Wizyta w sklepie w celu dokonania podstawowych zakupów spożywczych. Miałam mało czasu i chciałam szybko zakupić konkretne artykuły. Pierwsza myśl: jak zwykle brudne koszyki. Sklep jest mi znany, więc potrzebne artykuły znalazłam bez problemu, jednak trafiłam na przeterminowany serek. W pobliżu stoiska z rybami - nieprzyjemny zapach. Nie zakupiłam wędlin, ponieważ bałagan wewnątrz lady z wędlinami i ich wygląd zniechęcały do zakupu.
Celem wizyty w sklepie był zakup prezentu - męskiej wody po goleniu. Asortyment kosmetyków męskich jest niewielki, wyeksponowane w miejscu niefortunnym -praktycznie w przejściu. Pomimo to, przy pomocy ekspedientki, dokonałam wyboru i zakupu. Artykuł został - na moją prośbę -efektownie zapakowany. Przy kasie okazało się że nie mam przy sobie karty stałego klienta, więc nie otrzymam na niej pieczątek i nie mogę ich uzupełnić w dniu następnym, pomimo posiadania paragonu.
Cel : założenie lokaty
Czas: 3 mintuy
Ocena: Błyskawiczna obsługa. Umowa byłagotowa do podpisania. Niezbędne było jedynie złożenie podpisu. Szybko uzyskałem wszytskie informacje któych potrzebowałem. Obsługa kometentna i miła. Lokal czysty zadbany. Z zewnątrz wyglądjący jednak mniej atrakcyjnie. Lokalizacja również pozostawiająca wiele do życzenia. Bliskie sąsiedztwo dworca PKP - niezbyt bezpieczna okolica.
Po uzyskaniu połączenia wybrałem z menu dział obsługi Play Station 3. Jednak po przedstawieniu problemu, w jaki sposób uaktywnić odtwwarzanie formatu WMA, Pani nie umiała mi pomóc z moim problem dlatego że cytuje "Nie mam o tym pojęcia". Aby rozwiać wszelkie wątpliwości zapytałem czy dodzwoniłem się do Centrum obsługi klientów - dział Sony Playstation. Pani potwierdziła tą informację i powiedziała że ta opcja nie działa i wszystkie rozmowy są przekierowywane do jednego działu.
Po wejściu do sklepu zauważyłam sprzedawcę stojącego na samym froncie sklepu. Sprzedawca utrzymywał kontakt wzrokowy z klientami wchodzącymi do sklepu, jednak nie witał ich słowami "Dzień dobry". Przechodząc po sklepie można było zauważyć wielu sprzedawców rozlokowanych w różnych miejscach sklepu. Obsługa sklepu nie pytała klientów czy może w czymś pomóc, natomiast każdy ze sprzedawców sprawiał wrażenie "gotowego" na udzielenie pomocy klientowi, jeśli klient o nią poprosi. Kiedy podeszłam obejrzeć spodnie, które leżały na stole, podeszła do mnie Pani z obsługi sklepu i zapytała, jakiego rozmiaru szukam, tym samym zwracajac sie do mnie "na ty". Powiedziałam, że zależy to od typu rozmiarówki: czy są to rozmiary od "S" do "XL" czy rozmiary typu 28, 29, itd. Sprzedawca zapytał jaki noszę rozmiar, powiedziała że nie wie jaki powinnam nosić i że jest to rozmiarówka od "S" do "XL".Odpowiedziałam, że noszę rozmiar "M". Sprzedawca znalazł mój rozmiar przy czym zaznaczył, że spodnie mogą być za krótkie, ale polecił by je przymierzyć. Zapytałam o inne kolory tych samych spodni. Sprzedawca wspomniał, że są jeszcze w kolorze zielonym i zaczął obsługiwać innego klienta. Udałam się do przymierzalni, przy której stał sprzedawca i poprosił bym chwilę poczekała, ponieważ wszystkie przymierzalnie są chwilowo zajęte. Po niecałych dwóch minutach pokierował mnie do jednej z przymierzalni. Spodnie okazały sie za krótkie. Kiedy wychodziłam z przymierzalni, sprzedawca stojący zaraz obok niej, zapytał, czy odpowiada mi towar, który przymierzałam. Odpowiedziałam, że spodnie są niestety za krótkie, po czym sprzedawca odpowiedział, że mu przykro i dziękuje za oddanie towaru. Pożegnałam się (powiedziałam do widzenia, sprzedawca mi odpowiedział) i wyszłam ze sklepu.
Treść obserwacji usunięta na podstawie art. 14 ustawy z dnia 18 lipca 2002 r. o świadczeniu usług drogą elektroniczną (Dz. U. z 2002 r., Nr 144, poz. 1204 ze zm.).
O podanej godzinie market był całkowicie nie przygotowany na przyjmowanie klientów. Na półkach brakowało wielu towarów. Było tak na przykład na stoisku z kawami, herbatami, napojami zimnymi. Wielkie wózki stały między półkami. Leżały na nich nie wypakowane produkty oraz kartony, których też nie brakowało na podłodze. Na ladzie Punktu Obsługi Klienta leżały porozrzucane gazety. Cztery pracownice stały w jednym miejscu i rozmawiały. W Punkcie Obsługi Klienta nie było nikogo. Nie dało się zapłacić za wino przy stoisku z alkoholami. Tylko jedna z pięciu kas była otwarta. Przechodząca obok pani z ochrony nie przejęła się faktem, że rośnie kolejka do kasy. W pewnym momencie stało do niej aż siedem osób. Dopiero wtedy zawołano kolejną kasjerkę, ale trwało to następną dłuższą chwilę. Pani stojąca za mną w kolejce powiedziała "Jak zwykle jedna kasa czynna. Czego można się spodziewać po tym sklepie?". Kasjerka była natomiast miła. Przywitała się, podziękowała za zakupy, pożegnała mnie. Starała się jak mogła by rozładować kolejkę.
Sklep był czysty, jasno oświetlony. Gazetki promocyjne były porządnie poukładane na stojakach przed wejściem.
Wewnątrz było tylko kilku klientów. Oprócz jednego sprzedawcy nie udało mi się zobaczyć reszty personelu. Sprzedawca ten po kilkunastu sekundach stania przy ladzie zapytał czy może mi w czymś pomóc. Był bardzo sympatyczny. Od razu podał aparat fotograficzny, o który prosiłam. Udzielił rzeczowych informacji o udzielaniu rat - jakie dokumenty trzeba mieć, ile trwają formalności, jakie banki przyznają raty. Gdy zrezygnowałam tymczasowo z zakupów (cena była naprawdę bardzo wysoka w porównaniu z innymi sklepami) podziękował mi i zaprosił ponownie.
Po złożeniu zamówienia otrzymałem 2 kanapki, w jednej z nich znalazłem włos, zgłosiłem pani manager, jakoś się tym nie przejęto, musiałem upomnieć się o kolejną kanapkę, nie usłyszałem słowa przepraszam, żenada
Byłam zainteresowana najnowszym produktem banku- lokatą z możliwością wyboru jej trwania. Obsługa od razu mnie zauważyła i
przedstawiła warunki oferty.
Zakup kawałków pizzy na wynos. Obsługa stoiska 'na wynos' poinformowała mnie, w bardzo uprzejmy sposób, o wszystkich ofertach promocyjnych mimo, że o to nie prosiłem, wpływając na zmianę zakupu - dużą pizzę zamiast kawałków.Byłem mile zaskoczony - jako częsty klient tego punktu niejednokrotnie sam dopytywałem się o aktualne promocje. Oczekując na zamówienie zająłem miejsce umożliwiające utrzymanie kontaktu wzrokowego. Kelnerka nie powiadomiła mnie jednak gdy zamówienie było gotowe do odbioru. Gdy zapytałem o zamówienie otrzymałem je już wystygnięte. Ze względu na pośpiech nie zwróciłem na to uwagi obsłudze.
Zakupywałam z Mamą i Siostrą swetry, gdzie przy kasie, poprosiłyśmy Panią, aby nas skasowała osobno, a kasierka wykrzykneła "OSOBNO"?! Była obużona i z wielką łaską i trudnością to zrobiła, chociaż zapytała czy może spakować razem. My się zgodziłyśmy, po mimo tego, że razem nie mieszkamy, dałyśmy sobie rade. Dziwi mnie postawa, tej osoby, nie rozumiem jej podejścia.
Klientkę firmy Yves Rocher (YR) jestem od ponad 10 lat. Zakupów można dokonywać w sposób tradycyjny, w sklepie bądź wysyłkowo. Ja wybrałam tę drugą opcję, chociaż sklep stacjonarny mam w pobliżu, ponieważ daje mi ona liczne przywileje takie jak
- Rabaty
-Gratisowe produkty
-Inne ofert specjalne.
Aktualne oferty przesyłane są miej więcej raz na miesiąc. Uwzględniony jest w nich mój staż oraz urodziny, imieniny, inne okazje. Na przełomie roku otrzymuję katalog-,,Zieloną Księgę Urody,, w którym są zaprezentowane nowości oraz asortyment już mi znany. Kometki są doskonałej jakości, jedynym mankamentem jest fakt taki że na nie których, zwłaszcza w segmencie kosmetyków kolorowych nie można odczytać daty ważności. Kontakt z firmą też nie budzi zastrzeżeń. Do wyboru jest
infolinia
fax
email
strona internetowa
Dodatkowym plusem są dodatkowe upominki za każde zamówienie (biżuteria, galanteria skórzana,odzież lekka lub zestaw trzech mini produktów. Przy zamówieniu powyżej 100 zł przesyłka jest opłacana przez firmę.
chcialam przeprowadzic rozmowe na blekitnej linii tp s a ale czekalam pol godziny na zgloszenie sie operatora i sie nie doczekalam po pol godziny po prostu sie rozlaczylam
po wejściu do sklepu bardzo długo czekałam na podejście i pomoc ze srony obsługi. ekspedient, który nie obsługiwał nie pytał o moje preferencje, nie wykazywał zaangazowania i checi pomocy w znalezieniu dle mnie pary w danym kolorze i rozmiarze. prosił bym sama rozglądała sie po półkach, nie proponując niczego od siebie. gdy wybrałam odpowiednią pare, sprzedawca nie podszedł ze ,mna do kasy, by kontynuować transakcję, przekazał sprawe innemu ekspedientowi.
miła kompetentna obsługa,cierpliwi i chetni nieśc pomoc pracownicy,służą radą,wykazyją się swoim profesjonalizmem.Jedynum mankamentem tego banku jest brak bankomatów i wpłatomatówNa terenie 53 tysięcznego miasta znajduje się tylko jeden bankomat!
Po podjechaniu na stację zobaczyłem dość dużą kolejkę oczekujących na możliwość zatankowania,jednak obsługa stacji dość sprawnie obsługiwała swoich klientów,czym sprawiała płynny przepływ samochodów na terenie stacji.Tankując paliwo zostałem zaczepiony przez pracownika który zaproponował mi pomoc.Był bardzo uprzejmy i sympatyczny.Po chwili oczekiwania w kolejce opuściłem stację.
Od dwóch lat regularnie co 2 -3 tygodnie jestem gościem hotelu tej sieci. Zawsze jest tam bardzo miła i służaca pomocą obsługa. O każdej godzinie dnia i nocy można liczyć na miłą odpowiedź i uśmiech na twarzy. Jest tam zawsze bardzo miło i serdecznie, a przy tym bardzo czysto i przyjemnie. Goście traktowani są z szacunkiem i życzliwością. Stale rozszerzane są usługi hotelu a wszystko po to aby umilić czas swoim gościom. Uwielbiam tam wracać.
Często zachodzę do sklepów sieci 5-10-15. Często można kupić tam ładne rzeczy w dość przystępnych cenach jednak jakość obśługi w tych sklepach jest mało profesjonalna. Bywam w sklepach w Szczecinie, Gorzowie, Warszawie czasami w Poznaniu i muszę powiedzieć, że ilekroć zwracam się z prośbą o pomoc do ekspedientki mam wrażenie, że przeszkadzam i zawracam głowę Pani, która właśnie jest zajęta czymś innym. Najczęściej bywa tak, że zniechęcona niemiła atmosferą wychodzę bez zakupów.
W celu zapewnienia wyższej jakości usług używamy plików cookies. Kontynuując korzystanie z naszej strony internetowej bez zmiany ustawień prywatności przeglądarki, wyrażasz zgodę na wykorzystywanie ich.