Korzystam z grupowego ubezpieczenia oraz opieki medycznej w firmie PZU. W lipcu zgłosiłam się na infolinię, w celu umówienia się na badania lekarskie. Niestety – aby zgłosić chęć badań należy udać się do lekarza po skierowanie (trochę nie rozumiem tego działania, skoro w pakiecie mam pewne badania, lekarz nie powinien odmówić skierowania na badania). PZU ma na to rozwiązanie, proponuje kontakt telefoniczny z lekarzem. Fakt – wygoda, bo oszczędzam na jednej wizycie, ale jest również minus – należy czekać przy telefonie na kontakt.
Ku przestrodze.
Gwarantowany czas dostarczenia przesyłki do paczkomatu to DZIEŃ NADANIA + 30 DNI ROBOCZYCH!
OD kilku dni próbuję namierzyć paczkę, która rzekomo leży już na magazynie w Krakowie (wysłana z wielkopolski)
Oto co usłyszałem:
1. Pierwsze podejście - panienka z infolinii poinformowała mnie, że paczka już wyruszyła do paczkomatu). Po dobie ani widu ani słychu.
2. Drugie podejście - inna panienka (zaprogramowana jak tresowana małpka) poinformowała mnie że przesyłka wróciła do magazynu "bo paczkomat był pełny". Zapytana dlaczego nie skierowano jej do punktu awizacyjnego odpowiedziała "tam też nie ma już miejsca". Jako że punka awizacyjny mieści się w sklepie znajdującym się w bloku w którym mieszkam, poszedłem tam by to potwierdzić - okazuje się że od tygodnia nikogo z INPOST u nich nie było...
3. Trzecie podejście - kolejny konsultant z infolinii poinformował mnie, że przed upływem 30 dniu (roboczych) wszystko jest ok i nie ma co się gorączkować...
Tyle w temacie - szczerze odradzam korzystanie z ich usług, bez wcześniejszego dogłębnego przestudiowania ich pełnego regulaminu.
Lepiej jednak korzystać z regularnych firm kurierskich. (opinia zmoderowana z uwagi na treść)
W ostatnich dniach byliśmy dwukrotnie w punkcie dealerskim w Zambrowie na ul. Białostockiej 17. Pracująca tam dwójka młodych ludzi ( Ja i żona 62 lata ) potraktowała mnie i moją żonę na zasadzie "przeszkadzasz nam w pracy" i z góry założyli a szczególne nerwowo usposobiony Pan, że skoro dwoje dziadków przyszło to na niczym się nie znają. Pierwsza wizyta dotyczyła zmiany umowy "na kartę " na umowę " na abonament"z telefonem. Wymieniony powyżej Pan próbował wcisnąć nam takie oferty które nam nie odpowiadały bo sądził , że ludzie w tym wieku na telefonach się nie znają. Kiedy zorientował się że mamy trochę wiedzy na temat proponowanych telefonów zdenerwował się jeszcze bardziej do tego stopnia , że dalsza rozmowa nie miała sensu. Telefon dla żony i abonament udało się załatwić z konsultantem . W celu obniżenia kosztów abonamentu musieliśmy udać się do w/w punktu ( jedyny w Zambrowie )
w celu dokonania cesji. I tu znów Pan "niegrzeczny" po informacji że abonament i telefon otrzymaliśmy w drodze ustaleń z konsultantką która dodatkowo zobowiązała się do obniżenia opłaty za cesję ze 100 zł na 1 zł nie chciał nas w ogóle obsłużyć mimo rozmowy z konsultantką na warunkach jw. A w ogóle był arogancki i nieprzyjemny. Pan ten w żadnej mierze nie nadaje się do reprezentowania sieci T-Mobile. Z Poważaniem W.Kalinowski
Porażka, przychodnia z czasów PRL ... Nieuprzejme i bezludskie. Lekarze zatrudniane na godzine... minuty... przez co grafiki badan są porozrzucane od rana do popołudnia z pare godzinowymi odczekiwaniami.... zaducha w korytazach. Wszędzie wiszą wydruki typu "nie obrażaj lekarzy... stop..." tyle że personał a szczególnie pielęgniarki, są baaaardzo nie mili... (jak to wrzędzie .. nie wszystkie). (opinia zmoderowana przez administratora z uwagi na treść)
W celu zapewnienia wyższej jakości usług używamy plików cookies. Kontynuując korzystanie z naszej strony internetowej bez zmiany ustawień prywatności przeglądarki, wyrażasz zgodę na wykorzystywanie ich.