Orsay

(4.09)

Dodaj opinię

Firma należy do grona TOP100 firm w branży.

Firma nie korzysta z możliwości odpowiadania swoim klientom.

Firma nie jest aktywnym uczestnikiem Polskiego Programu Jakości Obsługi.

Opinie (1461 z 2226)

Chciała kupić sukienkę,...
Chciała kupić sukienkę, ale towar który wybrałam był uszkodzony (brakowało guzika) ponieważ drugi dostępny w moim rozmiarze egzemplarz był na wystawie poprosiłam panią czy mogła by mi ściągnąć tą sukienkę, bo chcę ją kupić. Pani poinformowała mnie, że owszem może to zrobić ale dopiero w przyszłym tygodniu. Co mnie nie satysfakcjonowało, zapytałam się czy w takim razie dostanę rabat na ten uszkodzony egzemplarz, powiedziano mi że mogę sobie przyszyć zapasowy guzik. Obsługa bardzo niemiła, zero zaangażowania w pracę. Miałam wrażenie , że mają mnie za nic, mimo iż byłam zdecydowana na zakup.

Magdalena_345

05.03.2009

Placówka

Gdańsk, Kołobrzeska 41c

Nie zgadzam się (28)
Zachęcające do wejścia...
Zachęcające do wejścia reklamy. Wystrój wnętrza sklepu: czysto, dobre oświetlenie, przestrzennie. Towar ładnie poukładany na półkach asortymentem, kolorami. Starannie oddzielona nowa kolekcja od asortymentu znajdującego się na wyprzedaży: wieszaki oddzielne, duże tablice reklamowe z napisem: sale. Ceny umieszczone na asortymencie czytelne /dla porównania w przypadku promocji widoczna poprzednia cena/. Obsługa reaguje z uśmiechem, powitaniem na nowego klienta, pomocna. Chętna sprawdzić dostępność danej rzeczy /chodziło o rozmiar/ na terenie innego sklepu tej sieci, w moim mieście. Bardzo duży plus za wygodne przymierzalnie: przede wszystkim czyste, dobrze oświetlone, nie ma pozostałości wieszaków, rzeczy odstawionych po innych klientach w tym miejscu. Pierwszy raz spotkałam się z tym, że przymierzalnia jest z prawdziwego zdarzenia: przestrzenna, można spokojnie w niej się przebrać i przymierzyć dana rzecz. Wystarczająca ilość wieszaków przymocowanych w przymierzalni, aby powiesić kilka sztuk odzieży. Można bez obaw zawiesić swoje okrycie wierzchnie, torebkę. Jest miejsce na tyle przestrzennie, aby zrobić krok w tył/bok i rozejrzeć się w lustrze. Dodatkowo na ścianie przymierzalni na stałe przymocowana stabilna i długa półka, co ułatwia położenie np. torebki lub okularów, bez obaw, iż niechcący strącimy. Przy kasie dostepne ulotki zachęcające do przyłączenia się do Klubu Orsay.

czystairlandia

15.02.2009

Placówka

Kraków, Bora-Komorowskiego 37

Nie zgadzam się (18)
W związku z...
W związku z tym, iż generalnie odwiedzam centra handlowe w godzinach popołudniowych, to tym razem postanowiłam zbadać jak funkcjonują poszczególne sklepy w godzinach porannych, tuż po otwarciu.Swoje badania rozpoczęłam właśnie od Orsay. Tego poranka w sklepie obsługiwała tylko jedna osoba. Pani była zajęta ubieraniem manekina, dlatego też nie przywitała mnie wyrażeniem "dzień dobry", a tym bardziej "w czym pomogę". Stąd rozpoczęłam poszukiwania ubrań samodzielnie. Tego dnia planowałam rzeczywiste zakupy, dlatego też zachowywałam się bardzo naturalnie. W sklepie panował ogólny porządek, zarówno na wieszakach jak i podłodze.Wystawa sklepowa była zachęcająca do odwiedzenia sklepu. Po wybraniu kilku ubrań wybrałam sie do przymierzalni, gdzie zaskoczyła mnie brudna podłoga. Tym bardziej, że na podłodze nie ma żadnego dywanika, na którym można postawić stopy. W przymierzalni są wieszaki, co powoduje funkcjonalność tak niewielkiego pomieszczenia. Spośród mierzonych ubrań wybrałam jedno, z którym udałam się do stoiska kasowego. Pozostałe odwiesiłam na wielki wieszak znajdujący się przy przymierzalniach, na którym wisi mnóstwo przeróżnych ubrań, niekoniecznie w określonym porządku. Zastanowiło mnie to, w jakim celu ustawiony jest on w tym własnie miejscu. Podczas uiszczania należności za wybrane ubranie, pani zapytała mnie czy posiadam kartę stałego klienta. Nie było problemu z płatnością kartą płatniczą. Pani ekspedientka przyjęła płatność bez żadnych emocji. Nie uśmiechnęła się, nie patrzyła w oczy, nie zaprosiła ponownie, nie powiedziała do widzenia. Zakupione ubranie spakowała w firmową reklamówkę.

Kamila_70

10.02.2009

Placówka

Olsztyn, al. Piłsudskiego 16

Nie zgadzam się (14)
W sklepie panował...
W sklepie panował porządek. Miła obsługa. Czystość w przymierzalniach była kontrolowana przez personel.

Justyna_144

05.02.2009

Placówka

Łódź, Sienkiewicza 21

Nie zgadzam się (17)
Przed sklepem porządek,...
Przed sklepem porządek, w sklepie podłoga czysta,ściany czyste, jasno, kompletne oswietlenie. Szyby wystawowe czyte, wystawa fajnie zaprojektowana. Wchodząc do sklepu jest ciasno, za dużo stojaków z wieszakami,upchane ubrania nie da się szukac.Na wieszakach z bluzkami bałagan.Dwie osoby mają problem z przejściem między stojakami. Nikt nie podszedł, nikt nie pomógł.Pytałam o kilka rzeczy otrzymałam odpowiedz, że są tam lub , że nie ma.Nikt ze mną nie poszedł i nie pokazał. Przy kasie Panie szybko nabijają, nie rozmawiają, nie uśmiechają się.

Aneta_73

03.02.2009

Placówka

Sosnowiec, Staszica 8b

Nie zgadzam się (25)
Sklep jest duży...
Sklep jest duży i przestronny, odzież jest poukładana w przejrzysty sposób. Większość z nich ułożona jest kolorystycznie. Liczba pracowników była odpowiednia do liczy klientów. Ekspedientki są ubrane nienagannie, mają widoczne identyfikatory. Sklep posiada dwa wejścia i przy każdym stoi pracownik. Jest czysty, witryny są przejrzyste i odpowiednio oświetlone. Manekiny są ubrane w interesujące zestawy ubrań.

zarejestrowany-uzytkownik

03.02.2009

Placówka

Radom, Grzecznarowskiego 28

Nie zgadzam się (21)
Zostałam miło zaskoczona...
Zostałam miło zaskoczona w/w sklepie. Obsługa bardzo miła, zależy im na zdobyciu klientów. Otrzymałam pomoc w poszukiwaniu danej numeracji. Przy zakupie zostałam poinformowana, że mogę założyć sobie kartę stałego klienta. Kasjerka przedstawiła zalety tej karty.

Monika_190

02.02.2009

Placówka

Dąbrowa Górnicza, Jana III Sobieskiego 6

Nie zgadzam się (17)
Weszłam do sklepu...
Weszłam do sklepu aby rozejrzeć się za nową kolekcją ubrań,sprzedawczynie staly przy kasie (nie bylo klientek przy kasie) i sobie rozmawiały w sumie o niczym co dotyczyło by sklepu Orsay. Na wieszakach panował nieład, na pułkach także ciuchy były nie poskładane. Gdy podeszłam aby zapytać o jakiś towar Pani z niechęcią odpwoiedziala mi ze wszystko wisi na wieszakach i zebym tam zobaczyla, tak wiec odłożylam rzecz i wyszłam ze sklepu

Anna_403

02.02.2009

Placówka

Olsztyn, al. Piłsudskiego 16

Nie zgadzam się (30)
Przegladajac ciuchy (bluzki,...
Przegladajac ciuchy (bluzki, spodnie , zakiety) w sklepie Orsay spotkalam sie z pewna nietypowa sytuacja ze strony obslugi sklepu, mianowicie na calym sklep obslugiwala tylko jedna ekspedientka, ktora byla bardzo zajeta "obsluga" swojego znajomego. Proszac o pomoc w poszukaniu odpowiedniego rozmiaru XL sprzedawczyni ironicznie odpowiedziala ze " to nie jest sklep dla grubych", po tej informacji podziekowalam tej pani i wyszlam ze sklepu.

zarejestrowany-uzytkownik

02.02.2009

Placówka

Rybnik, Raciborska 16

Nie zgadzam się (23)
Po zaliczonym pozytywnie...
Po zaliczonym pozytywnie egzaminie postanowiłam pobuszować po Galerii Handlowej Madison w Gdańsku. Pierwszym sklepem który odwiedziłam był sklep Orsay. Generalnie nie chciałam kupić nic konkretnego, jedynie rozejrzeć się jakie są promocje. Sklep sprawiał na początku pozytywne wrażenie, ale po dłuższym przebywaniu moje odczucia się zmieniły. Ekspedientki były nie tyle miłe co rozglądały się po sklepie czy aby nikt nic nie "kombinuje". Po sklepie krążył ochroniarz, choć pomieszczenie nie było wcale duże. Nie czułam się komfortowo w takiej sytuacji. Na szybach sklepu widniały ogromne napisy "przecena do 70%" ale przecenionych towarów było bardzo malutko. Rozejrzałam się pobierznie po ciuszkach i czym prędzej wyszłam ze sklepu.

zarejestrowany-uzytkownik

01.02.2009

Placówka

Gdańsk, CH Madison ul. Rajska 10

Nie zgadzam się (22)
JEST TO SKLEP...
JEST TO SKLEP W KTÓRYM MOŻNA ZROBIĆ SPOKOJNIE ZAKUPY NIE DENERWUJĄC SIĘ CIĄGŁYMI PYTANIEMI W STYLU - MOŻE POMOGE W CZYMŚ??? DLA NIEKTÓRYCH MOŻE BYĆ TO WADA, DLA MNIE JEST TO ZALETA. KIEDY POTRZEBUJĘ POMOCY - PROSZĘ O NIĄ I W TYM SKLEPIE ZAWSZE MOGĘ JĄ OTRZYMAĆ.

zarejestrowany-uzytkownik

31.01.2009

Placówka

Kraków, Kamieńskiego 11

Nie zgadzam się (23)
Potrzebowałam kupić sobie...
Potrzebowałam kupić sobie płaszczyk i przechodząc obok stoiska zauważyłam promocję i zachęciła mnie ta oferta promocyjna. Płaszczyk okazał się wykonany z dobrego materiału w dobrym kroju oraz bardzo atrakcyjna cena markowej firmy. Obsługa okazała się niekompetentna nie informując mnie, że kupując plaszczyk i spodnie dostaje bluzke gratis. O czym dowiedziałam się od koleżanki. Dodatkowym minusem jest brak wieszaka w przebieralni.

zarejestrowany-uzytkownik

31.01.2009

Placówka

Tarnów, Kościuszki

Nie zgadzam się (20)
W celu znalezienia...
W celu znalezienia zimowej kurtki chciałam poprosić ekspedientkę Orsay o pomoc. Niestety wszystkie były zajęte, więc poczekałam aż któraś będzie wolna i zgłosiłam się do niej. Pani powiedziała że teraz nie może bo musi poukładać porozrzucane ubrania i odesłała mnie do drugiej ekspedientki. Ta druga Pani poszła na zaplecze, gdzie spędziła około 5 minut, po czym dopiero wtedy doradziła mi w wyborze produktu.

Karina_12

31.01.2009

Placówka

Katowice, Chorzowska 107

Nie zgadzam się (34)
Weszłam do sklepu...
Weszłam do sklepu chcąc pooglądac rzeczy. Podobało mi sie że nie zostałam z wejścia zaatakowana przez sprzedawcę który oferowałby mi swoją pomoc tylko miałam czas żeby spokojnie wszystko obejrzec, przymierzyc a w razie potrzeby dopytac o rozmiar czy kolor. Klient czuje się w tym sklepie swobodnie, nikt nie chodzi za nim i nie sprawdza co bierze z wieszaka i czy odkłada na swoje miejsce. Obsługa bardzo miła i chetna do pomocy ale nie narzucająca się.

Joanna_140

30.01.2009

Placówka

Płock, Wyszogrodzka 144

Nie zgadzam się (24)
W sklepie Orsay...
W sklepie Orsay nie czesto robie zakupy. Ostatnio jak był byłam wziełam do przymierzalni kilka rzeczy min. spodnie i kilka bluzek. W czasie przymierzania pod przymierzalnia pojawiła sie miła Pani z obsługi i pytaniem czy pasuja rzeczy i przyniosła kilka podobnych. Wybrałam spodnie ktore wziełam sama i dwie bluzki które zaproponowała mi Pani. W kasie zaproponowała mi kilka dodatków min. pasek i korale do bluzki. Obie rzeczy jak najbardziej mi pasowałay i oczywiscie je kupiła z wielka przyjemnością.

Iwona_4

09.01.2009

Placówka

Warszawa, Al. Jerozolimskie 148

Nie zgadzam się (32)
Weszłam do sklepu,...
Weszłam do sklepu, by kupić płaszczyk. Po wybraniu i przymierzeniu podeszłam do kasy, by zapłacić. Pani zapytała się mnie, czy jest dobry, a ja zwróciłam uwagę na to, czy w razie wątpliwości w domu (płaszczyk dla osoby mojej postury, lecz nie dla mnie), mogę go zwrócić. Zostałam poinformowana o warunkach- muszę zwrócić w ciągu 28 dni, nieużywany, ze wszystkimi metkami. Jak się później okazało, musiałam zwrócić płaszcz, i zrobiłam to jeszcze tego samego dnia. Płaciłam kartą, dlatego poinformowano mnie, że należna kwota zostanie wpłacona na konto w ciągu najbliższych dwóch dni. Czuła się oszukana, kiedy pieniądze na moje konto dotarły dopiero po dniach pięciu, a ja nie wiedziałam wtedy co się z nimi dzieje!!

Kinga_37

05.01.2009

Placówka

Warszawa, CH Warszawa Wileńska

Nie zgadzam się (12)
Dnia 29-12-2008 udałem...
Dnia 29-12-2008 udałem się z żoną na zakupy do centrum handlowego Manufaktura przy ulicy Karskiego 5. Ponieważ po świętach rozpoczęły się wyprzedaże, udaliśmy się na "połowy" promocji. Udaliśmy się do sklepu Orsay w poszukiwaniu czegoś interesującego. W sklepie była wyprzedaż do 50 %. Sklep był dobrze oznaczony z zewnątrz, zachęcał klientów do wejścia i rozejrzenia się w sklepie. Przeglądaliśmy wywieszone rzeczy. Na środku ustawione były metalowe wieszaki z zawieszkami informującymi o procentowym rabacie. Uwagę żony zwróciły spodnie, które oglądała jakiś czas temu, podczas wcześniejszej wizyty. Spodnie po przecenie kosztowały tyle samo co przed przeceną, z tym że cena podana jako początkowo była zdecydowanie wyższa. Żona kupiłaby te spodnie,gdyby jednak cena była niższa, bo od dłuższego czasu jej się podobają. Ale niestety ich cena nie była wcale obniżona, była po prostu zmieniona na wyższą. W sklepie było bardzo dużo zainteresowanych klientek, ustawiały się kolejki do kasy oraz do przymierzalni. W sklepie obsługiwały 4 panie, jednak skupione były tylko na obsłudze przy kasie, oraz odwieszaniu przymierzanych przez klientki rzeczy. Żonie podobały się również spódniczki jeansowe, ale akurat te nie były przecenione, znajdowały się na oddzielnym, wydzielonym do tego regale. Ponieważ w sklepie było bardzo dużo klientek, nikt nie zainteresował się nami po wejściu do sklepu, nie zaoferował swojej pomocy, nikt nie zwrócił na nas uwagi. Wychodząc, też nikt się z nami nie pożegnał, ponieważ faktycznie nie było to możliwe.

endri

02.01.2009

Placówka

Łódź, Zachodnia/Ogrodowa

Nie zgadzam się (20)
Po wejściu do...
Po wejściu do sklepu nie został ze mną nawiazany kontakt, w sklepie było około 10 klientów, 3 pracownice. Towar był ułożony temeatycznie. Na niektórych wieszakacj panował lekki nieład.Podłogi i witryny czyste.Duży ruch spowodowany był trwającą wyprzedażą. Wybrałam towar, po przymierzeniu nie byłam pewna co do jego zakupu, porosiłam ekspedientkę o odłożenie na 30 minut, z uśmiechem zgodziła się. Podczas dokonywania transakcji zakupu nie zostałam ponownie zaproszona do sklepu i nikt mnie nie utwierdził w trafności dokonanego zakupu ale uwaga pracownicy była skupiona tylko na mojej osobie.

Katarzyna_9

30.12.2008

Placówka

Słupsk, Szczecińska 58

Nie zgadzam się (27)
Dnia 22.12.2008 wybrałam...
Dnia 22.12.2008 wybrałam się na zakupy do Focus Parku. Szukałam sukienki sylwestrowej. Udałam się do Orsey’a i znalazłam sukienkę, która mnie interesowała ale niestety nie było mojego rozmiaru. Jako że w sklepie panował bałagan (ta sama sukienka wisiała w kilku miejscach) postanowiłam podejść do kasy i zapytać czy ekspedientka (Agata Citowicz) mogłaby sprawdzić w systemie jakie rozmiary sukienki znajdują się w sklepie. Pani Agata odpowiedziała, że jeżeli dany rozmiar nie znajduje się na wieszaku to go po prostu nie ma. Gdy odpowiedziałam, że sukienka wisi w kilku miejscach i może nie mogę jej znaleźć wśród innych rzeczy dosłownie wyrwała mi sukienkę z ręki z ciężkim westchnieniem i sprawdziła to o co prosiłam.

Ewelina_49

30.12.2008

Placówka

Bydgoszcz, Jagiellońska 39

Nie zgadzam się (19)
W szale sylwestrowych...
W szale sylwestrowych zakupów udałam się do Orsay`a w poszukiwaniu kreacji na bal. Klientów było wielu, a obsługa sprawiała wrażenie lekkiego nie panowania nad sklepem, towarem oraz klientami. Udałam się do ciasnej (ale to typowe dla tych sklepów) przymierzalni. Niestety okazało się, że nie trafiłam z rozmiarem odzieży i chciałam poprosić o spodnie w innym rozmiarze. Jako, że miałam kilka innych rzeczy do przymierzenia, teoretycznie najłatwiejsze wydawało się poproszenie obsługi o pomoc. Niestety w praktyce uzyskanie pomocy od obsługi okazało się niemożliwe - na pytanie "Czy mogę prosić Panią o pomoc?" Usłyszałam niemiłym tonem "Nie mogę Pani pomóc". Z pozy Pani wywnioskowałam, że prawdopodobnie pilnuje czy wszystkie rzeczy zabrane do przymierzenia trafiają na wieszaki, co jest oczywiście słuszne, ale niestety musiałam się tego domyślić (chyba, że z innych powodów moja prośba nie została spełniona). Podsumowując ton i forma wypowiedzi pozostawiała wiele do życzenia. Niestety okazało się, że pomimo niezbyt uprzejmej obsługi, wybrany i przymierzony przeze mnie towar mi odpowiada, więć udałam się do kasy. I tutaj spotkała mnie kolejna niespodzianka. Na obsługę czekałam kilka minut. W końcu jedna z Pań przemknęła przed ladą, zupełnie mnie ignorując i równocześnie rozmawiając przez telefon (podejrzewam, że z koleżanką lub inną bliską jej kobietą gdyż usilnie przekonywała ją do zakupu sukienki na sylwestra przedstawiając różne zalety tej odzieży). W końcu moje 170 cm wzrostu zostało zauważone i Pani nie kończąc rozmowy telefonicznej mnie obsłużyła. Przyznaję, że fascynując było patrzenie jak ściąga zabezpieczenia ze spodni, w drugiej ręce nadal trzymając słuchawkę, ale wolę raczej nie być zmuszoną do słuchania cudzych rozmów telefonicznych. Przyznana ocena wynika z niskiej jakości obsługi świadczonej przez dwie różne osoby w jednym punkcie.

Anna_541

30.12.2008

Placówka

Czeladź, Będzińska 80

Nie zgadzam się (23)

Orsay

Firma Orsay powstała w 1975 roku w Niemczech, a obecnie jest wiodącą międzynarodową firmą modową. Sklepy obecne są w 34 krajach, a cała sieć liczy już 740 salonów. W swoich produktach Orsay łączy nowoczesne fasony, kobiecą elegancję, najnowsze trendy i detale z miłością do mody. Misją marki jest inspirowanie kobiet modą, która wywołuje uśmiech na twarzach, pasuje do osobistego stylu i sprawia, że wyglądają doskonale niezależnie od sytuacji. Odzież firmy charakteryzuje się wysoką jakością i bezkonkurencyjnymi cenami.

Jesteś właścicielem tego miejsca?

Poinformuj nas i przejmij zarządzenie wizytówką tej firmy.

Firma nie jest uczestnikiem
Polskiego Programu
Jakości Obsługi
Zobacz więcej

Czy te firmy wypadają lepiej niż Orsay?

Ktoś 1 dzień temu dodał opinię na temat tej firmy

Rewelacyjnie!
Rewelacyjnie!
Zgadzasz się?