Udałem się do tej kliniki stomatologicznej, ponieważ musiałem zrobić prześwietlenie zębów, a ze strony internetowałem dowiedziałem się, że cena za taką usługę jest dwukrotnie niższa niż we Wrocławiu, mimo że badanie jest wykonywanie tym samym urządzeniem.W środku było bardzo czysto, tak jak przystało na profesjonalną klinikę. Podłogi, stolik dla klientów czy kontuar przy recepcji bardzo czyste. Podszedłem tam, powitała mnie jedna z pracujących tam kobiet i spytała w czym pomóc. Wyjaśniłem w jakim celu przyszedłem. Wtedy poprosiła drugą Panią, czy by nie zrobiła mi zdjęcia. Recepcjonistka była bardzo miła i uprzejma, używała zwrotów grzecznościowych tj. dzień dobry, proszę, dziękuję, do widzenia.Razem z drugą Panią zszedłem na dół, gdzie znajdował się tomograf. Ta Pani również była bardzo miła i uprzejma, używała zwrotów grzecznościowych proszę, dziękuję. Po zrobieniu zdjęcia otrzymałem płytkę z wynikiem badań, uregulowałem należność i pożegnałem się z tymi Paniami. Klinika zrobiła na mnie bardzo dobre wrażenie i jak będzie potrzeba to tam jeszcze nie raz wrócę.
Udałem się na zakupy do tego sklepu. Wewnątrz było mało klientów, jak na tą porę i okres przedświąteczny. w sklepie panował porządek, produkty były poukładane na półkach, a ceny widoczne, ponadto podłoga, regały i lodówki były czyste. Na sali sprzedaży zauważyłem pracownika, który wyciągał ciepłe bułki z pieca i wrzucał je do koszy z pieczywem. Po wyborze wszystkich potrzebnych mi produktów udałem się do kasy. Były otwarte 2 stanowiska, do których nie było kolejek. Wybrałem jedno z nich, wypakowałem produkty na taśmę i od razu kasjerka się przywitała ze mną, po czym sprawnie i szybko zeskanowała kody z produktów. Następnie podała kwotę do zapłaty, a po uiszczeniu jej podziękowała za zakupy i życzyła wesołych świąt. Była bardzo miła i uprzejma, używała zwrotów grzecznościowych, tj. dzień dobry, proszę, dziękuję, wesołych świąt.
Popołudniu ponownie udałem się na dworzec, tym razem by wyruszyć w podróż do domu. Jechałem pociągiem relacji Wrocław - Gdańsk. Został on podstawiony 15 minut przed odjazdem, więc ludzie mogli spokojnie do niego wsiąść. Pociąg był w środku czysty i zadbany, toaleta również była czysta. Po około godziny jazdy przyszedł konduktor, przywitał się, poprosił o bilety do sprawdzenia. Po sprawdzeniu biletu oddał mi go, podziękował i życzył mi oraz innym współpasażerom przyjemnej podróży. Konduktor był miły i uprzejmy, używał zwrotów grzecznościowych tj. dzień dobry, proszę, dziękuję, życzę miłej podróży. Kolejnym plusem podróży była punktualność, ponieważ na miejsce dotarłem zgodnie z rozkładem.
Udałem się do tego sklepu, by kupić upatrzone w katalogu obuwie. Wewnątrz było mało klientów, a obsługa widoczna. Jedna sprzedawczyni znajdowała się przy kasie, a dwie pozostały zajęły się dokładaniem towaru. Rozejrzałem się po sklepie, podszedłem do działu męskiego i zacząłem szukać interesującego mnie modelu. Niestety nie mogłem go znaleźć, ale podczas poszukiwań podeszła do mnie sprzedawczyni, przywitała się i spytała w czym może pomóc. Powiedziałem jej jakiego obuwia szukam, a sprzedawczyni w miły i uprzejmy sposób powiedziała, że niestety nie mają tego modelu, ale postara się sprawdzić w jakim sklepie jest. Zaprosiła mnie do kasy, tam wzięła katalog, w którym widziałem te buty, wpisała ich kod do komputera i po chwili podała adresy sklepu, gdzie powinny być.Podziękowałem sprzedawczyni, ta pożegnała mnie i zadowolony z obsługi opuściłem sklep. Panował tam porządek, podłoga była czysta, a buty poukładane na wyspach oraz regałach.
Udałem się na tymczasowy dworzec pkp, aby zakupić bilet na dzisiejszą podróż. Zastały mnie tutaj ogromne kolejki do kas, ustawiłem się w jednej z nich i w czasie oczekiwania obejrzałem sobie dworzec. Niestety do czystych nie należał. Podłoga brudna, poręcze gdzieniegdzie pokryte kurze, a na krzesłach przeznaczonych dla podróżnych siedzieli bezdomni. Wewnątrz budynku unosił się nieprzyjemny zapach mieszaniny potu, brudu i moczu.Po dłuższej chwili zostałem obsłużony. O wysokiej jakość ciężko mówić, ponieważ kasjerka nie przywitała się, nie używała zwrotów grzecznościowych, nie pożegnała się. Spytała się jedynie dokąd ma być bilet. Była burkliwa i niesympatyczna. Po zakupie biletu z przyjemnością opuściłem to miejsce.
Tego dnia udałem się do Lidla na zakupy spożywcze. W środku było sporo klientów, więc wizyta nie należała do komfortowych, gdyż co jakiś czas musiałem się przeciskać między klientami, a w niektórych miejscach na regałach leżały nieuprzątnięte puste kartony, co przeszkadzało w braniu produktów. Poza tym w sklepie panował porządek, podłoga, jaki i lodówki były czyste, a przy wejściu, gdzie znajduję się piec do pieczenia m.in. bułek, unosił się przyjemny zapach świeżego pieczywa.Na sali sprzedaży widziałem dwóch pracowników, każdy z nich był zajęty porządkowaniem półek i dokładaniem towarów. Po wybraniu produktów udałem się do kas. Do każdej była spora kolejka, stanąłem w jednej z nich. Po upływie 4 minut przyszła moje kolej. Kasjer nie przywitał się ze mną, ani nie używał zwrotów grzecznościowych, np. proszę, dziękuję czy zapraszam ponownie. Na końcu obsługi nie pożegnał mnie. Plusem była jego sprawność, ponieważ szybko i płynnie skanował kody z produktów, ale sprawiał wrażenie niemiłego i nieuprzejmego.
Witam, często chodzę do Tesco, chociaż na początku nie do końca wiedziałam, jak mam się sama kasować na kasie samoobsługowej. Jednak zawsze jest kasjerka, która bez problemu we wszystkim pomaga. Jeżeli chodzi o poersonel, kasjerki ładnie ubrane, sklep jest czysty, promocje ciekawe. Ogólnie jak dla mnie, pozytywny sklep.
Jak dla mnie jest to jedna z najgorszych instytucji przez jakie byłem obsługiwany. Niestety musze mieć regularnie styczność z tym bankiem ponieważ obsługuje on mojego pracodawce, któremu już niejednokrotnie sugerowałem zmiene. Bank po remoncie wygląda bardzo ładnie są 4 stanowiska kasowe oraz 3 bezgotówkowe ( sprawiaja wrażenie bezużytecznych chyba, że ich funkcją jest patrzenie na ogromna kolejke do kas). Za każdym razem obsługa, a właściwie czas oczekiwania na obsługę trwa od 20-40 minut (z ręką na sercu i z zegarkiem na ręku zmierzone) Ogólnie najdłuższy czas po którym opuściłem placówke dokonując tylko wpłaty w kasie wynosił 54 minuty!!! ( mamy 21 wiek KPINA!). Co do wiedzy nie mam zastrzeżeń bo pracownicy odpowiadają na pytania bezproblemowo. Ogólnie nigdy nie skorzystam z ich usług ze względu na czas oczekiwania na obsługe.
Dziękujemy za tę obserwację i przedstawienie Pana opinii na temat obsługi w oddziale ING Banku. W związku z tym informujemy, iż przekażemy Pana ocenę osobie, która zarządza tym oddziałem. Jako alternatywę proponujemy wpłatomat. Nasz doradca przedstawi sposób, w jaki można skorzystać z tej dogodnej formy wpłat. Takie rozwiązanie pozwoli zaoszczędzić Pana czas. Dziękujemy za Pana opinię. Pozwoli ona nam jeszcze efektywniej doskonalić się w obszarze satysfakcji klienta.
wybrała się do...
wybrała się do sklepu na początku roku, ponieważ planowałam wymianę mebli, pani od razu mnie zauważyła, pokazała nam wszystkie dostępne modeli, z kolekcji, która nas interesowała, zamówienie złozyliśmy, wszystko byłoby dobrze, gdybysmy czekali 3 tygodnie jak było to ustalone, a nie 3 miesiące, gdzie po tym czasie okazało się,że tych mebli nie będzie, a dokładniej tego koloru, poniewaz producent wycofał się
wybrałam się do salonu w celu obejrzenia samochodu, w salonie było kilka osóbz obsługi, które od razu zauważyły klienta, zapytano mnie dość szczegółowo czego poszukuję i co ewentualnie miałoby być w samochodzie, zaproponowano mi równiez jazdę testową, skorzstałam, samochód upatrzony, także na pewno skorzystam, polecam, bardzo kompetentni pracownicy
wybrałam się do sklepu, aby obejrzec wykładziny, do sypialni, wybór był bardzo duzy, obsługa sklepu od razu zainteresowała się nowym klientem w sklepie, powitano mnie słowami dzień dobry, powiedziała co mnie interesuje i pan pokazał mi wykładziny, które pasowały by do moich mebli, polecam, bardzo kompetentna obsługa, pan doradził mi jeszcze co mam kupic do wykładziny, żeby ładniej wyglądała, polecam
wybrałam się do biura podróży, żeby zorientować się w wycieczkach oferowanych w lipcu, pani od razu przywitała mnie, poprosiła żebym usiadła i chwilę poczekała, bo akurat obsługiwała innych klientów, czekałam bardzo krótko, przyszedł inny pracownik i poprosił mnie do biurka, otrzymałam kilka ofert, bardzo atrakcyjnych, pani doradziła mi, wycieczki równiez zaproponowała bardzo atrakcyjne, super obsługa, wyszłam bardzo zadowolona
Zamiast odpisywać konkretniej i docelowo, odpisują na odwal co niektóre kobiety. Dziwne też, że takie tam pracują. Brak odpowiedzi na niektóre pytania/zapytania będącymi ważniejszymi dla człowieka.N-k zanudza coraz bardziej i bardziej..., u nawet najbardziej aktywnych znajomych nic nie jest publikowane (nic się nie dzieje) z powodu zanudzaniem N-k, sami przyznali mi. Za mało się tam dzieje? Otóż prawie nic a nic się nie dzieje. Niektórzy nawet pozakładali konto na Facebook-u.
wybrałam się do sklepu w celu zrobienia małych zakupów, w sklepie panował porządek, mimo że było bardzo dużo klientów, jak to przy niedzieli, w sklepie było dużo pracowników, poprosiłam o pomoc jednego z nich, pan był bardzo miły i uprzejmy, pomógł mi poszukać towaru, ktory mnie interesował, poszłam szukać innego towaru, a tam inny pracownik zapytał mnie czy w czyms pimóc, super obsługa, zahcęcam do zakupów, bo zawsze mozna liczyć na pracowników
wybrałam się do sklepu w celu obejrzenia nowej kolekcji, od razu panie pracująje zauważyły mnie, powitały słowami dzien dobry i zapytały mnie czy w czyms pomóc, chciałam się na razie rozejrzeć , ale z pomocy skorzystałam, mimo że nie kupiłam butów panie były bardzo miłe , w sklepie panował porządek, mimo że było bardzo dużo klientów
Był piękny słoneczny dzień, wszedłem kupić coś do picia, o tej porze ludzie bardziej myśleli o niedzielnym grillowaniu niż o zakupach, więc w sklepie było niezbyt dużo kupujących, to też chyba dlatego była czynna tylko jedna kasa a przed nią kilku osobowa kolejka. Chodząc po sklepie zauważyłem, że personel sklepu zajęty był wykładaniem i uzupełnianiem towaru na półkach i w lodówkach. Wszyscy pracownicy ubrani byli w firmowe stroje z identyfikatorami. Podobało mi się to, że puste kartony od razy były składane do dużego kosza, nie było więc bałaganu,generalnie w całym sklepie było czysto. Oprócz interesujących mnie napojów, zrobiłem też inne zakupy. Brakowało mi tego, że nie mogłem kupić schłodzonych napojów,(z wyjątkiem świeżych soków na dziale z owocami) tym bardziej, że na zewnątrz było bardzo gorąco. Warzywa i owoce były świeże i starannie wyeksponowane. Sprawdziłem ponad 30 produktów ze względu na termin przydatności do spożycia – było ok. Wszystkie promocyjne produkty z gazetki były dostępne. Pani przy kasie ładnie się przywitała, zapytała czy nie potrzebuje torby na zakupy, po skasowaniu z uśmiechem powiedziała „dowidzenia, zapraszam ponownie”. Sklep jest usytuowany przy krajowej trasie nr 16, więc jest dobrym miejscem na zakupy dla przejeżdżających, tym bardziej, że jest tam sporo miejsc parkingowych. Na parkingu i przed sklepem było niestety sporo śmieci.
Piekarnia Tyrolska, tyle tych lokali w mieści, że ciężko nie robić tam zakupów, więc i tym razem udało mi się tam wejść. Zachodzę o 17:40, na drzwiach ktoś nakleił ładną naklejkę z godzinami otwarcia, która wskazywałaby, że piekarnia otwarta jest do 18:00 Wchodzę a tam pusto, kompletnie nic na półkach, w koszach itd., pracownica gotowa do wyjścia, nie była ubrana już w fartuchu i się zaczęło. Klient przede mną prosi o chleb razowy a pani mu na to, że już wszystko spakowane, na to on jej, że mniej wyjedzie z powrotem do piekarni, jak jeszcze kilka osób kupi jakieś pieczywo ale pani na tym nie zależało, pani podeszła do koszy, a była ich ładna sterta i mówi, "NIE MA!", Pan jej na to, że jak tak to poprosi ten z wierzchu, ale pani odsunęła kosz z wierzchu i pan zobaczył chleb, który chciał kupić. Kobieta nie znała asortymentu, bo ten tłumaczył jej kilkukrotnie, o który mu chodzi ale bardzo ciężko przyswajała to, co się do niej mówi. Pan był niesamowicie opanowany, spytał się, do której piekarnia jest otwarta a kobieta mu na to, że do 17:45, spytałem się, dlaczego na drzwiach widnieje inna informacja, niestety nie uzyskałem odpowiedzi. Miły pan odszedł, więc moja kolej nastała, pani do mnie z tekstem "a dla Pana?", 4 Kajzerki poproszę i słyszę "NIE MA!", to ja na to, że poproszę te bułki, które widzę w koszu, dostałem, zapłaciłem i znowu, tym razem pani nie spodobało się 0,50 zł, które jej podałem, był w jej ocenie zbyt brudne, wymieniłem bilon i odszedłem a w tym czasie wszedł kolejny klient, nie chciałbym być w jego skórze... Podsumowując, fatalna, arogancka, chamska obsługa o ile w ogóle można nazwać to obsługą. Pani się najwidoczniej śpieszyło ale to nie usprawiedliwia jaj nagannego zachowania. Nie wiem, co jest nie tak z tą piekarnią ale w tej konkretnej lokalizacji na trzy panie tam pracujące z czystym sumieniem mogę powiedzieć, że tylko jedna z nich jest normalna, miła, kulturalna, uśmiechnięta, a pozostałe zachowują się jakby pracowały tam za karę i nie ukrywają tego. To nie do przyjęcia i to się ciągle powtarza i nic nikt z tym nic nie robi.
Dnia 29.04.2012r. odwiedziłąm Biedronkę. Wchodząc zauważyłąm dużo pracowników, którzy wykładali towar na półki oraz sprzątali. Była też ochrona, która bacznie obserwowała wszystkich klientów sieci. Poszłam więc między półki. Miałam ze sobą gazetkę ze specjalnymi ofertami sklepu i przyznaję, że cały towar był bez problemu dostępny. Gdy chciałam skorzystać z jednej z tych promocji, podeszła do mnie pracownica i zapytała, czy w czymś może mi pomoc. Poprosiłam więc o wskazanie mi miejsca położenia jednego z produktów.Pracownica z uśmiechem na twarzy zaprowadziła mnie w interesujące mnie miejsce i tam również pomogła mi wybrać interesującą ofertę z której byłam bardzo zadowolona. Po dokonaniu wyboru udałam się w stronę kas. Mimo, iż w sklepie było dużo ludzi, kolejka poruszała się bardzo sprawnie. Panie na kasie były bardzo miłe i obsługa odbywała się z uśmiechem na twarzy. Wydano mi paragon, odpowiednią ilość reszty oraz życzono miłego dnia. Jestem bardzo zadowolona z wizyty, gdyż zostałam profesjonalnie i z uśmiechem przywitana i obsłużona. Chętnie poleciłabym ten sklep znajomym.
Drzwi otwierane automatycznie, 2 okienka czynne. Panie ubrane w bardzo czyste fartuchy, kompetentne. czystosc ok, woda dostepna dla klientow, mala sofa przed kasami (przy scianie). Ceny przeciętne. Szybka obsluga, nawet przy platnoscia kartą. Klienci stajacy w kolejce stoja za blisko siebie i zagladaja/ sluchaja, jakich dokonuje sie zakupow. Jest to krepujace.
Weszlam do apteki, drzwi otwarte. aż 3 okienka czynne. Panie mile, dokonywalam zwrotu towaru - wadliwa seria produktu. Wzamian otrzymalam nowy produkt + z konczaca sie data przydatnosci probki (do czerwca). porzadek ok, stanowisko dla dzieci z zabawkami w aptece, czyste gablotki, szybka obsluga. Jedynie przy platnoscia karta trzeba czekac, bo panie wymieniaja sie miedzy soba tym urzadzeniem. Przy zakupie dodatkwoych witamin Pani doradzila mi produkt, ale nie do konca byla pewna czego potrzebuje - mimo wyjasnien.
W celu zapewnienia wyższej jakości usług używamy plików cookies. Kontynuując korzystanie z naszej strony internetowej bez zmiany ustawień prywatności przeglądarki, wyrażasz zgodę na wykorzystywanie ich.