Miło kiedy wchodząc do banku na początek nie jest się obskakiwany przez jego pracowników i zasypywany propozycjami różnych produktów finansowych, ale wszystko zaczyna się od uśmiechu i luźnej rozmowy o... niczym.
Tak było wczoraj, kiedy w poszukiwaniu alternatywy dla mojego obecnego konta bankowego zajrzałem do placówki Banku BPH. Tam miła Pani przyjęła mnie z uśmiechem i przedstawiła mi to czego oczekiwałem, a nie mówiła o tym czego słuchać nie chciałem. Przedstawiła mi kilka opcji oraz podała swój adres mailowy gdybym chciał jeszcze o coś zapytać.
Nie chciałem pytać, a mimo to otrzymałem od niej wiadomość gdyż przypomniała sobie, że zapomniała mi przedstawić jeszcze jednej oferty konta osobistego dla ludzi poniżej 26 roku życia.
Pełen profesjonalizm i dbałość o klienta nawet wtedy gdy przychodzi tylko zapytać o ofertę. To mi się podoba.
Ta placówka chyba wie co znaczy: klient nasz Pan!
Sobota, południe, około 25 stopni Celsjusza. Już przy wjeździe na stację zauważam kolejkę samochodów... Mam nadzieję jednak, że szybko zniknie... Mylę się. Przyczyną takiego stanu jest niedziałający dystrybutor paliwowy, wygodny dla samochodów z prawostronnym wlewem paliwa... Jednak udaje mi się dotrzeć do tego działającego. Kolejny problem! Licznik nie został wyzerowany przez pracownika po poprzednim kliencie... Moje oczekiwanie się wydłuża, a prośba skierowana do jednego z pracowników (inna sprawa że nie ma wówczas na stacji podjazdowego!!!) spotyka się wręcz ze zbyciem mnie słowami: no niechże pan chwilę poczeka. W końcu jednak jeden z kasjerów "pomaga" mi i mogę tankować. Całe zajście wywołuje u mnie zdenerwowanie, którego nie jest w stanie naprawić względnie miły kasjer odbierający ode mnie zapłatę. Wychodzę z budynku stacji i cieszę się, że nie jestem tym czwartym w kolejce :)
W celu zapewnienia wyższej jakości usług używamy plików cookies. Kontynuując korzystanie z naszej strony internetowej bez zmiany ustawień prywatności przeglądarki, wyrażasz zgodę na wykorzystywanie ich.