Podejście kasjerów czasem bywa niekompetentne, lecz przeważnie są oni bardzo grzeczni i pomocni. Panowie, którzy pomagają przy tankowaniu zawsze są mili i życzliwi.
Panie obsługujące w tym sklepie bardzo szybko interesują do klienta, pytają o jego preferencje, pomagają w wyborze, doradzają. Szczerze polecam ten sklep wszystkim.
W dniu dzisiejszym byłem zmuszony zadzwonić na infolinię sieci Play, ponieważ przestał mi działać internet w telefonie po wykupieniu dodatkowego pakietu. Zadzwoniłem na infolinię przygotowany na zbyt długi, jak zwykle, czas oczekiwania na połączenie. Ku mojemu zaskoczeniu, konsultant niemalże od razu odebrał telefon. Po krótkiej weryfikacji i przedstawieniu mojego problemu otrzymałem prośbę o chwilę czasu, gdyż trzeba coś sprawdzić na koncie. Konsultant wyciszył się na minutę. Po chwili odezwał się ponownie z informacją o tym co zrobił i co ja powinienem zrobić. Podziękowałem za informację i przystąpiłem do rozwiązywania problemu zgodnie z poleceniem jakie dostałem od konsultanta. Jego rozwiązanie okazało się strzałem w dziesiątkę i wszystko teraz działa jak należy.
Pracownicy pracujący w tym salonie sprawiają wrażenie zagubionych i bardzo nieuprzejmych. Miałem do odbioru płytę, którą zamówiłem w internecie. Pracownik w ślimaczym tempie wystawił paragon, skasował należność kartą, po czym ... stwierdził, że nie może znaleźć mojego produktu! Po długim oczekiwaniu okazało się, że płyta leżała gdzieś wciśnięta. Pozostała kadra snuje się bez celu po sklepie bądź też w grupie siedzi i rozmawia. Na koniec usłyszałem, żeby następnym razem nie zamawiać przez internet tylko przyjechać do nich, do salonu. Zwiększy im to sprzedaż. Wątpię czy pojawię się drugi raz w tym salonie.
W sklepie panuje przyjazny klimat, a szeroki asortyment jest bardzo dobrze opisany i przejrzyście wyłożony. Obsługa przy kasie jest uprzejma i sprawna. W przypadku wyprzedaży całego towaru jest on często dowożony, dzięki czemu łatwiej można upolować okazję.
W empiku panuje przytulna atmosfera, sprzyjająca zakupom. Wprawdzie między alejkami nie ma za dużo miejsca, ale tworzy to specyficzny, przyjazny klimat. Fantastyczne przeceny oraz szybka i sympatyczna obsługa sprawia, że chce się wrócić.
W kiosku panuje porządek, ale zdarza się, że jedne gazety zasłaniają inne. Obsługa przy kasie jest sprawna i nie budzi zastrzeżeń. Kiosk posiada szeroki asortyment poza prasą.
Nowo otwarty sklep niestety nie jest przestronniejszy niż był, jednak wszystko jest starannie ułożone na półkach i dobrze opisane. Obsługa przy kasach jest szybka i uprzejma. Ponadto w sklepie zawsze można znaleźć ciekawe i atrakcyjne okazje.
W czasie promocji, gdy możliwy był odbiór darmowej kawy przy kasach były ogromne kolejki. Mimo to kasjerzy byli bardzo sprawni i życzliwi. Przy restauracji panuje porządek, a obsługa jest szybka i uprzejma. Polecam.
Witam.Nie dawno zakupilem w Sklepie MM laptopa.Zakup byl na raty,wiec udalem sie do punktu i musze przyznac,ze dawno nie spotkalem sie z tak mila obsluga!Panie ktore tam pracuja sa bardzo mile wszystko idzie bardzo sprawnie.w zasadzie nie mialem zadnych pytan,bo pani ktora udzielala mi rat wszystko przedstawila bardzo dobrze i konkretnie!PozdrawiamGrzegorz D.
Pracownicy wprowadzają w błąd. Widać ich niekompetencję. Sklep powinien zadbać o lepsze szkolenie personelu. Kupując kuchnię najpierw sprzedawca powiedział że są jeszcze dwie na stanie i dowóz do klienta jest darmowy jeśli towar jest droższy niż 450 zł. Na drugi dzień okazało sie ze kuchnia jest jedna z wystawy i za dostawę do klienta trzeba zapłacić dodatkowo. Na szczęście na drugi dzień wszystko zostało wyprostowane.
Byliśmy w "Perkozie" z mężem na pobyt weekendowy. Trafiliśmy akurat na zorganizowany tam zjazd rodzinny i tu pełne zaskoczenie - żadnych hałasów imprezowych w pokoju! Po prostu cisza i spokój, czyli dokładnie to, czego oczekiwaliśmy. Posiłki świeże, pyszne i bardzo obfite - nie do przejedzenia. Pokój z łazienką i balkonem, standardowy, ale wyposażony we wszystko, co potrzeba: telewizor, czajnik, naczynia. Ośrodek położony w lesie 3 minuty od morza. Obsługa bardzo życzliwa. Byliśmy bardzo zadowoleni.Maria
Dziś na stacji oprócz mnie były 3-4 auta. Brakowało ręczników papierowych przy dystrybutorach. W toalecie przy koszu leżały skrawki chusteczek/ ręczników papierowych. Za ladą pracowali dwaj panowie. Jeden wysoki w okularach z ciemnymi oprawkami. To właśnie on mnie obsługiwał. Bardzo miły mężczyzna, przywitał się, zaproponował kawę i serie monet do kolekcjonowania. Wokół zachowany był porządek, kanapki wyglądały apetycznie, ładnie ułożone. Przy dystrybutorach z kawą porządek. NIe pierwszy raz tutaj tankowałam i na pewno jeszcze tutaj wrócę.
UWAGA: czy w tym sklepie są kamery? może ktoś wie, dziś tam zostałam oszukana na 50zł jestem tego pewna na 100% poprosiłam o ich przejrzenie i usłyszałam że kamer niema, jeśli to prawda to nie dziwne że oszukują.
Do odwiedzin sklepu Promod zachęciła mnie kolorowa i ładnie wystylizowana witryna. Po przekroczeniu progu sklepu zostałam ciepło przywitana przez ekspedientkę. Zachwycona paletą kolorystyczną ubrań, zaczęłam przeglądać bluzki dość mocno ściśnięte na wieszaku. W tym samym momencie podeszła do mnie ekspedientka z zapytaniem czego konkretnie poszukuję. Uprzejmie odpowiedziałam, że niczego szczególnego, chcę tylko się porozglądać. Ekspedientka nadal zasypywała mnie masą pytań, uważam to za nie uszanowanie mojego zdania, czułam się lekko osaczona. Ubrania były ładnie poskładane na półkach i wieszakach, jednak czasem było ich za dużo, ciężko było przeglądać. Po wybraniu kilku produktów udałam się do przymierzalni, gdzie czekała już kolejna ekspedientka. Zostałam życzliwie powitana oraz przeliczona z wnoszonych ubrań. W przymierzalni panowało jasne światło, więc wszystkie mankamenty były bardzo widoczne. Na podłodze zauważyłam kilka "kotów" i innych paprochów. Ekspedientka stojąca przy przymierzalni nie była skora do pomocy, musiałam sama pytać o inne rozmiary, a także fasony. Po wybraniu kilku rzeczy udałam się do kasy i wtedy zaczęło się piekło. Ekspedientka chciała na siłę " wcisnąć " mi biżuterię , zupełnie niepasującą do zestawu jaki wybrałam. Gdy udało mi się , odmówić zakupu dodatkowego artykułu, ekspedientka zaczęła recytować zalety karty lojalnościowej, którą mogłabym nabyć za 25 zł. Kilkakrotnie próbowałam przerwać ekspedientce jej wypowiedź, jednak dopiero podniesienie tonu poskutkowało. Ogólnie sklep jest godny polecenia, ponieważ ubrania w nim są bardzo ładne i dobrej jakości, ekspedientki posiadają bardzo dużą wiedzę na temat produktu, jednak czasem fajnie jest w spokoju powybierać i pooglądać ubrania.
AGD i RTV zabezpieczone przed upadkiem, tak więc nawet z dziećmi można bez obaw poruszać się po tym sklepie. Ceny atrakcyjne, zwłaszcza na artykuły z gazetki promocyjnej. Przy poszczególnych działach znajdują się stoiska informacyjne. Wiedza i kompetencje personelu na działach komputery oraz małe AGD na bardzo wysokim poziomie. Pracownicy dobrze znali parametry prezentowanych artykułów i potrafili doradzić, kierując się przy tym oczekiwaniami Klienta. Obsługa kas bardzo uprzejma.
sklep sprawia negatywne wrażenie,podłoga była brudna mimo słonecznej pogody,dużo brakujących cen a także ich nie zgodność,spytawszy sprzedawce gdzie mogę znaleźć przyprawe do piernika zostałam zbyta słowami a tam Pani patrzyła,jak tam nie ma to pewnie nie ma,mimo że na sali sprzedaży było kilka osób z personelu to tylko jedna kasa była czynna do której była spora kolejka a ze strony kasjerki nie było żadnej reakcji aby to zmienić.
North Fish organizował przy ruchomych schodach akcję zdrapkową, w której każdy coś wygrywał. Ja wydrapałam jogurt owocowy. Stwierdziłam, że skoro już tam idę, postawię sobie lekki obiad. W bogatej ofercie ryb zdecydowałam się na zupę porową z kawałkami dorsza. ustawiłam się za jedną osobą, akurat odbierająca swój posiłek i... nastąpił długi czas oczekiwania na moją kolejkę, ponieważ pani odeszła od kasy, by wspomóc osobę w kuchni i zanim przyjęto moje zamówienie obsłużono 3 osoby z kuponami plus wydano 2 dania osobom już oczekującym. W końcu pani podeszła do mnie i wręczyłam jej kupon. Dostałam ostatni jogurt, więc przynajmniej nie musiałam już na niego czekać i zamówiłam zupę. Musiałam chwilkę poczekać i gdy usłyszałam "zupa do odbioru" podeszłam po nią. Zdziwiły mnie dwie rzeczy. 1. na obrazku zupa była na talerzu. Ja dostałam ją w plastikowym pudełku, jak sałatka w McDonald'sie. 2. Po otwarciu i pomieszaniu łyżką wystraszyłam się, że wzięłam nie swoją zupę. Była w niej tona ziemniaków i ani śladu ryby. Już chciałam podejść i powiedzieć, że zaszła pomyłka, gdy gdzieś tam jednak pływał bladoróżowy kawałek rybiego mięsa. Łącznie była to chyba mała łyżeczka. Uznałam, że nie będę reklamować, bo w końcu mam gratis jogurt, a zupę i tak dostałam ze zniżką. Gdyby było bez zniżki zrobiłabym awanturę.
W celu zapewnienia wyższej jakości usług używamy plików cookies. Kontynuując korzystanie z naszej strony internetowej bez zmiany ustawień prywatności przeglądarki, wyrażasz zgodę na wykorzystywanie ich.