Porządek, czystość, miła obsługa i wysoka jakość wyrobów sprzedawanych pod szyldem Musiorskiego przyciągają niezmiennie. Wchodząc dziś do niewielkiego pomieszczenia poczułam do wejścia zapach świeżego pieczywa. Przede mną było kilka osób, każdy z klientów dostał paragon oraz wyszedł z zapakowanymi zakupami w zrywkę. sprzedawczynie ubrana w biały fartuch i jednorazową rękawiczkę była bardzo uprzejma.
Bardzo kolorowa, interesująca ekspozycja znajdująca się na parapecie przy witrynie sklepowej zachęciła mnie do wejścia do środka i zapoznania się z nią bliżej. W sklepie panował porządek, ułożenie asortymentu widać, że było bardzo przemyślane. Personel księgarni był widoczny na sklepie i chętny do pomocy.
Księgarnia Hit to duże pomieszczenie oferujące głównie podręczniki szkolne oraz kalendarze i inne pomoce naukowe. W księgarni panował ład i porządek, niestety nie znalazłam podręcznika, którego szukałam, ale jeszcze zapytałam pracownicę, która była pomocna i na tyle miła że sprawdziła jeszcze raz i zaoferowała, że może go ewentualnie zamówić.
Zmierzając do wejścia sklepu obuwniczego CCC zwróciłam uwagę na kartkę z informacją umieszczoną szybie drzwi wejściowych do sklepu, która dotyczyła karty członkowskiej, dzięki której klienci będą informowani o aktualnych promocjach, będą mieć dostęp do przywilejów i korzyści należąc do tzw. Klubu CCC. Uważam, że to dobry pomysł i bardzo udany ruch marketingowy.
Odwiedziłam dziś drugi ze sklepów o tej samej nazwie, mianowicie Pantofelka. W pomieszczeniu panował porządek i ład. Wybór obuwia jest mniejszy niż w sklepie po drugiej stronie alei, ale za to obsługa jest bardziej kontaktowa i przystępna. Pani od wejścia powitała mnie i od razu wstała, była bardzo pomocna, ale nie nachalna.
Sklep zwrócił moją uwagę dzięki wyeksponowanym ładnym i modnym rajstopom i pończochom na zewnątrz przed sklepem na manekinach. W środku oprócz rajstop, pończoch, zakolanówek, stopek i skarpetek można kupić piżamy, szlafroki, biustonosze, stringi i figi. Jakość wykonania tych ostatnich jest kiepska, ale co do pończoch i rajstop nie mam zastrzeżeń, ponieważ są dobre gatunkowo. Obsługa bardzo stateczna, ograniczająca się do pobierania płatności za zakupy.
Sklep Alle paznokcie zawiera bogaty asortyment artykułów do zdobienia i stylizacji paznokci. W pomieszczeniu każdy artykuł był odpowiednio wyeksponowany i miał cenę. Pomieszczenie było czyste i uporządkowane, mimo wielości maleńkich pudełeczek z ozdobami. Mężczyzna który znajdował się w sklpie był kompetentny i umiejętnie doradzał klientkom.
W jednej z bram w alejach znalazłam i odwiedziłam sklep Baba Jaga, który zawiera asortyment typowo zabawkowy. Pomieszczenie sklepu jest duże i przestronne, wszystkie artykuły były odpowiednio wyeksponowane, a personel był pomocny i chętnie doradzał w wyborze odpowiedniego sprzętu po wcześniejszym rozpoznaniu potrzeb klienta.
Uporządkowany, duży i przestronny sklep z ciekawym i tanim asortymentem. Oprócz sztucznej biżuterii, która w większości była odpowiednio wyeksponowana na stołach przykasowych i oznaczona cenowo, można nabyć tam wiele przydatnych drobiazgów dotyczących wyposażenia wnętrz. Obsługa była sprawna i zgodna ze standardami.
Sklep z szerokim asortymentem szczególnie w kategorii sztucznej biżuterii. Co prawda zwroty nie są uwzględniane, ale wymiana na inny towar w tej samej cenie już owszem w terminie do tygodnia. Sklep uporządkowany, jakość wykonania jednych rzeczy lepsza, innych gorsza, ale najbardziej moją uwagę zwróciło zachowanie pracownicy, która była bardzo wyrozumiała i kulturalna w stosunku do starszej wiekiem klientki.
Sklep z używaną i nową odzieżą, ale niestety słabo widoczne było co nowe, a co używane. Ceny bardzo wysokie, jak na tego typu odzież. Plusem jest fakt, że pomieszczenie jest przestronne, czyste, wszystkie ubrania wisiały na wieszakach, były czyste, a w pomieszczeniu panował neutralny zapach. Pani, która stała za ladą była zupełnie nieobecna myślami, nie ruszała się zza biurka i nie mówiła nic poza "dzień dobry" i "do widzenia".
Małe pomieszczenie reklamujące się dostawą towaru aż trzy razy w tygodniu w teorii, ale w praktyce bywa zupełnie inaczej i różnie. Przechodząc zwróciłam uwagę na torebkę wiszącą przy szybie, była ona średniej wielkości, dość oryginalna i w kolorze którego szukałam, a na dodatek miała metkę. W środku znajdował się panie ok. 50-tki, bardzo kontaktowa i mega uprzejma. Sprzedawczynie bardzo fachowo zaprezentował mi też inne nowe torebki. Niestety nie miała przy sobie gotówki, więc musiałam pójść do bankomatu, a w tym czasie pani odłożyła i upatrzona torbę, jedną trzech wybierając w międzyczasie najlepszą, w poprzedniej dopatrzyła się maleńkiej skazy w szwie, na która ja zupełnie nie zwróciłam uwagi na pierwszy rzut oka.
Wchodząc do sklepu zauważyłam, że do obu kas są spore kolejki i utrudniało to wejście na salę sprzedaży. Ceny w sklepach Społem nie są zbyt zachęcające, ale z racji że wstąpiłam tylko po sodę oczyszczoną, żelatynę i ocet to stwierdziłam, że zakupię je tam i nie będę sobie już tym zawracać głowy później. Sodę i żelatynę kupiłam tańsze, ponieważ dostępne były dwa rodzaje znacznie różniące się cenami, więc był wybór. Octu natomiast długo nie mogłam znaleźć, aż w końcu znalazłam przy pieczywie w okolicy stoiska warzywno-owocowego. Mało intuicyjny i uporządkowany sklep jak dla mnie. Obsługa przy kasie była standardowa, pani była ubrana w charakterystyczny żółty fartuch.
Trzy panie farmaceutki w pomieszczeniu, dwa okienka, ale dwie zajęte rozmową trzecia jedząca bułkę przy okienku. Panie były ubrane w białe czyste fartuchy. W pomieszczeniu było czysto i panował neutralny zapach. Wstąpiłam po dwa olejki do wykonania domowych maseczek, ale zauważyłam, że jest tam dość drogo, za naprawdę małe buteleczki specyfików zapłaciłam dużo drożej niż w innych aptekach.
Co do samej drogerii nie mam większych zastrzeżeń, bo jest tam szeroki wybór kosmetyków tanich marek takich jak ziaja, soraya, nivea, jednak jakość obsługi zostawia wiele do życzenia. Personel nie raczy odpowiedzieć na powitanie, mimo że nawiązuje kontakt wzrokowy,podczas obsługi zero zwrotów grzecznościowych, a zamiast pożegnania jakieś mruknięcie pod nosem... Niezbyt przyjemnie robi się tam zakupy.
Na portalu zaszły zmiany dotyczące naliczania punktów, niestety nie dostałam żadnej takiej wiadomości na adres e-mailowy i dopiero przy wymianie punktów na dostęp do tzw. konta VIP przeczytałam, że co prawda 10 pkt jest naliczane raz na 24h za zalogowanie na stronie, ale gdy jest się posiadaczem płatnego konta VIP. Postanowiłam wymienić zebrane punkty na 50 zł i resztę na konto VIP, ale niestety nie ma nigdzie informacji jak długo trzeba czekać na przelew. Dodatkowo aby uzyskać 10 pkt raz dziennie muszę logować się kilka razy dziennie, bo rzadko za pierwszym razem system dolicza należne punkty.
Późnym wieczorem wstąpiłam po coś na tzw."ząb". W sklepie panował mały ruch, przy wejściu na salę dostępne były koszyki na zakupy, a podłoga była świeżo umyta i odbijało się w niej oświetlenie sufitowe. Zakupiłam sok z buraków za 2,99 zł w szklanej butelce i skierowałam się do zamrażarki z rybami. Na niej była kartka z informacją o obniżce ceny na solę na 14,99 zł za kg. Szukając dłuższą chwilę w zamrażarce nie mogłam jednak znaleźć tych ryb więc zapytałam pracownicę która wyjmowała pieczywo z pojemników czy są one jeszcze dostępne, po czym pani zapytała inną pracownicę, ta odkrzyknęła że pod spodem, ale tam też szukałam i nie było. Niestety pracownica nie pomogła mi szukać, ani nie potrafiła odpowiedzieć czy te ryby w ogóle jeszcze są, nie zaproponowała też innego gatunku, więc stwierdziłam, że kupie je innym razem i gdzie indziej. Obsługa przy kasie była zgodna ze standardami.
Spotkałam się wczoraj wieczorem z bardzo kompetentna i uprzejmą obsługą. wstąpiłam do apteki, która jest czynna codziennie do 21 po środki przeciwbólowe. Farmaceutka, bardzo sympatyczna blondynka w schludnym białym fartuchu, zapytała o ilość tabletek w opakowaniu i przedstawiła ich ceny. Poprosiłam o 12 tabletek, więc pani zaproponowała, że policzy z większego opakowania bo został ostatni listek i wtedy będzie jeszcze taniej. W efekcie zapłaciłam tylko 5,99 zł. Było to bardzo miłe z jej strony. Apteka była czysta, przestronna i bardzo dobrze oświetlona z zewnątrz i wewnątrz.
Plusem wizyty jest to, że od razu, gdy weszłam mogłam zasiąść w fotelu, ponieważ nie było innych klientek w salonie, a że chciałam tylko podciąć trochę włosy to ucieszyłam się, że zajmie to tylko chwilę. Salon był czysty, zadbany, jednak czas obcinania za długi, bo spędziłam tam 40 minut, a z efektu nie jestem do końca zadowolona. Z pewnością wiele zależy od fryzjerki, bo każda ma inny styl pracy, ale cena też nieco był wyższa, bo zapłaciłam o 5 zł więcej niż poprzednim razem przy tej samej usłudze.
Wracając do domu z miasta przypomniało mi się, że nie kupiłam doładowana do telefonu, więc wstąpiłam na szybko do czystego i schludnego sklepu na rogu. Sprzedawczyni, młoda blondynka jak zwykle uśmiechnęła się witając mnie do progu i na pytanie o doładowanie odparła grzecznie "oczywiście, że mamy". Otrzymałam paragon i resztę. Bardzo przyjemny sklep.
W celu zapewnienia wyższej jakości usług używamy plików cookies. Kontynuując korzystanie z naszej strony internetowej bez zmiany ustawień prywatności przeglądarki, wyrażasz zgodę na wykorzystywanie ich.