Potrzebowałam dorobić brakujące rączki do starych oprawek. W sklepie pracownik obejrzał dokładnie uszkodzone oprawki, poprosił żebym chwilę poczekała. Po około 5 minutachi wrócił z naprawionymi już oprawkami. Przeprosił, że dobrane rączki są w nieco innym kolorze, ale nie miał dużego wyboru. Zainteresował się, czy po założeniu są wygodne, czy nie trzeba rączek bardziej zagiąć. W trakcie rozmowy był taktowny, starał się zrozumieć moją sytuację, rozwiązać problem. Po zapytaniu o cenę usługi, uśmiechnął się i odpowiedział nawiązując do hasła- Super Vision : "nic, tacy jesteśmy super". Obsługujący mnie mężczyzna był średniego wzrostu (około 170 cm), miał około 35-40 lat, włosy ciemne, krótkie, nosił okulary. W sklepie bardzo czysto, brak zabrudzeń na szybach wystawowych, ciekawy i bogaty dobór oprawek, szeroki asortyment produktów optycznych. W trakcie wizyty na sali obecnych było czterech pracowników
Informacje uzyskałam dzwoniąc na podany numer komórkowy. Pracownica (podała imię Anna) odebrała telefon po trzecim sygnale. Głos miała przyjemny, w sposobie mówienia brak pośpiechu. Dopytywała o moje potrzeby tj. na ile godzin potrzebowałabym opiekunki, jakie role w domu miałaby ona spełniać. Potrafiła odpowiednio pokierować rozmową, tak aby na koniec zaproponować mi optymalną ofertę. Dokładnie wytłumaczyła zasady korzystania z ich pomocy oraz opłaty z tym związane. Zaproponowano mi spotkanie z dwiema kandydatkami w odpowiednim dla mnie czasie i miejscu. Poza ceną, która w mojej opinii jest bardzo wysoka nie mam zastrzeżeń do obserwowanej instytucji.
Sklep duży, bogaty asortyment, podzielony jest tematycznie, przy każdym dziale pracownik obsługi. Byłam zainteresowana zakupem dyktafonu. Obsługujący mnie pracownik ( mężczyzna ok 175 cm, włosy krótkie czarne, lat około 38, na identyfikatorze imię Marek) udzielił mi szczegółowych, przydatnych mi informacji. Potrafił odpowiedzieć na zadawane pytania odnośnie jakości, długości nagrania, dostępnych modeli. Odnosił się do mnie w sposób kulturalny, taktowny.Punktacja nieco obniżona ze względu na brak kontaktu wzrokowego. Przez całą wizytę pracownik patrzył na omawiany sprzęt, podobnie było w przypadku klientki, którą obsługiwał przede mną.
W momencie wejścia audytora, w sklepie przebywało 16 klientów. Obecne były trzy pracownice, jedna za ladą, dwie na sali. Wchodzący klienci (w tym audytor) nie byli witani, nikt z personelu do nich nie podchodził. Aby uzyskać potrzebne informacje gość sam musiał poprosić o pomoc. Pracownica (na identyfikatorze imię Anna) udzieliła jej bardzo chętnie. Była miła i potrafiła w zadowalającym stopniu rozwiązać problem audytora. Oferta sklepu jest obszerna. Obejmuje artykuły odzieżowe, kosmetyczne, artykuły związane z karmieniem niemowląt, obuwie, zabawki. Ze względu na niewielkie przestrzenie między regałami audytor miał problem w poruszaniu się po sklepie. Wiele kartonów z zabawkami zostało ułożonych wprost na podłodze. W sklepie trudno byłoby się poruszać z wózkiem.
W celu zapewnienia wyższej jakości usług używamy plików cookies. Kontynuując korzystanie z naszej strony internetowej bez zmiany ustawień prywatności przeglądarki, wyrażasz zgodę na wykorzystywanie ich.