Wszedłem do tego sklepu drugim wejściem, przy którym znajduje się sklepowa piekarnia, dlatego też od razu poczułem przyjemny zapach świeżego pieczywa. Na sklepie było bardzo dużo pracowników, którzy wykładali towar z wcześniej przygotowanych dużych palet. Na sali było malo klientów, więc szybko zrobiłem zakupy. Towar był poukładany, a brakujący uzupełniany. Gdy podszedlem do kas, to zaskoczył mnie brak klinetów, więc od razu zostałem obsłużony. Powitała mnie starsza Pani, która spytała się czy posiadam kartę lojalonościową, odpowiedziałem twierdząco i ją jej wręczyłem. Później kasjerka sprawnie zeskanowała produkty i przyjęła płatność. Na końcu podziękowała i pożegnała mnie.
O tej porze w restauracji nie było klientów, w części restauracyjnej jak i przy kasach było pusto. W związku z czym zostałem od razu obsłużony. Pani z obsługi przywitała się ze mną i od razu zaproponowała mi zestaw B-Smarta z powiększonymi frytkami. Podziękowałem i poprosiłem o Zingera. Proponowała zestaw z nim, ale tu również odmówiłem. Po tym ekspedientka wzięla ode mnie gotówkę i zakończyła transakcję. Po 2 minutach otrzymałem kanapkę i wtedy ta Pani życzyła mi smacznego. W restauracji było czysto, przy kasach również. Jedyne zastrzeżenia mam do kanpaki, jak na cenę 9zł oczekiwałem czegoś więcej niż sałaty, odrobiny sosu, kawałka kurczaka i bułki, która rozpadała mi się w rękach. Konkurencja więcej oferuje w tej cenie i lepszej jakości.
Restauracja ta zachęciła mnie do odwiedzin swoją promocją - 50% zniżki na Shoarme dla studenta. W lokalu były 4 zajęte stoliki, więc nie mieliśmy problemu z miejscem. Po 3 minutach od zajęcia miejsca podszedł do nas kelner, przywitał się i wręczył nam karty Menu. Następnie przyszedł po kolejnych paru minutach, aby przyjąć zamówienie. Później przyniósł nam sosy oraz napoje, a po 10minutach danie główne. Posiłek był bardzo smaczny i syty. Po zakończeniu konsumpcji przyszedł kelner, by zabrać naczynia. Poprosiliśmy o rachunek, po krótkiej chwili go otrzymaliśmy. Kelner pracował sprawnie i szybko, a ponadto był kulturalny i uprzejmy, używał zwrotów grzecznościowych typu: proszę, dziękuję, smacznego, zapraszam ponownie. W restauracji panował porządek, podłogi i stoły były czyste. W między czasie zauważyłem jak kelner mył stół po poprzednim kliencie. Jestem bardzo zadowolony z obsługi w tym miejscu i na pewno tam wrócę.
Dziękujemy za zamieszczenie obserwacji na temat wizyty w restauracji sieci SPHINX. Każdego dnia dokładamy wszelkich starań, aby zapewnić smaczne dania oraz profesjonalną obsługę, która sprosta oczekiwaniom naszych Gości. Miło nam, że oferowane przez nas Promocje spotkały się z Pana uznaniem. Serdecznie zachęcamy do odwiedzenia naszych restauracji i zapewniamy, ze dołożymy wszelkich starań, aby zagwarantować naszym Gościom pyszne dania zgodnie z ich gustami oraz wysoki poziom obsługi. Pozdrawiam, Sfinks Polska S.A.
OTOCZENIE STACJI JAK...
OTOCZENIE STACJI JAK I POMIESZCZENIE SKLEPU BYŁO UTRZYMANE W PORZĄDKU , SZYBKA I MIŁA,POMOCNA OBSŁUGA ,OTRZYMAŁEM PROPOZYCJĘ ZAKUPU DODATKOWEGO TOWARU -HOT DOG KASJERKA UŚMIECHNIĘTA I PRZYJAZNA DLA KLIENTA SZYBKO I PORAWNIE OBSŁUGUJE SWOICH KLIENTÓW.NIESTETY GŁÓWNĄ WADĄ TEJ STACJI JEST CIĄGŁA AWARIA KOMPRESORA DO POMPOWANIA KÓŁ.
Pierwsze wrażenie : zabłądziłam i zamiast oblukać co oferuje ciekawego niedawno odkryty adeal.pl, kolejny serwis zakupów grupowych, trafiłam na powszechnie znanego grupera.pl .Ale nie. Inna czcionka, choć podobna grafika ta tu jest delikatniejszaKolorystka i układ strony jednak łudząco podobny i to mnie zmyliło.No cóż mniejsza o to.Z ofert na tę chwilę nic mnie nie zainteresowało.Nie było więc możliwość sprawdzenia jak serwis wywiązuje się umowy.Oferty w każdym bądź razie są przedstawione można rzec standardowo.warszawa Kraków Łódź Wrocław oraz cała Polska gdzie najczęściej prezentują się sklepy internetowe.Rabat, oszczędność cena przed rabatem.Ile bonów już sprzedano ile mamy czasu abyśmy my skorzystali.Dokładny wyczerpujący opis ofert.Firma – administrator/właściciel podaje swoje dane.To budzi zaufanie.A że według mnie im więcej takich stron tym dla potencjalnego klienta lepiej pojawienie jej się w sieci cieszy.Konkurencja jak najbardziej wskazana.A cha na stronie w prawym górnym rogu mamy odnośniki do agregatorów: grupero/snuper/ godeallaI co ważne przeglądanie ofert nie wymaga uprzedniego zalogowania .
Już dawno odkryłam Gandalfa. Kupuje tam wszystkie książki dla mojej klasy i podręczniki dla siebie. Jakość obsługi jest doskonała, kompetentni sprzedawcy, szanujący klienta. Polecam sprzedawcom w sklepach sieciowych uczyć się od personelu Gandalfa.Sklep jak dla mnie doskonały, szybkość dostawy, kontakt z klientem, cena - wszystko super. Polecam każdemu.
Tele Pizze odwiedziłem trochę z przymusu. Miałem karnet na pizze, który obowiązywał tylko w lokalu więc zaprosiłem swoją dziewczynę na obiad. Wchodząc do lokalu zostaliśmy "przywitani" przez pustą salę i ladę. Nigdzie nie było żadnego personelu. Trochę zdziwieni "powitaniem" wybraliśmy sobie stolik i spokojnie czekaliśmy aż pojawi się ktoś z obsługi. Minęło może 2-3 minuty zanim całkiem sympatyczny pan w czapeczce usmarowanej mąką wyszedł na salę, przyjął zamówienie i zapewnił, że po 15 minutach pojawi się na naszym stole. Cierpliwie czekaliśmy na nasze zamówienie, lecz gdy minęło 25 a nasz stolik nadal był pusty zaczęliśmy się niecierpliwić. Z naszego stolika było doskonale widać zaplecze pizzerii. Widzieliśmy jak kolejne pizze są wydawane dostawcom. Naszej nadal nie było. Po ponad 30 minutach otrzymaliśmy naszą pizze. Moje zdziwienie było jeszcze większe, kiedy okazało się, że tacka, na której podana była pizza jest tekturowa. Do kompletu dostaliśmy tekturowe talerzyki, plastikowe kubeczki i sztućce. Jeszcze w żadnej pizzerii nie jadłem plastikowymi sztućcami pizzy podanej na tekturze. Sama pizza była smaczna i cieplutka jednak komfort jedzenia nie był najlepszy. Przyczyniły się do tego trochę "dziurawe" sofy, brak zainteresowania klientem przez personel i naprawdę długi czas oczekiwania na posiłek. Dobra muzyka płynąca z głośników (jednej z polskich stacji radiowych) nieznacząco poprawia atmosferę. Kiedy skończyliśmy posiłek, wynieśliśmy "zastawę" do kosza i udaliśmy się do wyjścia, przy ladzie znowu nikogo nie było. Tele Pizza w lokalu? Zdecydowanie nie polecam. Zamówienie telefoniczne jest zdecydowanie lepsze. Zarówno w lokalu jak i w dostawie telefonicznej jest to samo menu, pełne smacznych i stosunkowo niedrogich pizz oraz innych przysmaków. Dość często stosowane są przeróżne promocje a posiłek można zjeść normalnymi sztućcami w domowym zaciszu.
Zaobserwowałem kilka potknięć u personelu, wiadomo że ludzie popełniają błędy. Jeden z obsługujących mnie kelnerów miał nie wyprasowaną koszule i ciężko było się z nim dogadać. Po za tym jednym incydentem zostałem obsłużony z pełną wymagającą tego formą. Szachownica w kawiarni to bardzo dobry pomysł tylko ustawiona przy szybie wystawowej co nie pozwala się wyciszyć i skupić.
Polecam wizytę w restauracji" Pizza Hut" we włocławskiej Wzorcowni. Obsługa jest bardzo miła, szybko organizuje stolik.Jest czysto i widać,że przykładają się do utrzymywania na bieżąco porządku. Kelnerka nie naciska i nie osacza swą osobą mnie jako klientkę, co pozwala mi podjąć na spokojną decyzję, co wybiorę.Po podaniu pizzy zostałam spytana czy mi smakuje, co jest plusem, gdyż można zwrócić uwagę czasem gdyby coś nam nie podpasywało.Ogólnie bardzo miła atmosfera tam panuje i z chęcią zostawiłam napiwek kelnerce.Polecam wizytę w "Pizza Hut" we włocławskiej Wzorcowni.
OBSŁUGA FATALNA ANI DZIEŃ DOBRY ANI DO WIDZENIA, BRAK JAKIEGOKOLWIEK UŚMIECHU, PÓŹNIEJ NARZEKAJĄ ZE SKLEPY SPLAJTUJĄ.NA OBSŁUGĘ RÓWNIEŻ TRZEBA CZEKAĆ OK 2 MIN. KIEDY PODEJDZIE, A W SKLEPIE ANI JEDNEGO KLIENTA NIE MA JUŻ NIE PIERWSZY RAZ SIĘ Z TĄ SYTUACJĄ TUTAJ SPOTYKAM. I TU JEST ODPOWIEDZ DZIĘKI OBSŁUDZE, SKLEPY SPLAJTUJĄ I NIE MAJĄ KLIENTÓW. TRAGEDIA!!! ZMIEŃCIE OBSŁUGĘ, BĄDŹ ZACHOWANIE I KULTURĘ .
BYŁEM Z ŻONA NA FILMIE "W CIEMNOŚCI"-KOLEJKI PO BILETY NIE BYŁO,OBSLUGA NA KASIE SZYBKA JEDNAK NIE CHCIANO MI POKAZAC MIEJSC W KTORYCH MOGLBYM USIASC CO W KINIE JEST DOSC WAŻNE.OBSŁUGA W MIARE UPRZEJMA.CENY ZA POPCORN I COLE KOSMICZNE WIEC NIE SKORZYSTALEM.DENERWUJACE JEST WEJSCIE OBSLUGI NA SLE NA KONIEC SEANSU ,PONIEWAZ ROZPRASZA TO WIDZÓW I TE OSBY Z OBSLUGI ROZMAWIAJA ZE SOBA PODCZAS SEANSU CO BARDZO PRZESZKADZA.OGOLNIE W SKALI OD 1-6DAJE 4
Kiedy usłyszałam zachęcającą reklamę w radiu, mówiącą o promocji na ananasy w Lidlu, pojechałam od razu aby skorzystać z takiej okazji i zakupić parę sztuk. Przed sklepem nie było dużo samochodów, panowała spokojna atmosfera. W sklepie było czysto, pracownice poprawiały towar na półkach. Postanowiłam udać się w strefę owoców i warzyw, aby poszukać ananasów w promocyjnej cenie. Znalazłam je na szczycie koszy z warzywami. Były bardzo dobrze wyeksponowane, cena była duża, bardzo rzucała się w oczy. Wszystkie owoce były równo postawione w skrzyniach, więc nie musiałam przebierać aby wybrać najlepsze sztuki. Zapakowałam w siatki kilka ananasów i udałam się w stronę kasy. Zauważyłam, że w sklepie nie było dużo klientów, a więc była otwarte tylko jedna kasa. Chwilę czekałam w kolejce (około 5-6 minut), przede mną było jeszcze 3 klientów. Obsługa szła szybko i sprawnie, aczkolwiek nie do końca miło. Kasjerka (około 30 lat, średniej długości ciemne włosy) miała grymas na twarzy i nie znikał on nawet wtedy, kiedy mówiła. Jednak mój zamiar kupna owoców w kosmicznie niskiej cenie (2,77zł / kg ananasa!) został spełniony.
W sobotę wybrałam się do znajomych w odwiedziny na tzw "pępkówkę", ponieważ nie pasowało iść z pustymi rękami, wybrałam się do sklepu 5 10 15 w CH Krokus, aby zakupić jakieś rzeczy. Wchodząc do sklepu poczułam się" niewidzialna", gdyż personel, dwie panie, tak bardzo zajęte rozmową między sobą, że nawet nie odpowiedziały na moje przywitanie, dzień dobry. Dobrze, że sklep ten ma opisane działy, więc dzięki tym opisom wiedziałam gdzie szukać śpiochów. Ponieważ nie mam pojęcia o rozmiarach itp troszkę namęczyłam się, aby na "oko" wybrać i ustalić czy rozmiar i gatunek będzie dobry. Personel, nie dość, że nie zaproponowal pomocy to jeszcze w momencie, gdy poprosiłam do kasy, pani, która podchodziła miala minę strasznej"cięrpiętnicy". Na pewno długo nie wrócę do tego sklepu.
Nieczynna taśma na kasie, klienci sami musieli przesuwać towar, tworzyła się ogromna kolejka, brak reakcji personelu pomimo wolnych innych kas, nikt w nich nie obsługiwał, pracownica miała problemy ze skanowaniem kodów kreskowych (niektóre były zamazane co uniemozliwiało ich odczytanie) w produktach
OTOCZENIE STACJI BYŁO UTRZYMANE W CZYSTOŚCI ,JEDEN Z PRACOWNIKÓW GDY ZAUWAŻYŁ ŻE PODJECHAŁEM POD DYSTRYBUTOR ODRAZU PODSZEDŁ I ZAPROPONOWAŁ POMOC ZALAŁ BENZYNĘ O KTÓRĄ POPROSIŁEM I ZAPROSIŁ DO KASY.W SKLEPIE KOLEJKA TROCHĘ DUŻA ALE CZYNNE BYŁY OBIE KASY-CÓŻ SIĘ DZIWIĆ GODZINY SZCZYTU KASJER WERBALNIE MNIE POWITAŁ ZAPROPONOWAŁ PRODUKT-ENERGYDRINK INFORMUJĄĆ ŻE ZA 4 SZ OTRZYMAM 500 PKT NA KARTĘ VITAY,PODAŁ KWOTĘ ZAPYTAŁ O KARTĘ NA PUNKTY NABIŁ JE PODZIĘKOWAŁ ZA ZAKUPY I ZAPROSIŁ PONOWNIE .GRATULUJĘ JAKOŚĆ OBSŁUGI REWELACYJNA!!!!!
Dzisiaj będąc w sklepie JYSK z zamiarem kupienia nowej kołdry bardzo pozytywnie mnie zaskoczono. Obsługa była bardzo miła, sprzedawca którego poprosiłam o pomoc wykazał sie ogromna wiedza na temat asortymentu, zauważał potrzeby klienta i dostosował sie do moich wymagań. zakup dzisiejszy był udany ponieważ dzięki sprzedawcy wiem co kopiłam.
kupilam obuwie w sklepie 50 style w olsztynie. buty firmy adidas rozpruły się po miesiącu. wyczyściłam je i oddałam do reklamacji. Zostały mi odesłane pocztą, reklamacja nie została uznana z powodu złego stanu higienicznego i uszkodzenia mechanicznego. dodam że przed złożeniem reklamacji wyprałam nawet sznurówki. Kierowniczka olsztyńskiego sklepu przy ulicy sikorskiego uderzała butem o lade z którego posypały sie ziarenka piasku (żałosne) i stwierdziła że reklamacja nie przejdzie. jednym słowem obsługa zapomniała po co znalazła się w sklepie, a uszkodzenie mechaniczne po miesiącu użytkowania butów w postaci rozprucia na szwie to absurd!
Do Saturna wybrałem się po odtwarzacz MP3. Nie miałem problemu z trafieniem do regału z produktem, którego szukałem. Wybór odtwarzaczy jest ogromny. Każdy miłośnik tego formatu plików muzycznych znajdzie tutaj coś dla siebie. Najtańsze odtwarzacze są od 79zł, najdroższe i najnowsze Ipod'y po ponad 700zł. Miałem już wybrany model, który mnie interesuje ale postanowiłem popytać pracownika działu z elektroniką o jego opinię. Pan, którego poprosiłem o pomoc był niezwykle kompetentną i naprawdę sympatyczną osobą. Ciągle się uśmiechał i cierpliwie odpowiadał na moje każde pytanie. Nie zmieniłem zdania i ostatecznie wybrałem produkt, którym byłem zainteresowany od początku. Pracownik wyjął odtwarzacz MP3 z szafki, wydrukował potwierdzenie, które miałem pokazać przy kasie. Zaznaczył także, że urządzenie odbiorę także przy kasie. Kiedy pojawiłem się we wskazanym miejscu aby uregulować płatność, mój odtwarzacz już na mnie czekał. Zastanawiam się jak i kiedy pracownik przekazał go do kasy. Nie wiem ale zrobił to wręcz błyskawicznie. Wizyta w Saturnie znacznie poprawiła moją opinię na temat tego sklepu.
Dnia 22 lutego 2012 przeprowadziłam audyt w Sklepie PEPCO w Bartoszycach na ul.Młynarskiej 9. Chodnik przed sklepem był odśnieżony, a przy wejściu stał stojak z aktualną promocją na produkty w sklepie.Drzwi i okna były czyste, podłoga niezabrudzona, o co nie trudno w tak "błotną" pogodę. Weszłam do sklepu ok.12.40 i udałam się na salę sprzedaży. Najpierw zajrzałam w strefę przemysłową, przejrzałam aktualne promocje, które były wyraziście przedstawione w przygotowanych do tego półkach. Przedmioty z działu leżały prawidłowo na regałach według rodzajów i cen. Po obejrzeniu działu przemysłowego weszłam na dział odzieżowy. Tam również panował porządek, zarówno na regałach jak i na wieszakach z odzieżą. Kiedy podeszłam do kasy pracowniczka od razu podeszła do stanowiska kasowego i przywitała mnie słowami "Dzień dobry". Zapłaciłam za zakupioną odzież i zapytałam się, gdzie mieści się bluzka przedstawiona w gazetce promocyjnej. Pani pracownik od razu skierowała się w stronę wieszaków z odzieżą damską i wskazała mi dłonią na aktualną ofertę tego działu. Wybrałam bluzkę i udałam się ponownie do kasy. Tym razem pani pracownik zapytała także, czy zachciałabym kartę do telefonu, podziękowałam, zapłaciłam za bluzkę i wyszłam ze sklepu o 13.02.
Po raz drugi w krótkim odstępie czasowym byłem "zmuszony" skorzystać z tego banku (nie jestem jego klientem) i po raz kolejny zostałem mile zaskoczony profesjonalnym i miłym podejściem do klienta. Mimo, że do banku wszedłem prawie o 16.50 to zostałem szybko obsłużony mimo informacji na zewnątrz budynku o możliwości wykonywania wpłat tylko do godziny 16.45. Bardzo miłe pracownice banku w szybki i sprawny sposób przyjęły moje zlecenie do realizacji i nadały mu bieg. Dodatkowo pomieszczenia oddziału mają bardzo schludny wygląd. Całość zachęca do korzystania z oferty i usług tego banku.
W celu zapewnienia wyższej jakości usług używamy plików cookies. Kontynuując korzystanie z naszej strony internetowej bez zmiany ustawień prywatności przeglądarki, wyrażasz zgodę na wykorzystywanie ich.