Bank był zapchany ludźmi. Najprawdopodobniej promocja lokaty spowodowała tak duży ruch w banku, jednak około 20 minutowa kolejka odstrasza nawet najbardziej zainteresowanych klientów.
Moja wizyta, jak za każdym razem, była dosyć nerwowa. Jeżeli chce zapytać o cokolwiek muszę się nieźle nabiegać i naszukać kompetentnej osoby. Nie mam tutaj pretensji bezpośrednio do pracowników, ale do ich ilości. Jeżeli np. trafia się dzień gdzie jest dużo klientów, to już w ogóle nie ma co marzyć o profesjonalnej obsłudze. Ma to związek z tym, że jest duża rotacja pracowników z powodu niskich pensji.
Podczas podroży z Opola do Warszawy zatrzymałem się na stacji paliw BP w celu dokonania małych zakupów spożywczych, bez tankowania paliwa. Estetyka stacji bardzo dobra, ekspozycja towarów dobra, obsługa i kultura pracowników słaba. Przy płaceniu, po uprzednim poinformowaniu, że będę płacił kartą kredytową Citibank BP, poprosiłem o zarejestrowanie punktów w ramach programu BP Partner Club. Niestety, obsługa obciążyła moją kartę kredytową bez nabicia punktów, a w momencie zadania pytania o ilość przyznanych punktów zostałem poinformowany, że teraz już jest za późno (bez słowa przepraszam). Nie została zaproponowana mi żadna rekompensata, zostałem pospiesznie, delikatnie wyproszony ze stacji z uwagi na długą kolejkę do kasy.
Wizyta w Media Markt w celu wydrukowania zdjęć. Dwa niesprawne urządzenia służące do wydrukowania zdjęć spowodowała kolejkę i oczekiwanie około 20 minut.
Zjawiłem się w banku w celu ustalenia nowego numeru identyfikacyjnego, potrzebnego do logowania się na konto przez internet. Obsługa nie mogła wydrukować hasła a w głównej centrali nikt nie odpowiadał. Po oczekiwaniu około 15 minut, postanowiłem podać numer tel. z prośbą o wysłanie w/w numeru, który otrzymałem po 3 godzinach.
Z racji faktu, że kończy mi się umowa na telefon, jestem zainteresowana usługami sieci telefonii komórkowej, w szczególności Era i Plus. Udałam się do salonu Ery w Tesco licząc, że w małej placówce zastanę szybką i miłą obsługę. Otóż zastałam pracownika na sali obsługi i jednego klienta - panią, która czekała. Po ok. 3 minutach pracownik zaczął obsługę klienta, po czym nie potrafiąc rozwiązać problemu, poprosił o chwilę cierpliwości. Do stoiska za chwilę podszedł drugi pracownik. Pierwszy pracownik dalej uzupełniał jakieś dokumenty, nie reagując, że oprócz mnie stały jeszcze 2 osoby w kolejce. Cierpliwie zaczekałam na swoja kolej.
Obsługa przez pracownika:
Pracownik przywitał mnie słowami "dzień dobry, w czym mogę pomóc?". Zatem wyjaśniłam dokładnie moje potrzeby.
W odpowiedzi usłyszałam, że zaraz mi wydrukuje ofertę. Pracownik nie zadawał zbytnio pytań, chcąc zdiagnozować moje potrzeby. Bardzo skrótowo omawiał ofertę. W moim subiektywnym odczuciu, pani okazała się mało sympatyczna i komunikatywna. Dodatkowo okazała zniecierpliwienie i robiła skonsternowaną minę i reagując "hmm" na moje grzeczne stwierdzenie, że nie odpowiada mi ta oferta, czy jeszcze coś innego może mi zaoferować. Jako osoba zainteresowana ofertą posiadałam już pewne informacje, natomiast pani nie potrafiła mi w przystępny sposób wyjaśnić wszystkich możliwości. Nie dostałam także żadnych ulotek ani wydruku z komputera. W moim odczuciu pracownik nie starał się pozyskać mnie jako klienta. Ogólnie jestem rozczarowana obsługą klienta w salonie Ery. Pracownicy nie troszczą się o klienta, każą im czekać w kolejce bez głębszego uzasadnienia. Dodatkowo słabo znają ofertę sprzedażową i posiadają niskie kompetencje co do obsługi klienta. Dodam, że moje zdumienie wzbudził fakt, że zostałam obsłużona przez samego kierownika salonu. Rzadko kiedy tak źle zostaję obsłużona, zatem po tej wizycie raczej nie skorzystam z oferty Ery, mimo że jest ona w miarę korzystna.
Powodem mojej wizyty w Viggen Auto salon było zlecenie przesłane przez Vision Secret Client. Zleceniodawcą bezpośrednim był Saab, a badanie miało dotyczyć nowego modelu 9-3. Po przybyciu na miejsce okazało się, że po salonie Saab pozostał tylko serwis, a scenariusz "zakupu" nowego Saaba został wykorzystany do zakupu Dodge'a. Raport: zaraz po wejściu do budynku zostałem przywitany przez pracownika, pana Przemysława Śliwkę. Po tym jak okazało się, że nie będę mógł zakupić nowego modelu Saab'a, pracownik próbował sprzedać mi nowy model ale Dodge'a. Rozmowa przebiegała bardzo spokojnie. Pracownik w profesjonalny sposób przedstawił aktualną ofertę oraz możliwość odbycia jazdy próbnej (ocena +4). Wrażenia estetyczne: budynek mały i ciasny (+3). Podsumowanie: wrażenia ogólne na dobrym poziomie; pracownik przekazał aktualny katalog ze swoją wizytówką, niestety, nie zostałem poproszony o mój numer (0 pkt).
Bardzo szybka i sprawna obsługa, skrupulatne wyliczenie reszty, uśmiech na twarzy i miła rozmowa z klientem, czysty i schludny strój. Wnętrze raczej uporządkowane, opiekunowie działu dostępni dla klientów - chętnie udzielają pomocy.
Po zatankowaniu podszedłem do kasy, sprzedawca przywitał mnie i z uśmiechem zapytał o kartę na punkty. Transakcja przebiegła szybko, zaproponowano mi artykuł dodatkowy, dostępny przy kasie. Miły ton głosu, pracownik nie był nachalny. Przy wyjściu zaczepił mnie inny pracownik (nie wiem, czy był to pracownik stacji czy banku), podziękowałem mu mówiąc, że nie mam czasu. Nie podoba mi się praktyka wciskania na siłę Kart Kredytowych.
Jako klient potrzebujący kredytu zadzwoniłem do banku. Zdecydowanie pozytywnym aspektem był fakt, że zostałem umówiony na spotkanie na konkretną, wybrana przeze mnie godzinę. Na wstępie zaproszono mnie do wydzielonego pomieszczenia, zaproponowano kawę i przeszliśmy do rzeczy. Jak się okazało obsługiwał mnie dyrektor placówki. Zaczęliśmy od wyselekcjonowania moich potrzeb, związanych z umową kredytową i dzięki temu mój rozmówca mógł dobrać produkt odpowiadający moim potrzebom. Wydawało mi się, że najrozsądniejszy dla mnie będzie kredyt odnawialny w rachunku, ale mój rozmówca zwrócił uwagę na promocję, związaną z ich kartą kredytową, oprocentowaną niżej niż limit kredytowy w koncie i zawierającą całą masę ubezpieczeń.
Narodowy Fundusz Zdrowia (022-572-60-00) pracuje od 8 do 16. Brak telefonu całodobowego, gdzie można zasięgnąć informacji. Jeśli ktoś potrzebuje pilnej informacji (dot.np. szpitali) po 16 może się gorzej rozchorować.
Chwilę po wejściu do sklepu zaczęłam się rozglądać za zapachem, który mnie interesuje, jednak nie mogłam go znaleźć. Pani z obsługi zauważyła, że się rozglądam, podeszła do mnie i grzecznie zapytała czy może mi pomóc. Gdy powiedziałam jej jakiego zapachu szukam odparła, że w chwili obecnej nie ma go na stanie i nie wiadomo czy jeszcze będzie, bo była to wersja limitowana. Zaproponowała, czy może pomóc w doborze jakiegoś innego zapachu. Zgodziłam się i opisałam zapach, jaki mnie interesuje. Pani była bardzo pomocna, chociaż nie zawsze trafiała w typ zapachu, o jaki ją prosiłam. Po wybraniu dwóch ostatecznych zapachów, widząc moje niezdecydowanie zaproponowała mi, abym spryskała sobie nimi nadgarstki, zobaczyła jak pachną po kilku godzinach i czy rzeczywiście mi odpowiadają. Nie była nachalna, ale wykazała bardzo duże zainteresowanie.
w tym roku robiłam gruntowny remont i wybrałam się do tego sklepu ze swoimi pracownikami po farby na ściany. Moi fachowcy mieli tylko wybrać markę i rodzaj farby a ja kolory. Jak powiedzieli tak uczynili. Niestety, ja oglądając wszystkie palety nie mogłam podjąć żadnej decyzji. Pracownik zajmujący się tym działem zaczął chować wszystkie wzorniki i sukcesywnie pytał mnie czy łatwiej już mi podjąć decyzję. Sytuacja była zabawna, ale naprawdę gdy pochował wszystkie wzorniki (około 20) i zapytał jakie kolory lubię, pokazał mi tylko jedną paletę i pomógł dokonać trafnego wyboru koloru. Taka pomoc jest potrzebna i świetna.
Chciałabym się podzielić opinią na temat, niestety, niekompetentnej i niesolidnej firmy. Chodzi mi o "EUROOKNO" (ogólnopolski producent), z siedzibą oddziału w Suwałkach przy ul. Warszawskiej 21. Jak nazwa wskazuje jest to producent okien. Niestety, dokonałam niefortunnego wyboru i zleciłam wymianę stolarki okiennej w całym mieszkaniu tej właśnie firmie. Zlecenie obejmowało również obróbkę wokół okien oraz zainstalowanie wentylatorów. Niestety, "fachowcy" montujący okna wstawili je krzywo, tak że otwory, które miały wpuszczać powietrze do wentylatorów wylądowały w ścianie betonowej. Drzwi balkonowe miały mieć opcję otwierano-uchylanych ale wymiary trochę nie pasowały, więc panowie powiedzieli, żeby do chwili wymiany tylko otwierać. O wymianę tych drzwi telefonicznie i listownie upominałam się dziesiątki razy. Rozmowy stawały się paradoksalne np. jeden z kierowników, z którym prawie codziennie rozmawiałam, przedstawiając się i omawiając problem, codziennie przepraszał, że jeszcze z tym nic nie jest zrobione ale on dopiero o tym ode mnie przed chwilą usłyszał i zaraz tym się zajmie (i tak około 15 razy). Moja cierpliwość sięgnęła zenitu gdy drzwi wypadły z zawiasów, ale i to nie było argumentem dla tej firmy do szybkiego usunięcia usterki (z otwartym balkonem musiałam spędzić jeszcze około 7 dni). Drzwi wymieniali 2 razy, ponieważ za pierwszym razem, już po zamontowaniu sam pracownik powiedział, że są one źle wymierzone i muszą zrobić drugie. Drugie też nie zamykają się tak jak powinny, ale na razie nie mam już na nich siły (poczekam, może znów wypadną) Chciałabym przestrzec wszystkich przed korzystaniem z usług tej firmy lub wymóc na niej podniesienie jakości świadczonych usług i rzetelne załatwianie klienta.
Zamówiliśmy pizze z restauracji Paradiso, z dowozem do domu. Przez telefon powiedziano nam, że pizza będzie dostarczona gorąca w ciągu pół godziny. Zamówiliśmy też 2 sosy. Po 50 minutach przywieziono zamówioną pizzę, zimną i tylko z jednym sosem. Często zdarza się też tej restauracji dostarczać złą pizzę. Kierowca był miły, odliczył z rachunku wartość drugiego sosu.
Treść obserwacji usunięta na podstawie art. 14 ustawy z dnia 18 lipca 2002 r. o świadczeniu usług drogą elektroniczną (Dz. U. z 2002 r., Nr 144, poz. 1204 ze zm.).
Treść obserwacji usunięta na podstawie art. 14 ustawy z dnia 18 lipca 2002 r. o świadczeniu usług drogą elektroniczną (Dz. U. z 2002 r., Nr 144, poz. 1204 ze zm.).
Wizyta w aptece osiedlowej, w celu odbioru leków z recepty, zamówionych dzień wcześniej oraz zakup kropli do nosa, preparatu Rutinacea oraz jeżówki na przeziębienie. Oczekiwanie w kolejce ok. 15 minut, jedna pani obsługiwała dość szybko, druga rozmawiała z klientem, krytykując decyzje lekarza w kwestii zapisanych leków i blokowała kolejkę. Po dojściu do okienka wydanie leków i zapłata. Ocena wynika z bogatego asortymentu, elastyczności i możliwości zamawiania brakujących leków, obniża ją z poziomu 5 zachowanie jednej ze sprzedających, blokujące kolejkę i krytykujące przepisywanie leków przez lekarza, niebędące w jej gestii i kompetencji.
W celu zapewnienia wyższej jakości usług używamy plików cookies. Kontynuując korzystanie z naszej strony internetowej bez zmiany ustawień prywatności przeglądarki, wyrażasz zgodę na wykorzystywanie ich.