Dzisiaj odwiedziłem stację benzynową "Orlen" w Nakle nad Notecią w celu zatankowania benzyny. Podjechałem pod dystrybutor numer 6 w celu wlania benzyny Eurosuper 95. Cena paliwa jak już się zdążyliśmy przyzwyczaić wysoka i wynosiła 5.45. Dystrybutory na tej stacji są starego typu tzn 1 wąż dla 2 stanowisk. Przy dystrybutorze panował porządek, w wiaderkach była czysta woda. Po wlaniu 20 litrów benzyny poszedłem do sklepu w celu uregulowania należności. Obsługa bardzo uprzejma, Pani przy kasie zaproponowała mi płyn do spryskiwaczy. Stacja godna polecenia, jednak wymaga pewnych modernizacji.
Dnia 12.12.2011 odwiedziłem sklep Deichmann w Bydgoszczy na ulicy Jagiellońskiej 39-47 w celu reklamacji butów zakupionych 20.10.2011. Na czubkach butów zauważyłem, że pęka skóra a podeszwa zaczęła odchodzić. Pokazałem te wady Pani przy kasie a sprzedawczyni postanowiła rozpatrzyć reklamację na miejscu i zaproponowała wymianę na inny dowolny model(w przypadku, gdybym wybrał tańszy model dostałbym zwrot gotówki, a w sytuacji, gdybym wybrał droższe obuwie musiałbym uregulować różnicę). Wybór był bardzo duży pod względem modelu jak i również pod względem rozmiaru. Wybrałem buty skórzane marki "Gallus", za które musiałem dopłacić 140 złotych. Jestem bardzo zadowolony z szybkiego rozpatrzenia mojej reklamacji i polecam ten sklep przyszłym potencjalnym klientom.
Dziś ok. godziny 12:00 odwiedziłem market Biedronka w Nakle na ulicy Potulickiej 1 w celu zrobienia drobnych zakupów. Zdziwił mnie na początku fakt, że przed wejściem był brak koszyków. Okazało się, że nie ma ich wcale na wyposażeniu sklepu co utrudniło mi zrobienie zakupów. Postanowiłem ograniczyć zakupy do kupna zgrzewki wody Żywiec oraz chleba Wiejskiego. Na terenie sklepu przeprowadzana była Ogólnopolska Zbiórka Żywności. Dostęp do wszystkich produktów był bardzo łatwy ze względu na dużą powierzchnię sklepu, ogólnie panował ład i porządek. W tym czasie zakupy robiło wielu klientów i z tego powodu, aż 4 kasy były czynne. Pani przy kasie jak zwykle miła. Przywitała mnie sformułowaniem Dzień Dobry", następnie nabiła towar na kasę. Poinformowała mnie jaką kwotę mam do zapłacenia. Postanowiłem uregulować gotówką. Pani kasjerka wydała mi resztę i paragon fiskalny. Pożegnała mnie sformułowaniem "Do widzenia i zapraszam ponownie".
Dzisiaj byłem w placówce z ubezpieczeniami aby zapytać się jakie mają warunki jeśli chodzi o ubezpieczenie OC samochodu. Drzwi do gabinetu były otwarte więc wszedłem i powiedziałem "Dzień Dobry" a pani, która tam siedziała powiedziała abym wyszedł na z gabinetu ponieważ prowadzi rozmowę służbową. Po chwili zawołała mnie do siebie i przedstawiła ofertę, którą może mi zaproponować. Oferta okazałą się niezbyt atrakcyjna pod względem ceny.
W celu zapewnienia wyższej jakości usług używamy plików cookies. Kontynuując korzystanie z naszej strony internetowej bez zmiany ustawień prywatności przeglądarki, wyrażasz zgodę na wykorzystywanie ich.