W sklepie trzy panie sprzedające-klientów szt.2: ja i mój mąż. Nikt nam nie powiedział dzień dobry, nikt przez 10 min do nas nie podszedł, nawet się nie odezwał. Wszystkie panie liczyły pierścionki. Spytaliśmy się dlaczego panie ignorują klientów. Jedna podniosła wzrok ale zaraz bez słowa wróciła do liczenia. IGNORACJA TOTALNA. Zastępca kierownika powiedziała, ze w tym momencie ważniejsze było liczenie pierścionków. Nic dodać, nic ująć...Czegoś takiego jeszcze nie widziałam i nie słyszałam. Wielka szkoda - bransoletka, którą sobie upatrzyłam jest przepiękna. Poszukam podobnej u konkurencji.
W celu zapewnienia wyższej jakości usług używamy plików cookies. Kontynuując korzystanie z naszej strony internetowej bez zmiany ustawień prywatności przeglądarki, wyrażasz zgodę na wykorzystywanie ich.