Piątkowe przedpołudnie 19.04. to chyba nie był najlepszy moment na zakupy w tym Lidlu, bo sklep przeżywał "oblężenie" klientów. Już wchodząc zauważyłam kolejki do kas. Wewnątrz było sporo klientów robiących raczej większe zakupy. Z tego powodu dosyć trudno było poruszać się po sklepie, bo w każdej alejce stali klienci z wózkami i oglądali produkty na regałach. Akurat też potrzebowałam zrobić duże zakupy i dziś zajęły mi one więcej czasu niż zazwyczaj. Gdy w końcu dotarłam do kasy, były czynne 3 stanowiska (spośród 8) i do każdego stało po 5 osób. Kolejki szybko narastały, ale dopiero po jakimś czasie otwarto czwartą kasę, co pomogło tylko na chwilę rozładować kolejki. Obsługująca mnie kasjerka była uprzejma i pracowała sprawnie. Zostałam przywitana, a na koniec obsługi pożegnana prze pracownicę.
Pierwsze wrażenie po wejściu do oddziału Kasy - za ciepło! Pracownicy byli ubrani w białe koszule z krótkimi rękawami, więc im też było za gorąco. przyszłam dowiedzieć się o możliwość wzięcia pożyczki i zostałam sprawnie, szybko i w miłej atmosferze obsłużona. Doradca poinformowała mnie o warunkach oferty i przedstawiła propozycję finansową oraz odpowiedziała na moje pytania o wysokość prowizji i inne koszty (bo sama o tym nie wspomniała, podała tylko wysokość oprocentowania kredytu). Pracownica zachęcała mnie do skorzystania z tej oferty jeszcze dziś, a gdy powiedziałam, że chcę to jeszcze przemyśleć, przyjęła moją decyzję z uśmiechem i pozostała przyjaźnie nastawiona do mnie. Ogólnie nie mam zastrzeżeń do sposobu obsługi w placówce Kasy Stefczyka.
Bardzo dziękujemy za przychylną opinię. Dokładamy wszelkich starań, aby świadczone przez nas usługi były z dnia na dzień coraz lepsze.
Zapraszamy także na nasza stronę www. kasastefczyka.pl
Dostałam pocztą ulotkę...
Dostałam pocztą ulotkę z aktualna ofertą rabatową na kwiecień dla stałych klientów i w dniu 10.04. przyszłam do sklepu Yves Rocher w Pasażu Grunwaldzkim skorzystać z promocji. Sklep jest bardzo duży i przestronny. Było w nim jasno i wszystkie kosmetyki były bardzo dobrze oświetlone. Wewnątrz panowała odpowiednia temperatura. Po wejściu do sklepu miałam chwilę na samodzielne rozejrzenie się wśród produktów, ponieważ pracownica obsługiwała klientkę. Gdy skończyła obsługę, podeszła do mnie i zapytała miło czy potrzebuję pomocy w wyborze produktu. Konsultantka pokazała mi kremy do twarzy, o które spytałam, zachęciła do wypróbowania testerów, a gdy podjęłam decyzje o zakupie, zaprosiła do stanowiska kasowego. Konsultantka zapytała mnie czy mam kartę stałego klienta i przybiła pieczątki za dzisiejszy zakup. Na koniec obsługi pracownica pożegnała mnie uprzejmie.
Będąc w C.H.Tesco zajrzałam do sklepu Deichmann. Chciałam rozejrzeć się wśród oferty torebek, których było tu dosyć sporo. W sklepie były 2 pracownice i 3 klientów. Gdy oglądałam torby, przechodząca obok pracownica miło mnie powitała. Był tu dosyć duży wybór obuwia, a część butów miała obniżkę. Rozejrzałam się po sklepie i znalazłam półbuty, na które wcześniej nie zdecydowałam się z powodu ceny, a dziś miały one obniżkę. Przymierzyłam więc te buty i zdecydowałam się na zakup. Poszłam do kasy, gdzie zostałam miło przywitana przez pracownicę, panią kierownik salonu. Sprzedawczyni zaproponowała mi skorzystanie z aktualnej promocji - przy zakupie dwóch przecenionych par butów, druga para jeszcze za pół ceny, ale nie znalazłam innych butów dla siebie, więc podziękowałam. Po zapłaceniu pracownica pożegnała mnie miło z uśmiechem.
Miałam ochotę zjeść coś lekkiego i podeszłam do stoiska z wypiekami Fornetti zlokalizowanego w przedsionku Praktikera. Wokół stoiska unosił się zapach pieczonych ciastek, a w koszykach były wyeksponowane ciastka na wagę i na sztuki w wielu rodzajach smaków (np. truskawka, malina, jabłko, morela). Ciastka wyglądały świeżo i zachęcająco do zakupu. Punkt cieszy się dużą popularnością - gdy stałam i oglądałam nie mogąc się zdecydować jaki smak wybrać, kilka osób dokonywało zakupu. Gdy podeszłam do kasy, zostałam bardzo miło przywitana przez uśmiechniętą pracownicę, która zapakowała wybrane ciastka, zaproponowała zakup napoju, wykonała transakcję kasową, a na koniec miło mnie pożegnała, życząc smacznego i uśmiechając się.
Lubię zaglądać do Pepco, bo można tu znaleźć wiele rzeczy w korzystnych cenach. Sklep w Pasażu jest duży i dosyć przestronny. Wewnątrz panowała bardzo przyjemna temperatura, co sprzyjało pobytowi w sklepie. Było tu sporo klientów, głównie oglądających odzież. Sklep ma bogatą ofertę ubrań głównie dla dzieci, ale jest też duży wybór odzieży damskiej i męskiej, a także obuwia. W sklepie panował porządek. Dwie pracownice układały produkty na sali sprzedaży, a trzecia pani obsługiwała przy kasie. pracownice były ubrane w firmowe koszulki. Personel był bardzo pomocny i przyjaźnie nastawiony do klientów. Z wybranymi produktami podeszłam do kasy, gdzie zostałam miło przywitana przez uśmiechniętą pracownicę. Pani zaproponowała mi reklamówkę, wydała resztę i paragon i z uśmiechem pożegnała. Wizyta w sklepie przebiegła szybko i w miłej atmosferze.
Po drodze do domu zajrzałam na większe zakupy do Biedronki. Wzięłam wózek z wiaty przed sklepem i weszłam do środka. przy bramkach były wyłożone aktualne ulotki reklamowe sklepu, dostępne w dużych ilościach. Zauważyłam, że wewnątrz sklepu jest dosyć dużo klientów, ale nie było długich kolejek do kas. w sklepie ogólnie było czysto i panował porządek na półkach z produktami i w lodówkach chłodniczych. Zauważyłam pracownicę rozładowującą kartony z herbatami w jednej z alejek, ale można było przejść obok wózka paletowego. Ogólnie nic nie utrudniało poruszania się po sklepie. W pierwszej alejce zauważyłam piec do wypieku pieczywa na miejscu i w jego okolicy było dosyć gorąco. Po znalezieniu potrzebnych mi produktów skierowałam się w stronę kas. Były otwarte 2 kasy, a gdy po chwili kolejki urosły, zaraz otwarto trzecią kasę. Obsługa była bardzo sprawna. Kasjerka przywitała mnie, zeskanowała zakupy, podała kwotę do zapłaty, poprosiła o drobne, wydała resztę i paragon, po czym miło pożegnała.
Wieczorem byłam w okolicy Biedronki przy ul.Popowickiej i wstąpiłam do sklepu po banany, których promocję widziałam w gazetce reklamowej sklepu. Sklep ten znajduje się na dużym osiedlu bloków i odwiedza go bardzo dużo klientów. Wchodząc zobaczyłam, że jest otwartych kilka kas i do każdej stały po 3 osoby. Weszłam na salę sprzedaży i od razu skierowałam się do stoiska warzywa-owoce, wybrałam sobie kiść bananów, zapakowałam do woreczka i podeszłam do pierwszej kasy, przy której akurat był tylko 1 klient. Obsługa przebiegła bardzo szybko i w miłej atmosferze. Przy bramkach wejściowych i za kasami były dostępne gazetki reklamowe, a przed wejściem do sklepu w wydzielonym miejscu stały wózki dla klientów.
Dziś po godz. 19:00 odwiedziłam sklep Lidl w celu zrobienia większych zakupów spożywczych. Mam tu już sprawdzone swoje produkty i będąc w okolicy zazwyczaj zaglądam do tego sklepu. Wieczorami jest tu dosyć duży ruch klientów, ale zwykle jest otwartych kilka kas i nie ma zbyt długich kolejek. Dziś też do każdej kasy stało po kilka osób, co zaobserwowałam wchodząc do sklepu. W miarę sprawnie odnalazłam potrzebne mi produkty, co było trochę utrudnione przez stojące kosze z produktami do rozładowania wzdłuż lodówek z nabiałem, gdzie pracownicy dokładali towar. Udało mi się trafić na korzystną ofertę cenową jabłek, z której chętnie skorzystałam. Chciałam też kupić żwirek dla kota, ale nie mogłam go znaleźć, więc poprosiłam o pomoc pracownicę, która szła w stronę kas. Pani miło wskazała mi odpowiednie miejsce w sklepie. Z zakupami skierowałam się do kas. Dalej były tu kilkuosobowe kolejki, ale obsługa przebiegała sprawnie. Sympatyczny kasjer miło mnie przywitał, zeskanował produkty, wykonał transakcję i pożegnał z uśmiechem. Ogólnie bardzo lubię ten sklep i chętnie robię w nim zakupy gdy jestem w tej okolicy.
Przyszłam dziś razem z moją mamą do banku ING, żeby założyć mamie dostęp przez internet do konta osobistego. Mama chciała, żebym przysłuchiwała się rozmowie z doradcą, żeby nic jej nie umknęło. Akurat w oddziale nie było innych klientów i zostałyśmy powitane i zaproszone do stanowiska obsługi bezgotówkowej na siedząco, co jest bardzo wygodne przy dłuższej obsłudze. Bardzo sympatyczna pracownica wytłumaczyła wszystko w sposób jasny i zrozumiały. Pani wydrukowała odpowiednią umowę i wyjaśniła co w niej jest zawarte oraz powiedziała jak się zalogować i zaproponowała skorzystanie ze stanowiska komputerowego w oddziale. Obsługa tej sprawy przebiegła bez większych problemów i dosyć szybko. Jedyną niedogodnością była zbyt wysoka temperatura panująca w oddziale banku - przy dłuższym czasie wizyty było to trochę uciążliwe. W banku były 2 pracownice ubrane w czarne spodnie i firmowe białe bluzki. Panie miały przypięte identyfikatory imienne.
Bardzo dziękujemy za tę obserwację i przedstawienie Pani opinii na temat obsługi w oddziale ING Banku. Cieszymy się, że doceniła Pani zaangażowanie i wiedzę doradcy, który się Paniami zaopiekował. Najważniejsze dla nas jest ,by nasi Klienci poczuli się komfortowo i wygodnie w naszych placówkach i otrzymali odpowiedź na wszystkie pytania lub wątpliwości. Dziękujemy za wizytę i zapraszamy ponownie. Życzymy miłego i pełnego korzystania z produktu.
Polecam korzystanie z...
Polecam korzystanie z usług ksero, wydruki, skanowanie w punkcie Ksero Grunwald24. Czynne 7 dni w tygodniu od 7 do 24, a w razie potrzeby całą dobę. Pracownicy bardzo rzetelnie wywiązują się z realizacji zleceń i mają konkurencyjne ceny.
Dawno już nie robiłam zakupów w tej Biedronce, bo zazwyczaj są tu ogromne kolejki, a sklep jest mały i ciasny. Dziś wieczorem byłam w okolicy sklepu i wstąpiłam do niego po chleb i kilka innych drobiazgów. Już od wejścia poczułam zaskoczenie i to pozytywne, bo sklep przeszedł przemeblowanie i teraz na wejściu jest stoisko warzywa-owoce, dalej pieczywo i jakoś dzięki temu zrobiło się przestronniej wewnątrz. Nie mogłam się trochę odnaleźć w tym nowym układzie stoisk i miałam problem ze znalezieniem produktów, po które przyszłam. Poprosiłam więc pracownicę układającą towar o wskazanie mi miejsca w sklepie, gdzie były te produkty. Pracownica pokazała mi drogę i była sympatyczna. Po znalezieniu wszystkich produktów, co zajęło mi trochę czasu, udałam się do kasy. Była otwarta 1 kasa, ale nie było kolejki i obsługa odbywała się na bieżąco. Kasjerka była przyjaźnie nastawiona do klientów, choć wykonywała swoje czynności raczej automatycznie. Ogólnie wieczorne zakupy w tym sklepie zaliczam do udanych.
Robiłam dziś duże zakupy w Biedronce przy ul.Zielińskiego i po wyjściu ze sklepu pakując produkty do auta sprawdziłam ceny na paragonie. Ku mojemu zaskoczeniu po raz pierwszy zdarzyło mi się w Biedronce znaleźć źle nabite ceny na moją niekorzyść (kilka razy płaciłam mniej niż wynosiła cena na półce). Dotyczyło to cukru i czekolady Wedel, które kupiłam właśnie ze względu na korzystną cenę i dobrze zapamiętałam ceny podane na półkach. Wróciłam się więc do sklepu i podeszłam od razu do pomieszczenia kierownika, które jest usytuowane na przeciwko kas. Zastałam tam 2 pracownice i jednej z nich przedstawiłam moją sprawę. pani nawet na mnie nie spojrzała, tylko wyjęła kalkulator z szuflady, przeliczyła ile ma mi oddać pieniędzy, nie sprawdzała na sklepie czy mówię prawdę (więc pewnie wiedziała o tych różnicach w cenie),podeszła do kasy, wyjęła odpowiednią kwotę i dosyć opryskliwie powiedziała "proszę, to dla pani" i poszła z powrotem do swojego pokoju. Co do samej obsługi podczas zakupów w sklepie nie mam zastrzeżeń. W sklepie nie było wielu klientów. Na sali sprzedaży byli pracownicy układający towar, którzy chętnie udzielali pomocy klientom szukającym produktów. Przy trzech czynnych kasach było po kilka osób, ale obsługa przebiegała sprawnie. Kasjerka była sympatyczna i uśmiechnięta. Na parkingu przed sklepem kręcił się pan "w potrzebie" i nagabywał klientów odprowadzających wózki o wsparcie finansowe.
Sklep zlokalizowany w D.H.Renoma przyciąga bardzo dużo klientów, ale dzięki temu, że jego wnętrze jest ogromne, nie widać tu tłoku ani kolejek do kas. Dziś zajrzałam tu po raz pierwszy, bo dotychczas odwiedzałam sklep przy ul.Krzywoustego. Ten w Renomie zrobił na mnie dużo lepsze wrażenie - wnętrze jest przestronne i bardzo dobrze zorganizowane, ubrania są estetycznie rozwieszone na wieszakach i czytelnie opisane (np. spodnie, bluzki, bielizna). Wewnątrz panowała odpowiednia temperatura, co sprzyjało pobytowi w sklepie i "buszowaniu" wśród bogatego asortymentu. Cenowo oferta sklepu jest bardzo atrakcyjna i rzeczywiście można tu znaleźć wiele ubrań znanych marek po niskich cenach.
Wstąpiłam do salonu Time trend w Renomie z zamiarem rozejrzenia się w ofercie damskich zegarków. Od razu po wejściu zostałam przywitana przez pracownicę, która zaproponowała mi swoją pomoc w wyborze zegarka. oprócz mnie nie było tu innych klientów, więc pracownica poświęciła mi całą swoją uwagę i w sposób sympatyczny przedstawiła kilka różnych modeli zegarków, spośród których wybrałyśmy 1 najbardziej mi pasujący. Sprzedawczyni widząc moje wahanie, nie namawiała mnie na zakup od razu, ale zachęcała do zastanowienia się i przemyślenia tego zakupu jednocześnie podkreślając zalety zegarka, który wybrałam. Pracownica miała dużą wiedzę o ofercie sklepu i chętnie z uśmiechem odpowiadała na moje pytania. Polecam ten sklep ze względu na duży wybór zegarków i profesjonalną obsługę.
Po dzisiejszej wizycie związanej z koniecznością zakupu dekodera do odbioru telewizji cyfrowej, mogę śmiało polecić zakupy w tym sklepie. Pracownicy działu Telewizory byli bardzo uprzejmi, pomocni i posiadali odpowiednią wiedzę, którą chętnie się dzielili z klientami. W sklepie jest duży wybór sprzętów AGD i RTV w przystępnych cenach. Również obsługa w kasie przebiegła sprawnie i bezproblemowo. Ogólnie polecam zakupy i doradztwo w tym sklepie.
Znalazłam informację na stronie internetowej H&M, że sieć rusza ze zbiórką używanej odzieży i za każdą torbę ubrań klient otrzyma kupon o wartości 5zł. Akurat robiłam porządki wiosenne w szafie i parę rzeczy odłożyłam do oddania. Dziś przyszłam z reklamówką do sklepu w Magnolii i chciałam je oddać. Zostałam pokierowana przez jedną z pracownic do kasy na piętrze na dziale męskim. Tutaj pracownica nie bardzo wiedziała o co chodzi, ale poprosiła kierownika sklepu, który się tym zajmuje. Pan wziął ode mnie reklamówkę z odzieżą, wrzucił ją do specjalnego pojemnika ustawionego przy kasie i wręczył mi kupon informując jednocześnie o zasadach skorzystania z niego. Pracownik był uprzejmy i zaangażowany w obsługę. Po załatwieniu tej sprawy zeszłam na parter rozejrzeć się w ofercie sklepu. Było tu wiele ubrań z nowej kolekcji z ekologicznej bawełny, a także dużo plakatów informujących o świadomej polityce ekologicznej firmy i hasła "Nie daj zmarnować się modzie". Zainteresowałam się skarpetkami, które były korzystnie przecenione i po wybraniu produktu dla siebie podeszłam do kasy. Przede mną były już 2 osoby i chwilę czekaliśmy na podejścia pracownicy, która porządkowała ubrania w strefie wejściowej sklepu. Gdy nadeszła moje kolej, sprzedawczyni miło mnie przywitała, sprawnie wykonała transakcję i zapakowała produkt do reklamówki oraz pożegnała. W sklepie panowała odpowiednia temperatura, tylko w przymierzalniach było zdecydowanie za ciepło.
Kontaktowałam się z infolinią PZU w sprawie nieotrzymania kosztorysu prac, które przyjęto do wypłacenia mi odszkodowania za zgłoszoną szkodę. Miałam dostać taki kosztorys od PZU, ale nie dostałam, więc chciałam to wyjaśnić. Konsultantka, z którą się połączyłam, miała sympatyczny i spokojny ton głosu, powiedziała jak zostanie załatwiona ta sprawa, a na koniec rozmowy miło pożegnała mnie, życząc spokojnego dnia. Rozmowa trwała kilka minut, udało mi się połączyć szybko z infolinią, bez zbędnego czekania i słuchania muzyczki. Ogólnie oceniam wysoko kompetencje pracowników infolinii PZU.
Miałam do wykorzystania kupony rabatowe dla klientów Tesco z programu Clubcard i będąc w okolicy podjechałam do supermarketu na Kiełczowie. Na parkingu przed sklepem było niewiele samochodów. W wiacie stały równiutko ustawione wózki dla klientów. Wewnątrz sklepu było mało klientów, za to widać było pracowników rozkładających towar w wielu miejscach sklepu. Nie mogłam znaleźć kasz, więc zapytałam pracownika o te produkty. Pan bardzo chętnie zaprowadził mnie do odpowiedniego regału i wskazał półkę. Ogólnie zauważyłam, że pracownicy byli przyjaźnie nastawieni do klientów. Z zakupami skierowałam się w stronę kas. Było tu kilka stanowisk kas tradycyjnych i 4 kasy samoobsługowe. Podeszłam do jedynej otwartej kasy tradycyjnej, gdzie zostałam miło przywitana przez uśmiechniętą pracownicę. Pani bardzo sprawnie zeskanowała moje zakupy, a na koniec obsługi pożegnała z uśmiechem.
W celu zapewnienia wyższej jakości usług używamy plików cookies. Kontynuując korzystanie z naszej strony internetowej bez zmiany ustawień prywatności przeglądarki, wyrażasz zgodę na wykorzystywanie ich.