Chciałabym podzielić się nie miłą sytuacją jaką spotkała mnie w drogerii Hebe w Zamościu . Stojąc przy kasie kasjerka zeskanowała pół mojego koszyka po czym udała się na zaplecze na pogaduchy z Panią kierownik , pozostawiając mnie bez żadnych słów , po czym wróciła z szyderczym uśmiechem i zakończyłam dalsze skanowanie . Poprosiła mnie o numer aplikacji ale i tak go nie wbiła , myślę że zrobiła to celowo abym nie dała negatywnej opinii. (dane usunięte przez administratora- RODO)
W celu zapewnienia wyższej jakości usług używamy plików cookies. Kontynuując korzystanie z naszej strony internetowej bez zmiany ustawień prywatności przeglądarki, wyrażasz zgodę na wykorzystywanie ich.