07.09.2010r. złożyłem telefonicznie zlecenie nadania przesyłki kurierskiej w firmie OPEK. Zapewniono mnie, że najpóźniej dnia następnego kurier skontaktuje się ze mną, aby ustalić godzinę odbioru przesyłki. Jednak następnego dnia nikt nie zadzwonił. Odezwano się do mnie dopiero kolejnego dnia. Kurier poinformował mnie, że może odebrać przesyłkę w ciągu pół godziny. Niestety, nie była ona nadawana z miejsca mojego zamieszkania i nie mogłem dotrzeć w odpowiednie miejsce w tak krótkim czasie. Zgodziłem się więc nadać ją w dniu następnym (czwartym od zgłoszenia). Ustaliliśmy dokładną godzinę. O wyznaczonej porze znalazłem się w umówionym miejscy. Kuriera nie było. Po 30 minutach zadzwoniłem na infolinię, gdzie podano mi numer kuriera. Kurier bez żadnych wyjaśnień powiedział, że niestety nie wyrobi się tego dnia. W tym momencie miarka przeprała się. Zadzwoniłem z awanturą do biura obsługi. Przyjęto co prawda moje zgłoszenie, ale nikt nawet nie przeprosił. Tego dnia czekałem łącznie na kuriera 2,5 godziny. Jest to po prostu karygodne, żeby tyle czasu marnować, aby nadać przesyłkę. Nigdy więcej nie skorzystam z usług tej firmy. Gdyby chociaż ktoś przeprosił za zaistniałą sytuację..
Odwiedziłem dziś sklep Neonet z zamiarem kupienia pralki. Zaraz po wejściu do sklepu podszedł do mnie pracownik i zaproponował pomoc. Dowiedział się ode mnie czego potrzebuję i zaczął prezentować ofertę. Przedstawił zalety droższych produktów i wady tańszych, pomógł wybrać optymalne rozwiązanie. Był uprzejmy i cierpliwy. Przedstawił warunki gwarancji, opcje dostawy i możliwość wniesienia urządzenia do domu. W sklepie panował porządek, przy każdym produkcie znajdowała się cena i dosyć dokładny opis. Pracownicy byli dobrze poinformowani o produktach. Sklep był naprawdę dobrze zaopatrzony, było z czego wybierać.
Pojechałem do serwisu samochodowego wymienić opony na zimowe. Zaparkowałem przed serwisem i poszedłem do biura. Sympatyczna pani przyjęła ode mnie zlecenie i pokierowała w odpowiednie miejsce. Tam poinformowano mnie na które stanowisko mam podjechać. Mimo dużego ruchu, pracownicy obsługiwali na sześciu stanowiskach i nie trzeba było czekać. Wymiana opon dokonana została bardzo sprawnie i dokładnie. Pracownik był uprzejmy. Zaproponował również sprawdzenie koła zapasowego. Poinformował mnie o stanie moich opon, hamulców i amortyzatorów. Fachowo doradził, co warto byłoby jeszcze sprawdzić przed zimą. Wykazywał zaangażowanie w wykonywaną pracę. Zwracał się uprzejmie i językiem zrozumiałym dla mnie.
Wybrałem się do McDonalds złożyć zamówienia na Drivie. Kolejka była spora, jednak tempo obsługi była naprawdę satysfakcjonujące. Zamówienie złożyłem zdalnie przez urządzenie, następnie dokonałem zapłaty w pierwszym okienku. Pracownik najpierw potwierdził moje zamówienie, po czym zapytał czy może jednak coś jeszcze bym chciał. Był bardzo uprzejmy. Następnie podjechałem do drugiego okienka odebrać zamówienie. Już na mnie czekało. Przywitała mnie uśmiechnięta pani. Podała mi zamówienie, życzyła smacznego i pożegnała. Zatrzymałem się na parkingu, żeby zjeść. Wszystko było świeże i smaczne i estetycznie zapakowane. Na parkingu nie było nigdzie widać żadnych śmieci. Kosze również nie były przepełnione.
Zadzwoniono dzisiaj do mnie z Ery, żeby przedstawić mi warunki przedłużenia umowy. Pani, która do mnie zadzwoniła była bardzo uprzejma, przedstawiła się, zapytała, czy mam czas rozmawiać i poinformowała mnie w jakim celu dzwoni. Zapytała mnie o satysfakcję z korzystania z usług, co można byłoby zmienić, abym był jeszcze bardziej zadowolony. W końcu zaprezentowała mi dwie alternatywne oferty, powiedziała co zyskuję zostając dłużej w sieci. Upewniła się, czy oferta jest dla mnie zrozumiała i czy mam jakieś pytania. Chętnie i szczegółowo odpowiedziała na każde z nich, po czym zachęciła mnie do odwiedzenia najbliższego sklepu ery i podpisania umowy. Cały czas był uprzejma i nie narzucała się. Z przyjemnością przeprowadziłem z nią tę rozmowę.
Zaszedłem dziś do salonu Plusa. Chciałem uzyskać informację dotyczącą ostatniego rachunku. W Sklepie obsługiwały trzy osoby. Ubrane były estetycznie. W sklepie było czysto i panował porządek. Mimo ruchu biurka były uprzątnięte, a dokumenty porządnie poukładane. Czekałem około 5 minut w kolejce. Niezwłocznie jak zwolnił się stanowisko, zostałem do niego zaproszony. Pracownik był uprzejmy. Wykazywał zainteresowanie moją sprawą i chęć udzielenia pomocy. Uważam, że posiadał wiedzę fachową i był osobą kompetentną. Wychodząc zostałem pożegnany na stojąco.
Zaszedłem dzisiaj do apteki Euro. Mieści się ona w największym centrum handlowym w Olsztynie. Znajdują się w niej trzy stanowiska plus jedno kosmetyczne. Także mimo dużego ruchu rzadko zdarzają się kolejki. Wszystkie produkty pookładane są estetycznie i tematycznie. W aptece panuje porządek i jest czysto. Pracownicy chętnie służą pomocą i fachową radą. Są uprzejmi i cierpliwi, starają się rzeczywiście pomóc. Tym razem akurat nie mieli na stanie wystarczającej ilości leku, który mnie interesował. Jednak pracownik zapewnił mi, że niezwłocznie złoży zamówieni i jeszcze w tym tygodniu mogę się zgłosić po zakup.
Zaszedłem w Łódzkiej Manufakturze do lodziarni Grycan. Szyby lodówek były czyste, podłoga i lada również. Sprzedawca chętnie służył pomocą i radą. Deser, który zamówiłem podano mi elegancko i estetycznie. Był bardzo smaczny. Poza tym ceny były do przyjęcia a wybór bardzo szeroki. Zostałem poinformowany o promocjach dla stałych klientów i dostałem kupon za moje zamówienie.
Odwiedziłem McDonalds w Łodzi na Piotrkowskiej. Lokal był bardzo zadbany, podłoga czysta, kosze nie były przepełnione. Stoliki na bieżąco były sprzątane przez pracowników. Wchodzący klienci byli zapraszani do kasy. Obsługiwały uśmiechnięte osoby. Zachowywały się uprzejmie i grzecznie. Czas obsługi był bardzo szybki. Zamówienia były realizowane dokładnie i podawane estetycznie. Wszystko było świeże i gorące.
Zaszedłem w Gdańsku do lodziarni Grycan. Lokal był bardzo ładnie urządzony, było czysto i zachęcało do wejścia. Na stolikach znajdowało się menu. Sprzedawca chętnie służył pomocą i radą. Deser, który zamówiłem podano mi elegancko i estetycznie. Był bardzo smaczny. Poza tym ceny były do przyjęcia a wybór bardzo szeroki.
We wrześniu, będąc w Gdańsku przejazdem, zaszedłem do punktu Plusa. Pracownik, do którego podszedłem, wyglądem odróżniał się od pozostałych. Była to blondynka, bez identyfikatora, ubrana w sukienkę. Sposób jej zachowywania świadczył, że była kimś ważniejszym od pozostałych. Jednak brak plakietki nie pozwolił na weryfikację tego spostrzeżenia. Natomiast sposób prowadzenia rozmowy świadczył, że nie była zbyt wyszkolonym pracownikiem. Miała trudności z udzielaniem odpowiedzi. Poza tym wykazywała znudzenie rozmową ze mną. Wizytę w tym sklepie oceniam bardzo negatywnie.
Jakiś czas temu zadzwoniono do mnie z mBanku. Odezwał się sympatyczny kobiecy głos. Poinformował mnie, że jako dla stałego klienta mBanku proponują mi założenie dodatkowego konta oszczędnościowego. Co prawda na początku odmówiłem, ale konsultantka nie dała za wygraną i mimo wszystko przedstawiła mi szczegółowo ofertę. Odpowiedziała na kilka moich pytać w sposób zrozumiały przeze mnie. Wówczas okazało się, że rzeczywiście jest to dobra oferta i warto z niej skorzystać. Szczególnie, że nie wiązała się z żadnymi opłatami. Zgodziłem się więc z niej skorzystać i z czasem okazało się, że było warto.
Witam, w imieniu mBanku serdecznie dziękujemy za pozytywną opinię o jakości obsługi w kontaktach z mLinią. Staramy się, aby wszelkie formy kontaktu Klientów z Konsultantami przynosiły jak najwięcej satysfakcji. Cieszy nas również fakt, iż zaproponowany produkt spełnił Pana oczekiwania. Zachęcamy do kolejnych kontaktów z mBankiem drogą telefoniczną pod numerami 0801 300 800 lub +4842 6300 800 w przypadku połączeń z telefonów komórkowych oraz w placówkach naziemnych, których szczegółowy wykaz znajduje się na stronie mBanku. Pozdrawiam, Marta Cichońska, mBank.
Wybrałem się wieczorem...
Wybrałem się wieczorem do restauracji McDonalds. Ruch był niewielki, także nie czekałem zbyt długo w kolejce. Złożyłem zamówienie u uśmiechniętej kasjerki. Była bardzo uprzejma. Zamówienie dostałem od ręki. Podane było estetycznie. Było świeże i gorące. Usiadłem przy czystym stoliku. W restauracji był porządek, stoliki i podłoga były na bieżąco myte. Na zewnątrz restauracji i na parkingu nie było widać śmieci. Kosze nie były przepełnione.
Przy zakupach w Praktikerze niezwykle przydatna okazuje się pomoc pracowników sklepu. Problem tylko w tym, że znalezienie wolnego pracownika ni jest wcale łatwe. A do tego, żeby był to pracownik z interesującego nas działu, to już w ogóle prawie niemożliwe. Znalezienie pracownika zajęło mi 10 minut. Co prawda wiedzę fachową posiadał, pomóc mi pomógł, ale na 20 minut przebywania w sklepie, 5 minut to stanie w kolejce do kasy, a 10 szukanie pracownika. Coś powinno się z tym zrobić.
Wybrałem się w lutym w dwudniowy rejs do Szwecji promem StenaLine. Terminal promowy było bardzo dokładnie oznaczony, nie tylko po polsku, ale i angielsku i szwedzku. Pracownicy byli uprzejmi i chętnie odpowiadali na pytania. Prom był bardzo zadbany, wszędzie było czysto. Pracownik kierował w odpowiednie sektory statku. Kabiny były posprzątane, wyposażone odpowiednio. Bary i restauracje oferowały wiele różnorodnych dań. Tylko ceny były bardzo wysokie.
Pojechałem dziś do sklepu komputerowego Vobis zakupić program antywirusowy. Jak tylko wszedłem do sklepu, zostałem zauważony przez pracowników. Po chwili jeden ze sprzedawców podszedł do mnie i zaoferował pomoc. Pomógł mi wybrać odpowiedni produkt tak, abym zapłacił możliwie najmniej za możliwie najwięcej. Zwracał się do mnie fachowym ale i zrozumiałym językiem. Byłem bardzo zadowolony z obsługi. Poza tym w sklepie było czysto i zachęcało do ponownych odwiedzin.
Rok temu podpisałem umowę na telefon z Plusem w Salonie Firmowym Plusa w Olsztynie. Pech chciał, że po roku czasu telefon ponownie mi się zepsuł. Poszedłem więc do sprzedawcy zgłosić usterkę. Na początku wszystko było w porządku, pracownik grzecznie zaczął pytać co się stało itp. Problem się stał, gdy poinformowałem sprzedawcę, że nie chcę oddać telefonu na gwarancji, tylko na niezgodności z umową. Grzeczny ton gdzieś się ulotnił. Sprzedawca zaczął rozmawiać ze mną bardzo niesympatycznie, wręcz arogancko. Próbował wmówić mi, że nie ma takiej możliwości. Upierając się przy swoim osiągnąłem swój cel, ale z obsługi byłem bardzo niezadowolony.
Postanowiłem dzisiaj zrobić zakupy w Lidlu. W sklepie było czysto chociaż na zewnątrz padał deszcz. Pracownicy na bieżąco sprzątali. W sklepie nie było widać żadnych kartonów, folii czy pustych opakowań po produktach. Asortyment sklepu również nie budził zastrzeżeń. Ceny bardzo przystępne, pracownicy pomocni. Nawet kolejki nie były takie straszne. Jedynym problemem jest to, że kartą można płacić powyżej 20zł. A w końcu czasami zdarza się przyjść tylko po jakąś określoną rzecz.
Odwiedziłem sklep CCC z zamiarem dokonania zakupu butów zimowych. W sklepie było czysto, buty były równo poukładane na pułkach. Pomimo deszczowej pogody podłoga była czysta. Pracownicy służyli pomocą i radą. Asortyment bardzo szeroki. Uważam, że każdy mógłby znaleźć coś dla siebie. Ceny również przystępne i konkurencyjne. Do togo życzliwy personel. Do takiego sklepu chętnie się wraca.
Jakiś czas temu kupiłem buty w Rayu w Olsztynie. Niestety buty okazały się straszną tandetą i rozleciały się. Poszedłem więc do sprzedawcy oddać byty na gwarancji - w końcu mi przysługiwała. I w tym miejscu trafiłem na mur. Sprzedawca nie chciał przejąć ode mnie butów twierdząc, że uszkodzenie jest mechaniczne i buty są znoszone. Jak mogą być znoszone dwumiesięczne buty? A poza tym to nie sprzedawca ocenia czy wada jest fabryczna czy z winy użytkowania. Jednak żadne argumenty nie trafiały do sprzedawcy. Dopiero groźba zgłoszenia sprawy do inspekcji handlowej podziałała. Ostatecznie przyjęto buty do reklamacji, ale po burzliwej dyskusji.
W celu zapewnienia wyższej jakości usług używamy plików cookies. Kontynuując korzystanie z naszej strony internetowej bez zmiany ustawień prywatności przeglądarki, wyrażasz zgodę na wykorzystywanie ich.