Gdy byłem odwiedzić kolegę w Myszkowie w drodze powrotnej musiałem zatankować. Myszkowa nie znam więc pojechałem na stacje orlenowską, która znajduje się przy trasie na Zawiercie. Sama stacja z wyglądy jest jak inne stacje PKN Orlen. Gdy podjechałem pod dystrybutor nikt nie wyszedł do mnie, nie zaproponował pomocy. Zdziwiłem się, bo na stacjach Orlenu jest normą pomoc klientowi. Ceny jak wszędzie, wysokie. Plac czysty, zadbany, kosze na śmieci praktycznie puste. Wnętrze sklepu ładne, schludne i czyste. W środku był tylko jeden pracownik. Dosyć miły, ale widać było, że jest zmęczony. Tak więc reasumując serdecznie polecam tą stacje za czystość i dobrą lokalizację.
W dniu 22.04.2012 r. zorganizowałem w Restauracji Elita w Otrębusach imprezę rodzinną. Wszystko było zorganizowane na najwyższym poziomie i do restauracji nie mam nawet najmniejszych uwag. Przede wszystkim przydzielono nam pomieszczenie odpowiednie dla danej liczby osób. Wystrój sali też nie budził najmniejszych zastrzeżeń. Jedzenie zapewniono wyśmienite do tego stopnia, że cześć gości twierdziła, ze jeszcze tak dobrych i właściwie przyrządzonych potraw nie jadła. Obsługa restauracji była bardzo miła i uprzejma. Na bieżąco dbano by gościom nic nie brakowało. Miło spędza się czas w gronie rodziny kiedy wszystkim wszystko się podoba. Myślę, że jeszcze nie raz będę tak organizował imprezy rodzinne choć ceny mają raczej warszawskie.
Po raz kolejny wybrałem się do sklepu Tesco znajdującego się przy ul. Widzewskiej w Łodzi. W sklepie nie było dużej liczby klientów. Personel sklepu był dostępny i dobrze widoczny. W sklepie było w miarę czysto, przeszkadzały pozostawiane w alejkach palety z towarem. Minusem było to, że część wybranych przeze mnie towarów nie posiadało cen (dział dla zwierząt) a czytniki nie były dobrze widoczne, pozastawiane paletami lub towarem z jednej lub kilku stron. Dopiero pracownik obsługi wskazał mi kilka z nich. Oferta i asortyment jak zawsze rozbudowany, niektóre produkty natomiast znalazłem w niższych cenach w innych sklepach. Przy kasach samoobsługowych nie było kolejki, więc mogłem szybko i bez problemu skasować swoje zakupy i , po dokonaniu zapłaty, wyjść z centrum handlowego.
Stacja Nowa Gdynia to centrum sportu połączone z aquaparkiem, hotelem oraz restauracją. Całość kompleksu położona jest w lesie, na granicy Łodzi i Zgierza. Wybrałem się w sobotę do Aquaparku, z którego usług korzystam już od jakiegoś czasu, mimo iż znajduje się on w sporej odległości od miejsca mojego zamieszkania. Warto jednak pokonywać spore odległości, żeby skorzystać z rozbudowanej oferty centrum sportu. W kompleksie zawsze jest czysto. Nie brakuje koszy na śmieci. O przebieralnie dba obsługa, która pilnuje, aby zawsze było tam czysto i sucho. Przed wejściem na basen należy standardowo skorzystać z prysznica. Nie trzeba mieć swojego mydła - znajdują się tam dwa dozowniki z mydłem w płynie. Sam teren aquaparku również jest zadbany i czysty. Nad bezpieczeństwem klientów czuwa kilku ratowników. Znajduje się tu jeden duży basen podzielony na tory do pływania, mały basenik dla dzieci, basen z ciepłą wodą, w którym można skorzystać z kilku biczy wodnych, jacuzzi oraz zjeżdżalnia. Obsługa zawsze chętnie i fachowo odpowiada na pytania i służy pomocą. Ubrana jest schludnie i ma widoczne identyfikatory z imieniem, nazwiskiem i pełnionym stanowiskiem. W recepcji nie czeka się długo na obsługę, maksymalny czas jaki tam spędziłem wynosił niecałe 4 minuty. Ceny za poszczególne usług są dość wysokie, ale nie wygórowane - spotkałem się z wyższymi za gorszą jakość świadczonych usług. Istnieje możliwość wykupienia karty członkowskiej, która gwarantuje niższe ceny za korzystanie z oferty kompleksu. Ogromnym plusem jest możliwość korzystania z oferty Stacji Nowa Gdynia w ramach karty Multisport - w ramach opłaty za kartę Multisport można skorzystać tutaj z Aquaparku, siłowni i fitness`u - bez dopłat i bez ograniczeń. Należy jednak wykupić kartę członkowską - w cenie promocyjnej. Chętnie będę korzystał dalej z oferty Stacji Nowa Gdynia i z pewnością będę polecał ją innym.
Sklep bardzo przyjazny klientowi, czysty i bardzo dobrze oświetlony dzięki czemu wydaje się większy i przejrzysty. Bardzo duzy wybór asortymentu. Personel sklepu przyjazny i chętny do pomocy. Koszyki z pod kasy zabierane są na bieżąco.Jedyne co mi się nie podoba to ciągłe kolejki - otwarte są tylko dwie bądź jedna kasa
Po popołudniowych zakupach w sieci sklepów EKO, chcąc przygotować sobie kolację - bagietkę, którą zakupiłem tego samego dnia, stwierdziłem z przykrością że bagietka, która była w hermetycznym opakowaniu, jest spleśniała. Natychmiast udałem się do sklepu celem jej zwrotu. Na miejscu zostałem obsłużony bardzo szybko i profesjonalnie. Została mi zwrócona cała suma. Dostałem też przeprosiny od kierownika sklepu, chociaż nie była to w żadnym wypadku wina sklepu.
Sklep bardzo czysty, jasny oraz bardzo dobrze rozplanowany. Obsługa miła aczkolwiek miałam wrażenie trochę sztuczna i nad wyrost uśmiechnięta. Duży wybór asortymentu, pracownik bez problemu wskazał mi miejsce gdzie znajduje się szukany przeze mnie produkt. Co należałoby poprawić to niestety ale czas jaki poświęciłam staniu w kolejce-fakt iż godzina była wczesna ale już można było zauważyć ruch na sklepie i można było otworzyć jeszcze jedna kasę.
Od momentu wejścia i wyjścia minęło (20 minut) robiąc zakupy w jednym z supermarketów biedronka, zauważyłem bardzo fajne przemeblowanie całego sklepu, przez co odmłodziło to ten sklep i zarazem powiększyło. Wchodzą do sklepu wszystko jest przejrzyste i dostępne bez problemu dla klientów. Towar jest zatowarowany po brzegi. Na całym obszarze panował porządek i ład. bardzo polecam ten sklep.
Dziś byłem w zakładach bukmacherskich STS, chciałem bardzo pochwalić obsługę tam pracującą, która wie na czym polega ich praca. Panie tam pracujące bardzo szybko i precezyjnie wykonują swoją praca przez co obsługa klienta idzie im bardzo szybko i bezbłędnie. W samym punkcie jest czysto i tak jak powinno być, wszystko jest na swoim miejscu nie brakuje niczego. Polecam ten punkt.
Bardzo dobrze utrzymany hipermarket, każdy produkt miał przy sobie widoczną cenę. Obsługa bardzo miła w szczególności w dziale ze słodyczami, mrożonkami, makaronami. Pani obsługująca wykonywała pracę z uśmiechem, szybko, sprawnie i co jest naprawdę pozytywne w razie pytań udzielała odpowiedzi i można było z nią porozmawiać na temat zakupywanych produktów. Zdecydowanie wrócę do tego hipermarketu!
Będąc na zakupach w sklepie PEPCO na ul. Sokołowskiej, muszę pochwalić wygląd i czystość sklepu. Jest bardzo przestronny, a towary dobrze poukładane. Jedynym mankamentem jest to, że obsługa nie nosi jak w innych sklepach identyfikatorów, a stroje pracowników posiadały lekkie zabrudzenia. Niektóre produkty nie posiadały metek z cenami.
Udałem się do tego sklepu po odbiór reklamacji. W środku było sporo klientów, więc przy kasie czekała na mnie spora kolejka. Po około 5 minutach przywitał mnie ten sam sprzedawca, który wcześniej spisywał protokół. Gdy podałem mój cel wizyty to zakłopotał się i spytał się czy dostałem smsa od sklepu. Odpowiedziałem negatywnie i wtedy pracownik stwierdził, że jeszcze mają czas na wydanie decyzji, ponieważ nie upłyneło 14 dni ROBOCZYCH. Musiałem sprzedawcę uświadomić, że chodzi o 14 dni KALENDARZOWYCH. Dopiero po tym sprawdził w systemie kiedy powinna być decyzja, okazało się, że miałem rację. Uznał reklamację za zasadną i wypłacił gotówkę za buty. Ogólnie pracownik był miły i sympatyczny, używał zwrotów grzecznościowych tj. proszę, dziękuję, do widzenia, przepraszam. Ale wykazał się niekompetencją.W sklepie panował porządek, ubrania były poukładane na stołach i regałach, a podłoga była czysta.
Wszedłem do tego sklepu z chęcią zakupu pary obuwia, którą już wcześniej sobie upatrzyłem. W środku panował porządek, kartony na pólkach poukładane, podłoga czysta, stanowisko kasowe również. Od razu skierowałem się do działu z męskim obuwiem. Produkty są ułożone wg materiału, tzn. na początku jest obuwie ze skóry, a później z tworzywa sztucznego. Szybko znalazłem mój model obuwia, ale nie mogłem odnaleźć mojego rozmiaru. Stwierdziłem, że najlepiej będzie spytać obsługi. Przy kasie była kolejka, więc chciałem poprosić o pomoc kogoś na sklepie. Niestety nie mogłem znaleźć pracownika, a jak już go zauważyłem to szybko czmychnął w inną część sklepu. Dziwne zachowanie, miałem wrażenie jakby obsługa uciekała przed klientem... Niestety obuwia tam nie zakupiłem.
Udałem się do tej kawiarni by zakupić kawę do ekspressu. Wewnątrz lokalu unosił się przyjemny zapach kawy. Panował tu porządek, wolne stoliki były czyste, krzesła poustawiane, podłoga, kontuar, lodówka również były czyste. Podszedłem do kasy i zostałem powitany przez miłą, młoda baristkę. Następnie zapytała się co sobie życzę. Poprosiłem o opakowanie kawy. Drugi pracownik spytał dokładnie o jaką mi chodzi, po czym ją zmielił i wręczył mi ją. W między czasie kasjerka skasowała produkt, spytała się czy posiadam 5 pieczątek na karcie lojalnościowej, by uzyskać 25 procent zniżki. Niestety, jeszcze tylu nie mam, więc musiałem zapłacić regularną cenę, ale miłe było to, że pracownik troszczy się o to by klient mógł zaoszczędzić pieniądze. Pracownicy mieli przez cały czas uśmiech na twarzy i byli bardzo mili i uprzejmi. Używali zwrotów grzecznościowych, tj. proszę, dziękuję, zapraszam ponownie.
Udałem się do tej restauracji na obiad. Przywitała mnie sympatyczna, młoda pracowniczka lokalu, spytała co podać. Poprosiłem o średni zestaw Whoopper Jr, skasowała, przyjęła płatność kartą, a następnie podała mi zamówione jedzenie, podziękowała za zakup i życzyła smacznego. Kasjerka była miła i uprzejma, używała zwrotów grzecznościowych tj. dzień dobry, proszę, dziękuję, smacznego.W restauracji panował porządek, kontuar był czysty, tak jak i podłoga. Stoliki i krzesła były wytarte od ewentualnych zabrudzeń. Natomiast kanapka jak i frytki były bardzo smaczne.
Tego udałem się do Tesco po kilka artykułów spożywczych. W środku było sporo klientów, przez co robienie zakupów nie należało do komfortowych. Podłoga w sklepie oraz regały były czyste, lecz na półkach panował bałagan. Wielu artykułów brakowało, a często się zdarzało, że ceny opisywały inne produkty niż te które znajdowały nad nimiNa sali sprzedaży zauważyłem również dwóch pracowników w różnych częściach sklepu, którzy byli zajęci dokładaniem towaru. Po dłuższej chwili wybrałem wszystkie potrzebne mi produkty i udałem się do kasy. Tu kolejka liczyła 2 osoby, więc po chwili zostałem powitany przez kasjerkę, spytała czy posiadam kartę clubcard. Po wręczeniu jej zaczęła skanować kody z produktów, po czym podała kwotę do zapłaty, przyjęła płatność kartą a po wydrukowaniu wszystkich paragonów wręczyła mi je i podziękowała za zakupy. Kasjerka była miła i uprzejma, używała zwrotów grzecznościowych, tj. dzień dobry, proszę i dziękuje.
Odwiedzając salon Quazi bardzo się rozczarowałam. Wchodząc do sklepu nie usłyszałam słów "Dzień dobry", a chodząc po salonie i rozglądając się w asortymencie jaki jest w salonie nie otrzymałam żadnej pomocy w doborze ze strony personelu. Sprzedawczynie stały za ladą i rozmawiały. Przymierzałam obuwie, jednak żadna z pań nie zapytała czy rozmiar jest odpowiedni. Zadając pytanie o konkretny model torebki, sprzedawczyni odpowiedziała: " nie ma", nie proponując nawet innego modelu podobnego.Byłam tam zdana sama na siebie.
Dzisiaj robiłam zakupy w hipermarkecie Kaufland. Chciałam kupić ryby mrożone. Zauważyłam w lodówce gdzie znajdowały się ryby otwarte woreczki z rybami. Poza tym nie mogłam się zorientować w cenach danych ryb, ponieważ jest tam ogromna ilość cen i nie wiadomo czego one dotyczą. Poza tym ryby nie są posegregowane, wszystkie razem wsypane do jednego pojemnika lodówki. Ale udało mi się kupić 1/2 kg chleba powszedniego w cenie 1,79 zł oraz piękne czerwone, słodziutkie pomidory w cenie 3,99 zł za kilogram.
Sklep mieszczący się na 2 piętrach oferujący ubrania z wieszaków znanych firm. Na każdym kroku można było zauważyć pracownika, który porządkował poprzewracane ubrania, lub też udzielał pomocy klientom. Bez żadnego problemu odpowiadali na zadane pytania a także starali sie znaleść coś ciekawego klientowi, który o to poprosił. Wiadomo, że nie ma możliwości każdemu znaleść coś, co go interesuje, ale widać było, że się starają. Dzięki temu jak jestem w tym sklepie, to zawsze jest spory ruch. Mnie natomiast znaleziono spodnie, które chciałem kupić, ale nie mogłem znaleźć odpowiedniego rozmiaru. Ale dzięki obsłudze się to udało.
Zaszedłem z ciekawości obejrzeć aktualną promocję. Chodząc pomiędzy regalami zauważyłem, że pracownicy zajęci są układaniem obuwia na półkach. Fajnie, nowa dostawa, nowe wzory. Jednakże był mały problem. Rozchodzi się o problemy w przechodzeniu alejkami, gdzie ta czynność była wykonywana. Pracownicy nie zwracali uwagi na mijanych klientów. Natomiast oni musieli uważać, aby któregoś z pracowników niechcący nie popchnąć, gdyż naokoło były porozstawiane pudełka z obuwiem. Widać było brak organizacji. Ale jak pamiętam, jest to chyba pierwszy taki przypadek, a zdarza się każdemu.
W celu zapewnienia wyższej jakości usług używamy plików cookies. Kontynuując korzystanie z naszej strony internetowej bez zmiany ustawień prywatności przeglądarki, wyrażasz zgodę na wykorzystywanie ich.