PKP Intercity

(3.62)

Dodaj opinię

Firma należy do grona TOP10 firm w branży.

Firma nie korzysta z możliwości odpowiadania swoim klientom.

Firma nie jest aktywnym uczestnikiem Polskiego Programu Jakości Obsługi.

Opinie (1526 z 1747)

dyrektor oddziału,pracownicy marketingu...
dyrektor oddziału,pracownicy marketingu /po co Oni tam są?/nie dbają o dobro firmy.Lokale puste na dworcach w Gdańsku,Gdyni odstraszają ale aby to wynająć,stosuje się wszystkie techniki aby klienta zrazić:ceny najmu z kosmosu,standart odrażający,wymagane dokumenty niczym nie uzasadnione /dodatkowe koszty notarialne-wymagany dokument notarialny/-ale wychodzą z założenia,że i tak należy im się dotacja z budżetu.Kompetencja,elastyczność,słuchanie co mówi kontrahent,realia życia nie są dane "temu państwie w Państwie"-ci ludzie tkwią w epoce znanej tylko z literatury....

zarejestrowany-uzytkownik

16.04.2010

Placówka

Nie zgadzam się (34)
Z uwagi na...
Z uwagi na wyjazd do Warszawy, kilka dni wcześniej zakupiłem bilet do Warszawy. Po sprawdzeniu biletu po dwóch dniach zauważyłem, że bilet powrotny ma nadrukowany zupełnie inną datę niż ta o którą prosiłem. Na początku się zdenerwowałem ponieważ pomyślałem sobie, że po pierwsze będę musiał ponieść koszty dojazdu na stację a po drugie kosztu wymiany biletu. Z uwagi na to, że bilet ma swoją wysoka cenę postanowiłem nie zwlekać i udałem się na stację. Przy okienku nie było kolejki więc od razu podszedłem. Zostałem przywitany przez pracownika oraz zapytałem czy jest możliwość zmiany daty na bilecie. Pracownik poinformował mnie, że jest taka możliwość. Po 2 minutach otrzymałem bilet już z prawidłową datą i bez dodatkowych kosztów. Obsługa przebiegła sprawnie, Pani była życzliwa i pomocna.

zalogowany_użytkownik

16.04.2010

Placówka

Nie zgadzam się (17)
Często jeżdżę pociągami....
Często jeżdżę pociągami. Opiszę swoją ostatnią podróż u przewoźnika PKP PR. Stacja w Torzymiu wygląda dobrze, szkoda że nie wszystkie na tej trasie są tak wyremontowane jak ona. Poważnym zgrzytem jest zamknięta kasa biletowa i często poczekalnia. Można powiedzieć że modernizacja poszła na marne. Wrażenie psuje też zniszczona wiata na jednym z peronów. Pociąg o 12:48 do Frankfurtu to jeden z lepszych, którymi dysponuje PKP PR. Wagony piętrowe typu Bdhpumn są w całkiem dobrym stanie, drzwi zewnętrzne otwierają się ciężko ale na szczęście bezproblemowo. U obsługi, która siedzi w pierwszym wagonie należy kupić bilet. Tym razem konduktor był niezbyt uprzejmy, sprawiał wrażenie jakby mu to robiło problem, kilkakrotnie pytał "dokąd?". Mimo wszystko bilet otrzymałem szybko i bezproblemowo. Jego cena jest niewysoka, choć krótkie trasy niezbyt się opłacają bo koszt maleje wraz ze wzrostem kilometrów. Muszę w tym miejscu zwrócić uwagę na małą liczbę połączeń na tej linii. Wnętrze wagonów w porównaniu do innego taboru przewoźnika jest całkiem znośne ale widać jego wiek. Szczególnie jeśli chodzi o stan okien, drzwi czy ubikacji. Mimo wszystko trzeba przyznać że na dolnym pokładzie jest w czasie jazdy dość cicho a siedzenia na obu pokładach są dobrym stanie, kolorowe i wygodne. Na tej trasie używana jest lokomotywa typu ET22, popularna w ruchu towarowym. Podczas rozruchu następuje przełączanie między trzema różnymi połączeniami elektrycznymi silników co skutkuje wyczuwalnymi szarpnięciami. Hamulce pracują w miarę cicho i bez nieprzyjemnych wibracji. Pociąg jedzie szybko, bez przestojów. Na miejsce dotarłem w krótkim czasie.

zarejestrowany-uzytkownik

15.04.2010

Placówka

Nie zgadzam się (23)
Na dworcu panuje...
Na dworcu panuje haos jest brudno brak poczekalni dla podróżnych brak ochrony podróżnych.Policja dworcowa kontroluje parking przed dworcem wypisując mandaty.A to co dzieje się na dworcu nikogo nie obchodzi.ludzie czekaja w warunkach złych w przciągu nie ma gdzie usiąsc.Bar który jest czynny nie spełnia miejsca na oczekiwanie na pociąg trzeba zamówić zjesc i wyjśc taki jest regulamin

Bożena_101

13.04.2010

Placówka

Nie zgadzam się (17)
Postanowiłem za pomocą...
Postanowiłem za pomocą strony internetowej wyszukać interesujące mnie połączenie między dwoma, małymi wsiami znacznie odległymi od siebie. O dziwo wyszukiwarka połączeń znalazła interesujące mnie miejscowości i bez błędnie zaproponowała kilka możliwości dojazdu. Portal posiada dobry, przejrzysty wygląd i łatwo się w nim odnaleźć. Zawiera wiele opcji, dzięki którym nasze wyszukiwanie jest ukierunkowane na nasz cel. Dla przykładu gdy chcę podróżować bez problemu z rowerem, to mam możliwość wyszukać połączeń które mi na to pozwolą. Dodatkowo można obejrzeć każdą stację pośrednią na naszej trasie oraz czas odjazdu i przyjazdu. Nigdy nie miałem problemów z portalem. Zawsze działał, o każdej porze dnia. Dodatkowo zawiera również informacje o zniżkach i ulgach przysługujących z różnych względów. Przydatne są również dodatkowe opcje portalu jak prognoza pogody, wyszukiwarka noclegów. Można także wybrać klasę pociągu jaka nas interesuje. Łatwo nawiązać kontakt z przedstawicielami strony i firmy. Bardzo szybko odpisują na pytania mailem. Udzielają rzetelnych i konkretnych informacji. W moim przypadku portal zaproponował mi najkorzystniejsze rozwiązanie połączenia i pomimo dwóch przesiadek, czas całkowity przejazdu został ograniczony do minimum.

zarejestrowany-uzytkownik

24.03.2010

Placówka

Nie zgadzam się (28)
Od dziś obowiązuje...
Od dziś obowiązuje nowy rozkład jazdy. Rozkład jazdy wyłącznie z pozoru jest rzeczą bezwzględną i powinien obowiązywać zarówno na tablicy z rozkładem jazdy, ale i na peronie. W rzeczywistości jest rzeczą dość swobodną. Pociąg TLK do Szczecina według rozkładu jazdy powinien odjeżdżać o 6:00. Na peronie okazuje się, że na wyświetlaczu wiszącym nad rozkładem drukowanym widnieje godzina 6:01. Ciekawe ile jeszcze niekonsekwencji jest w działaniu PKP?

zarejestrowany-uzytkownik

15.03.2010

Placówka

Nie zgadzam się (29)
Udałam się pociągiem...
Udałam się pociągiem osobowym relacji Wrocław Główny-Łódź Kaliska do Łodzi. Podróż miała zająć 4 godziny i 40 minut. Z początku wszystko było dobrze, jedynie temperatura zbyt wysoka, bo ponad 25 stopni, co przy zimowej pogodzie jest niekorzystne, bo ludzie i tak jeźdżą w swetrach. 20 stopni by wystarczyło. Po godzinie pociąg zatrzymał się w jakiejś małej miejscowości i stał 15 minut. Z początku sądziłam, że odłączają skład do Poznania, bo taki był w planach, ale po 20 minutach ludzie zaczęli się niepokoić. Gdy zobaczyliśmy, że maszynista biega wzdłuż pociągu wiedzieliśmy, że coś się stało. Natychmiast przeszłam do pierwszego wagonu, gdzie zobaczyłam, jak maszynista próbuje coś naprawiać, a konduktorka konsultowała się przez krótkofalówkę z kimś i dosyć się kłócili. Poleciało kilka przekleństw. Koło mnie stało też kilka osób. Powiedziano nam tyle, że to coś poważnego i nie wiedzą, kiedy i czy w ogóle da się naprawić. Po 40 minutach i dalszym bieganiu maszynisty wzdłuż składu zdecydowałam się na pytanie o ewentualny transport zastępczy, ale poinformowano mnie, że jesteśmy w przysłowiowym polu i nie jest to możliwe, ale z Oleśnicy czy też w Wrocławia jedzie już inny pociąg. Byłam bardzo zdenerwowana, bo jak połowa ludzi w pociągu spieszyłam się na koncert Depeche Mode do Łodzi i nie byłoby sympatycznie się spóźnić. Konduktorka była bardzo opanowana i co pięć minut biegała wzdłuż całego pociągu i nas uspokajała, informowała co się dzieje, że inny pociąg już jedzie, za ile będzie i o której będziemy w takim razie w Łodzi. Byłam pełna podziwu dla niej, bo naprawdę się starała. Nagle, nie wiadomo czemu, pociąg zaczął szarpać i ruszył! Stało się to po godzinie i kilku minutach. Maszynista nie umiał wytłumaczyć jak to się stało, ale wszyscy byli szczęśliwi. Do Łodzi dotarłam o 19.20 - godzinę i 20 minut później niż planowano, ale zdążyłam na koncert i to się liczy ;) Wiem, że mogłam wybrać inny transport albo wcześniejszy pociąg, jednakże miałam pewne ważne sprawy, które mi na to nie pozwoliły. Teraz wspomiam to jako ciekawą przygodę, ale stres i nerwy były przeogromne.

zarejestrowany-uzytkownik

14.03.2010

Placówka

Nie zgadzam się (23)
W pociągu było...
W pociągu było bardzo mocno włączone ogrzewanie. Gdy Kobieta siedząca obok grzecznie poprosiła Panią Konduktor o skręcenie ogrzewania ta odburknęła jej i bardzo niegrzecznie naskakując jej odrzekła że nie ma takiej możliwości po czym odeszła trzaskając drzwiami. Uważam że zachowanie, podejście i ton wypowiedzi Pani Konduktor jest zdecydowanie naganny.

Anna_2205

05.03.2010

Placówka

Nie zgadzam się (23)
Połączenie TLK Zielona...
Połączenie TLK Zielona Góra - Warszawa Wschodnia. Pociąg był w miarę czysty, toalety nie odwiedziałam, więc nie wiem jak tam było. To połączenie było wyjątkowo mocno obłożone, zwykle maksymalnie 5-7 osób stoi w każdym wagonie, tym razem PKP podstawiło skład bezprzedziałowy i zmniejszyło ilość wagonów, dzięki czemu jakoś 30% pasażerów stało nawet prawie 3h. Pasażerowie stali w wagonach i na korytarzach. Temperatura była wyjątkowo niska konduktor chcąc jakoś temu zaradzić sprawdzał przez 5 minut bezpieczniki w skrzynce na jednym z korytarzy, jednak okazało się, że nie bardzo umie cokolwiek zrobić. Podsumowując za 2,5h podróży i miejsce siedzące na walizce w korytarzu zapłaciłam 42,00 PLN. To zdecydowanie wygórowana stawka.

ANNA_1993

22.02.2010

Placówka

Nie zgadzam się (28)
Jeżdżę pociągami często,...
Jeżdżę pociągami często, przynajmniej raz w tygodniu i z przykrej konieczności przyzwyczaiłam się do niezbyt wysokiego komfortu podróżowania tym właśnie środkiem transportu. O nieprzyjemnościach z tego faktu wynikających opowiem jednak przy okazji kolejnej obserwacji, teraz natomiast chciałabym skupić się na podróży z Dworca Warszawa Centralna do Katowic. Jakość przejazdu tej trasy, którą to pokonałam expresem Intercity przerosła bowiem moje najśmielsze oczekiwania. Do Warszawy Wschodniej dojechałam pociągiem osobowym, który z powodu mrozów- ale zapewne również nie najświeższego rocznika produkcji popsuł się na trasie. Awaria została szybko usunięta, jednak zatrzymała skład na tyle długo, że spóźniłam się na przesiadkę do Katowic, na którą miałam już wykupiony bilet (pociąg TLK). Gdy poszłam do kasy, by odzyskać należność za stracone połączenie obsługująca mnie kobieta zaproponowała bym najpierw przeszła z trzymanym w ręku biletem do informacji- kilka okienek dalej. Z początku oburzyło mnie to z lekka, gdyż odniosłam wrażenie, iż nie odzyskam już swoich pieniędzy, a dodatkowo będę musiała kupić stosunkowo drogi bilet na pociąg expres- owy, który wg rozkładu odjeżdżał jako następny. W informacji okazało się jednak, iż sytuacja wygląda zgoła inaczej. Nie straciłam biletu. Kobieta pracująca w informacji po wykonaniu dwóch telefonów napisała stosowną adnotację, na odwrocie mojego biletu, przybiła pieczątkę i odesłała mnie z powrotem do kasy, gdzie okazało się, że muszę dokonać dopłaty jedynie za miejscówkę w składzie expres-u. Obie panie obsłużyły mnie bardzo sprawnie i z uśmiechem na ustach. Były schludnie ubrane- w wyprasowane uniformy i jasne koszule; miały skromny makijaż i zgrabnie upięte włosy. Pociąg był już podstawiony. Jego skład był dla mnie kolejnym niezwykle pozytywnym zaskoczeniem. Wagony otwierało się za pomocą przycisku- drzwi były elektryczne. Nie trzeba więc było mocować się z częstokroć „opornymi” drzwiami, jakie zazwyczaj można spotkać w dość przestarzałych składach jeżdżących po polskich szynach. Wagon był bardzo czysty i zadbany, prócz standardowych zagłówków na fotelach, schludnej tapicerki w każdym przedziale leżały 2-3 gazetki firmowe IC. Ścianki oddzielające przedziały od korytarza były przeszklone- od sufitu, aż po samą podłogę, co sprawiało wrażenie większej, ale także bardziej zadbanej, eleganckiej przestrzeni. Panel zmiany oświetlenia oraz temperatury w przedziale był bardzo ładnie zaprojektowany. Nie były to już stare pokrętła i wajchy, lecz przyciski przywodzące na myśl panele dotykowe np. mikrofalowych kuchenek. Temperaturę można było ustawić tu co do stopnia- w panelu był bowiem elektroniczny wyświetlacz. Wszystko to tworzyło wręcz elegancką całość. Gdy ruszyliśmy przez przedziałowy głośnik dało się głośno i wyraźnie usłyszeć komunikat pani kierownik pociągu. Już wówczas wiedziano, że złe warunki pogodowe uniemożliwią nam rozwinięcie pełnej mocy lokomotywy, co zgrabnie streściła pani kierownik, dodając, iż z tego względu pociąg nabędzie 20-minutowe opóźnienie w trakcie całej trasy. Wszyscy pasażerowie zostali za to przeproszeni, następnie podano godziny postoju na kolejnych stacjach już z doliczeniem owych 20.minut opóźnienia. Bilety sprawdzone zostały w połowie trasy. Konduktorka, ubrana w wyprasowany uniform przewoźnika Intercity kontrolowała także legitymacje. W trakcie przejazdu 3-krotnie przechodził przez skład pracownik wagonu restauracyjnego, z przenośnym „bufetem”. Za trzecim razem odwiedzał on przedziały w celu zebrania śmieci pozostałych po konsumpcji nabytych u niego wcześniej produktów spożywczych. Wszystkie produkty były do nabycia absolutnie za darmo- ich cena wliczona była w cenę biletu. Na miejsce przyjechaliśmy jak wcześniej zapowiedziano 20 minut po czasie. Takie pociągi są dla mnie znakiem zmieniających się czasów, podtrzymującym nadzieję, że i w naszym kraju już niebawem może być nieco porządniej, a przy tym nieco milej.

PostScriptum

21.02.2010

Placówka

Nie zgadzam się (22)
Dnia 12 lutego...
Dnia 12 lutego 2010 roku wybrałem się w podróż do Krakowa. Kupiłem bilet na połączenie: Bielsko-Biała Główna - Katowice Śródmieście - Kraków Główny. Wyruszyłem pociągiem INTER REGIO ze stacji Bielsko-Biała Główna. Pociąg z kilkuminutowym opóźnieniem dotarł do Katowic. Tam czekała mnie przesiadka na pociąg do Krakowa. Dworzec w Katowicach "przywitał mnie" wszechobecnym brudem i smrodem. Brak odpowiedniego oznakowania doprowadził do sytuacji, gdy nie mogłem znaleźć odpowiedniego peronu. Zobaczyłem Panią ubraną w ponczo z napisem na plecach "PKP". Zapytałem czy stojący na peronie obok pociąg, jedzie do Krakowa. Pani biegnąc, odpowiedziała, że tak. Wsiadłem więc. Pociąg ruszył z opóźnieniem. Podczas kontroli biletów okazało się, że wsiadłem do nieodpowiedniego pociągu. Na peronie, na którym miał stać pociąg INTER REGIO do Krakowa, stał pociąg POSPIESZNY. Musiałem więc dopłacić do biletu.

zarejestrowany-uzytkownik

21.02.2010

Placówka

Nie zgadzam się (21)
Wczoraj miałem (nie)przyjemność...
Wczoraj miałem (nie)przyjemność korzystania z usług PKP. Niestety myślałem kiedyś że w funkcjonowaniu tej firmy już nic mnie nie zdziwi - myliłem się. Oto jak wyglądała moja podróż do Stacji Środa Śląska: 1. opóźnienie pociągu już na stacji początkowej- 10 minut (fakt faktem zdarzały się kolejom dłuższe opóźnienia) 2. tradycyjnie już, pociąg który został podstawiony,oprócz tego, że miał siedzenia i na szczęście się poruszał, nie spełniał chyba żadnych cywilizowanych norm i standardów- stare siedzenia, wagonyt nie remontowane i modernizowane od kilkudziesięciu lat. Muszę też tutaj przyznać, iż bardzo mnie zaskoczyło, kiedy w drodze powrotnej podstawione zostały cakowicie zmodernizowane wagony, z czystymi i eleganckimi przedziałami, porządnym ogrzewaniem - za to wielki plus dla PKP 3. najważniejsza moim zdaniem kwestia w tej obserwacji - dworzec kolejowy w Środzie Śląskiej. SKANDAL ! po pierwsze dworzec położony jest całkowicie na obrzeżach Środy (dokładnie na granicy Środy Śląskiej i Szczepanowa, w szczerych polach). Odległość od dworca do centrum Środy Śląskiej wynosi kilkanaście kilometrów, a jedyna droga prowadząca do miasta to szosa bez jakichkolwiek chodników, poboczy itp. Po drugie dworzec kolejowy (budeynek dworca) był zamknięty, nie można było poczekać na pociąg, zasięgnąć informacji itp. Na peronach wszak jest informacja o godzinach odjazdu pociągów, jednak nie pojawiają się żadne informacje o opóźnieniach pociągów. Uważam, iż PKP powinno zadbać o wygodę pasażerów, i w związku z tym, iż torów kolejowych nie przeniosą bliżej centrum, powinni chociaż umożliwić podróżnym godziwe oczekiwanie na pociąg, możliwość zakupu biletu oraz napicia się gorącej kawy w nawet skromnym barze.

zarejestrowany-uzytkownik

20.02.2010

Placówka

Nie zgadzam się (25)
Przy zakupie biletu...
Przy zakupie biletu na pociąg zostałam bardzo źle potraktowana przez panią, która obsługiwała stanowisko kasy biletowej. Bardzo się wtedy śpieszyłam. Pociąg, którym miałam jechać miał przyjechać na peron za około 5 min. Pani w kasie biletowej wiedziała na jaki pociąg kupuje bilet i za jaki czas ma on przyjechać. Nie zbyt się tym przejęła , bo w trakcie kiedy ja kupowałam bilet ona miała sto innych spraw do załatwienia. Zwróciłam jej uwagę z tego powodu, a w odpowiedzi usłyszałam tylko, że trzeba sobie przychodzić wcześniej kupować bilet. Bardzo mnie to zbulwersowało, a zachowanie i sposób w jaki ta pani mnie obsłużyła pozostawia wiele do życzenia.

zarejestrowany-uzytkownik

17.02.2010

Inna forma kontaktu

Nie zgadzam się (19)
Podróż pociągiem, PKP...
Podróż pociągiem, PKP Intercity z Bydgoszczy do Wrocławia, 16 stycznia przyprawiła mnie o kolejną traumę. Wykupiłam bilet w klasie pierwszej . Już na peronie doznałam pełnej dezorientacji ,ponieważ nie mogłam zlokalizować wagonu klasy 1. Po nerwowej gonitwie wzdłuż pociągu okazało się ,że wagon był owszem oznakowany numerem 1 ,ale na barwie zielonej. Zwykle wagon klasy 1 odznaczony jest kolorem czerwonym. Po wejściu do przedziału ,jedynie sześć miejsc odróżniało jego klasę od pozostałych. Siedzenia były brudne i zdezelowane. Niestety musiałam też skorzystać z toalety. Nazwa toaleta ,to jednak za dużo powiedziane. Miejsce ,do którego weszłam określiłabym po prostu kiblem ! W zasadzie powinnam się zdezynfekować po wyjściu z niego. Było tak brudno i tak obskurnie ,że brak mi skali minusowej, aby ocenić tę "toaletę" w klasie 1 -szej PKP Intercity.

zarejestrowany-uzytkownik

31.01.2010

Placówka

Nie zgadzam się (19)
W sobotę 30...
W sobotę 30 stycznia podróżowałam pociągiem Intercity . Początek podróży Wrocław - pociąg był podstawiany. Jednak już na starcie były jakieś problemy techniczne (poinformowano tak podróżnych przez megafon). Po 10 minutach opóżnienia - wsiedliśmy zadowoleni do pociągu. Było ogrzewanie i w miarę czysto . W toalecie brak wody .Jak na pierwszą klasę ,to chyba spory minus. Dotarliśmy do Poznania.I zaczął się postój. Bez żadnej informacji staliśmy na dworcu 2 godziny !!! Po tym czasie konduktor zaczął informować pasażerów ,że zepsuła się lokomotywa . Czyli już we Wrocławiu były z nią problemy... O dziwo,na jednym z większych w Polsce dworców - Poznań Główny ,nie można szybko sprzętu wymienić . W końcu podczepiono do składu lokomotywę. Jedziemy! Nawet nie dojechaliśmy do Poznania Wschód i znowu postój. Staliśmy kolejną godzinę bez informacji . W końcu ruszyliśmy. W Bydgoszczy byliśmy ok.24.00 - według rozkładu powinniśmy być 20.26. Najgorsze jest to ,że obsługa pociągu wogóle nie informuje pasażerów o przyczynach postoju i opóżnienia . Zostaliśmy potraktowani jak towar ,a nie jak ludzie...

zarejestrowany-uzytkownik

31.01.2010

Placówka

Nie zgadzam się (21)
Zakup kolejnego biletu...
Zakup kolejnego biletu miesięcznego. Pani w okienku jak zawsze miła pomocna. Wyjaśniła wszystkie niejasności z nową ofertą PKP Przewozy Regionalne i pomogła wybrać najbardziej odpowiadającą. Niestety nie mogłem zapłacić kartą , gdyż stacja w moim mieście takowych nie obsługuje. Wstyd dla PKP , że w 65 tys. mieście na dworcu , który jest jednym z ważniejszych węzłów kolejowych nie obsługiwano kart płatniczych. Sceneria a zwłaszcza smród zniechęca z korzystania oferty PKP, niestety brak innych środków lokomocji ( prócz Busa) nie pozostawia wyboru.

Alfredo

30.01.2010

Placówka

Nie zgadzam się (34)
dotyczy zwrotu biletu,...
dotyczy zwrotu biletu, z winy Pani kasjerki został wydany zły bilet za którego zwrot to klient (czyli w tym przypadku ja) ponosi część kosztów (ok.10% wartości zwracanego biletu). oczywiście brak jakiejkolwiek odpowiedzialności za wydanie złego biletu ze strony kasjerki. zasada nadrzędna o której każdy klient PKP musi pamiętać: Nie warto domagać się swoich racji, bo i tak zostaniesz odprawiony z kwitkiem! Bardzo nieprzyjemna sytuacja.

Aleksandra_569

28.01.2010

Placówka

Nie zgadzam się (20)
W sobotę 23.01.2010...
W sobotę 23.01.2010 miałem wielką nieprzyjemność skorzystać z usług PKP. Obsługa kasy na dworcu w Lublinie zrobiła na mnie dobre wrażenie, ponieważ zostałem szybko, sprawnie i miło obsłużony. Kupiłem bilet na przejazd pociągiem osobowym do Dęblina. Do odjazdu pociągu miałem jeszcze 20 minut więc z powodu bardzo niskich temperatur poczekałem na pociąg przy kasach. Gdy pociąg już wjechał na peron wsiadłem do niego zająłem miejsce, zdjąłem kurtkę i czekałem na odjazd. Po kilki chwilach zrobiło się bardzo zimno, myślałem że po wyruszeniu w drogę ogrzewanie zacznie lepiej działać. Niestety zawiodłem się bardzo. Po paru przejechanych kilometrach w pociągu zrobiło się jeszcze zimnej. Założyłem kurtkę i próbowałem się jakoś ogrzać. Po około20 minutach jazdy do mojego przedziału wszedł konduktor. Sprawdził mój bilet,a na moje pytanie dlaczego pociąg nie jest ogrzewany odpowiedział : "Jak się nie podoba można wysiąść". Postanowiłem zareagować na takie chamstwo i poprosiłem o jego imię, nazwisko i numer legitymacji służbowej. Bardzo oburzony zapytał po co mi te dane. Wyjaśniłem że chce złożyć skargę. Bardzo niechętnie podał mi wszystkie dane, potem poprosił jeszcze raz o mój bilet. Sprawdzał go kilkakrotnie, korzystam z ulgi studenckiej wiec sprawdzał też moją legitymacje studencką. Nie miał się do czego przyczepić więc w końcu sobie poszedł. Moja podróż trwała 1,5 godziny i po tym czasie byłem już tak zmarznięty że nie myślałem już o niczym innym jako o ciepłym domu. Skargę na pracownika i ogrzewanie złożyłem prze e mail. Jedynym plusem tej podróży było dotarcie do zamierzonego celu.

_red_

25.01.2010

Placówka

Lublin, pl. Dworcowy 1

Nie zgadzam się (28)
W tym dniu...
W tym dniu jadąc na spotkanie rodzinne do miasta Warszawy wubrałem kolęj. Kierując sie w strone peronu na trasie Łódź-Warszawa zabrakło mi słow które mogą opisać wygląc jedengo z najstarzych drorców kolejowych, na szczeście bardzo żadko podróżuje tum środkiem lokomocji.Bałagan, brud chaos który garniał podróżującuch był niedoopisania.Paciąg nowy,elegancki ale cóż z tego jak za mały przy takiej ilości podróżnych.Brak wygodnych siedzeń powodował że poidróż stawała sie nieprzyjemna, a na dodatek ta toaleta otwierana na 90stopni-przecież ten cały fetor leci w prost do wagony.Coś okropnego

Robert_291

04.01.2010

Placówka

Łódź, Fabryczna

Nie zgadzam się (17)
Przedmiotem obserwacji była...
Przedmiotem obserwacji była strona internetowej sprzedaży biletów na podróż koleją poprzez system rezerwacji e-IC. Spółka Intercity walczy o klienta poprzez nowe podobno korzystne promocje, odmienne od konkurencji, mające na celu zdobycie nowego i przytrzymanie stałego klienta. Obserwacja moja nie do końca dotyczy promocji, dotyczy działania ogólnie warunków konkretnej usługi przewozu. Rezerwacja dotyczy zakupu biletów na pociąg dalekobieżny relacji Kraków-Kołobrzeg w okresie ferii zimowych. Istotnym wydaje się czas przejazdu tej trasy: w ciągu 16 godzin 41 minut (sic!) powinniśmy być docelowo na miejscu, jest to połączenie bezpośrednie, bez przesiadek. Z racji tak czasowo długiej podróży, nauczona doświadczeniem z lat poprzednich chciałam zarezerwować miejsca sypialne. Wybieram się z trójką dzieci w wieku szkolnym 9 lat, 10 lat, 11 lat. Rezerwuję przedział 3 osobowy sypialny. System na wstępie pokazuje, iż nie ma możliwości zarezerwowania miejsc sypialnych w jednym przedziale 3 osobowym /otrzymuję komunikat: za dużo osób/. Przypominam sobie, o pewnej promocji: obowiązywała w okresie letnim kilka lat temu, gdy jechałam z dziećmi nad morze; jeśli jadę z dzieckiem do 10 r. życia mam prawo zająć z nim wspólne miejsce sypialne wtedy dziecko płaci tylko za bilet. Na próżno szukałam na stronie internetowej informacji o tej promocji w jakimkolwiek regulaminie przejazdów, aktualnych promocjach, zniżkach. Dzwonię na infolinię Intercity: promocja obowiązuje /dobrze, że mam pamięć do szczegółów promocji sprzed lat, zaoszczędzę 70 zł tj. cenę miejsca sypialnego /bez tzw. biletu/. Natomiast dowiaduję się, że zakup biletów jest możliwy jedynie w kasach na dworcu PKP, a nie przez system sprzedaży internetowej, w przypadku, gdy jedna osoba z podróżnych będzie korzystać ze wspólnego miejsca sypialnego tj. wspólnie z dzieckiem do 10 r. życia. Hasło często spotykane na folderach reklamowych Spółki Intercity to „Rodzina z Intercity” – ma zachęcać do przejazdów rodzinnych podczas weekendów, wypoczynku zimowego bądź też letniego. W tym konkretnym przypadku jeżeli nie jesteśmy na bieżąco z aktualnymi informacjami przejazd może okazać się droższy i co najważniejsze praktycznie niemożliwy. Tak będzie w przypadku kiedy jeden rodzic bądź opiekun z trójką dzieci, które ukończą 10 rok życia wybierze opcje przejazdu na długiej trasie w wagonie sypialnym /możliwy jest przejazd tylko dla 3 osób/ . Jeśli dzieci mają np. kolejno 10, 11, 12 lat z warunków przewozu wynika, nic innego, tylko to, że musimy ich zostawić samych w przedziale /bez opieki/, bowiem dostępne są tylko przedziały sypialne 3 osobowe. Nie ma znaczenia, że dzieci mogą być drobnej budowy, szczupłe, że godzimy się na wspólne spanie za dodatkowa opłatą, nadrzędnym kryterium dla usługi tego przewozu jest wiek (10 r. życia). Kolejna możliwy przypadek: dwójka dzieci w wieku np. 10 lat (bliźniaki, ew. drugie dziecko od kogoś z rodziny) oraz dziecko 11-13 letnie /szkoła podstawowa/ same musza spędzić prawie 17 godzin podróży jeśli decydujemy się na wagon sypialny. Czwarta osoba z rodziny- pełnoletnia i dorosła pojedzie w innym przedziale sypialnym, jeśli się uda rezerwacja, być może być obok przedziału tego w którym jadą dzieci. Zastanawia mnie, kto ponosić będzie odpowiedzialność za dzieci pozostawione samowolnie w przedziale, gdy jedzie tylko jeden dorosły pasażer /w przypadku opcji wagon : miejsca sypialne/ a w podróż chce wybrać się rodzina 4-osobowa /w tym 3 małoletnich dzieci/. Wg przepisów Kodeksu cywilnego opiekę nad dziećmi sprawuję przedstawiciel ustawowy - rodzic, opiekun prawny lub inna wyznaczona osoba. W tym przypadku te zasady rezerwacji chyba rządzą się prawami a społecznymi, stawiając na początek podróży nierealne wymagania, z góry zakładając, że np. trzecioklasista (10 r. życia) nie będzie spał przez tak długą podróż i rodzic musi wybrać inną opcję: przejazd tzw. z miejscami do lżenia, zakładając jako wygodny sposób dotarcia do celu. Nie znam rodzica, który zdecyduje się na takie rozwiązanie, wybierając przejazd wagonem sypialnym osobno i płacąc już tak duże koszty. Być może ta spółka uznaje tylko nowoczesny zachodni i jakże współcześnie wygodny model rodziny, nie dopuszczając w podróż trójki dzieci. Proponuję zmienić nazwę tej taryfy/usługi na: Tylko model współczesnej rodziny 2+1… z wyraźnym akcentem na tylko.

czystairlandia

29.12.2009

Placówka

Nie zgadzam się (25)

PKP Intercity

Jesteś właścicielem tego miejsca?

Poinformuj nas i przejmij zarządzenie wizytówką tej firmy.

Firma nie jest uczestnikiem
Polskiego Programu
Jakości Obsługi
Zobacz więcej

Czy te firmy wypadają lepiej niż PKP Intercity?

Zgadzasz się z ostatnią opinią na temat firmy?