W piękny słoneczny dzień wybrałam się z dzieckiem do Parku ruchomych dinozaurów w Zatorze. Nawet bez samochodu z Krakowa jest bardzo dogodny dojazd ponieważ w ciągu dnia roboczego busy do Zatora odjeżdzają średnio co 2 godziny. Park jest widoczny i słyszalny już z daleka. Kasa jest widoczna a kasjerka miła i bardzo sprawnie obsługuje. Cennik jes widoczny przy kasach.Znajduje się też spory parking w pobliżu kas. Po wejściu na teren wesołego miasteczka tuż pzred wejsciem na teren Ruchomego Parku Dinozauró jest po prawej stroie spory zadaszonybar, z którego czuć miłe apetyczne zapachy. ceny są już mniej miłe, ale obsługa szybka i kompetentna. Dochodząc do wejscia do Parku jest automatw którym odczytuje się bilet- ale jest tez pracownik obsugi chętny do ewentualnej pomocy. Sam Park roi wrażenie. Są fotokomórki, które uruchamiają Dinozaury jak pojawi się turysta. Niestety całość parku jest na barzdo małym obszarze i w przypadku słonecznego dnia i dużego ruchu turyści wchodzą niemal na siebie, doliczając fakt rozkapryszonych dzieci to cała wyprawa przestajejuż być tak miła. Ja wybrałam się z 11 latkiem i ganiajace wrzeszczace 5-6 latki tuż przed nami nadktórymi totalnie nie panowali rodzice nie co zepsuły nam atrakcje. Nie mogliśmy zbytnio zostawac w tyle bo za nami były kolejne osoby. Jakby teren był dwa razy taki jak jest owej sytuacji możnaby było uniknąć. Plusem są ławki na trasie , niektóre ładne w kształcie dinozaurów. zaskoczyo mnie też to że generalnie na bilecie było napisane atrakcja w cenie biletu- okazało ise to tylo teorią i pracownicy byli wówczas bardzo opryskliwi. Jakby porównać powierzchniowo samPark i plac w wesołumaisteczkiem to to druie zajmuje raczej wiekszy obszar. Co dl amnie jednakjest dziwne. Cena w lipcu była w normie bo bilet normalny czyli dla rodzica kosztował 18 zł
Było mi po drodze i weszłam całkiem bez przekonania do sklepu. Dawno już nie odwiedzałam żadnego sklepu z tej sieci ponieważ miałam złe doswiadczenia. Już na wejsciu byłam mile zaskoczona poniewaz sklep posiadał jasny rozdział działów po lewej damskie i po prawej męski w głebi dziecięcie a na sali na końcu obuwie i ręczniki. Taki rozład towarów stanwoczo ułatwia robienie zakupów bez straty czasu. Weszłam na działa damski i bogata oferta rajstop w rozśadnych cenach bardzo mnie zaskoczyła. Rajstopy poukładane rodzajami i rozmiarami. Prawdziwym hitem jak dla mnie była odzież dzinsowa ( no dzinso podobna). Ostatecznie zdecydowałam się na dwie spódnice o bardzo podobnych fasonach. Przymierzalnie były w dobrej lokalizacji na sklepie oraz czyste i spore. Czyli mega plus za przymierzalnie. Bardzo miła i sprawna obsuga przy kasie. A cena i rodzaje jednorazowych siatek widoczne wyraźnie za kasjerką.
Korzystaąc z chwili wolnego czasu będąc w delegacji postanowłam wejść i odebrać wylicytowaną zarówkę terrarystyczną na allegro ( licytowałam w nocu ok. 24) bo włąsciciel tego sklepu zaczął wystawiac też towar na allegro. Oczywście, że miałam wydrukowaną kartę z aukcja tak wrażie czego. Gdytylko weszłam do sklepu odrazu zostałam zauważona przez ekspedientkę ( jak sę potem okazało żonę właściciela) odrazu poszła na zaplecze po zarówkę a ja miałam chwilkę aby rozejrzeć się po sklepie. Bardzo bogaty asoryment wmiarę logicznie rozożony na sklepie. Prawdziwa reklama tego sklepu była Agama w swom erarium tuż przy ladzie. Oswojona i bardzo spokojna i wcale nie protestowała gdy zakupioną żarówkę sprawdzano w Jej terarium tylko patrzyła się zaciekawiona. Żarówkę sprawdziłam- zapłaciłam i gdybym mieszkała w Katowicach z pewnością bym ten sklep jeszcze nieraz odwiedziła. Z racji miłej obsługi oraz dobrej lokalizacji w Centrummiasta w rejonie dworca PKP.
Sklep w stylu takiego ze śrubkami i innych metalowymi akcesoriami Weszłam bo przez czystą szybę dostrzegłam taśmę pakową, którą potrzebowałam kupić i zebrać się do owego zakupu od ponad dwóch tygodni jakoś nie pogłam. Po wejściu do sklepu z bliska przyjrzałam się tasmą pakowym. Wybór był olbrzymi, chwilę mi zajęło zanim się otrząsnęłam z szoku taśmowego że moze być az tyle rodzaji. Wybrałam 5 taśm i ruszyłam do kasy. Pani przy kasie bardzo sprawnie zeskanowała ceny i zapakowała w jednorazową małą reklamówkę wczesniej pytając czy pakować? Byłambardzo zaskoczona bo w ogólnym pseudoekologicznym amoku popadliśmy w drugą skrajność czyli zakupy do łapy i po kieszeniach. A tutaj możliwość wyboru. Co w przypadku nie planowania wejscia w konkretny dzień po aż tyle sztuk taśmy okazao sie wygodne, że miałam swoje zaupy w małej plastikowej siatce którą z pewnością wykorzystam jeszcze nieraz.
Korzystając z faktu, że dziecko na wakacjach odwiedziłam jedyny sklep w Krakowie gdzie są tzw koncówki serrii butów firmy Wojas sprzed kilku sezonów. W sklepie czysto i schludnie, personel zauważa klienta odrazu po jego wejściu do sklepu. Jest bardzo pomocny ale nie nachalny! Towar bardzo ładnie i logicznie poukładany na półkach. Egzemplarze te sprzed kilku sezonów w jednym miejscu.Odrazu po wejściu zaintersowałam się wspomnianym asortymentem sprzed kilku sezonów na samym wierzchu piramidki z pudełek stał but w moim rozmiarze. Pani ekspedienta przeniosła na ladę wszystkie 4 pudełka i sprawdzałą rozmiary kolejnych par. Okazało się, że interesujacy mnie rozmair jest w 2 modelach z czego z jednego modelu są trzy pary a z drugiego jedna. Gdy poprosiłam o wszystkie cztery pary. To naprawdę sprawdzony model i firma no i cena za skórzane buty na grubej podeszwie naparwdę okazyjna. Pani zrobiła oczy i iepewnie zapytała wszystkie cztery?! Odpowiedziałam twierdząco.Miny obu Pań były bezcee za buty zapłaciłam kartą visa. Jeda z Pań spytała sę czy biorę buty w pudełkach czy bez? Poprosiłam o to aby buty były jednak w budełkach. Druga wyszukała większe reklamówki i już po chwili wyszłam ze sklepu niczym choinka z 4 dużymi pudełkami z butami.Jakoś butów super, a że model sprzed kilku sezonów to mi nie przeszkadza poniewaz akurate ten model bardzo mi siępodoba i miałam już buty w tym fasonie. Tyleże z asortymentu sprzed kilku sezoów juz w sklepie chyba nie zostao nic po moich zakupach.
Po wejściu do kina kasy są widoczne odrazu. kasjerki miłe i uśmiechnięte- nie stanowi problemu obrócenie monitora i pokazania ak wyglada rozkłada miejsc na sali. Owszem jest informacja, że genernie można siąść gdzie się chce, no ale skoro odrazu można wybrac to co się chce to czemu nie? Przed wejsciem do sale kinowe po prawej stronie są toalety, czyste i estetyczne i jest nawet papaier toaletowy. Sale kiowe ogrzane i czyste. Sama projekcja bez zadnych probleów technicznych. Polecam!
Nie lubię małych sklepów spożywczych i bywam w nich sporadycznie. Wychodząc ze sklepu zoooogicznego zauważyłam przez szybę, całkiem nieizły wybór pieczywa. Dlatego jednak weszłam- stojak z pieczywem był tuż przy wejsciu co było dla mnie bardzo wygodne bo nie musiałam wchodzić w głąb sklepu. Podłoga była czysta a na sklepie panował pozrądek nie było zbyt wielu towarów tworzących chaos i dajac wrażenie nadmiaru towaru. Nawet w słodyczach przy kase panował porządek co jest nie tak częste w małych sklepach. raczej jest anupychane ile się da. Pani była miła, sama chwila kasowania towarów trwała moment. Byam mile zaskoczona bo przy zakupie buek w jkimś małym sklepie zaczyna się czesto rozpaczliwe szukanie kodu. TUAJ PANI KOD MIAŁA ODRAZU.
Wydaje mi się, ze czasy kiedy zakupy na targowisku były przyjemnością i miały swój sens to odeszły do Lamusa. Korzystając z chwili wolnego czasu i będąc w rejonie ul. Długiej wybrała sie na słyny Nowy Kleparz. Targowisko znajduje się w centrum Krakowa. Są tutaj stoiska, kioski do których można wejść a także kiosk z których sprzedaż odbywa się przez okienko. Są też takie wiaty zadaszone gdzie można też zakupić rozmaity towar od mleka koncząc na ciuchach. Na targu panuje brud i bałagan. A stosika są bardzo ciasno poustawiane. Niestety czuć powiew PRL przynajmniej w postawie wielu sprzedawców, którzy jeszcze nie odkryli chyba że teraz to już nie czasy kiedy są puste pólki a klie sie prosi aby kupić bo nigdzie nic ie ma. Odzież czesto ma nie przyjemny zapach lub jakieś uszkodzenia typu wypłowiay rękaw. I z pewnością nie zaryzykowałabym zakupów mięsa czy mleka od takze straganu bo ie ywgląda to zbyt przekonywujaco i nie wiadomo za bardzo jak to było przechowywane.
Od la w drodze do Szczecina i ze Szczecina często zagladam z dzieckiem do ZOO we Wrocławiu. Wystarczy wysiąsc we wrocławiu zostawić bagaż w przechowali i pojechac komunikacją miejską do zoo albo przejść się piechotą. W ym roku podczas powrotu z wakacji również postanowiliśmy zajrzeć do zoo. Zooo od kilku lat bardzo się zmieniło na korzyść. Zwierzeta są bardziej zadbane i wybiegi zwierząt moim zdaniem zostały funkcjonalnie unowocześnione. Zoo wewnątrz jest bardzo dobrze oznakowane, także pla zoo iejest niezbędny. W kasie mozna nabyć ciekawy i bardzo dobry pod względem treści przewodnik po zoo. Obsługa na kasie mim sporego ruchu bardzo sprawna i uprzejma.No i pzostaje pytanie gdzie jes to ale? No jednak ceny ustanowione na rok 2010 a arczej jego druga połowę sa poprostu powalające i moim zdaniem nie dostosowane do warunków w Polsce. I dlatego odjęła, aż 2 pkt z maksymalnej oceny. Oczywiście zaryzłam zeby i zapłaciłam ale był to ostatni raz bo ta przerwa w podróży stała się zbyt droga.
Wracając z poza Krakowa po drodze wstąpiłam do Tesco na ul. wielickiej. Pamiętam en sklep gdy był to jeszcze HIT. Sieć hit padła i teraz jest Tesco. Na sklepiepanuje nieład, podłoga jest brudna a asortyment jest wiele uboższy niż ten na Kapelance. Kolejka przy kasie spora i wcale panią się nie spieszyło aby zmniejszć kolejkę przez sprawniejszą obsługę. Burczenie w przypadku dy poprosiłam o jednorazowe reklamówki bo sie skończyły na stojaku. Z pewnością tam nie zajrzę więcej.
Po długim czasie nie widzenia sie z koleżanką umówiłyśmy się na kawe. Wybor padł na coffehaeven ponieważ mają dogodną lokalizację lokalu na 1 pietrze i pomimo, że mieszczą się w CH to w tej kawiarni jest względny spokój ponieważ miesci się na uboczu i ma ciekawa aranżację wnętrza. Wybór kaw i lodów itp jest dośc spory a ceny umiarkowane. Minusem jes to, że obsługa jes taka sobie ponieważ długo czekałyśmy na zamówiona kawę a pan był taki bardzo znudzony. Moa karta lienta nei używana od roku nie zadziałała i nie zaproponowano mi nowej tylko nabito cenę bez rabatu na kartę klienta. Tak jakoś dziwnie tym bardziej że koleżanki karta zadziałała i w sumie mozna było nas skasować razem to Pan odmówił. No cóż trudno te parę groszy rabatu ale niesmak pozostał.
W lokalu było czysto stoliku estetycznie nakryte. Personel odrazu zauważa klienta i jest miły. Czas oczekiwania na zamówioną pizzę miesci se w granicach normy czyli ok. 10-15 minut. W lokalu panuje spokój i przyjazna atmosefra.Niestety jeśli chodzi o smak zamówionej pizzy pozostawia sobie wiele do życzenia. Jesli porównamy z konkurencją. No i chyba już wiemy dlaczego w pobliskich pkt gastronomicznych i restauracjach jest tłok a tutaj pustki. No niestety ten sam ma wiele wad.
Większość zakupów robię w CH Zakopianka stąd możliwość dość częstego odwiedzania Castoramy. To dziwne ale większą radość sprawia mi chodzenie po tego typu sklepach iż po sklepach typowo babskich czyli z ciuchami. Wydaje mi się, że jest to spowodowane również tym, ze obsługa w Castoramie bardzo dobrze na posiadanym asortymencie. A w sklepach z odzieżą damską bywa różnie i co więcej sporo jest "zaocznych studentek" które pracę traktują tymczasowo i nie przykładają się do niej. Castroma to mój ulubiony market budowlany ze względu na lokalizację i bogata ofertę materiałów i budowlanych i do wykańczania wnętrz. Od drobnego metalowego wieszaczki prze gaiki do drzwiczek mebli kończąc na firanach. Podobają mi się też ekspozycje z gotowymi fragmentami urządzonych wnętrz pokazujących jak dana aranżacja np gipsowe obrazki do pomalowania sprawdzają się na ścianie. Polecam i asortyment i obsługę. Która umie odpowiedzieć na każde pytanie bardzo indywidualnie.
Bez wdawania się w dyskusje na temat pochówku Pary prezydeckiej na wawelu chciałam w kilku słowach opisać jak wygląda krypta i wejście do niej. Oraz wyrazić swój podziw dla tak dobrej organizacji ruchu w krypcie.
KRYPTĘ MOŻNA ODWIEDZIĆ BEZPŁATNIE! Wchodząc z naraża dobrze oznaczonymi schodami już po chwili jesteśmy w krypcie prezydenckiej nawprost nas są "dzwi" ktrymi w godzinach otwaracia pozostałych krypt wchodza zwiedzający. Jest w rogu charaterystycznie ubrany pracownik obsługi. Co jakiś czas przypomina o zakazie robienia zdjęć. Tutaj podziwiam za cierpliwość bo jest o za kazdym grzecznie i kulturalnie. Jest to bardziej przekazanie informacji niż upominanie. W krypcie panuje idealny porządek j czystość jesli idzie o podłogę. W środku pomieszczenia bezpiecznie ustawione barierki oddzielające wchodzących od wychodzących. Organizacyjnie byłam bardzo miło zasoczona.
Raz w tygodniu na dwie wystawy w Muzeum na Wawelu sa dni wolnego wstępu. W sezonie jesienno- zimowym sa to niedziele. Należy pobrać w kasie bilet wolnego wstępu. Z tego co pamiętam to jedna osoba może pobrać 3 takie bilety. Ale w niedzielę jak byłam z dzieckiem to Pan przede mną prosił o cztery mówiąc dwójka dorosłych i dwoje dzieci i Pani nei robiła kłopotu. Owe ograniczenie wynika z teo aby ktoś nie poszedł na otwarcie kasy a potem nei handlował biletami. Pani w kasie jest miła i przypomina o pozostawianiu róxnych przedmiotów typu wżóki dzięce i duze parasole w bezpłatnej szatni. Na wystawach panuje wzorowa czystość. A osoby pilnujące ekspozycji sa bardzo miłe. Polecam wycieczkę ponieważ zobaczymy to samo na dniu bezpłatneo wstępu co w iny dzień za opłatą.
Przejrzałam parę dni temu strony internetowe hipermarketów w poszukiwaniu promocji na zabawki. Okazało się, że przez najblizsze trzy dni w TESCO jest noc zabawek czyli rabat - 20% odliczany przy kasie odrazu przy zakupie. Nie dokońca przekonana spisałam sobie z netu autobusy powrotne i ruszyłam do Tesco. Sklep był pełen ludzi. Na dziale z zabawki dosłownie tłok, alechyba nie ma się czemu dziwić? Trochę ciasno było to wszystko poustawiane, ale w sumie należało się spodziewać duzej ilości klientów i lepiej było wystawić towar w ciągu dnia niż próbować przebić się przez tłum klientów. Byłam bardzo zaskoczona dy na kasie bez zadnych probemów owa promocja autentycznie była wprowadzona w system. No mam wczesniejsze złe doświadczenia w tej kwestii ale nie tylko z tesco. POLECAM bo zostały dwie jeszcze takie noce zabawek! Jest to realna promocja bez zadnych tzw kruczków.
W Księgarni naukowej na Podwalu jest też działa papierniczy.Można tam wejśc przez księgarnie albo od strony ul. Krupniczej. Jest bardzo duży wybór kopert, zeszytów, teczek tekturowych itp. Niestety na dziale panuje nieład a personel nie bywa widoczny. O jakiejkolwiek pomocy możemy zapomnieć. Gdy podczas zapłaty za towar ze sklepu chcemy obejrzeć coś z gabloty Pani jest zniecierpliwiona bo blokuje się kolejkę. Kolejka jest tam dość czesto. A rodzaj lady niestety nei ułatwia wyciągania karty czy portfela z torebki. Co więcej nie bardzo jest jak na czymśpostawić torebkę lub jakiś drobny zakup z innego sklepu.
Pomimo deszczowe pogody podłoga w aptece była czysta i zadbana. A na półkach nie było nadmiaru towaru pomimo bogatejoferty.Pani za ladą uśmiechnięta i kompetentna. Kupuwałam witaminy oraz Maxivision. Maxivision akurat był w okazyjnej cenie. Co najważniesze medykamenty z promocji były dostępne a czasami w innych aptekach zdarza się już nawet w pierwszych dniach promocji, że było mało tych promocyjnych i już ich nie ma. Duży wybór preparatow para medycznych czyli witamin itp. Obsługa szybka i sprawna
Od ponad 7 lat mam bezpłatne konto pocztowe na WWW.interia.pl. Przez te lata już kilka razy wygląd i funkcjonalność tego konta była zmieniana, ale za każdym razem na plus. Skrzyka e-maila działa bez zarzutu, przechodzą nawet duże pliki. Na stronie jest też miejsce na dziennikarstwo obywatelskie, więc każdy pisać może i poczuć satysfakcję, że jego artykuł jest na pierwszej stronie i wśród profesjonalnych artykułów. Jedynym minusem tego portalu, jeśli to można uznać za minus są jak dla mnie głupawe tytuły. Tak aby pozorną sensacją przyciągnąć jak najwięcej czytelników. Często zdarzają się tez artykuły z błędami merytorycznymi z danej dziedziny wiedzy. WWW.INTERIA.PL mam jednak ustawioną jako stronę startową.
Sklep mieści się w CH gdzie najczęściej robię zakupy spożywcze. Do tej pory omijałam ten sklep głównie ze względu na świadomość cen obuwia i torebek. Sklep jest poożony w pasażu i mozna wejść do niego z jednę i druie alejki pasażu co jest dość wyodne. Obuwie i torebki są ładnie wyesponowane a wystawa aż zachęca do wejścia do środka. Oglądając obuwie byłam przypadkowym świadkiem zalatwiania reklamacji. Mężczza ktory nie zgadzał się z odpowiedzią jaka otrzymał z reklamacji był rzeczny i opanowany. kspedientka neistety nieco mniej. Koncowe Jej słowa powaliły mnie totalnie bo skomentowała słowa klienta, który stwierdził, że jużnic wiecej u nich nie kupi w nasępujacy sposób:'Nikt Pana nie zmusza do zakupów" wypowiedziane poirytowanym tnembyły na tyle odstarszajace dla mnie, że dalsze przebywanie w sklepie uznałam za stratę czasu.
W celu zapewnienia wyższej jakości usług używamy plików cookies. Kontynuując korzystanie z naszej strony internetowej bez zmiany ustawień prywatności przeglądarki, wyrażasz zgodę na wykorzystywanie ich.