House

(4.33)

Dodaj opinię

Firma należy do grona TOP100 firm w branży.

Firma nie korzysta z możliwości odpowiadania swoim klientom.

Firma nie jest aktywnym uczestnikiem Polskiego Programu Jakości Obsługi.

Opinie (1042 z 1563)

W sklepie było...
W sklepie było bardzo przyjemnie. Panował całkowity porządek a pracownicy z chęcią pomagali klientom, zajmując się jednocześnie innymi rzeczami. Jeden z pracowników w fachowy sposób pomógł w wyborze spodni dla mojego kolegi. Doradził mu jaki ma wybrać rozmiar i jaki rodzaj będzie dla niego najlepszy. Pracownicy byli mili dla klientów a dzięki temu zakupy w tym sklepie stawały się dla zwykłych osób prawdziwą przyjemnością.

zarejestrowany-uzytkownik

12.12.2008

Placówka

Bydgoszcz, Jagiellońska 39

Nie zgadzam się (20)
Szukam koszuli, wchodze...
Szukam koszuli, wchodze do housa, ide na męski dział, oglądam kilka modeli, nikt z obsługi do mnie nie podchodzi, nie znajduje nic ciekawego i wychodze. Daje 2+ za brak zainteresowania(ale dziewczyny miały innych klientów) i małą przestrzeń.

Maciej_109

12.12.2008

Placówka

Elbląg, Płk. Dąbka 152

Nie zgadzam się (24)
Po wejściu do...
Po wejściu do sklepu rzucił mi się w oczy porządek panujący na wieszakach i półkach sklepu. Było dość dużo klientów koło 8, i 4 osoby z obsługi sklepu – 2 kobiety i 2 mężczyzn, młodych w granicach 25 lat. Mężczyźni byli bardzo uśmiechnięci, chętni do pomocy, często zagadywali klientów, sympatyczni, rozkładali towar, jednak gdy zauważyli kogoś zainteresowanego daną rzeczą od razu podchodzili z pomocą i zdecydowanie było widać że wiedzą co mają do zaoferowania, co później zauważyłam, klienci chętniej decydowali się na kupno zaproponowanej przez nich rzeczy. Jedna z kobiet pilnowała szatni, leniwie spoglądając po sali, jednak nie wyglądała na zainteresowaną swoją pracą. Druga zaś uśmiechnięta, sprawdzała dostawę i obsługiwała kasę, miłe przyjazne spojrzenie, przyciągało zainteresowanych jej pomocą panów. Spędziłam w sklepie około 10 minut, przechodziłam dość często koło kobiety stojącej przy przymierzalni, jednak ta, ani słowem nie wspomniała o pomocy przy doborze innej rzeczy, wykazała totalny brak zainteresowania klientem. Ja osobiście byłam obsłużona przez jednego z mężczyzn który układał kurtki, jestem zadowolona z jego pomocy. Myślę że jak na dość dużą ilość osób w sklepie, obsługa radzi sobie bardzo dobrze. Jednak ocenę, którą wystawiłam uzasadniam zachowaniem pani przy przymierzalni.

zarejestrowany-uzytkownik

11.12.2008

Placówka

Kraków, Medweckiego 2

Nie zgadzam się (21)
Wizyta w celu...
Wizyta w celu zakupienia spodni męskich. Bardzo powolna obsługa i co najważniejsze przymierzalnie w bardzo zaniedbanym stanie. Pani przed moim wejściem poprawiała kotare stając na pufe zakurzonymi butami oraz po podłodze walały się kłęby kurzu.

Rafał_78

11.12.2008

Placówka

Zielona Góra, Wrocławska 17

Nie zgadzam się (27)
Dzisiaj ok godz...
Dzisiaj ok godz 11.40 wraz z mama weszłyśmy do salonu House w Rybniku w poszukiwaniu kurtki. salon średniej wielkości, podzielony na strone damska i męską. z przodu salonu stał stół okrągły z spodniami, bluzeczkami i dodatkami zimowymi a zaraz za nim stojaki z kurtkami. tak wiec bez problemu znalazłam towar jakiego szukałam. różne kolory, rozmiary, wiec zaczęłyśmy z mama szukac rozmiaru "M" i "L" w tym momencie podeszła do nas jedna z sprzedawczyń, na identyfikatorze widniał napis "Gosia". tak wiec Gosia zapytała czy pomóc znaleść rozmiar. pokazała nam 3 modele w kolorze fioletowym, czarnym i brazowym, bo takie nas interesowały, po czym pokazała miejsce gdzie mogę spokojnie przymierzyć kurki. poszłyśmy z mama do przymierzalni z 6 kurtkami ( 3 kolory w rozmiarach "M" i "L") Pani sprzedawczyni stała cały czas obok wrazie gdy potrzebowalibyśmy jakiejś pomocy. wybrałam kurtkę w rozmiarze "L" fioletowa. Sprzedawczyni resztę kurtek zabrała a nas pokierowała do kasy. Za kasą stał chłopak z imieniem z identyfikatorem "Krzyś". bardzo miły i uprzejmy. poinformował nas o promocji, a mianowicie, że kurteczke bede miała jeszcze 30% taniej i zaproponował czapkę i szalik co właściwie pokryło by się z ceną samej kurteczki tak wiec zdecydowałam sie i na ten zestaw. po zapłaceniu i oddaleniu sie od kasy moja mama usłyszała jeszcze jak jeden z pracowników proponuje innemu mężczyźnie t-shirty ponieważ też były w promocji. przy zakupie dwóch jeden jest za 10 zł. tak wiec przeszłysmy na stronę męską i wybrałyśmy jeszcze 2 t-shirty które również były w promocji. przy wyborze pomagał nam "Dawid" poinformował nas również, że gdyby nie pasowały mozemy do 2 tyg wymienić lub zwrócić. Tak wiec znowu poszłysmy do kasy. Pan kasjer uśmiechnął sie na nasz widok mówiąc " O! widzę, że jeszcze cos Panie dobrały" po skasowaniu dał nam kupony zniżkowe do pizzeri Dominium. po wyjściu z salonu i po powrocie do domu okazało sie że przez pomyłkę wzięłam nie ten rozmiar kurtki który trzeba było. Czyli zamiast "L" wziełam "M" i musiałam jechac wymienic. Bez problemu udało mi sie zamienić na rozmiar "L" a Pan kasjer zrobił to z uśmiechem i sympatią. przeprosił za pomyłkę i zaprosił ponownie na zakupy.

zarejestrowany-uzytkownik

10.12.2008

Placówka

Rybnik, Chrobrego 1

Nie zgadzam się (21)
W sklepie panował...
W sklepie panował chaos, niczego nie można było znaleźć. Wszyscy pracownicy zajęci byli układaniem towaru. Jedna osoba obsługiwała kasę. Nie było żadnej osoby do obsługi przebieralni, która sprawdzałaby ilość wnoszonych rzeczy do przymierzenia i wydawała numer z ilością wnoszonych ubrań. Nie było miejsca gdzie odwiesić mierzone rzeczy, których klient nie chciał kupić. W rezultacie każdy przymierzający kładł je w dowolnym miejscu.

Magdalena_314

10.12.2008

Placówka

Wrocław, Pl. Grunwaldzki 22

Nie zgadzam się (18)
Dnia 09.12.2008...
Dnia 09.12.2008 około godziny 12:30 wybrałam się do sklepu z odzieżą młodzieżową House. Na szybie obok wejścia były rozwieszone dwa ogłoszenia - sklep poszukiwał dekoratora sklepu oraz osoby na stanowisko sprzedawcy. Gdy weszłam do środka w sklepie oprócz mnie znajdowało się jeszcze kilka osób. W sklepie było czysto, oświetlenie działało bez zarzutu, ubrania były ładnie porozwieszane i poukładane. Przechadzając się po sklepie sprawdziłam czy ubrania posiadają metki z ceną oraz rozmiarem - przeglądnęłam tak około 10 produktów, wszystkie przeglądnięte spodnie i bluzki posiadały ceny i metki z rozmiarem. Po chwili znalazłam dla siebie brązowy golf bez rękawów. Odnalazłam swój rozmiar i zaczęłam szukać wzrokiem kogoś z obsługi, żeby zapytać się czy mogę przymierzyć wybraną przeze mnie rzecz. Podeszłam do dziewczyny z długimi, jasno-brązowymi włosami, która akurat układała i poprawiała rzeczy i zapytałam się grzecznie : Przepraszam bardzo, czy mogę przymierzyć ? Ona odparła : Oczywiście, proszę bardzo. Poszłam więc do przymierzalni – nikt z obsługi nie stał przy przymierzalniach. W przymierzalni było czysto, na ściance znajdował się wieszak, gdzie mogłam powiesić kurtkę. Po chwili wyszłam z przymierzalni i szukałam wzrokiem kogoś z obsługi , aby oddać golf gdyż nie byłam zainteresowana kupnem. W pobliżu nie było nikogo z obsługi, dlatego sama odniosłam golf na miejsce i po chwili wyszłam ze sklepu.

Jadwiga_11

09.12.2008

Placówka

Kraków, Kamieńskiego 11

Nie zgadzam się (20)
weszłam do sklepu...
weszłam do sklepu i przywitałam się z dwiema paniami stojącymi na dole przy kasie, które entuzjastycznie mi odpowiedziały. nie wiedziałam gdzie jest dział damski i zostałam skierowana przez panie na piętro. gdy weszłam na górę sprzedawcy zajmowali się dotowarowywaniem salonu.na salonie znajdowało się około 13 klientów. Dziewczyny wyglądały na zajęte ale chętnie doradzały klientom i pomagały jeśli ktoś czegoś potrzebował.sklep mi sie podobał było czysto, rzeczy na połkach starannie poukładane. rozglądałam sie po sklepie ale nikt sie mną szczególnie nie zainteresował. Byłąm w tym sklepie pierwszy raz wiec nie bardzo wiedziałam co gdzie jest i poprosiłam jedną z ekspedientek aby pomogła mi w wybraniu odpowiedniego modelu spodni. ekspedientka chętnie mi zaczeła pomagać. zadała na początku pytanie jaki model mnie interesuje, chodziło o nogawkę oraz o kolor. zaproponowała mi kilka modeli w moim rozmiarze i zaprosiła do przymierzalni. w przymierzalni było czysto. espedientka jednak pozostawiła mnie samą. po chwili wyszłam z przymierzalni zaprezentowalam sie innej ekspedientce i zapytałam o moj wygląd w tych spodniach. dziewczyna wyrazoila swoje zdanie i zaporoponowala jeszcze inny model, czekała az sie ubiore i pomogla dokonać mi wyboru. gdy sie zdecydowałam skierowała mnie na dół do kasy i podziękowała za zakupy. Obsługa przy kasie była całkiem miła. wyraznie usłyszałam o promocji oraz o tym że mam rok gwarancji na zakupione rzeczy.pytałam o rabaty ale pani z przykroscią stwierdzila ze nic takiego nie maja.

zarejestrowany-uzytkownik

08.12.2008

Placówka

Ostrołęka, głowackiego

Nie zgadzam się (28)
Po wejściu do...
Po wejściu do sklepu zauważyłam sprzedawcę stojącego na samym froncie sklepu. Sprzedawca utrzymywał kontakt wzrokowy z klientami wchodzącymi do sklepu, jednak nie witał ich słowami "Dzień dobry". Przechodząc po sklepie można było zauważyć wielu sprzedawców rozlokowanych w różnych miejscach sklepu. Obsługa sklepu nie pytała klientów czy może w czymś pomóc, natomiast każdy ze sprzedawców sprawiał wrażenie "gotowego" na udzielenie pomocy klientowi, jeśli klient o nią poprosi. Kiedy podeszłam obejrzeć spodnie, które leżały na stole, podeszła do mnie Pani z obsługi sklepu i zapytała, jakiego rozmiaru szukam, tym samym zwracajac sie do mnie "na ty". Powiedziałam, że zależy to od typu rozmiarówki: czy są to rozmiary od "S" do "XL" czy rozmiary typu 28, 29, itd. Sprzedawca zapytał jaki noszę rozmiar, powiedziała że nie wie jaki powinnam nosić i że jest to rozmiarówka od "S" do "XL".Odpowiedziałam, że noszę rozmiar "M". Sprzedawca znalazł mój rozmiar przy czym zaznaczył, że spodnie mogą być za krótkie, ale polecił by je przymierzyć. Zapytałam o inne kolory tych samych spodni. Sprzedawca wspomniał, że są jeszcze w kolorze zielonym i zaczął obsługiwać innego klienta. Udałam się do przymierzalni, przy której stał sprzedawca i poprosił bym chwilę poczekała, ponieważ wszystkie przymierzalnie są chwilowo zajęte. Po niecałych dwóch minutach pokierował mnie do jednej z przymierzalni. Spodnie okazały sie za krótkie. Kiedy wychodziłam z przymierzalni, sprzedawca stojący zaraz obok niej, zapytał, czy odpowiada mi towar, który przymierzałam. Odpowiedziałam, że spodnie są niestety za krótkie, po czym sprzedawca odpowiedział, że mu przykro i dziękuje za oddanie towaru. Pożegnałam się (powiedziałam do widzenia, sprzedawca mi odpowiedział) i wyszłam ze sklepu.

zarejestrowany-uzytkownik

22.11.2008

Placówka

Łódź, Al. Piłsudskiego 15

Nie zgadzam się (21)
Szukałam ciekawych jeansów....
Szukałam ciekawych jeansów. I byłam pod ogromny wrażeniem obsługi. Bardzo miła, na powitanie usłyszałam dzień dobry.

zarejestrowany-uzytkownik

20.11.2008

Placówka

Katowice, Chorzowska 107

Nie zgadzam się (22)
Chciałam zapytać o...
Chciałam zapytać o rozmiar spodni czy jest dostępny i musiałam nieźle się porozglądać czy jest jakaś osoba z obsługi. Widać było że miała miejsce dostawa towaru i były na widocznym miejscu porozrzucane ciuchy.

zarejestrowany-uzytkownik

18.11.2008

Placówka

Katowice, Chorzowska 107

Nie zgadzam się (26)
Razem z moja...
Razem z moja narzeczoną wybraliśmy się na małe zakupy. Sklep Hausa, który zamierzam opisać należy do moich ulubionych z racji, że zawsze coś ciekawego znajduję i zazwyczaj jest miła obsługa. W sklepie kilku klientów. Panie sprzedawczynie a było ich cztery raczej nie podchodziły do klientów. Dwie Panie były przy kasie a pozostałe zajmowały się dokładaniem i układaniem ubrań na sklepie. Dla siebie znalazłem ciekawe rękawiczki w świetnej cenie!! Była tylko jedna para a chciałem kupić dwie (dla brata). Akurat Pani przy kasie była wolna więc podszedłem do Niej i poprosiłem o jeszcze jedną parę. Pani była miła i krótkiej chwili przyniosła mi 6 par do wyboru, dodatkowo z innym wzorem. Tak więc kupiłem dwie różne pary. Pani była miła i cierpliwa podczas kiedy ja się decydowałem. Kiedy moja narzeczona płaciła ja poszedłem jeszcze na spodnie. Znów mi się udało wyszukać fajną rzecz w rewelacyjnej cenie. Niestety nie było mojego rozmiaru. Pani przy kasie była zajęta więc zapytaliśmy Panią która układała rzeczy. Była trochę zajęta rozmową z koleżanką i musiałem dwa razy mówić. Pani jakby lekko zdenerwowana, że przerywam rozmowę ale spojrzała na spodnie i poszła na zaplecze. Mieliśmy mieszane uczucia bo sympatii napewno do Pani nie poczuliśmy. Po dłuższej chwili Pani wróciła i bez słowa podała mi spodnie. Po drodze do przymierzalni zorientowałem się, że jest to inny model niż chciałem. Wróciłem na sklep i miałem podejść do Pani ale widząc, że powróciła do przerwanej rozmowy dałem sobie spokój czując, że powie iż innych nie mają...Szkoda bo spodnie naprawdę mi się podobały. Po akcji ze spodniami opuściliśmy sklep zniesmaczeni tą sytuacją.

Maciej_86

18.11.2008

Placówka

Warszawa, Pl. Czerwca 1976 6

Nie zgadzam się (21)
Po wejściu do...
Po wejściu do sklepu słychać miłą dla ucha muzykę - która nie drażni swoją głośnością. Towar schludnie ułożony i eksponowany zgodnie z podziałem na kategorie. Obsługa bardzo miła i chętna do pomocy klientowi zarówno przy wyborze odpowiedniego stroju jak i w doborze koloru i rozmiaru. Brak jakichkolwiek zastrzeżeń co do obsługi - dla mnie wręcz idealna. Po zakończeniu zakupów zostałem mile pożegnany i zaproszony do kolejnej wizyty.

zarejestrowany-uzytkownik

18.11.2008

Placówka

Kielce, Świętokrzyska 20

Nie zgadzam się (17)
Obsługa miła, kompetentna,...
Obsługa miła, kompetentna, fachowa i uśmiechnięta. Chętna i szczera podpowiedź w doborze spodni i bluzek. Pracownicy zainteresowani są klientami. Chodzą po sklepie i układają towar. Przy zakupie zostałam poinformowana o okresie reklamacji.

zarejestrowany-uzytkownik

15.11.2008

Placówka

Wrocław, Pl. Grunwaldzki 22

Nie zgadzam się (18)
Wybrałam się na...
Wybrałam się na zakupy odzieżowe, w sklepie House zastałam miłą atmosferę. Sklep jest czysty, towar ładnie poukładany. Obsługa zanadto nie interesuje się klientami, można wszystko swobodnie oglądać, ale w razie potrzeby sprzedawcy są bardzo pomocni. Ogólnie obsługa jest miła i sympatyczna. Przy kasie, sprzedawcy cały czas czekają w pełnej gotowości.

Katarzyna_411

13.11.2008

Placówka

Rzeszów, Rejtana 65

Nie zgadzam się (15)
Obsługa miła, zabiegającao...
Obsługa miła, zabiegającao klienta.Zaraz po podejsciu do stoiska ze spodniami( 2 min po tym jak weszlam do sklepu) podeszła do mnie szatynka i zapyala o fasoni rozmiar jaki szukam.Zaproponowala 3 pary spodni, zapraszając doprzymierzalni.?Kiedy tam przebywałam doniosła nieproszona jeszcze dwie pary.Pyala czy może mnie zobaczyć w przymierzanych spodniach.Była konkretna, miałam wrażenie,że nie "wciska" towaru, a potrafi doradzić.Kiedy była jedna para za mała, powiedziała uczciwie, żebym przymierzyła o jeden wiekszy rozmiar i stwierdzila czy sie w nim nie czuje lepiej,luzniej. Kiedy odmówilam zakupu, nie zniechecila sie, zapyatla czy nie potrzebuje czegoś innego( wskazała nowę bluzki, tuniki-bylam ubrana w jedną z nich:) Reszta sprzedawców zajęta była innymi klientami i myciem luster w przymierzalni i na sklepie. Zakupilam pasek do spodni, po podejsci do kasy obsłużyła mnie inna dziewczyna.Byla również sympatyczna.Podziękowala i zaprosiła ponownie.

Agnieszka_359

05.11.2008

Placówka

Tarnobrzeg, Sienkiewicza 4

Nie zgadzam się (17)
Godzina popołudniowa. ...
Godzina popołudniowa. Przed wejściem do salonu rzuciły mi się w oczy naklejki przyklejone na witrynach, które informowały o danej promocji tzn. wyprzedaży 50%. W celu dowiedzenia się czegoś więcej na ten temat wszedłem do środka. W sklepie był tylko jeden klient (a raczej znajomy dwóch ekspedientek tak wywnioskowałem z moich obserwacji po zachowaniu całej trójki). Wszedłem raczej nie zauważony na początku mojej wizyty w celu zakupienia grubszej bluzy. Po drodze do przeglądarki z bluzami zauważyłem schludnie poukładane spodnie jeansowe oraz nową kolekcje kurtek zimowych. Kurtki wisiały na wieszakach, które były poukładane w jednym kierunku natomiast ze spodni jeansowych był zrobiony cały panel, który był złożony w kostkę po 4-5 szt. w stosie. Przy przeglądarce z bluzami sprawa wyglądała podobnie. Bluzy też wisiały w tym samym kierunku ułożone w blokach kolorystycznych od najniższej do największej ceny. Po 3-4 minutach bycia w salonie nikt do mnie nie podszedł z pytaniem o pomoc. W celu przymierzenia już wybranej bluzy poszedłem do przymierzalni. Tam również nikogo nie zastałem choć zauważyłem na ścianie powieszone numerki od 1 do 6, które się rozdaje klientom chcącym coś przymierzyć. W salonie leciała zdecydowanie za głośna muzyka a zwłaszcza w przymierzalni. W kabinie było czysto, lustra nie były zakurzone a dywany odkurzone. Po przymierzeniu bluzy stwierdziłem, że jest minimalnie za mała. W tym celu udałem się do sprzedawczyni o pomoc. Miała na imię Angelika, była ubrana schludnie i ładnie oraz posiadała smycz firmową House z identyfikatorem. Miała ok. 160cm oraz długie czarne włosy spięte do tyłu. Po mojej prośbie Pani Angelika sprawdziła na przeglądarce oraz później w komputerze czy nie ma rozmiaru XL. Niestety nie było już tych rozmiarów. Poczym zaproponowała mi dwa inne modele bluz z kapturem. Niestety nie trafiła w moim gust i nie spodobały mi się zaproponowane bluzy, zwłaszcza pod kątem kolorystycznym. ( jedna była błękitna, druga z kolei jaskrawo żółta) co moim zdaniem do nadchodzącej jesieni totalnie nie pasowało pomimo tego, że cena była obniżona. Gdy już byłem bliski podjęcia decyzji o opuszczeniu salonu Pani Angelika zrehabilitowała się i pokazała mi inna bluzę fakt że bez kaptura, ale spodobała mi się i na dodatek bardzo fajnie leżała. Niestety nikt w przymierzalni mi nie doradzał. Po przymierzeniu udałem się do kasy, gdzie obsługiwała mnie już inna Pani. Niestety nie zauważyłem jej imienia na identyfikatorze, ponieważ był zakryty koralami. Była również szatynką ale wyższą i troszkę starsza od Pani Angeliki. Przywitała mnie „dzień dobry” oraz spytała się czy nie dobiorę sobie jakieś koszulki do bluzy, ponieważ przy zakupie 2 rzeczy można było dostać 20% zniżkę na jedzenie do lokalnego baru. Grzecznie odmówiłem po czym zostałem spytany o rodzaj płatności. Podałem kartę płatniczą. Po kilku chwilach zostałem poproszony o wbicie numeru pin . Kasjerka schowała potwierdzenie do kasy, bluzę spakowała do firmowej torby, po czym podała mi potwierdzenie zapłaty kartą oraz paragon do ręki mówiąc „że mam czas do dwóch tygodni na zwrot towaru oraz dwu letnia gwarancje”. Po tym wszystkim zostałem mile pożegnany oraz życzyła mi Pani miłego weekendu. Kiedy opuszczałem sklep nikogo oprócz mnie nadal nie było.

zarejestrowany-uzytkownik

27.10.2008

Placówka

Gliwice, Jana Nowaka Jeziorańskiego 1

Nie zgadzam się (26)
Weszłam do sklepu...
Weszłam do sklepu z zamiarem kupna spodni. w sklepie panował porządek zarówno na stołach wyprzedażowych jak i na półkach. 2 sprzedawczynie zajęte były składaniem sweterków z przodu sklepu. Zatrzymałam się przy spodniach szukając odpowiednego fasonu oraz rozmiaru. Mimo, że w sklepie oprócz mnie była tylko jedna klientka nikt z obsługi do mnie nie podszedł. Natomiast kiedy poprosiłam jedną ze sprzedawczyń o pomoc, chętnie mi jej udzieliła. Była miła i nawiązała ze mną luźną rozmowę. Niestey jej identyfikator był odwrócony i nie mogląm odczytac jej imienia. Miała na sobie bluzkę z nowej kolekcji sklepu. Zwracała się do mnie na "ty" co stanowiło dla mnie miłą odmianę. Szybko znalazła podany przeze mnie rozmiar i wskazała mi przymierzalnię. Po jakimś czasie przyszła zapytac czy spodnie mi pasują i czy nie potrzebuję innego rozmiaru. Ponadto dziewczyna zaproponowała mi zakup dodatku w postaci paska do spodni. Kiedy podziękowałam zaprosiła mnie do kasy. Niestety nie zostałam poinformowana o aktualnych promocjach oraz zniżkach dla posiadaczy kart euro<26. Kasjerka również okazała się uprzejma, ale nie nawiązała ze mną dialogu. w ciszy skasowała towar nie proponując żadnych dodatków. Za to poinformowała mnie o mozliwości wymiany towaru oraz 2letniej gwarancji. na koniec życzyła mi miłego dnia.

Zuzanna_11

17.10.2008

Placówka

Katowice, Chorzowska 107

Nie zgadzam się (32)
Podczas mojej drugiej...
Podczas mojej drugiej wizyty w tym sklepie, ponowienie zauważyłam poważne niedociągnięcia.W kolejce do kasy stało kilka osób, w tym ja, tymczasem sprzedawca bezustannie rozmawiał z kimś(prawdopodobnie był to jakiś jego znajomy)co znacznie spowalniało jego ruchy i denerwowało klientów. Dodam, że jeszcze, że sytuacja taka spotykała mnie już wcześniej dwukrotnie w tym sklepie.

zarejestrowany-uzytkownik

16.10.2008

Placówka

Nowy Sącz, Nowojowska 1

Nie zgadzam się (18)
Nikt z obsługi...
Nikt z obsługi nie podszedł do mnie, pomimo długiego okresu czasu spędzonego w sklepie. Usprawiedliwiam to jednak dużym tłumem w sklepie.Gdy podeszłam do kasy, pani miło skasowała ode mnie spodnie zapraszajac ponownie, jednak brakowało mi tej porady związanej z doborem spodni.

Wioleta_12

16.10.2008

Placówka

Katowice, Chorzowska 107

Nie zgadzam się (24)

House

House to międzynarodowa marka odzieżowa skierowana do młodych kobiet i mężczyzn. W swojej ofercie posiada zarówno stylizacje codzienne, jak i zgodne z bieżącymi trendami. Została założona przez krakowską firmę ARTMAN. Pierwszy sklep otwarto latem 2001 r. we Wrocławiu. W 2009 r. marka została przejęta przez spółkę LPP.

Jesteś właścicielem tego miejsca?

Poinformuj nas i przejmij zarządzenie wizytówką tej firmy.

Firma nie jest uczestnikiem
Polskiego Programu
Jakości Obsługi
Zobacz więcej

Czy te firmy wypadają lepiej niż House?

Zgadzasz się z ostatnią opinią na temat firmy?

Szukałem casualowej koszulki,...
Szukałem casualowej koszulki, a korzystając z okazji że byłem w płocku, to zawitałem do House w Mazovii. Asortyment był bogaty, a ceny zachęcające do kupna. Niestety na sklepie nie było mojego rozmiaru, ale dzięki uprzejmości miłej pani, okazało się że kilka sztuk w moim rozmiarze było na magazynie. Wyszło świetnie, a obsługa, co widać, była bardzo uprzejma.