Przewozy Regionalne - POLREGIO

(1.36)

Dodaj opinię

Firma należy do grona TOP100 firm w branży.

Firma nie korzysta z możliwości odpowiadania swoim klientom.

Firma nie jest aktywnym uczestnikiem Polskiego Programu Jakości Obsługi.

Opinie (260 z 325)

Podróż pociągiem Regio...
Podróż pociągiem Regio przed i po święcie zmarłych okazała się podróżą o iście schizofrenicznym przebiegu.Najpierw Przewozy Regionalne miło zaskoczyły mnie w piątek przed świętami. Na stacji stał bardzo długi skład, do którego zmieścili się wszyscy chętni pasażerowie. Tych było bardzo dużo głównie ze względu, że do domów wracali studenci. Na korytarzach stało mało pasażerów, a dla większości znalazły się miejsca siedzące. Niestety przewoźnik zepsuł pozytywne odczucia standardowymi potknięciami. Toalety były w stanie nieużywalnym, okna albo się nie otwierały, albo nie dawały się zamknąć; w pociągu śmierdziało i było brudno. Na dodatek pociąg złapał 20-minutowe opóźnienie, co wydłużyło czas podróży o 15%, a to znaczna różnica.Podróż powrotna po świętach to był istny koszmar. Na stację podjechał standardowej długości skład, mimo że chciało z niego skorzystać tyle samo pasażerów co w piątek przed świętami. Po wejściu do pociągu okazało się, że oprócz standardowych uchybień w składzie jest gorzej niż normalnie. Najpierw stwierdziłem, że przez całą drogę przyjdzie mi stać, ponieważ w pociągu wszystkie miejsca siedzące od dawna były zajęte. W miarę postępu podróży do pociągu wsiadało coraz więcej pasażerów. Już po pół godzinie skład był zapełniony po brzegi, a nas czekały jeszcze 2 godziny jazdy. Na następnych stacjach wiele osób rezygnowało z usług PR. Pociąg był przeładowany do tego stopnia, że stojący pasażerowie nie mogli ruszyć ręką, nie mówiąc o możliwości jakiegokolwiek przemieszczenia się po składzie. Sprawiało to problemy zwłaszcza przy wysiadaniu. Postój na kolejnych stacjach przedłużał się. Do stacji docelowej zajechaliśmy z 54-minutowym opóźnieniem. Przejazd wydłużył się o ponad 30%. Na uwagi robione konduktorom i pracownikom stacji spotykanych po drodze na haniebne warunki podróży, z ich strony spotykaliśmy się z opryskliwymi uwagami, że należy to zgłosić w centrali bądź u marszałka województwa, ponieważ dają za mało pieniędzy dla spółki. Jeśli dodamy do tego świeżo co dokonaną, praktycznie bez zapowiedzi przeprowadzoną podwyżkę cen biletów, uzyskamy obraz dziwacznej rzeczywistości naszych kolei. Z przykrością należy stwierdzić, że w PR dzieje się gorzej. Zasadniczo jakość obsługi w Regio uległa pogorszeniu.

zarejestrowany-uzytkownik

06.11.2011

Placówka

Poznań, Głogowska

Nie zgadzam się (3)
Podroż powtotną z...
Podroż powtotną z Zamościa do Lublina odbyliśmy szynobusem. Niestety kasa biletowa na dworcu była nie czynna więc skierowaliśmy się od razu do szynobusu, który był podstawiony na stacji już 20 minut przed odjazdem. Można było wejść do środka. Udałam się do konduktora w celu kupna dwóch biletów. Konduktor miał ręce pełne roboty, bo akurat ustawiła się do niego spora kolejka. Najpierw wystawiał bilety studenckie bo tak miał już ustawione w pamięci kasy. Była bardzo miły i nawet nie prosił o legitymacje studencką. Na dwóch blankietach wydrukował dla nas bilety i wdał nam bez problemu resztę. Zajęliśmy miejsca. W połowie drogi postanowiliśmy się przesiąść ponieważ koło nas zaczęła się małą impreza alkoholowa i głośne zachowanie. Przesiedliśmy się na początek szynobusu. Później konduktor chodził i ponownie sprawdzał bilety i tylko do nas powiedział "Aha rozumiem państwo się przesiedli". W szynobusie było ciepło i czysto. Jestem bardzo zadowolona z komfortu jazy jeśli chodzi o ten pojazd bo jest bardzo cichy i wygodny.

Karolina_1098

23.10.2011

Placówka

Nie zgadzam się (3)
W piątkowy poranek...
W piątkowy poranek wybrałam się z chłopakiem na cały dzień do Zamościa. Zdecydowaliśmy się na podroż pociągiem. Pociąg przyjechał z 10 minutowym opóźnieniem z Lublina, pomimo, że stacja "Świdnik Miasto" na której wsiadaliśmy była dopiero drugim przystankiem. Na stacje podjechał nowoczesny szynobus. Cena biletu studenckiego jest bardzo zadowalająca i wynosi niecałe 6 zł. Obsługa w pociągu była bardzo miła. Konduktor rozmawiał z pasażerami i sprawdzał bilety. Kiedy pasażer siedzący przed nami poprosił czy można zwiększyć ogrzewanie konduktor odpowiedział, że tak i poszedł. Po chwili w pociągu zrobiło się ciepło. Komfort jazdy jest rewelacyjny. W ogóle nie czuć, że pociąg hamuje i gwałtownie rusza. Ruch jest niesamowicie płynny. Podobało mi się, ze w szynobusie są zainstalowane wyświetlacze z godzina, datą i kolejnymi stacjami. W szynobusie było bardzo czystko. Mimo początkowego opóźnienia szynobus przyjechał na stację o czasie. Mam nadzieję, że wkrótce wszystkie pociągi będą takiej klasy!

Karolina_1098

22.10.2011

Placówka

Nie zgadzam się (1)
Szynobusem relacji Zamość-Lublin...
Szynobusem relacji Zamość-Lublin podróżowałam z potrzeby odwiedzenia rodziny. Kupując bilet w kasie byłam przyjemnie zaskoczona - kupiłam bilet na pociąg REGIO w kasie dla przejazdów IC/TLK, bez żadnej kolejki. Pani kasjerka była bardzo sympatyczna i wyczerpująco odpowiedziała na moje pytania, odnośnie zniżki na legitymację uczniowską.Szynobus podstawiono kilkadziesiąt minut wcześniej, można było wsiąść i wygodnie się rozlokować. Czyste, klimatyzowane wnętrze nowoczesnego pociągu zachęcało do podróży. Podróżnych było sporo - wszystkie miejsca siedzące w moim zasięgu wzroku były zajęte - jednak nadal czuło się komfort podróży. Nie było odczucia tłoku ani przeładowania. Pomimo chłodu panującego na dworze, wewnątrz pociągu było przyjemnie ciepło i nie czuło się zaduchu. Konduktor podczas kontroli biletów kulturalnie poprosił o bilet i podziękował, kiedy mi go oddawał. Odpowiedział też na pytania podróżnego, który siedział obok mnie, odnośnie czasu przejazdu. Na jego prośbę sprawdził też godziny odjazdu pociągów ze stacji docelowej, gdyż mój sąsiad planował przesiadkę. Pociąg do stacji docelowej przyjechał punktualnie i bez opóźnień. Jestem zachęcona do innych podrózy konkurencyjną ceną biletu (najtańsze z możliwych połączeń na tej trasie).

Ewa_1115

20.10.2011

Placówka

Nie zgadzam się (3)
Spółka PKP Przewozy...
Spółka PKP Przewozy Regionalne to kolejny środek transportu, z którego korzystam. Pierwszym mankamentem tej spółki jest brak zniżki tzw. Max26, która polega na tym, że osoby do 26 roku życia mogą korzystać z 26% ulgi. Opis pociągu, jaki można przeczytać na dworcu zdecydowanie różni się od rzeczywistości. Pociąg miał być bezprzedziałowy, jak się okazało posiadał przedziały. Dodatkowo w pociągu panował nieład, było brudno. Nie zauważyłem nikogo z obsługi pociągu podczas około godzinnej podróży, a w związku z tym nie uzyskałem istotnych dla mnie informacji. Brak informacji, brak ulgi oraz kompletny brak obsługi to największe mankamenty spółki PKP Przewozy Regionalne.

zarejestrowany-uzytkownik

19.10.2011

Placówka

Nie zgadzam się (2)
Na temat samego...
Na temat samego podróżowania polskimi kolejami wyraziłam już swoją bardzo negatywną ocenę. Ale nie byłabym do końca sprawiedliwa, gdybym nie zauważyła poprawy w sposobie kupowania biletów. Mianowicie od jakiegoś czasu bilet można kupić za pośrednictwem strony internetowej. Oferta nie dotyczy jedynie kupna biletów na popularne, najbardziej prestiżowe trasy, obsługiwane przez spółkę Intercity, ale również na zwykłe przejazdy osobowe. Wystarczy założyć konto na stronie przewozyregionalne.pl, wybrać datę, godzinę, zapłacić, wydrukować i gotowe! Nie trzeba stać w kolejkach, denerwować się i stresować czy zdąży się kupić bilet. Bilet jest imienny, ważny z dokumentem tożsamości. Dodatkowo znaleźć można na nim informację na temat godzin przejazdu na poszczególnych stacjach, co okazuje się dużym ułatwieniem w podróży. Jest to naprawdę dużym udogodnieniem, szkoda tylko, że jedynym jaki się dopatrzyłam w polskich kolejach.

Natalia_549

03.10.2011

Placówka

Nie zgadzam się (2)
Jakość obsługi na...
Jakość obsługi na poznańskim węźle kolejowym uległy w ostatnim czasie znaczącemu pogorszeniu. Dworzec od kilkunastu miesięcy jest w nieustannym remoncie. Najpierw remontowano szyny, teraz gruntownie przebudowuje się sam dworzec. Ciągle są utrudnienia i opóźnienia, a sprawa obsługi pasażerów ma się coraz gorzej.Wybierając się w podróż koleją, mając doświadczenie z poprzednich lat, najpierw sprawdziłem dostępne połączenia kolejowe na interesującej mnie trasie w Internecie. Do strony internetowej kolei mam jednak ograniczone zaufanie, co znalazło swoje uzasadnienie w opisywanym tu przypadku.Po dotarciu na dworzec udałem się do kas zakupić bilet. W tym miejscu trzeba oddać kolejom, że mimo dużego ruchu pasażerów na dworcu w Poznaniu kolejki do kas są dosyć krótkie, a obsługa idzie szybko. Dodatkowo na peronach I i IV są automaty biletowe, co stanowi na pewno plus. Niestety minusów jest ponad miarę. Remontowany od wielu miesięcy peron II wygląda nadal jak po bombardowaniu i nie nadaje się do użytku. O wyremontowaniu dworca do EURO 2012 nie ma mowy! Widok jest przykry i przytłaczający. Za peronem III wielki wyrównany plac, na którym żaden robotnik nie pojawił się od wiosny. Moim zdaniem wstyd!No a najgorsze jest to, że prowadzone w tej części prace utrudniają życie całego dworca! Podstawiony pociąg, którym miałem jechać okazał się częściowo niesprawny. Jeden wagon miał poważną awarię. Trzeba było go wymienić. Nie dość, że skład był krótki, a tłok w wagonach wielki, to jeszcze kazano pasażerom opuścić wadliwy wagon i zmieścić się w innych bez słowa wyjaśnienia czym spowodowana jest ta decyzja ani bez wskazania, kiedy pociąg odjedzie. Pasażerowie myśleli, że godzina podawana w Internecie oraz na tablicach na dworcu jest aktualna, podczas gdy okazało się być inaczej. Mijały kolejne minuty, a pociąg stał. Minęła godzina odjazdu, pięć minut spóźnienia, dziesięć, piętnaście... Jedna ze zniecierpliwionych pasażerek postanowiła na własną rękę sprawdzić w Internecie co się dzieje. Opuszczać składu nie można było, ponieważ ten mógł w każdej chwili odjechać. A konduktorzy kręcili się gdzieś z dala od pasażerów, wyraźnie zdenerwowani unikali kontaktu. W końcu na horyzoncie pojawił się nowy wagon. Podczepiono go do składu i zezwolono łaskawie pasażerom na zajęcie w nim miejsc. W internetowym rozkładzie jazdy, tym samym, który posłużył mi do sprawdzenia połączenia na dwie godziny przed planowanym odjazdem, pojawiła się informacja, że planowo pociąg odjedzie... 35 minut później niż pierwotnie! Ani słowa o problemach technicznych czy awarii składu. Fakt, że z poznańskiego dworca ruszyliśmy 35 minut po pierwotnie zakładanym czasie wytłumaczono tym, że pociąg o tej właśnie godzinie powinien odjechać. I tak zmieniając nagle rozkład jazdy bez wyjaśniania czegokolwiek zdezorientowanym pasażerom pociąg odjechał "punktualnie". Na mojej stacji docelowej też "punktualnie" się pojawiliśmy. I cóż z tego, że 35 minut po czasie...

zarejestrowany-uzytkownik

08.09.2011

Placówka

Poznań, Głogowska

Nie zgadzam się (2)
Uważam, że strajki...
Uważam, że strajki na PKP i odwołane pociągi można uznać za 24 godzinne opóźnenie pociągów. Czyli jest to norma i pasażerowie nie powinni być rozczarowani. Ja mimo wszystko jestem rozczarowana. Za bilet miesięczny płacę niemałe pieniądze i mam prawo wymagać dobrego wykonania usługi. Podczas środowego strajku poniosłam straty nie tylko finansowe ale i czasowe. Mimo tego, że tym razem sprawa strajku była nagłośniona przez media, nie byłam na to do końca przygotowana. Strajk na PKP, jest potrzebny, ale nie ze strony pracowników tylko pasażerów. Przydałoby się gdyby pasażerowie umówili się na konkretny dzień i nie skorzystali z usług PKP. Może wówczas zarząd spółki zrozumiałby kto tak naprawdę ich utrzymuje i czyje dobro powinno być najważniejsze.

zarejestrowany-uzytkownik

19.08.2011

Placówka

Nie zgadzam się (0)
Podróżowałem pociągiem TLK...
Podróżowałem pociągiem TLK relacji Szczecin Główny - Przemyśl na odcinku Stargard Szczeciński - Poznań Główny. Pociąg przyjechał do Poznania z osiemnastominutowym opóźnieniem (godz. 8:53), z powodu awarii hamulca w jednym z wagonów. Ja natomiast miałem przesiadkę na pociąg REGIO relacji Poznań Główny - Łódź Kaliska (odj. godz. 08:46), ponieważ celem mojej podróży był Kalisz. Ja, jak również kilkoro innych Podróżnych zgłosiło więc ten fakt Kierownikowi pociągu TLK, aby przekazał informację Przewozom Regionalnym w Poznaniu, aby pociąg zaczekał ponieważ kolejny w stronę Łodzi jest o godzinie 12:53. Po przybyciu do Poznania okazało się, że Kierownik pociągu TLK zgłosił ten fakt Przewozom Regionalnym, jednak nie została wyrażona zgoda przez PR i pociąg nie zaczekał. Zrezygnowałem więc całkiem z podróży, ponieważ nie było sensu czekać cztery godziny na następny pociąg, być w Kaliszu dopiero o 15:17 i wracać ostatnim pociągiem z Kalisza o 17:27. Nikomu nie polecam korzystania z usług PKP PR.

MaReCzEk

27.07.2011

Placówka

Poznań, Głogowska

Nie zgadzam się (2)
Niestety tutaj PR...
Niestety tutaj PR wypadły kiepsko ponieważ Panie w kasach nie znają podstawowych formularzy i na pytanie klietna robią wielkie oczy. Reszta obsługi kasowej bez zarzutu. Brak koordynacji obiegu informacji pomiędzy centralą a kasami i obsługą klienta. Wygląd i czas obsługi taki sam we wszystkich kasach co świadczy o zgodności ze standardami co jest bardzo ważne w tak wielkich firmach.

Tomasz_1336

24.02.2011

Placówka

Szczecin, Hetm. Czarnieckiego 9

Nie zgadzam się (3)
Przejazd pociągiem osobowy...
Przejazd pociągiem osobowy Prewozów Regionalnych w Wielkopolsce nie należał do najprzyjemniejszych. Przez pierwszą godzinę wagon nie był w ogóle ogrzewany. Drugą cgodzinę podróży charakteryzował specyficzny nieprzyjemny zapach spalenizny wydobywający się z systemu grzewczego. Jedna z pasażerek zabijała go swoim deodorantem. W trzeciej godzienie przejazdu temperatura stała się nieznośnie wysoka. Jednocześnie w moim wagonie doszło do przymarznięcia ręcznie otwieranych drzwi. Zostało to naprawione dopiero po dwóch godzinach jazdy, kiedy to nastąpiła zmiana kierunku jazdy i konduktorzy musieli przez te nieczynne drzwi wejść. Pociąg niemal jak zwykle na tej trasie miał niemal piętnastominutowe opóźnienie, mimo że wyjazd był o czasie. Konduktorzy byli dość mili, choć ich komentarze dotyczące klientów, którzy zakupili złe bilety nie zawsze były na miejscu. Na starcie podróży toalety, jak na polskie koleje, były zadbane i czyste. Tradycją stało się jednak, że po dwóch godzinach jazdy w toalecie zabrakło wody. Ogólnie przyzwyczajony do takich warunków pasażer mógłby uznać, że podróż odbyła się w standardowych warunkach. Jednak do europejskiego poziomu polskim kolejom jest bardzo daleko.

zarejestrowany-uzytkownik

18.02.2011

Placówka

Nie zgadzam się (0)
Lokalizacja:, PKP...
Lokalizacja:, PKP Przewozy Regionalne, 33-100 Tarnów, woj. Małopolska W dniu dzisiejszym jechałem z Tarnowa do Krakowa pociągiem PKP Przewozy Regionalne godz. 10.13. Skład pociągu wydawał mi się krótki na peronie mnóstwo ludzi pociąg gdy się zatrzymał nawet nie próbowałem wcisnąć się szybciej i szukać siedzącego miejsca. W końcu gdy wsiadłem chciałem prawidłowo z kupionym biletem postać wagonie II klasa niestety nie udało mi się gdyż panował taki tłok, że na korytarzu nawet miejsce stojące to problem. Poszedłem więc do wagonu I klasa i tam dojechałem do Krakowa. Pani konduktor sprawdziła bilet ale też ostrzegła abym nie korzystał z miejsca siedzącego. Kryształem też z WC widać brud i nieprzyjemny zapach. Data obserwacji 05/02/2011r

Elf_1

06.02.2011

Placówka

Tarnów, PKP

Nie zgadzam się (4)
W dniu wczorajszym...
W dniu wczorajszym zaatakowała zima. W związku z tym zmuszony byłem skorzystać z usług Przewozów Regionalnych. Jednostka elektryczna podstawiona była kilkanaście minut przed odjazdem. Zadowolony że spędzę kilka minut w ciepłym pomieszczeniu ruszyłem do środka. Jakież było moje zdziwienie gdy stwierdziłem, że cały skład jest nieogrzewany. Za oknem śnieg i mróz a wewnątrz mróz i śnieg (który dostawał się przez nieszczelne okna). W połowie podróży coś zaskoczyło i zrobiło się nawet ciepło. Pociąg odjechał kilka minut opóźniony ale do stacji końcowej przybył punktualnie. I to jedyna ale za to najważniejsza zaleta.

ZEUS

30.11.2010

Placówka

Nie zgadzam się (3)
Pociąg relacji Bielsko-Biała...
Pociąg relacji Bielsko-Biała - Katowice spółki Przewozy Regionalne. Siedziałam w wagonie, w którym znajdował się dziwny przedział, jakby bagażowy, albo dla rowerów, ale bez haków na rowery. Znajdowały się tam dwie kanapy i mnóstwo wolnego miejsca. Nie był to wagon przechodni, więc nikt się nie kręcił po przedziale. Toaleta w pociągu całkiem przyzwoita, dość czysto. Był papier i mydło. Obsługa sprawdzająca bilety uprzejma. Pociąg dojechał do Katowic o czasie.

Katarzyna_447

29.11.2010

Placówka

Bielsko-Biała, Warszawska

Nie zgadzam się (0)
W dniu dzisiejszym...
W dniu dzisiejszym korzystałem z usług Przewozów Regionalnych z Lublina. Do pociągu osobowego relacji Dęblin - Lublin, który punktualnie przyjechał wsiadłem w stacji Puławy Miasto. Zgodnie z rozkładem jazdy przyjechałem do stacji w Nałęczowie. Plastikowe siedzenia umieszczone w wagonie to chyba największa zemsta konstruktorów. Są strasznie niewygodne a działające wciąż ogrzewanie utrudnia siedzenie. Podróż w ciągłym hałasie dobiegającym zza okna. Jedyne zalety to cena, czas podróży oraz punktualność.

ZEUS

15.11.2010

Placówka

Nie zgadzam się (2)
Korzystałem z usług...
Korzystałem z usług spółki Przewozy Regionalne Lublin jadąc z Dęblina do Lublina. Jednostka elektryczna podstawiona była ok 20 przed odjazdem pociągu. Wewnątrz miękkie siedzenia, podłoga czysta a śmietniczki opróżnione. W związku z dniem świątecznym w pociągu znikoma frekwencja. Odjazd nastąpił planowo i do stacji docelowej dotarłem punktualnie. Jakość podróży (ze względów na wyeksploatowany tabor) pozostawia wiele do życzenia. Znacznie przyjemniej podróżuje się autobusami szynowymi należącymi do PR lub konkurencyjnymi pociągami należącymi do Kolei Mazowieckich. Ale biorąc pod uwagę iż Przewozy Regionalne to przewoźnik podmiejski to najważniejsza jest punktualność i to jest gwarantowane.

ZEUS

12.11.2010

Placówka

Nie zgadzam się (2)
Przejazd z Warszawy...
Przejazd z Warszawy do Poznania pociągiem spółki Przewozy Regionalne należał do dużej przyjemności, pomijając kilka niedogodności. Najpierw duża część pasażerów została pozytywnie zaskoczona rodzajem składu, którym przyszło im jechać. Na peron wjechała nowoczesna lokomotywa, ciągnąca wysokiej klasy jak na tę spółkę wagony. Okazało się, niejako wbrew błędnym informacjom podawanym na dworcu oraz w Internecie, że jest to połączenie typu Express. Jakość składu, zarówno z zewnątrz, jak i wewnątrz sprawiała bardzo dobre wrażenie. Wszędzie było czysto i porządnie. Fotele były wygodne. Szyby i szklane drzwi były czyste. Wagony były klimatyzowane, a przy każdej parze foteli znajdowało się gniazdko, w którym – wbrew obawom niektórych pasażerów – płynął prąd. Toalety były nowoczesne, choć nie w każdym przypadku czyste. Był to pierwszy mankament, który rzucił się w oczy i nie tylko w nie.Bilet na dowolnym odcinku trasy, po której jedzie Express, jest o około 10 do nawet 20% tańszy niż w przypadku połączeń PKP Intercity. Niesie to jednak za sobą pewne różnice w jakości podróży. Przede wszystkim w PR pasażer nie może cieszyć się wykładziną na podłodze czy możliwością zakupienia czy to czegoś do zjedzenia, czy też do wypicia od pani przemieszczającej się po wagonach z ruchomym barkiem. W PR nie ma też podawanych informacji o zbliżającym się postoju i miejscowości, do której pociąg wjeżdża. Pasażer nie dowie się też w żaden sposób o opóźnieniu, jego przyczynie oraz długości. Dzieje się tak nawet mimo, że w wagonach zainstalowane są telewizory, których ekrany widoczne są praktycznie dla każdego podróżującego. PR nie potrafią zagospodarować w pełni możliwości, jakie daje im nowoczesny skład. W ten sposób mój wjazd do stacji docelowej, który odbył się już późnym wieczorem, wzbogacony został o kilkanaście minut nerwowego oczekiwania i zastanawiania się, jak duże jest opóźnienie. W PR opóźnienia należą bowiem niestety to stałego katalogu podróży. W końcu trzeba podkreślić, że w expresie nie ma konieczności wykupienia miejscówek, stąd też zajmowanie miejsc siedzących odbywa się na zasadzie „kto pierwszy…”. Za pozytyw należy uznać, że – pomimo dużego ruchu – nikt z pasażerów nie odbywał podróży stojąc.

zarejestrowany-uzytkownik

11.11.2010

Placówka

Nie zgadzam się (0)
Wracałam ze Stargardu...
Wracałam ze Stargardu Szczecinskiegi, na stacji czekal na mnie nowy szynobus. Wóz wyposażony w klimatyzację (tego dnia panowal upal), dostowowany do osób niepełnosprawnych, posiadający wyświetlacze informacyjne pokazujace kolejne stacje. Pojazd byl dobrze wyciszony. Pragne rowniez zwrocic uwage na sympatycznych konduktorow. Ponadto w parze z komfortem byla bardzo atrakcyjna cena. Uwazam ze PR dbaja o klienta wprowadzajac duzo korzystnych promocji.

Ludmiła_8

07.07.2010

Placówka

Nie zgadzam się (19)
Korzystam z usług...
Korzystam z usług tej firmy co dwa tygodnie. I zawsze jestem zadowolona. Wygodna podróż bez żadnych zastrzeżeń. Lecz w minioną sobotę poruszyła mnie jedna kwestia. Wsiadłam do szynobusu 20 min przed odjazdem. Już nie było miejsc siedzących co w sumie nie dziwi. Lecz po kilka minutach do pojazdu wsiadło strasznie dużo ludzi (turystów głównie) co sprawiło że nie było tam miejsca nawet na przysłowiową szpilkę. Konduktorzy są zawsze uprzejmi, mili i osobiście chciałabym żeby takie osoby były wszędzie. Ale w ten dzień popełnili błąd dając jeden wagon szynobusu. Zaczęły się wakacje, wiele turystów z południa i centrum Polski przyjeżdża na podlasie i Suwalszczyznę. Powinny być zdecydowanie dwa wagony ponieważ stać przez półtora godziny w jednym miejscu lub siedzieć na walizkach nie jest zdecydowanie wygodne. Dzięki klimatyzacji jeszcze można to wszystko jakoś znieść. Ogólnie rzecz biorąc każdemu polecam przejazdy tymi liniami ponieważ są o wiele wygodniejsze niż PKP czy PKS i co najważniejsze ceny biletów są naprawdę niższe. Mimo tej wpadki i tak firmę oceniam pozytywnie :)

ulciia_

01.07.2010

Placówka

Suwałki, Kolejowa 22

Nie zgadzam się (15)
Dlatego, że wyruszyliśmy...
Dlatego, że wyruszyliśmy wcześniej niż otwarcie kasy biletowej w Nowym Targu, przed godziną siódmą, postanowiliśmy zakupić bilet u konduktora. Bilet został wydany na trasie Nowy targ-Zakopane w dniu 3.07.2009 przez bardzo uprzejmego konduktora bruneta, który polecił nam promocję Ty i raz dwa trzy, gdzie za dwie osoby zapłaciliśmy 11,50 za 21 km. Bilet był oczywiście na pociąg osobowy. Gdyby nie standard pociągu dałabym ocenę wyższą.

Anna_149

11.08.2009

Placówka

Kraków, Jeżmanowskiego 3

Nie zgadzam się (23)

Przewozy Regionalne - POLREGIO

Jesteś właścicielem tego miejsca?

Poinformuj nas i przejmij zarządzenie wizytówką tej firmy.

Firma nie jest uczestnikiem
Polskiego Programu
Jakości Obsługi
Zobacz więcej

Czy te firmy wypadają lepiej niż Przewozy Regionalne - POLREGIO?

Zgadzasz się z ostatnią opinią na temat firmy?

Rewelacyjnie!
Rewelacyjnie!