W piekarni było czysto. Pieczywo było ładnie i równie poukładane a ceny widoczne. Gdy spytaałm o bulki z tzw pieczywa ciemnego Pani odrazu zaproponowała mi dwa rodzaje. Powiedziała jaka jest pomiedzy róźnica. Obsułga była miła i kompetentna a bułki smaczne. Bułka grahamka kosztuhe tam 0,45 zł a bułka ziarnista 0,55 zł
O ile personel był widoczny w wielu miejscach sklepu to był raczej zajęty rozmowami pomiędzy sobą niż klientami. Zwabiona napisami informującymi o wyprzedaży byłam bardzo rozczarowana ponieważ były to pojedyncze produkty w nieco zniszczonych opakowaniach. Duży plus za dostępność testerów i bogatą ofertę marki własnej. Ładna ekspozycja perfum oraz tych najdroższych kosmetyków reszta przypominiła niestety bazarek.
Niesamowity wybór odzieży, bielizny i okryć wierzchnich. Na samym wejściu przy bramce ochrona, więc jeśli mielibyśmy zakupy z innego sklepu czy ponownie po coś wrócili nie ma problemu i jest komu zgłosić. Można swobodnie chodzić po sklepie bez napastliwych pytań i chęci pomocy. ale gdy okaże się, że potrzebny byłby nam sprzedawca jesteśmy wstanie go bez większego problemu znaleźć na sali sprzedażowej. Informacja o dodatkowo otwartej kasie nadana przez głośnik w sklepie. obsługa szybka i uprzejma.
Niesamowity bałagan na sklepie. Ceny niby widoczne, ale odzież totalnie przemieszana. Na sklepie personel dopiero znalazłam tuż przy wejściu do magazynu. Pan sprzedawca był bardziej zajęty konwersacja z koleżanka niż klientkami. W sumie mógł poprawić część ekspozycji przy której stał. Jedyny plus to wyraźne oddzielenie stref wyprzedażowej od nowej kolekcji.
Podłoga w sklepie była czysta. Na sali sprzedażowej panował straszny bałagan i nie było widać personelu. Przy przymierzalniach tez nie było ekspedientki a w przymierzalniach było sporo nie odwieszanych ubrań. Oferta sklepu jest dość szeroka, ale niestety bałagan jaki na sklepie panował zniechęcał do dłuższego zostania.
Bardzo estetyczna strona i bardzo prostym i czytelnym układzie. Wszystkei informacje napisane w spośób przestępny i zrozumiały. Pełna informacja o promocjach i wyprzedazach w sklepie internetowym do którego mozemy wejśc odrazu ze strony. Możliwośc wyszukiwanai kosmetyków na kilka sposób co sanwoczo ułatwia zapoznanie się z pełną ofertą.
Przsuwane szklane dzwi do apteki były czyste. Po wejściu odrazu zostałam zauważona i powitana. Poprosiłam o jeden lek i sięgnęłam po komórkę aby sprawdzic w smsie nazwe drugiego. Gdy okazało się, że jest to proszek do sporządzania zawiesiny spytałam czy jest odpowiednik w płynie. Pani natychmiast odpowiedziała, że nie mają i nie mieli ale zaarz sprawdzi. Po skonsultowaniu z koleżankąodpowiedziała, że ten lek nie ma odpowiednika w płynie. Zapłaciłam bez problemu Pani wydała mi resztę ze 100 zł. Zapytałam o kosmetyki ( dwa konkretne) z firmy elancyl i uzyskałam pełnainformację. Jedyny minus tej apteki to jednak dość wysokie ceny.
Graficznie bardzo mdła i nie atrakcyjna strona www. Aż chciałoby się odrazu po wejściu z niej wyjść. Strona ma mdłe kolory i podział na kategorie jest tak średnio widoczny w tej kolorystyce. Gdy rozwiniemy „belkę” z produktami to jasno zielony kolor tła i białe litery aż odpychają od zaznajamiania się z grupami produktów. Zdjęcia serii produktów jak na dzisiejszą technikę są też mało atrakcyjne i czytelne. Natomiast opisy produktów są jasne, zwięzłe i w pełni według mnie opisują produkt. Duży plus dla strony za forum na który frma odpowiada na pytania oraz za możliwość prowadzenia blogu o bielendę na facebooku. Gdybym wcześniej nie miała wyrobionego zdania o tych kosmetykach z pewnością po obejrzeniu strony bym po nie nie sięgnęła.
Podłoga w sklepie była czysta, a towar wmiiarę poukładany na półkach. Niestet ceny w tym sklepie są wysokie a wybór bardzo mały. Nie wszystkie towary na półkach mają widoczne ceny co stanowczo utrudnia decyzje co do zakupu. Sprzedawczyni była jednak miła i bardzo szybko "nabiła" na kasę moje zakupy ( 3 róźne butelki wody mineralnej). I tak odkąd sklep przystąpił do sieci Rabat jest lepiej niż jakiś czas temu przed przystąpieniem do tej sieci.
Podłoga w sklepie była czysta a na pólkach nie było widać kurzu ( na półkach tych dostępnych dla klienta z jednostkami głównymi po lewej stronie). Pomimo małej ilości klientów na sklepie wyczekałam się za tzw "wszystkie czasy". Na półkach za ladą panowal nie porządek i chaos. Po dłuższej chwili pojawił się Pan z zaplecza i zaprosił do kasy. Z pewnością był zorientowany w asortymencie, ale jak dla mnie był mało przekonywujący i to szukanie wtyczki którą chciałamkupić trwało stanwoczo za długo. I jak dla mnie było dowodem na najwyższy czas aby uporządkować towar w sklepie.
Moa obserwacja dotyczy dzialu paczek w Urządzie pocztowym Kraków 1 czyli na tzw Poczcie Głównej. Po wejsciu od stronyStraży pożarnej do działu paczek zauważyłam nienagannie czystąpodłogę i ogólny porządek bna sali obsugi klienta. Nie było kolejki a druczki były wystawione w stojakach. Pani w okienku była miła i bardzo sprawnie przyjęła ode mnie paczkę. Paczka priorytetowa na drugi dzień była już w Słupsku!
Tutaj to na lepsze się chyba już nic nie zmiei. Na sklepie byo brudno. Wagi na dziale z warzywami i owocami miały poodklejane naklejki z klawiszy, lub bardzo małe neiwyraźne symbole warzyw lub owoców. Na szeregu regałach były spore braki w towarze. Ceny owszem są na niektóre produkty dość konkurencyjne ale chyba na tym koniec zalet Kauflandu. Małych koszyków nie ma i znacząco utrudnia to wejscie po kilka produktów. Przy kasie nie pierwszyraz już okazało się, że któryś z produktów kosztował więcej niż było na cenie na regale ( mam na mysli konkretny produkt w konkretnym wariańcie smakowym).
Jestem naparwde mile zaskoczona. pO wejsciu do urzedu pocztowego zauwżyłam że podłoga jest czysta a w całym urzędzie w części przeznaczonej dla klientów panuje porządek. Nie było też długiej kolejki. Były aż trzy okienka otwarte ( w tym dwa uniwersalne a jedno listy i paczki). Druczki do nadania listu poleconego były wyłożone i nie trzeba było podchodzić do okienka i psecjalniesie o nie prosić. Obsługa wokeinku była miła i bardzo sprawna. Mile jestem zaskoczona tą zmianą.
Tuż obok salonu fryzjerskiego na parterze mieści się sklep z odobami do włosów i sztuczną bożuterią. PO wejsciu do sklpeu zauwazylam bardzo czystą podogę. Towar w sklepie pomimo, że to drobny towar i trudny do ekpozycji był bardzo ładnie poukładany i pozawieszany. W sklepie panował wzorowy ład i porządek. Każdy większy produkt posiadał widoczną cenę. Spinki do włosów niestety moim zdaniem drogie ale wybor byl olbrzymi. Ekspedientka miła i uczynna. Przy kasie spędziłąm dosłownie chwilkę.
Po wejściu do cukierni zauważyłam bardzo czysta podłogę i czysty stolik po lewej stronie wraz z dwoma krzesłami. Na drugich wewnętrznych szkalnych dzwiach była kartka: uwaga ślisko- to chyba na dni te bardzej śniegowe. Pani odrzu zauwązyła, ze w cukierni pojawił się klient i na odległośc poinforowała, że już idzie. Ciastko firmowe było pyszne i kosztowało 2 zł. Zjazdła jena spokojnie na tekturowej tacce- plastikową łyzeczką, ale w spokoju i cieple.
Moja obserwacja dotyczy przejazdu pociągiem TLK relacji Przemyśl – Szczecin Główny na odcinku Kraków Główny- Szczecin Główny. W pociągu było czysto. Toalety były czyste i były w nich ręczniki papierowe oraz papier toaletowy. W pociągu było ciepło, ale nie gorąco. Konduktorzy często sprawdzali bilety. Konduktorzy byli ubrani czysto i schludnie oraz byli bardzo uprzejmi. Pociąg do szczecina dojechał ok. 3 minuty przed czasem.
Nie lubię tego sklepu ale jak już nie ma inego wyjścią to po niektóre produkty tam się wybieram. To co zobaczyłam w sobotę rano przeszo moje wszelkie negatywne wyobrażenia o tym sklepie. Po wejściu na sklep zauważyłam bardzo brudną podłogę dziwne poniewaz sklep nie był czyny dłuzej niż godzinę w tym dniu a ruch na sklepie był bardzo mały. Na sklepie stało bardzo dużo palet z towarem, które uniemożliwały swobodne przemieszczanie sie po sklepie. Gdy szybko wrzuciłam do koszyka kilka produktów i skierowałam się do kasy byłam ździwiona ponieważ wszystkei kasy były nieczynne i nie było widac pracowników na sklepie. Udałam się na stosiko monopolowe poniewaz ta też jest pkt obsługi klienta. Po dłużej chwili dopiero pojawił się pracownik. Który zaczął kasowacmoje produkty. Nie wiedział jaki jest kod na banany i poszedł na zapalecze, wrcił po kilku minutach z iną pracownicą, która dokończyła kasowanie moich małych zakupów ( 5 produktów). Wyszłam z ulgą ze sklepu i chyba to nie był dobry pomysł aby "szybko"; po drodze zrobić małe zakupy.
Podłiga w sklepie była czysta. Towat na dziale dzieciecym wyraźnei rozdzielony w strefę dla chłopców i odzdzielnie dla dziewczynek. Ceny widoczne a towar na wyprzedazy znajdował się na dziale dla chłopców w jednym miejscu. Szkoda tylko, że bardzo przemieszany rozmiarami. Na sklepie przez ok. 10 minut nie zauważyłam nikogo z personelu. A kasa na dziale była nieczynna.
Mając w perspektywie ok. 10 godzin w pociagu skusiłam się na najnowszy numer Świata Kobiety w cenie 1,99 zł. Czasopismo wydane na bardzo ładnym papierze. Ale na tym zalety się już kończą. Sporo stron do czytania jak na tą cenę, ale jakoś artykułow i porad raczej mizerna i mało kompetentna. Dodatkowy niesmak wzbudził fakt, że w d niu 6 stycznia kupiam już numer lutowy jakoś wolałabym dopiero z końcem stycznia sięgac po numer na luty a nie już teraz. Bardziej by mnie interesowały terminy ferii wróxnych wojewódzctwach niż porady na walentynki. Przepisy kulinarne mozna wiele ciekawsze znaleźć w necie. Porady kremów na tąpogodę były raczej kiepskie- bardziej przypominały promocje i reklamę kremów nawilżajacych dla osób dysponującyh kwotą powyżej 50 zł na słoiczek kremu. Jeśli idzie o porady odnosnie mody to raczej nic odkrywczego ani praktycznego i szkoda jak dla mnie nawet było czasu na przeglądanie. No niestety wygladao to też jak reklama konkretnych firm odzieżowych. Więcej nie kupię mimo okazyjnej ceny.
Gdy weszłam do sklepu zachęcona przez informacje na wystawie o obniżkach. Na sklepie panował bałagan. Ceny były wmiarę widoczne. Ale cały sklep sprawial wrażenie jakby dosłownie przeszedł tajfun prze niego cz tornado. Personel nie był widocznya przy kasie nie byo ekspedietnki. W dziale dzieciecym była przemieszczana kolekcja chłopięca z dziewczęca ta w wyprzedazowych cenach. Nie byłam wstanie odnaleźc się w tym bałaganie pomimo, że potrzebowałam pizamę dla syna. Wyszłam ze sklepu i personelu pomimo, że jest to duży sklep a klientów ie było wielu nie spotkałam.
W celu zapewnienia wyższej jakości usług używamy plików cookies. Kontynuując korzystanie z naszej strony internetowej bez zmiany ustawień prywatności przeglądarki, wyrażasz zgodę na wykorzystywanie ich.