Moja próba zmiany sprzedawcy energii wymaga publikacji, najlepiej książkowej, żeby wszystko opisać.. Otóż dnia 30 grudnia 2025r podpisałam umowę z Fortum, licząc na taniej, niż w Tauronie. Zmiana miała być od 1 lutego. Nie było. I zero informacji. Zadawałam pytania, próbowałam dzwonić do Fortum, no i niech ktoś spróbuje się dodzwoni do nich, ale pojawił się gdzieś termin przejścia od 1 marca. Umowa tego dnia została aktywowana, przy aktywnej w Tauronie, ale zaraz ją zamknięto. Napisano mi, że Tauron nie chce mnie przekazać... . Tauron mi pisał, że nic nie wie o moim przejściu. Na zadane pytanie do Fortum Tauron uzyskał odpowiedź, że rozwiązano ze mną umowę dnia 1 marca... . Zdecydowałam nie przechodzić do Fortum, traktując tę firmę jako coś bardzo nieodpowiedzialnego. Zgłosiłam to na moim koncie wiele razy, pisząc, że rezygnuję. W Tauronie już 1 marca wypełniłam formularz na nowy druk umowy zieco zmiennymi danymi. Pracownicy Taurona mnie zapewnili, że wszystko jest w porządku, że zostaję w Tauronie. 2 kwietnia w rozmowie telefonicznej pytałam, czy aby na pewno zostaję w Tauronie, bo wyjeżdżałam na jakiś czas z domu bez możliwości kontaktu ze mną. Po powrocie po 20 kwietnia zastałam list z Taurona, też z datą 2 kwietnia, że wbrew przepisom i dobrym obycczajom Fortum mnie przejmuje z dniem 3 kwietnia. Ktoś nawet z Fortum próbował do mnie dzwonić po 20 kwitnia od 30 grudnia2025 raz jedyny, mam billlingi,. Dzwoniono do mnie z Fortum raz w marcu, ale panienka nie wiedziała o co chodzi, miała mnie połączyć z kimś kto wie, ale rozmowa została zerwana. Po 20 kwietnia ale nie usłyszałam sygnału, widząc ślad telefonu, z niepokojem zajrzałam na swoje konto z Fortum, umowa aktywna od 3 kwietnia i list jakiegoś jegomościa, że mi współczują, nawet przepraszają, ale ta umowa jest tylko do 31 maja, potem mogę wrócić do Taurona. Ktoś z Taurona mi zasugerował, żebym na wszelki ypadek oficjalnie zgłosiła chęć powrotu. Zrobiłam to na infoliniii 30 kwietnia, a więc zawarłam więc nową umowę z Tauronem i wnioskiem o wypowiedzenie umowy Fortum, żebym nie musiała już nigdy z Fortum mieć nic wsplłnego.. Coś tam nie wyszło, bo majowy weekend i okazuje się, że już nie do 31 maja mam być w tej cwaniackiej firmie, ale do 30 czerwca. Bo teraz już obowiązują przepisy i Fortum się nie zgadza na zakończenie z dniem 31 maja. . Wobec klienta przepisy nie działały, ale teraz firma stała się bardzo przepisowa. To jest dla mnie półroczny koszmar zgotowany mi przez te dwie firmy, bo mnie trudno ustalić kto bardziej zawinił. Podobno Fortum zwróciło się bezpośrednio do szefa dystrybucji w marcu... , ale umowę podpisali ze mną 30 grudnia. Jednocześnie w Taurone i ludzie do kontaktu z klientem nic o tym nie wiedzieli i zapewniali mnie, że zostaję. Dodam, że jestem wiekową, niepełnosprawną samotną kobietą, a te firmy bardzo się chwalą szacunkiem dla seniora, ułatwieniami. To mi zgotowano pół roku piekła. Nie mam już siły zaglądać na strony, czytać bzdur, kłamstw, do Taurona nie mogę, bo umowa nieaktywna, ale widzę, że tego co my piszemy pies z kulawą nogą nie szanuje, robią co chcą. Reklamacja nie działa. Zgłoszona reklamacja do Fortum poskutkowała stekiem kłamstw jak to się starali skontaktować, zemną dzwonili, pisali. Mają mój adres mailowy, zero kontaktu, mam billingi rozmów, zero rozmów. Nie czytali moich zgłoszeń na koncie, albo je zignorowali, że rezygnuję. Ale mi nie pozwolą odejść 31 maja i zakończyć to piekło, bo oni mają przepisy... Jakaś pani pełnomocnik czegoś się nie zgadza... . Bo ona ma przepisy działające w jedną stronę przeciw człowiekowi... .
Dziękujemy za podzielenie się opinią na temat naszej obsługi klienta. Przykro nam, że Państwa doświadczenie nie było zadowalające. Zachęcamy do kontaktu z nami poprzez infopolska@fortum.com, abyśmy mogli omówić szczegóły i podjąć działania mające na celu poprawę naszej obsługi. Z pozdrowieniami, Zespół Fortum
W celu zapewnienia wyższej jakości usług używamy plików cookies. Kontynuując korzystanie z naszej strony internetowej bez zmiany ustawień prywatności przeglądarki, wyrażasz zgodę na wykorzystywanie ich.