W dniu dzisiejszym poddałam się planowanemu badaniu krwi. Na badania zgłosiłam się do punktu pobrań mieszczącemu się w Klinice pediatrycznej szpitala. Punkt pobrań mieści się w obskurnym pokoju. Dwie panie obsługują petentów w pokoju w którym są dwa krzesła i stolik. Samo pobranie jest bardzo bolesne gdyż nie ma gdzie oprzeć ręki i krew pobierana jest z ręki która "wisi" w powietrzu. Również sam sprzęt do pobrań budzi wiele zastrzeżeń gdyż jest to bardzo gruba igła nigdzie się indziej nie spotkałam się z taka pomimo że krew mam często pobieraną w różnych punktach. Samo pobieranie krwi jest przeprowadzane w całkowicie nieprzystosowanym pomieszczeniu.
W dniu 10.06. udałam się na zakupy do Kauflandu. Chciałam przede wszystkim kupić jarzyny. Wybór był bardzo dobry. Jarzyny były świeże i był ich pełny wybór. Również ceny były na całkiem przyzwoitym pułapie. Później chciałam kupić środek do czyszczenia rur ale niestety zamiast towaru była wywieszka informująca o brakach asortymentowych. Sala sprzedażowa czysta a obsługa bardzo mila. Pani wykładająca towar na polkach z chemia przeprosiła mnie za braki asortymentowe i zaprosiła na zakupy wkrótce braki miały być uzupełnione.
W dniu dzisiejszym tankowałam paliwo - gaz na tutejszej stacji. Spotkała mnie miłe niespodzianka. W pobliżu dystrybutora gazu zamontowano dzwonek dzięki któremu można zasygnalizować obsłudze stacji chęć zakupu gazu. Taka niepozorna rzecz jak dzwonek a jakże usprawnił obsługę. Poprzednio niekiedy zdarzało się czekać na obsługę przez kilka minut a obecnie obsługa jest błyskawiczna. Obsługa tejże stacji bardzo miła a na stacji czyściutko i dlatego uważam ogólną ocenę +5 za w pełni uzasadnioną.
Niedawno otwarto nowy salon fryzjerski a jako że musiałam skorzystać z usług fryzjerskich wybrałam się odo niego w sobotę. Zakład fryzjerski jest bardzo mały bo dwustanowiskowy. Obsługa bardzo miła. Obsługiwała mnie fryzjerka która była bardzo biegła w swoim zawodzie. Zaproponowała mi całkowitą zmianę fryzury i to był strzał w dziesiątkę. Obcięcie wygląda fantastycznie, fryzura doskonale się trzymała a po umyciu bardzo szybko mogłam sama ułożyć włosy i nie miałam z tym kłopotów. W salonie można również wykonać usługi kosmetyczne z których skorzystałam i również jestem zadowolona. Zakład jest mały ale bardzo starannie przemyślana jest jego aranżacja. Czyściutko, miło w tle grała przyciszona muzyka. Pomimo że korzystałam z oferty zakładu po raz pierwszy mam bardzo pozytywne odczucia a równie niebagatelną zaletą jest stosunkowo niska cena za oferowane usługi.
Po wejściu do sklepu zauważyłam że towar jest ładnie poukładany, pełny asortyment, mnóstwo promocji, warzywa i owoce świeże i stosunkowo tanie. Zaskoczyła mnie jedynie cena marchewki na poziomie 4,- zł (za drogo jak na tą porę roku). Bardzo dużo towaru w różnych cenach od najtańszych do najdroższych. Sklep czysty a obsługa uśmiechnięta. Mała kolejka przy kasie tak że musiałam odczekać jakąś minutę. Do dyspozycji klientów jednorazowe reklamówki ekologiczne wydawane bez ograniczeń.
Wybrałam się do OBI żeby kupić sadzonki kwiatów balkonowych. Niestety poszukiwanych przeze mnie kwiatów nie było. Kupiłam jedynie 1 opakowanie nasion kwiatów za 1,59 zł. Niestety w kasie pani nie potrafiła mi wydać z banknotu 50,- zł. Byłam zmuszona do skorzystania z karty a co by było jeśli bym takiej nie posiadała? W kasie brak drobnych. Sklep doskonale zaopatrzony w różne sadzonki lecz nie było tego co ja poszukuję.
W dniu dzisiejszym po długich bojach odebrałam kartę parkingową. Dwa tygodnie temu zgłosiłam się do UM celem wydania karty parkingowej. W tym dniu nic nie załatwiłam ponieważ z powodu awarii sytemu nie przyjmowano wpłat. Wpłaty można było dokonać w bardzo odległym banku a ja jako osoba niepełnosprawna mam kłopoty z poruszaniem się. Następnego dnia ponownie udałam się do UM zapłaciłam i podeszłam do okienka gdzie załatwia się te sprawy. Okazało się, że nie takie zdjęcie jest wymagane. Nadmieniam że w dniu poprzednim urzędniczka miała wszystkie papiery przed sobą i nie zwróciła na to uwagę. Po raz trzeci udałam się do UM w tamtym tygodniu w środę, złożyłam wszystkie dokumenty i dowiedziałam się, że Karta będzie do odebrania za tydzień. Dziś poszłam ją odebrać i okazało się, że nie gotowa i że jest w podpisie. Po około piętnastu minutach mi ją wydano ale nie ma na niej żadnego podpisu więc nie wiem co robili urzędnicy w ciągu tych piętnastu minut. Przewiduję, że tą kartę drukowali, przykleili zdjęcie i przystawili pieczątkę. Dowiedziałam się że takie karty wydawane są po dziesięciu dniach a nie po siedmiu jak mi się udało. Mam taką uwagę Kartę drukuje się na miejscu więc co trwa tak długo bo aż 10 dni ? Napisanie, przyklejenie zdjęcia i pieczątka to według mnie góra 8 godzin pracy tym bardziej, że te karty wydawane są sporadycznie.
Dostałam skierowanie do poradni specjalistycznej i wczoraj się tam zgłosiłam o godz. 10:00. Miał przyjmować Pan Profesor od godz. 11:00. Według informacji uzyskanych w rejestracji to właśnie on miał podjąć decyzję kiedy zostanę przyjęta do przychodni. Przyszedł jakiś lekarz (nie wiem kto to był) i zaczął przyjmować pacjentów. Było nas około 10 osób. Przyjęcia przebiegały bardzo sprawnie do momentu gdy usłyszałam swe nazwisko. Myślałam że czas na wejście do gabinetu ale okazało się że lekarz rzucił moim skierowaniem na biurko rejestratorki z poleceniem zapisania na termin. Nie dostąpiłam "zaszczytu" wizyty w gabinecie, odrobiny zainteresowania, nie miałam okazji zadać pytania jakie miałam zadać na polecenie mojego lekarza prowadzącego. Poczułam się jak osoba, która przeszkadza. Wizytę w przychodni ustalono początkowo na lipiec ale po mojej informacji o I gr. niepełnosprawności wizytę przyspieszono na czerwiec. W tej przychodni w ewidentny sposób lekceważy się pacjentów gdyż nawet rejestracja nie działa prawidłowo a pani rejestratorka ciągle gdzieś chodziła bez jakiegokolwiek wytłumaczenia.
Do Kauflandu wybrałam się dwukrotnie w sobotę 18.04 oraz 21.04. ponieważ chciałam kupić sadzonki kwiatów z przeznaczeniem do obsadzenia balkonu. W ofercie sklep miał kilka gatunków kwiatów ale nie było tego widać na półkach. Pomimo tego, że promocja kwiatów rozpoczęła się o godz. 7 dnia 18.04. to o godzinie 10 już nie było wyboru a kwiaty, które mnie interesowały nie pojawiły się w ogóle na półkach. Sklep ponownie odwiedziłam wczoraj gdyż od sprzedawczyń dowiedziałam się że kwiaty dowiozą. Okazało się że chyba nic nie dowieźli bo nawet puste regały zniknęły. Zastanawiam się po co oferty w gazetce jeśli nie ma towaru na półkach? Sytuacja taka już się kilka razy powtórzyła że oferta była ale towaru już nie. Nie wiem czy to sposób na ściągniecie klientów.?
Dziś wybrałam się do banku aby dokonać wpłaty w bankomacie ale niestety był on nieczynny. Najbliższy bankomat dość daleko od tego z którego chciałam i miałam możliwości skorzystać więc będę zmuszona do ponownego kontaktu z bankiem w innym terminie co mi nie odpowiada.
W dniu dzisiejszym miałam wezwanie na komisję ZUS związaną z przyznaniem renty. Termin wyznaczony godz. 8:10 i zaraz na samym początku miłe zaskoczenie. Pani doktor która zajmowała się ma sprawa wyszła do poczekalni i sprawdziła czy już jestem. Sama wizyta przebiegła w bardzo miłej atmosferze i po dosłownie piętnastu minutach moja sprawa była załatwiona pozytywnie. Przy samym wejściu do budynku pan z ochrony w miły sposób pokierował mymi krokami tak że do gabinetów lekarzy orzeczników trafiłam bez problemów.
W dniu przeprowadzania obserwacji odwiedziłam bank aby dokonać pewnych operacji bankowych. Bardzo miła i kompetentna obsługa. Sprawa z którą przybyłam do banku załatwiona szybko i kompetentnie. Choć zajęłam bardzo dużo czasu przez cały czas obsługująca mnie Pani była uśmiechnięta, udzielała wyczerpujących odpowiedzi, podpowiadała sposoby na rozwiązanie mych problemów.
W środę byłam na stacji benzynowej i miałam zamiar zatankować gaz do samochodu. Dość długo trwało zanim obsługa zareagowała na to że stoję pod dystrybutorem i podeszła aby zatankować gaz. Obsługa bardzo miła ale reakcja na klienta znacznie opóźniona. Proponuję umieszczenie dzwonka w pobliżu dystrybutora aby można było zwrócić na siebie uwagę obsługi w momencie gdy Panie nie zauważą klienta przez szybę.
W dniu wczorajszym zakładałam lokatę przez internet. Cała operacja przebiegała dość sprawnie do momentu zatwierdzenia. Od jakiegoś czasu obserwuję że w momencie zatwierdzenia jakieś operacji długo trwa zanim przyjdzie zatwierdzenie a niekiedy wyrzuci z systemu.
Mini Market jest nowo powstałym sklepem. Od razu zyskał dość szeroką rzeszę klientów pomimo że naprzeciwko jest sklep o podobnym asortymencie. Tutaj jest o wiele sympatyczniejsza obsługa oraz ciekawszy i tańszy asortyment. Bardzo dobre pieczywa w przyzwoitej cenie. Można również zaopatrzyć się w prasę oraz nadać kupon Toto.Jest czynny we wszystkie dni tygodnia.
Byłam dziś w sklepie firmowym zakładów mięsnych Jano w Zabrzu. Obsługa sklepu bardzo uprzejma ale warunki ich pracy są według mnie nie odpowiednie. W sklepie było zimno, do ogrzewania służył jedynie piecyk chyba olejowy. W ogóle pawilon w którym jest sklep był przed laty budynkiem tymczasowym ale do chwili obecnej nic w nim nie unowocześniono. Zima jest tu bardzo zimno a za to latem upał. W tym roku w drugiej części przeznaczonej do sprzedaży mięsa zainstalowano klimatyzację gdyż było czuć psujące się mięso. Klimatyzacja powinna być również założona w części wędliny.
W dniu dzisiejszym byłam zrealizować receptę opiewająca na lekarstwo za które powinnam zapłacić około 700,- zł. Ponieważ to duża kwota pieniężna zaproponowano mi super rabat dzięki czemu zapłaciłam o wiele mniej. Obsługa bardzo miła.
W celu zapewnienia wyższej jakości usług używamy plików cookies. Kontynuując korzystanie z naszej strony internetowej bez zmiany ustawień prywatności przeglądarki, wyrażasz zgodę na wykorzystywanie ich.