Opinie użytkownika (83551)

Sklep znajduje się...
Sklep znajduje się na parterze budynku stojącego na rogu 28 Czerwca 1956r. oraz Hetmańskiej. Lokalizacja ta jest dobra pod względem widoczności. Sklepu bowiem trudno nie zauważyć. Niestety ma to także swoje minusy. Przed lokalem brakuje miejsc postojowych, tak więc zmotoryzowani mają duże problemy, by skorzystać z usług sklepu. Wnętrze sklepu jest miłe. Przestrzeń przeznaczona dla klienta jest duża. Ze swobodą może się tam poruszać duża liczba klientów. Podłoga jest utrzymana w dobrej czystości. Także stoiska wyglądają czysto. Niestety ułożenie towaru nie jest już tak dobre. Oszklone chłodziarki są przepełnione. Produkty leżą blisko siebie. Często są układane jeden na drugi. Wszystko sprawia wrażenie ścisku i braku miejsca. Ale to praktycznie jedyny tak poważny mankament sklepu. Pomimo tłoku na stoiskach każdy produkt posiada własną cenę. Są to przy tym ceny dobrze widoczne i odpowiednio wyeksponowane. W sklepie znajduje się jedna kasa, jednak wystarcza ona do obsługi klientów. W czasie moich zakupów przez lokal przewinęły się trzy osoby i praktycznie nie było problemu z kolejką. W tym czasie w sklepie znajdowała się jedna pracownica. Jej wiek mogę określić na 36 – 42 lata. Ubrana była w firmowy strój. Jej ubranie było czyste i zadbane. Pani w pracy przestrzegała wszelkich przepisów bhp. Brakowało mi jedynie identyfikatora, który uzupełniłby ten dobrze utrzymany strój roboczy. Pracownica była dość miła i uprzejma, chociaż na jej twarzy brakowało uśmiechu, co nieco psuło atmosferę. Była widocznie czymś zajęta, gdyż często wychodziła na zaplecze. Obsługiwała klientów szybko i sprawnie. Nie miała problemu ze zlokalizowaniem produktów w chłodziarkach ani z obsługą kasy fiskalnej. Ogólnie wypadła dobrze. I tak też oceniam sklep.

zarejestrowany-uzytkownik

27.11.2009

Koziegłowy

Placówka

Poznań, 28 Czerwca 1956r. 177

Nie zgadzam się (26)
Po raz pierwszy...
Po raz pierwszy odwiedziłam sklep Home & You latem tego roku.Znalazłam sie tam w poszukiwaniu prezentu ślubnego dla koleżanki z pracy.Już wtedy salon oczarował mnie atmosfera jaką wytwarzał dzieki dekoracjom i wystrojem.Wczoraj po raz kolejny pojechałm do sklepy H&Y po prezenty gwiadkowe.Pachnące świece, pot-pourri, lampiony, obrusy,kieliszki,poszewki...mogłabym wymieniać i wymieniać.A to wszystko w zasięgu ręki.Można dotknąć każdy przedmiot, obejrzeć ze wszystkich stron.Jakościowo towary wykonane dobrze i wydaje mi się,że w przystepnej cenie.dodatki uporządkowane kolorystycznie. Obsługa miła i zainteresowana klientem.Panie podchodzą i pytają w czym pomóc, doradzają jaki wybrać przedmiot.Można również ładnie opakować. Jestem bardzo zadowolona z wczorajszych zakupów.Oprócz planowanych kilku prezentów, pokusiłam się również o małe conieco i dla siebie do domu.Polecam.

zarejestrowany-uzytkownik

27.11.2009

Home&You

Placówka

Łódź, Al. Piłsudskiego 15

Nie zgadzam się (17)
Obsługa bardzo pomocna...
Obsługa bardzo pomocna i kompetentna. Wchodząc do sklepu nie mieliśmy pojęcia o kupowaniu garnituru, a sprzedawczyni wyjaśniła nam wiele spraw, jednocześnie nie narzucając nam swojego zdania. Mogliśmy nawet wyjść na zewnątrz, żeby zobaczyć kolor garnituru w świetle dziennym. Ilość rozmiarów i modeli jest niestety ograniczona, gdyż jest to Outlet, ale ceny są bardzo korzystne.

zarejestrowany-uzytkownik

27.11.2009

BYTOM

Placówka

Sosnowiec, Fasion House Outlet Center, ul. Orląt Lwowskich 138

Nie zgadzam się (26)
Apteka znajduje się...
Apteka znajduje się wmiejscu dość dobrze widocznym z ulicy. Posiada wejście dostosowane do potrzeb inwalidów. Skierowałem się do niej niesiony potrzebą zrealizowania pilnego zakupu. I nie zawiodłem się na jakości usługi, jaka została mi tam zaoferowana. Już wnętrze apteki wygląda dość ładnie. Część przeznaczona dla klientów jest duża i obszerna. Do wyboru pozostaje kilka kas. Niestety ich układ nie jest najtrafniejszy. Nie są to bowiem okienka a otwarte stanowiska z ladą i kasą fiskalną. To o tyle niewygodne, że osoby kupujące leki mogą nie mieć komfortu zapewnionej prywatności zakupów, wiedząc, że osoby stojące z tyłu widzą każdy produkt trafiający na ladę. To wszakże jedyny tak poważny mankament techniczny. Kasy są w dość dużej odległości od siebie, co można zaliczyć jako plus. W czasie mojej wizyty w aptece pozytywnie zaskoczyło mnie ustawienie medykamentów. Stoiska z lekami wyglądały bardzo dobrze. Leki ułożone były równo i starannie. W przeszklonych stoiskach przy kasach każdy produkt miał swoje wyznaczone miejsce. Podobnie skrupulatnie ułożone zostały produkty na tylnich regałach, znajdujących się wzdłuż ściany, za plecami aptekarzy. Otwarte stanowiska kasowe sprzyjają wyeksponowaniu właśnie tych części apteki. W lokalu przeze mnie obserwowanym właśnie taka sytuacja miała miejsce. Dodatkowo zaznaczyć muszę, że w aptece panował ład i porządek. Zarówno stoiska, jak i podłoga były nienagannie czyste. Obsługę stanowiły dwie aptekarki. Obie ubrane były w czyste, zadbane, schludne fartuchy. Miały także przypięte identyfikatory z imieniem. Podczas mojej wizyty w sklepie nie było żadnego klienta. Podszedłem więc do najbliższej kasy. Stała przy nim pani Anna (wiek 24 – 30 lat). Była to miła, uprzejma i kulturalna osoba. Po przywitaniu wysłuchała mojego zamówienia i udała się w poszukiwaniu wskazanego produktu. Znalezienie go trwało krótką chwilę. W momencie kasowania pojawił się jednak pewien problem. Między ceną naklejoną na opakowaniu a tą pojawiającą się na monitorze była pewna rozbieżność. W tym momencie na jaw wyszło słabe jeszcze rozeznanie w pracy pani Anny. Zmuszona była wezwać do pomocy drugą pracownicę apteki. Była nią pani Katarzyna (wiek 30 – 36). Druga aptekarka podeszła do kasy, przy której realizowałem zakupy, i, nie zwracając na mnie całkowicie żadnej uwagi, rozpoczęła tłumaczenie problemu pani Annie. Robiła to dość dyskretnie. Jednak fakt całkowitego pominięcia osoby klienta był dość niemiły. Na koniec, po skasowaniu towaru, odbiorze umówionej zapłaty, wydaniu reszty i paragonu, pani Anna kulturalnie pożegnała się ze mną. Ogólnie opuszczałem aptekę zadowolony z poziomu usług. Jednak ze względu na wskazane powyżej mankamenty ocena pozostaje jedynie dobrą.

zarejestrowany-uzytkownik

27.11.2009

Libra

Placówka

Poznań, ul. Słowackiego 26

Nie zgadzam się (28)
Sklep należy do...
Sklep należy do grupy małych lokali zagubionych wśród wysokich kamieniec, otaczających go ze wszystkich praktycznie stron. Jest mały i niepozorny. Posiada średniej jakości szyld, czyniący go niestety mało widocznym z większej odległości. Na początek na klienta czekają małe schodki. Potem są standardowe drzwi. Całość jest niedostosowana w żaden sposób do osób niepełnosprawnych. Wnętrze sklepu także zawodzi. Regały są wprawdzie ładne, a i oświetlenie należy do bardzo dobrych. Jednak to jedne z nielicznych pozytywów lokalu. Od drzwi zaskoczył mnie panujący w sklepie problem z zaopatrzeniem. Półki w wielu miejscach były puste. Braki w asortymencie niekiedy aż kłuły w oczy. Regały stały obciążone czasami zaledwie dosłownie kilkoma produktami, jak to miało miejsce między innymi wśród jogurtów. Przy każdym produkcie znajdowały się za to ceny. Jednak nie zawsze znajdowały one odzwierciedlenie ilościowe w produktach, których się tyczyły. Niejednokrotnie na półce wisiała ładna cena, dokładnie informująca o produkcie, którego się tyczyła. Niestety półka nad nią pozostawała pusta. Brakowało nawet towarów innych marek, które mogły być wykorzystane do zastawienia tych pustych przestrzeni. Niejako konsekwencją takiego układu rzeczy było względnie ładne ułożenie towaru. Produkty różnych marek, jeśli tylko znajdowały się w większej ilości, to stały równo i porządnie. Same stoiska były czyste. Tak samo wyglądała podłoga. Za największy minus można uznać obsługę. W czasie mojej krótkiej wizyty za kasą siedziała starsza pani (w wieku powyżej 60 lat). Ubrana była w zwyczajny strój. Nie posiadała żadnego fartucha ani identyfikatora. Tylko z racji zasiadania na miejscu kasjera oraz całkowitego braku jakiejkolwiek innej osoby z obsługi wywnioskować mogłem, że jest ona pracownicą sklepu. Jest zachowanie mogę określić jako mocno oziębłe. Pani zmierzyła mnie ostrym wzrokiem w momencie, gdy wchodziłem d sklepu. Jej zimny wzrok śledził każdy mój krok w czasie pobytu w lokalu. Na koniec równie zimne spojrzenie pożegnało mnie, gdy opuszczałem „Wiktorię”. I bynajmniej moja wizyta nie należała do zwycięstw sklepu. Wręcz przeciwnie – była jego porażką. Mimo moich starań pani nie odezwała się do mnie ani słowem. Nie odpowiedziała na żadne z moich powitań i pożegnań, jakie skierowałem bezpośrednio w jej kierunku. Pozostała niewzruszona na swoim miejscu. I głównie ze względu na takie zimne przyjęcie sklep dostaje niską ocenę.

zarejestrowany-uzytkownik

27.11.2009

Wiktoria

Placówka

Poznań, Kochanowskiego 12

Nie zgadzam się (18)
„Żabka” znajduje się...
„Żabka” znajduje się na skrzyżowaniu ulic Prusa i Słowackiego. Jest dobrze widoczna. Jednak to jedyny atut sklepu. Już przy próbie wejścia do środka na klienta czeka dość niemiła niespodzianka. Są nią strome schody, prowadzące w dół do sklepu. Stanowi to nie tylko utrudnienie dla niepełnosprawnych, wykluczające całkowicie z grona klientów osoby na wózkach inwalidzkich, ale także dla pełnosprawnych. Schody wyłożone są płytkami. Wystarczy zatem nawet niewielka wilgoć i stają się niebezpiecznie śliskie. To duży mankament, zwłaszcza późną jesienią i zimą. W środku sklep niestety prezentuje się źle. Lokal jest mały i ciasny. Towar, co za tym idzie, jest poukładany dość ciasno na niewielkich regałach. Całość jest ściśnięta i pod względem estetycznym prezentuje się fatalnie. Ten natłok na regałach sprawia, że ceny zamontowane na listwie pod towarami często nie odpowiadają stojącym nad nimi produktom. Poza tym klient ma problem ze znalezieniem tej odpowiedniej ceny choćby ze względu na to, że na listwie jest ich bardzo dużo. Każda jest w tym samym, żółtym kolorze co po dłuższym czasie waptrywania się w nie źle wpływa na wzrok. W ten sposób wybór dokonuje się przy często niepełnej informacji, nie zawsze na korzyść sklepu. Pewne wyrazy pochwały należą się pracownikom za czystą podłogę i stanowisko przy kasie. W czasie mojego pobytu w sklepie znajdowały się dwie pracownice. Obie były w ubraniach firmowych, charakteryzujących pracowników sieci. Niestety to prawie wszystkie pozytywy, jakie mogę o nich powiedzieć. Tę niewielką ilość pozytywów zamyka zachowanie młodej kasjerki (wiek 18 – 24), charakteryzujące się uprzejmym i miłym stosunkiem do klientów, powiązane z sympatycznym uśmiechem przesyłanym każdemu. Jednak na naganę zasługuje fakt, że kasjerka w czasie obsługi żuła gumę. Takie z kolei zachowanie jest niedopuszczalne i psuło cały efekt, stworzony przez wyżej wymienione pozytywy. Niemniej na podobnie negatywne słowa zasłużyła druga pracownica, znajdująca się wówczas w sklepie. Była to osoba zdecydowanie starsza o kasjerki (wiek 54 – 60 lat). Zajmowała się układaniem towaru. Niestety było to dla niej zajęcie na tyle pochłaniające, że całkowicie ignorowała klientów. Mojej wejście do lokalu spotkało się nie tylko z nieprzychylnym wzrokiem pracownicy. Zostały zignorowane także moje słowa przywitania, które skierowałem do niej jako do osoby starszej. Przyznam że brak odpowiedzi bardzo mnie zawiódł. Pani odwróciła się ode mnie i wróciła do swoich obowiązków. Stąd też ocena jaka wystawiam tej „Żabce” jest zła.

zarejestrowany-uzytkownik

27.11.2009

Żabka

Placówka

Poznań, Henryka Sienkiewicza 20

Nie zgadzam się (22)
Lokal znajduje się...
Lokal znajduje się w dobrym punkcie, na wylocie ulicy Kochanowskiego. To, w połączeniu z dobrym oznakowaniem zewnętrznym, tworzą dobrą jakość informacji o lokalu. Dodatkowym atutem jest płaskie wejście, pozbawione schodów i progu. Ułatwia do korzystanie z usług sklepu osobom poruszającym się na wózkach. Jednak już w drzwiach na klienta czeka niemiła niespodzianka. Jest nim bardzo głośny sygnał, towarzyszący przekraczaniu drzwi przez klienta. Osobiści uważam, że jest on zbyt głośny. Jednocześnie w czasie mojej wizyty w sklepie nie zauważyłem żadnej informacji o dźwięku, która byłaby przywieszona na drzwiach. To poważne uchybienie. W środku lokal zaprezentował się mi dość dobrze. Podział sklepu na działy był jasny i czytelny. Wszakże brakowało oznaczenia poszczególnych stoisk. Jednak z drzwi rozpościerał się ładny widok na cały sklep i nie miałem problemu ze zlokalizowaniem interesującego mnie produktu. Przejścia między regałami nie należały do szerokich. Dwie osoby z trudem mogłyby się w nich minąć. Na szczęście w sklepie nie było wówczas żadnego klienta. Towar ułożony był dokładnie i równo na każdej półce sklepowej. Pracownicy zadbali o wyeksponowanie produktów. Niestety problem pojawił się w momencie poszukiwania ceny wybranego przeze mnie artykułu. Te nie zawsze były dopasowane do produktów. W ten sposób zostałem skazany na poszukiwania właściwej karteczki z ceną wśród dość dużego gąszczu odnoszących się do całkowicie innych towarów. Często zauważyć się dało, na ten przykład dajmy sytuację w jogurtach, że ceny nie zawsze znajdowały odzwierciedlenie w produktach znajdujących się nad nimi. Czasami po prostu na półce brakowało towaru. To poważny mankament sklepu. Za plus można zapisać za to bardzo dobre oświetlenie lokalu, ułatwiające robienie zakupów. Pozytywem było też ułożenie pieczywa w osobnych ładnych koszach i utrzymana wokół nich czystość. Największe negatywne zaskoczenie przyszło ze strony obsługi. W tym czasie w sklepie przebywały dwie pracownice. Jedna miała około 54 – 60 lat. Druga była zdecydowanie młodsza – około 36 – 42 lata. Obie ubrane były w zwykłe ubrania. Nie miały na sobie charakterystycznego zielonego stroju, spotykanego w innych lokalach sieci. Obie zajęte były towarem na jednym ze sklepowych regałów. Brakowało przy tym osoby przy kasie. Wszakże w czasie całego pobytu w sklepie panie pilnie i na przemian miały baczenie na moje zachowanie i były gotowe udać się w każdej chwili do kasy. Niestety nie spotkałem się z ich strony z żadnym przywitaniem ani pożegnaniem. Możliwe, że osoby niedokujące zakupów na to nie zasługują.?.

zarejestrowany-uzytkownik

27.11.2009

Żabka

Placówka

Poznań, Henryka Sienkiewicza 20

Nie zgadzam się (21)
Musiałem czekać na...
Musiałem czekać na pracownika kasy około 4 min. aż podejdzie do kasy i zacznie mnie obsługiwać po czym podszedł zaspany, zapłaciłem, zero aktywnej sprzedaży, brak oferty zakupu jakiegoś produktu, promocji, brak schludności, koszula wystawała mu ze spodni, nie usłyszałem "Dobry wieczór" ani "Dziękuje".

zarejestrowany-uzytkownik

27.11.2009

BP

Placówka

Szczecin, Mieszka Iszego 79 79

Nie zgadzam się (30)
Gdy poprosiłem o...
Gdy poprosiłem o paczkę papierosów LM niebieskie Linki, dostałem zwykłe i Pani nie mogła wycofać mi zamówienia, kazał iść do punktu obsługi klienta tam zrobić zwrot, a następnie wpierała mi, że chciałem zwykłe LM niebieskie, kiedy nigdy takich nie kupuje. Druga sytuacja miała miejsce już przy kasie, pracownik, pani około 50 lat bardzo powoli kasowała produkty jakby nie chciało jej się pracować, każdy klient miał po 5-8 produktów, przede mną było 3 klientów, a stałem około 10 minut w kolejce.

zarejestrowany-uzytkownik

27.11.2009

Carrefour

Placówka

Szczecin, al. Bohaterów Warszawy 42

Nie zgadzam się (18)
Jak większość pewnie...
Jak większość pewnie wie, stacje Bliska należą do sieci Orlen i do dnia, kiedy zatankowałem na stacji Bliska to starałem się omijać sieć Oreln z powodu podejścia do klienta na stacjach Orlen. Do zajechania na stację Bliska zachęciła mnie cena paliwa Pb95, która była tańsza od innych stacji o ponad 20 groszy nawet od stacji Orlen. Po zajechaniu na stację można było zauważyć 3 dystrybutory oraz brak kolejki a także porządek jaki panuje w najbliższej okolicy stacji. Po zatankowaniu i po wejściu do budynku aby zapłacić za paliwo zostałem mile zaskoczony. Jednyny pracownik, króty znajdował się na stacji przerwał układanie towaru i od razu jak pojawiłem się w drzwiach przywitał się. Podczas płacenia pracownik zapytał się czy czegoś innego jeszcze nie potrzebuję. Po poinformowaniu, iż więcej nic nie potrzebuję, pracownik dość szybko wydał resztę z paragonem i podziękował za zakupy a także zaprosił ponownie. Oprócz miłej i otwartej na klienta obsługi byłem zaskoczony porządkiem w budynku. Całość towaru poustawiana, wszędzie widoczne ceny, brak kurzu na półkach. Ponadto szyby i podłoga był czyste. Po opuszczeniu stacji postanowiłem częściej tankować na stacji Bliska a także może powrócę do stacji Orlen z przekonaiem, że tam także jest podobne podejście do klienta.

zarejestrowany-uzytkownik

27.11.2009

BLISKA

Placówka

Białystok, Baranowicka 72

Nie zgadzam się (18)
Nastąpił wielki dzień,...
Nastąpił wielki dzień, kasjerka w TESCO powiedziała „dzień dobry”. Moja radość nie trwała jednak długo. Proszę, dziękuję, do widzenia, te słowa jeszcze kasjerom przez usta przejść nie mogą. Ta Pani przynajmniej się uśmiechała, co w tym sklepie jest rzadkością u obsługi. To TESCO, wielkością przypomina dyskonty typu Biedronka. Jednak, jeśli chodzi o jakość obsługi to jest 1000 lat świetlnych za nimi. W Tesco nie „kupuje się taniej”, chyba, że produkty pod ich marką własną, mogli by chociaż popracować nad podniesieniem standardu obsługi. Przede wszystkim wysłać pracowników na krótki kurs savoir vivre. Sam program lojalnościowy „club card”, może nie być wystarczający abym chciał do tego sklepu wracać.

zarejestrowany-uzytkownik

27.11.2009

Tesco

Placówka

Mielec, Al. Ducha Świętego 34

Nie zgadzam się (17)
"Sprzedajemy zadowolenie"ale czy...
"Sprzedajemy zadowolenie"ale czy na pewno? W dzisiejszych czasach, kiedy rzekomo należy zabiegać o klienta, sklepy powinny wychodzić na przeciw oczekiwaniom pod względem wielości asortymentu jak i....kompetentnej obsługi. Powiedzenie mówi" klient nasz pan...to powiedzenie nie odnosi się do obsługi sklepu Mix Electronic w Zielonej Górze. Obsługa woła o pomstę do nieba a potencjalny konsument przed wstąpieniem w progi rzeczonego sklepu, powinien zażyć walerianę bądź inny środek uspakajający. Sprzedawcy salonu wydawałoby się specjalistycznego nastawionego na sprzęt techniczny z pewnością nie obrazują swoją osobą kompetencji( może poza gustownymi mundurkami, które kreować mają obsługę sklepu na osoby kompetentne) są jedynie złudzeniem i zafałszowaniem smutnej prawdy, o zerowej wiedzy na temat produktów, które w danym sklepie są sprzedawane. Obsługa dodatkowo robi ludzi w przysłowiowego konia.. Osobiście odradzam zakupy, no chyba że ktoś potrzebuje przestarzały towar za wyższą cenę, gdzie pare metrów dalej u konkurencji w cenie starego "gluta" w Mix Electronics mamy nowszy model.Pozatym osoba która pełni funkcję kierownika to osoba przemądrzała i nie uznająca racji klienta tylko liczy się jego racja

zarejestrowany-uzytkownik

27.11.2009

Mix electronics

Placówka

Zielona Góra, UL.ENERGETYKÓW 2

Nie zgadzam się (32)
30.04.2022
Odpowiedź firmy
Szanowny Kliencie. Dziękujemy za cenną obserwację. W celu wyjaśnienia zaistniałej sytuacji bardzo prosimy o przesłanie szczegółów dotyczących Pańskiej wizyty w naszym salonie na adres mailowy: jakosc.obslugi@mixelectronics.pl
Jestem bardzo zadowolona...
Jestem bardzo zadowolona z otrzymanej wiedzy o ofercie banku. Informacje zostały mi przekazane w jasny, nieskomplikowany sposób. Pracownicy mili, uśmiechnięci, cierpliwi i nie znudzeni, pomimo późnej pory dnia. A to jest bardzo istotne. Z dużym zainteresowaniem wysłuchano moich pytań i udzielono mi wyczerpujących odpowiedzi.

zarejestrowany-uzytkownik

27.11.2009

mBank

Placówka

Świdnica, Franciszkańska 1

Nie zgadzam się (27)
W pełni zdając...
W pełni zdając sobie sprawę iż jest godzina nocna, weszłam do sklepu stacji paliw przywitałam się.. w tle można było usłyszeć nędzną odpowiedź sprzedawcy. Chciałam się dowiedzieć jakie mają wytrawne wina, pan poinformował mnie " to co widać". Podeszłam do kasy aby zapłacić za wybrany towar a na stołeczku przy oknie spostrzegłam jeszcze jednego pracownika ww. stacji nie raczył on nawet na mnie spojrzeć o pozdrowieniu już w tym wypadku nie wspominam. Pożegnałam się i wyszłam z uczuciem, iż pracownik sklepu został napastowany moją obecnością.

zarejestrowany-uzytkownik

27.11.2009

ORLEN

Placówka

Władysławowo, Gdańska 105/107

Nie zgadzam się (16)
Sklep położony jest...
Sklep położony jest przy bocznej uliczce, ale oferuje bardzo szeroki asortyment win i innych alkoholi. Wystawa jest zawsze bardzo ładnie wizualnie przygotowana i kusi potencjalnych klientów, aby zajrzeć do środka. Tym razem jednak wstąpiłam do tego sklepu w poszukiwaniu zestawu akcesoriów do wina. Jakiś czas temu był tam spory wybór tego typu rzeczy. Już przy wejściu do sklepu przywitał mnie bardzo miły i uprzejmy pan, który zapytał w czym może pomóc. Okazało się, że obecnie firma już nie ma żadnych akcesoriów do wina w ofercie. Pan jednak poinformował mnie, gdzie mogę ewentualnie szukać dalej. Pomimo, że niczego nie kupiłam byłam pod wrażeniem miłej obsługi. Bardzo sympatyczny pan, który starał się być pomocny.

zarejestrowany-uzytkownik

27.11.2009

Sklep z winami

Placówka

Toruń, Małe Garbary

Nie zgadzam się (24)
Sklep o nazwie...
Sklep o nazwie Upominki przy ul. Szerokiej nie działa zbyt długo - może ok. roku. W sezonie letnim zawsze panuje tu spory tłok, ponieważ często odwiedzają go turyści. Sklep oferuje bardzo szeroki asortyment różnych dziwnych rzeczy od koralików i kubków po koszulki, gadżety prezentowe i temu podobne rzeczy. Ma do tego w wielu miejscach tj. na szybach wystawowych i półkach poprzywieszane kartki z tekstami z czasów komuny n/t jakości obsługi typu: nie denerwować sprzedawczyni itp. (cytat chyba nie do końca wierny, ale coś w tym stylu). Wybrałam się do tego sklepu w poszukiwaniu jakiegoś ciekawego drobiazgu jako dodatku do prezentu. Gdy weszłam zastałam przy ladzie młodą sprzedawczynię, która zawzięcie dyskutowała sobie ze stojącym obok chłopakiem. Był w kurtce i rozmawiali sobie zupełnie bez skrępowania, więc mniemam, że to jakiś znajomy. Oczywiście moje wejście nie wzbudziło żadnego zainteresowania tej pani, odpowiedziała tylko na moje dzień dobry. Nie wstała, nie zapytała czy czegoś szukam, po prostu jakby mnie nie było. Pokrzątałam się parę minut po sklepie, nie znalazłam niczego interesującego a dodatkowo obojętność sprzedawczyni zniechęciła mnie do dłuższego przebywania w tym miejscu, więc wyszłam. Wydaje się, że te napisy z czasów komuny o jakości obsługi pani sprzedawczyni wzięła sobie mocno do serca. Myślałam, że to tylko taki chwyt reklamowy, przyciągający zaciekawionych klientów, ale mnie zdecydowanie zniechęcił. Nie wiem, czy jeszcze kiedykolwiek przestapię próg tego sklepu! Ocena nie jest najniższa czyli -5 tylko ze względu na dość szeroki asortyment i ciepły wystrój.

zarejestrowany-uzytkownik

27.11.2009

Upominki

Placówka

Toruń, Szeroka

Nie zgadzam się (19)
zaczne chyba od...
zaczne chyba od tego,że do sklepów wszelkiego rodzaju chodzę z niechecia,ot chocby żona wyciagnie:-) zblizajaca sie zima sklonila mnie do zakupu odziezy na ta pore roku,wiec pojechalem zrobic rundke po glogowskich sklepach.nie powiem w towaru w sklepach jest multum,ale jakosc i wykonanie zostawia wiele do zyczenia,poprostu tandeta.w tej mojej rundce trafilem do sklepu top secret nie ukrywam,ze bylem tam po raz pierwszy i tu ogarnelo mnie zaskoczenie,towar dobrej jakosci,akurat w przecenie,coz zostalo tylko wybierac i mierzyc.ale tu sie pojawil problem gdyz nie mial mi kto doradzic gdyz bylem na zakupach sam.w tej chwili do akcji wkroczyly panie tam pracujace,pani blondynka i pani w kreconych wlosach.naprawde tak obsluzony nie zostalem nigdy wczesniej.pelne doradztwo i mila atmosfera sprawily ze chyba wkoncu polubialem zakupy.wyszedlem ze sklepu obkupiony na zime i z milym przekonaniem,ze kazdy klient jest wazny w tym sklepie.mam zamiar tam jeszcze nie raz wrocic.moja mala uwaga dotyczy tylko lepszego oswietlenie w przymierzalniach gdyz jest tam troche ciemno,a tak pozatym to fajny sklep.w głogowie chyba bezkonkurencyjny.

zarejestrowany-uzytkownik

27.11.2009

Top Secret

Placówka

Głogów, Starówka

Nie zgadzam się (22)
Placówka nastawiona głównie...
Placówka nastawiona głównie na przyjmowanie opłat czynszowych dwóch spółdzielni mieszkaniowych. Mały lokal gdzie na wprost drzwi stoi czarne biurko, a po prawej całkowicie obudowana pancerną szybą z małym okienkiem kasa. Pracownik mechanicznie przyjmuje rachunki. Kobieta około 30 letnia ubrana w czarną o dopasowanym kroju bluzkę mechanicznie przyjmuje wpłaty. Choć na ścianie wiszą informacje o dostępności całego wachlarza oferty PKO BP, to jakoś trudno mi sobie wyobrazić np. założenie tu konta ROR. Po prostu nie ma tu do tego warunków. Godziny otwarcia umieszczone na stronie wewnętrznej drzwi. Różne w zależności od dnia tygodnia. Brak bankomatu. Tak więc jest to raczej substytut kasy spółdzielni, pod szyldem PKO BP a nie odział Banku jako taki. Wygodny gdy chcemy opłacić komorne bez prowizji i mieć od razu potwierdzenie.

zarejestrowany-uzytkownik

27.11.2009

PKO BP

Placówka

Warszawa, Marszałkowska 100/102

Nie zgadzam się (21)
19.04.2022
Odpowiedź firmy
Dziękujemy za zgłoszenie. Z każdej opinii i oceny wyciągniemy wnioski, aby poprawiać jakość obsługi Klientów.
Do MultiBanku wstąpiłam...
Do MultiBanku wstąpiłam w celu uzyskania bliższych informacji na temat rachunku osobistego. Akurat byłam w pobliżu placówki, więc postanowiłam zaglądnąć. Multibank poleciła mi koleżanka z pracy, która bardzo ceni sobie współpracę z tym bankiem. Po wejściu do placówki zauważyłam dwa stanowiska do obsługi Klientów, zostałam powitana przez pracownika i od razu zapytana o cel mojej wizyty. Wyjaśniłam jaki produkt mnie interesuje, po czym pani udzieliła mi wyczerpujących informacji na temat konta i jego obsługi Na każde moje pytanie otrzymałam wyczerpującą odpowiedź. Osoba, która mnie obsługiwała wyjaśniła mi wszystko dokładnie, niejednokrotnie pytając się, czy ewentualnie mam jeszcze jakieś wątpliwości , czy wszystko jest dla mnie jasne i zrozumiałe, Zadawała szereg pytań, aby poznać moje potrzeby, żeby jak najlepiej dopasować odpowiedni rodzaj konta. Wyjaśniła mi również jak przebiega procedura założenia rachunku i co będzie mi w tym celu potrzebne. Tak więc mogę śmiało powiedzieć, że w kłodzkiej placówce Multibanku spotkałam się z fachową, życzliwą i w pełni kompetentną obsługą. Zaskoczyło mnie bardzo pozytywne nastawienie do klientów, nie tylko do mojej osoby, ale także do pozostałych klientów, którzy akurat byli w placówce w tym samym czasie co ja. Serdecznie podziękowałam za pomoc, otrzymałam na koniec wizytówkę, abym w razie jeszcze jakichkolwiek pytań, mogła się skontaktować z doradcą. Jakość obsługi, profesjonalizm osób tam pracujących i oferta zaciekawiła mnie na tyle, że jeszcze nie raz odwiedzę kłodzką placówkę. Polecam Multibank, a zwłaszcza placówkę w Kłodzku!

zarejestrowany-uzytkownik

27.11.2009

mBank

Placówka

Kłodzko, Grottgera 8

Nie zgadzam się (25)
Najczęściej podczas wizyty...
Najczęściej podczas wizyty w Banku związku z koniecznością wpłaty/wypłaty gotówki, konsultuję również niejasności i niezrozumiałe kwestie w zakresie funkcjonowania mojego konta osobistego. Tak też było i tym razem. Tradycyjnie gdy tylko weszłam do placówki wstał i przywitał mnie nienagannie ubrany pracownik i zapytał w czym może mi pomóc. Powiedziałam że chciałam usunąć niektóre szablony płatności które już mi są zbędne( bankowość tzw. elektroniczna) a nie wiem czy po pierwsze taka możliwość jest, a po drugie nie wiem jak to zrobić. Pracownik stwierdził że na pewno można je usunąć, a jak to zaraz postara się to ustalić. Widać wyraźnie że sam nie może odnaleźć stosownej zakładki czy też funkcji to umożliwiającej ponieważ, jak zauważam wykonuje wiele czynności w systemie komputerowym w jej poszukiwaniu. W między czasie zwalnia się kasa, tak więc Pan proponuje mi podejście do niej gdy on w tym czasie postara się znaleźć rozwiązanie na mój problem. Wstaję więc od biurka i podchodzę do kasy. Po chwili podchodzi bankier (konsultant innymi słowy) i informuje mnie, iż już wie jak można zarządzać ,,biblioteką ,,szablonów tak więc gdy skończę transakcję pokaże mi jak to się robi(….) W tym celu wychodzimy placówki do holu gdzie zainstalowany jest komputer (monitor plus klawiatura w układzie jak w bankomacie).Pan upewnia się czy mogę się zalogować do systemu a gdy już jestem w nim zalogowana, pokazuje mi krok po kroku jak do poszukiwanej funkcji należy się dostać. Niestety przy wykazie szablonów nie uwzględniono oznaczenia czy jest to przelew zwykły czy też zaufany. W celu zobaczenia jego klasyfikacji zmuszona jestem do jego otwarcia w wersji rozszerzonej, co wydłuża znacznie proces kasowania i wyboru szablonów które chcę zachować. W prawdzie mogła bym skasować wszystkie i odnowa stworzyć ich bazę, ale to by się wiązało z koniecznością poniesienia opłaty po przekroczeniu liczby 10 przelewów, a tego chciała bym uniknąć. Koniec końców postanawiam zająć się nimi po powrocie do domu w wolnej chwili. Przynajmniej teraz wiem jak to zrobić. Tak jak na wstępie napisałam bankier miał dobrze skrojony, ciemny garnitur. Do marynarki był przypięty identyfikator. Całość uzupełniała jasna koszula i krawat w bordowym kolorze, z czarnym delikatnym nadrukiem z logo Alior Banku. Kasjerka miała czarną, przyciasną marynarkę. Nie miała przypiętego identyfikatora. Co zaś do kompetencji to mogę być usatysfakcjonowana. Pierwszy pracownik choć wyraźnie nie posiadał wiedzy w zakresie mojego zapytania, to po zorientowaniu się w działach i podziałach bankowości internetowe w/ w banku potrafił mi koniec końców pomóc i precyzyjnie wyjaśnić co i jak należy zrobić. W trosce o wygodę i bezpieczeństwo klientów oraz o do tarcie do większego ich grona, poszerzonego o te osoby które nie posiadają komputera i Internetu w domu, być może warto stworzyć takie stanowisko z komputerem w placówce banku, gdzie klient mógłby wykonać operacje na swoim koncie, ewentualnie wydrukować potwierdzenie jej wykonania. Podobne stanowiska funkcjonują np. w banku ING a kiedyś było takie udostępnione w placówce banku BPH. To które jest za drzwiami banku nie w pełni spełnia swoją rolę, ponieważ nie zapewnia dyskrecji jak również jest dość nie wygodne przy konsultacji z pracownikiem czy też dłuższym przy nim staniu w zimowym ubraniu z torebką, że nie wspomnę o konieczności wykonania przelewu z potwierdzeniem sms –wówczas staje się to naprawdę uciążliwe. Takie rozwiązanie, z wmontowanym w ścianę komputerem zdaje egzamin w placówkach gdzie stoi obok bankomat. W sytuacji gdy placówka jest zamknięta możemy z niego skorzystać. Tak czy owak warto czasem ,,podejrzeć,, konkurencję, zwłaszcza gdy aspiruje się do czołówki w swojej branży. Moim zdaniem i po dzisiejszych doświadczeniach warto może zorganizować takie internetowe ,,kąciki,, dla klientów?

zarejestrowany-uzytkownik

27.11.2009

Alior Bank

Placówka

Warszawa, Marszałkowska 124/136

Nie zgadzam się (33)