Czasem żałuję,że nie ma Kauflanda w moim miasteczku, ale gdy jestem w sąsiednim, nie omieszkam zajrzeć, niekoniecznie z konkretną potrzebą zakupów i zawsze coś kupię, bo w gospodarstwie domowym wiele rzeczy przydaje się. Kultura traktowania klienta jest tutaj na wysokim poziomie, niezależnie od tego czy jest to pracownik hali sklepowej, stoiska czy kasy. to sieć, która przypadłą mi do gustu i z wielką przyjemnością, pozytywnym nastawieniem bywam w tych placówkach.
To jeden z dwóch sklepów, gdzie zaopatruję się w obuwie, najwyższa jakość asortymentu, żadnych problemów z reklamacja (bardzo rzadka), profesjonalna obsługa, przejrzystość prezentacji. Polecam.
Bardzo dużo asortymentu dla domu, ale też duży natłok w prezentowaniu. Uważam,że sklepy powinny być mniejsze, albo zredukować by asortyment. Profesjonalna postawa pracowników nie zniweluje dyskomfortu pobytu. Klient, przechodząc może nabawić się siniaków, zwłaszcza na nogach (udach), tu trąci, tam zaczepi.
Raj z Przygodą, tak mogę w skrócie określić nasz weekendowy wypad na wzgórze Mali, Chęciny. Raj to wapienna jaskinia krasowa, którą zwiedziliśmy, a Przygoda to przewodnik, który świetnie bawił naszą grupę osób, zwiedzających te podziemia. bardzo ciekawie opowiadał, człowiek z humorem i rozległą wiedzą geologiczną, pogodny,życzliwy, po prostu fajny, aż chciało się słuchać, widać było, że to jego pasja. Bogactwo i różnorodność, bardzo dobrze zachowanej szaty naciekowej to coś, co trzeba zobaczyć na własne oczy, przejść się ciemnymi, podświetlanymi korytarzami jaskini i koniecznie z Przygodą. Pozdrawiam przewodnika, wspaniałego człowieka.
Zamek królewski w Piotrkowie Trybunalskim, na pierwszy rzut oka mało przypomina zamek (rozumiany sam w sobie), to raczej prostopadłościenna bryła, kształtem kojarząca się, bardziej z wieżą, obecnie jest siedzibą Muzeum. To było miejsce docelowe, naszego wypadu sobotniego. Trzy kondygnacje budowli zawierają pamiątki przeszłości historycznej kraju. Nie ma tu przewodnika, ale pan/pracownik który czuwał na zwiedzającymi miał dużo wiedzy tematycznej i chętnie dzielił się nią, zagadnięty. Pomieszczenia zamku zawierają, m.in. potężne, dębowe szafy, stoły, skrzynie/kufry, fotele, krzesła i inne meble, okazałe, zdobione, dostojne, wiele to repliki gdańskie. Są także miecze, (jest też autentyczny oryginał - kata), naczynia, monety, biżuteria, dokumenty, broń i inne. Jest także strefa poświęcona Żydom, pomordowanym w getcie. Lubię takie miejsca, lubię poznawać historię, nie żałuję tego wyjazdu, moja ciekawość jest bogatsza o kolejne doznania historyczne, choć nie jestem historykiem z zawodu. Na koniec mogłam wziąć egzemplarz "Mówią wieki" poświęcony 450 rocznicy Unii Lubelskiej
Wracając z sobotniego wypadu (5X) wstąpiliśmy tutaj, aby przekąsić "co nieco" obiadowe. Wybór był czysto przypadkowy - ot zajazd przy drodze, ale satysfakcja "pełna". Zjedliśmy pysznie, podane elegancko i pełna kultura obsługi w otoczeniu ładu i estetyki. jedyne, co nie licowało z wizerunkiem zajazdu to karta dań - trochę za mało efektowna, bardziej jak książeczka, do czytania dla dzieci. Lokal okazały, nowoczesny, przystosowany do dużych imprez, nawet kilku w jednym czasie (wejścia do innych sal), na zewnątrz także stoliki, pod zadaszeniem. Polecam, warto wstąpić do tego zajazdu, podróżując DW 46.
Tak bardzo różnie bywa na Orlenie, czasem jest super, a czasem "jest jak jest", a to kody się nie z-czytują, a to-promocje nie naliczają, czasem nawet stare promocje są nie zdjęte i dopiero przy kasie okazuje się, że coś jest nie tak, bo cena inna widnieje na paragonie. Wszystko zależy od tego, jak dbają pracownicy danej placówki. Placówka i placówka, bywa czasami przepaść.
W tym banku mam konto, posiadam także kartę kredytową, można powiedzieć, że to "mój" bank. Skoro jeszcze go nie zmieniłam to może znaczyć jedno - jestem zadowolona, bo wszystko jest OK.
Jedna z moich kart kredytowych jest wydana przez ten bank, korzystam z niej od lat, jakoś nic mnie jeszcze nie wkurzyło, co oznacza, że wzajemnie jesteśmy zadowoleni z tej "przyjaźni".
moje małe zadowolenie wynika z faktu, że mam stosunkowo wysoki rachunek, ale mają programy, które mnie interesują, a nie ma ich mój drugi dostawca telewizji. Jestem u nich trzeci okres umów i nie dają mi specjalnych upustów, a to nie nastraja optymizmen.
mam wrażenie, że ten portal "zapada się", że nie dbają o jego funkcjonowanie, tak jak kiedyś, m.in. prezentują oferty, które już dawno wygasły i w dodatku wysyłają je na e-maila, po co ? pytam się, po co?
Mam pakiet z którego jestem zadowolona, a w tym roku, przedłużając umowę, otrzymałam nowy router, co więcej moje płatności dotychczasowe, uległy zmniejszeniu.
PZU mnie zawiodło - miałam u nich ubezpieczony samochód i w tym roku taką kwotę mi zaproponowali, że "ścięło mnie z nóg", znalazłam innego ubezpieczyciela, kwota mnie zadowoliła, a PZU podziękowałam. "
Moja wizyta była czysto informacyjna - dowiedziałam się, czego chciałam, obsługa była bardzo miła i życzliwa. Nie jest to bank moich typowych kontaktów, więc nie wiem w szczegółach, na szerszym "polu", nic o standardach typowych, ale wspominam sympatycznie. To był jedyny kontakt z tym bankiem, w moim życia, jak dotąd.
W celu zapewnienia wyższej jakości usług używamy plików cookies. Kontynuując korzystanie z naszej strony internetowej bez zmiany ustawień prywatności przeglądarki, wyrażasz zgodę na wykorzystywanie ich.