Od kilku dni przeziębienie nie daje mi spokoju. Uznałem, że najwyższa pora udać się do lekarza. Mój zakład pracy oferuje swoim pracownikom usługi medyczne w spółce Lux Med. Nie lubię chodzić do lekarza ale w LIMie wizyty zawsze są miłe. Bez problemu zarezerwowałem telefonicznie wizytę. Zjawiłem się kilka minut przed wyznaczoną godziną. Sympatyczna pani z recepcji wskazała mi gabinet doktora. Kiedy na zegarku mijała wyznaczona godzina wizyty, drzwi gabinetu otworzyły się i pan doktor zaprosił mnie do środka. Sama wizyta była krótka i konkretna. Doktor dokładnie mnie osłuchał i powiedział co mi dolega. Wypisał receptę i podziękował za wizytę. Zalecił co robić aby mój stan się szybko poprawił. Był to miły i sympatyczny lekarz.
Samo centrum medyczne mieści się w dużym wieżowcu hotelu Marriott w samym centrum Warszawy. Jest to bardzo dogodna lokalizacja. Jedynym problemem jest zlokalizowanie centrum medycznego w tym ogromnym budynku. Musiałem się trochę natrudzić aby odnaleźć windę, która zawiezie mnie na 3 piętro. Samo otoczenie LIMu jest bardzo czyste. Pomieszczenia klimatyzowane. Na korytarzu znajduje się przedział dla matek z dziećmi, gdzie zniecierpliwione dzieciaki mogą się pobawić zabawkami. Szkoda, że nie wszystkie przychodnie i gabinety lekarskie w Polsce nie mają takich standardów jakie ma LIM.
od kiedy zaproszono mnie z usmiechem do tego sklepu codziennie robie tu zakupy
jestem mile obsluzona
w/g mnie powinna byc wylozona ksiega,do ktorej swoje uwagi mogli by klienci wpisywac
nawet nie wiem jak mam i gdzie podziekowac milej mlodej zalodze
tak trzymac pozdrawiam osoba spr inaczej na wozku lena53
Wybrałem się na zakupy na hipermarketu carrefour w Olsztynie. Z miejscem parkingowym nie było najmniejszego problemu. Po wejściu do hali sprzedażowej udałem się po koszyk. Wszystkie koszyki były porozrzucane i panował ogólny nieład. W niektórych z nich znajdowały się pozostałości z zakupów poprzednich klientów np. podarte torebki. Szukając produktów, które mnie interesowały w oczy rzuciło mi się kilka nieścisłości cenowych. Cena produktu na cenówce nie zgadzała się z ceną jaką wskazywał czytnik kodów kreskowych, na niekorzyść klienta. Przy stoisku z mięsem i wędlinami nie zastałem żadnego z pracowników i musiałem cierpliwie poczekać aż ktoś się pojawi, trwało to około 5 min. W dziale warzyw i owoców zauważyłem wiele produktów, które moim zdaniem nie nadawały się już do sprzedaży a mimo to leżały w koszach. W opakowaniach z pakowanymi warzywami były meszki. Przy kasach panowały duże kolejki i moim zdaniem otwartych było zbyt mało kas w stosunku do ilości klientów, którzy aktualnie robili zakupy. Osoba, która mnie obsługiwała nie przywitała się. Całość zakupów nie wspominam zbyt przyjemnie.
Wybrałem się do salonu T-Mobile, aby dopytać szczegóły ofert, które obecnie posiada ta sieć. Z miejscem do zaparkowanie samochodu nie było najmniejszego problemu. W salonie panował porządek. Konsultant, który udzielał mi informacji był kompetentny i miły.Wszystkie informacje które mi przekazał były prawdziwe i miały potwierdzenie na stronie internetowej. Kiedy pojawił się problem z dostarczeniem dokumentów, zaproponował korzystne rozwiązanie. Ogólna ocena wizyty : duży plus.
Mały sklep spożywczy ze zdrową żywnością. Ma bardzo dobrą lokalizację, bo zaraz obok przystanku tramwajowego. W środku oferowana jest duża gama produktów ekologicznych. Ceny są wysokie, ale generalnie taka żywność musi więcej kosztować. Sklep jest mały i trochę ciasny. Personel pracowity, miły i skory do pomocy, jeśli nie orientujemy się do czego dany artykuł może służyć.
Cukiernia Sowa znajduje się w CH Manufaktura. Oferowana jest szeroka gama ciast, ciasteczek, tortów, itp. Będąc na zakupach, możemy dodatkowo wstąpić do tejże cukierni i na miejscu skosztować smakołyków. Zdecydowana większość produktów jest godna polecenia. Wzbraniam się tylko przed tortami, które w moim mniemaniu są za słodkie. Polecam zwłaszcza kostki lodowe. Minusem jest to, że słodkie są z reguły małe i raczej się nimi nie najemy. Ceny są umiarkowane i za rozsądne pieniądze możemy kupić dobry smakołyk. Personel jest uśmiechnięty i miły.
Atlas Arena to obiekt, na który skarżą się chyba wszyscy. Zespoły, które kiedyś tam grały zamieniły halę na inną. Układ krzesełek jest kompletnie nieprzemyślany, ogranicza widok i po pewnym czasie staje się to dla nas męczące. W środku znaleźć możemy różne punkty usługowe, oferujące szybką żywność. Ceny są umiarkowane i adekwatne do organizowanych występów. W hali na początku pionował porządek, ale wystarczyło 20 minut i dzięki naszym wspaniałej widowni, zrobił się syf. Personel moim zdaniem niemiły i za bardzo podejrzliwy.
"Cytryna" niestety swoje najlepsze czasy ma chyba za sobą. Najgorsza jest zmiana miejsca na dawny budynek UŁ. Przez to siedzenia są tam niewygodne.Otoczenie jest obskurne i lepiej trzymać się wieczorem jak najdalej od tej okolicy. Na plus są liczne i pomysłowe promocje, ale to jest niestety za mało by wywalczyć coś więcej. Personel miły, ale niezbyt rozgarnięty w tym co robi.
Obsługa praktycznie bez kolejki. Pracownik bez stroju firmowego, ale dość dobrze zorientowany w asortymencie (po krótkim kontakcie ze współpracownikiem stwierdził jakiego towaru nie są w stanie zapewnić - mąki żytniej). Uczciwe ważenie zboża przed mieleniem, i mąki po zmieleniu. Brak opłat przy pozostawieniu otrębów w młynie (jeśli chcemy zabrać to wtedy należy się opłata).
Obsługa w porządku, pomimo braku towaru na półce sklepu, i po zauważeniu go przeze mnie na palecie (na sklepie, prawdopodobnie do niedługiego wystawienia), po pytaniu czy można sobie wziąć jedną sztukę, odpowiedź pozytywna i ekspedientka sama go podała. Brak niestety towarów z gazetki reklamowej wystawionej przy wejściu. Szybka reakcja na tworzącą się kolejkę (otwarcie dodatkowej kasy)
Podczas powrotu z wakacji miałam przyjemność zatrzymać się na stacji Orlenu za Gdańskiem tuż przed wjazdem na autostradę do Grudziądza. Na stacji pogrywała cicho muzyka umilając nalewanie paliwa, obsługa w miarę szybka i sprawna- kiedy panowie zauważyli, że robi się tłoczno ściągnęli kogoś z zaplecza. W środku pomimo deszczu podłoga świeżo umyta, czyściutka, towary równo poukładane na półkach. Obsługa w kąciku kulinarnym fachowa, gotowa odpowiadać na pytania, sympatyczna. Wszyscy ubrani w schludne stroje firmowe, czyste i wyprasowane. Panowie służyli cenną radą a propos wycieraczek i nawet pokusili się, aby sprawdzić w internecie rozmiary, których nie byli pewni. Jedyny mankament to toalety- w środku zapach pozostawia wiele do życzenia, czystość niby w porządku, chociaż papieru i mydła tradycyjnie brak. Ceny jak na stacji- dość wysokie.
Potrzebowałam 250g siemienia lnianego. Pamiętam, że kiedyś dostałam go w aptece dlatego i tym razem udałam się do apteki, aby je zakupić. Kiedy weszłam do apteki od razu dało się odczuć nie działającą klimatyzację. Zwykle w aptece panował przyjemny chłód, a tym razem było tam duszno i gorąco. Na szczęście w aptece przebywał tylko jeden klient, więc drugie stanowisko obsługi klienta było wolne. Gdy podeszłam do lady powitała mnie farmaceutka mająca około 45 lat. Była to blondynka niskiego wzrostu.
Poprosiłam ją o siemię lniane, a farmaceutka zapytała czy ma to być duże czy małe opakowanie. Spytałam o pojemność poszczególnych opakowań i okazało się, że większe ma jedynie 200g, a ja potrzebowałam około 250g. Mimo tego zdecydowałam się na jedno większe opakowanie, za które zapłaciłam niecałe 6 zł. Moja obsługa przebiegła błyskawicznie i określiłabym ją jako prawidłową.
Wybrałam się do Biedronki, aby kupić produkty na domowy wypiek chleba. Podłoga przy wejściu na salę sprzedaży była bardzo brudna. Z pewnością wylano tam wcześniej napój i na podłodze została czarna roztarta smuga.
Miałam problem ze znalezieniem ziarnek słonecznika i dynia. Zwykle produkty te znajdowały się w pierwszej alejce, jednak zostały przeniesione. Miałam poprosić o pomoc pracownika, jednak po chwili sama odnalazłam półkę z ziarnkami. Udałam się w kierunku kas. Czynne były dwa stanowiska kasowe i przy każdym z nich stała niemała kolejka (około 4-5 osób). Stanęłam przy kasie po prawej, gdzie obsługiwała kasjerka z czarnymi włosami. Kasjerka była bardzo szczupła i miała około 40 lat. Kasjerka była bardzo uśmiechnięta i życzliwa. Promieniała uśmiechem, dzięki czemu jej obsługa była jeszcze przyjemniejsza.
W sklepie internetowym merlin.pl możemy zakupić bardzo dużą ilość produktów. Oferowane są także dobre promocje, dzięki czemu możemy trochę zaoszczędzić. Generalnie jednak ceny są stanowczo za wysokie. Produkty pogrupowane są kategorie, więc wyszukiwanie i poruszanie się po stronie jest łatwe i szybkie. Wadą jest niewątpliwie nieposiadanie dużej części produktów, przez co dane zamówienie może nie dojść do skutku lub znacząco się opóźnić. Czas realizacji normalnych zamówień uzależniony jest od dostępności do danego produktu, co jest lekkim przegięciem ze strony sklepu.
Wchodząc do sklepu moją uwagę zwróciła duża gumowa wycieraczka w złym stanie, była ona podarta i zaniedbana. Minąłem również metalową kratkę, pod którą znajdowała się duża ilość piasku. Sklep na pierwszy rzut oka wydawał się zadbany. W spokojnych zakupach przeszkadzały kartony z asortymentem. Bardzo zaniepokoił mnie dział z warzywami i owocami, ponieważ nie było tam zbyt wielu produktów. Gdy już zrobiłem udałem się do kasy. Czas oczekiwania na obsłużenie nie był długi, jednak zachowanie kasjera wskazywało na zmęczenie, zdenerwowanie, niechęć. Myślę, że elementy przeze mnie wymienione warto poprawić, aby sklep funkcjonował lepiej.
Jeśli planujemy urządzić lub przemeblować swoje mieszkanie, Ikea jest idealnym sklepem, by tam się zaopatrzyć w niezbędne artykuły. Znajdziemy tam dosłownie każdy element, który z pewnością znajdzie zastosowanie w domu. Wszystko urządzone jest w zgodzie z polityką firmy, czyli tak byśmy to sami decydowali co nam potrzebne. Dookoła nas dostępne są przykładowe wystroje różnych pomieszczeń, co jest niezwykle pomocne. A dodatkowo ładnie wygląda. Jeśli mamy dzieci, to możemy je zostawić w specjalnie przygotowanym placu zabaw. Ceny są bardzo konkurencyjne. Personel, jeśli potrzebujemy pomocy, jest bardzo pomocny.
Apteka znanej i wszechogarniającej nas sieci "Dbam o zdrowie". Otoczenie tejże apteki jest znośne. Wnętrze jest ładne i przestronne. Szeroki asortyment leków. A w środku spotkałem się z bardzo miłymi i dodatkowo ładnymi farmaceutkami. W szarości dnia codziennego, a zwłaszcza gdy jesteśmy chorzy, taka obsługa może nas nie tylko podnieść na duchu. Możemy niekiedy kupić leki w promocyjnych cenach.
W muzeum znaleźć można wszystkie figurki i elementy z bajek, które wyprodukowano właśnie w tym miejscu. Możemy w końcu obejrzeć wszystkie postacie z bajek, dosłownie z bliska. Odnajdziemy tu m.in Misia Uszatka. Możemy tutaj także obejrzeć produkcje wytwórni Se-ma-for. Muzeum jest przestrzenne, więc spokojnie możemy podziwiać wszystkie eksponaty. W środku jest czystko, widać że pracownicy dbają o to miejsce. Personel jest w pełni kompetentny.
Łódzkie kino Cinema City, znajduje się w Centrum Handlowym Manufaktura. Robiąc zakupy, możemy także obejrzeć jakiś film. Kino dysponuje dużą ilością sal i jednym w technologii 3D. Sale są przestrzenne,czyste, a siedzenia nie są zniszczone. Prezentowana jest duża ilość pozycji filmowych. Każdy znajdzie coś dla siebie. Dodatkowo, osoby posiadające numery w Orange mogą mieć ciekawą zniżkę. Personel jest uśmiechnięty i dobrze wykonuje swoje obowiązki.
Po kilkutygodniowym remoncie supermarketu Biedronka i kampanii medialnej jaką zafundowała nam Biedronka, oczekiwałem drastycznych zmian, nie tylko w wyglądzie placówek, ale także we wszystkich sferach prowadzenia tego typu działalności.
Wygląd placówki: zmienił się nie do poznania. Sklep sprawia wrażenie większego i czystszego. Po alejkach nie walają się już puste kartony czy nierozładowane wózki, które były zmorą tej Biedronki przed remontem. To samo tyczy się koszyków, które na bieżąco są wynoszone do przedsionka przez ochroniarza. Zauważyłem jednak 3 ogromne problemy, z którymi borykać będzie się klient tego sklepu już na starcie:
- Brak jakiegokolwiek oznakowania czy informacji o możliwości parkowania klientów sklepu.
- Likwidacja stojaków na rowery przed sklepem. Aktualnie klienci zostawiają rowery „gdzie popadnie” przypinając je „gdziekolwiek”.
- Źle skonstruowane wejście do sklepu. Klienci wchodzą do niego drzwiami wyjściowymi, nie zauważając nawet drzwi wejściowych, które nie dość, że są „zawalone” koszykami to na dodatek położone są od strony, od której napływa najmniej klientów.
Obsługa – Szybkość obsługi nie zmieniła się. Nastawienie do klienta także; ono zawsze było dobre. Plusem jest to, że w sklepie nadal można spotkać „stare”, dobrze znane kasjerki jak i kilka nowych twarzy. Nie zniknął jednak odwieczny problem „braku drobnych” u kasjerek. Jest to jeden z najbardziej irytujących problemów tego sklepu, jednak można zauważyć, że nie wynika on z niegospodarności kasjerek a ze złej logistyki w sklepie.
Asortyment i oferta – ta pozostaje niezmieniona. Oprócz zmian w rozmieszczeniu towaru na półkach, który jak wiadomo w tego typu sklepach zdarza się raz na jakiś czas, nie znalazłem żadnych uchybień. Zniknęły kartony i puste oraz uszkodzone opakowania. To czy powrócą opisze w kolejnej mojej opinii.
W celu zapewnienia wyższej jakości usług używamy plików cookies. Kontynuując korzystanie z naszej strony internetowej bez zmiany ustawień prywatności przeglądarki, wyrażasz zgodę na wykorzystywanie ich.