Opinie użytkownika (4)

Z czystym sumieniem...
Z czystym sumieniem wystawiam najwyższą możliwą ocenę dla salonu Fiat Janeczko w Opolu, a w szczególności dla Pana Mariusza Prochalskiego. Przeszliśmy w ostatnim czasie przez wiele salonów różnych marek i muszę przyznać, że Pan Mariusz to absolutna klasa światowa. Na tle innych sprzedawców – często „męczących”, zniechęconych lub niekompetentnych – Pan Mariusz ląduje na pierwszym miejscu, a potem długo, długo nikt. Co nas tak zachwyciło? Niesamowita kultura i ciepło: To człowiek o ogromnej kulturze osobistej, przy którym klient czuje się po prostu dobrze. Nie ma mowy o poczuciu, że się w czymś przeszkadza. Wiedza w głowie, nie w komputerze: Pan Mariusz zna odpowiedź na każde pytanie od ręki. Nie musi niczego „sprawdzać w systemie” czy dzwonić do centrali – to ekspert, który żyje swoją pracą. Słowność i świetna organizacja: Umówiona jazda próbna czekała na nas idealnie na czas. Mimo że Pana Mariusza nie było w danym momencie w pracy, wszystko przygotował perfekcyjnie – auto stało gotowe, a kolega był świetnie poinstruowany. Podejście do klienta: Jazda próbna nie była „kółkiem wokół salonu”, ale rzetelnym testem, który pozwolił nam naprawdę poznać auto. Zaangażowanie ponad normę: Pan Mariusz poświęcił nam godzinę swojego prywatnego czasu, gdy spotkaliśmy go w salonie w jego wolny dzień. To się dzisiaj praktycznie nie zdarza! Dodatkowo kontakt mailowy był błyskawiczny i konkretny. Widać, że Pan Mariusz potrafi idealnie wyczuć potrzeby i charakter klienta. Choć finalnie względy budżetowe (poszukiwanie taniego auta typowo na miejskie zakupy) skierowały nas w inną stronę, to z całą odpowiedzialnością mówię: jeśli chcecie kupić auto w Opolu i być obsłużeni po królewsku – idźcie prosto do Pana Mariusza w salonie Janeczko. Dziękujemy za ten profesjonalizm!

DeFoley

27.04.2026
Nie zgadzam się (0)
System "ukrytych promocji"...
System "ukrytych promocji" jako narzędzie dezinformacji i naruszenie standardów etyki handlowej. Jako wieloletnia i lojalna klientka sieci Rossmann, chciałabym zwrócić uwagę na problematyczną politykę tzw. "ukrytych promocji". Choć z założenia mają one być pozytywnym zaskoczeniem przy kasie, w rzeczywistości stają się źródłem frustracji i poczucia wykluczenia u świadomych konsumentów. Mechanizm ten promuje osoby posiadające "przecieki" (np. influencerów lub osoby powiązane z personelem), które wykupują asortyment w momencie zmiany cen w systemie, podczas gdy zwykły klient zastaje puste półki. Z perspektywy psychologii klienta, taki brak transparentności buduje poczucie nierównego traktowania. Osobiście doświadczyłam sytuacji, w której jako lojalna klientka, chcąc skorzystać z sezonowych wyprzedaży (np. ozdób bożonarodzeniowych), monitorowałam ofertę w sklepie stacjonarnym codziennie przez 15 dni z rzędu. Fakt, że klient musi poświęcać tak ogromną ilość czasu i energii na "polowanie" na cenę, która nie jest jawnie komunikowana na półce, oceniam jako skrajnie nieprzyjazny i zniechęcający. Dodatkowo pragnę podnieść aspekt prawny: zgodnie z ustawą o informowaniu o cenach oraz unijną dyrektywą Omnibus, cena na etykiecie musi być ceną rzetelną i obowiązującą. Sytuacja, w której produkt ma na półce cenę 15 zł, a przy kasie kosztuje 0,99 zł, jest de facto wprowadzaniem w błąd. Choć różnica jest na korzyść portfela, to uniemożliwia ona podjęcie świadomej decyzji zakupowej przy półce – wielu klientów rezygnuje z towaru, widząc wyższą cenę, nie wiedząc o ukrytym rabacie. Taka praktyka narusza zaufanie i standardy transparentności, do których marka Rossmann powinna aspirować.

DeFoley

08.04.2026

Rossmann

Placówka

Nie zgadzam się (0)
Moje doświadczenia z...
Moje doświadczenia z placówką Kaufland w Kluczborku skłoniły mnie do ograniczenia wizyt w tym sklepie, głównie ze względu na powtarzający się problem niezgodności cen towarów na półkach z systemem kasowym. Wielokrotnie okazywało się, że cena przy kasie jest wyższa niż ta widoczna na regale, co jest szczególnie uciążliwe przy większych zakupach. Proces wyjaśniania tych różnic oceniam negatywnie. Kasjerzy nie mają uprawnień do skorygowania błędu na miejscu, co zmusza klienta do udania się do Punktu Informacyjnego. Niestety, obsługa w tym punkcie jest mało pomocna i sprawia wrażenie pracującej „za karę”. Zamiast standardowego „przepraszam”, często spotykałam się z próbą przerzucenia odpowiedzialności na klienta poprzez argumentację o „przestawieniu towaru przez innych kupujących” lub rzekomym niedoczytaniu drobnego druku. Nawet w sytuacjach, gdy towar stał bezpośrednio nad cenówką, ton rozmowy był konfrontacyjny, a nie pro-kliencki. Choć finalnie nadpłata jest zwracana, atmosfera panująca w punkcie obsługi zniechęca do dalszego korzystania z oferty sklepu. Uważam, że placówka wymaga pilnej poprawy w zakresie aktualizacji cenówek oraz przeszkolenia personelu z zasad komunikacji z klientem w sytuacjach spornych. Chciałabym również zwrócić uwagę na problem osób postronnych z puszkami, które regularnie stoją bezpośrednio przy wejściu i wyjściu ze sklepu. Nagabywanie o datki w tym miejscu wywołuje u mnie jako klientki duży dyskomfort psychiczny i poczucie osaczenia. Konieczność wielokrotnego odmawiania przy każdej wizycie sprawia, że proces zakupowy staje się stresujący. Uważam, że ochrona obiektu powinna skuteczniej dbać o to, aby strefa wejścia była wolna od tego typu sytuacji, zapewniając klientom pełen spokój.

DeFoley

07.04.2026

Kaufland

Placówka

Nie zgadzam się (0)
Dotyczy sklepu w...
Dotyczy sklepu w Kluczborku przy ul. Waryńskiego. Jako stała klientka drogerii Rossmann, chciałabym zwrócić uwagę na istotny aspekt logistyczny, który budzi moje zaniepokojenie w kontekście jakości oferowanych produktów. Placówka charakteryzuje się dużymi, mocno doświetlonymi witrynami, co estetycznie prezentuje się bardzo dobrze, jednak bezpośrednio przy oknach eksponowany jest asortyment wyjątkowo wrażliwy na działanie wysokich temperatur i promieni słonecznych. Szczególną uwagę zwracam na ekspozycję produktów spożywczych, suplementów diety oraz witamin, które znajdują się w strefie najsilniejszego nasłonecznienia. W okresach letnich, przy wysokich temperaturach, taka lokalizacja produktów może negatywnie wpływać na ich właściwości i trwałość. Podobny problem dotyczy regału z winami oraz słodyczami, które umieszczone naprzeciwko okien, są narażone na przegrzewanie. Dodatkowo, w strefie wyprzedażowej (końcówki serii), produkty kosmetyczne takie jak toniki czy pudry również poddawane są silnej ekspozycji słonecznej. Jako świadoma konsumentka, mam duże obawy przed zakupem produktów pełnowartościowych, które przez wiele godzin dziennie znajdują się w pełnym słońcu. Uważam, że zmiana aranżacji tej części sklepu lub zastosowanie odpowiednich filtrów/rolet na witrynach znacząco podniosłoby zaufanie do jakości oferowanych w tym punkcie towarów.

DeFoley

07.04.2026

Rossmann

Placówka

Kluczbork, Waryńskiego 19/a

Nie zgadzam się (0)