Opinie użytkownika (8775)

Dzisiaj mały minusik...
Dzisiaj mały minusik dla Biedronki, ktoś nie-dopatrzył i ceny nie zmienił nad jabłkami widniała 2,79 zł/opakowanie 1,5 kg a przy kasie okazało się, że była wyższa - 3,47 zł. To przytrafiło się klientce przede mną, która za zakupy płaciła i z tego artykułu zrezygnowała. Kasjerka Gabriela, lekko zmieszana tą sytuacją, coś nie za jasno próbowała tłumaczyć i zadzwoniła po innego pracownika, kobietę, która wycofała ten zakup i poszła zmienić informację cenową na sklepie. Ja też te jabłka wzięłam ale z nich nie zrezygnowałam choć przyznam byłam zawiedziona takim obrotem sprawy, to niby nic, tylko niespełna 70 groszy różnicy ale bardziej zakrawa na zmyłkę klienta w celu zbycia towaru, tyle słyszy się w mediach o „nabijaniu cenowym” klientów. Może świadomie a może nie, ale właśnie Biedronka do tej grupy jakby dołączyła. Kasjerce uśmiech z twarzy nieco zbladł, poczuła się nieswojo, pracownicy która przyszła też do radości było daleko bo w takiej sytuacji nawet profesjonalista miałby problem aby z „twarzą” wybrnąć. Stanowisko pracy-kasa nr 1 było uporządkowane, taśma podająca towar czysta. Ta kasa umieszczona jest tuż przy stoisku alkoholowym, miejsca tyle co do przejścia w jedną stronę, jeśli jakiś klient chciałby zapoznać się z ofertą tych artykułów miałby spory problem aby nie strącić jakiejś butelki. Wygląd pracownic zastrzeżeń nie budził – odzież firmowa, Gabriela-blond włosy upięte, druga pracownica krótkie, ciemne, obie delikatny makijaż na twarzy, obie uśmiechać się próbowały, jednak na koniec obsługi klientki przede mną kasjerka podziękowała i zaprosiła ponownie ale słowo „przepraszam” nie padło. Choć do obsługi mojej osoby nic nie mam, za obsługę tej pani niżej ocenię.

DORA_1

17.12.2011

Biedronka

Placówka

Dębno Lubuskie, Mickiewicza 63

Nie zgadzam się (2)
Jakieś ciasto na...
Jakieś ciasto na niedziele przyjechałam tu kupić i oczywiście kupiłam, i oczywiście oferowane w cenie promocyjnej – Kostka z Adwokatem 19,99 zł/kg, to całkie dobra cena. Przy okazji, tuż po wejściu banany w promocji 2,99 zł/kg, wielu klientów brało, wzięłam i ja. Kapusta kiszona 0,95 zł/kg – grzech ominąć, zdrowa i tania bo cena jak nigdzie. Przyprawa Maggi 2,99 zł/200 ml – niezbędna w kuchni, woda nie-gazowana 0,79 zł/2 litry – oferta nie do przebicia. Wypad do Polo Marketu po ciasto zakończyłam przy kasie nr 4 (ze stanowiskiem alkoholowo-cukierniczym) z dość nie małą liczbą artykułów. Tu dwie pracownice: Marta zajęta uzupełnianiem wyrobów cukierniczych i druga młoda dziewczyna o rudych, upiętych włosach, która zajmowała się kasowaniem zakupów klientów. Stanowisko pracy w najlepszym porządku miała, choć miejsca niewiele jak na wykładane zakupy, jednak w miarę sprawnie sobie radziła, każdemu proponowała reklamówkę, doradzała przy wyborach ciast i ciasteczek, gdy ktoś był zainteresowany ich zakupem. Bardzo podoba mi się fakt, że w tym sklepie mają papier pakowy z czerwonymi, drobnymi napisami Polo Market. Tak estetycznie wygląda pakunek, a nie jak w wielu innych – zwykły, szary, najtańszy, po najmniejszej linii oporu. Wizerunek ogólny to ważna marka i nią ten Market dba.

DORA_1

17.12.2011

POLOmarket

Placówka

Grodków, Sienkiewicza 21

Nie zgadzam się (0)
Znajoma kupiła jajka...
Znajoma kupiła jajka w promocji no to wstąpiłam sprawdzić czy aby ten artykuł mnie zainteresuje. Klasa niby „M”(może to i prawda) 8,99 zł/opakowanie 30 sztuk, wzięłam, jajko w domu zawsze potrzebne. Olej słonecznikowy 4,99 zł/1 litr to bardzo dobra oferta, zresztą tylko ten i tu kupuję. Makaron Dobrusia 1,19 zł/opakowanie 250 g to jakby automatyczny zakup do rosołu niedzielnego – cena i jakość warte nabycia. W sklepie ład i porządek – przejścia w czterech alejkach, posadzka sklepowa czysta, przy przejściu na halę przez bramki liczne ulotki reklamowo-promocyjne w trzech przegródkach, palety z napojami prawie w linii prostej, podobnie te z artykułami sypkimi: cukier, mąka. Kasa nr 1 to urzędowanie kasjerki Dagmary, dziewczyny szalenie miłej i uprzejmej dla klientów, z lekka korpulentnej i zadbanej, w koszulce firmowej Biedronki w kolorze zielonym z niebieskimi wstawkami. Już trochę wysłużone są te stroje, firma mogłaby coś odnowić. Jedynie ochroniarz, wysoki, wyprostowany mężczyzna, widać w nowym uniformie, przechadzał się między alejkami. Spory ogonek za mną się ustawił więc po jednym dzwonku przywołującym w sąsiedniej kasie znalazła się jedna z pracownic wykładających wcześniej towar na jeden z regałów. Mimo innych obowiązków dbają tutaj aby klient za długo do kasy nie czekał. Pod względem organizacyjnym pracownicy są tu bardzo zdyscyplinowani.

DORA_1

17.12.2011

Biedronka

Placówka

Dębno Lubuskie, Mickiewicza 63

Nie zgadzam się (0)
Jakoś nie było...
Jakoś nie było dane mi dzisiaj zrobić zakupy w cenach promocyjnych bo to oferowane w tym temacie nie było w kręgu moich zainteresowań ale to nie oznacza, że zakupy były do „bani”, bo coś tam znalazłam – omlety 1,49 zł/sztuka, pyszne, świeże i promocyjne. Na stoisku mięsnym pracownica Agnieszka w stroju oczywiście sklepowym z czepkiem na głowie, sympatycznie i przyjaźnie mnie obsłużyła, podobnie jak inne klientki przede mną. Ćwiartki tylne z kurczaka 4,99 zł/kg (nie tanio ale też nie przesadna drożyzna), porcja rosołowa z kaczki 3,69 zł/kg (to uważam drogo, jak na kości do zupy), łopatka wieprzowa 11,99 zł/kg (to akurat promocja). W zasadzie mięsne stoisko to jedyny cel moich zakupów. Po drodze, zaraz po wejściu korzeń pietruszki zgarnęłam 3,49 zł/kg (cena porównywalna z innymi sklepami). Ład i porządek w sklepie panowały – artykuły poukładane i opisane metkami, posadzka sklepu czysta, dwóch pracowników uzupełniało braki na regałach. W kasie nr 1 kasjerka Aleksandra, dziewczyna o bardzo sympatycznym wyrazie twarzy, szczególnie gdy się uśmiechała, miła, uprzejma, w stroju kremowo-zielonym, włosy upięte, drobne kolczyki, dłonie zadbane. Stanowisko miała uporządkowane, klientowi przede mną usypało się trochę mąki na taśmę podającą towar, zaraz to wytarła. W sumie obsługa bez zarzutów a to że akurat liczne promocje nie były w kręgu moich zainteresowań to znaczenie drugorzędowe. Nie wszystkim wszystko jest przydatne, każdy kupuje to czego potrzebuje.

DORA_1

17.12.2011

EKO

Placówka

Grodków, Reymonta 7

Nie zgadzam się (0)
Tankowanie z rana...
Tankowanie z rana to już prawie moja standardowa czynność na tej stacji, powtarzająca się co jakiś czas. Kolejka o tej porze raczej się nie trafi no i obsługa zawsze miła i radosna, tak zaczynać dzień to nawet wskazane. To jeden z czterech CPN-ów w miasteczku, ale tylko na tym zyskuje się dodatkowe punkty Vitay (później paliwo można za pół ceny wybrać), a skoro ceny paliwa są porównywalnie wysokie to tankuję tam gdzie jakieś dodatki „dają”. Dziś nikogo tankującego nie było gdy przyjechałam więc wszystkie stanowiska do tankowania benzyny były do mojej dyspozycji. Cena jeszcze taka jak ostatnio 5,42 zł/litr. Czysto, cicho i spokojnie na podjeździe i terenie stacji było, no i bardzo zimno bo pora roku temu sprzyja. W okienku kasowym pracownica Ania, szczupła, wysoka blondynka, włosy upięte, delikatny makijaż, zadbane dłonie, ubrana w odzież firmową, spod czerwonej, orlenowskiej bluzy widać było koszulę w kolorze szarym Orlenu ze znaczkiem firmowym. Bardzo twarzowo było jej w tym zestawieniu kolorystycznym. Z uśmiechem, sprawnie podliczyła moje tankowanie, zaproponowała płyn do spryskiwacza (ot takie przypomnienie dla kierowcy), kartą zapłacić mogłam, o karcie Vitay przypominać nie musiała bo miałam ją w „pogotowiu”, punkty doliczyła i na koniec życzyła „miłego dnia”. Bez przeciągania obsługi, sprawnie i już po kilku minutach mnie tam nie było.

DORA_1

17.12.2011

ORLEN

Placówka

Nie zgadzam się (0)
Biedronka ma poważnego...
Biedronka ma poważnego konkurenta w Polo Markecie ale to nie oznacza, że da się ją zamienić do robienia zakupów. Cukier 3,59 zł/kg to oferta jakiej dotąd żadna placówka nie „ujarzmiła”, kawa Tchibo Family 12,59 zł/450 g to też najtańszy zakup, jogurty Wyśmienite 0,65 zł/opakowanie 133 g nie maja równej sobie ceny nigdzie, musztarda (różne rodzaje kremska, sarepska itd.) 0,99 zł/pojemnik 210 gnie ma szans aby gdzie indziej była tańsza, kostka do WC 1,99 zł/opakowanie 3 sztuki, zawsze tu kupuję, pomidor 3,97 zł/kg to bardzo przyjazna cena choć bez promocji, chałwa 1,99 zł/batonik 100 g to cena dla każdego (dosłownie), inne placówki za mniejszy więcej cenią, inne słodycze też w cenach całkiem, całkiem a nawet bardzo „całkiem” np. ptasie mleczko 6,99 zł/opakowanie 0,5 kg.. porządek w sklepie nienaganny, posadzka czysta, palety równo ułożone, jasność pomieszczenia sklepowego i widoczność artykułów w pełni dostateczna. Bardzo dobrze, że ceny są „wyczernionymi” cyframi napisane to pomaga starszym ludziom. Kasa nr 4 to dziś „królestwo’ pracownicy Agnieszki, sympatycznej dziewczyny o czarnych, falująca kręconych włosach i urodziwej twarzy. Witając każdego klienta ma uśmiech na twarzy i z takim samym wyrazem go żegna słowami „zapraszam ponownie”. Przyjaźń i sympatia dla klienta to główne atuty tej placówki.

DORA_1

17.12.2011

Biedronka

Placówka

Dębno Lubuskie, Mickiewicza 63

Nie zgadzam się (0)
Majonez Winiary 700...
Majonez Winiary 700 ml za 6,99 zł/słoik, to możliwe tylko w Polo Markecie, ta cena promocyjna pobiła nawet Biedronkę, to bardzo dobra oferta dla klientów. Papryka czerwona 5,55 zł/kg to też „niegodne” pominięcia takiej promocji. Jeśli ktoś ma ochotę na kiełbaski na gorąco to dziś w promocji Głogowska 9.99 zł/kg. Dziś Mikołaj a święta już niedaleko więc mnóstwo słodyczy w kształtach dzwonków, Mikołajów, gwiazdek etc. Już na wejściu po lewej stronie mandarynki 3,99 zł/kg, po prawej, na wprost szeroka gama warzyw i owoców a wśród nich kapusta kiszona 0,95 zł/kg, można uznać ze to promocja promocyjna bo to kolejna obniżka o 1 zł na kilogramie, o taką promocję raczej inni handlowcy się nie pokuszą. Wszystko poukładane, posprzątane, resztek ziemi czy innych niedbałości trudno szukać. Pełna swoboda poruszania się między regałami w pięciu długich alejkach. Artykuły oznaczone metkami z umieszczoną ceną i nazwą. Pracownicy w odzieży firmowej sklepu, na stoisku mięsnym dodatkowo z czepkami na głowie. W kasie nr 6 sympatycznie uśmiechająca się dziewczyna Marta o długich ciemnych włosach związanych z tyłu głowy. Zakupy skasowała, na koniec obsługi miłego wieczoru życzyła, podobnie jak Sylwia na stoisku z wędlinami, która wcześniej też mnie obsługiwała. Polubiłam ten sklep, kiedyś go mijałam, obecnie dość często tu przyjeżdżam.

DORA_1

17.12.2011

POLOmarket

Placówka

Grodków, Sienkiewicza 21

Nie zgadzam się (1)
Już zmierzchało gdy...
Już zmierzchało gdy na trasie Nysa – Skoroszyce w Makowicach pojawił się zatrzymujący policjant, nieopodal nie-oznakowany samochód (ogólnie znany) – ciemny opel Vectra. Mikołaj – usłyszałam przez uchyloną szybę; będą prezenty?-zapytałam; niektórzy dostają, nawet spore do zapłaty, dokumenty proszę: prawo jazdy, OC, dowód rejestracyjny – kontynuuje policjant. A Mikołaj jakoś się nazywa, może stopień służbowy posiada? – pytam. Wyraźnie go to speszyło, humor mu zbladł i zmieszany, mało zrozumianym głosem, prawie wymamrotał: aspirant Janusz lub Mariusz …, rutynowa kontrola, poproszę o dokumenty. Podałam. Czyj to samochód? Mój. Co pani przewozi w bagażniku? Oprócz porządku, koło zapasowe i 2 lub 3 buteleczki płynów samochodowych w które mąż mnie zaopatrzył, tak na wszelki wypadek. Proszę otworzyć bagażnik. Wysiadłam, otworzyłam. Najwyraźniej próbował jakąś przewagę wypracować sobie nade mną, tylko ja nie z tych co to zaraz się przestraszą i cicho „siedzą”. Dziękuję, proszę wsiąść do samochodu, sprawdzę jeszcze stan techniczny. Sprawdził, oddał dokumenty, podziękował i pozwolił kontynuować podróż. W sumie nie był niegrzeczny ale odniosłam wrażenie, że prezent miał ochotę mi „wlepić”. Jak na rutynową kontrolę to trochę za szczegółowo, ale niech mu tam … . Było ich dwoje, drugi policjant to kobieta, też zatrzymywała do kontroli samochody. Oboje ubrani w mundury, czapki na głowach, lizaki w rękach. Zatrzymywali pojazdy w trybie ciągłym, może akcję mieli a może faktycznie kontrola rutynowa. Długo to nie trwało, może jakieś 10 minut, czasu nie odczuwałam, ale dość szczegółowo było. I ogólnie przyczepić się nie byłoby do czego tylko powinni wiedzieć policjanci, nawet ci z nie-oznakowanego samochodu, że nawet w żartobliwym trybie zatrzymań obowiązuje służbowa postawa, nawet „Mikołaja” policyjnego.

DORA_1

14.12.2011

Policja

Inna forma kontaktu

Nie zgadzam się (0)
Można powiedzieć, że...
Można powiedzieć, że w prezencie Mikołajkowym pojechałam wcześnie rano zatankować sobie paliwo, a może raczej to był prezent dla samochodu, Pb 95 w cenie 5,42 zł/litr (drogo jak zawsze). Trzech kierowców widać też o tym pomyślało bo musiałam stanąć za jednym z nich, który właśnie dokonywał płatności w kasie. Zatankowałam 10 litrów z małym „ogonkiem” i udałam się do kasy. Pracownica Alina z uśmiechem przywitała mnie zanim zdążyłam usta otworzyć. Zapytałam żartobliwie; czy na mikołaja jakieś tankowanie gratis? Roześmiała się serdecznie i dodała; byłoby super i chyba kolejka sięgnęłaby ronda. Albo nie byłoby już paliwa – dodałam. To też mogłoby się zdarzyć – odpowiedziała, dokonując mojej obsługi, zaproponowała płyn do spryskiwacza o karcie na punkty Vitay nie przypominała bo trzymałam ją w pogotowiu, doliczyła mi 60 punktów. To mało jak za zapłaconą cenę 54,63 zł, ale trudno, takie zasady ustaliło szefostwo koncernu Orlen, pracownicy tylko realizują. Porządek na stacji bez zarzutów, rękawiczki foliowe dostępne, obok informacja z prośbą o ich używanie, ulotki z boku okienka kasowego, poprosiłam też o papierosy, kasjerka zaproponowała z uśmiechem też zapalniczkę. Miła, sympatyczna obsługa, pełna takiego „dobrego ducha’ mimo zimnego poranka. Życzliwość dla klienta na pierwszym miejscu.Obsługa wie jak się zachować, dba o wygląd (odzież firmowa) i miłego dnia mi życzyła.

DORA_1

14.12.2011

ORLEN

Placówka

Nie zgadzam się (0)
Ostatnio po wodę...
Ostatnio po wodę nie-gazowaną udaję się do Polo Marketu, niedroga 0,79 zł/2 litry, dobra i przy okazji coś jeszcze można fajnego kupić bo ceny tutaj w wielu przypadkach są mówiąc lakonicznie, OK.Kapusta kiszona 0,99 zł/kg (cena jak nigdzie), Szynka z komina 20,99 zł/kg (promocja), Masło Talia 2,49 zł/500 g (tanio choć bez promocji), mandarynki 3,99 zł/kg (promocja). Stoisko z wędlinami uporządkowane, ceny i nazwy widoczne, pracownice w odzieży ochronnej, czepki na głowach, włosy krótkie lub upięte, obsługiwały z zachowaniem standardów higieny. Każda miła, sympatycznie odnosząca się klienta, z uśmiechem na twarzy dogadzały nawet najbardziej wybrednym klientom. Trafiła się przede mną strasznie marudna, jakby niezdecydowana pani, która wyniosłym tonem wręcz „zrzędziła”. Nie wyprowadziło to z równowagi pracownicy Sylwii, która z daleko posuniętym opanowaniem dopełniła swojego obowiązku. Gdy mnie obsługiwała pozwoliłam sobie na krytykę zachowania tej klientki co pani Sylwia, młode dziewczę, przyjęła z uznaniem nie krytykując tamtej pani. Gdyby to na mnie trafiło to chyba bym ją pogoniła, mimo iż jestem cierpliwa. Super zachowanie pracownicy, profesjonalizm zajmowanego stanowiska. W kasie nr 4 pracownica Agnieszka też obsługiwała z należytym podejściem, stanowisko uporządkowane, po skończonej obsłudze. miłego wieczoru życzyła. Tu klient raczej się nie zawiedzie.

DORA_1

14.12.2011

POLOmarket

Placówka

Grodków, Sienkiewicza 21

Nie zgadzam się (2)
Jakoś nam się...
Jakoś nam się zebrało na zakupy w Auchan. „Tłumy” samochodów już na parkingu zdradzały wielkie zainteresowanie zakupami, mimo niedzieli, miejsce jednak udało się znaleźć. Po wejściu na halę handlową Auchan mąż wziął koszyk bo w zasadzie interesowały nas upominki mikołajkowe, a konkretnie coś z Lego. Stoisko z zabawkami „mocno” oblegane przez klientów, zaopatrzenie też dostateczne (przynajmniej moim zdaniem) bo udało nam się znaleźć pojazdy z Lego Cars 29,99 zł/sztuka więc bez namysłu wylądowały w naszym koszyku obowiązkowo Zygzak i Złomek oraz Ogórek i Król. Klocki nie tanie ale czego się nie wyda z okazji Mikołaja. Mimo tumultu klientów nie zauważyłam bałaganu – artykuły poukładane, przed każdym metka z opisem. Dwóch pracowników (tylu widziałam) w odzieży ze znaczkiem sklepu (młodzi mężczyźni) doradzało klientom, my rady nie potrzebowaliśmy. Przeszliśmy się jeszcze po sklepie i parę drobiazgów w naszym koszyku wylądowało: body dziecięce 12,99 zł/sztuka (nie mało), rajstopy zimowe 6,00 zł/sztuka (okazja, promocja), Gilette 4,48 zł/opakowanie 5 sztuk (bardzo dobra cena), figi 7,99 zł/sztuka (nie drogo). Najlepszą cenę miały cukierki czekoladowe z nadzieniem orzechowym Mikołajki 16,90 zł/kg, to promocja której nie można było się oprzeć. Ogrom dostępnych kas nie pozwolił na długie oczekiwanie mimo tłumu zainteresowanych. Czas pobytu w sklepie nie miał znaczenia ale oczekiwanie do kasy zasługuje na uznanie, nie jeden Market mógłby się „schować”. Kasjerka Edyta w białej bluzeczce z uśmiechem witała każdego patrząc przyjaznym wzrokiem. Na stanowisku też porządek miała - taśma przesuwająca towar czysta, reklamówki bezpłatne pod dostatkiem. Skasowała, podziękowała i miłego dnia życzyła. Wyszliśmy usatysfakcjonowani.

DORA_1

14.12.2011

Auchan

Placówka

Bielany Wrocławskie, Francuska 6

Nie zgadzam się (0)
Szukanie świeżych żeberek...
Szukanie świeżych żeberek w sobotnie popołudnie to jak szukanie „wiatru” w polu ale w tym sklepie to się udało i muszę powiedzieć, że ładne, chude i świeżo pachnące. Osobiście nie uważam tego sklepu za „cud” handlu ale chyba będę musiała nieco zmienić zdanie. Dużo się tu zmieniło od czasu kiedy ostatni raz kupowałam jakiekolwiek mięso czy wędlinę, już nawet nie pamiętam kiedy to było. To stoisko jest w innej części sklepu, oddzielone od samoobsługowej. Znacznie zwiększono tutaj jego zagospodarowanie, dołożono możliwość zakupu kurczaków ze świeżego, pachnącego grilla. Długie przeszklone chłodnie z ofertami wędlin z jednej strony i świeżym mięsem z drugiej, przy każdy metka cenowa z nazwą. Część wędlin na hakach za ladą, reszta ułożona w przeszklonych ladach chłodniczych. Lady ustawione w kształcie litery ”L” z dwoma stanowiskami do obsługi. Pracownice w odzieży firmowej sklepu, każda upięte włosy, oferujące klientom artykuły za których zbycie odpowiadają. Mnie obsłużyła pani Jola, wybrała ładny kawałek żeberek-paski, 12,59 zł/kg (nawet nie za drogo) zważyła, z uśmiechem podała mówiąc – proszę bardzo, skasowała i zajęła się kolejnym klientem. Jakoś tak tu inaczej, jakby milej, sympatycznie, a może zwyczajnie dawno mnie tu nie było więc i „obraz” był jakby odnowiony bez starego wydania. Nie minęło 10 minut i już byłam w drodze do domu usatysfakcjonowana zakupem i obsługą.

DORA_1

14.12.2011

Bort Wimar

Placówka

Grodków, Warszawska 2

Nie zgadzam się (1)
Po drobiazgi spożywcze...
Po drobiazgi spożywcze udałam się do EKO a właściwie wstąpiłam przejeżdżając obok sklepu. Najbardziej zależało mi na jakimś cieście, a że wyroby cukiernicze tutaj są bardzo dobre i w cenie przyzwoitej więc wizyta była uzasadniona. Stoisko warzywnicze jest tuż przy przejściu przez bramkę więc jak zwykle zlustrowałam jego zawartość i „zgarnęłam co nieco – korzeń selera 1,99 zł/kg (całkiem tanio), kapusta kiszona 2,39 zł/kg (nie tak tanio, Polo Market ma chyba taniej). Nie za czysto na tym stoisku – puste skrzynki, resztki ziemi (zakładam, że pracownicy tego jeszcze nie widzieli bo jakoś wierzyć mi się nie chce, że z premedytacją taki stan utrzymują). Kajzerki na pieczywie – 0,29 zł/sztuka, cebulanki 0,79 zł/sztuka. Stoisko cukiernicze uporządkowane, pracownica Monika z uśmiechem i przyjaźnią doradziła, które ciasto jest godne polecenia, wszystkie w cenie 18,99 zł/kg ,cena warta jakości i wcale nie najwyższa na tle innych placówek. Pracownicy w swoich nowych „uniformach” – na sklepie w kolorze kremowo-bordowym i w czepkach na głowie, w kasach kremowo-zielonych, bez czepków. Po sklepie można swobodnie poruszać się w alejkach między regałami, obejrzeć towar, sprawdzić zgodność ceny w czytniku. W kasie Jola, dziewczyna o blond włosach, związanych w ogonek, miła, sympatyczna, uśmiechnięta. Dwie kasy były dostępne z trzech możliwych do obsługi i to było na ten moment wystarczające.

DORA_1

13.12.2011

EKO

Placówka

Grodków, Reymonta 7

Nie zgadzam się (0)
Często zatrzymuję się...
Często zatrzymuję się na tej stacji, zwłaszcza w drodze powrotnej do domu i zazwyczaj jest to chęć zaspokojenia „ssania” żołądka i konieczność skorzystania z toalety, rzadziej, znacznie rzadziej – tankowanie bo ceny paliwa są tu wyższe niż w moim miasteczku więc pominę ten „niuans”. Gdy weszłam do sklepiku był jeden klient, dwa stanowiska do obsługi więc udałam się zamówić Hot Dogi dla siebie i moich domowników. Pracownica Paulina, niewysoka, młoda dziewczyna o „szczebioczącym” sympatycznie głosie przyjęła zamówienie i poprosiła, wolną akurat drugą pracownicę Alę (trochę starszą) o przygotowywanie moich przekąsek. Sama dokończyła mojej obsługi, proponując napój, ewentualnie płyn do spryskiwacza, zapytała czy zbieram punkty Vitay i poprosiła o kartę punktową. Skasowała 2,49 zł/sztuka i wbiła na kartę należnych mi 400 punktów. Zanim udałam się do WC pani Ala zapytała o rodzaje sosów jakie bym sobie życzyła do Hot Dogów. Wybór spory: duński, czosnkowy, ketchup, meksykański, śródziemnomorski. Poprosiłam aby trzy z nich zapakowała mi na wynos. Tu obsługa bez zarzutów – sprawnie, miło, sympatycznie i gdy później wychodziłam życzono mi miłego dnia. Toaleta dziś akurat nie była za efektowna – nie za czysta posadzka, pojemnik na papier toaletowy „rozwalony” (papier na spłuczce)-czyżby pracownicy o tym nie wiedzieli?. Woda bieżąca i ręczniki papierowe dostępne. Na podjeździe pracownicy w kombinezonach przy swoich zajęciach porządkowych. Generalnie całkiem, całkiem tylko małym cieniem na całość kładzie się WC.

DORA_1

13.12.2011

ORLEN

Placówka

Nie zgadzam się (2)
Ostatnimi czasy konieczność...
Ostatnimi czasy konieczność tankowania samochodu realizuję w godzinach porannych bo to taka pora, że rzadko, nawet bardzo rzadko zdarza się kolejka i dziś też tak było. Od razu podjechałam do dystrybutora i uzupełniłam niedobór benzyny 5,42 zł/litr, to niestety cena o 0,03 zł wyższa, takie niby nic bo tylko 3 grosze, ale takie „nic” co jakiś czas „wywindowało” cenę „koszmarną” na dzień dzisiejszy. Kasjerka Natalia, jak zawsze, uśmiechnięta, zadbana w odzieży firmowej Orlenu, skora do rozmowy co w niczym nie przeszkadza jej wykonywać obowiązki, przypomniała i karcie Vitay na punkty, zaproponowała artykuł dodatkowo punktowany, czas obsługi minął sprawnie i przyjemnie. Sprawny terminal – kartą zapłaciłam. Podjazd stacji równy, kostką brukową wyłożony, dookoła czysto. Przy okienku kasowym aktualny katalog nagród Vitay, na widoku płyn do spryskiwacza zimowy ( do – 22 stopni Celsjusza) oznaczony metką, z boku kosz na odpadki. Nad dystrybutorami tablica informująca o aktualnych cenach paliw: Pb 95, ON, ON Super, Pb Super i LPG, Pb Verwa i ON Verwa są tu niedostępne bo zwolenników tych paliw raczej trudno się spodziewać w naszym małym miasteczku ze względu na cenę, która jest „pokaźna” (widuję to na innych CPN-ach). Ogólnie obsługa OK.

DORA_1

12.12.2011

ORLEN

Placówka

Nie zgadzam się (1)
Mojej rodzinie „u-bździła”...
Mojej rodzinie „u-bździła” się potrawa „dzień chłopa” (tak ją nazwali, a chodziło o „chłopski garnek’. Część składników miałam a po resztę udałam się do Polo Marketu bo tam mają zaopatrzenie w pełni zaspokajające potrzeby i nie myliłam się – Pomysł na… chłopski garnek (i nie tylko) – aż się półka uginała, 2,69 zł/torebka, pracownik Adrian obok uzupełniał inne przyprawy, młody chłopak w odzieży firmowej sklepu, krótkie włosy. Będąc tutaj zawsze jeszcze coś dobiorę: woda nie-gazowana 0,79 zł/2 litry, pasztet drobiowy 1,88 zł/opakowanie (małe, wygodne, do kanapek na raz), Talia – masło 2,49 zł/opakowanie, ręczniki kuchenne 2,49 zł/opakowanie 2 rolki. W kasie nr 2 pracownica Agnieszka, dziewczyna o urodziwej twarzy, długie ciemne włosy, opaska na głowie, koszulka firmowa sklepu założona, miła w stosunku do klientów, sympatycznie się uśmiechająca. Szybko, sprawnie każdego obsługiwała, proponowała reklamówkę a na koniec życzyła miłego dnia. Kasa czysta, miejsce uporządkowane, z boku gazetki reklamowe. Posadzka w sklepie też bez zarzutów, w alejkach między regałami swobodnie można było się poruszać, dostęp do artykułów niczym nie zakłócony. Ten sklep można zaliczyć do przyjaznych dla klienta.

DORA_1

12.12.2011

POLOmarket

Placówka

Grodków, Sienkiewicza 21

Nie zgadzam się (3)
Jakoś mi zeszło...
Jakoś mi zeszło w poprzednim miesiącu i nie zrealizowałam mojej comiesięcznej ulotki promocyjnej więc dziś udałam się niepewna co do tego czy będzie uwzględniona ale bez przeszkód pracownice mnie obsłużyły z rabatem za czas, który już minął. To ładnie ze strony firmy, że „maruderom” wychodzą naprzeciw. Prawdę mówiąc po raz pierwszy spotkałam się z tym, bo zwykle po terminie rabaty nie obowiązują. Dziś zastałam zmiany-pracownice w fartuszkach o zmienionym kolorze z zielonego na czerwony. Jakoś nie za bardzo mi się to widziało, a może to kwestia przyzwyczajenia wzrokowego. Moim zdaniem zielony kolor był jakby dopełnieniem swoistej aury tego sklepu, natomiast czerwień jakby „coś’ odebrała. Obsługa super, życzyć sobie takiej w każdym sklepie. Dwie pracownice Kasia i Beata, drobnej budowy dziewczyny, makijaż, uśmiech, życzliwość i przyjaźń wręcz na twarzy „wymalowane”. Potrzebowałam podkład lekko brązujący, nie pozostawiający śladów na odzieży. Obsługująca mnie Beata pokazała 4 rodzaje, pomogła dobrać, doradziła w Fluidzie, 58 zł/sztuka ale po 30% rabacie kwota pomniejszona o 17,10 zł, do tego szampon 15,50 zł/sztuka pomniejszony kwotą 6,20 zł po rabacie 40%. Pani Beata skasowała mi zakupy, kartę stałego klienta opatrzyła odpowiednią ilością pieczątek (po uzbieraniu odpowiedniej ilości można dokonać wymiany na kosmetyki), zapłaciłam i w dobrym nastroju opuściłam placówkę. Profesjonalizm na wysokim poziomie.

DORA_1

11.12.2011

Yves Rocher

Placówka

Opole, pl. Kopernika 16

Nie zgadzam się (0)
Miałam okazje być...
Miałam okazje być już w tym sklepie i wtedy moja opinia nie była zbyt przychylna i niestety tym razem też pochwalić nie ma za co, no jedynie za czas obsługi, byłam jedyna klientką więc pracownik raczej nie miał wyjścia i był tylko do mojej dyspozycji. Pracownik to młody pan ubrany w czarna bluzę, bardziej na ochroniarza pasował niż do obsługi w delikatesach, w dodatku nie bardzo zorientowany w tym co ma na stanie lub może po prostu nie mający ‘drygu” sklepowego. Chciałam wodę mineralną 0,5 litra, najpierw się rozglądał, potem niepewnie powiedział, że się skończyła ale zaproponował 1,5 litra, to mnie nie urządzało. Zapytałam o cukierki z kawą, najpierw szukał ich wokół siebie, potem zza lady wskazał kierunek na sklepie gdzie się znajdują (nie ruszył tyłka zza lady), gdy się udałam we wskazanym kierunku kierowana słowami tego pracownika: bardziej na lewo, trochę wyżej itp. Wyglądało to na zabawę „zimno-ciepło-gorąco”, polegającą na szukaniu ukrytego przedmiotu. Znalazłam, skasował mi 6,24 zł/małe opakowanie, nie jestem pewna ale chyba nawet CPN-ie (gdzie ceny mają „słuszne”) kupowałam taniej. W sklepie podłoga czysta ale na ladzie tyle towaru nastawiane, że bardziej była ona zagracone niż uporządkowana. W sklepie jakoś tak ponuro, choć światło się świeciło a może ponury człowiek na obsłudze rzucał taką „poświatę” bo pracownika delikatesów nie przypominał wcale.

DORA_1

11.12.2011

Delikatesy Sąsiad

Placówka

Opole, Kołłątaja 11

Nie zgadzam się (2)
Aż mi się...
Aż mi się oczy uśmiechnęły gdy zobaczyłam od Was informację o podwójnej punktacji mikołajkowej na moim e-mailu. Prawdziwa radość z narastania punktów w Super Obserwatorze, żal tylko że czas nie pozwala na zamieszczanie tylu obserwacji ile by się chciało. Jeszcze większa radość była gdy okazało się, że moje dzisiaj zaakceptowane opisy już miały podwójnie liczone punkty. Brawo, brawo dla Waszych starań o zadowolenie i daleko idącą przychylność dla zamieszczających opinie. Tym bardziej, że widać naoczne zmiany w wielu placówkach. Zamieszczane obserwacje dają wielu handlowcom do myślenia. Stworzenie takiego portalu jak Wasz to pewnego rodzaju sukces rynkowy ku zadowoleniu klientów i podnoszeniu jakości obsługi przez firmy. Wasze konkursy i profity są zawsze na czasie i pojawia się co jakiś czas coś nowego. Nie spodziewałam się, że tak szybko po konkursie „zakupowym” znów coś będzie. Wasza wiedza na oczekiwania użytkowników jest na czasie. Z Wami rynek będzie się zmieniał na lepsze, a oferty konkursowe sprawią, że wielu jeszcze dołączy. Moderatorzy też sprawnie oceniają obserwacje, czyli obsługują nas obserwatorów. Jakość godna nazwy portalu.

DORA_1

09.12.2011
Nie zgadzam się (1)
29.09.2021
Odpowiedź firmy
DORA, cieszymy się, że Ty i wielu innych konsumentów zauważa zmianę na lepsze w ocenianych przez siebie firmach i instytucjach. Oby tak dalej, niech poziom jakości obsługi rośnie :) Dziękujemy też za miłe słowa o naszych konkursach. Staramy się, by były one jak najatrakcyjniejsze dla naszych użytkowników. Pozdrawiamy – zespół portalu.
Dziś w Biedronce...
Dziś w Biedronce czyściutko-żadnych palet w przejściach, żadnych papierków ani cieknącej wody spod chłodni. Czwartek, to co tydzień (poniedziałek również) dzień nowych promocji, mniej lub bardziej atrakcyjnych, dziś mandarynki 2,97 zł/kg. Klienci brali z ochotą spore ilości ale dla nikogo nie brakło, zaopatrzenie było wystarczające na moment moich zakupów. Marchew pakowana po 1 kg 1,47 zł/opakowanie. Na stoiku warzywno-owocowym wszystko poukładane, metkami z pełnym opisem oznaczone, dookoła stoiska można przejść i zapoznać się z asortymentem, waga ko narolna dla klientów też dostępna i sprawna. Pracownica Agnieszka dokładała owoców, inna uzupełniała towar w chłodni. Obie w odzieży firmowej sklepu miały baczenie na całość. Pracownica przy chłodni nawet podała małej dziewczynce śmietanę, mimo iż miała swoje zajęcia. Pracownicy tu pomagają każdemu klientowi, niezależnie od wieku i płci. W kasie Dagmara, dziewczyna ok. 25 lat, blond włosy związane w kucyk, okrągła twarz, z każdym klientem miała kontakt wzrokowy, każdemu proponowała reklamówkę, każdego witała z uśmiechem i każdego po obsłudze zapraszała ponownie. W sklepach Biedronki zakupy na ogół należą do przyjemnych relacji klient-pracownik i niech tak pozostanie.

DORA_1

09.12.2011

Biedronka

Placówka

Dębno Lubuskie, Mickiewicza 63

Nie zgadzam się (1)