Opinie użytkownika (83551)

Udałam się do...
Udałam się do tego sklepu z zamiarem kupna odkurzacza. Obsługujący mnie pan był uprzejmy, kompetentny i znał produkty o które pytałam. Miło mnie zaskoczył gdy pytany o szczegóły danych modeli odkurzaczy umiał w przystępny dla mnie sposób wyjaśnić jak co działa i co oznaczają dane funkcje. Wiedząc o jaki odkurzacz mi chodzi sam zaproponował które odkurzacze powinnam wziąć jeszcze pod uwagę. Jeszcze milej zaskoczył mnie propozycją wypróbowania odkurzacza na kawałku wykładziny przygotowanej do takiego próbowania. Takiej możliwości jeszcze nigdy w żadnym sklepie mi nie zaproponowano. W mojej ocenie pracownik wzorowo pomógł mi w wyborze. Nie był nachalny, miał dla mnie czas i widać było że wie o czym mówi. Jedynym minusem tego sklepu jest zbyt głośna muzyka.

zarejestrowany-uzytkownik

27.11.2009

Saturn

Placówka

Lubin, Sikorskiego 20

Nie zgadzam się (25)
Dojazd do Castoramy...
Dojazd do Castoramy łatwy i wyrazny szyld na sklepie widoczny z daleka,duzy parking wiec bez problemu zaparkowalismy dostawczym samochodem.Teren przed marketem czysty,w markecie tez czysto.Poniewaz potrzebowalam porady wiec podeszlam do informacji i uzyskalam mila i szybka pomoc,zakupilam panele podlogowe,pani przy kasie milo mnie przywitala,szybko obsluzyla i podziekowala za zakupy.Personel tam pracujacy byl odpowiednio ubrany z wyraznymi identyfikatorami,uprzejmy,miły i kompetentny.Polecam zakupy w Castoramie na ul Granicznej.

zarejestrowany-uzytkownik

27.11.2009

Castorama

Placówka

Wrocław, Graniczna 2A

Nie zgadzam się (27)
Na samym wejściu...
Na samym wejściu była piękna ekspozycja telewizorów LCD, która mnie bardzo interesowała, ponieważ chciałem zapoznać się właśnie z ofertą LCD. Wokół regałów chodziłem około 5 razy. Przy kilku produktach (akcesoriach) nie było cen. Ale w dalszym ciągu oczekiwałem, aż podejdzie do mnie pracownik. W sklepie było może około 4-6 klientów. Niestety nikt się nie pojawił. Po około 10-12 minutach udałem się głębiej do sklepu, gdzie pracownicy urządzili sobie pogawędkę. Poprosiłem o podejście do działu TV. Pracownik zrobił to neutralnie, bez zachęty. Zadałem otwarte pytanie, "Poszukuję dobrego telewizora LCD, który mógłby mi Pan polecić?". Pracownik nie wiedział, co mam mi odpowiedzieć. Pytanie było "za otwarte". Po około minucie zaczął mnie "badać" i padały najpierw pytania otwarte, a później zamknięte. Po sprecyzowaniu, jaki chciałbym zakupić TV, sprzedawca stwierdził, że nie ma takich telewizorów w ich sklepie. Mogę poszukać u konkurencji. Następnie poszedł zostawiając mnie samemu sobie. W sklepie było dość czysto, oświetnienie i ekspozycja bez zarzutów. Na dwóch telewizorach było troszkę kurzu. Wejście i wyjście też czyste.

zarejestrowany-uzytkownik

27.11.2009

RTV EURO AGD

Placówka

Szczecin, Wyzwolenia 18

Nie zgadzam się (19)
pełem prfesjonalizm, elastycznosc,...
pełem prfesjonalizm, elastycznosc, pomoc w kazdym calu. Nawet jak mam daleko jechac to wole do tej placowki niz do blizej. Zawsze mozna liczyc na pomoc w domknieciu transakcji na czas. Pracownicy doradzaja najlepsze rozwiazania dopasowane do potrzeb i aktualnej sytuacji. Poza tm uwazam ze ofeta banku, serwis transakcyjny sa najnowczesniejsze na rynku. bank, który jest faktycznie dostepny 24 na 24

zarejestrowany-uzytkownik

27.11.2009

mBank

Placówka

Nie zgadzam się (20)
Sklep z zewnątrz...
Sklep z zewnątrz wyglądał schludnie, witryny bardzo czyste. Nie widać śladów po zaciekach. Sam budynek, w którym znajduje się kilka rożnych sklepów - czysty. Jest dość nowy, więc nie widać żadnych zacieków, ani pęknięć na elewacji. Samo wejście przed sklepem, nie do końca czyste. Znajdowało się kilka kipów po papierosach oraz kilka liści, które obsługa mogłaby w minutę posprzątać. Po wejściu do sklepu moją uwagę jak na pierwsze wrażenie zrobiło bardzo dobre zatowarowanie, bardzo dużo asortymentu tzw. "Uginające się półki". Po przejściu po sali sprzedaży moją uwagę zwróciła ekspozycja komputerów, telewizorów oraz akcesoriów. Po przejściu po sali sprzedaży pracownik nawiązał ze mną kontakt wzrokowy oraz delikatnie uśmiechając się powiedział "Dzień dobry". Na wszystkich produktach znajdowały się etykietki cenowe wraz z super promocyjnymi cenami, które jak mówi obsługa, są najtańsze na rynku. Byłem zainteresowany kupnem telewizora, przy który tak naprawdę stałem. Po około 2-3 minutach przeszedł do mnie pracownik, który ubrany był w strój służbowy - koszulkę firmową. Zapytam, w czym może pomóc? Na moją prośbę zaprezentował kilka telewizorów LCD, udowadniając, że naprawdę zna się na prezentowanych produktach. Pracownik bardzo przekonywująco mówił o zaletach i korzyściach z zakupu właśnie tego telewizora. Podziękowałem za super pokaz. Pracownik na koniec rozmowy, pomimo iż podziękowałem narazi za zakup TV, zaprosił mnie do kolejnej wizyty, a następnie pożegnał. Przez cały czas pracownik nawiązywał ze mną kontakt wzrokowy, a na wszystkie moje wątpliwości miał argumenty przekonywujące. Gdyby nie kiepy przed wejściem, było by 5.

zarejestrowany-uzytkownik

27.11.2009

Mix electronics

Placówka

Szczecin, Łubinowa 75

Nie zgadzam się (20)
16.05.2022
Odpowiedź firmy
Szanowny Kliencie. Dziękujemy za pochwałę. Staramy się jak najlepiej służyć naszym klientom. Zapraszamy ponownie!
Wracałam właśnie do...
Wracałam właśnie do domu i postanowiłam zrobić szybkie zakupy do domku - chlebek, coś do niego, jakiś nabiał. Ponieważ akurat po drodze miałam właśnie tą BIEDRONKĘ pomyślałam, że nie będę sie za bardzo wysilać i szukać czegoś innego, więc zajrzałam do niej i niestety nie byłam mile zaskoczona wyglądem jak i obsługą. Na kasie Pani Joanna, po sklepie krząta sie - a raczej głośno rozmawia i śmieje się na TEMATY PRYWATNE Pani Agnieszka razem z mężczyzną z hali sprzedaży. Na wejściu serdecznie witają mnie i kłaniają mi się nisko papierki w wycieraczce do butów, oraz brudna podłoga (deszcz nie padał)!!!! Idę na halę sprzedaży - może coś kupię...... I znowu niemiłe zaskoczenie - wygląd lodówki z wędlinami przypominał pobojowisko - POPRZEWRACANE produkty, porozrywane kartony i bokiem z nich wystające jogurty, zauważyłam również puste kartony po jogurtach i wędlinach leżące na produktach w lodówce, wysiliłam się i policzyłam ile było pustych foli po produktach mlecznych - UWAGA!! - 6 pustych folii w lodówce. Idę dalej.... Może kupiłabym jakieś owoce- niestety były one w takim nieładzie, że mi się już odechciało ich zakupu :/ Podchodzę do kasy, gdzie stoi Pani Agnieszka namiętnie rozmawiająca o SPRAWACH PRYWATNYCH z Panią sprzedającą wyroby cukiernicze za kasami, i mówi do mnie - proszę do kasy obok- więc idę. A tam żująca gumę ( lub przeżuwająca coś innego) Pani Joanna mówiąca do mnie "proszę, proszę...." ani "dzień dobry" ani nic podobnego. Oprócz kwoty do zapłaty nie powiedziała KOMPLETNIE NIC!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! O reklamówkę poprosiłam SAMA!!!!, po tym jak moje zakupy zostały przerzucone przez skaner, nie zostałam poinformowana, że ta reklamówka jest płatna (Pani Agnieszka dalej opowiada historię życia, w ogóle nie przejmując się, że ja wszystko słyszę...). Byłam bardzo niezadowolona zarówno z wyglądu hali sprzedaży, jak i "obsługi".

zarejestrowany-uzytkownik

27.11.2009

Biedronka

Placówka

Poznań, Jana Matejki 62

Nie zgadzam się (30)
moja obserwacja dotyczy...
moja obserwacja dotyczy ogólnie sieci skok stefczyka , reklamują oni że kredyt jest dla wszystkich , jest to nieprawda, byłam w najbliższym oddziale gdyż chciałam kredyt konsolidacyjny, niestety nie otrzymałam go, bo mój dochód 1500 netto jest za mały a chciałam kwotę 25000 na 5-6 lat , skoro jest dostępny dla wszystkich to ja tego nie rozumiem , przecież gdybym zarabiała netto nie wiem około 3 tyś to raczej nie starałabym się o konsolidacje na kwotę 25000 tylko pewnie większą albo o gotówkowy. Uważam że skok stefczyka kłamie w reklamie i ludzi wprowadza w maliny, a my nie potrzebnie tracimy czas siedząc przy stoiskach i słuchając co by było gdybyśmy mieli większy dochód.

zarejestrowany-uzytkownik

27.11.2009
Nie zgadzam się (22)
dot. www,merlin.pl. Jak...
dot. www,merlin.pl. Jak dla mnie to przykłąd bardzo dobrego interaktywnego sprzedawcy. Wczoraj zamówiłem perfumy. Płatności dokonałem przez mTransfer. O stanie realizacji zamówienia portal informuje na bieżąco drogą mailową. Można też sprawdzić stan realizacji zamówienia logując się stronie sprzedającego. Dziś o godzinie 12.00 uśmiechnięta Pani kurier (nie pamiętam z jakiej firmy) wręczyła mi przesyłkę. Rano przyszedł SMS informujący mnie, że dziś otrzymam przesyłkę. Merlin działa naprawdę dobrze. Cieszę się, że zaczynam moją przygodę z oceną jakości obsługi od pozytywnego posta.

zarejestrowany-uzytkownik

27.11.2009

merlin.pl

Placówka

Nie zgadzam się (19)
Dziś zakupiłam telewizor...
Dziś zakupiłam telewizor w w/w sklepie. Bardzo podobała mi sie miła obsługa, niskie ceny oraz możliwośc przedłużenia gwarancji oraz ubezpieczenia telewizora od uszkodzeń. W innych sklepach nie zaproponowano mi takiej możliwości.Myśle, że to nie moje ostanie zakupy w w/w sklepie. Sprzedawca ujał mnie profesjonalizmem i dużą wiedzą.

zarejestrowany-uzytkownik

27.11.2009

Mix electronics

Placówka

Żywiec, Dworcowa 23

Nie zgadzam się (23)
22.02.2022
Odpowiedź firmy
Szanowna Klientko. Dziękujemy za pozytywną opinię. Dokładamy wszelkich starań, aby każdy Klient odwiedzający nasz salon był zadowolony. Zapraszamy ponownie!
Chciałem zakupić kabel...
Chciałem zakupić kabel stereo do komputera, łączący głośniczki. Rozejrzałem się po sklepie, pochodziłem pomiędzy półkami. Zacząłem szukać odpowiedniego działu. Dość szybko znalazłem. Po 2 minutach szukania odpowiedniego kabla, zacząłem się rozglądać za kimś z obsługi. Pojawił się za mną Pan, którego zagadnąłem o interesujący mnie kabel. Stwierdził, że "musi być gdzieś tutaj" i faktycznie, bardzo szybko odnalazł, wskazał i wręczył mi do ręki. Na zapytanie o cenę (nie było jej na produkcie) ani nie zauważyłem z którego wieszaczka zdjął ten przedmiot, odpowiedział, że "hm.., chyba coś 17 złotych". Przyjąłem to do wiadomości i poszedłem do kasy. Tam okazało się, że kabelek kosztował niespełna 20 zł. Pani przy kasie nie była zbyt miła (osoba w średnim wieku w okularach). Jak miałem płacić coś cicho mnie zapytała. Poprosiłem o powtórzenie. Znowu cicho powiedziała. Nie zrozumiałem. Poprosiłem drugi raz. Wtedy zrozumiałem: "Poproszę kod pocztowy". żadnego wyjaśnienia dlaczego, ani po co mam to podawać. Poczułem się tak jakbym był do tego zobligowany już na samym wstępie. Pani była dość schludnie ubrana w ubiór firmowy.

zarejestrowany-uzytkownik

26.11.2009

Saturn

Placówka

Kraków, Pawia 5

Nie zgadzam się (17)
Sam wybrałem jeansy,...
Sam wybrałem jeansy, podszedłem z nimi do przymierzalni, gdzie miło przywitała mnie pani w jasnych długich włosach. Wręczyła numer i poszedłem przymierzać. W przymierzalni panował jednak brud (zwoje kurzu i brak chodniczka. Stałem bez butów na tej brudnej podłodze. Przymierzyłem je, ale nie pasowały, więc wyszedłem. Podziękowałem Pani przy przymierzalni, oddałem numer i spodnie. Podziękowała i odpowiedziała "do widzenia". Oferta sklepu nie była dla mnie wystarczająca. Wyszedłem ze sklepu bez zakupu.

zarejestrowany-uzytkownik

26.11.2009

CARRY

Placówka

Kraków, Ch Carrfour Czyzyny ul. Madweckiego 2

Nie zgadzam się (23)
We wcześniejszej obserwacji...
We wcześniejszej obserwacji dotyczącej PZU wspomniałam o tym, że zgłaszałam ubezpieczycielowi mój pobyt w szpitalu. Zgłoszenia dokonałam 29.09.2009r. Decyzję o wypłacie świadczenia otrzymałam dnia 05.11.2009r. Była podjęta 30.10.2009r. Pieniążki oczywiście na konto otrzymałam wcześniej niż list. W międzyczasie dzwoniłam do PZU w Raciborzu, aby dowiedzieć się na jakim etapie jest prowadzona sprawa. Pani odpowiedziała mi, że skontaktuje się z Warszawą i oddzwoni. Oddzwoniła po dwudziestu minutach i dowiedziałam się tego, czego oczekiwałam. Na chwilę obecną jestem zadowolona z prowadzenia spraw przez PZU.

zarejestrowany-uzytkownik

26.11.2009

PZU

Placówka

Racibórz, Karola Miarki 3

Nie zgadzam się (24)
Dwie sprzedawczynie (jedna...
Dwie sprzedawczynie (jedna wyższa z włosami ciemnymi upiętymi w kok, druga - niższa z włosami ciemnymi półdługimi) przywitały mnie "dzień dobry" z uśmiechem na ustach i patrzeniem w oczy. Po chwili rozglądania się zapytała mnie jedna z nich czym może służyć. Odpowiedziałem, że chodzi mi o konkretny rozmiar spodni klasycznych. Wybrały dla mnie 2 pary. Po przymiarce zaproponowały jeszcze inne, które pasowały by na mnie. Wybrałem czarne jeansy, klasyczne, o danych rozmiarach. Panie ekspedientki były bardzo miłe, cierpliwe i traktowały mnie, jak również inne klientki bardzo indywidualnie. Uprzejmość na najwyższym poziomie. Czas obsługi bardzo dobry. Na fakt zacinania się /przy zapłacie za towar/ terminalu karty płatniczej, Pani zachowała "zimną krew" i przeprosiła mnie, że muszę czekać (jednak nie trwało to dłużej niż 2 minuty). Zostałem obsłużony bardzo profesjonalnie. Polecam serdecznie!

zarejestrowany-uzytkownik

26.11.2009

Levi's

Placówka

Kraków, Pawia 5

Nie zgadzam się (17)
Dzisiaj z synem...
Dzisiaj z synem odwiedziłam Hurtownię Odzieżową "Samuraj". Mieliśmy zamiar kupić garnitur. Przymierzaliśmy ich sporo, ponieważ dla syna to był pierwszy zakup tego typu i nie znaliśmy rozmiaru. Ekspedientka nie była wcale zniecierpliwiona. Cierpliwie podawała nam kolejne komplety. Niestety, żaden garnitur synowi nie odpowiadał. Kupiliśmy jedynie białą koszulę i czarny krawat. Pani zapraszała ponownie. Nie wyszliśmy jednak ze sklepu, ponieważ syn chciał sobie kupić również ocieplane spodnie na zimę, więc zeszliśmy na parter i wstąpiliśmy do działu młodzieżowo- męskiego. Tutaj spędziliśmy też dużo czasu na przymierzaniu. Pani na dziale była również bardzo miła. Znajdowało się tu sporo osób, ale znalazła czas dla każdego. Nikogo nie poganiała, nikomu nic nie narzucała. Syn w końcu znalazł coś dla siebie, sprawnie nas obsłużono przy kasie i grzecznie podziękowano, zapraszając ponownie. Wyszliśmy zadowoleni, ponieważ dostaliśmy 20 % rabatu na wszystkie dokonane zakupy. Polecam robienie zakupów w tym sklepie. My na pewno tutaj wrócimy po garnitur, ponieważ w grudniu będzie nowa dostawa.

zarejestrowany-uzytkownik

26.11.2009

Hurtownia odzieżowa SAMURAJ

Placówka

Racibórz, Starowiejska 149

Nie zgadzam się (36)
Obserwacja dotyczy Biura...
Obserwacja dotyczy Biura Obsługi Klienta firmy Vectra. Chciałem załatwić prostą sprawę. W biurze byłem pierwszy raz. Pomieszczenie robi dobre wrażenie, jest czyste, ładnie zaaranżowane, ale małe. W środku zobaczyłem 4 stanowiska obsługi, wszystkie czynne i przy każdym siedział klient. W kolejce przede mną były 4 osoby. Myśląc sobie "szybko pójdzie" rozpocząłem oczekiwanie. Po 15 minutach w kolejce przede mną były dalej 3 osoby. Po kolejnych 5 minutach nic się nie zmieniło. Wyszedłem. Rozumiem, że czasami mogą zdarzyć się bardziej zawiłe sprawy, ale tu było 3 klientów obsługiwanych ponad 20 minut, jeden ponad 15 minut. Pytanie jak długo przed moim wejściem zaczęła się obsługa tych klientów i ile ostatecznie trwała? Nie wiem, czy to wina flegmatycznych pracowników, organizacji, procedur, czy czegoś innego. Na pewno jednak tak powolna obsługa jest niedopuszczalna.

zarejestrowany-uzytkownik

26.11.2009

Vectra

Placówka

Wrocław, Powstańców Śląskich 125/101

Nie zgadzam się (14)
Wrażenia jakie wyniosłem...
Wrażenia jakie wyniosłem z pobytu w sklepie były sprzeczne. Jakość usług sklepu była bowiem zróżnicowana. Do pozytywów zaliczyć należy kilka punktów. Z jednej strony są to automatycznie otwierane i zamykane drzwi, tak wejściowe, jak i wyjściowe. Są one przy okazji pozbawione progu, a zatem osoby na wózkach inwalidzkich oraz matki z wózeczkami dziecięcymi nie mają problemów z dostaniem się na teren sklepu. Pozytywnie zaskakują też ładne, zadbane stroje firmowe, w jakie ubrani są wszyscy pracownicy. Atutem są dwie niezależnie funkcjonujące kasy, sprawnie obsługujące klientów w czasie mojego pobytu. Ale za największy atut uznałem sytuację w dziale serów i wędlin. W czasie mojej wizyty w sklepie trwała przebudowa tego właśnie stoiska. Zajmowały się tym trzy osoby. Były to dwie pracownice (obie w wieku 36 – 42 lata), najprawdopodobniej odpowiedzialne za ten dział, oraz młodszy pan (wiek 24 – 30 lat), zajmujący się sprawami technicznymi. Asortyment znajdujący się na tych stoiskach był nieustannie, co warto podkreślić, do dyspozycji klientów. W dziale panował ład i porządek. Sery były wyraźnie oddzielone od wędlin. Wokół stoiska nie unosił się brzydki zapach, co świadczy o dobrej wentylacji punktu. Jednocześnie robiąc zakupy miałem okazję podsłuchać rozmowy toczonej przez wskazaną trójkę pracowników na temat przebudowy stoiska. Wyrażane przez nich opinie świadczyły o dobrej znajomości problematyki i warunków pracy na stanowisku. Poczułem, że są to fachowcy, którzy dobrze znają się na powierzonym im zadaniu. Z kolei do negatywów zaliczyłem klika dostrzeżonych niedociągnięć. Już po przekroczeniu progu sklepu klient zmuszony jest poruszać się w ciasnych przejściach. Regały z towarem są ustawione na tyle blisko siebie, że w przejściu może się znajdować jedynie jedna osoba. A wyminięcie kogokolwiek jest trudne. Jednocześnie w czasie mojej wizyty sklep posiadał minimalne oznakowanie działów, tak więc klienci skazani byli na poszukiwania produktów w ciemno. Do tego asortyment na półkach ułożony był dość ciasno. Brakowało wyraźnie miejsca na odpowiednie wyeksponowanie poszczególnych marek. Produkty były źle poukładane. Nie tylko stały krzywo. Tam, gdzie brakło miejsca, produkty ustawiane były jeden na drugim, co obniżało wartość estetyczną sklepu. Dodatkowo na półce z mąką panował bałagan i brud. Ta część domagała się odkurzenia. Często też produkty nie posiadały swoich cen. W końcu pracownicy nie mieli przypiętych plakietek z imionami. Całość była trudna do ocenienia. Sklep posiada swoje silne strony, ale także i poważne mankamenty. Ogólna ocena jest wypadkową moich obserwacji i lokuje sklep wśród lokali o przeciętnej jakości usług.

zarejestrowany-uzytkownik

26.11.2009

Chata Polska

Placówka

Poznań, Józefa Kraszewskiego 5

Nie zgadzam się (19)
Apteka posiada bardzo...
Apteka posiada bardzo duży szyld na fasadzie, w wyrazistych kolorach. Sprawia on, że jest widoczna już z daleka. Niestety z bliska na zewnątrz budynek wygląda źle. Na klienta chcącego zrobić zakupy w aptece czekają dwie niemiłe niespodzianki. Pierwszą są schody, dość strome i niewygodne. Uniemożliwiałoby to skorzystanie z usług punktu osobom w wózkach inwalidzkich oraz matkom z małymi dziećmi w wózeczkach gdyby nie automatyczny podnośnik, zamontowany z lewej strony wejścia. Jest onjednak dość trudny w obsłudze, a jego uruchomienie zabiera wiele czasu. Kolejnym mankamentem są drzwi, które nie zamykają się same, gdy klient wejdzie do środka. To z kolei niewygodne dla osób starszych i poruszających się o kulach. W środku lokal jest bardzo przestronny. Klient może skorzystać z jednej z trzech dostępnych kas. Te niestety ustawione są dość blisko siebie, co obniża komfort zakupów. W czasie mojego pobytu w aptece panował porządek. Podłoga była w miarę czysta. Także witryny i szafki były zadbane. Niestety w oczy rzucił mi się nieład panujący na aptecznych półkach. Leki ustawione były ciasno, ściśle, jeden na drugim. Raził w tym miejscu brak umiejętnego rozlokowania i wyeksponowania towaru. A miejsca na produkty apteka posiada wiele. Są to regały za kasami, oszklone stoiska przy kasach oraz wolno stojące w części dla klientów. I tylko te ostatnie prezentowały się naprawdę ładnie. Reszta pozostawiała wiele do życzenia. W czasie, w którym przyszło mi przebywać w aptece, na jej terenie znajdowały się dwie pracownice (wieku 24 – 30 oraz 30 – 36 lat). Obie ubrane były w białe, czyste i ładne stroje robocze. Nie posiadały jednak identyfikatorów. Ich zachowanie wobec klientów nie wzbudziło żadnych moich zastrzeżeń. Obie były kulturalne, miłe i uprzejme. Zachowywały wszelkie zasady dobrego sprzedawcy. W przypadku młodszej aptekarki pozytywne wrażenie wywarła na mnie pełna uzyskana od niej informacja o leku. Pani nie tylko wyjaśniła zasadę funkcjonowania przepisanego medykamentu, ale poinformowała o istnieniu tańszego zamiennika o identycznym działaniu, co należy do dużych plusów apteki. Jedyną wadą, jaka dała się dostrzec w przypadku pracy obu pań, była stosunkowo długa obsługa klientów, powodująca powstanie małej kolejki. To przeważyło szalę i spowodowało, że oceniam aptekę przeciętnie. Niestety prezentuje one niższy poziom jakości usług niż inne odwiedzane przeze mnie w mieście punkty.

zarejestrowany-uzytkownik

26.11.2009

Dom Leków

Placówka

Poznań, 28 Czerwca 1956r. 144/1

Nie zgadzam się (26)
Właśnie odebrałem przesyłkę...
Właśnie odebrałem przesyłkę z banku. W środku karta z informacją o programie bankujesz -kupujesz. Podany obecny stan ilości punktów na moim koncie, oraz informacja o świątecznej promocji. Dołączona jest też ulotka z wybranymi produktami. Wszystko byłoby dobrze, gdyby nie fakt, że wszystkie te informacje mogę sobie sprawdzić na koncie internetowym. Tam również zobaczę mój stan punktów, oraz całą kompletną bazę produktów. Dziwie się, czemu bank wysyła tego typu przesyłki. Lepszym rozwiązaniem byłoby np. umieszczenie na stronie banku małego baneru z promocją świąteczną. Bank traci w ten sposób pieniądze na przygotowanie tych przesyłek, oraz zaśmieca moją skrzynkę bezwartościową korespondencją. Ocena negatywna, bo jak inaczej można oceniać zwykły spam.

zarejestrowany-uzytkownik

26.11.2009
Nie zgadzam się (23)
Lokal posiada ładną...
Lokal posiada ładną witrynę oraz bardzo dobrze rozwiązaną kwestię wejścia/ wyjścia. Wszakże już przy przestępowaniu progu salonu rzuca się w oczy brak klamki po wewnętrznej stronie drzwi. Stąd też klienci zmuszeni są popychać je, dotykając gdzie bądź. W efekcie przeszklona część drzwi usiana jest przeróżnymi odciskami palców oraz dłoni. Efekt robi złe wrażenie. W środku salonu w czasie mojej wizyty panowała względna czystość. Podłoga utrzymana była w odpowiednim stanie. Wokół stoiska kasowego nie zalegały paragony. Niestety ustawienie stoisk było na tyle złe, że miejscami stały one na tyle blisko siebie, że przejście stawało się dość ciasne nawet dla jednej osoby. Był to ważny minus dla kupujących, których kilkoro kręciło się wśród stoisk. Kolejną wadą salonu był bałagan panujący na regałach. Czasopisma były ułożone w sposób często dość przypadkowy. Leżały nierówno, niekiedy jedne tytuły zastawiały drugie. Aktualne numery mieszały się za starymi. Wszakże za plus można uznać, że całość została podzielona na działy, a nawet to, że ten podział był konsekwentnie przestrzegany. Jednak brakowało kilku innych rzeczy. W pierwszej kolejności nie dostrzegłem oznaczeń poszczególnych stoisk. Zmuszony byłem do znalezienia interesującego mnie regału po wyłożonych na nim tytułach. Po drugie nieład wśród czasopism na półkach utrudniał poszukiwania. Za rzecz naganną należy uznać umieszczenie działu z czasopismami dla dzieci tuż obok stoiska z prasą dla mężczyzn, na którym znajdowała się pokaźna liczba dobrze widocznych okładek tzw. „czasopism dla panów”. Ta lokalizacja była całkiem nieprzemyślana. Obsługa zachowywała się w czasie mojego pobytu dość głośno. Panie rozmawiały ze sobą nie przejmując się obecnością klientów. Miały na sobie firmowe ubranie odpowiadające kolorystyce salonu. Brakowało już jednak plakietek z imieniem. Przy kasie stała Jola (wiek 36 – 42 lata, imię to padło podczas rozmów obu pracownic). Względem klientów była dość oschła. Wprawdzie szybko obsługiwała kolejne osoby. Następowało to jednak kosztem jakości usługi. Z jej ust ani razu nie usłyszałem innego zwrotu grzecznościowego poza zwykłym „Proszę” przy podawaniu paragonu i reszty. Szczególnie ten fakt wpłynął na niską ocenę końcową salonu.

zarejestrowany-uzytkownik

26.11.2009

Inmedio

Placówka

Poznań, Józefa Kraszewskiego 2

Nie zgadzam się (32)
Lokal ma bardzo...
Lokal ma bardzo dobre oznakowanie zewnętrzne. Sklep jest widoczny z daleka. Jego fasada utrzymana jest w odpowiednio dobrym stanie. Jednak już wejście pozostawia wiele do życzenia. Niestety jest ono fatalnie rozwiązane. Przed sklepem, na szerokości 20 – 30 cm, znajduje się niewysoki, ale wyraźnie zaznaczony stopień. Nie tylko uniemożliwia on dostęp do sklepu osobom na wózkach inwalidzkich, ale stanowi niebezpieczeństwo dla w pełni sprawnych, którzy przez nieuwagę mogą się o niego potknąć. W środku sklep jest niewielkich rozmiarów. Kolejka ustawiona do jedynej w lokalu kasy, kiedy liczy kilka osób, skutecznie blokuje nie tylko dostęp innym do stoisk celem dokonania wyboru, ale wręcz uniemożliwia swobodne przejście od kas do wyjścia. Za kolejny mankament można uznać dość ściśle ułożony towar. Osobiście też mam zastrzeżenia do otwartego na zaplecze przejścia. Ale to wszystkie dostrzeżone przeze mnie wady sklepu. Reszta to same pozytywy. W czasie mojej wizyty towar ułożony był w ładnych, zadbanych pojemnikach. Na stoiskach było czysto. Każdy produkt posiadał swoją cenę, która podana była w czytelny i przyjemny estetycznie sposób. Pojemniki nie były przepełnione. Produkty ułożone były według kategorii i były łatwe do zlokalizowania, głównie przez niewielkie rozmiary stoiska. Jedyne co można byłoby poprawić, to widoczność cen na stoisku z elementami z kurczaka, zlokalizowanego w rogu lokalu, względnie najdalej od klientów w stosunku do innych stoisk. W czasie mojej wizyty w sklepie znajdowały się dwie pracownice (w wieku 42 – 48 lat obie). Obie zajmowały się przypisanymi im zadaniami, zgodnie z polityką prowadzoną przez sieć. Jedna zajmowała się przyjmowaniem zamówień klientów, ważeniem i pakowaniem towaru do specjalnych pojemników. Druga odpowiedzialna była wyłącznie za obsługę kasy. Obie ubrane były w firmowe stroje. Ubrania prezentowały się dość ładnie. Były czyste i zadbane. Niestety żadna z pań nie miała przypiętego identyfikatora z imieniem. Były przy tym przeciętnie uprzejme i kulturalne, zachowując podstawy dobrego zachowania. Odnosiły się do klienta dość grzecznie. W sklepie powstała średniej długości kolejka, zniechęcająca jednak nowych klientów do czekania na ich kolej. Ogólnie sklep zaprezentował się dobrze. Jednak już przy porównaniu z innymi „Prosiaczkami” wypada źle. Stąd ostateczna ocena jest przeciętna.

zarejestrowany-uzytkownik

26.11.2009

Delikatesy Mięsne Prosiaczek

Placówka

Poznań, 28 Czerwca 1956r. 122

Nie zgadzam się (30)