Opinie użytkownika (83610)

Typowy bar mleczny...
Typowy bar mleczny :). Za (dosłownie) grosze zjemy bardzo smaczny, domowy obiad. Co dla mnie ważne potrawy smażone są na oleju, który jednak jest wymieniany co jakiś czas i jedzenie nie pachnie zjełczałym olejem. Polecam moje ulubione w lokalu - kotlet schabowy, szpinak i pierogi. Niestety na te ostatnio trudno się załapać. Klientela zróżnicowana; są osoby które jadają tam bo portfel na więcej nie pozwoli, studenci, panie w garsonkach, osoby starsze, dzieci, artyści z teczkami, yuppies... zdarza się też mała grupka japońskich turystów z aparatami :). Wystrój - jest jaki jest, ale tu nie wchodzi się dla wrażeń estetycznych. Smaczniej niż w niejednej nieco droższej knajpeczce na Nowym Świecie, duży wybór dań, niezawodne miejsce gdy portfel piszczy o litość, a złapie nas niemały głód :).

zarejestrowany-uzytkownik

20.11.2010

Familijny

Placówka

Warszawa, Nowy świat

Nie zgadzam się (0)
Lubię bar "Prasowy",...
Lubię bar "Prasowy", bo pamiętam go jeszcze za czasów swojego dzieciństwa, kiedy przychodziłam do niego wraz z dziadkami, których codziennie katowałam wielogodzinnymi spacerami po mieście, na tzw. podwieczorek czyli kisiel z cukrem i śmietaną. Ach, bezcenne wspomnienia, aż łza się w oku kręci! Z perspektywy lat, mogę powiedzieć, że lokal niewiele się zmienił. Jeżeli już, wprowadzono tylko drobne zmiany kosmetyczne, które dla przeciętnego klienta są niezauważalne. Cały urok prasowego polega na tym, że jest to tzw. bar mleczny z tradycjami. Od lat przychodzą do niego stali klienci, których wraz z biegiem lat, coraz bardziej ubywa - są to przeważnie ludzie starsi, samotni, często ubodzy, którzy mają sentyment do tego miejsca. Wprawdzie nie stołuje się często w "Prasowym", bo po prostu, jak to ładnie określić, to co jest w menu mam w domu, ale zapewniam, że nic nie przebije smaku chłodnika z jajkiem podawanego sezonowo w czasie upalnego lata. Cudo! Lekko kwaskowaty posmak cytryny w połączeniu z buraczkiem, botwinką oraz kefirem daje wspaniały, niepowtarzalny efekt. Po prostu magia! ;-) Pyszne są również kluseczki leniwe z cukrem, choć radzę brać podwójną porcję, aby dobrze ich posmakować - są tak dobre, że nawet nie zorientujecie się, kiedy je zjecie ;-) O kisielku ze śmietaną pisać nie będę, bo to klasyka ;-) Polecam lokal wszystkim miłośnikom klimatów barów mlecznych, których niestety jest coraz mniej w Warszawie. I pamiętajcie, tutaj jest, jak jest, bo to bar, a nie restauracja, w której kelner osobiście odprowadza Cię do stolika nakrytego śnieżnym obrusem ;-)

zarejestrowany-uzytkownik

20.11.2010

Bar Prasowy

Placówka

Warszawa, Marszałkowska

Nie zgadzam się (1)
Kolejka straszna, ale...
Kolejka straszna, ale przy stolikach były wolne miejsca, bo większość osób brała obiady na wynos. Ciekawy przedział społeczeństwa: rodzice z dziećmi, emeryci, studenci, ba nawet para zakochanych (niezły patent na niebanalną randkę), wszyscy grzecznie czekający na swoje zamówienie. Obsługujące Panie wystandaryzowane jak na bar mleczny przystało. Wnętrze przestronne, odnowione i sympatyczne. Zamówiliśmy schabowe z kapustą, a dla Księżniczki naleśniki z serem. I tu koniec "bajki". Ciasto w naleśnikach przygrube i gumiaste, nadzienie z rodzynkami (to dla mojej córki grzech) i nijakie. Kapusta dość rzadka. Schabowy dobry . Księżniczka powiedziała, że "bambino to są kredki nie bar z naleśnikami! Zapomniałaś?". No właśnie, zapomniałam...

zarejestrowany-uzytkownik

20.11.2010

Bambino

Placówka

Warszawa, Krucza

Nie zgadzam się (0)
Chodząc z koleżanką...
Chodząc z koleżanką po mieście postanowiłyśmy wstąpić do sklepu Neonet, który właśnie mijałyśmy - koleżanka od dłuższego czasu nosiła się z zamiarem zakupu tostera. Na początku miałyśmy wątpliwości, czy sklep jest w ogóle dzisiaj otwarty - szyby pozaklejane, 2 pary drzwi zaplombowane, okazało się jednak, że jest dostępne trzecie - otwarte - wejście do sklepu, zasłonięte akurat przez grupkę plotkujących pań z wózkiem dziecięcych (chyba klientek, które właśnie wyszły i się z kimś zagadały). Weszłyśmy do środka i od razu podeszłyśmy do półki, na której widać było opiekacze (ok. 2-3 modele) i tostery... a właściwie tylko jeden samotny toster w cenie 66 zł. Stałyśmy chwilkę przed nim i sprzedawczyni, która była za ladą, podeszła w naszą stronę i zapytała, czy w czymś pomóc. Koleżanka powiedziała, że chciała zakupić jakiś toster, ale myślała o czymś tańszym, jak toster osoby z jej rodziny, który został zakupiony za cenę w przedziale 30-40 zł. Pani udzieliła informacji, że to jedyny toster na sklepie - rano były dwa i jeden z nich został sprzedany. Na razie nic nie będzie, a cena wynosi 66 zł, ponieważ toster jest ze stali nierdzewnej, a te tańsze są z plastiku i żółkną. Informacji na temat, czy będzie można coś tańszego jeszcze kupić, a jeśli tak to kiedy, nie otrzymałyśmy. Nie było z czego wybierać w sklepie, dlatego koleżanka zdecydowała się go opuścić i postanowiłyśmy zajść po ten toster gdzie indziej, kiedy następny raz będziemy na zakupach.

zarejestrowany-uzytkownik

20.11.2010

NEONET

Placówka

Jawor, Rynek 37

Nie zgadzam się (0)
Przypadkowo natknęłam się...
Przypadkowo natknęłam się na użytkownika Aleksandra i czytając jego obserwacje zauważyłam pewne niepokojące zjawisko. Użytkownik dodał kilka obserwacji np. dotyczących sklepów spożywczych i treść tych informacji za każdym razem była identyczna. Rozumiem, że moderatorom JO trudno jest sprawdzać czy treść obserwacji, ale może warto zrobić coś w tym kierunku. Moim zdaniem bezsensowne jest wpisywanie fikcyjnych obserwacji bo przecież jesteśmy tu, aby pokazywać firmom co nam pasuje a co nami się nie podoba.

zarejestrowany-uzytkownik

20.11.2010
Nie zgadzam się (1)
08.02.2021
Odpowiedź firmy
Malwo, chcemy dokładnie sprawdzić tą sprawę, dlatego prosimy o kontakt z nami na uczestnictwo@jakoscobslugi.pl i podanie linka do obserwacji tego użytkownika (chcemy upewnić się o kogo dokładnie chodzi). Nasi Moderatorzy „wyłapują” takie przypadki, jednak czasem coś umknie ich uwadze. Zatem takie informacje od „czujnego użytkownika” są dla nas bardzo cenne.
Jest to niewielki...
Jest to niewielki sklepik z ubraniami młodzieżowymi / damskimi. Pomimo małych rozmiarów lokalu nie jest ciasno, jest on dobrze zagospodarowany. Dobrze widać cały towar na wieszakach. Co tydzień jest nowa dostawa. Siłą rzeczy towaru nie jest bardzo dużo, ale właścicielka sklepu dostosowuje się do gustów klientek - kiedy nie znajduje się tego, co się chce, pani pyta się klientki, czego ona szuka, oferuje sprowadzenie w miarę możliwości tej rzeczy podczas kolejnej dostawy. Pani właścicielka, która jest jednocześnie panią sprzedającą, jest bardzo miła, z poczuciem humoru, potrafi doradzić w sprawie wyboru ubrań. Bardzo miło robi się w tym miejscu zakupy.

zarejestrowany-uzytkownik

20.11.2010

Odzież Młodzieżowa

Placówka

Jawor, Staszica

Nie zgadzam się (0)
Zajechałem po drodze,...
Zajechałem po drodze, gdyż już zaczęła pokazywać mi się żółta lampka. Po wjechaniu na teren stacji, wyszedł z budynku pracownik z propozycją zatankowania. I znowu, propozycja. Zrezygnowany zgodziłem się na propozycję. Oczekując na zakończenie tankowania, pracownik na terenie stacji zaproponował zakup kawy, na którą z chęcią się zgodziłem. Z uwagi na to, że w moim samochodzie dość często odbija pistolet do tankowania, to tankowanie się przedłużyło. Jednakże przez ten czas mogłem obejrzeć stację. Pracownik znajdujący się przy kasie posiadał na sobie czyste, firmowe ubranie i był zadbany. Na jego stanowisku pracy także panował porządek. Po krótkiej chwili samochód został zatankowany, więc dość szybko zapłaciłem i udałem się do samochodu, aby pojechać do domu.

zarejestrowany-uzytkownik

20.11.2010

Circle K

Placówka

Białystok, Składowa

Nie zgadzam się (1)
Mimo wdzięcznej nazwy,...
Mimo wdzięcznej nazwy, nie zaliczyłabym tego sklepu do niebiańskich miejsc. Sklep oprócz odzieży w swojej ofercie posiada pościel, ręczniki, akcesoria do włosów, sztuczną biżuterię oraz stoisko pasmanteryjne. Pracownice tego sklepu są opieszałe, zaś klienta traktują jak największe zło. Ilekroć wchodzę to tego sklepu, za każdym razem pracownice zajęte są popijaniem kawy i plotkowaniem. Kiedy klient zmusi je do porzucenia dotychczasowych zajęć wyładowują na nim swoje frustracje. Szczególnie zapamiętałam pracownicę z długimi czarnymi włosami. Kiedy zapytałam ją czy mogę przymierzyć sukienkę zapytała mnie czy mam zamiar ją kupić. Moim zdaniem to pytanie było bezczelne. Przecież nie będę kupować ubrania bez mierzenia bo pracownik ma akurat zły humor. Dodam, że sukienki, które się tam znajdują pamiętają lata 80 i mają kosmiczne ceny. Mało tego, są poniszczone i pozaciągane. Kiedy następnym razem będę przechodziła obok tego sklepu z pewnością ominę go szerokim łukiem.

zarejestrowany-uzytkownik

20.11.2010

Raj

Placówka

Biała Podlaska, Sidorska

Nie zgadzam się (1)
Dość już wałęsania...
Dość już wałęsania się po galerii, bo wrócę z pustymi kieszeniami. Musiałem zrobić tylko podstawowe zakupy i do domu. Niestety, ale znowu zawiodłem się na obsłudze. Byłem świadkiem, jak dwóch pracowników przeklinało między sobą. Może to jest dla nich miłe, ale na pewno nie dla mnie. Jednakże, w innej części sklepu pracownica, którą poprosiłem o pomoc w znalezieniu interesującego mnie produktu z chęcią mi te pomocy udzieliła. Widać, że nie każdy ma olewające podejście do pracy.

zarejestrowany-uzytkownik

20.11.2010

Carrefour

Placówka

Warszawa, Al. Jerozolimskie 148

Nie zgadzam się (0)
Jeżeli istnieje taka...
Jeżeli istnieje taka możliwość, to zachodzę na kankę do Subwaya. Tak też było i tym razem. Po prostu musiałem do niego zajść. Po ustawieniu się w krótkiej kolejce zauważyłem, że pracownicy w ekspresowym tempie przygotowują zamówione kanapki. Prędkość ich pracy nie wpłynęła na ich jakość. Ponadto posiadali na sobie czyste ubrania służbowe. Po ok. 3 minutach przywitał się ze mną pracownik, który oczekiwał na moje zamówienie. Oczekując na swoją kolej miałem czas, aby przyjrzeć się ofercie, dlatego od razu podałem nazwę kanapki. Moja kanapka także została przyrządzona dość szybko i już po krótkiej chwili mogłem ją konsumować. Oczywiście, wręczając mi kanapkę, pracownik życzył mi smacznego i zaprosił ponownie, co z pewnością uczynię.

zarejestrowany-uzytkownik

20.11.2010

Subway

Placówka

Warszawa, Aleje Jerozolimskie 101

Nie zgadzam się (2)
Znana drogeria, dlatego...
Znana drogeria, dlatego też śmiało do niej zaszedłem. Przypomniałem sobie, że muszę kupić jakiś krem do twarzy. Podczas oglądania oferty (bogata) nie byłem pewien, jaki produkt kupić, dlatego też skierowałem się do pracownicy. Po proszeniu jej o pomoc, uzyskałem propozycję kremu do twarzy Energie +. Otrzymałem oczywiście podstawowe informacje na jego temat: jakie ma składniki, kiedy należy go stosować. Można było poznać, że pracownica ma ogromną wiedzę na temat produktów, którą stara się przekazać klientom. Wiadomo, że każdy ma inną skórę, dlatego też pracownicy muszą się starać, aby jak najlepiej dopasować kosmetyk. Oczywiście zadałem kilka pytań, na które otrzymałem informacje. Po krótkiej chwili zdecydowałem się na zakup. Po poinformowana o tym akcje pracownica, zaprosiła mnie do kasy, gdzie cała transakcja została przeprowadzona dość szybko. Wychodząc ze sklepu, zostałem zaproszony ponownie.

zarejestrowany-uzytkownik

20.11.2010

Yves Rocher

Placówka

Warszawa, al. Jana Pawła II 82

Nie zgadzam się (2)
Zawsze chciałem obejrzeć...
Zawsze chciałem obejrzeć zegarki, które tak są reklamowane, jako ekskluzywne. Dlatego też z ciekawości wszedłem do sklepu. Tak jak się spodziewałem, zegarki od razu rzucały się w oczy. Wszystkie są doskonale oświetlone, aby bardziej przykuwały oczy klientów. Znajdujący się tam pracownik przywitał mnie od razu, jak wszedłem. Należy wspomnieć, że był zadbany, a także, że posiadał na sobie czyste ubranie. Po krótkim czasie podszedł do mnie z chęcią udzielenia pomocy, jednakże od razu mu podziękowałem, gdyż chciałem tylko pooglądać. Te miłe powitania stają się już męczące. Jest to może i miłe w stosunku do klienta, jednakże, jak się chodzi po kilkunastu sklepach, to przestaje być miłe. Niezbyt długo przebywałem w sklepie, dlatego też wychodząc ze sklepu pożegnałem się z pracownikiem, który odwzajemnił mi pożegnanie.

zarejestrowany-uzytkownik

20.11.2010

SWISS

Placówka

Warszawa, Złota 59

Nie zgadzam się (2)
Sklep oferujący odzież...
Sklep oferujący odzież wysokiej jakości. Dlatego też, i moje wymagania były wysokie co do jakości obsługi. Nie pomyliłem się. Po wejściu do środka można było zauważyć kilkunastu klientów i kilkoro pracowników. Zainteresowałem się swetrem, który mi się spodobał. Rozpocząłem poszukiwania odpowiedniego rozmiaru. Zauważyła to pracownica, która podeszłą do mnie i zapytała się, jakiego rozmiaru poszukuję. Nie byłem pewien, jednakże pracownica zerkając na mnie pomogła znaleźć odpowiedni rozmiar. Oczywiście, zostałem zaproszony do przymierzalni. W środku przymierzalni można było zauważyć porządek, lustra czyste, podobnie jak podłoga. Po przymierzeniu okazało się, że sweter niezbyt na mnie pasuje. Jednakże, tak jak przepuszczałem, zostałem mile pożegnany i zaproszono mnie ponownie, pomimo, że nic nie kupiłem.

zarejestrowany-uzytkownik

20.11.2010

Zara

Placówka

Warszawa, Emilii Plater 50

Nie zgadzam się (2)
Niedawno miałam przyjemność...
Niedawno miałam przyjemność uczestniczyć w przyjęciu weselnym zorganizowanym w Zajeździe Europa. Z pewnością będę mile wspominać tą imprezę. Zajazd Europa zlokalizowany jest w miejscowości Borki Wyrki, tuż przy międzynarodowej trasie E-30. Budynek zajazdu jest to pięknie utrzymany zabytkowy dworek. Otoczenie zajazdu jest pięknie zagospodarowane. Od frontu znajduje się przestronny parking, natomiast za zajazdem jest miejsce z cudowną zielenią. Znajduje się tam taras i mały zagajnik z brzozami. Dworem zarówno na zewnątrz jak i wewnątrz jest bardzo elegancki i na wysokim poziomie. Zajazd Europa prowadzi również usługi hotelowe. Wesele było zorganizowane na najwyższym poziomie. Obsługa w zajeździe jest bardzo sympatyczna i kompetentna. Świetnie zorganizowali ślub cywilny w tyłach dworku. Wszystko było idealnie dograne. Jedzenie serwowane na weselu było pyszne i bardzo ładnie podane. Kelnerzy pracowali na najwyższych obrotach i pilnowali, aby wszystko było w porządku. Na szczególną pochwałę zasłużyła jedna z kelnerek, która starała się aby gościom niczego nie zabrakła. Nawet zapytała mnie czy nie chciałabym spróbować wędliny ze stołu wiejskiego. Po mojej twierdzącej odpowiedzi po chwili przyniosła mi talerz pyszności. Dodatkowym atutem personelu była jej anglojęzyczność. Dzięki temu goście z Anglii czuli się w pełni swobodnie. Jednym słowem Zajazd Europa jest wspaniałym miejscem, które mogę bez wahania wszystkim polecić.

zarejestrowany-uzytkownik

20.11.2010

Zajazd Europa

Inna forma kontaktu

Nie zgadzam się (6)
Słyszałem od znajomych,...
Słyszałem od znajomych, że w tym sklepie można kupić ładne i dobre jakościowo krawaty. Mając już zakupione koszule, zaszedłem do sklepu, aby dobrać odpowiedni krawat do kupionych koszul. Od razu skierowałem się do pracownicy z prośbą o pomoc w doborze. Podałem pracownicy kupione koszule, a ta przykładała wybrane krawaty do koszul. Po kilku próbach okazało się, że pasują dwa krawaty. Nie mogąc się zdecydować, który wybrać, postanowiłem kupić obydwa. I teraz nastąpiła tradycyjna procedura transakcyjna. Pominę to. Oczywiście, jak przystało na sklep oferujący wysokiej jakości ubrania, panował tam należyty porządek. Pracownicy z chęcią udzielają wszelkiej pomocy klientom. Można było odczuć, że klient stawiany jest na pierwszym miejscu.

zarejestrowany-uzytkownik

20.11.2010

Marks & Spencer

Placówka

Warszawa, Złota 59

Nie zgadzam się (1)
Może wreszcie znajdę...
Może wreszcie znajdę bluzę, w której będę się dobrze czuł. Wiadomo, że wybór będzie spory, gdyż tak musi być. No i kolejny sklep, gdzie obsługa wita się z klientem w momencie wejścia i która oferuje pomoc po krótkiej chwili. Tym razem skorzystałem z pomocy, informując, że poszukuję bluzy jeansowej. Pracownica pokazała mi kilka pozycji, zachęcając do ich przymierzenia. Podczas przymiarki starała się być ze mną, aby móc doradzić. Doradztwo było szczere, gdyż część z mierzonych ubrań niezbyt na mnie leżała, co potwierdziła sama pracownica. Widać, że zależy pracownicy na tym, żeby klient był zadowolony, gdyż gdyby kupił ubranie a potem by się okazało, że źle na nim leży, to by już do tego sklepu nie przyszedł. W zaprezentowanych bluz wybrałem jedną. Oczywiście, tu nastąpiła tradycyjna procedura. Dość opisywania jej. Muszę przyznać, że byłem mile zaskoczony podejściem pracownicy do klienta. Widać było zaangażowanie w wykonywaną pracę.

zarejestrowany-uzytkownik

20.11.2010

Big Star

Placówka

Warszawa, Złota 59

Nie zgadzam się (2)
Mam już kilka...
Mam już kilka koszul tej firmy, lecz chciałem jeszcze ze dwie dokupić. Dlatego też z zadowoleniem wszedłem do sklepu. Nie będę już pisał początku pobytu w sklepie, bo to jest wiadome. Od razu podszedłem do pracownicy i poprosiłem o koszulę, którą zobaczyłem na wystawie, a której kolor mi się spodobał. Pracownica od razu podała mi interesujące mnie koszule, oczywiście po otrzymaniu ode mnie informacji o numeracji. Po zdecydowaniu się na zakup, koszule zostały zapakowane wraz z paragonem. Podczas rozmowy, pracownica starała się patrzeć mi w oczy i uśmiechała się. Widać, zależy jej, aby klient mile wspominał pobyt w sklepie.

zarejestrowany-uzytkownik

20.11.2010

WÓLCZANKA

Placówka

Warszawa, Złota 59

Nie zgadzam się (1)
Groszek jest to...
Groszek jest to największy sklep spożywczo-przemysłowy znajdujący się w Małaszewiczach. Sklep jest samoobsługowy. Szczerze mówiąc rzadko robię w nim zakupy i znalezienie niektórych artykułów sprawia mi problemu. Zawsze mogę liczyć na pomoc pracowników znajdujących się na sali sprzedaży. Każda moja prośba o pomoc zawsze jest spełniana. W sklepie znajduje się bardzo dobrze zaopatrzone stoisko z wędliną, pieczywem i owocowo-warzywne. Jest również dział z artykułami chemicznymi oraz papierniczymi. Jednak nie wszystko można tam dostać. Z pewnością w Groszku nie zaopatrzymy się w ser pleśniowy czy owoce morza. Ceny w sklepie są znacznie wyższe niż ceny w supermarketach. Wynika to zapewne z nieco monopolistycznego charakteru tego sklepu. W sklepie jest raczej czysto. Szklane witryny nie posiadają żadnych plam. Również boksy kasowe nie budzą najmniejszych zastrzeżeń. W Groszku znajdują się dwa boksy kasowe, ale zazwyczaj ze względu na ilość klientów czynna jest jedna kasa. Organizacja obsługi jest raczej sprawna. Czas oczekiwania w kolejce nie jest zatrważająco długi.

zarejestrowany-uzytkownik

20.11.2010

Groszek

Placówka

Małaszewicze, Kolejarzy

Nie zgadzam się (1)
Postanowiłem obejrzeć kolekcję...
Postanowiłem obejrzeć kolekcję garniturów, dlatego też zaszedłem do salonu Vistuli. Od razu zostałem przywitany przez pracownicę, jednakże tak jest w każdym sklepie, że klient jest witany podczas wejścia do sklepu. Podczas oglądania oferty, podeszłą do mnie pracownica z wiadomą propozycją – propozycja udzielenia pomocy. Poinformowałem ją o chęci obejrzenia ciemnego garnituru. Pracownica zapytała się o moje wymiary, których nie byłem pewien. Dlatego też, pracownica wzięła centymetr i wymierzyła mnie. Po krótkim czasie, podała mi garnitur, zapraszając jednocześnie do przymierzalni. Podczas przymiarki, pracownica przebywała w pobliżu, aby sprawdzić, jak na mnie leży przymierzany garnitur. Okazało się, że marynarka ma za krótkie rękawy, jednakże pracownica od razu podała mi większą marynarkę. Niestety, ale mierzone spodnie wrzynały się mi. Poinformowałem o tym fakcje pracownicę, która od razu zaproponowała inny model. W tym czułem już się lepiej, jednakże nie byłem zdecydowany, czy go kupić. Ale ustaliłem z pracownicą, aby odłożyła garnitur na bok, gdyż chcę jeszcze obejrzeć oferty w innych sklepach. Wychodząc, podziękowałem wstępnie za pomoc.

zarejestrowany-uzytkownik

20.11.2010

VISTULA

Placówka

Warszawa, Złota 59

Nie zgadzam się (0)
Wchodząc miałem nadzieję,...
Wchodząc miałem nadzieję, że kupię sobie jakąś bluzkę. Dlatego też, od razu skierowałem się do wieszaków z tymi produktami. Sklep zajmuje dużą powierzchnię. Dlatego też spodziewałem się dużego wyboru. Nie zawiodłem się. Podczas oglądania wybrałem sobie kilka rodzai, z którymi skierowałem się do przymierzalni. Przy przymierzalni spotkałem pracownicę, która przypatrywała się klientom. W przymierzalni na ziemi zauważyłem porozwalane papierki i papierowe metki. Podczas przymiarki okazało się, że większość produktów na mnie pasuje, dlatego też wybrałem 2 bluzki. Po odwieszeniu nie potrzebnych mi produktów, udałem się do kasy. Przy kasie przywitała się ze mną pracownica, która od razu przystąpiła do usuwania zabezpieczeń z bluzek. Po zeskanowaniu wszystkich produktów, podała mi kwotę do zapłaty. Opuszczając kasę, pracownica automatycznie podziękowała mi za zakupy i zaprosiła ponownie. Dziękując spojrzała mi w oczy.

zarejestrowany-uzytkownik

20.11.2010

H&M

Placówka

Warszawa, Marszałkowska 104

Nie zgadzam się (1)