Oceniałam już kiedyś ten sklep, ale tego, co dzisiaj tam zobaczyłam i usłyszałam, nie mogę pominąć milczeniem. Zaczęło się od gigantycznych kolejek (wiadomo, jak to przed świętami bywa). Problem w tym, że ta, w której stanęłam, nie zmniejszała się tak szybko, jak te obok, ponieważ kasjerka nieprzerwanie z kimś rozmawiała - a to z klientami (którymi byli kończący zmianę pracownicy), a to z kolegami z sąsiedniej kasy. Dosłownie usta jej się nie zamykały... Po 25 minutach przyszła moja kolej na obsługę, ale w tym momencie musiało dojść do zmiany kasjerek. Poszło to dość szybko. Ale niestety kasetka nie chciała się otworzyć, przez co kasjerka zaczęła w nią bardzo mocno uderzać (eufemizm). Na koniec zmagań ze złośliwą szufladą, pani uderzyła w nią pięścią i warknęła "k.....!". Tego już było za wiele. Zapłaciłam za zakupy i czym prędzej uciekłam z tego sklepu.
Rzadko chodzę do Duki, ze względu na wysokie ceny. Jednak z okazji poświątecznych wyprzedaży, postanowiłam się tam wybrać. Spodobały mi się szklanki do piwa, ale chciałam, żeby przy kasie zostały sprawdzone przez ekspedientkę. Poprosiłam ją o to i nie było żadnego problemu - sprawdziła szklanki dokładniej, niż sama bym to zrobiła, a nawet wymieniła mi komplet, ponieważ krawędź jednej z nich była chyba nierówna. Poza tym pani była bardzo profesjonalna i odnosiła się do mnie z szacunkiem - wszystkie zwroty grzecznościowe się pojawiły :) Polecam sklep ze względu na wysoką jakość obsługi, którą od razu widać.
Przez cały czas wybierania produktu, który chciałam zakupić (a trwało to około 10 minut) nie podeszła do mnie żadna ekspedientka, mimo że byłam bardzo blisko kasy, w której stały dwie z nich i plotkowały. Gdy już dokonałam wyboru i podeszłam do kasy, dziewczyna wzięła towar, nie zaprzestając rozmowy ze swoją koleżanką. Myślałam, że w którymś momencie się opamięta, ale się pomyliłam. Do mnie nie odezwała się ani słowem (nawet nie podała kwoty do zapłaty), za to na bieżąco wymieniała zdania z koleżanką, stojąc do mnie bokiem (w trakcie obsługi). Dopiero moje pytanie o cenę towaru nieco sprowadziło ją na ziemię, bo nawet zapytała, czy chcę reklamówkę... Nie polecam tego sklepu - zero zainteresowania klientem, chaos w asortymencie, wyłącznie duże rozmiary, wysokie ceny. Czasem zdarza mi się tam zaglądać, ale zawsze tego żałuję z wyżej wymienionych powodów.
Ceny kwiatów są tu bardzo wysokie, a obsługa nie przygotowana do wykonywanych obowiązków. Nie dość, że panie nie potrafią składać bukietów, to jeszcze nie nadrabiają miną, a dokładniej byciem miłymi. Jeśli nie muszę, staram się nie robić tu zakupów, bo wiem, że nie będę z nich zadowolona. Jedynym plusem jest duży asortyment i lokalizacja.
Ciekawy pomysł na sklep połączony z komisem rzeczy używanych. Można tu znaleźć zarówno odzież, jak i obuwie oraz biżuterię i to wyjątkową, bo robioną ręcznie i w niepowtarzalnych wzorach. Sklepik jest dość mały, ale dzięki temu w krótkim czasie i bez znużenia można zapoznać się z całym asortymentem. Ubrania są czyste, a w sklepie panuje przyjemna atmosfera.
Mimo że w Norauto profesjonalnie zajmują się wymianą opon, gdy trafiliśmy tam z mężem, nikt nie chciał tego zrobić, gdyż podobno wszyscy byli zajęci. A my złapaliśmy gumę i wcale nie chcieliśmy się wpychać w kolejkę zmiany opon z letnich na zimowe... W sklepie było mnóstwo wystawionych towarów w "super cenie", problem tylko w tym, że nigdzie tych cen nie można było znaleźć. Ogólnie asortyment jest bardzo duży i jeśli chce się kupić coś do auta, to właśnie tutaj. Niestety jednak najtaniej nie jest.
W tym sklepie znalazłam towary z gazetki Biedronki, których nie było w innych sklepach tej sieci, a które chciałam kupić. Bardzo dobre wrażenie zrobiły na mnie pracownice, które były uśmiechnięte i pomocne. Artykuły tekstylne były niestety powyciągane z opakowań i zdekompletowane, a porozrzucane zdecydowanie zaburzały obraz porządku w sklepie. Na podłodze znalazły się nieczystości (rozsypana mąka, pestka od śliwki, paragony), ale ogólnie na półkach towar był dobrze poukładany.
W sklepie panował porządek, mimo że pracownicy zajęci byli przyjmowaniem dostawy. Nie było również problemu z podejściem do kasy jednego z nich, kiedy kolejki się wydłużyły. Towary w większości posiadały odpowiednie etykiety cenowe (z wyjątkiem płyty DVD, którą chciałam kupić). Ceny w Biedronce są bardzo przystępne, a asortyment zaskakuje mnie pozytywnie za każdym razem, kiedy robię tam zakupy.
Salon Vision Express reklamuje się jako nastawiony na klienta, nowoczesny i wyjątkowy. Tymczasem obsługa zupełnie o tym nie świadczy. W czasie 15 minutowej wizyty w salonie, nikt ze sprzedawców nawet nie pofatygował się, żeby podejść, mimo że nie obsługiwali innych klientów, a zajmowali się jakimiś "swoimi" sprawami. Poza tym pomysł montowania zabezpieczeń przed kradzieżą na oprawkach okularów i w formie dużego klipsa jest, delikatnie mówiąc, niezbyt udany, gdyż znacznie utrudnia przymierzanie i zaburza obraz. Jakby tego było mało, za planszą, na której rozmieszczone są okulary, ciągną się żyłki, co jeszcze bardziej przeszkadza w wyjęciu i włożeniu z powrotem okularów. Na dodatek w salonie panuje chaos - okulary podzielone są tylko na damskie i męskie, a później niby według kategorii cenowej, jednak stylowo są całkiem pomieszane i dość zużyte, co również nie zachęca do zakupów.
Zaraz po wejściu do salonu podeszła do mnie bardzo miła pani, która służyła pomocą - podawała okulary, proponowała rozwiązania, a kiedy poprosiłam dała chwilę na wybór i zastanowienie się nad konkretnym modelem. ponadto zaproponowała, że odłoży mi okulary, które wybiorę, żebym mogła za kilka dni przyjść z mężem i się skonsultować. Pozytywnie zaskoczyły mnie również bardzo niskie ceny oprawek. Jedyne, do czego mogę się doczepić, to brak nowoczesnych wzorów okularów, wszystkie są raczej w tym samym stylu (a raczej 3: bez oprawek, z częściowymi oprawkami, z całkowitymi oprawkami). Wydaje mi się też, że pani doradziła mi kolor oprawek, który niekoniecznie by mi pasował.
Jedyną rzeczą, która działa na niekorzyść tego sklepu były brudne drzwi wejściowe i brak koszyków przy wejściu (sama wzięłam ostatni, a reszta znajdowała się na parapetach przy wyjściu, a nie wejściu). Obsługa bardzo miła, chętna do pomocy, uśmiechnięta (obsługa na terenie sklepu, niekoniecznie w kasie). Towar świeży, wglądający zachęcająco, we właściwym miejscu. Wszystko oznaczone odpowiednimi etykietami cenowymi. Na dodatek w przypadku dużej ilości klientów otwarte wszystkie kasy!
Asortyment sklepu jest bardzo duży, jednak ceny nie zachwycają. Poza tym w okolicach stoiska z mięsem unosi się nieprzyjemny zapach - zupełnie, jakby sprzedawany tam towar był nieświeży. Alejki są bardzo wąskie, dwie osoby mają problem, żeby swobodnie się minąć. Obsługa nie pozostawia wiele do życzenia, ale nie nawiązuje kontaktu z klientem. W sklepie ogólnie panuje porządek i można się tu kompleksowo zaopatrzyć.
Pozornie wybór spodni w tym sklepie jest bardzo duży, ale tak naprawdę wszystkie modele są do siebie bardzo podobne. Poza tym obsługa jest liczna (co widać po zgrupowaniach na pogaduchy), ale trudno znaleźć kogoś, kto zajmowałby się klientem. Poza tym trudno znaleźć swój rozmiar, gdy już wybierze się model, a w sklepie ogólnie panuje nieporządek.
Szukałam kogoś, kto mógłby mi pomóc w znalezieniu odpowiednich spodni. Podeszłam do kasy, gdzie znajdowały się dwie ekspedientki nie biorące udziału w kasowaniu, ale żadna z nich nie zainteresowała się mną (mimo że stałam i patrzyłam na nie, nie oderwały się od swoich zajęć, którymi było przeglądanie jakichś kartek). Po chwili jedna z nich odeszła na zaplecze, druga została kontynuując swoje zajęcie, a trzecia nadal obsługiwała klientów przy kasie. Postanowiłam poszukać "na sklepie" kogoś, kto mi pomoże. Zaczepiłam jedną z przechodzących dziewczyn, ale początkowo nawet nie zwróciła na mnie uwagi (przeszła obok). Jednak po chwili się odwróciła i zapytała, o co chodzi. Opisałam poszukiwany model spodni, ale w sumie bezcelowo, bo dziewczyna i tak pokazywał mi wszystkie spodnie, które były w moim rozmiarze (żadne z nich nie odpowiadały opisowi). Zmęczona całą sytuacja podziękowałam i wyszłam ze sklepu.
Po wejściu do sklepu mieliśmy chwilę na rozejrzenie się, a gdy ekspedientka zorientowała się, że czegoś potrzebujemy, od razu podeszła, służąc pomocą. Przedstawiła nam dostępne wersje interesującej nas odzieży, zaproponowała przymiarkę, nawet sama zademonstrowała noszenie jednego z akcesoriów. Przy tym była bardzo naturalna i łatwo nawiązywało się z nią kontakt. Sklep jest dość mały, ale dzięki temu wszystko łatwo znaleźć, bo panuje tu porządek.
Po wejściu do sklepu skierowałam się do ekspedientki, żeby zaoszczędzić sobie szukania odpowiednich spodni w gąszczu jeansów. Mimo że była czymś zajęta, chętnie zabrała się do poszukiwania opisanego modelu. Pokazała mi kilka, nawet więcej niż chciałam i nie było dla niej problemem podawanie kolejnych. Była bardzo miła i chętna do pomocy, również zainteresowana klientem, ale nie natarczywa. Zgodziła się nawet odłożyć mi wybrane spodnie na pół godziny, a gdy wróciłam prawie po godzinie, nadal na mnie czekały. Zaproponowała przeróbkę spodni, sama podpięła je szpilką w odpowiednim miejscu i każda propozycja pomocy wychodziła z jej strony. Nawet, gdy okazało się, że na magazynie znajduje się kolejna para spodni, nieco krótszych (co było bardziej korzystne), nie było żadnego problemu z ponowną przymiarką i ponownym podpięciem nogawek. Na pewno chętnie tam wrócę i wszystkim szczerze polecam!
Według mnie to sklep niewiele różniący się od tego z markową odzieżą używaną - na wieszakach chaos: rzeczy nie są uporządkowane ani kolorami, ani rozmiarami; po prostu gdzie spodnie, tam wszystkie spodnie (a i nie zawsze, bo reszta w przymierzalni rzucona lub gdzieś przewieszona). Zawsze mnóstwo ludzi, co daje się odczuć patrząc na bałagan w przymierzalniach i na wieszakach oraz na końcu baaardzo długich kolejek. Obsługa niezbyt chętnie podchodzi do kasy, raczej krząta się gdzieś po sklepie. Ceny wbrew zapewnieniom z reklamy również nie zachwycają, a żeby znaleźć coś odpowiedniego, trzeba się porządnie naszukać.
Asortyment potrzebny, niezbędny w domu, ale... niesamowicie drogo! Poza tym nie ma dużego wyboru - jeśli jest fondue, to tylko z nierdzewki, jeśli nóż do sera, to tylko jeden typ. Pani ekspedientka najwyraźniej strasznie się nudzi, bo kiedy tylko ją widzę, rozmawia z kimś przed sklepem. Prawdą jest jednak, że w momencie wejścia do sklepu skupia się na kliencie i służy pomocą. Ogólnie panuje tu porządek i jest jakaś systematyczność, więc łatwo znaleźć poszukiwaną rzecz.
W sklepie panuje bałagan - towaru poprzekładane przez klientów nie wracają na swoje miejsce, gdzieniegdzie brak etykiet cenowych. Na dodatek panowie w kasie we dwóch zajmowali się kłopotliwymi klientami, a kolejka rosła, rosła... Dopiero, gdy skończyli dywagacje nad problemem, pofatygowali się do obsługi innych. Sprzedaż polegała raczej na pobraniu pieniędzy, aniżeli na obsłużeniu klienta (zero kontaktu, tylko skanowanie kodów, nawet bez podnoszenia i ułożenia podanego towaru). Co więcej, panowie sami do siebie odnosili się z niechęcią, co dało się odczuć stojąc przy kasie. Jedyny plus, jakiego mogę się doszukać, to niepowtarzalny towar w przystępnych cenach.
Pierwsze, co rzuciło mi się w oczy po wejściu do sklepu to to, że pan ustawiający wózkiem palety przed zostawieniem kolejnej poprosił swoją koleżankę, żeby najpierw zamiotła podłogę w miejscu, w którym chciał położyć towar - duży plus, że porządek jest nie tylko tam, gdzie chodzą klienci. W ogóle wchodząc do Biedronki ma się wrażenie, że pracownicy nigdy się nie nudzą: rozkładają towar, porządkują, w kasie zawsze adekwatna do długości kolejki liczba osób. Na dodatek ceny są super, a jakość produktów, przez to, że pochodzących od tych samych producentów co droższe odpowiedniki pod inną nazwą, również nie pozostawia wiele do życzenia. Ponadto pani w kasie była bardzo miła, rzutka, szybko kasowała, nie robiła problemu nawet przy konieczności wycofania towaru z paragonu (do czego wymagana jest pomoc kierownika bodajże) i przy rozbiciu zakupów na dwa paragony. Uśmiechnięta, miła - aż chce się wracać :)
W celu zapewnienia wyższej jakości usług używamy plików cookies. Kontynuując korzystanie z naszej strony internetowej bez zmiany ustawień prywatności przeglądarki, wyrażasz zgodę na wykorzystywanie ich.