Opinie użytkownika (63)

OK. Na minus:...
OK. Na minus: oferta i cena, sprawność obsługi, wiedza i doradztwo. Na plus: personel, wygląd miejsca obsługi.

Agacia

14.08.2015

BPH

Placówka

Warszawa, Malczewskiego 56

Nie zgadzam się (0)
Tak sobie. Miła...
Tak sobie. Miła obsługa, profesjonalne podejście do klientów. Na plus: oferta i cena, personel, wygląd miejsca obsługi, sprawność obsługi, wiedza i doradztwo.

Agacia

14.08.2015

BPH

Placówka

Warszawa, Malczewskiego 56

Nie zgadzam się (2)
Bardzo dobre i...
Bardzo dobre i świeże towary w przystępnych cenach. Obsługa w miarę sprawna i i bardzo sympatyczna. Kiepska logistyka obsługi - czasami dwie osoby obsługują obydwa działy (pieczywo i wędlina), czasami obsługują osobne osoby na poszczególnych działach. Trudno jest się zorientować, gdzie jest właściwa kolejka, gdzie klient ma się udać lub gdzie ma stanąć.Krojona wędlina/sery mają bardzo nieatrakcyjną grubość - zwłaszcza twarde, suszone wędliny są krojone zdecydowanie za grubo.

Agacia

20.11.2013

Sobsmak

Placówka

Warszawa, Malczewskiego 52

Nie zgadzam się (0)
Super. Sklepik jest...
Super. Sklepik jest super pod wieloma wzgledami - bardzo szeroki i zawsze swiezy asortyment oraz kompetentna obsluga, ktora zawsze zacheca do zakupu dodatkowych produktow i potrafi podpowiedziec, jesli klient ma problem z wyborem. Ceny sa dosc wysokie jak na pieczywo, ale w stosunku do jakosci wyrobow sa odpowiednie. Jedynym problemem jest czas oczekiwania i sprawnosc obslugi. Na minus: sprawność obsługi. Na plus: personel, wiedza i doradztwo, oferta i cena, wygląd miejsca obsługi.

Agacia

27.06.2013

Galeria Wypieków

Placówka

Warszawa, Malczewskiego 46

Nie zgadzam się (0)
W sklepie jak...
W sklepie jak zwykle wszystkiego było pełno i też jak zwykle to "pełno" stanowił jeden wielki bałagan. Kurtki, które są teraz towarem "sezonowym" (choć został ich już niewielki wybór), wiszą w kompletnym nieładzie nie tylko ze względu na rozmiary, ale damskie wiszą razem z męskimi i dziecięcymi. Jedno wielkie przemieszanie. Kolejnym punktem programu jest bielizna - sporo z niej wala się po podłodze, bo nie ma żadnego pracownika, który nadzorowałby to, co dzieje się na tym dziale. Sporo wieszaków jest połamanych albo ma ułamane haczyki do zawieszania kolejnych towarów. W przymierzalniach personel co prawda jest dość miły, ale odnosi się wrażenie, że trochę traktują klientów jak bydło - masowy przemiał. Do tego wymóg, żeby towar koniecznie zwracać na wieszakach tak, jak był wcześniej. W przypadku np. koszul czy marynarek to całkiem rozsądne, ale nie wydaje mi się, żeby każdy umiał bieliznę powiesić dokładnie tak, jak była, bo co poniektórym na pewno skomplikowane zaczepy i haczyki mogą sprawić nie lada problem. W kasie jak zwykle ogromna kolejka, która mimo 3 otwartych kas wlokła się w nieskończoność. Okazało się, że ktoś poprzemieniał metki od bielizny, którą kupowałam, więc dodatkowo trzeba było czekać, aż kasjer pójdzie i zweryfikuje cenę, zwłaszcza, że obok zauważyłam ten sam problem.Ogólnie, gdyby nie ceny i duży wybór, to wolałabym z daleka omijać ten sklep, bo w niejednym lumpeksie panuje znacznie większy porządek.

Agacia

19.11.2012

TK Maxx

Placówka

Warszawa, Marszałkowska 104

Nie zgadzam się (1)
ZTM chwali się...
ZTM chwali się - na stronie www czy w licznych reklamach, że ich usługi i obsługa pasażerów jest stale poprawiająca się. Co prawda, w przypadku taboru i unowocześniania tej komunikacji jest to niepodważalnym faktem, ale naprawdę szkoda, że wraz z wymianą taboru nie nastąpiła wymiana personelu albo chociaż jego "unowocześnienie". Kierowcy jeżdżą wedle uznania (nie wedle rozkładu) i nie pomaga w tym nawet zegar kontrolujący czas przyjazdu na kolejne przystanki. O ile przy spóźniających się autobusach i tramwajach jest to całkiem zrozumiałe w godzinach wzmożonego ruchu albo i nawet szczytu, o tyle nie do końca rozumiem ideę przyjeżdżania o np. 8 minut wcześniej niż dyktuje to rozkład. Tak dzieje się niebywale często, zwłaszcza w przypadku autobusów wczesnoporannych lub późnowieczornych. Do kierowców nie bardzo trafia zatem chyba, że w godzinach, kiedy autobus jeździ wyjątkowo rzadko, byłoby dobrze, gdyby pasażerowie mogli liczyć na to, że gdy dotrą na przystanek na czas wskazany w rozkładzie, będą mieli szansę skorzystać z autobusu.

Agacia

13.11.2012

ZTM Warszawa

Inna forma kontaktu

Nie zgadzam się (0)
Mimo Święta Niepodległości,...
Mimo Święta Niepodległości, McDonald's był otwarty i tętnił życiem. W środku, w dolnej części sali, wszystkie stoliki były zajęte, ale na górze było całkiem luźno. Przy kasach była niewielka kolejka (jedna do 2 kas), ale po otwarciu 3 kasy znacznie się rozluźniła i obsługa szła bardzo sprawnie. Obsługujący pracownik był nieco bez życia, widać było, że ma już dość i że obsługuje od niechcenia (niefajnie). Całkiem szybko złożył zamówienie, ale wyglądało to bardziej tak, że wrzucał kolejne rzeczy na tackę, niż "układanie". Przy płatności również nie wykazał się. Nie zaproponował płatności paypassem, a gdy chciałam tak zapłacić, zrobił krzywą minę. Kiedy udałam się na górę, żeby usiąść i zjeść, było tam całkiem czysto i przyjemnie, ale pracownicy drepczący w tę i z powrotem byli dość drażniący. Niezbyt uprzejme było też to, że po godz. 23, od której - jak się potem okazało - "góra" jest zamknięta dla klientów, pracownik sali zaczął sprzątać całą salę, w tym stoliki dookoła jedzących gości. Nie wiem oczywiście, jakie są preferencje tego pracownika, ale ciężko mi wyobrazić sobie, żeby większość ludzi lubiła jeść podczas gdy ktoś sprząta dookoła i tylko czeka na posprzątanie też tego stanowiska.

Agacia

13.11.2012

McDonald's

Placówka

Warszawa, Al. Jerozolimskie / Jana Pawła II (Warszawa IV Przejście) 20

Nie zgadzam się (0)
Hipermarket jest taki...
Hipermarket jest taki sam, jak każdy inny sklep tego rodzaju. W Realu najbardziej lubię dział z odzieżą oraz działy warzywa/owoce i mięsny, bo produkty są świeże i jest naprawdę spory wybór w stosunkowo niskiej cenie. Również sery są zdecydowanym atutem tego sklepu. Przede wszystkim jednak bardzo lubię tu kupować ze względu na liczne przeceny produktów, których data ważności wkrótce wygasa. Nie są to tylko wędliny czy garmażerka, jak w przypadku wielu sklepow, ale generalnie wszystkie artykuły spożywcze. Nie są to też tylko produkty ważne do "wczoraj, dzisiaj, jutro", ale nawet takie, które "kończą się" w czasie oddalonym o 5-7 dni. W ten sposób często kupuję coś, czego normalnie bym nie kupiła, bo jest po prostu za drogie, a w ten sposób, o połowę tańsze, staje się opłacalnym i pełnowartościowym zakupem. Przy okazji tych zakupów udało mi się kupić wędlinę, jogurty, ser biały, pierogi i inne produkty, które po obróbce termicznej w domu niczym nie ustępowały pełnopłatnym odpowiednikom.Wszystkim oszczędzającym - polecam!

Agacia

06.11.2012

Real

Placówka

Warszawa, al. Krakowska 61

Nie zgadzam się (0)
Stacja benzynowa ma...
Stacja benzynowa ma 4 stanowiska, ale ze względu na święto, była prawie pusta. Bez problemu zatankowałam paliwo i udałam się do wnętrza sklepu, żeby zapłacić. W środku było jednak zupełnie inaczej, niż przy zewnętrznych stanowiskach - tłum ludzi, chaos i rozgardiasz. Obydwie kasy były czynne, ale ponieważ sporo klientów zamawiało słynne już orlenowskie hotdogi, obsługa trwała dłuższą chwilę. Pracownicy uwijali się dość szybko, ale i tak kolejka rosła - wydaje mi się, że gdyby jedna osoba wydawała ciepłe przekąski, a dwie kolejne obsługiwały tylko kasy, obsługa ta byłaby znacznie sprawniejsza.Wewnątrz, mimo dużego ruchu, panował porządek i nie brakowało towaru. Polecam!

Agacia

06.11.2012

ORLEN

Placówka

Warszawa, Postępu 16

Nie zgadzam się (1)
Dostałam od Yves...
Dostałam od Yves Rocher smsa z promocją 50% na jeden produkt oraz informację, że przy zakupie dostanę lusterko GRATIS. Z góry wiedziałam, co chcę kupić, bo już jakiś czas wcześniej mąż wybrał sobie perfumy, które zdecydowanie bardziej opłacało się kupić z rabatem niż nawet zamówić z wysyłkowego katalogu. W związku z tym, że zazwyczaj perfumerie te są niezbyt duże, bez problemu znalazłam produkt, który był mi potrzebny i udałam się z nim do kasy. Przy kasie od razu pokazałam smsa, a kasjerka okazała delikatne niezadowolenie i "nabiła" rabat 50%. Szybko i sprawnie (oraz trochę bezpłciowo) obsłużyła terminal i dopiero na paragonie zorientowałam się, że rzekome "gratisowe" lusterko kosztowało mnie 0,01zł. Jest to oczywiście mały szczegół, ale delikatnie zirytował mnie fakt, że tak naprawdę, firma dopuściła się małego oszustwa pisząc, że lusterko jest prezentem.

Agacia

06.11.2012

Yves Rocher

Placówka

Warszawa, Al. Jerozolimskie 148

Nie zgadzam się (0)
Chciałam kupić mężowi...
Chciałam kupić mężowi tzw. "nerkę" na rower, więc w wolnej chwili skoczyłam do Go Sportu, żeby zobaczyć, czy dostanę tam coś w tym stylu. Znalezienie odpowiedniego regału zajęło mi dobrą chwilę, ponieważ sklep podzielony jest na pół korytarzem i, niestety, przy wejściu nie ma opisu, co gdzie można znaleźć. Kiedy już znalazłam regał z torbami, plecakami, itd., okazało się, że modeli "nerek" jest tylko kilka (3 czy 4) i w niezbyt zachęcającej kolorystyce. Ponieważ dostępne były tylko dwie marki, niezbyt drogie, przyszło mi do głowy, że może te bardziej "markowe" trzymane są w miejscu, z którego trudniej byłoby je ukraść. Nie miałam jednak szansy zapytać nikogo z personelu sklepu, ponieważ pracowników było jak na lekarstwo, a kasjerzy byli zajęci. Zdecydowałam się na zakup granatowego, kraciastego jeansporta i podeszłam do kasy. Obsługa przebiegła bardzo sprawnie i już po chwili byłam gotowa do wręczenia prezentu. W obsłudze nie podobało mi się jednak to, że pracownicy przy kasie prowadzili prywatne rozmowy oraz to, że kasjerka włożyła paragon do reklamówki zamiast wręczyć mi go razem z kartą płatniczą.

Agacia

06.11.2012

GO Sport

Placówka

Warszawa, Wołoska 12

Nie zgadzam się (0)
Sklep jest niezbyt...
Sklep jest niezbyt duży, ale - jak większość mokpoli - przypomina tramwaj, jest długi i wąski i jeden regał obchodzi się dookoła, jak w tunelu. Sklep jest wyjątkowo dobrze zaopatrzony, można tu dostać np. soki, których często nie ma nawet w hipermarketach. Niestety, zdecydowanym mankamentem są tu ceny, które są zdecydowanie wyższe niż w innych sklepach porównywalnej klasy i o porównywalnym zasięgu. Obsługa sklepu to osoby w średnim wieku, ale to o niczym nie przesądza, bo o ile część z nich jest bardzo sympatyczna i uprzejma, o tyle część jest antypatyczna i odpychająca. Jedyne, czego nie polecam kupować w tym sklepie to z pewnością produkty świeże - warzywa i owoce, wędliny czy sery, bo widać, że mało osób się nimi interesuje - są zleżałe, zwiędnięte i nie wyglądają apetycznie.

Agacia

06.11.2012

Mokpol

Placówka

Warszawa, Aleja Lotników 15

Nie zgadzam się (0)
Weszłam do Mix...
Weszłam do Mix Electronics zupełnie przy okazji, bo wpadł mi do głowy pomysł, żeby kupić nowe słuchawki. Sklep miał fajny rozkład i wszystko było ładnie opisane, więc od razu bez problemu trafiłam do odpowiedniego regału. Tam dłuższą chwilę postałam zastanawiając się, które słuchawki najbardziej będą pasować. Początkowo miały one być prezentem, ale później postanowiłam, że będą one dla mnie. Po kilku minutach podszedł do mnie pracownik (wyglądał na typowego geeka), który delikatnie, nie nachalnie, zapytał, czy potrzebuję pomocy. Poprosiłam o doradzenie i pracownik zadał mi kilka pytań o to, do czego mają być te słuchawki, czy mam jakieś preferencje i czy mam jakiś limit budżetowy. Następnie, bo zbadaniu moich potrzeb, pracownik zaczął opowiadać mi o parametrach kolejnych modeli słuchawek, o dziwo mieszczących się w moim budżecie. Bardzo podobało mi się z resztą, że nie próbował na siłę wcisnąć mi czegoś z aktualnej promocji albo najdroższego możliwego modelu o kiepskich parametrach, ale naprawdę zaangażował się, aby dobrać dla mnie jak najlepsze słuchawki. Kiedy w końcu wybraliśmy 3 finałowe modele, dokonałam wyboru, który również według pracownika był najtrafniejszy pod względem parametrów (chociaż trochę gorzej budżetowo) i udałam się do kasy. W kasie obsługa również przebiegła wyjątkowo sprawnie.Bardzo polecam ten sklep - mimo że w budynku obok znajduje się ogromny Media Markt.

Agacia

06.11.2012

Mix electronics

Placówka

Warszawa, Ostrobramska 75c

Nie zgadzam się (0)
W pizzerii był...
W pizzerii był spory ruch i dostaliśmy stolik niemal przy samym wejściu, jak również bardzo blisko "punktu przelotowego" kelnerów. Bardzo długo czekaliśmy na obsługę - podanie kart, przyjęcie zamówienia, etc. Kelner z resztą był typowym korporacyjnym naciągaczem, który próbował wcisnąć nam najdroższe napoje i droższe warianty zamawianej pizzy. Było to bardzo ewidentne i wręcz niegrzeczne w pewnym momencie. Do picia zamówiliśmy mrożoną herbatę, która była ohydna, bo smakowała jak mało słodka lemoniada, a nie jak herbata z cytryną. Na pizze nie czekaliśmy tak długo, ale ponieważ dość długo zajęło nam zjedzenie, czułam na sobie wymowne spojrzenie kelnera, który najchętniej zapewne wyrzuciłby nas, bo brakowało wolnych stolików. Kiedy przyszedł czas na zapłatę, zdecydowałam się zapłacić kartą, a kelner bardzo wyraźnie dał mi odczuć swoje niezadowolenie z faktu, że nie dostanie napiwku. Mimo że restauracja serwuje bardzo dobre jedzenie i ogólnie nie jest zła, to atmosfera i zachowanie kelnera tego dnia były fatalne.

Agacia

06.11.2012

Pizza Hut

Placówka

Warszawa, Wołoska 12

Nie zgadzam się (0)
Kino jest typowym...
Kino jest typowym multipleksem na ostatnim piętrze centrum handlowego. Mimo popołudniowej godziny w deszczowy dzień, w kinie nie było tłumów. Kolejki do kasy praktycznie nie było, a kasjerki były bardzo miłe i nie widziały problemu w tym, żeby wyjaśnić nam, o czym jest który film, mimo że teoretycznie mogłaby odesłać nas do ulotek. Kiedy już wybraliśmy film i kupiliśmy bilety (nikt nie prosił o studenckie legitymacje, chociaż kupowaliśmy studenckie bilety). Kupiliśmy popcorn, colę i żelki (choć żelki w większości były niedobre, bo zleżałe) i poszliśmy na salę. Film był całkiem nowy i popularny, ale sala była prawie pusta - nie było nas więcej niż 15 osób. Nie przepadam za multipleksowymi fotelami, więc nie były dla mnie zbyt wygodne, ale poza tym sala była w porządku - czysta i w odpowiedniej temperaturze. Jest to kino jak każde inne, ale ogólnie - pozytywnie.

Agacia

06.11.2012

Cinema City

Placówka

Warszawa, Wołoska 12

Nie zgadzam się (0)
Bardzo lubię "lody...
Bardzo lubię "lody z automatu", więc przy okazji wracania do domu, udałam się do punktu z lodami Soprano przy przystanku w Centrum. Wybrałam duże, mieszane lody. Pracownica punktu nie wydawała mi się zbyt błyskotliwa, ale w miarę sprawnie mnie obsłużyła - przyjęła zamówienie i pieniądze, po czym przystąpiła do realizacji. Lody były krzywo "nakręcone" na wafelek, więc bardzo trudno było je jeść tak, żeby się nie rozpadły. Do tego, zamiast mieszanych, dostałam niemal zupełnie czekoladowe (a jednak wolę chyba waniliowe/śmietankowe od tych czekoladowych). Przede wszystkim jednak lody były obrzydliwe w smaku - dało się czuć plastikowy posmak. Wafelek niczym nie ustępował samym lodom. Nie znoszę wyrzucać jedzenia, zwłaszcza takiego kupionego na mieście, ale tych lodów nie dało się jeść do tego stopnia, że ponad połowę wyrzuciłam do kosza. Wystrój "lokalu" jest równie tandetny, jak same lody - zionie plastikiem.Jeśli chodzi o moją opinię, to zdecydowanie nie polecam!

Agacia

06.11.2012

Lody Soprano

Placówka

Warszawa, Marszałkowska 99/101

Nie zgadzam się (5)
Zawsze jak dotąd...
Zawsze jak dotąd byłam zadowolona z wizyt w tym sklepie - wszystko było bardzo profesjonalnie, w niższej cenie i dostępne od ręki, do tego można było liczyć na fachową poradę w kwestiach technicznych. Przy okazji tej wizyty nie wyglądało to tak "kolorowo", ponieważ w sklepie była ogromna kolejka, a obsługa nic sobie z tego nie robiła, po czym, kiedy w żartach powiedziałam, że im szybciej obsłużą, tym szybciej pójdą do domu, usłyszałam, że im to wszystko jedno, bo przecież i tak muszą siedzieć do 18. Przyjechałam z zamiarem, przede wszystkim, kupienia tuszy do drukarki (czyli jak zwykle), ale też żeby zorientować się w cenach komputerów, po wstępnym rozeznaniu w Internecie. Kiedy wspomniałam o tym pracownikowi-informatykowi, kompletnie mnie nie zrozumiał i próbował wperswadować mi zakup komputera o znacznie lepszych niż zakładane (i potrzebne) parametry i o blisko 1000zł droższy. Był przy tym bardzo przemądrzały i cały czas dawał mi odczuć, że nie mam pojęcia o tym, o czym mówię i że to on jest ekspertem. Bardzo mnie zniechęcił takim zachowaniem.

Agacia

06.11.2012

Lorien

Placówka

Warszawa, Ptasia 2

Nie zgadzam się (2)
Salonik prasowy "Kolporter"...
Salonik prasowy "Kolporter" to żadna nowość i chyba każdy użytkownik metra do nich przywyknął. Ciężko też zachwycać się tak prozaicznym miejscem, ale w saloniku w metrze pole mokotowskie bardzo miło robiło mi się zakupy. Oczywiście wewnątrz było wszystko bardzo czyste i poukładane, gazety posegregowane tematycznie - wszystko jak należy. Art. spożywcze przy kasie również były bardzo ładnie poukładane. Najjaśniejszym punktem był jednak pracownik, który był bardzo sympatyczny, ale nie nachalny (jak niektórzy stereotypowi pracownicy osiedlowych kiosków).Jeśli miałabym się do czegoś przyczepić, to byłaby to tylko kiepska ekspozycja większości gazet - nie bardzo można było doszukać się, jaki tytuł jest, a jakiego nie ma.

Agacia

06.11.2012

Kolporter

Placówka

Warszawa, Metro Pole Mokotowskie

Nie zgadzam się (0)
Po wejściu do...
Po wejściu do pizzerii okazało się, że można płacić wyłącznie gotówką, a miałam zamiar zapłacić kartą - całe szczęście, że mieliśmy przy sobie JAKĄŚ gotówkę. Mimo że w restauracji prawie nie było klientów, bardzo długo musieliśmy czekać na podejście kelnera i podanie nam kart. Kelner oczywiście nie zapytał, czy na początek podać nam coś do picia. Kiedy wybraliśmy to, co chcielibyśmy zamówić znów dłuższą chwilę musieliśmy poczekać na obsługę. Podano nam pizzę - każdy dostał swoją połowę na osobnym, "połówkowym" talerzu. Obydwie "połowy" były ohydne, znacznie lepsza jest nawet mrożona pizza z domowego piekarnika. Moja połowa była stara, sosy były jak plastikowe i w dodatku kiełbasa była a'la krakowska i nie była obrana z syntetycznej "skórki", którą normalnie zdejmuje się przy krojeniu. Przy zapytaniu kelnera o to, dlaczego kiełbasa nie była obrana, usłyszałam, że taki jest standard. Kolejnym minusem było zachowanie pracowników. Już na pierwszy rzut oka widać było, że nie grzeszą wykształceniem czy ogładą, ale ich głośne żarty, zbyt głośno grająca muzyka i fakt, że dwóch z nich gwizdało i/lub śpiewało - zbyt głośno - do muzyki były wręcz nie do przyjęcia i bardzo mi przeszkadzały. Ceny w Da Grasso są nieco niższe niż w bardziej prestiżowych pizzeriach, ale tutaj stosunek jakości do kosztu jest znacznie mniej korzystny.

Agacia

06.11.2012

Da Grasso

Placówka

Warszawa, Al. Niepodległości 121/123

Nie zgadzam się (2)
Obsługa u fryzjera...
Obsługa u fryzjera przebiegała BARDZO sprawnie - mimo że w salonie było kilka osób, nie musiałam w ogóle czekać w kolejce. Recepcjonistka poprosiła mnie o zostawienie rzeczy w szafie (była przy tym bardzo miła) i już po chwili byłam obsługiwana przez fryzjerkę. Kobieta nie była bardzo młoda - miała około 35 lat. Była miła i uprzejma, ale niestety nie potrafiła mi doradzić. Fryzjerka oczekiwała, że powiem jej dokładnie, jak ma mnie obciąć, ja natomiast po wizycie u fryzjera oczekuję nie tylko fachowego cięcia, ale również porady co do tego, jak powinna wyglądać moja fryzura. Po dość długiej rozmowie ustaliłyśmy co i jak i fryzjerka rozpoczęła mycie, strzyżenie, itd. Strzyżenie było bardzo dokładne i wysokiej jakości, widać, że kobieta znała się na swoim fachu. Przy tym wszystkim jednak widać było, że salon jest jednym z oddziałów sieci, bo cała usługa nie miała żadnego charakteru, była zupełnie jałowa, jak zakupy w supermarkecie, a fryzjerka nie zamieniła ze mną prawie ani jednego słowa. Pozytywem, poza przesadzonym profesjonalizmem w obsłudze, była tu cena, jak na "sieciówkę", niewygórowana - 69zł.

Agacia

06.11.2012

Frederic Moreno

Placówka

Warszawa, Jana Pawła II 82

Nie zgadzam się (1)

Strefa Gwiazd Jakości Obsługi