PKP Intercity

(3.62)

Dodaj opinię

Firma należy do grona TOP10 firm w branży.

Firma nie korzysta z możliwości odpowiadania swoim klientom.

Firma nie jest aktywnym uczestnikiem Polskiego Programu Jakości Obsługi.

Opinie (1526 z 1747)

Odbywałam podróż docelowo...
Odbywałam podróż docelowo do Gdyni. Ponieważ PKP zlikwidowało połaczenia bezpośrednie, musiałam posiłkować się połączeniami złożonymi. Miałam pociąg do Warszawy Zachodniej z Gliwic. Wydawało mi się, że pociągi rodzaju PKP Intercity nie spóźniają się, ale pomyliłam się. Kłopot był tym większy, że z Warszawy Zachodniej pociąg miałam 15 min. po przyjeździe tego pociągu jadącego z Gliwic. Ale "mój" pociąg przyjeżdzając na peron gliwicki miał opóźnienie już 15 minutowe. Zgodnie z zasadą udałam sie do Kierownika pociągu, zaraz po tym jak wsiadłam. I cóz się okazało- zatrzymali mi pociąg na dworcu w Warszawie Centralnej. Czekał na mnie, na przeciwległym torze. Parafrazując słowa Kierownika pociągu InterCity, że mimo marnej infrastruktury dbamy o klientów. Mówiąc szczerze nie spodziewałam się takiego obrotu sprawy. I mimo dreczących mnie wątpliwosci podczas podróży do Warszawy, przyznaję koszt przełożył się na jakość. Był problem, który bez komplikacji został rozwiązany.

Magdalena_511

06.11.2009

Placówka

Gliwice, Bohaterów Getta Warszawskiego 12

Nie zgadzam się (17)
Pociąg pospieszny D38102...
Pociąg pospieszny D38102 relacji Kraków Główny - Kołobrzeg. Kobieta wraz z niepełnosprawnym 13 letnim synem jechała do Ośrodka Rehabilitacyjnego na turnus rehabilitacyjny po operacji nóg dziecka (dziecko nie chodzi). Stacją docelową było JASTROWIE, gdzie oczekiwał samochód do przewozu osób niepełnosprawnych i dowieźć miał ww pasażerów do Ośrodka na turnus. Kobieta poprosiła o pomoc obsługę pociągu w opuszczeniu pociągu na stacji JASTROWIE i pokazała w czasie rozmowy bilet konduktorce z nazwą stacji docelowej. Obsługa zatrzymała pociąg na stacji PŁYTNICA (stacji tej nie ma w rozkładzie ww pociągu pospiesznego jako przystanek) informując, że jest to JASTROWIE. Kobieta i niepełnosprawne dziecko wobec ataku zimy, panujących warunków atmosferycznych znaleźli się sami na przystanku z dala od ludzi w sytuacji zagrożenia zdrowia i życia ( zimno i silny wiatr mógł spowodować wychłodzenie organizmu). Matka niosła syna na plecach na zmianę z bagażami krótkimi odcinkami do najbliższych zabudowań, aż zasłabła. Pomocy udzielili przygodni ludzie. Telefonicznie przekierowano samochód oczekujący w JASTROWIU do domu ludzi, którzy udzielili pomocy w PŁYTNICY, a następnie przewieziono pasażerów do celu podróży - do ośrodka rehabilitacyjnego. Wniesiono skargę do PKP Intercity na nieprofesjonalne wykonywanie obowiązków zawodowych przez obsługę pociągu i potencjalne, wobec panujących warunków atmosferycznych, narażenie pasażerów na utratę życia i zdrowia.

Grzegorz_89

05.11.2009

Placówka

Warszawa, Aleje Jerozozolimskie 54

Nie zgadzam się (21)
Z chęcią podzielę...
Z chęcią podzielę się swoją obserwacją co do jakości usług Polskich Linii Kolejowych. Dokładnie chodzi mi o spółkę Intercity, która oferuje tzw. przewozy tanimi liniami kolejowymi TLK, na które należy dodatkowo dokupić miejscówkę do biletu. Właśnie co do tej miejscówki masz duże zastrzeżenia.Kiedy kupowałam bilet okazało się, że nie ma już miejsc w pociągu, jednak byłam zmuszona ową miejscówkę wykupić. Miejscówkę na korytarzu. Następnie musiałam udać się do konduktora w pociągu i poprosić o odpowiednią adnotację,że miejscówki nie wykorzystałam,a na dworcu miejsca docelowego odebrać nadpłaconą kwotę. Jak dla mnie jest to zupełnie bez sensu. Podróżny jest zmuszona albo odpuścić sobie dany zwrot pieniędzy, albo musi stać kolejny raz, często w bardzo długiej kolejce, żeby odebrać swoje pieniądze. Jak dla mnie zupełnie nieprzemyślana i niestety czasochłonna kwestia.

Karolina_37

05.11.2009

Placówka

Nie zgadzam się (20)
Otoczenie: Dworzec PKP...
Otoczenie: Dworzec PKP w Białymstoku jest jednym z najładniejszych i najbardziej czystych w kraju. Bardzo dobrze wygląda również poczekalnia oraz otoczenie kas. Dokonywałem zakupu biletu na pociąg Intercity z Warszawy do Wrocławia. Niestety nie było otwartej żadnej kasy przyjmującej płatności kartą. Dopiero po moim pytaniu, w której kasie mogę dokonać zakupu i zapłacić kartą. Sam zakup biletów trwał trochę długo i niestety sprzedano mi bilety z Białegostoku do Wrocławia a nie tak jak prosiłem z Warszawy do Wrocławia. Efekt - spędzone przy kasie ponownie 15 minut, zwrot biletów i zakup nowych. Niech pracownicy nie odgradzają się od pasażerów szybami to wtedy będą dokładnie słyszeć czego oczekuje Klient...

zarejestrowany-uzytkownik

31.10.2009

Placówka

Białystok, Kolejowa 26

Nie zgadzam się (21)
Wracajac z wycieczki...
Wracajac z wycieczki z Wloch autokar wysadził pasażerów na dworcu pkp w Opolu. Jeszcze takiego rozczarowania ja z mężem oraz inni pasażerowie nie odczulismy. Kasjerka była bardzo nie miła, kompletnie nie umiała i nie chciała sprawdzic o której będziemy mieć połączenia do domów. Powiedziła tez na pocieszenie ze rozkłady tez nie sa aktualne. Bylismy bardzo rozczarowani taka sytuacja.

Marta_236

29.10.2009

Placówka

Nie zgadzam się (29)
Zdecydowałem się odbyć...
Zdecydowałem się odbyć podróż pociągiem, a nie jak dotychczas autem. Już na samym wstępie zostałem niemiło zaskoczony 15 minutowym spóźnieniem pociągu. Po wejściu do wagonów, okazało się, iż jest on bardzo przestarzały. W środku brudno, na oknach widoczna rdza. Drzwi między przedziałami zacinały się. Bardzo niewygodne siedzenia - bo plastikowe. Jak na dłuższą podroż, jest to nie do wytrzymania. Pociąg jedzie strasznie długo, 70 km pokonuje w 2 godziny, co daje średnią prędkość 35km/h. I to jeszcze w jakich warunkach... Jedyny plus, jaki dostrzegłem w tej podróży to opłacalność. O wiele taniej niż własnym środkiem transportu, ale za to w gorszych warunkach.

zarejestrowany-uzytkownik

29.10.2009

Placówka

Nie zgadzam się (28)
Opisywałam już stan...
Opisywałam już stan dzisiejszych PKP. Jednakże wracając ostatnio pociągiem zauważyłam kolejną rzecz, która działa na niekorzyśc PKP. Mianowicie mam na myśli fakt, iż idzie zima a co sie z tym wiąże coraz chłodniejsze dni, a pociągi nie grzeszą zbytnim "ciepłem" które mogą zaoferować podróżującym. Twierdze wręcz, że w tym środku komunikacji jest bardzo zimno i nic sie nie polepsza a idzie kolejna zima. Nie wiem, czy jest to spowodowane nieszczelnymi oknami lub drzwiami, ale pasażer jadący w dalsza podróż może zmarznąc. Tym bardziej, że drzwi od przedziałów w wielu wagonach same się otwierają i przez to wpuszczają koeljne zimno. Pamiętam również w zeszłą zimę, gdy przyszły duże mrozu będąc w środku pociągu trzeba było sobie skrobać szyby, ponieważ zamarzały ( jest to zjawisko dziwne ponieważ chodzi mi o wnętrze pociągów). Fakt faktem, w zime grzeją kaloryfery pod siedzeniami jednak jest to nieefektywne, bo pasażerowi jest ciepło (wręcz gorąco) w część ciała którą na siedzeniu siedzi a reszta ciała marznie. Dlatego miło by było, gdyby PKP pomyślało o podróżujących w zime i te podróże im ułatwiło i umiliło.

Małgorzata_639

28.10.2009

Inna forma kontaktu

Nie zgadzam się (21)
Przykład PKP "spółki"...
Przykład PKP "spółki" Przewozy Regionalne pokazuje jak niesprywatyzowane i monopolistyczne "przedsiębiorstwo" w "głębokim poważaniu" ma swojego klienta. Przykład (jakich pewnie wiele w całej Polsce) dotyczy połączenia Poznań-Gniezno (dalej do Inowrocławia) odjazd o 14.50. Godziny szczytu kilkaset osób wraca z P-nia do mniejszych miast z pracy do domów. Dla wielu te kilkadzisiąt minut do kilku godzin to najtrudniejszy test w ciągu całego dnia. Dlaczego? Dlatego, że pewnie z przyczyn ekonomicznych poddstawiany jest mały skład, który maksymalnie mógłby zabrać pewnie połowę chętnych, ale następny jest za godzinę, więc wszyscy próbują się wtłoczyć. Nie muszę pisać jakie sceny to przypomina. Zgłaszanie problemów do koduktorów i kierowników pociągu nie przynosi żadnych efektów, często spotykam się z nieuprzejmymy odpowidziami. Podobny dramat jest z temperaturą, gdyż większość pociągów posiada tylko dwie opcje: ogrzewanie (gorące) lub nioeogrzewanie. Proszę sobie wyobrazić jaka temperatura panuje w zatłoczonym pociągu pełnym ludzi, gdy za oknem jest 10 stopni. Do napisania tego komentarza skłonił mnie incydent w którym, jeden z psażerów omdlał i osunął się na mnie. Na szczęście po tym jak ktoś ustąpił mu miejsca i zostało otwarte okno poczuł się lepiej. Czy naprawdę musi się wydarzyć tragedia, aby "zarządzający" tą "firmą" poszli po rozum do głosy. Życzę tej instytucji poważnych głebokich reform, lecz możemy być pewni, że wówczas wielu pracowników PKP zobaczymy strajkujących na torach...

kimchi

27.10.2009

Placówka

Nie zgadzam się (19)
Obserwacja dotyczy podróży...
Obserwacja dotyczy podróży pociągiem Kamienczyk relacji Kudowa Zdrój - Poznań główny oraz reakcji na reklamację złożoną do spółki PKP Przewozy Regionalne. Do pociągu wsiadłam na stacji Polanica Zdrój. Czekała mnie ponad sześciogodzinna podróż. Na stację podjechał pociąg typu "tramwaj" (wagony bezprzedziałowe). Wagony były zdezelowane. Przy każdym hamowaniu rozlegał się, niczym niewyciszony, potworny jazgot. Nie można było domknąć okien w wagonie, co powodowało powstawanie przeciągu, gdy pociąg jechał między stacjami. W toalecie panował ogromny smród, który przez nieszczelne drzwi toalety oraz nieszczelne drzwi wagonu wdzierał się do jego wnętrza. Wiedząc, że we Wrocławiu dołączane są do pociągu wagony jadące z Jeleniej Góry zapytałam konduktora, czy któryś z dołączanych wagonów będzie wagonem z przedziałami, bym mogła się przesiąść i kontynuować podróż w zdrowszych warunkach. Niestety konduktor nie potrafił odpowiedzieć na moje pytanie. Powiedział, że on sam tego nie wie. We Wrocławiu dołączono wagony z Jeleniej Góry, lecz wszystkie były również wagonami typu "tramwaj" o podobnym standardzie do wagonu, w którym podróżowałam. Po ponad sześciu godzinach podróży, w takich warunkach, okropnie bolała mnie głowa, miałam katar i rozchorowałam się tak, że resztę swojego urlopu spędziłam z gorączką w łóżku. Zdenerwowana faktem, że nikt mnie nie poinformował, że na tak długą podróż PKP podstawi zdezelowany pociąg o wagonach najgorszej klasy, napisałam reklamację do spółkii PKP Przewozy Regionalne. W reklamacji zażądałam zwrotu pieniędzy za bilet, zadośćuczynienia finansowego za niedogodności, na jakie mnie ta firma skazała oraz informowania pasażerów pociągów, którymi podróż trwa dłużej niż 3 godziny, o typie wagonów jakie będą podstawione tak, by podróżny sam mógł zdecydować czy chce podróżować w takich warunkach, czy też woli droższą podróż np PKSem. 21 października minęło 30 dni od daty doręczenia reklamacji (wysłałam ją listem poleconym za dowodem doręczena) a jednyną reakcją spółki było przekazanie mojej reklamacji do Dolnośląskiego Zakładu Przewozów Regionalnych.

zarejestrowany-uzytkownik

24.10.2009

Placówka

Nie zgadzam się (25)
W niedziele po...
W niedziele po poludniu chcialam jechac z Piły do Poznania. Na dworcu byly czynne 3 kasy a ludzi bylo bardzo duzo. Po likwidacji pociagow pozostaly tylko te daleko biezne, ktore tego dnia na tej trasie sa wyjatkowo oblegane, miejsc siedzacych jest jak na lekarstwo a PKP straszy kolejnym cieciami.

Kattlein

22.10.2009

Inna forma kontaktu

Nie zgadzam się (14)
W niedziele po...
W niedziele po poludniu chcialam jechac z Piły do Poznania. Na dworcu byly czynne 3 kasy a ludzi bylo bardzo duzo. Po likwidacji pociagow pozostaly tylko te daleko biezne, ktore tego dnia na tej trasie sa wyjatkowo oblegane, miejsc siedzacych jest jak na lekarstwo a PKP straszy kolejnym cieciami.

Kattlein

22.10.2009

Inna forma kontaktu

Nie zgadzam się (26)
Transporto pociągami PKP...
Transporto pociągami PKP pozostawia wiele do życzenia. Miałam choćby wczoraj wątpliwą przyjemnośc korzystać z usług PKP. Z moich obserwacji wynika że pociągi zazwyczaj przyjeżdzają na stacje z opóznieniem które bywa rózne raz jest to 5 minut ale nie raz i nie dwa zdarzało mi sie czekać po 20 minut na spożniony pociąg. Wygląd pociągów jest kategorycznie niedopuszczalny chodzi i o ten zewnętrzny jak i wewnętrzny. Pociągi wyglądaja obskurnie jednak trzeba przyznać zę są utrzymane w czystości. W zalezności od pociąg uzalezniona jest równiez wygoda przewozu ponieważ w pociągaz z plastikowymi siedzeniami trudno wytrzymać 2 godziny bez narzekań bo najzwyczajniej w świecie jest niewygpdnie.Kontrolerzy biletów sa zupełnie w porzadku. Dobrze ubrani, zawsze uprzejmi sprawdzaja każdego podrózującego. Tak wieć oceniając PKP obsługa w pociągu jest w porzadku jednak środek transporu pozostawia wiele do zyczenia.

Małgorzata_639

13.10.2009

Inna forma kontaktu

Nie zgadzam się (26)
pociąg relacji Szczecin...
pociąg relacji Szczecin - Białystok był spóźniony. Zapowiedziano, że opóźnienie może ulec zmianie. Niestety, później pani z megafonu zapomniała informować klientów PKP o sytuacji, a w decydującym momencie nawet nie wspomniała o spóźnieniu.

zarejestrowany-uzytkownik

07.10.2009

Placówka

Gdańsk, Oliwa

Nie zgadzam się (21)
Jechałem z uczelni...
Jechałem z uczelni znajdującej się w Gliwicach do Katowic. Kupując bilet kasjerka powitała mnie uprzejmie.Poprosiłem o bilet do Katowic studencki.Kasjerka zapytała się czy życzę sobie strefowy ważny 2 godziny z racji że jest tańszy.Po zakupie zapytałem się o numer peronu zostałem dobrze poinformowany lecz nie powiedziano mi że pociąg jest opóźniony 10 min.Po wszystkim zostałem uprzejmie pożegnany.Dworzec był przed chwilą sprzątany więc było czysto.Niestety w niektórych miejscach panował nieprzyjemny zapach.Ogólnie wizytę oceniam jako dobrą.

Przemysław_171

03.10.2009

Placówka

Nie zgadzam się (23)
Od lat jeżdżę...
Od lat jeżdżę pociągami, blisko i daleko, na codzień i w weekendy. Pewne rzeczy się zmieniają, inne wręcz przeciwnie. Jednakże to co od lat pozostaje niezmienne to zakup biletu w kasie. Podchodząc do okienka mówię dzień dobry, poproszę bilet do... następnie dziękuję, do widzenia. Pani kasjerka przez ten cały czas nie odezwie się ani słowem. Bez znaczenia jest to gdzie kupuję bilet. W większości przypadków opisana powyżej sytuacja niestety ma miejsce.

zarejestrowany-uzytkownik

23.09.2009

Placówka

Nie zgadzam się (24)
Kupowałam 2 ...
Kupowałam 2 bilety (normalny i ulgowy) na trasie Gdynia-Chałupy oraz bilety powrotne. Kobieta w okienku zaproponowała mi skorzystanie z promocji, polegającej na tym, iż przy zakupie biletów w jedną stronę bilet normalny będzie kosztował mnie o dwadzieściakilka procent mniej, a wracając mogę z tą samą zniżką kupić bilety w Chałupach. Widząc moje wątpliwości (punktu sprzedaży biletów w Chałupach nie ma od lat) powiedziała, że kupując bilet w pociągu też powinnam upomnieć się o tę zniżkę, bo konduktor-sprzedawca siedzący w pierwszym wagonie raczej mi jej nie zaproponuje, a w ten sposób pojadę w obie strony prawie jak na zniżce studenckiej. Z propozycji skorzystałam, kupiłam bilety w jedną stronę, podobnie jak z rady, aby przypomnieć konduktorowi o promocyjnej cenie. Pochwała do kobiety za: umiejętne sprzedanie informacji o promocji, przekonanie mnie do kupna biletów w jedną stronę (zakup w obie jest wygodniejszy) oraz za chęci poinformowania ludzi o możliwości skorzystanie z promocji. Często jeżdżę na trasie Białystok-Warszawa Centralna, i jeśli sama nie upomniałam się o zniżkę (bilet weekendowy, wakacyjny itp) to panie z kasy NIGDY nie zaproponowały mi kupna tańszego biletu, od razu taksowały normalną cenę.

zarejestrowany-uzytkownik

20.09.2009

Placówka

Nie zgadzam się (21)
Zakupiłam w Opolu...
Zakupiłam w Opolu bilet na pospieszny do Krakowa. Musiałam jednak po drodze wysiąść i coś załatwić w Katowicach. Niestety, okazało się, że nie ma żadnego pospiesznego z Katowic, tylko Inter Regio i osobowy. Podeszłam do konduktora w Interregio i zapytałam, czy na moim bilecie dojadę do Krakowa. Nie. Nadzieję miałam na osobowy. Zapytałam nawet czy muszę coś dopłacić, ale pan grzecznie polecił mi zamianę biletu w kasie. Podał też sposoby, jakimi mogę się dostać do Krakowa. Problem w tym, że nie zdążyłabym wymienić biletu przed odjazdem. Ruszyłam z ciężkimi torbami do kas, gdzie wyjaśniłam moją sytuację. Pani powiedziała, że to dziwne, iż sprzedano mi bilet na pospieszny z Katowic, gdyż w najbliższych godzinach nie ma żadnego. Zaproponowała TLK jadący za godzinę, ale z dopłatą 5 złoty. Co innego mogłam zrobić? Wymieniłam na ten bilet. A pomyśleć, że chciałam jechać z Katowic osobowym, ale posłuchałam rady pani w kasie w Opolu, by jechać całą trasę pospiesznym: "bo taniej wyjdzie". Właśnie widzę jak taniej... Dobrze, że mogłam wymienić i spotkałam się ze zrozumieniem. I błagam, uruchomcie te ruchome schody, bo się wykończę (i pewnie nie tylko ja) wchodząc z walizami na peron.

zarejestrowany-uzytkownik

20.09.2009

Placówka

Nie zgadzam się (23)
W dniu 2...
W dniu 2 września zakupiłam w kasie biletowej w Zgorzelcu bilet na pociąg pośpieszny do Tarnobrzegu z przesiadką we Wrocławiu na dzień 4 września. Wybierałam się odwiedzić koleżankę. Dnia 3 września chciałam się upewnić co do godzin przyjazdu i odjazdu pociągów, dlatego w tym celu weszłam na stronę internetową rozklad-pkp.pl Okazało się, że połączenie, jakim chciałam dotrzeć z Wrocławia do Tarnobrzegu już nie istnieje. Co dziwniejsze: dzień wcześniej zakupiłam na nie bilet. Udałam się więc z powrotem do kasy, gdzie pani kasjerka nie potrafiła mi wyjaśnić zaistniałej sytuacji, tłumaczyła się jedynie tym, że być może nie otrzymała jeszcze zmienionego rozkładu pociągów. I jeżeli faktycznie moje połączenie wycofali, to ona nie potrafi mi pomóc. Wobec znalezionych przeze mnie nowych połączeń na stronie moja podróż trwałaby ok. 20h i musiałabym się kilkakrotnie przesiadać. Niestety, musiałam więc zrezygnować z odwiedzenia koleżanki, zwróciłam bilet. Jestem rozczarowana i zawiedziona obsługą klienta, niekompetencją kasjerek, brakiem przepływu informacji. O beznadziejnych połączeniach, które opierają się głównie na drogich Intercity kusrujących wyłącznie między dużymi miastami -nie wspominam. Co najdziwniejsze: jeżeli klient sam nie wyszuka sobie połączenia i nie upewni się, że jest ono aktualne - nikt mu nie pomoże.

zarejestrowany-uzytkownik

08.09.2009

Inna forma kontaktu

Nie zgadzam się (27)
Kupiłam tani bilet...
Kupiłam tani bilet w atrakcyjnej cenie i to wszystko z pozytywów tej firmy, wsiadałam w Warszawie tłok niesamowity no cóz koniec wakacji, miejsca siedzące były bo miałam miejscówki ale niestety bagażu nie mogłam umieścić w przedziale bo wszystkie półki zajęte. Nawet te nad moim miejscem,nie pozostało mi nic innego jak postawić bgaż na korytarzu, współpasażerka całą droge do poznania trzymała swój na kolanach. Wszystkie miejsca w przedzile zajete tłok niesamowity nawet nóg nie ma gdzie rozprostować. Konduktor bardzo nie uprzejmy ( dzień dobry i dowidzenia to chyba dawno zapomniał), Nawet nie słuchał co sie do niego mówi, jedna ze współpasażerek zresztą zakonnica chciała zapytać o której pocią będzie na stacji docelowej na której miała wysiadać, jednak pan konduktor tak szybko skasował bilety że nawet nie słyszał jak mówiła, "jaki nie uprzejmy"- te słowa z ust zakonnicy mówia same za siebie>> Jedyny plus to że wars mimi kłopotów z przejechanie wózkiem przez korytarz dotarł do nas. Jednak nigdy tanich biletów i powrotó w końcówkę wakacji.

Anna_1013

03.09.2009

Placówka

Nie zgadzam się (15)
Zaczne od tego,...
Zaczne od tego, że moja obserwacja dotyczy pociągu Berlin-Warszawa Expres - teorytycznie Eurocity, ale w Polsce liczy się jako intercity. Jestem bardzo zadowolona z podróży tym pociągiem. W kierunku do Berlina duży, wygodny przedział, klimatyzacja, która na szczęście działała. Niezwykle przyjazna obsługa pociągu- byłam wręcz w szoku, że nadal jesteśmy w Polsce i to w PKP! Szybki czas przejazdu. W drodze powrotnej z Berlina niestety gorsze miejsca (siedzenia w wagonie, nie przedziały), choć cena była taka sama. Niemniej jednak i polska i niemiecka obsługa na najwyższym poziomie. Pociąg euro/intercity co prawda wygląda jak odrapany dziecięcy rowerek przy najnowszym BMW porównując do niemieckim ICE, ale i tak uważam, że jakość transportu w Polsce znacznie się polepsza. Jedyna moja uwaga to kasy biletowe na Dworcu Centralnym w Warszawie. To jest po prostu szok! Dla osoby spoza Warszawy (tak jak ja) poszukiwanie kas intercity i informacji to droga przez męke. W dodatku była czynna tylko 1 międzynarodowa kasa (przez co utworzyła się naprawdę długa kolejka), gdzie siedziała Pani nie znająca angielskiego! To było niezwykle zabawne, oglądać te kobietę gdy obsługiwała Pana z Japonii. Uważam, że intercity powinno wysłać panie z kas na kurs angielskiego ;) A ponadto brak możliwości zakupu biletu eurocity przez internet- wielki błąd. I 0 informacji o cenie. Ogólnie mam bardzo przyjemne spostrzeżenia co do intercity/eurocity.

turqouis

29.08.2009

Placówka

Nie zgadzam się (27)

PKP Intercity

Jesteś właścicielem tego miejsca?

Poinformuj nas i przejmij zarządzenie wizytówką tej firmy.

Firma nie jest uczestnikiem
Polskiego Programu
Jakości Obsługi
Zobacz więcej

Czy te firmy wypadają lepiej niż PKP Intercity?

Zgadzasz się z ostatnią opinią na temat firmy?