New Yorker

(3.68)

Dodaj opinię

Firma należy do grona TOP100 firm w branży.

Firma nie korzysta z możliwości odpowiadania swoim klientom.

Firma nie jest aktywnym uczestnikiem Polskiego Programu Jakości Obsługi.

Opinie (814 z 970)

Podczas przymierzania bielizny...
Podczas przymierzania bielizny koło kabiny kręcili się chłopcy. Chodzili w tą i spowrotem i dobrze spodziewałam sie po nich, że zaraz spoglądna do mojej kabiny, ponieważ tak się stało. Wtedy ich przechytrzyłam, gdyż wiedziałam że coś wykombinowali i czekałam aż sobhie pójdą, co nastąpiło po kilku ich nie udanych próbach. Ale czy ktoś nie powinien zareagować i ich chociaż upomnieć? Nawet w spokoju nie można się przebrać.

Katarzyna_407

22.11.2008

Placówka

Rybnik, Chrobrego 1

Nie zgadzam się (34)
Wizyta odbyła się...
Wizyta odbyła się w sklepie odzieżowym. Po wejściu do sklepu zauważyłam dwóch pracowników stojących przy kasie i prowadzących ze sobą rozmowę. Pracownicy nie witają wchodzących klientów słowem "dzień dobry", nawet w sytuacji jeśli klient nawiązuje kontakt wzrokowy (taki kontakt starałam się nawiązać, by sprawdzić czy spowoduje to reakcję ). Po obejrzeniu kilku ubrań na wieszakach wybrałam kurtke, którą zdecydowałam się przymierzyć(w tym czasie nie podchodził do mnie żaden ze sprzedawców z zapytaniem czy może mi w czymś pomóc). Okazało się, iż rozmiar kurtki jest za mały więc wyszłam z przymierzalni by zapytać któregoś ze sprzedawców o to czy oprócz rozmiarów, które znajdują sie na sklepie są jeszcze jakies w magazynie. Niestety nie widziałam żadnego ze sprzedawców w zasiegu wzroku, więc podeszłam do kasy, przy której również nikogo nie było. W tym czase przy kasie utworzyła się kolejka klientów, po około 3 minutach pojawił się sprzedawca. Sprzedawca stojący przy kasie nie witał klientów słowem "dzień dobry" podobnie jak tez nie żegnał chyba że któryś z klientów pierwszy powiedział "dzień dobry" bądz "do widzenia" wówczas sprzedawca odpowiadał klientowi. Zapytałam sprzedawce czy sa jeszcze jakies inne rozmiary niż te wystawione i czy może sprawdzić czy w innym sklepie znajduje sie pożądany rozmiar kurtki w jakimkowiek kolorze. Sprzedawca zapytal mnie czy kurtka ta wystepuje w dwoch kolorach, a wystepowala w trzech o czym poinformowalam sprzedawce. Sprzedawca zadzwonił do innego sklepu równoczesnie obsługując kolejnych klientów, jedyny kontakt jaki z nimi nawiązywał było podanie kwoty jaka trzeba zapłacić. Sprzedawca nie mógł się dodzwonić do drugiego sklepu i zapytał czy chce czekać. Powiedziałam, że wróce za 10 minut powieważ i tak musze jeszcze coś załatwić w innym sklepie. Gdy wróciłam do sklepu, sprzedawca poinformował mnie iz w drugim sklepie juz nie ma tych kurtek - wszystkie zostały sprzedane. Podziękowałam za pomoc i pożegnałam sie. Uważam że obsługa klienta w tym sklepie jest na bardzo niskim poziomie. Myślę, że w pewnej mierze może to zależeć od standardow obslugi klienta tej konkretnej firmy, czyli np. to czy sprzedawca ma obowiązek podejść do klienta i zapytac czy nie potrzebuje pomocy, badz udzielanie pomocy przy przymierzalni. Jednak mysle, iż sprzedawca powinien witac klientów przynajmniej tych, których obsługuje przy kasie. Są to pewne podstawy obsługi klienta. Poza tym sprzedawca powinien mieć większą znajomość towaru, a w tym przypadku sprzedawca pytał klienta czyli mnie w ile kolorach jest dany towar.

zarejestrowany-uzytkownik

20.11.2008

Placówka

Łódź, Al. Piłsudskiego 15

Nie zgadzam się (26)
W sklepie New...
W sklepie New Yorker panuje lekki balagan, towar leży nie poukladany. Na wieszaku ze swetrami można znaleźć koszulki, a na wieszaku z koszulkami swetry, przez co trudniej jest znależć odpowiedni rozmiar. Ogólnie ze względu na duży rozmiar sklepy trzeba liczyć tylko na siebie. Obsluga za kasom bardzo mila, ale moglaby przypominać o promocjach np. z TICTAC- ami.

Katarzyna_411

15.11.2008

Placówka

Rzeszów, Lisa Kuli 19

Nie zgadzam się (19)
Wizyta przejazdem.Spokojnie cicho. Obsługa...
Wizyta przejazdem.Spokojnie cicho. Obsługa na miejscu.

Elżbieta_35

03.11.2008

Placówka

Toruń, Szeroka 35

Nie zgadzam się (19)
Po wejściu do...
Po wejściu do sklepu od razu zauważyłam ochroniarzy, którzy krązyli dookoła miesc z ciuchami.Obserwowali każdą osobę w taki sposób jakby była potencjalnym złodziejem.Wiem, że to ich praca, starałam się nie zwracać na nich uwagi ale czasem czułam ich wzrok na sobie.Czułam się trochę nie konfortowo.Kiedy po kolejnej przymiarce i wybraniu tego co mi się najbardziej podobało, podeszłam do kasy pani zaprponowała mi super promocje, powiedziała:"wystarczy, że kupi Pani dużą paczkę TIC TACów a dostanie u nas Pani 25%rabat na zakupy".Oczywiście ucieszyłam się, ponieważ moje zakupy były dość pokaźne a w ramach tej zniżki mogłam dokupić sobie jeszcze parę rzeczy.

zalogowany_użytkownik

26.10.2008

Placówka

Szczecin, al. Bohaterów Warszawy 42

Nie zgadzam się (23)
Odniosłam wrażenie, że...
Odniosłam wrażenie, że klient jest tam niezauważany. Panie ekspedientki cały czas układały ciuchy na półkach, nie zwracając uwagi na klientów, m.in. na mnie. Dopiero po mojej prośbie jedna pokazała mi to co chciałam zobaczyć (nie było wywieszonego odpowiedniego rozmiaru spodni). Po przymierzeniu odniosłam wszystkie ciuchy do kasy, dziękując oraz z zapytaniem:"Czy mogę to tutaj zostawić?". Kasjerka spojrzała dziwnym wzrokiem, najpierw na swoją koleżankę z kasy, później na mnie, nic nie mówiąc. Ta sytuacja zaważyła na negatywnej ocenie obsługi sklepu.

Anna_22

18.10.2008

Placówka

Wrocław, Pl. Grunwaldzki 22

Nie zgadzam się (26)
Udałam się do...
Udałam się do sklepu New Yorker usytuowanego w Galerii Krakowskiej w celu oglądnięcia i ewentualnego zakupu płaszczyka na zimę. Chodziłam bardzo długo wokół nich udając niezorientowanie - obok mnie kilka razy przechodzili pracownicy sklepu i ani razu nikt nie zapytał się mnie czy może w czymś pomóc.. W końcu jak już sama coś wybrałam to zapytałam pracownika sklepu czy można ubranie odłożyć na 30min, bo muszę się zastanowić nad jego kupnem, a że był ostatni boję się, aby go ktoś nie kupił. Pani grzecznie odpowiedziała, abym udała się do kasy i tam mi go schowają. Udałam się do kasy i rzeczywiście - przechowali mi go na ten czas. Przy płaceniu obsługa była bardzo miła. Jedyny minus to tylko brak zainteresowania klientem - może dlatego, że za mało pracowników na tak duży sklep.

Marta_69

16.10.2008

Placówka

Kraków, Pawia 5

Nie zgadzam się (21)
Wybrałam się do...
Wybrałam się do Galerii Krakowskiej w poszukiwaniu modnego sweterka. Odwiedziłam m.in. sklep New Yorker. Niemiecka marka odzieży gromadzi na olbrzymiej powierzchni duży wybór ciekawych i modnych ubrań oraz dodatków. Odzież jest w kilku rozmiarach, co pozwala wybrać dla siebie odpowiednią wielkość. Duża ilość przymierzalni zarówno w części damskiej jak i w męskiej nie skazuje nas na długie czekanie. Wybrałam dla siebie modny popielaty sweterek-tunikę do wąskich jeansów, a przy ladzie dobrałam do niego śliczne długie, fioletowe (modny kolor w tym sezonie)korale. Spotkałam się z miłą pomocą w poszukiwaniu rozmiaru w magazynie. W kolejce do kasy czekałam ok.12 minut. Sprzedawczyni (brunetka,niska) powitała mnie miło i z uśmiechem, następnie zaprosiła ponownie do odwiedzenia sklepu.

Joanna_35

26.09.2008

Placówka

Kraków, Pawia 5

Nie zgadzam się (23)
Podczas robienia zakupów...
Podczas robienia zakupów w sklepie New Yorker poraziło mnie zachowanie kasjerki. Kiedy stałam już przy kasie i płaciłam za wybrany przeze mnie przedmiot, kasjerka rozmawiała w tym czasie ze swoją koleżanką - również pracownicą tego sklepu, nie zwracając uwagi na mnie i pozostałych klientów w kolejce. Przywitała mnie jedynie, podała należną sumę i podziękowała, nie przerywając oczywiście rozmowy.

Justyna_61

24.09.2008

Placówka

Szczecin, al. Bohaterów Warszawy 42

Nie zgadzam się (31)
Moja wizyta w...
Moja wizyta w tym sklepie była krótka. Zakupiłam spodnie lecz nie mogłam liczyć na jakąkolwiek pomoc czy doradztwo ze strony obsługi. Panie zajęte są rozmowami lub układaniem rzeczy a nie ludźmi, którzy często wymagają nie tylko fachowej pomocy, ale także kogoś, kto po prostu im doradzi.

zarejestrowany-uzytkownik

23.09.2008

Placówka

Bydgoszcz, Jagiellońska 39

Nie zgadzam się (24)
Nie podobają mi...
Nie podobają mi się ubrania porozrzucane po całym sklepie. Owszem, sklep posiada bardzo duży asortyment ubrań, dużą powierzchnię i z pewnością dużą liczbę klientów, oferta skierowana jest do ludzi młodych, lecz o wiele przyjemniej byłoby przechadzać się między wieszakami nie depcząc co chwilę ubrań, leżących na ziemi. Słyszałam, że bardzo dużo towaru w NY ginie. Jestem pewna, że lepszy system przymierzalni wiele by zmienił w sklepie.

Daria_4

04.09.2008

Placówka

Kraków, Pawia 5

Nie zgadzam się (23)
W sklepie New...
W sklepie New Yorker chciałam kupić dla syna spodnie. Wzięłam z wieszaków kilka par spodni i dałam synowi do przymierzenia. Niestety, okazało się, że są wszystkie za szerokie w pasie. Stoiska ze spodniami pilnował pan, którego spytałam o mniejsze rozmiary. Dostałam odpowiedź: trzeba sobie szukać. Niestety, nie znalazłam. Wzięłam spodnie, które były niedobre na syna i spytałam, czy jest wieszak na rzeczy, które chcę oddać. Pan wówczas mi odpowiedzał, że mam je powiesić na swoje miejsce. Niestety, nie wiedziałam dokładnie gdzie, bo to za duży sklep. Podeszłam do pani stojącej przy kasie i oddałam jej te spodnie, dziękując za miłą obsługę.

zarejestrowany-uzytkownik

04.09.2008

Placówka

Gorzów Wielkopolski, Al. Konstytucji 3 Maja 102

Nie zgadzam się (19)
Wczoraj byłem w...
Wczoraj byłem w sklepie new yorker, po wybraniu kilku rzeczy udałem się do kasy. Pani obsługiwała bardzo miło z uśmiechem, ale niestety żuła gumę do żucia.Nie jest to estetyczne rozmawiać z klientem i żuć gumę do żucia.

zarejestrowany-uzytkownik

21.08.2008

Placówka

Kraków, Pawia 5

Nie zgadzam się (21)
W dniu 07.08.2008...
W dniu 07.08.2008 udałam się do Centrum Handlowego Forum w Gliwicach. O godz.11:05 wstąpiłam do sklepu New Yorker. Chciałam tam kupić bluzkę. Wybrałam 3 rzeczy i udałam się do przymierzalni. Jedna z rzeczy mi nie pasowała. Dwie pozostałe były dobre, ale jedna bluzka była z boku potargana, a druga, na której bardzo mi zależało, była brudna. Niestety, był to ostatni model z mojego rozmiaru na wieszakach. Udałam się z tą bluzką do kasy i spytałam, czy może mają w magazynie ten model i rozmiar bluzki. Pani ekspedietka powiedziała, że zawoła koleżankę i spyta. Zawołała przez mikrofon Kasię, ale Kasi nie było. Powtórzyła to 3 razy, aż w końcu pani Kasia się znalazła. Gdy już podchodziła, zadzwonił telefon. Z rozmowy wynikało, że to dzwoni jakiś znajomy, z którym pani Kasia wdała się w rozmowę. Wszystko to trwało ok. 10 min. W końcu pani Kasia zajęła się moją sprawą. Powiedziała, że sprawdzi w magazynie czy jest ten towar. Wróciła po chwili i powiedziała, że nie ma. Nie wierzę, że była w ogóle w tym magazynie, bo trwało to za krótko. Wyszłam z tego sklepu i nic nie kupiłam. Postawa ekspedientki była nie do przyjęcia.

Marzena_3

07.08.2008

Placówka

Gliwice, Lipowa 1

Nie zgadzam się (20)

New Yorker

Jesteś właścicielem tego miejsca?

Poinformuj nas i przejmij zarządzenie wizytówką tej firmy.

Firma nie jest uczestnikiem
Polskiego Programu
Jakości Obsługi
Zobacz więcej

Czy te firmy wypadają lepiej niż New Yorker?

Zgadzasz się z ostatnią opinią na temat firmy?

Na plus- w...
Na plus- w sklepie są pełne półki i wywieszone aktualne promocje, ubrania wiszą, nie ma ubrań pod wieszakami. W przypadku ubrań na stolikach są one poukładane. Na metkach są aktualne ceny. Na minus- ślady podkładu i makijażu na ubraniach, szczególnie jasnych. W przymierzalniach leży bardzo dużo ubrań, mimo że obsługa cały czas pracuje przy przymierzalniach.