Dzisiaj w Kauflanidzie asortymentu było wyraźnie dużo mniej niż zwykle. Warzyw i owoców nie było prawie wcale, a jeśli już to w naprawdę kiepskim stanie. Wędlin i serów również była zaledwie garstka - żadnego wyboru. Domyślam się, że to przez to, iż była niedziela, kilka minut przed zamknięciem sklepu. Czynne były tylko dwie kasy, mimo, iż kolejki były długie. Ponadto pani w kasie miała problem z obsługą terminalu, co znacznie wydłużyło czas obsługi.
Byłam w tym sklepie kupić kilka rzeczy dla mojego szczeniaka, a mianowicie karmę, smycz, obrożę, zabawki i jakieś przekąski. Wybór był naprawdę duży, a pani sprzedawczyni świetnie potrafiła mi doradzić. Od razu dało się zauważyć, że ta kobieta ma wielką wiedze na temat zwierząt. Ceny również są bardzo atrakcyjne - dużo niższe niż w Trójmieście. Po za tym w sklepie panował porządek. Króliki i papugi miały czyste klatki, a rybki czystą wodę w akwariach. Zakupy w tym sklepie to czysta przyjemność.
Obsługa w restauracji była bardzo miła obsługa. Lokal był czysty, stoliki powycierane. W restauracji panował przytulny nastrój. Jedzenie było pyszne i świeże. Ceny bardzo przystępne. Toalety bardzo czyste. Ta restauracja jest godna polecenia, ponieważ ilekroć ją odwiedzam jestem bardzo zadowolona, a goście których tam zapraszam - mile zaskoczeni. Bardzo polecam.
Dzisiejszego wieczoru wybrałam się ze znajomymi do Multikina na film "Jack and Jill" na 19:40. Bilety zarezerwowaliśmy już o 12:00. W trakcie podróży z Lęborka do Gdyni natrafiliśmy na korki w Rumi. Kilka razy bezskutecznie próbowaliśmy dodzwonić się do kina, aby poprosić o przytrzymanie naszej rezerwacji 15 minut dłużej z powodu nieplanowanego opóźnienia. Dopiero za czwartym razem odebrała pani i mimo naszych serdecznych próśb powiedziała nam, że nie przytrzyma nam tej rezerwacji bo nie ma takiej możliwości. 20 minut przed rozpoczęciem seansu byliśmy już na miejscu. Naszej rezerwacji już nie było. Byliśmy zmuszeni wykupić inne (dużo gorsze) miejsca. Byliśmy bardzo niezadowoleni z tego powodu. W kinie było czysto, obsługa przy popcornie bardzo miła.
Tydzień temu byłam w tym gabinecie na depilacji całego ciała. Bardzo bałam się bólu związanego z zabiegiem, ponieważ na ostatnim takim zabiegu w innym gabinecie prawie płakałam z bólu. Okazało się jednak, że nawet taki zabieg może stać się przyjemnością. Pani kosmetyczka robiła to bardzo zręcznie i szybko, a wosk był w idealnej temperaturze. Prawie nie czułam bólu. Po za tym dostałam bardzo praktyczne porady odnośnie dbania o skórę. Pani kosmetyczka, a jednocześnie właścicielka gabinetu to prawdziwa profesjonalistka. Gabinet bardzo przyjazny i czysty. Ceny niższe niż w innych gabinetach w Lęborku. Polecam.
W sklepie było czysto, a towar był poukładany. Mimo, że nie jest to duży sklep, to jest bardzo dobrze zagospodarowany. Duży wybór kosmetyków oraz chemii. Ceny są bardzo przystępne. Pani ekspedientka miła i chętna do dawania rabatów, potrafi również doradzić. Jestem zadowolona z wizyty w tym sklepie.
Za każdym razem jak klienci wchodzą do tego sklepu słychać irytujący dzwonek. To jeden z powodów dla których nie lubię odwiedzać tego sklepu. Kolejnym minusem jest to, iż pod sklepem zawsze stoi kilku "pijaczków", co sprawia, że nie czuje się bezpiecznie i komfortowo. Po za tym ceny są bardzo wysokie. Ogólnie w sklepie zawsze jest czysto, a towar jest starannie poukładany. Pani ekspedientka jest bardzo miła.
Sklep oceniam bardzo pozytywnie. Bardzo duży wybór produktów, miła obsługa oraz zawsze świeże pieczywo. Kiedy wczoraj odwiedziłam ten sklep musiałam czekać 10 minut w kolejce. Pomimo, iż sklep jest dość mały, a za ladą stoją dwie panie ekspedientki, zawsze trzeba czekać, ponieważ do tego sklepu przychodzi bardzo dużo klientów. Mimo tego, zawsze jest tam czysto i przyjemnie.
Byłam niedawno u Pana Jerzego na zdjęciu rentgenowskim z moim małym labradorem, u którego podejrzewałam dysplazję, ponieważ miał poważne problemy z chodzeniem. Pan K. po zrobieniu zdjęcia stwierdził jednoznacznie, że to zwykła nadwaga. W jego gabinecie znajduje się doskonały sprzęt. Lekarz wyjaśnił mi wszystko dokładnie jak postępować, dał mi mnóstwo dobrych raz i wskazówek. Co więcej pan Jerzy skasował mnie połowę tego co inni weterynarze, którzy widzieli mojego psa kilka razy i nie powiedzieli mi ani słowa go jego nadwadze.
Do Castoramy wybrałam się po odbiór wcześniej zamówionego kinkietu. Jakiś czas czekałam, aż panowie obsługujący dział z oświetleniem skończą rozmawiać. Po jakiś 7 minutach podszedł do mnie pan, sprawdził moje zamówienie, po czym bardzo szybko i sprawnie je zrealizował. Sprawdził dokładnie czy kinkiet nie jest uszkodzony. Ogólnie w Castoramie było bardzo czysto. Klientów było sporo. Pani w kasie wykazała się wielką cierpliwością i opanowaniem obsługując dwójkę panów stojących w kolejce przede mną, którzy prawili dziwne komentarze oraz podśmiewywali się chcąc najwyraźniej wprawić panią karierkę w zakłopotanie.
Wizytę w Kauflandzie oceniam średnio. Wszędzie czysto, pułki po brzegi wypełnione towarem. Zdziwiło mnie jedynie zachowanie pani w dziale mięsnym. Przechodząc obok tego działu zauważyłam wielki napis "szynka X, promocja, cena: X". Kiedy poprosiłam panią o tę właśnie szynkę dostałam odpowiedz, że juz jej nie ma w sprzedaży. Zapytałam więc dlaczego tu wisi taki napis, a pani odpowiedziała mi "bo musi". Byłam troszkę zniesmaczona jej odpowiedzią . Pani w kasie była miła - przywitała się, zaproponowała reklamówkę.
2 miesiące temu zapisałam się do Wyższej Szkoły Turystyki i Hotelarstwa w Gdańsku na kurs menedżera hotelarstwa. Kurs kosztował mnie 450 zł i był przewidziany na 54 godziny zajęć ( w tym 6 godzin praktyk w hotelu). Opis kursu i zagadnienia, które miały być poruszone kompletnie odbiega od rzeczywistości. Po pierwsze nie odbyły się żadne praktyki i nikt z organizatorów nie raczył nas (uczestników) o tym poinformować. Wypełniono te godziny zajęciami. Po drugie osoby prowadzące zajęcia, nie przekazały nam żadnej szczegółowej wiedzy na tematy, które były w programie kursu. Zajęcia polegały na tym, że osoba wchodziła i mówiła "mówcie, co chcecie wiedzieć", a zajęcia kończyły się dużo przed czasem. Niekiedy ktoś miał przygotowane slajdy, ale zapewniano nas, że wszystko dostaniemy na maila - co było oczywiście nieprawdą - po czym ucinał sobie z nami luźną pogawędkę. Czasami również osoby prowadzące nie zjawiały się na zajęciach - o czym nie informowano nas wcześniej. Po trzecie kurs miał kończyć się egzaminem, a zakończył się pracom pisemną z naszych notatek.
W pizzerii spędziłam ok 30 minut. Było bardzo czysto i schludnie. Kiedy usiadłam przy stoliku, już po kilku sekundach pani kelnerka przyniosła mi menu. Po kolejnych 5 minutach przyszła ponownie po zamówienie. Była bardzo miła i doradziła mi, która pizza najbardziej odpowiadałby moim wymaganiom smakowym oraz cenowym. Po kolejnych 4 minutach dostałam zamówiony napój a po 15 minutach pyszną pizze. Po tym jak zjadłam, pani kelnerka grzecznie zapytała mnie, czy życzę sobie coś jeszcze, ja jednak poprosiłam o rachunek.
Ogólnie wizytę w sklepie oceniam bardzo średnio. Sklep był czysty, sporo asortymentu na półkach i świeże warzywa. Personel nie wykazał się jednak zaangażowaniem w stosunku do mnie - kiedy spytałam obsługi o to gdzie mogę znaleźć cynamon, uzyskałam tylko odpowiedź "tam" i wskazanie palcem. Dużo mi to jednak nie pomogło, gdyż we wskazanym "tam" było jeszcze mnóstwo innych rzeczy i niestety musiałam poradzić sobie sama. Z kolei pani przy kasie nie powiedziała nawet "dzień dobry" ani nie zaproponowała mi reklamówki.
Dzisiejszego dnia odwiedziłam Eurobank w celu sprawdzenia oferty kredytowej. Pan, który mnie obsługiwał był bardzo niekompetentny oraz niemiły. Nie potrafił odpowiedzieć mi na pytania, cały czas zerkał na swój telefon komórkowy i odpisywał na smsy. Nie otrzymałam żadnej konkretnej oferty. Wyszłam zniesmaczona.
W celu zapewnienia wyższej jakości usług używamy plików cookies. Kontynuując korzystanie z naszej strony internetowej bez zmiany ustawień prywatności przeglądarki, wyrażasz zgodę na wykorzystywanie ich.