Tradycyjnie o tej godzinie na poczcie długa kolejka. Na dodatek jeden z klientów zażyczył sobie 100 kopert, które trzeba było liczyć. Jednak pani "w okienku" wykazała się niesamowitą pomysłowością i odliczyła 20 kopert, zważyła je, a następnie na podstawie wskazań wagi, odkładała kolejne 20. Byłam naprawdę pod wrażeniem. Szkoda tylko, że odkładanie i dokładanie po jednej kopercie zajęło tyle czasu... Obsługa jest jednak bardzo miła i kompetentna, przez co czekanie zwieńczone jest zawsze satysfakcjonującym załatwieniem sprawy.
Gdy weszłam do sklepu, do kasy w ogóle nie było kolejki. Zaraz potem przekonałam się, dlaczego. Zastałam tu nową ekspedientkę - rzutką, szybką i miłą, której obsługa mnie bardzo pozytywnie zaskoczyła, bo zazwyczaj niewiele spodziewam się po tym sklepie. Dziewczyna nie odesłała mnie do drugiej kasy (jak to zwykle tu bywało), szybko odszukała fakturę, o którą prosiłam i błyskawicznie mnie obsłużyła, mimo zakupów na dwa paragony. Na dodatek asortyment jest bardzo szeroki, więc jeśli nic się nie zmieni, będę chyba częściej odwiedzać tego Lewiatana.
Nie jestem miłośniczką wyizolowanych stoisk z czymkolwiek w centrach handlowych, ale chęć posiadania nowego lakieru skusiła mnie, żeby odwiedzić to Inglota w Kupcu Poznańskim. Od razu, gdy do niego podeszłam, ekspedientka zapytała mnie, czy może w czymś pomóc. Gdy powiedziałam, czego szukam, dała mi do zrozumienia, że to jakieś gruszki na wierzbie (jej mimika i ton tak sugerowały). Postanowiłam więc nie korzystać z jej pomocy i sama wybrałam właściwy kolor. Dobrze, że w lakierach i innych kosmetykach na tym stoisku panuje porządek i regularność, bo dzięki temu jest łatwiej poradzić sobie z wyborem, bez pomocy obsługi.
Mały sklepik z kosmetykami naprzeciwko Kupca Poznańskiego zaskakuje szerokim asortymentem. Można tu nabyć produkty Bourjouis, Pupa, Max Factor, Maybelline i innych znanych marek. Po podejściu do lady zaczęłam szukać wzrokiem podkładu. Od razu podeszła do mnie ekspedientka i w dowcipny sposób zapytała, czy może w czymś pomóc. Poprosiłam ją o doradzenie przy zakupie fluidu. Zadała mi kilka pytań, by ocenić moje potrzeby i bardzo szybko zaprezentowała produkt dla mnie - pasował kolor, cena, konsystencja i rodzaj do typu cery. Naprawdę polecam! Jedyny minus to bardzo mało miejsca w środku, ale traci to na znaczeniu w obliczu doskonałej obsługi - dowcipnej, kompetentnej i miłej.
W delikatesach Mróz przy Półwiejskiej można kupić nie tylko mięso i wędliny, ale również inne artykuły spożywcze w szerokim asortymencie, ale i w dość wysokich cenach. Panie na stanowisku z wędlinami były bardzo miłe i uśmiechnięte, nawet przystały na prośbę przechowania zakupów bez żadnego problemu, jednak kasjerka to prawdziwa zmora klientów. Z grymasem na twarzy wyciąga rękę po zakupy, a po ich przeskanowaniu pyta niemiłym tonem: "wszystko?". Ani "proszę", ani "dziękuję", o uśmiechu można zapomnieć. Niestety to psuje ogólnie pozytywne wrażenie.
Do Quazi wchodzę regularnie, gdyż jakość zakupionych tam butów jest naprawdę świetna. Poza tym asortyment trafia w mój gust. Dziś, chociaż nie miałam w planie żadnych zakupów, również weszłam do tego sklepu. Wiosenna kolekcja jest ciekawa, ale dość monotematyczna - głównie szarości lub czerwienie z czarnym. Pracownice wolały rozmawiać ze sobą niż podejść do mnie.
Weszłam do Smyka w poszukiwaniu puzzli z dużą ilością elementów. Na dziale dla najstarszych dzieci znalazłam takie, bo wybór jest tu naprawdę duży. Jednak ze względu na ceny, często wolę poszukać tego samego towaru gdzie indziej. Pracowników na terenie sklepu, z wyjątkiem kas, w ogóle nie widać, przez co w poszukiwaniu pomocy trzeba się udać właśnie tam, co nie zawsze jest komfortowe (zwłaszcza przy długich kolejkach).
Do Springfield zaglądam, gdy tylko mam ku temu okazję. Niektóre sklepy mają tylko odzież męską, ale ten w King Crossie również damską, jednak to ta pierwsza jest obiektem mojego zainteresowania (ze względu na męża), bo styl drugiej mi nie odpowiada. Towary są bardzo dobrej jakości, co ma swoje odzwierciedlenie w dość wysokich cenach. Jednak często można tu trafić na wyprzedaż, nie tylko na koniec sezonu. Pracownicy podchodzą do klienta i pytają, czy w czymś pomóc, ale nigdy nie są natarczywi.
Media Markt mógłby zyskać miano sklepu bez obsługi - znalezienie tutaj pracownika, który mógłby służyć radą, graniczy z cudem. Asortyment jest bardzo duży, ale ceny, np. na filtry do wody, są wyższe niż gdzie indziej. Dziś trafiłam na promocję toreb do laptopa - cena naprawdę była korzystna, a towar wygląda na solidny. W sklepie panował porządek, a do kas nie było kolejek. Kasjerka była mało żywiołowa, a na pytanie o ewentualny zwrot odpowiedziała znużonym tonem.
Weszłam do Superpharm dosłownie po dwa produkty, które często są tu w promocji. Nie przeliczyłam się, bo również dziś tak było. Właśnie przez to bardzo lubię ten sklep - ceny są bardzo okazyjne, a dodatkowo zdarzają się ciekawe promocje. Po szybkim wyborze skierowałam się do kasy. Kolejka była na tyle długa, że zaczęłam się zastanawiać, dlaczego tylko jeden kasjer obsługuje klientów. I w tym momencie do kasy podeszło jeszcze dwóch pracowników, co natychmiast rozładowało kolejkę. Kasjer był bardzo miły i uprzejmy, a na koniec życzył miłego dnia. Po takiej obsłudze naprawdę może być miły!
Przechodząc obok H&M zauważyłam na wystawie plakat z bardzo ciekawą koszulą. Zainteresowana jej zakupem weszłam do środka i znalazłam ją tuż przy wejściu (bardzo duży plus, bo sklep jest okazały i szukanie tej koszuli w nim całym mogłoby przysporzyć kłopotów). Ponieważ nie miałam ochoty przymierzać tej koszuli, postanowiłam ją zakupić i później ewentualnie skorzystać z możliwości zwrotu. Od razu skierowałam się do kasy. Chociaż kasjerka rozmawiała przez telefon (z innym pracownikiem, na temat związany z pracą), gestem ręki pokazała, że mam podejść. Obsłużyła mnie we słuchawką przy uchu, ale nie przeszkadzało mi to, bo była miła i mówiła również do mnie. A koszula nie musi być zwrócona :)
Instytut Glamour składa się z kilku części - restauracji, hotelu i oczywiście SPA. Znajduje się przy głównej ulicy Przeźmierowa, chociaż z zewnątrz nie zachęca do odwiedzenia go. W środku jest już znacznie lepiej - restauracja w jasnych kolorach, z bardzo wygodnymi fotelami, sprzyja rozmowom i konsumpcji. Oferta menu jest bardzo wykwintna, a przygotowane potrawy kuszą nie tylko smakiem, ale również wyglądem. Pracownicy są mili, ale recepcjonistce z hotelu brakuje nieco profesjonalizmu - miała problem z dokładnym obliczeniem kwoty należności oraz wywierała presję na osobach korzystających z usług SPA.
Wybrałam się na szybkie zakupy do Biedronki. W sklepie było czysto, ale nie mogłam znaleźć potrzebnego mi produktu. Podeszłam więc do pracownicy, która zajmowała się wykładaniem towaru i zapytałam, gdzie go znajdę. Z uśmiechem na twarzy zaprowadziła mnie we właściwe miejsce. Była bardzo miła. Zakupiłam również garnuszek w promocyjnej cenie, której niestety nie było na koszu, w którym znajdował się produkt. Kasjerka nie była już tak uprzejma, jak jej koleżanka z sali sprzedażowej, ale również używała zwrotów grzecznościowych. Koszyki były dostępne bez problemu, a alejki na tyle szerokie, że zakupy można robić bez wpadania na innych klientów.
Dojazd do tego składu jest fatalny - trudno go znaleźć, gdyż nie jest podświetlony i nie znajduje się przy samej ulicy, a nieco w głębi, od tylnej strony budynku, który wygląda jak magazyn. Ekspozycja i stanowiska pracowników znajdują się w dwóch różnych pomieszczeniach o dużej różnicy temperatur. Jednak obsługa zdecydowanie nadrabia wszelkie niedogodności kompetencją, uprzejmością i zaangażowaniem w obsługę klienta. Udzielane informacje są rzetelne i wyczerpujące, a oferta sklepu naprawdę szeroka. Panuje tu porządek i jasny układ eksponowanego towaru.
Po wejściu do sklepu zauważyłam stojącego przy jednej z lad klienta, który czekał na obsługę. Sama podeszłam do drugiej, przy której też nie widziałam nikogo z personelu, ale po chwili spod lady wyłoniła się ekspedientka. Zostałam obsłużona nawet szybciej, niż klient, który był tam wcześniej. Asortyment sklepu jest bardzo duży, a towary marki Lewiatan są znacznie tańsze niż komplementarne znanych marek. Owoce często nie zachęcają do zakupu, bo są zwiędnięte lub poczerniałe, ale ogólny porządek jest zachowany.
Strona MPK jest aktualizowana na bieżąco - można tu znaleźć informacje o zmianach w rozkładach jazdy, kolizjach, utrudnieniach oraz nowościach w komunikacji. Bez problemu można również sprawdzić rozkład jazdy tramwajów i autobusów oraz zaplanować dojazd dzięki specjalnym mapkom. Dostęp do wszystkich podstron jest łatwy i czytelny dzięki bocznemu menu. Do publikowanych artykułów dołączone są adekwatne fotografie. Jedyne zastrzeżenie dotyczy treści publikowanych notatek - występują w nich drobne błędy językowe i edytorskie, a poza tym treść wszystkich komunikatów o wypadkach sugeruje w dość złośliwy sposób, że winnymi są zawsze niefrasobliwi kierowcy samochodów osobowych.
Zadzwoniłam na infolinię w celu wyjaśnienia kwestii związanych z naliczonymi na fakturze opłatami. Konsultantka była bardzo żywiołowa, kulturalna i grzeczna, chociaż po niektórych moich pytaniach zapadała w słuchawce cisza. Ponieważ drążyłam temat i zależało mi na jego wyjaśnieniu, konsultantka poprosiła mnie o chwilę cierpliwości i zaczęła wnikliwie analizować zapisy na moim koncie. Gdy już z powrotem usłyszałam ją w słuchawce, udzieliła mi absolutnie wszystkich odpowiedzi i rozwiała wszelkie wątpliwości. Byłam bardzo zadowolona z tej rozmowy.
Pracownik punktu ksero przy Strzeleckiej (pierwszego po prawej od strony Półwiejskiej) jest bardzo kompetentny - nawet skomplikowane zlecenia nie sprawiają mu problemu. Ponadto punkt ksero oferuje szeroką gamę usług - nie tylko związanych z kserowaniem, wydrukami i oprawą, ale również przegrywaniem materiałów z taśm VHS i audio na DVD. W pomieszczeniu, znajdującym się nieco poniżej poziomu ulicy, panuje niezbyt przyjemny zapach - jakby wilgoci, a wygląd również nie zachęca do wejścia - stare, ciężkie drzwi z zaparowanymi szybami, białe, podniszczone kafelki na podłodze.
Uproszczona procedura aplikowania na wybrane stanowiska sprawia, że można zaoszczędzić dużo czasu w poszukiwaniu nowej pracy - wystarczy tylko wybrać zapisane wcześniej dokumenty. Jednak problem pojawia się w sytuacji, gdy chcemy wysłać dwa CV, np. po polsku i angielsku oraz list motywacyjny dodatkowo. Poza tym strona nie ma większych minusów - jest przejrzysta i czytelna.
Strona jest bardzo czytelna, a kryteria wyboru umożliwiają maksymalne zawężenie lu rozszerzenie obszaru poszukiwań pracy. Na dodatek, zapisując się do newslettera, na adres e-mail otrzymuje się powiadomienia o nowych ogłoszeniach. Klikając w link znajdujący się w mailu, przenosi nas do strony, na której zapisane są nasze ustawienia i pokazuje tylko te oferty, których jeszcze nie widzieliśmy (starsze wyświetlają się tylko, jeśli tego chcemy), przez co codziennie nie musimy kontrolować daty i przekopywać sterty tych samych ogłoszeń.
W celu zapewnienia wyższej jakości usług używamy plików cookies. Kontynuując korzystanie z naszej strony internetowej bez zmiany ustawień prywatności przeglądarki, wyrażasz zgodę na wykorzystywanie ich.