Do tego sklepu chodzę już od 2 miesięcy. Po tym jak słyszałam wiele pozytywnych opinii na temat lepszej jakości chemii zagranicznej niż tej produkowanej na rynek polski. W ten dzień poszłam tam w konkretnych celu. Chciałam kupić płyn do szyb z alkoholem, szampon do włosów i płyn do WC Domestos. Gdy weszłam do sklepu ekspedientka będąca za ladą głośno i uprzejmie mnie przywitała. Skierowałam się w stronę regału z płynami czyszczącymi. Ponieważ ekspedientka była zajęta klientem nie podeszła do mnie, ale po dłuższej chwili stwierdziłam, ze nie ma takich płynów jakich szukam. W drodze do wyjścia zauważyłam szampon który planowałam kupić. Po podejściu do kasy pani obsługująca wyjątkowo uprzejmie i z dużym uśmiechem skasowała moje zakupy i spytała czy może w czymś jeszcze pomóc. Ja już nie nie potrzebowałam i podziękowałam po czym wyszłam. Sklep był uporządkowany, półki pełne z ładnie (jak na dyskont) wyeksponowanymi towarami. Chętnie tam robię zakupy.
Właśnie zjechałam z autostrady i zorientowałam się, iż muszę zatankować auto. W związku z tym, iż jechałam toruńską obwodnicą i nie miałam zamiaru wjeżdżać do miasta, postanowiłam zrobić to w Inowrocławiu. Wjeżdżając na parking, zauważyłam, iż tylko jeden dystrybutor jest wolny. Podjechałam do stanowiska nr 3 i wyłączyłam silnik. Napełniając bak zorientowałam się, iż w miejscu gdzie zazwyczaj jest woda z płynem i myjka znajdują się śmieci , co nie wyglądało przyjemnie. Oczywiste było, iż w taki mróz woda zamarza, ale w takim układzie uważam, że stacja powinna udostępniać inny płyn, albo wyłożyć kartę z informacją o problemie. Moje stanowisko było połączone ze stanowiskiem do napełniania gazu. Niestety ten punkt to pięta achillesowa tej stacji. Było wokół bardzo brudno, a na obudowie dystrybutora pojawiła się rdza. Zakończyłam tankowanie i udałam się do budynku. Wewnątrz było dość czysto. Podłoga była "świeżo" zabrudzona, ale wynikało to z niekorzystnych warunków atmosferycznych. Tylko jedna kasa była czynna, a ja stanęłam jako 4 w kolejce. Drugi pracownik mył podłogę i nie podszedł do kasy, mimo, iż zauważyła kolejkę. Po chwili wyszedł trzeci pracownik, który w dość dziwny sposób objął tą panią i coś jej powiedział bardzo blisko face to face. Pani natychmiast zostawiła mopa i przyszła obsługiwać klientów przy kasie. Ja byłam druga w kolejce do niej (za mną zdążyło ustawić się już kilka osób). Pani przywitała mnie z uśmiechem oraz zapytała czy dystrybutor nr 3. Odpowiedziałam jej twierdzaco i nastąpił proces kasowania. Podałam kartę Payback i Rutex. Kasjer zaproponował mi zimowy płyn do spryskiwaczy. Odmówiłam. Pani oddała mi karty, potwierdzenie zapłaty, podziękowaał i pożegnała "Dowidzenia". Pracownicy byli ubrani w stroje służbowe, wyglądali schludnie i byli zadban. Kasjer posiadał również identyfikator: Magda. Wokół kasy, na pulpicie było czysto, jedynie podłoga dawała wiele do życzenia. Półki były wypełnione towarem wraz z widoczną informacją cenową. Przy kasie była wyeksponowana promocja wafli Knoppers z masą mleczno-nugatową. Uważam, iż obsługa klientów jest najważniejsza i wszystkie inne zajęcia można odłożyć na później.
Będąc na zakupach w centrum handlowym manufaktura wybrałem sie do sklepu Tchibo skuszony promocją 2+1 czyli kupując 2 kawy 3 masz gratis. W Sklepie panował duży ruch nie usłyszałem witam w Tchibo jak zawsze przy kasie była 1 pani i długa kolejka przy aksie z cistami druga pani parzyłą kilentowi kawę. Na sklepie równie jedna pani prezentowałą ekspres Tchibo. Nic czekałem w kolejce obsługiwałą mnie pani wiek około 40 lat blondynka w okularach o imieniu Beata, widac było, że jest zestresowana bardzo mało kontaktowa na zasadzie co podać mielona czy w ziarkach nic nie pwoiedziała na temat kawy nawet nie zapytałą do czego tą kawe potrzebuję. Zapakował i zapytała tylko czy spakować katalog. Okazało się, że 3 kawa wcale nie jest za darmo ale za 1 grosz który tym razem został odemnie wzięt. Poczułem się oszukany chodz grosz to nie majątek ale sam fakt. Ponieważ m-c temu u Pani Kamili super obsługa tego nie doświadczyłem. Załoga z dnia dzisiejszego oceniam na dopuszczający.
To sklep wyróżniający się dobrą jakością świadczonych usług, jak zawsze w Elektro.pl wszystko przebiegło sprawnie, szybko i bez stresu. Tylko spedycja czasami zawodzi, (chodzi o czas doręczenia), ale to z powodu niezrozumiałych działań firmy dostarczającej towar. Sprzęt był bardzo dobrej jakości, za jeszcze lepsze - niższe ceny. Polecam z czystym sumieniem i sama będę na pewno jeszcze korzystała z usług sklepu.
Na podstawie własnych dostrzeżeń twierdzę, że sklep Agito.pl jest naprawdę porządny i rzetelny. Opisy towarów na stronie internetowej są dość szczegółowe i co najważniejsze prawdziwe. Kontakt z obsługą sklepu, jak też miły i kompetentny, a realizacja zamówienia błyskawiczna. Polecam wszystkim ten jeden z najlepszych sklepów internetowych.
Według mnie sklep "Orzech" ma bardzo wysoką ocenę. Wiedza i kompetencje personelu są na wysokim poziomie. Wykonują swoją pracę bardzo dokładnie, i w szybkim czasie. Do ich wyglądu nie mam żadnych zastrzeżeń, gdyż ich ubrania są czyste, całokształt wyglądu jest schludny. Ceny są niskie, często są różnego rodzaju promocje np. mięs, napoi oraz innych artykułów. Owoce oraz warzywa są zawsze świeże. Organizacja i czas obsługi jest bardzo szybka. Zawsze są otwarte prawie wszystkie kasy, i nie czeka się długo na skasowanie produktów. Wygląd sklepu jest bardzo dobry. Wszystko jest zadbane, czyste. Artykuły są równo poukładane i łatwe do dostępu.
Redcoon jest dla mnie sklepem, który często odwiedzam. Obsługa była generalnie bardzo wysokiej jakości i sprawna, a jedyna wada to fakt, że trzeba było poczekać kilka dni na transport telewizora od producenta, ale miało to trwać około 7 dni, a ostatecznie trwało tylko 2 dni, więc było to miłe zaskoczenie, gdyż zazwyczaj szacowany czas oczekiwania się wydłuża. Obsługa uważam, że była miła i kompetentna. Polecam ten sklep.
Ostatnio wybrałam się do sklepu CCC mieszczącym się w bydgoskim Focusie w celu kupienia niskich butów zimowych (bez obcasów) z krótkimi cholewkami. W sklepie było czysto. Pracownica rozkładała akurat nowe pudełka z butami. Niestety w sklepie nie było już tych butów, które by mi odpowiadały, ale zdecydowałam się na kupno innych butów sznurowanych i dodatkowo na elegancki ozdobny zameczek. Obsługa przy kasie była miła i sprawna. Zaproponowano mi też zakup pasty do butów oraz zapakowanie moich zakupów. Pożegnano mnie słowami "do widzenia" i zaproszono ponownie.
Wedle mojej obserwacji, poniższe wytyczne są spełniane na dość wysokim poziomie. Kompetencje personelu są na wysokim poziomie, gdyż wykonują oni swoja pracę, która była im powierzona, oraz jest ona w pełni zorganizowana. Co do ich wyglądu nie mam większych zastrzeżeń. Ubrania personelu są schludne, czyste. Ich zachowanie jest bardzo przyjazne, chętnie służą pomocą oraz dobrą radą. Asortyment na sklepie jest pełny, również oferta z gazetki jest dostępna, a ceny są niskie. Jednak do czego mogę mieć tylko zastrzeżenia to czas i organizacji obsługi, ponieważ często powtarza się sytuacja gdzie otwarta jest tylko jedna kasa do obsługi klienta a kolejka jest bardzo długa. Do wyglądu miejsca obsługi nie mam żadnych zastrzeżeń.
Gdy weszłam do Galerii Pestka zauważyłam, że przed sklepem jest prowadzona bardzo głośna i kolorowa akcja promocyjna - był rozstawiony różowy namiot, był DJ, wodzirej z różowym, brokatowym kapeluszu kowbojskim, który nawoływał do skorzystania z rabatu -40%. Ponieważ zbieg okoliczności sprawił, że w tym samym czasie (podczas pobytu w galerii) na udzie zrobiła mi się dziurka w legginsach w których aktualnie byłam wstąpiłam by kupić nowe i od razu je przebrać. W sklepie było dość tłoczno. Klientki szperały u rozwieszanych ubraniach, ekspedientki (dwie) albo stały za kontuarem, albo pomagały klientkom. Ja, znając cel moich zakupów od razu podeszłam do jednej z pań obsługujących i poprosiłam o konkretny rozmiar leginsów. Pani sama zaczęła szukać, po chwili dołączyła się druga. Zostało dwie sztuki. Wiedząc, że będą dobre, od razu za nie zapłaciłam. Poszłam do przymierzalni zamienić dziurawe leginsy na nowe. W momencie jak wzięłam nowo zakupione leginsy do ręki i próbowałam je założyć od razu na nogawce zrobiła się duża dziura w która wpadł mój palec. Byłam bardzo zdziwiona bo dość grube leginsy zachowały się jak zwykłe rajstopy. Dość nieśmiało zgłosiłam to obsłudze i mimo, że już zapłaciłam za tą odzież została wymieniona na nieuszkodzoną bez żadnych problemów. Kolejne ubrałam bardzo ostrożnie i nic się nie stało. Mimo, wpadki wizytę wspominam bardzo miło. Ekspedientki były (mimo natłoku pracy) bardzo uprzejme, pomocne i nie stwarzały problemów (szczerze mówiąc byłam przekonana, że odmówią reklamacji zwalając winę na mnie).
CZEMU WSZYSCY OBSERWATORZY PISZĄ SAME UWAGI NT.KASJEREK,W SKLEPIE JEST ZIMNO,BRUDNO TO TEGO NIE WIDZA.CZEMU NT.KOLEJEK WYSŁUCHUJĄ TE BIEDNE DZIEWCZYNY A NIE KIEROWNIK,PRZECIEŻ TO NIE ONE ZATRUDNIAJĄ PRACOWNIKÓW.MAJĄ SIE GŁUPIO UŚMIECHAĆ MIMO ŻE SĄ TAK ZMARZNIĘTE ŻE LEDWO RUSZAJĄ RĘKAMI.KASJERKA TO TEŻ CZŁOWIEK,JA OSOBIŚCIE OCENIAM BARDZO DOBRZE ICH PRACĘ,A KOMUŚ JAK COŚ NIE PASUJE TO NIECH IDZIE DO KIEROWNIKA SIĘ WYŻYĆ A NIE DO KASY.
Stolik w tej restauracji zarezerwowałam telefonicznie 2 dni wcześniej na godz. 20.00 - miałam upatrzony stolik przy oknie - bardzo mi na nim zależało. Spóźniliśmy się ok 5 min, ale stolik czekał na nas. Jak weszliśmy do restauracji od razu podeszłą bardzo miła i uprzejma kelnerka - niewysoka blondynka w kucyku. Potwierdziła rezerwacje i zaprosiła na miejsce. Prawie od razu podano nam karty i zapalono świeczkę. Dłuższą chwilę wybieraliśmy jedzenie, ale po ok 7 min złożyliśmy zamówienie. Ja musiałam wyjść na kilkanaście minut i poprosiłam kelnera by wstrzymał się chwilę z serwowaniem zupy i poczekał na mój powrót. Po ok 15 - 17 min po tym jak wróciłam od razu dostaliśmy zamówione zupy. Były bardzo dobre - dwie borowikowe i kurkowa. Wino "domu" okazało się wyjątkowo przeciętne - ale to chyba jedyny mankament tego wieczoru. Drugie dania też były pyszne. Ja trochę miałam za mało sosu z sera gongorzola do mięsa. Tacie bardzo smakowała pizza - cienka i delikatna ze świeżą rukolą. Najpyszniejszym akcentem kolacji był fenomenalny creme brulee. Jadłam wiele razy ten deser i wielu miejscach - ten był najlepszy - nie był to budyń (jak często to się serwuje) z prawdziwą wanilią. Przepyszny! Rachunek był wysoki, ale taka uroda tej restauracji - oprócz słabego bardzo czerwonego wina wszystko było bardzo smaczne - porcje małe, ale w sam raz. Drugie danie bez przystawki to może być trochę za mało. Obsługa bardzo uprzejma, skromna, elegancka - bez żadnych zastrzeżeń. W toalecie nikt wtedy nie był. Z innych wizyt pamiętam, że jest bardzo ciekawie zaprojektowana.
Na początek wizyty mojej i moich rodziców w Starym Browarze wybraliśmy się na przekąskę do Filigrando - które znamy już od lat i wielokrotnie odwiedzaliśmy z sentymentem. Przez duży mróz (-12 stopni) weszliśmy do środka lokalu. Znaleźliśmy odpowiedni stolik. Po chwili podszedł do nas kelner i zostawił menu. Od razu zauważyłam zmianę od ostatniej wizyty - zawsze przytulne wnętrze ochłodziło się - słomiane, kremowe, i kolorowe dodatki ustąpiły zimnej i ascetycznej bieli oraz szarości. Zamówiliśmy trzy sałatki estońskie i herbaty oraz piwo dla taty. Było zimno, więc otuliliśmy się kurtkami. Gdy poszłam do toalety okazałą się zamknięta na klucz - myślałam, że jest nieczynna, więc zapytałam przy barze czy to prawda - okazało się że muszę sama sobie otworzyć drzwi kluczykiem w zamku. Po wejściu do toalety okazało się, że jest tam potwornie zimno, woda w kranie lodowata. Widać było, że trochę nieudolnie próbowano zaizolować szklaną ścianę styropianem. Czystość wnętrza była przyzwoita. Jeśli chodzi o jedzenie to napoje i sałatki dostaliśmy dosyć szybko. Smak był.... wyjątkowo przeciętny. Praktycznie same warzywa bez smaku (wiadomo - w zimie są gorszej jakości) - sos był absolutnie bez wyrazu. By ratować sałatkę poprosiłam o ocet balsamiczny i szybko go dostałam - ale nową butelkę - zapakowaną. Musiałam sama ją otworzyć, od foliować - przyznam że z małym mocowaniem się. Niewiele pomógł ten ocet, ale można było już zjeść tą sałatkę. Najlepsza z tego wszystkiego była ciepła, chrupiąca bagietka z pieca - ale niestety bez masełka. Herbata była przeciętna - podana w małym czajniczku. Po zapłaceniu o wiele za wysokiego rachunku jak za jakość otrzymanych produktów wyszliśmy. Przez resztę dnia wszyscy czuliśmy się źle po zjedzeniu sałatek. Konieczne było wzięcie kropli żołądkowych. Z wielkim smutkiem musimy skreślić miłe niegdyś i bardzo smaczne miejsce, które wyjątkowo pogorszyło się po zmianie właściciela na firmę "Gruszecki". Szczerze nie polecam.
Jogurty bardzo często przedatowane, nie sprawdzając na miejscu daty przydatności do spożycia po raz kolejny przyniosłam jogurty przeterminowane ( data przydatności do spożycia 31.01, 19.01).
Obsługa nie chętna do pomocy (zazwyczaj "z innego działu). Kasjerki mają problem wydawaniem gotówki (zazwyczaj - 100% - na niekorzyść klienta).
Postanowiłem zamówić sobie książkę poprzez swoje konto internetowe w Empik.com, ale niestety strona od kilku tygodni działa w bardzo ograniczony sposób. Do tej pory nigdy nie miałem problemów z zamawianiem produktów za pomocą tej strony, natomiast od jakichś dwóch tygodni strona funkcjonuje bardzo powoli, co strasznie irytuje. Wybieram towar, przechodzę do rodzaju przesyłki, a potem już niestety nie da się nic zrobić. Aby zamówić towar, trzeba podjąć kilka prób. Ostatecznie straciłem cierpliwość i zamówiłem towar za pomocą innej firmy, bo nie dość że ten sam towar jest tam tańszy to jeszcze strona działa bez problemów.
Moi rodzice kupili w ostatnim czasie tablet iPad i chcieli zobaczyć nowe akcesoria do tego sprzętu. Korzystając z okazji we trójkę wstąpiliśmy do sklepu Apple w Browarze. Boks trochę mały i ciasnawy - dużo klientów. Towar był ładnie zaprezentowany - można było dotknąć i wypróbować działające egzemplarze - nie atrapy co było bardzo przyjemne i przydatne. Mama zapytała stojącą przy stoisku hostessę o słuchawki i uzyskała wyczerpującą informację. Tato sprawdził działa nie iPhona, który był wystawiony. Obsłucha sklepu była zajęta klientami. Nie mam żadnych zastrzeżeń co do tego sklepu. Po chwili wyszliśmy.
Chciałam kupić nowy szalik, więc poszłam do sklepu Van Graaf w Starym Browarze. Byłam w towarzystwie taty i mamy. Jak weszłam do sklepu na poziomie pierwszym sklepu ujrzałam kilka stolików z dość dużym rozgardiaszem swetrów - wyprzedaż. Klientki rozrzucały ubrania szukając innych modeli. Ja od razu wjechałam na wyższy poziom ruchomymi schodami - rodzice ze mną. Na dziale dodatków było kilka szalików i czapek już przecenionych pod koniec sezonu. Po kilku minutach znalazłam odpowiedni szalik, przymierzyłam też kilka czapek. Na horyzoncie była jedna ekspedientka, ale nie podeszła - zresztą nie byłą nawet potrzebna. W momencie gdy już miałam w ręce odpowiednią rzecz i zaczęłam się rozglądać za kasą pojawiła się starsza pani (ekspedientka) i zabrała szalik dając w zamian bilecik i odesłała nas do kasy na niższym poziomie. Dodatek został wysłany windą niżej. Przy kasie, za ladą znajdowały się (chyba) 4 ekspedientki - wszystkie zajęte obsługą klientów. Po 2 min przyszła kolej na nas - zapłaciliśmy. W międzyczasie powiedziałam do mamy, że o takim szaliku marzyłam - wtedy ekspedientka z uśmiechem przyznała, że miło jest mieć tak zadowolonych klientów. Zostaliśmy bardzo dobrze (zresztą jak zwykle) obsłużeni. Plusem tego sklepu (wg mnie) jest to że wiek ekspedientek to ok 35-55 lat. Ma się poczucie, że ma się do czynienia z osobami "znającymi się na rzeczy", profesjonalistami. Panie są ubrane elegancko i skromnie. Są uprzejme i dyskretne - nie narzucają się z pomocą kiedy nie trzeba, pojawiają się (zazwyczaj) dopiero jak zauważą, że klient naprawdę ich szuka i potrzebuje pomocy - dla mnie to plus bo lubię spokojnie i bez natrętnego wzroku obsługi pooglądać asortyment. Dodatkowo jakość ubrań jest w sklepie naprawdę wysoka.
Ponieważ dostałam w prezencie od firmy "Duka" bon rabatowy 50% który trzeba było zrealizować do 29. lutego wybrałam się w sobotę do tego sklepu z mamą. Jest on zlokalizowany na pierwszym piętrze "nowej" części niedaleko ruchomych schodów do wyjścia. Gdy weszłam do sklepu to było już w nim dwoje klientów. Wybierali porcelanę. Ekspedienci chodzili po sklepie - była ich trójka - jeden mężczyzna i dwie kobiety. Chodziłyśmy z mamą po sklepie ok. 3-4 minuty i rozglądałyśmy się by wybrać artykuły. Po tym czasie podeszła do nas dziewczyna (ekspedientka, blondynka w kucyku) i zaproponowała pomoc. Ja podziękowałam. Mama pytała o coś, ale nie słyszałam o co - ale widziałam, że była zadowolona z odpowiedzi. Po ok. 3 min poprosiłam jednak o wyjęcie silikonowych foremek na mufinki bo nie byłam pewna kształtu. Pani wszystko mi pokazała i wytłumaczyła. Po chwili wybrałyśmy z mamą brytfannę i kilka drobiazgów do kuchni. Podeszła do nas ta sama dziewczyna i wzięła nadmiar rzeczy, żebyśmy nie dźwigały i mogły się dalej rozglądać. Dałam kartę rabatową - powiedziała z uśmiechem, że będzie pilnować jej jak oka w głowie. Po chwili wróciłyśmy z mamą do kasy i chciałyśmy zapłacić. Przy nas Blondynka z kucykiem uczyła drugą ekspedientkę (chyba nową) jak się nabija rabat. To niestety było problemem bo nowa zaczęła się mylić, ciągle wymieniały się przy komputerze. Zaczęły się do siebie śmiać i jakby nie były w ogóle zestresowane całym zamieszaniem. Trochę to trwało a ja z mamą zaczęłyśmy się niecierpliwić. W końcu ekspedient, który cały czas robił coś za ladą przejął wszystko, skasował, wpisał jeszcze raz sprawnie i podliczył zakupy. W tym czasie ekspedientka blondynka zaczęła powoli pakować ceramiczne zakupy, owijać. Chcieli ciężką ceramiczną brytfannę włożyć do papierowej torby z resztą rzeczy - ja zaprotestowałam bo bałam się że się wszystko przerwie - na moje życzenie podzielili pakunek na dwie części. Zakupy odebrałam z mamą po ok godzinie - reszta wizyty przebiegła poprawnie. Pożegnano nas i wyszłyśmy. Sklep był wysprzątany, towar ładnie poukładany. Generalnie polecam.
Jest to sklep godny miana kompetentnego. Super współpraca, produkty są dobrej jakości, szybka wysyłka-robiłam zakupy w tym sklepie już jakiś czas temu, ale wróciłam do niego ponownie wybierając internetową wysyłkę i powiem szczerze, że warto było postawić właśnie na ten sklep. Obsługa miła, a ceny niewysokie -gorąco polecam.
Ostatnio korzystałam z usług tego sklepu. Bardzo szybko oraz profesjonalnie mnie obsłużono, zestaw komputerowy który zamówiłam początkowo do odbioru był za 5 dni ale już dzień po złożeniu zamowienia dostałam wiadomość o przygotowaniu towaru do odbioru. Jeśli chodzi o ceny, co tu dużo pisać po prostu było najtaniej. Obsługa była miła i fachowa. polecam!
W celu zapewnienia wyższej jakości usług używamy plików cookies. Kontynuując korzystanie z naszej strony internetowej bez zmiany ustawień prywatności przeglądarki, wyrażasz zgodę na wykorzystywanie ich.