Opinie użytkownika (8775)

Nieprzerwanie ciąg dalszy...
Nieprzerwanie ciąg dalszy rozmów leasingowych to kolejna miła i sympatyczna rozmowa z panią Alicją, która na bieżąco informuje mnie o etapie postępujących prac dokumentacyjnych i poczynanych działaniach. Tym razem oprócz wiedzy niezbędnej poinformowała mnie również o tym, że najbliższe dni do połowy tygodnia to dla niej dni urlopu, jednak to nie oznacza, że nie będziemy w kontakcie ponieważ monitoring tej sprawy nie będzie „urlopowany” i będzie ona postępowała do „przodu”. Godną uznania jest taka postawa, mimo urlopu kontynuacja działań, taki pracownik to skarb, taki pracownik to wysoka pozycja rynkowa reprezentowanego banku BZ WBK i z pewnością pani Alicja dba interes tego banku. Jej miły, przyjazny i sympatyczny głos, starannie dobrane słowa i kultura wypowiedzi to atuty, które powinny zadowolić każdego rozmówcę. Ja bardzo lubię z nią rozmawiać. Kwestie oferty, ceny i asortymentu nie mają znaczenia w tej rozmowie bo wszystko wcześniej zostało już ustalone. Rozmowa miała głównie charakter formalny jednak to nie oznacza, że nie mogła być sympatyczna, z panią Alicją przyjemnie się rozmawia.

DORA_1

22.05.2012
Nie zgadzam się (0)
To kolejna miła...
To kolejna miła i sympatyczna rozmowa z panią Alicją doradcą leasingowym BZWBK, która koordynuje działania zmierzające do finału tego procesu z moją firmę. Rozmowa z tym doradcą, podobnie jak poprzednia - konkretna i rzeczowa, nie pozbawiona elementów radosnych, typu żarcik, miłe wtrącenie wiążące się z całością poruszanych kwestii. Choć sprawa jest poważna, gdy dotyczy wydatku nowego samochodu, nie może być inna, nie oznacza to jednak że nie może być miła i sympatyczna przebiegająca w iście przyjemnej atmosferze. Pani Alicja należy do komunikatywnych osób, jest przy tym dokładna i drobiazgowa – z finansami tak trzeba. Na koniec miłe słowa wzajemnie się pozdrawiające w nadziei pozostania w kontakcie. Po zakończonej rozmowie oczywiście e-mail i odesłane przeze mnie dokumenty. Kompetencja, fachowość i profesjonalne podejście pracownika to zachowania promujące każdą instytucję. Sprawność prowadzonej rozmowy bez zarzutów choć to tylko formalności bo wszelkie oferty zostały wcześniej już ustalone., bardzo korzystne dlatego kontynuacja trwa.

DORA_1

22.05.2012
Nie zgadzam się (0)
Z tym bankiem...
Z tym bankiem a właściwie jego pracownikiem panią Alicją nawiązałam kontakt przy okazji spraw leasingowych, a ściślej mówiąc to ona do mnie zadzwoniła po informacji otrzymanej od pana Marcina z Auto Salonu J&R, gdzie moja firma postanowiła poważnie przymierzyć się do leasingu samochodu osobowego o masie do 3,5 tony. Przedstawiła mi wtępną ofertę leasingu. Bardzo grzeczna i miła osoba z tej pani Alicji, najpierw w rozmowie telefonicznej przedstawiła sprawy związane z wstępną dokumentacją do weryfikacji – jasno, rzeczowo i konkretnie. Zapytała też o inne okoliczności mające istotne znaczenie z załatwianą sprawą. Pogodny głos i starannie dobrane słowa i kompetencje godne pracownika – specjalisty od leasingu. Poważna rozmowa, poważna sprawa ale przyjazny, miły i sympatyczny jej przebieg, bez wyniosłości pracownika banku. Na drobny żarcik też sobie mogłyśmy pozwolić – to jest możliwe, nawet służbowo, gdy obaj rozmówcy są pogodnej osobowości. Odbytą rozmowę uzupełnił e-mail od pani Alicji potwierdzający jej odbycie z wykazem dokumentów jakie powinnam przesłać.

DORA_1

22.05.2012
Nie zgadzam się (0)
Druga runda zabawy...
Druga runda zabawy się rozpoczęła, mecz trwa, zachęta, doping i motywacja też nie pozostają w tyle, dbacie o to na bieżąco i przypomnienie o tym fakcie na mojej poczcie się znalazło (u innych pewno też) jak na prawdziwych kibiców przystało bo portal jakości obsługi jest w tej zabawie kibicem i stara się kibicować, przypominając o zabawie. No i bardzo ważny fakt - opinie oceniane na bieżąco, chyba jeszcze nigdy nie byliście tak sprawni. Nie wiem na ile „poweru” i wytrwałości mi starczy aby zamieszczać wzmożone opinie bo obserwacje to nie problem, każdy dzień przynosi ich wiele, ale jeszcze póki co pisanie jeszcze mi nie obrzydło choć podobno wszystko ma swój kres. Słowa powitania „witaj e 2 rundzie” są na czasie i OK., „strzelaj opinie’ też trafne określenie, „odbierz gotówkę” ładnie brzmi, „w finale 1000 zł” zachęcające jest, tylko że jak się zajrzy do regulaminu to tam można się dowiedzieć reszty, że te 1000 jest do podziału dla trzech. Tak sobie myślę, że gdyby 1000 zł było dla jednego to nie byłoby wcale źle bo ogrom obserwacji (tak przewiduję) jaką zamieszczą uczestniczy będzie na to zasługiwała, już po pierwszym „meczu” to widać. Strona zabawy i prezentacja rankingu są jak najbardziej OK., ładnie kolorowo, piłkarsko, prawie „mistrzowsko”. Zabawa jest pomysłowa choć niektórzy piszą, że pomysłu im brak. Jak odsapną to pomysły same przyjdą.

DORA_1

22.05.2012
Nie zgadzam się (0)
29.09.2021
Odpowiedź firmy
DORA, dziękujemy za opinię. Nasze Mistrzostwa Jakości Obsługi będą trwały aż do 1. lipca, przed nami jeszcze kilka meczów, więc każdy ma szansę zagrać i wygrać. Pozdrawiamy, zespół portalu.
Ten sklep zielarski...
Ten sklep zielarski oferuje w sprzedaży nie tylko zioła (sypkie i formie torebek expressowych) i przyprawy ziołowe dla gospodyń domowych lecz liczną grupę wielu innych artykułów mających dobroczynne działanie dla organizmu np. syrop klonowy, łagodzące cukierki do ssania, krople z jemioły, olejki eteryczne, niektóre leki dostępne bez recepty (polopiryna, rutinoscorbin, rutinacea), kosmetyki i wiele innych. Liczne środki higieniczne (wata, opatrunki, bandaże) też są tu dostępne, artykuły dla niemowląt i dzieci (smoczki, butelki, gryzaczki, pieluchy). Sklep czynny jest w każdy dzień powszedni do godziny 17 – ej a w soboty do 13 – ej. Jego bardzo dobra lokalizacja w rynku, bogate zaopatrzenie i kulturalna obsługa powodują, że jest on dość dobrze znany w okolicy. Sama dość często tu zachodzę i rzadko zdarza się abym nie dokonała oczekiwanego zakupu. Czasem obsługuje tu miła pani a czasem uprzejmy pan, zdarza się też, że są oboje. Tego dnia był tylko pan, ubrany w białą koszulę i jasne spodnie. W sklepie na niewielkiej stosunkowo powierzchni artykuły są wyeksponowane w sposób widoczny dla klienta. Panuje zawsze porządek i przyjazna atmosfera.

DORA_1

22.05.2012

Rumianek

Placówka

Grodków, Rynek 5

Nie zgadzam się (0)
Spodziewałam się wizyty...
Spodziewałam się wizyty znajomych a że dzień upalny uznałam, że lody będą dobrym dodatkiem, umilającym spotkanie. W tym celu udałam się do biedronki, która w bogatej ofercie tego asortymentu ma sporo – zwykle jedna wypełniona chłodnia. Nie pomyliłam się, choć chłodnia nie była wypełniona po brzegi, ofert było sporo, zarówno małych pojedynczych sztuk (w kubkach i na patykach) jak i w większej ilości (opakowania litrowe). Każdy rodzaj lodów oddzielnie obok siebie ułożony, nic nie powrzucane ani nie poprzewracane, na brzegu chłodni umieszczone ceny. Nie wiele myśląc wzięłam dwie rolady lodowe 3,99 zł/opakowanie 1000 ml to żadna cena. Wchodząc do sklepu minęłam stoisko owocowo warzywne nie zwracając uwagi ale gdy wracałam alejką do kasy zauważyłam banany w promocji 3,49 zł/kg więc też dwie kiście wzięłam. W Biedronce często mi się zdarza wziąć z półek coś ponad stan zamierzonych zakupów. Promocje mają to do siebie ze skuszą klienta. Z dala widoczne ceny to zaleta, która sprzyja takim zachowaniom. Pracownicy też grzeczni i kulturalni, swoją postawą zachęcają do zakupów pomagając klientom jeśli zajdzie taka potrzeba. Po sfinalizowaniu dokonanych zakupów żegnają miłymi słowami z nadzieją na kolejną wizytę w tym sklepie.

DORA_1

22.05.2012

Biedronka

Placówka

Chodzież, Zwycięstwa 18

Nie zgadzam się (0)
Bardzo rzadko i...
Bardzo rzadko i sporadycznie korzystam z usług konsultantki Jolanty (uśmiechnięta, pogodna kobieta o miłym głosie i wysokiej kulturze słowa), przedstawicielki tej szwedzkiej firmy kosmetycznej ze względu na wysokie ceny produktów, aczkolwiek bardzo dobrych, byłam stałym klientem gdy firma wchodziła na nasz polski rynek. Czasami zamawiam sobie perfum-y bo bardzo dobre są jakościowo - trwałe i przyjemne zapachy. Jakieś pół roku temu ostatnio zamawiałam. Tego dnia spotkałam panią Jolę w czasie spaceru, chwilę rozmawiałyśmy na ławce w parku, gdy dzieci ganiały po ścieżkach, miała przy sobie katalog więc przejrzałam i zaintrygował mnie zapach wody toaletowej Enigma w promocji 64,90 zł (obniżka od kwoty 109 zł). Pani Jola, widząc moje zainteresowanie, zaoferowała mi ją za 55 zł, nie odmówiłam. w sklepie nie ma możliwości kupna bo to oferty realizowane w tzw. sieci wewnętrznej za pośrednictwem konsultantów. W ofercie wiele propozycji było, nie tylko kosmetycznych lecz także akcesoria czy dodatki typu torebki, pędzle czy sztuczna biżuteria. W czasie spaceru też można doświadczyć miłej i kompetentnej obsługi.

DORA_1

22.05.2012

Oriflame

Placówka

Nie zgadzam się (0)
Sobotni spacer po...
Sobotni spacer po mieście przy jeszcze nie zachodzącym słońcu to obowiązkowy przystanek przy tej lodziarni (jednej z dwóch w miasteczku). Bardzo dobrej jakości lody włoskie i gałkowane są znane i popularne w miasteczku i specjalnej reklamy nie potrzebują bo dobry produkt reklamuje się sam. Tego dnia zainteresowanie było nie małe ale sprawność pracownic nie pozwalała na tworzenie się nie wiadomo jakiego zatoru, trochę trzeba było poczekać ale nie było to uciążliwe. Z automatu, kręcone, tzw. włoskie lody to do wyboru porcje: mała, średnia lub duża. Jeśli chodzi o gałki to wedle upodobania klienta: jedna, dwie, lub więcej sztuk. Do oczekiwanych porcji można sobie zażyczyć dodatki w formie posypki lub sosów owocowych w iście fantazyjnym wymyśle np. z połyskiem, matowe, truskawkowe, jagodowe itp. z cennika widocznego przy ścianie obok okienka wynika, ze kawę też tu się serwuje w różnym wydaniu. Można ją spożyć w małym „ogródku” z boku lodziarni gdzie pod parasolem przy stoliku, na krzesełku można usiąść. Pracownice są zawsze uprzejme i grzeczne, kultury obsługi mogłyby wielu innych nauczyć

DORA_1

22.05.2012

Lody u Łukawskich

Placówka

Grodków, Królowej Jadwigi 4

Nie zgadzam się (0)
Informacja na moim...
Informacja na moim koncie w portalu vitay.pl była dla mnie miłym zaskoczeniem choć faktem autentycznym na który z pewnością nie zwróciłabym uwagi – uczestnikiem programu jestem od 10 lat. Czas zleciał migiem i człowiek jest już o 10 lat starszy. Z tej okazji otrzymałam podziękowanie z rysunkiem tortu orlenowskiego (szkoda, że nie autentycznego) i otrzymam od jeszcze Orlenu 1000 punktów Vitay gratis za dowolny punktowany zakup. Takich zakupów co miesiąc robię przynajmniej kilka, ale to miłe że coś klientowi gratis dodadzą. Obecnie mam kartę klubu Super Vitay więc i tak daje mi ona dodatkowe punkty w każdym miesiącu minimum 500 a i 1500 się zdarzy, wszystko zależy od przekraczanych progów punktowych, które zaczynają się od 2000. w każdym momencie mogę wejść na moje konto w portalu logując się za pomocą hasła i sprawdzać poprawność naliczanych punktów. W razie wątpliwości (już się to zdarzyło) wysyłam zapytanie i zazwyczaj następnego dnia jest odpowiedź. Sprawnie i szybko reaguje administrator na wszelkie wątpliwości. Takie zachowanie każdy klient lubi i chwali. Poziom zadowolenia klienta jest zawsze zasługą wiedzy i reakcji pracowników, myślę że administratorowi vitay.pl tych przymiotów nie brakuje.

DORA_1

22.05.2012

vitay.pl

Placówka

Nie zgadzam się (1)
Przedstawicieli tej firmy...
Przedstawicieli tej firmy na rynku jest sporo tzw. konsultanci - przedstawiciele. Od dość dawna korzystam z niektórych, wybranych produktów, które są bardzo dobrej jakości i liczne promocje ta sieć sprzedaży tzw. wewnętrznej oferuje. Dla mnie szczególnie przydatna jest kosmetyka kolorowa. Mam dwie koleżanki, które od czasu do czasu „podrzucają” mi katalog i jeśli coś potrzebuję to sobie zamawiam. Agnieszka – tak ma na imię dziewczyna, która tego dnia mnie odwiedziła (umawiając się wcześniej telefonicznie) to miła i sympatyczna dziewczyna, której taktu nie brakuje. Nie obraża się gdy w danym momencie nic nie potrzebuję i nie grymasi gdy biorę tylko jeden kosmetyk. Każdą zamówioną sztukę traktuje serio. Często też informuje mnie gdy są jakieś promocje poza katalogiem (tylko dla konsultantów) i wtedy nie dolicza dodatkowej kwoty lecz zwyczajnie daje mi broszurkę – gazetkę i sama mogę zdecydować o ich zakupie. Właśnie jakieś nowości wód - zwiastuny dla konsultantów się pojawiły w bardzo przystępnej cenie więc pani Agnieszka mi zaoferowała. Zamówiłam sobie za niecałe 15 zł i do dwóch tygodni mam otrzymać te produkty i z pewnością tak będzie, nie pierwszy to raz.

DORA_1

22.05.2012

AVON

Placówka

Nie zgadzam się (0)
Ledwie wyszli kominiarze...
Ledwie wyszli kominiarze znów zadzwonił domofon i słuchawce usłyszałam „szczebioczący” głos pani listonosz: liścik polecony mam do państwa. Po chwili starsza pani (około sześćdziesiątki) była już przy moich drzwiach, zaprosiłam ją do środka, żartując ze dzień wizyt dzisiaj mam. Podchwyciła temat bo kominiarzy po drodze mijała więc temat przynoszonego przez nich (podobno) szczęścia był wiodący w naszej krótkiej rozmowie, nie kolidującej w żaden sposób z obowiązkami listonosza. To bardzo komunikatywna i przyjazna kobieta, lubi pożartować i potrafi miłe słowo powiedzieć, radość to chyba jej dewiza życiowa. Pokwitowałam odbiór listu (był w stanie nienaruszonym, nie pognieciony, czysta koperta) i miłymi, bardzo sympatycznymi słowami pożegnałyśmy się, życząc wzajemnie miłej, jutrzejszej niedzieli. Choć to sobota, dzień wolny (nie dla listonosza) wyglądała służbowo – granatowa marynarka i spodnie, charakterystyczny znak poczty przy klapie i na czapce z daszkiem. Wygląd służbowy – dusza radosna, sprawna obsługa w życzliwej atmosferze.

DORA_1

22.05.2012

Poczta Polska

Placówka

Nie zgadzam się (0)
To była wcześniej...
To była wcześniej umówiona telefonicznie wizyta na obowiązkową kontrolę ciągu kratek wentylacyjnych i gazowych. Pomimo wolej soboty pracownicy tego zakładu przybyli niemal dokładnie o umówionej porze, dwóch panów w średnim wieku, z radosną miną, ubrani w czarnych ubraniach kominiarskich, czarna okrągła czapka na głowie, w ręce na przedłużonym drążku urządzeniem do pomiaru ciągu kominów wentylacji w budynkach mieszkalnych. Swoje przybycie zasygnalizowali domofonem, przywitali się najpierw, potem drugi raz przy drzwiach. Kominiarz zawsze kojarzył mi się z umorusaną sadzą twarzą, tymczasem panowie ci mieli zupełnie czyste twarze. Bardzo radośnie usposobieni, skorzy do żartownych wypowiedzi, jak to mężczyźni, dobrze że mąż był obecny. Sprawdzili wentylację, podpisałam potwierdzenie i po chwili już ich nie było, wychodząc życzyli udanego weekendu. Ta krótka (minuta-dwie) wizyta wniosła sporo pozytywnej energii, wykonali pracę, w międzyczasie pożartowali i dobre wrażenie pozostawili, jak to kominiarze – szczęście podobno przynoszą. Ciekawe czy w sobotę też? Nie kosztowało mnie to nic choć spółdzielnia mieszkaniowa pewnie to finansowała.

DORA_1

22.05.2012

Zakład Kominiarski

Inna forma kontaktu

Nie zgadzam się (0)
Już bardzo dawno...
Już bardzo dawno przestałam kupować wędliny w tym sklepie jednak tego dnia tu się udałam dzięki koleżance, która dość pozytywnie się o jakości tego asortymentu wypowiadała, zwłaszcza o kiełbasie krakowskiej, która w niczym szynkowej nie ustępuje oprócz ceny.. Na pierwszy rzut oka trochę kolejka ośmiu osób mnie zniechęciła ale pomyślałam, że skoro już tu jestem to stanę i dobrze zrobiłam. Po chwili pojawiła się pracownica przy kasie na drugim ramieniu lady (lada w kształcie litery „L”) i moje oczekiwanie na obsługę było prawie niczym „moment”. Bogaty asortyment wędlin umieszczony w przeszklonych chłodniach przed oczkującymi klientami i w „otwartych” za plecami ekspedientek, ubranych w czerwone fartuszki. Miłe, uprzejme i grzeczne kobiety spełniały wszystkie oczekiwania klientów co do kawałków wędlin, na życzenie kroiły w plasterki. Dwa rodzaje krakowskiej kiełbasy kupiłam 14,21 zł/kg i 19,06 zł/kg, te ceny mnie ucieszyły i jakość smakowa ich, później, okazała się trafiona. Ładnie wyglądającej szynki też ekspedientka ukroiła mi parę plasterków – na spróbowanie, jej cena też nie była wygórowana 24,60 zł/kg. Było sprawnie, miło i sympatyczne choć zapowiadało się gorzej, po jakichś 15 minutach opuściłam sklep.

DORA_1

21.05.2012

Bort Wimar

Placówka

Grodków, Warszawska 2

Nie zgadzam się (0)
Sobota to zawsze...
Sobota to zawsze duży ruch klientów jednak w tym sklepie to nie problem bo jest tu bardzo dużo miejsca w pięciu obszernych alejkach i nie było mowy o dyskomforcie robienia zakupów. Na wejściu znowu pojawiło się piwo (nic nie mam przeciwko tym napojom) nieco dalej cukierki czekoladowe „mix” w promocyjnej cenie 18,88 zł/kg, obok woreczki do nabrania ich dla klientów. Sałata nie miała już promocji 1,99 zł/kg ale pojawiły się inne równie korzystne. W tym sklepie jest duża rotacja promocyjna, jedne artykuły kończą inne zaczynają. Zresztą warzywa zawsze się kupuje i tego ranka dość spore zainteresowanie tym artykułem w czasie mojego pobytu było. Obok reklamówki dostępne na rolkach aby można było sobie zapakować ogórki, pomidory, cebulę itp. każda główka sałaty była już do woreczków włożona. Na stoisku mięsnym trzy ekspedientki w swym sprycie i zaradności doskonale sobie radziły. Szczególnie miła i uprzejma była pani Marzena która po podaniu artykułów na koniec każdej klientce mówiła: dziękuję pani uprzejmie i miłego dnia pani życzę. Drobnej budowy kobieta, upięte włosy, czepek na głowie w kolorze czerwono zielonym, koszulka czerwona w tonacji piłkarskiej, na niej fartuszek – ogrodniczek. W kasie podobnie ubrana pracownica Marta tylko bez fartuszka i czepka na głowie. Miła, grzeczna, niemal z każdym w trakcie jego obsługi miłe zdania wymieniła, życząc miłego, udanego dnia.

DORA_1

21.05.2012

POLOmarket

Placówka

Grodków, Sienkiewicza 21

Nie zgadzam się (1)
Niektóre artykuły kupuję...
Niektóre artykuły kupuję tylko w Biedronce (rzadko gdzie indziej) bo są dobrej jakości i nie drogie. Do takich należy makaron Dobrusia (nitka do rosołu), sól (tu najtaniej), jogurty Wyśmienite (najtańsze i różne smakowo) i ostatnio młode ziemniaki. Jak na sobotni poranek przystało wielu klientów zainteresowanych zakupami tutaj było ale w sklepie jest bardzo dużo miejsca w pięciu obszernych alejkach i nie było mowy o tłoku utrudniającym robienie zakupów. W boksie na zewnątrz sklepu wózki na zakupy ustawione jeden w drugim, strefie wejścia czysto, w sklepie też jak należy. Najpierw na warzywach zaopatrzyłam się w niezbędne artykuły, potem w chłodni z nabiałem i na końcu w drugiej alejce makaron i sól. Kilku pracowników w odzieży firmowej sklepu, przepasani niebieskimi fartuszkami uwijali się przy regałach: pani Justyna przy owocach, dwie inne panie przy napojach. Trzy kasy były dostępne dla klientów, którzy mogli być na bieżąco obsługiwani aby sprawność ich rotacji była zachowana. Tutaj obsługa jest zawsze sprawna, pracownicy są w każdej chwili do dyspozycji klientów, dbają o ich komfort i wygodę. W kolejce do kasy stałam maksymalnie do 5 minut, kasjerka Magdalena uprzejma, grzeczna, każdego witała z uśmiechem, każdego też tak żegnała, zapraszając na ponowne zakupy. Sprawność obsługi na piątkę.

DORA_1

21.05.2012

Biedronka

Placówka

Chodzież, Zwycięstwa 18

Nie zgadzam się (0)
Popełniłam dzisiaj wykroczenie...
Popełniłam dzisiaj wykroczenie ale widząc z daleka kolejkę samochodów, nie krótką, oczekujących do dystrybutorów wjechałam jakby pod prąd na tę stacją zatrzymując się tuż za znakiem zakazu wjazdu (jednak nie blokowało to wyjazdu ze stacji kierowcom, miejsca jest tu dość). Nie miałam zamiaru tankować a objechać z boku oczekującej kolejki nie ma możliwości na tej stacji. Ja chciałam tylko, starym już zwyczajem, kupić papierosy aby otrzymać naklejki-piłeczki. Ten fakt w żartobliwym tonie rozmowy przewinął się w trakcie mojej obsługi w rozmowie z pracującą tu tego dnia Anią, która wyraziła wątpliwość dla tego faktu jako wykroczenia bo zaparkowany na krótko mój samochód nie wadził nikomu ani nie zagrażał bezpieczeństwu (choć znaczenie jest bardzo względne). Miła, życzliwa postawa tej grzecznej i ładnie wyglądającej pani Ani nawet mnie podbudowała. Ciekawe co by zrobili policjanci, gdyby przypadkiem tu się zjawili? Pięć kupionych paczek papierosów dało mi trzy naklejki, szkoda że punktów Vitay za ten zakup nie można zyskać. Na stacji ład, skład i porządek. Kierowcy tankowali, niektórzy dodatkowo szyby sobie przecierali, inni w kolejce oczekiwali, nikt się nie denerwował, każdy ze spokojem zajmował się czynnościami lub oczekiwał. Ja bardzo szybko zostałam obsłużona, jakby poza kolejką.

DORA_1

21.05.2012

ORLEN

Placówka

Nie zgadzam się (1)
W Polo Markecie...
W Polo Markecie atmosfera piłkarska na całego choć do mistrzostw EURO jeszcze trochę dni. Bułki piłkarskie (kajzerki) ofercie sprzedażowej tego dnia kupiłam, do wyboru z makiem i bez, cena dla wszystkich jednakowa 0,39 zł/sztuka. To oferta lepsza niż w EKO, gdzie wcześniej też się takie pojawiły i kupić okazję miałam. Poza tym koszulki pracowników też w tonacji piłkarskiej, czerwone z napisem na plecach „piłka okrągła a bramki dwie, gdzie kupować każdy wie” (mam nadzieję, że nie przekręciłam”). Dodając do tego wyglądu pozytywną postawę pracujących tu osób: uprzejmi, grzeczni, mili, uśmiechnięci i gotowi do pomocy klientom niezależnie od wykonywanej w danym momencie czynności – promocja dla EURO 2012 idealna, tylko czekać jak gadżety piłkarskie zaczną do zakupów dodawać, to by była dopiero zachęta dla klientów. Sklep bardzo dobrze zaopatrzony w artykuły niemal wszelkiego rodzaju: spożywcze, prasa, naczynia, chemia, zabawki, do grillowania itd. Niektóre artykuły nawet opakowania w tonacji EURO mają np., woda Turniczanka 0,5 zł/2 litry już dawno ma w tym stylu etykietkę z nadrukiem piłki nożnej. Zawsze panuje tu porządek i wszystko jest na regałach, w koszach lub na paletach ułożone. Poruszania się po sklepie klientom komfortu nic nie zakłóca – luz i przestrzeń w szerokich alejkach zapewniona. Tego dnia kasjer Grzesiek mnie obsługiwał, miły, grzeczny, sympatyczny i na koniec miłego dnia życzył.

DORA_1

21.05.2012

POLOmarket

Placówka

Grodków, Sienkiewicza 21

Nie zgadzam się (1)
W drzwiach znalazłam...
W drzwiach znalazłam wetkniętą kartkę informującą, że zakład kominiarski sprawdzał drożność ciągu kratek wentylacyjnych i gazowych zgodnie z obowiązującymi przepisami bezpieczeństwa. Ponieważ byliśmy w pracy nie było możliwości tej kontroli w moim domu, kartka podawała też nr telefonu pod którym należy się umówić na taką wizytę więc od razu zadzwoniłam aby mi nie umknęło później. Odebrał mężczyzna o „grubym” łagodnym tonie głosu. Rozmowa była bardzo, krótka i rzeczowa, pracownik zakładu kominiarskiego bardzo wyrozumiale i taktownie odniósł się do faktu, że oboje z mężem pracujemy, nie każdy termin mi odpowiadał a oboje też pracujemy w innych miejscowościach i w naszym przypadku kontrola dopołudniowa to konieczność wzięcia urlopu. Takiej potrzeby jednak nie było bo pracownik umówił kontrolę na sobotę, pomimo że jest to dzień wolny od pracy. Bardzo prawidłowe podejście do problemu daty i godziny, wychodzące naprzeciw moim oczekiwaniom, ku wygodzie, zadowoleniu i spełnieniu wymogów bezpieczeństwa. No i bezpłatnie - oczywiście, choć pewno spółdzielnia za to zapłaciła lub zapłaci.

DORA_1

21.05.2012

Zakład Kominiarski

Inna forma kontaktu

Nie zgadzam się (0)
Ten nieduży salonik...
Ten nieduży salonik jubilerski ma bogata ofertę sprzedażową wyrobów ze złota i srebra, część z kamieniami szlachetnymi – korale, kwarce, bursztyny, biżuteria jest zróżnicowana, są tu pierścionki, łańcuszki, spinki, zawieszki, bransoletki i kolczyki, brosze itp. wszystko jest bardzo ładnie wyeksponowane w przeszklonych gablotach na paletach i stojakach, zarówno komplety jak i pojedyncze sztuki. Mnie najbardziej interesowały kolczyki dla dziewczynki idącej za tydzień do I Komunii św. wystarczająco zróżnicowany wybór zwrócił moją uwagę na kółka i wiszące podłużne kolczyki w kształcie łezki. Kwota też całkiem przyzwoita 404 zł. Gram złota w tym salonie to cena 220 zł. Jest konkurencyjna w stosunku do poprzedniego sklepu i bardzo możliwe, że jeszcze tu wrócę. Ekspedientka z ochotą pokazywała mi egzemplarze, które zwracały moją uwagę choć zaznaczyłam, że ja tylko na razie oglądam, ignorancji nie okazała, wręcz przeciwnie była bardzo miła. Zadbana, schludny wygląd i elegancki jednocześnie wygląd, miła, sympatyczna, komunikatywna. Gdy powiedziałam, że jeszcze się zastanowię, usłyszałam: proszę bardzo, zapraszam. Kultura słowa to jej atuty.

DORA_1

21.05.2012

Jubiler.pl

Placówka

Nie zgadzam się (0)
W tym sklepie...
W tym sklepie można zaopatrzyć się odzież, właściwie dla wszystkich choć w większości rozmiarów są to ubrania dla dorosłych. Sklep jest dwupoziomowy ja zatrzymałam się na wyższym poziomie gdzie oferowana jest odzież damska: spódnice, bluzki, żakiety, sukienki, tuniki etc. Zaraz przy wejściu znajdują się spódniczki w różnych rozmiarach, fasonach i kolorach zgodnie z panującym trendem mody. Przekrój cenowy bardzo rozległy od 35 – 160 zł, zależnie od rodzaju tkaniny z jakiej jest wykonana dana spódnica, producenta i zapewne fasonu. Przeglądając znalazłam spódnicę mi odpowiadającą, przymierzyłam w małej kabinie (za zgodą ekspedientki), pasowała więc zdecydowałam o jej zakupie. 56 zł to cena nie wygórowana (moim zdaniem).Ekspedientka to bardzo miła kobieta o ładnym schludnym wyglądzie i urodzie trochę jakby południowej, a może to kręcone, długie, czarne włosy (a’la mokra włoszka) nadawały takie skojarzenie. Przyjęła płatność, którą skasowała w głębi sklepu, na małym stoisku z wyrobami jubilerskimi bo ten rodzaj asortymentu też posiadają. W sklepie panował pełen ład i harmonia rozmieszczenia ubrań na 2 stojakach z wieszakami i na drążkach przy ścianach po obu stronach. Pełen komfort dla pobytu klienta jest tu zapewniony – luz i swoboda.

DORA_1

21.05.2012

Styl

Placówka

Grodków, Warszawska 10

Nie zgadzam się (0)