Udałam się do placówki Plus Gsm na ulicy Święty Marcin w celu uregulowania rachunku telefonicznego za ostatni miesiąc. Po wejściu do salonu z zadowoleniem odnotowałam, że jestem jedynym klientem - nie musiałam więc czekać na obsługę. Podeszłam do stanowiska przy którym siedziała kobieta w wieku ok 40-50 lat, w siwych włosach. Okazała się być osobą niezwykle miłą, kompetentną, życzliwą. Bardzo szybko dokonałam odpowiednich formalności, łącznie z zapłata gotówkąi. Polecam wszystkim tę placówkę, jestem niezwykle zadowolona z obsługi.
Miałam ochotę na pizzę, udałam się więc z chłopakiem i znajomymi na kolację do Biesiadowa. Wystrój nieco rustykalny, w stylu drewnianej karczmy, nie do końca przypadł mi do gustu. Miejsce nie zachęca do dłuższego przebywania w nim, dobre żeby szybko zjeść i pójść dalej. Zamówienia składa się przy barze - zamówiliśmy jedną dużą pizzę dla 4 osób, do tego napoje i sałatki. Pizzę otrzymaliśmy bardzo szybko- była ona duża, gorąca, miała sporo dodatków, moim zdaniem powinna być jednak trochę bardziej wypieczona. Ogromnym plusem tego miejsca są ceny - jest tam tanio. Można się przyzwoicie najeść za nieduże pieniądze.
Do Efezu wybraliśmy się na kolację. W lokalu było czysto, schludnie, bez zapachu papierosów. Ze względu na ciepły wieczór zdecydowaliśmy się jednak usiąść w ogródku na zewnątrz. Obsługa zadowalająca, sprawnie, grzecznie, kulturalnie.
Zamówiliśmy sharmę i szaszłyk. Okres oczekiwania na potrawy był krótki. Oba dania zasługują na bardzo wysoką ocenę - dobrze wysmażone, nie za suche, doskonale przyprawione. Świeże surówki, frytki kruche, złociste, smaczne. Ceny przystępne. Na pewno będę odwiedzać tę restaurację podczas wizyt w Lesznie.
Ze względu na silny ból głowy udałam się do pobliskiej apteki po tabletki przeciwbólowe. Przede mną w kolejce była jedna osoba. Gdy nadeszła moja kolej poprosiłam farmaceutkę o skuteczny i szybko działający środek na ból głowy. Miła obsługująca w średnim wieku zapytała mnie rodzaj bólu, jego natężęnie itp. Po uzyskaniu ode mnie odpowiedzi poradziła mi Solpadeinę, ze względu na szybkie działanie tego specyfiku. Poinformowała mnie, że środek ten istnieje w postaci standardowych tabletek do połykania i tabletek musujących. Wskazała, że tabletki musujące są bardziej łagodne dla żołądka i szybciej się wchłaniają, dlatego też zdecydowałam się właśnie na nie.
Zapłaciłam, otrzymałam zakup i paragon. Jestem bardzo zadowolona z fachowej i szybkiej obsługi.
Zdecydowałam się na lunch barze Shanghai. Miejsce to oferuje dania kuchni orientalnej.
Mam pewne zastrzeżenia co do osoby obsługującej - sprawiała wrażenie osoby nieco mało zaangażowej, na pytania odpowiadała bardzo zwięźle, trudno było uzyskać od niej dokładne informacje odnośnie poszczególnych dań. Była uprzejma, ale dość oschła, zwięzła. Ostatecznie zdecydowałąm się na kurczaka w sosie słodko-kwaśnym. Danie było ciepłe, smaczne, spora ilość kawałków mięsa, smaczny sos. Danie zostało podane z ryżem i surówką. Porcja była na tyle duża, że spokojnie można się nią było najeść. Jak dla mnie danie mogłoby być nieco bardziej ostre, ale to oczywiście jest kwestia gustu.
Zielona Budka mieści się na parterze centrum handlowego Plaza. Ta niewielka kawiarnia (lada, chłodziarka, zaledwie kilka stolików i krzeseł) oferuje lody, napoje i rurki z bitą śmietaną.
Wybór lodów nie jest może do tak duży jak w innych lodziarniach, są one jednak bardzo smaczne, mają wyrazisty smak. Bardzo przypadły mi do gustu sorbety malinowy i truskowkowy - czuć było, że są zrobione ze słodkich owoców. Dobre również były lody o smaku karmelowym. Niestety kulki lodów są dość małe, mogłyby być nieco większe. Obsługa jest sprawna i miła - obsługiwała mnie bardzo młoda, cały czas uśmiechnięta sprzedawczyni. Widać było po niej życzliwe usposobienie i chęć do pracy.
Tavola Calda w centrum handlowym Plaza jest dobrym miejscem by szybko zaspokoić głód. Serwują tam pizzę na kawałki - to dobre rozwiązanie gdy nie jest się na tyle głodnym by zamawiać całą pizzę.
Za ladą znajdowała się kobieta w wieku około 25-ciu lat. Na mój widok uśmiechnęła się i powiedziała dzień dobry. Zapytana o rodzaje pizz udzieliła wyczerpującej odpowiedzi, na podstawie otrzymanych informacji wybrałam kawałek pizzy z szynką, pieczarkami i papryką.
Otrzymana porcja była ciepła, ciasto lekko chrupiące, odpowiedniej grubości, dodatki smaczne i spora ilość dobrze roztopionego sera. Całość ładnie pachniała przyprawami. Zamówiony do tego napój był odpowiednio schłodzony. Polecam to miejsce na szybką przekąskę.
Do podejścia do Mexican Bar zachęciła mnie reklama naleśników z kebabem. Połączenie tych dwóch dań wydało mi się interesujące, a że byłam głodna postanowiłam spróbować. Zamówienie złożyłam u młodej, uśmiechniętej kasjerki - zaproponowała mi również coś do picia, zdecydowałam się na gazowaną wodę mineralną. Dokonałam zapłaty i po chwili otrzymałam zamówienie. Naleśnik był gorący, pachnący, estetycznie ułożony na talerzu. Nadzienie z kebabu i sałatek było ciepłe, smaczne, z wyczuwalnym smakiem sosu czosnkowego. Porcja średniej wielkości, odpowiednia na nie największy głód. Jedzenie było smaczne, niedrogie a obsługa miła, więc z pewnością skorzystam jeszcze kiedyś ponownie z oferty tego meksykańskiego baru.
Spędzałam popołudnie w centrum handlowym Plaza. Zjadłam sałatkę i dostałam ochoty na coś słodkiego. Postanowiłam pójść na lody - mój wybór padł na położoną najbliżej miejsca gdzie się znajdowałam lodziarnią Ice Cafe. Bardzo duży wybór lodów - wiele rozmaitych smaków, elegancko wyeksponowanych za szklaną ladą chłodniczą. Zdecydowałam się na deser lodowy, więc usiadłam przy stoliku.
Po chwili podszedł kelner i bez przywitania podał mi kartę. Ponownie podszedł bardzo szybko - nie zdążyłam jeszcze podjąć decyzji, więc poprosiłam go o chwilę do namysłu. Gdy podszedł po raz trzeci złożyłam zamówienie. Po niedługim czasie otrzymałam wybrany deser - wyglądał ładnie, ale był dość mdły w smaku. Poszczególne smaki lodów były mało wyraźne, spodziewałam sie czegoś lepszego.
Będąc w centrum handlowym Plaza zrobiłam się głodna, więc postanowiłam coś zjeść. Miałam ochotę na coś zdrowego, raczej lekkiego więc mój wybór padł na bar sałatkowy Salad Story.
Bar wyglądał zachęcająco - nad ladą duże, charakterystyczne logo firmy w kolorze zielono-różowym. Za szybą w estetycznych pojemnikach wyeksponowane poszczególne składniki sałatek.
Przyjrzałam się menu - po chwili zastanowienia wybrałam jedną z sałatek. Obsługująca przyjmując zamówienie zapytała o dodatki i sosy, zaproponowała również coś do picia. Poinformowała mnie, że ich sosy są codziennie świeżo robione, według oryginalnego przepisu.
Sałatka została szybko zrobiona i podana mi. Okazała się być bardzo smaczna - wszystkie składniki były dobre, świeże, grzanki chrupiące a dressing bardzo smaczny. Całość tworzyła ciekawą kompozycję, ładnie się też prezentowała.
Byłam bardzo zadowolona - to dobra odmiana dla klasycznych fast foodów.
Zaczęłam się już rozglądać za kreacją na sylwestra. Do wejścia do River Island zachęciła mnie ekspozycja na witrynie - ciekawa, oryginalnie dobrane dodatki, nowoczesna.
Ładny duży, przestronny salon. Bogaty asortyment, rzeczy porozmieszczane w sposób pozwalający na łatwe ich obejrzenie. Ciekawe buty i torebki.
Miła obsługa - bardzo uśmiechnięta, życzliwa sprzedawczyni na moją prośbę pokazała mi kilka sukienek, poinformowała o ich cenach. Ubrania były ciekawe, zdecydowałam się na przymierzenie. W przymierzalni zainstalowano odpowiednie oświetlenie.
W sklepie było sporo kupujących, ale mimo tego nie było uczucia tłoku i można było bez problemu porozmawiać z obsługą. Na podkreślenie zasługują też dość przystępne moim zdaniem ceny. Moją szczególną uwagę zwróciły również spódnice, kilka bardzo ładnych.
Hipermarket Tesco ma swoje plusy i minusy. Sklep jest duży, w miarę dobrze zaopatrzony i raczej tani. Sporo kas, więc jeśli większość z nich jest otwarta to nie ma dużych kolejek, ale z tym bywa różnie. Podczas mojej ostatniej wizyty było w porządku, maksymalnie 2-3 osoby do kasy.
W Tesco w asortymencie jest kilka bardzo dobrych produktów, jako przykład mogę podać gnocchi wyprodukowane na potrzeby tej marki, tanie i bardzo smaczne.
Plusem są też liczne konkursy dla klientów.
Minusem jest natomiast wygląd sklepu - zazwyczaj panuje w nim lekki bałagan, sprawia też wrażenie dość brudnego. Nie mam też przekonania do sprzedawanego tutaj mięsa i wędlin, podobnie jak i ryb.
Zacznę od plusów - szeroki repertuar, poszczególne filmy dość długo są wyświetlane, jest sporo sal, dzięki czemu każdy film jest wyświetlany o różnych godzinach - bez problemu można więc wpasować wyjście do kina we własny plan dnia.
W kinie jest czysto i schludno, bardzo wygodne fotele. Pomiędzy poszczególnymi rzędami są spore odstępy - jest dużo miejsca na nogi i nie ma niebezpieczeństwa, że ktoś będzie zasłaniał.
Obsługa młoda, uprzejma.
Minusem są natomiast ceny biletów - jest dość drogo, zwłaszcza w weekendy. Przydałby się jakiś program lojalnościowy dla stałych klientów. No i zawsze przed seansem jest niestety sporo reklam.
Do banku Millenium udałam się w celu otworzenia konta firmowego - porównałam oferty kilku banków i na daną chwilę oferta Millennium wydała mi się być najkorzystniejsza.
W oddziale jest wydzielone stanowisko do obsługi firm - niestety nie było przy nim żadnego pracownika. Na jego przybycie czekałam dość długo, ok. 10 minut. Gdy pracownik się pojawił przystąpiliśmy do załatwiania formalności. Trwało to dość długo, było sporo formularzy do wypełnienia. Konsultant był uprzejmy i profesjonalny, niestety po dwóch dniach okazało się, że nie udzielił mi jednej informacji i musiałam ponownie udać się do oddziału z dodatkowym dokumentem.
Aktualną obsługę banku oceniam pozytywnie, z wyjątkiem pobierania dość wysokich moim zdaniem opłat za wpłaty gotówkowe. Szkoda, że nie ma bezpłatnych wpłatomatów.
Jestem stałą klientką Świata Książki. Kartę członka klubu założyłam kilka lat temu, regularnie kupuję tam książki, ale ostatnio jakby rzadziej niż przedtem. Od jakiegoś czasu odnoszę bowiem wrażenie, iż asortyment stał się nieco mniej ciekawy niż było to kiedyś, w kolejnych katalogach znajduje nieco mniej interesujących mnie książek. Ponadto jest bardzo duża konkurencja na rynku i część pozycji można czasami po prostu kupić gdzieś indziej taniej. Nie mam natomiast żadnych zastrzeżeń co do sposobu obsługi, wszystko odbywa się sprawnie i bez zakłóceń.
Bardzo spodobał mi się sklep Inglot w Starym Browarze. Spore pomieszczenie, towar dobrze wyeksponowany, dobre oświetlenie. Wszystkie kosmetyki mają testery, więc nie trzeba robić zakupów "w ciemno", można wszystko wypróbować. Niesłychanie profesjonalna obsługa - sprzedawczynie są jednocześnie makijażystkami, potrafią doskonale doradzić, dobrać odpowiednie kolory czy wskazać w jaki sposób najlepiej się malować. Są przy tym uśmiechnięte i sympatyczne.
Marka oferuje moim zdaniem znakomitą relację jakości co ceny - kosmetyki są w przystępnych cenach, a są dobre jakościowo. Lakiery do paznokci według mnie najlepsze na rynku. Cenę sobie również ich cienie do powiek ze względu na trwałość, niską cenę i szeroką paletę kolorystyczną. Polecam wszystkim kobietom, które lubią się malować, a nie chcą wydać fortuny.
Jak dla mnie połączenie apteki z drogerią jest bardzo dobrym pomysłem. Podoba mi się fakt, że również w części aptecznej towary dostępne bez recepty są wyeksponowane na półkach, tak że wszystko można samemu obejrzeć, przeczytać informacje na opakowaniu. Jest to szczególnie ważne dla mnie zwłaszcza przy kupowaniu kosmetyków Vichy czy La Roche.
Sklep oferuje sporo promocji. Ceny są bardzo konkurencyjne, zwłaszcza ceny perfum i wód toaletowych. Asortyment jest bardzo szeroki, część marek np. Dr Scheller czy Tołpa trudno jest kupić w innych drogeriach. Bywam częstym gościem w tym sklepie i muszę pochwalić obsługę - jest zawsze miła, uśmiechnięta i uprzejma. Z reguły nie ma kolejek do kasy. Polecam.
Dużym plusem tej sieci jest niezły program lojalnościowy. Dość często wysyłają stałym klientom różnego rodzaju oferty specjalne np. zniżki procentowe na cały asortyment lub jego wybraną część czy oferują innego rodzaju promocje (np. przy zakupie dwóch sztuk trzecia gratis itp.)
Obsługa w sklepie jest miła, uprzejma. W salonie jest dużo miejsca, towar jest doskonale wyeksponowany i bardzo łatwo można obejrzeć całość. Asortyment określiłabym jakoś średni: część ubrań nie podoba mi się wcale, ale mają ciekawą i niedrogą bielizną, dobrą gatunkowo. Niezłe też mają męskie dżinsy, mój chłopak ma dwie pary i sobie je bardzo chwali. Ze względu na częste promocje na pewno będę do nich zaglądać.
Świetny sklep. Niewielki, ale bardzo dobrze zaopatrzony, można tam nabyć towary niedostępne w normalnych sklepach spożywczych. Duży wybór dań kuchni orientalnej, dobre jakościowo przyprawy, rozmaite makarony, ryże, tortille, sosy, napoje.
Jestem ich stałym klientem ze względu na kilka pozycji: napój aloesowy, indyjski chlebek naan, pastę curry itp. W piątki można tu kupić świeże zestawy sushi, smaczne, ładnie przyrządzone, a wychodzi taniej niż wyjście do japońskiej restauracji.
Obsługa jest miła i pomocna.
Niestety towary są drogie, ale taka specyfika sklepu, zresztą za dobrą jakość można zapłacić trochę więcej. Warto rozejrzeć się przy kasie - często mają tam kilka produktów w promocyjnych, obniżonych cenach.
Sklep Camaieu oferuje odzież w bardzo przystępnych cenach. Standardowe ceny są przystępne, dodatkowo mają wiele przecen i promocji, więc można tu upolować bardzo tani ciuch. Polowanie to właściwe słowo: w sklepie jest za dużo ubrań na zbyt małej powierzchni, są one bardzo ściśle porozwieszane na wieszakach, co sprawia dużą trudność przy ich oglądaniu. Często wyciągając jedną rzecz zrzuci się inną, nie ma możliwości szybkiego i łatwego przejrzenia towaru. Trzeba się naprawdę namęczyć by znaleźć coś interesującego. Moim zdaniem przydałoby się też nieco więcej obsługujących w sklepie - podczas mojej wizyty wszyscy pracownicy byli akurat zajęci musiałam czekać na uzyskanie odpowiedzi. Na plus trzeba jednak dodać, że obsługa jest bardzo miła
W celu zapewnienia wyższej jakości usług używamy plików cookies. Kontynuując korzystanie z naszej strony internetowej bez zmiany ustawień prywatności przeglądarki, wyrażasz zgodę na wykorzystywanie ich.