Zamówiłam Cafe Latte na tej stacji, chcąc się obudzić i napić gorącej kawy. Zachęcił mie duży plakat przed stacją ze zdjęciem właśnie takiej kawy. Niestety to co otrzymałam nie smakowało jak kawa, było zimne i niedobre. Ponadto do ekspresu mleko docierało jakąś zżółkniałą rurką, która nie wyglądała na czystą.
jak zawsze robie w tym sklepie zakupy ponieważ zawsze są świeże ryby mrozone i świezy drób w przystepnej cenie. wczoraj także robiłam zakupy na stoisku z miesem i widze że wyłozony drób nie wyglada jak świeży ale cena wskazuje że jest świeży. ale na szczęście Pani która obsługuje klientów na tym stanowisku od razu powiedziała że owszem to co widze jest od wczoraj ale ona ma na zapleczu w chłodni naprawde świezy drób i moge do kupic a ten wystawiony będzie przeceniony jeszcze w ciagu jej zmiany dlatego nie chowała tego miesa .poza tym obsługa była jak zwykle miła .
jeszcze kilka tygodni temu sklep z pięknymi sukniami wieczorowymi i ślubnymi....jakiś czas temu wracałąm do domu i ze zdziwieniem spojrzałam na wystawę....szok! stare przydeptane buty, mnóstwo zakurzonych bibelotów, używane torebki i paski, sterta dziecięcych zabawek i ubranek. Wiem kto prowadzi ten sklep. Jestem zszokowana! Z wytwornego salonu sklep zamienił sie w szmatlandię a właścicielka stwierdziła, że trzeb próbować czegoś nowego...parodia jakaś, nie rozumiem jak można tak radykalnie zmienić branżę- pozostawiając w tym sklepie i wytworne suknie i ....szmaty. Naprawdę jestem zaskoczona
Delima, którą ostatnio odwiedziłam, mieści się w budynku CH Plaza i obejmuje dość dużą powierzchnię na parterze. Dużą zaletą tego sklepu jest fakt posiadania własnej piekarni, w związku z tym praktycznie o każdej porze dnia można dostać świeże i ciepłe pieczywo i bułki. Tak też było tym razem. Zapakowałam bułki do papierowej torby, ale na raty: najpierw kilka, po czym ustąpiłam miejsca panu wjeżdżającemu z maszyną czyszczącą podłogę, potem pozostałe kilka. Dokładnie mówiąc, wszyscy pragnący kupić pieczywo musieli się odsunąć i zrobić miejsce panu, który nawet nie raczył powiedzieć "przepraszam". Następnie udałam się w poszukiwaniu soku i muszę przyznać, że choć byłam w tym sklepie wiele razy, rzadko mogę trafić w interesujące mnie miejsce za pierwszym razem. Chciałam też kupić owoce, ale zrezygnowałam widząc kolejkę do wagi i stosunkowo ciasne przejście między owocami a lodówką z surówkami. Przy kasie przywitało mnie "dzień dobry" i stosunkowo obojętna twarz kasjerki; zostałam obsłużona szybko, zaproponowano mi reklamówkę (dodatkowo płatną). Kasjerka nie zaczekała, aż zapakuję produkty do reklamówki, zaczęła już obsługę kolejnego klienta.
Poczta Główna w Lublinie mieści się w centrum miasta, w ładnym, odnowionym dużym budynku. Wchodzących witają rozsuwane drzwi, a tuż po ich przekroczeniu czeka maszyna wydająca numerki. Po wciśnięciu odpowiedniej literki i wzięciu swojego numerka udałam się wgłąb dużego pomieszczenia, gdzie w oczekiwaniu na swoją kolej chciałam wypisać druczek listu poleconego. Nie znalazłam go jednak w miejscu, gdzie zazwyczaj leży. O tej godzinie klientów nie było dużo, ale czynnych stanowisk obsługujących też tylko kilka (3-4). Po kilkuminutowym oczekiwaniu i wyświetleniu się mojego numeru na tablicy podeszłam do właściwego stanowiska. Poprosiłam o znaczek na list polecony za potwierdzeniem odbioru, do którego musiałam wypisać wspomniany druczek. Pani podała mi 2 druki - do listu poleconego i tzw. "zwrotkę", do potwierdzenia odbioru. Spokojnie wypełniłam oba stojąc przy blacie, a zapłaciłam w trochę nietypowy sposób - część kwoty znaczkami, resztę gotówką. Obsługująca mnie pani widząc to tylko się uśmiechnęła, wydała mi potwierdzenie nadania listu poleconego i podziękowała. Cała wizyta na poczcie trwała przy tej okazji ok. 10 minut. Zabrakło tylko druczków udostępnionych dla klientów chcących zaoszczędzić trochę czasu.
Przechodząc obok cukierni postanowiłam wstąpić po coś słodkiego. Przede mną 2 klientki były wyraźnie niezdecydowane. Obsługująca je dziewczyna reagowałam cierpliwością i uprzejmością, czekała spokojnie, aż panie dokonają wyboru. Z każdym krojonym kawałkiem ciasta upewniała się, że proponowana przez nią ilość jest właściwa. Odpowiadała na każde pytanie klientek, dotyczące m. in. składników ciast. W międzyczasie miałam możliwość przejrzenia oferty cukierni. Duży wybór ciast, tortów, babeczek, rurek, ciasteczek, dostępnych również na miejscu, dodatkowo kawa, herbata i zimne napoje. Stoliki wewnątrz niewielkiego pomieszczenia z ladą i lodówkami pełnymi smakowicie wyglądających ciast - oczekujące na klientów. Mój wybór padł na eklerkę, która okazała się świeża i smaczna. Zapakowano mi ją w trwałą, papierową torebkę z firmowym logo. Na pewno warto tam będzie wrócić, zarówno wybór asortymentu, jego jakość i jak uprzejma obsługa, która potrafi doradzić.
Placówka bardzo przyjazna klientowi, chyba, że przychodzisz z reklamacją, wtedy jest rzeczowo, uprzejmie ale mniej sympatycznie. Reklamacje czasem wynikają z nierzetelnego informowania klientów o warunkach zawartych umów ubezpieczeniowych. Przykładem niech będą trzyosobowe ubezpieczenia grupowe zawierane przez panią Irenkę, w których nie można odzyskać należnych pieniążków za np zgon członków rodziny, bo osoby ubezpieczone prowadzą odrębne działalności.
Czysto, schludnie, personel uprzejmy, dobrze ubrany.
Najlepsza na rynku oferta ubezpieczeniowa dla posiadaczy motorowerów.
Bardzo długie kolejki do kasy, brak anonimowości, osoby stojące w kolejce słyszą rozmowy klientów z pracownikami.
Stacja czysta i schludna, obsługa życzliwa i chętna do pomocy, ceny znośne. Pracownicy dbają o zasilanie punktami karty, proponują odpowiedni płyn do spryskiwaczy informują o promocjach.
Problemem jest to, że ten sam pracownik, który kasuje pieniążki za tankowanie, przygotowuje jedzenie, a to trwa okropnie długo. Robią się ogromne kolejki, bo kasy są tylko 2 i trzeba długo czekać.
Tankowanie odbyło się samoobsługowo. Zakupy na stacji odbyły się szybko i sprawnie, personel wykazał się szybkością i zaradnością, gdy pytałem o inne produkty. Punkty profitowe zostały przyznane, zostałem poinformowany ile punktów mi przyznano oraz ile jest punktów na moim koncie. Personel wyglądał czysto i schludnie. Sklep na stacji benzynowej był czysty. Nie zauważyłem żadnych braków i niedociągnięć. Jedyną wadą sa zbyt wysokie ceny w sklepie na stacji benzynowej.
Jestem pełna podziwu dla kompetencji infolinii banku. Niestety z związku z założeniem nowego konta musiałam kontaktować się parokrotnie z ta forma obsługi klienta. Mianowicie okazało się, że nie działa mi karta do bankomatu i to nie z mojej winy. Zawinił pracownik banku, który nie wprowadził tzw.umowy do systemu. Tych informacji dowiedziałam się od konsultanta, dlatego uważam ze bank wspaniale zorganizował prace swoich pracowników i zintegrował system tak aby wszelkie informacje były dostępne dla nich a także dla klienta. Sprawa została od razu załatwiona, lecz nie obyło się bez wizyty w placówce ale i tak mnie przeproszono za zaistniałą sytuację i wszystko naprawiono. Polecam ten bank.
Chciałam pogratulować firmie jaka jest PKP udanego zakupu pociągów i obsadzeniu ich na linii Warszawa Łódź, są to nowe składy czyste zadbane i w porównaniu z reszta pociągów jakimi miałam przyjemność jechać wręcz luksusowe. Za to wystawiam ocenę bardzo dobra, gdyż PKP jak widać chce się rozwijać, niestety nadal stan dworców jest opłakany, brud smród i bezdomni wiatach. Także punkty kasowe są w opłakanym stanie, kasjerki siedzą na posklejanych taśmami krzesłach. Nie wyglądają przy tym dość estetycznie tym najprędzej powinno się rozwijające PKP zając.
Bardzo miła i rzetelna obsługa,panie kompetentne, zawsze były w pobliżu żeby nam pomóc, posiadały znajomość branży.zachęcały nas do zwiedzenia całego sklepu a nie tylko tej części gdzie byliśmy na początku zainteresowani, życzyły miłego dnia i wręczyły ulotkę, żeby w razie pytań zadzwonić do nich. Nie narzucały sie swoim zachowniem.
wybrałam się na zakupy akcesorii do drobnego sprzętu AGD - końcówek do szczoteczki elektrycznej Braun. Poszukiwałam końcówek do szczotki pakowanych w kompletach po 4 szt Poszukiwania towaru rozpoczęłam od stoiska z drobnym sprzętem AGD. Niestety nie znalazłam tego czego szukałam. Zapytałam pracownika o poszukiwane przeze mnie końcówki. Otrzymałam dokładne informacje gdzie mam ich szukać, Skierowano mnie do stojaków przy kasach. Niestety nie było tam kompletów jakich poszukiwałam, były jedynie zestawy po 2 szt.
Odwiedziłem restaurację na kazimierzu w krakowie, wcześnie jzadzwoniłem aby spytać czy punkt jest otwarty. Rozmowa przez telefon była zwięzła ale uprzejma. Restauracja była właściwie pusta. Od razu podeszła kelnerka, uprzejmie zaproponowała coś do picia przed posiłkiem i wręczyła menu. Po chwili zapytała czy może już przyjąć zamówienie. Danie było przygotowywane dość długo zważywszy że nie było innych gości, czekałem około 20 minut. Danie było podane bardzo ładnie i ciekawie, ale cena była zdecydowanie zbyt wygórowana jeśli chodzi o smak. Nie byłem zadowolony. Korzystałem z karty na plus i dlatego cena była obniżona. Jedyny plus do b miła obsługa.
zajrzałam do sklepu LSS z obuwiem na ul Hempla w Lublinie, Jestem totalnie zaskoczona- niestety niepozytywnie. Wybór butów przypomniał mi lata 90-te . Straszne sprzed kilku sezonów modele butów w kolorach czarny i brąz. Fasony dobre jedynie dla pań po 60-tce. Niczego modnego w stylu nowoczesnym. Pani w sklepie zupełnie niezorientowana co się teraz nosi. Zdziwiona, że pytam o jakieś pastelowe kolory. Żenada/
Za każdym razem, gdy idę z problemem do punktu obsługi klienta Plus gsm sprzedawca ma bardzo małą wiedzę na temat usług. Wie więcej od niego. Obsługa w tym salonie jest niekompetentna. Brak zainteresowania klientem i jego problemem. Np. Gdy kupuję telefon w miksie , nie jestem poinformowała o szczegółach np. takich iz muszę doładować telefon, żeby pewna kwota była na koncie, potrzebna do aktywacji, już nie wspominając o problemach przy reklamacji, czyli długi czas oczekiwania ok. miesiąca a nawet ponad, miałam przypadek, ze dałam telefon do naprawy oczywiście reklamacja nie została przyjęta a telefon trafił do mnie cały brudny w jakimś piasku?? Tak samo ostatnio inny telefon również dałam do reklamacji i zaznaczyła, że dzojstik nie działa prawidłowo, telefon został mi oddany z niewymienionym dzojstikiem ale za to standard, czyli wgranie nowego oprogramowania. Mam wrażenie, ze dla sprzedającego w tych salonach liczy się tylko podpisanie kolejnej umowy nic więcej, małe zainteresowanie klientem.
Poszedłem do salonu firmowego plusa na ulicy kijowskiej. Chciałem poznać ofertę odnośnie przedłuzenia umowy. Po wejściu zostałem zauważony i od razu zapytano w czym można mi pomóc. Po podejściu do stanowiska konsultant poprosił o dane osobowe i dokument tożsamości, zadał kilka pytań odnośnie abonamentu i funkcji telefonu jaki bym chciał posiadać, próbował również zaproponować usługi dodatkowe w tym bezprzewodowy internet. Nie byłem do końca przekonany dlatego poprosiłem o materiały aby przestudiować je w domu, kosultant zapytał czy mam jakieś jeszcze dodatkowe pytania, nie miałem dlatego podziękowałem za materiały. Konsultant grzecznie się pożegnał.
Muszę powiedzieć, że mam naprawdę miłą informację co do jakości usług lubelskiego MPK. Od jakiegoś czasu raz na jakiś czas korzystam z transportu publicznego. Muszę powiedzieć, że musiałam zaplanować sobie kilka różnych spraw w różnych częściach miasta i korzystając z internetowego rozkładu jazdy zaplanowałam sobie co do minuty przejazd do docelowych miejsc i jeśli chciałam wszystko załatwić to musiało wszystko grać co do minuty....i ....jestem zaskoczona, że każda z linii, którymi jechałam były idealnie punktualne. Wreszcie normalnie działa ! Jestem pod wrażeniem lubelskiego MPK
Przez internet wysłałem zapytanie odnośnie umówienia się na jazdę próbną w salonie Mitsubishi. Chciałem wypróbować model lancera Mitsubishi. Na mejla otrzymałem bardzo szybko odpowiedź z terminem jazdy próbnej. Po przybyciu bardzo miło zostałem obsłużony ze strony dokumentacji. Potem odbyła się sama jazda testowa. Osoba która ze mną jechała udzieliła mi wszelkich informacji. Po odbytym teście i powrocie do salonu otrzymałem wszelkie informacje, sprzedawca był bardzo uprzejmy, wręczył mi ulotki oraz wyjaśnuł wszelkie cenowe zagadnienia zakupu, wręczył też wizytówkę i zapytał w czym może pomóc. Kilka dni później otrzymałem jeszcze kilka zwrotnych widaomości mejlowych z zapytaniem odnośnie odbytego testu. Byłem bardzo zadowolony.
Niebyło widać numer placówki z bazy brak wizytówki placówka SKOK wyróżniała się na tle innych instytucji finansowych całe okno oklejone reklamą „Pożyczka umów się na wygodne raty” i „Wspólnota może więcej”, duże logo SKOK Wspólnota duże logo SKOK Wspólnota Znajduje się w centrum miasta przy rynku Na zewnątrz budynek jest lekko przybrudzony, ale nie wygląda tak tragicznie żeby musiał być malowany Lekko przybrudzone parapety okienne od zewnątrz, ale było widać, że wcześniej było zamiecione szczotką witryny oddziału były lekko przybrudzone w witrynach oddziału były jakieś materiały na temat Kas Stefczyka w oddziale SKOK, w widocznym i ogólnodostępnym miejscu, znajdowały się materiały informacyjne dotyczące aktualnej oferty SKOK tzn Foldery / ulotki ulotki są wyeksponowane na stojakach są w takiej ilości, że na stojakach nie ma pustych miejsc W dwóch miejscach stały stojaki z tymi samymi ulotkami przy wyjściu z banku i pomiędzy stanowiskami, wystarczyło tylko pomiędzy stanowiskami te stojaki postawić zwłaszcza, jak są tylko dwa stanowiska a instytucja nie jest duża
Było bardzo dużo ulotek kolorowych o ubezpieczeniach, a bardzo mało o pożyczkach i co najgorsze niebyło nic o kasach Stefczyka
W oddziale wisiał kolorowy plakat niewidoczny dla klientów z każdego stanowiska
W oddziale wisiały materiały informacyjne wykonane niektóre z nich mało czytelne, ponieważ małe litery były lub tekst był napisany na ciemnym tle. Ulotki były też na szafie niedostępne dla klienta żeby je mieć trzeba było poprosić pracownika o te ulotki – wszystkie ulotki powinny być położone w tym miejscu, żeby klient sam mógł zabrać ulotki Bałagan na biurku a obok biurka stała butelka od napoju Kubusia.
Przybory potrzebne do pracy porozwalane na całym biurku zamiast poukładane.
Pracownica chyba nie wie, jaka jest elegancka odzież ubrała się jak do pracy w sklepie a nie w instytucji Bluzka była ładna, ale nie była elegancka nie pasowała do miejsca pracy w ogóle nie czekałem/od razu po wejściu do placówki podszedłem do pracownika Dwa stanowiska obsługi klienta są w oddziale i otwarte Pracownik uczył pracownika chyba praktykantkę o wykonywaniu tej pracy w momencie Twojego wejścia do placówki zostałam zauważona przez bezpośrednio pracownika obsługi odpowiedział dzień dobry, ale nie zaprosił do stanowiska gdy podeszłam do stanowiska obsługi, pracownik od razu zajął się obsługiwaniem Pracownik był raczej bierny i ograniczył się do lakonicznych odpowiedzi na stawiane przeze mnie pytania pracownik dopytywał się o zarobki słownie taktownie Nie mam żadnych uwag, co do rozpoznania potrzeb i zachowania pracownika na tym etapie, ale i też nic mnie nie zafascynowało pracownik prezentując ofertę nieodnosił ją do konkretnych moich potrzeb prezentując ofertę kredytu, pracownik przedstawił wysokość oprocentowania kredytu, wysokość miesięcznych rat, wysokość prowizji kredytowej, Dała mi wydruk z komputera zawierający warunki cenowe (marża i prowizja) jasno zakomunikowała (wprost), czy w mojej obecnej sytuacji finansowej mam możliwość uzyskania kredytu w takiej wysokość, jak tego oczekiwałam wyliczyła szacunkową zdolność kredytową niezaproponowała wzięcie większej kwoty kredytu niż ta, o którą pytałam nic nie powiedziała o ubezpieczeniu w trakcie prezentacji niewskazywała na korzyści prezentowanego produktu Nie przedstawiła ofert pożyczek
Nic nie powiedziała o ubezpieczeniu, dopiero jak się spytałam czy musi być ubezpieczenie to odpowiedziała że musi być, żeby w razie braku dochodu ubezpieczenie spłaciło za nas kredyt Mówiła trochę za szybko i przez to połowę nie zrozumiałam na zaczepki związane z konkurencją reagowała milczając pisała coś na kartce Doradca odpowiedział na zastrzeżenie to najniższa rata, na jaką mogłam rozłożyć Doradca grzecznie odpowiedział na zastrzeżenie to najniższa rata, na jaką mogłam rozłożyć. Nie wyczułam złości w doradcy Pracownik nie potrafi zachęcić klienta do danej oferty, bo nie przedstawia argumentów, które zachęcałyby do skorzystania z danej oferty. Jednak grzecznie i spokojnie odpowiada.pracownik sam umiał udzielić wszystkich potrzebnych informacji poinformowała, jakie są niezbędne dokumenty do złożenia wniosku Pracownik niezbyt wyraźnie dopisał informacje na planie spłaty kredytu
Pisała skrótami np. IKS i musiałam ten skrót zapamiętać a powinna zapisać, poniżej co oznacza ten skrót
Mówiła łatwym językiem, ale za szybko powinna mówić wolniej, aby klient zdążył przyswoić informacje wręczyła jakieś materiały informacyjne dotyczące interesującego mnie kredytu niedyskretna nieprzedstawiła możliwości skorzystania z innych produktów SKOK niż ten, który mnie interesuje Opowiedziała mi o SKOK dość pobieżnie mówiła że mogę dowolnie wypłacać składki - kilka razy w roku Doradca jest leniwa, ponieważ niechętnie zapisała mi informacje o skoku a odpowiedz na pytanie, co to jest kasa Stefczyka musiałam zapisać sobie sama
Pracownik w skrócie odpowiada na pytania powinien odpowiadać wyczerpująco na pytania
Doradca powinien przedstawić inne oferty tego skoku a nie zrobił tego. Moim zdaniem wielu z nich uważa, że należy jak najszybciej obsłużyć klienta, to fakt, ale powinni chociaż w skrócie przedstawić oferty i jeśli klienta zainteresuje jakaś oferta to dopiero przedstawić ją w całości a najlepiej pracownik powinien spytać się klienta czy może mu zając jeszcze kilka minut na przedstawienie innych ciekawych ofert. pracownik niepodsumował wspólne ustalenia pracownik SKOK niezapytał mnie o numer telefonu w celu skontaktowania się w późniejszym terminie Brak reakcji pracownika na powiadomienie przez klienta, że zastanowi się nad ofertą
Nie otrzymałam wizytówki, ale zostałam poinformowana, że wizytówki będą mieli 21 marca dopiero ponieważ zmienili nazwę tej instytucji
Pracownica powinna być koniecznie jeszcze raz przeszkolona w zakresie obsługi klienta i wyglądu doradcy
Powinna więcej się uśmiechać jej twarz podczas obsługi klienta jest zbyt poważna Podczas wizyty w skoku nic mnie nie zaskoczyło
W celu zapewnienia wyższej jakości usług używamy plików cookies. Kontynuując korzystanie z naszej strony internetowej bez zmiany ustawień prywatności przeglądarki, wyrażasz zgodę na wykorzystywanie ich.