skomplikowane. Na dodatek płatność też nie przysporzyła żadnych kłopotów, bo szybko otrzymałam wszystkie dane. Jeszcze tego samego dnia otrzymałam potwierdzenie dokonanego zakupu, a nazajutrz gotowe do wydrukowania "bilety" upoważniające do odebrania oryginałów w kasie w dniu koncertu.
Ten urząd pocztowy zdecydowanie różni się od innych. Przekonałam się o tym po raz kolejny dzisiaj, kiedy to weszłam na pocztę i nie zastałam tam gigantycznych kolejek. Sama obsłużona zostałam dosłownie błyskawicznie, ale i dokładnie. Na dodatek pani w okienku była miła i przywitała mnie i pożegnała, jakbym była jedynym klientem tego dnia.
Lubię tę kawiarnię, ponieważ jest idealnym miejscem spotkań - można tu spokojnie porozmawiać i napić się czegoś pysznego. Wybór jest naprawdę duży. Dziś dodatkowo skusiłam się na deser owocowy, który był bardzo estetycznie i apetycznie przygotowany, a smakował jeszcze lepiej. Kelner wyglądał i zachowywał się, jakby był pierwszy dzień w pracy (nawet obawiałam się, że coś spadnie mu z tacy), co nie zmienia faktu, że był bardzo miły i grzeczny. Zdecydowanie polecam to miejsce. Jego jedyną słabą stroną jest niehigieniczna toaleta, ale podobno i to ma się wkrótce zmienić (taka informacja wisi na drzwiach WC).
Zadzwoniłam na infolinię Play w celu wyjaśnienia ilości dostępnych minut na moim koncie. Grzecznie wytłumaczyłam Pani, o co chodzi po czym pierwszymi słowami, jakie od niej usłyszałam było: "Pani nie rozumie tych minut". Nie spodobało mi się to, ale postanowiłam poczekać, co będzie dalej. Wyjaśnienie otrzymałam i było ono satysfakcjonujące. Poprosiłam o rozwiązanie kolejnego problemu, na co usłyszałam, że nie ma takiej możliwości. Doskonale wiedziałam, że jest inaczej, więc drążyłam temat i faktycznie - okazało się, że moja prośba może zostać zrealizowana. Wolałabym rozwiązywać problemy bez takich perturbacji.
MPK w Poznaniu nie ma sobie równych. Tramwaje przyjeżdżają na czas, wszelkie problemy na torach rozwiązywane są błyskawicznie i nawet w środku nocy z każdego punktu miasta można dojechać do domu. Ostatnio, gdy na Placu Wielkopolskim doszło do jakiejś awarii i kilka tramwajów zatrzymało się w korku, miałam jeszcze okazję przekonać się o klasie motorniczego. Wyszedł z kabiny, aby zorientować się, co jest przyczyną przestoju. Ponieważ korek był dość długi, nie udało mu się uzyskać żadnych informacji. Poinformował o tym pasażerów, bardzo przepraszając za niedogodności. Gdy ktoś zapytał go, czy może wysiąść, odparł, że drzwi są odbezpieczone i tylko przy wysiadaniu trzeba uważać na samochody. Powtórzył to kilkukrotnie - widać było, że naprawdę zależy mu na bezpieczeństwie wysiadających na ulicę pasażerów. Naprawdę zrobiło to na mnie duże wrażenie.
Chciałam wpłacić pieniądze na konto firmy, jednak nie posiadałam jego numeru. Okazało się, że wystarczą jedynie jej dane, żeby można było znaleźć numer w systemie. Pan w kasie nie był zbyt miły i nie nawiązywał kontaktu wzrokowego, ale co do kompetencji nie mam zarzutów. Sam bank jest dość niewielki, ale panuje tu porządek, a wystrój jest przyjemny dla oka.
Poszłam do Lewiatana po małe zakupy. Sam sklep też nie jest duży i nie stanowi dla pracowników wyzwania pod względem przemierzanych odległości. Są tutaj jednak dwie lady i trzeba wiedzieć, do której podejść, żeby zostać obsłużonym. Podeszłam do jednej z nich, gdzie stała najstarsza na zmianie pracownica. Poprosiłam dwa mleka i cukier w kostkach. Sprzedawczyni niewiele myśląc zaordynowała do swojej młodszej koleżanki, stojącej za drugą ladą: "Samanta, dwa mleka i cukier kostka!" (jak w barze szybkiej obsługi). Ale Samanta była zajęta i wychodząc na zaplecze krzyknęła: "Waldek, dwa mleka i cukier kostka!", jednak Waldek nurkował gdzieś pod ladą i najwyraźniej nie słyszał. Straciłam już nadzieję, że zostanę w ogóle obsłużona, ale starsza ekspedientka podirytowana, mamrocząc pod nosem, że Waldek nie słyszy, ruszyła w stronę półki z mlekiem i cukrem i w końcu podała mi towar. Bądź co bądź, była to dość komiczna sytuacja.
Ptasie Radio to miejsce, gdzie menu jest niesamowicie różnorodne. Można tu zarówno zjeść kolację, śniadanie jak i spotkać się z przyjaciółmi na drinka. Bardzo lubię tu przychodzić, ponieważ zawsze znajdę coś, co zadowoli moje podniebienie. Ostatnim hitem są dla mnie smakowe piwa, których nie spotkałam nigdy wcześniej - pomarańczowe, fiołkowe, o smaku marakui - a wszystkie po prostu pyszne! Na dodatek klimat jest bardzo ciepły i przyjazny, zarówno za sprawą wystroju wnętrza, obsługi, jak i samej temperatury. Kelnerzy są uprzejmi, uśmiechnięci, a jedzenie przepyszne. Jedynym minusem jest dość bliska lokalizacja toalety w stosunku do sali, gdzie przebywają klienci.
Pisałam niedawno o tym szewcu, że klienci traktowani są nierówno (niektórym przysługują karty rabatowe, innym, mimo częstego korzystania z ich usług, nie). Tym, co dodatkowo mnie denerwowało, były wysokie ceny. Jednak do dziś byłam przekonana, że chociaż jakość jest przyzwoita. Niestety bardzo się przeliczyłam. Wczoraj odebrałam od tego szewca buty z nowymi flekami, a dziś zgubiłam jednego z nich na miękkiej wykładzinie w biurze, bo był PRZYKLEJANY! Zdenerwowana natychmiast poszłam do tego zakładu i powiedziałam, co się stało. Pan zapytał mnie, gdzie mam ten but (oczywiście miałam go na nodze, bo nie przypuszczałam, że pierwszego dnia po naprawie, nie będę mogła go nosić), więc musiałam go zdjąć i siedziałam tam z jednym butem na nodze, czekając na drugiego... Zdecydowanie nie polecam tego szewca - ani cenowo, ani jakościowo usługi nie są warte fatygi.
W celu zapewnienia wyższej jakości usług używamy plików cookies. Kontynuując korzystanie z naszej strony internetowej bez zmiany ustawień prywatności przeglądarki, wyrażasz zgodę na wykorzystywanie ich.