ZTM Warszawa

(0.66)

Dodaj opinię

Firma należy do grona TOP100 firm w branży.

Firma nie korzysta z możliwości odpowiadania swoim klientom.

Firma nie jest aktywnym uczestnikiem Polskiego Programu Jakości Obsługi.

Opinie (93 z 109)

Tym razem jazda...
Tym razem jazda miejskim autobusem nie była nie miłym elementem dnia dzisiejszego.Przegubowy Man, ale nowszego modelu.Tu okna są już odsuwane na bok, ale co najważniejsze działa klimatyzacja.Elektroniczna tablica pokazuje nam tras przejazdu.Wygasza przystanki minione i łatwo możemy się zorientować ile mamy jeszcze do przejechania i gdzie mamy wysiąść.W nowych Manach siedzenia są tapicerowane czerwoną tkaniną w wzór symboli warszawskich.Jak się chce to jak widać można.

zarejestrowany-uzytkownik

11.06.2012

Placówka

Nie zgadzam się (0)
Z usług ZTM...
Z usług ZTM jako takich jestem w miarę zadowolona, jazda komunikacją miejską skutecznie zastępuje samochód. Kiedy tylko mam możliwość jazdy autobusem lub metrem, zamiast przebijania się przez koszmarne korki autem - chętnie korzystam. Jednak w zwiazku z wysokimi temperaturami latem mam jedno wielkie zastrzezenie - jak dotąd ani razu nie trafiłam jeszcze na klimatyzowany pojazd. A raczej - klimatyzowane są teoretycznie prawie wszystkie autobusy nowego typu Urbino, ale klimatyzacja nie działa! W niektórych nie można nawet otworzyć okien, a temperatura wewnątrz staje się nieznośna. Ludzie duszą się, poca a nawet słabną, jednak ZTM nie wydaje się tym przejmować. Kierowcy są różni - niejeden raz trafiałam na sympatycznych, którzy czekali, aż ktoś mniej sprawny zdąży wsiąść. A inni bywają złośliwi, nieuprzejmi, czasem wręcz chamscy.

zarejestrowany-uzytkownik

10.06.2012

Placówka

Nie zgadzam się (0)
Kolejna bardzo nie...
Kolejna bardzo nie komfortowa podróż autobusem miejskim.Przegubowy Man.Maleńkie uchylne okienka które tak naprawdę nie wiele dają.Otwarty właz dachu też.Mimo że nie ma jeszcze upałów w środku jest gorąco i duszno.Osoba zdrowa zniesie taką jazdę, ta z problemami zdrowotnymi może przepłacić omdleniem co najmiej.Linia 509 ma długą trasę od Gocławia do Nowodworów.Ja nią jechałam kilka przystanków a i tak miałam serdecznie dosyć takiej podróży.Ktoś dopuścił many do obsługi ZTM.Ktoś ustalił wysokie koszty biletów.I nie są to bynajmniej bilety na seans w saunie.Ten ktoś teraz powinien przestrzegać by w autobusach działała klimatyzacja.Koszmar koszmarny.

zarejestrowany-uzytkownik

09.06.2012

Placówka

Nie zgadzam się (0)
No i kolejny...
No i kolejny dzień czas zacząć.Na przystanek obieram kierunek.Długo nie czekam.Zaraz praktycznie podjeżdża tramwaj linii 9.Długi skład starszego modelu bydgoskiej Pesy.Mimo to jest tłoczno.Staję blisko drzwi.Nie za długo jednak tam wytrzymuję gdyż z wentylatora nad drzwiami dmucha ciepłym powietrzem.Nie to nie żart, motorniczy włączył ogrzewanie.Podróż w takich warunkach to koszmar o poranku.Nie ma nawet jak podejść do przodu by prosić by miłościwie wyłączyć grzanie.Dopiero na wysokości muzeum narodowego jednemu z pasażerów udaje się do motorniczego dostać.Za chwilę dla odmiany wieje zimno z kratek.Uf jak ulga.Mamy czym oddychać. Nadal tłoczno ale już nie gorąco.

zarejestrowany-uzytkownik

05.06.2012

Placówka

Nie zgadzam się (0)
Na pierwsze wejrzenie...
Na pierwsze wejrzenie może nas ogarnąć mała panika.Strona główna przesycona jest bowiem treścią.Plus trochę zdjęć.Multum informacji na raz.Ale proszę mi wierzyć strona daje się bardzo szybko obłaskawić.Łatwo w tym wszystkim wbrew pozorom się odnaleźć.Pasażer to czego chce to się na pewno dowie.Trasy autobusu i tramwajów .Metro.Wyszukiwarka optymalnych połączeń od do.Taryfikator, punkty obsługi (tych jest całkiem sporo).Linie turystyczne (np. tramwaj wodny do serocka).Bardzo przydatny adres i dla miejscowego i dla przyjezdnego.Przynajmniej do witryny www ZTM nie można mieć jako takich zastrzeżeń.

zarejestrowany-uzytkownik

05.06.2012

Placówka

Nie zgadzam się (0)
Na przystanku jak...
Na przystanku jak zwykle czekałem na autobus, pojazd przyjechał prawie na czas, miał jedynie dwie minuty spóźnienia. Autobus nie był zatłoczony, chodź szanse na miejsce siedzące były zerowe. Niestety nie działały "telewizorki", zamiast numeru autobusy i jakiś sensownych informacji, był na nich komunikat "trwa konserwacja systemu".

zarejestrowany-uzytkownik

01.06.2012

Placówka

Nie zgadzam się (0)
ZTM to duża...
ZTM to duża firma, która: 1. traktuje hurtowo i przedmiotowo klientów (pasażerów), 2. nie dba o dobre imię - nie obchodzą ją wolnorynkowe realia, 3. powierza usługi złym podwykonawcą. Wielokrotnie zdarzyło się, że kierowcy busów ZTM nie dbali o komfort pasażerów. Standardem jest, że przy upale na zewnątrz kierowcy nie włączają klimatyzacji (pomimo, że jadą nowym busem i klimatyzatory są zamontowane). Rozumiem, oszczędność. Ale skoro ceny biletów idą w górę, to komfort powinien być zachowany. Kierowcy lekceważą pasażerów - zasłaniają się kotarkami i udają, że nie słyszą... Dodatkowo BOK ZTM zrobi wszystko, żeby tylko nie uznawać reklamacji. A może za długo już tam pracują? UM powinien to przemyśleć. (PS przykładowa linia, gdzie robi się notoryczne oszczędności na klimie, to 525 od kurs Międzylesia).

thorgalF

27.05.2012

Placówka

Nie zgadzam się (0)
Chciałam odebrać kartę...
Chciałam odebrać kartę miejska, którą zamówiłam przez stronę internetową, otrzymałam e-maila, że można odebrać kartę. I tutaj zaczęły się progi gdyż nie wiedząc o tym iż zlikwidowano oddział na senatorskiej zaznaczyłam odbiór tam karty gdyż była możliwość, moje zdziwienie było jak zobaczyłam zamknięte drzwi z informacją ze nie istnieje już tak oddział, udałam się do metra Arsenał myśląc że otrzymam pomoc i informacje gdzie mogę odebrać swoją kartę. Niestety zostałam wprowadzona w błąd przez panią w okienku, poinformowała mnie, żebym się przeszła na żelazną gdyż tam są kierowane karty. Ja udając sie do tamtego oddziału nie myslałam o tym, że wprowadzono mnie w błąd. Okazało się, że karta jest do odbioru jednak przy metrze Arsenał, gdzie straciłam czas na dojazd oraz drugi raz stałam w długiej kolejce

Bożena_173

16.05.2012

Placówka

Warszawa, metro Arsenał

Nie zgadzam się (0)
Dziś 29 lutego...
Dziś 29 lutego 2012mamy przedsmak tego co nas czeka za 100 dni w czerwcu.W towarzyskim spotkaniu Polska podejmie PortugalięJuż późnym popołudniem około 15.30 wiedziałam że z powrotem do domu mogę mieć mniejszy bądź też większy problem.Zamknięty most poniatowskiego tak jak to miało miejsce podczas galowego otwarcia stadionu, morze rozentuzjazmowanych kibiców, patrole policji no i zmienione trasy autobusów ZTM .Przy ulicy Tamka , zaraz za przystankiem Topiel 01 stoi samochód przy samochodzie jego kierowca informator jak dojechać w dane miejsce, jaką trasę mają autobusy.Ale sam zdaje się nie doinformowany i za bardzo nie wie co i jak.W autobusach pod tablicami ze stała trasą są również kartki z informacją o zmianach.Jednak to co się tam czyta nijak ma się do tego jaką trasę obierają kierowcy.Jadą na wyczucie, i byle do przodu.Czas przejazdu znacznie się wydłuża i z uwagi na objazdy i na korki.Cóż taka jest cena mieszkania w stolicy i skutek że stadion jest niemalże w centrum miasta.

zarejestrowany-uzytkownik

30.03.2012

Placówka

Nie zgadzam się (0)
Linia autobusowa 152. Kursuje...
Linia autobusowa 152. Kursuje ona na trasie Żerań FSO –Białołęka Dworska. Autobusy jeżdżą co 30miut, w dni powszednie w godzinach tak zwanego sztychu nie co częściej. Obsługiwane są w większości Przez ITS Michalczewski. W sobotę , kiedy zaczynały się mrozy dwa autobusy wypadły z rozkładu, jak dowiaduję się od kierowcy się popsuły. Godzina stracona. Nikt nie pomyślał by ściągnąć z zajezdni jakiś autobus dodatkowy. A autobusy są już mocno wysłużone, nie ogrzewane mocno zdezelowane i brudne. Podróż jest nie do przewidzenia w czasie i daleka od minimum komfortu.

zarejestrowany-uzytkownik

18.02.2012

Placówka

Nie zgadzam się (0)
W bardzo mroźną...
W bardzo mroźną zimową niedzielę wracałem z C.H.Klif. Było godzina około 17:00. Do przystanku miałem jeszcze parędziesiąt metrów, gdy zobaczyłem podjeżdżający tramwaj linii 22 (numer boczny 2068). Jechał on w stronę Dworca Wschodniego i bardzo mi zależało na niego zdążyć (wiadomo, czekanie 20 minut na następny przy temperaturze na dworze -17stopni to żadna przyjemność). Motorniczy chyba mnie zauważył i mimo, że miał zielone światło poczekał i pozwolił mi jechać w ciepłym tramwaju. Więcej takich ludzkich postaw.

PAN

09.02.2012

Placówka

Warszawa, Okopowa 58/72

Nie zgadzam się (1)
Pomimo faktu, że...
Pomimo faktu, że jestem osobą zmotoryzowaną, moim głównym sposobem przemieszczania się w mieście jest komunikacja publiczna. Jest to moim zdaniem najszybszy sposób dostania się z punktu A do punktu B w godzinach szczytu, a w takich godzinach zwykle zmuszona jestem do podróżowania. Ponadto jest to opcja bardziej ekologiczna i bardziej korzystna finansowo (niż codzienna podróż własnym autem). Chociaż z tym ostatnim jest niestety coraz gorzej. Niedawno bowiem Zarząd Transportu Miejskiego w Warszawie zdecydował się podnieść opłaty za przejazdy. Wraz ze wzrostem opłat, poziom usług świadczony przez firmę zupełnie się nie poprawił. Dziś rano jechałam tramwajem, w którym bardzo miły głos męski z taśmy informował o przystankach... ale nie o tych, na których faktycznie zatrzymywał się pojazd. Motorniczy był nieuprzejmy - zatrzasnął ludziom drzwi przed nosem mimo tego, że czekał jeszcze na przystanku na zmianę świateł (to zjawisko obserwuję regularnie, sama niejednokrotnie byłam ofiarą takiego potraktowania). W środku wagonu panował nieprzyjemny zapach, który najprawdopodobniej był zasługą drzemiącego beztrosko na krzesełku człowieka bezdomnego (jak mogłam się domyślić po ubraniu i aparycji). Punktualność przyjazdu pociągów również pozostawia wiele do życzenia. Jeśli chodzi o plusy ZTM to mogę wymienić odświeżoną kolorystykę taboru oraz miły, schludny wygląd załogi. Ogromną zaletą jest jeszcze fakt, że zawsze kiedy podróżuję z moim małym synkiem (w wózku dla niemowląt), kierowca (lub motorniczy) pomaga mi wsiąść i wysiąść, a co za tym idzie wnosi i znosi wózek, jeśli pojazd nie jest niskopodłogowy. Z obserwacji wnioskuję, że jest to efekt jakiegoś przeszkolenia, ponieważ załoga nie jest tak szczególnie uprzejma tylko dla mnie - inne osoby z wózkami niemowlęcymi, czy inwalidzkimi, również zawsze znajdują pomoc u załogi. Po podsumowaniu plusów i minusów wychodzi mi +1, czyli opinia jest pozytywna. Ale właściwie nie ma wyboru - przynajmniej w Warszawie nie ma żadnej konkurencyjnej firmy przewożącej ludzi transportem publicznym. Można by jeszcze wybrać taksówkę, ale kwota takiego przejazdu nie byłaby rozsądna w miesięcznym rozrachunku.

zosia100

15.12.2011

Placówka

Warszawa, Żelazna 61

Nie zgadzam się (2)
Warszawa, przystanek w...
Warszawa, przystanek w okolicach Zamku Krolewskiego, tramwaj jadacy w kierunku Pragi zatrzymuje sie dosyc daleko od wiaty. Pasazerowie staraja sie w miare szybko dojsc do tramwaju. Poniewaz torowisko znajduje sie posrodku ulicy, wiec ida po pasie ruchu. W tym momencie bardzo blisko z tylu podjezdza autobus lini 226 - Wiaraczna (z nr. 5 umieszczony w dole szyby) i kierowca znienacka naciska klakson. Ludzie wystraszeni zaczynaj biec do tramwaju. Nie wiem czy ten kierowca mial dobra zabawe, ale jesli chcemy zaprosic w 2012 roku gosci z calego swiata to tacy panowie powinni przejsc szkolenie z dobrych manier.

zarejestrowany-uzytkownik

27.11.2011

Placówka

Warszawa, Stacja Metra Centrum paw. 2010 B

Nie zgadzam się (2)
Pojechałam na stację...
Pojechałam na stację metra Centrum, żeby wyrobić sobie kartę miejską i kupić bilet kwartalny. Placówka była jasno oświetlona, ale nie do końca czysta - nieco zacieków na szybach, brudna podłoga w części dla klientów i oczywiście charakterystyczny dworcowy zapach. Panie obsługujące klientów były jednak elegancko ubrane w wyprasowane, białe koszule i marynarki. W środku znajdowało się 4 klientów i otwarte były 4 okienka: 2 do informacji, gdzie wydają karty miejskie i 2 kasy. Na szybach oddzielających klientów od obsługi widniało wiele ogłoszeń i obwieszczeń, które wypełniały również specjalną gablotę tak, że niełatwo było odszukać interesujące informacje. Kolejki do informacji posuwały się szybko i sprawnie, jednak organizacyjnie rzecz biorąc układ przestrzenny miejsca jest taki, że trudno się połapać, kto do jakiej kolejki stoi. Gdy doszłam do okienka Pani zapytała, w czym może pomóc, po czym wzięła ode mnie dowód osobisty i w ciągu ok. 5 minut podała mi formularz do podpisania, spytała, jaki wybieram wzór karty i wydała gotową kartę. Następnie przeszłam do kas, gdzie musiałam czekać, ponieważ obsługująca jedną z kas Pani gdzieś sobie poszła, a druga obsługiwała innego klienta. Czekałam ok. 2-3 minut po czym zostałam zaproszona do okienka. Pani spytała, jaki rodzaj biletu chcę kupić i w ok. 3 minuty przeprowadziła całą transakcję, przypominając mi na koniec o konieczności aktywacji karty w kasowniku.

Anna_3619

24.11.2011

Placówka

Warszawa, Stacja Metra Centrum paw. 2010 B

Nie zgadzam się (1)
W związku ze...
W związku ze zmianą cen biletów konieczna stała się wymiana starych na nowe. Stanęłam więc w gigantycznej kolejce na stacji Ratusz Arsenał licząc na to, że będzie się ona szybko przesuwać. Pomyliłam się. Dopiero po dwóch godzinach udało mi się dojść do okienka (po przerwach obu z nich i awarii kasy fiskalnej). Wtedy przyczyna nadzwyczaj długiego oczekiwania się wyjaśniła - najprostsza (wydawałoby się) czynność wymiany biletów została tak zbiurokratyzowana, że jedna osoba spędzała przy niej około 15 minut. Na dodatek pani w kasie była niemiła i nieuprzejma i wymagała ode mnie danych osobowych, chociaż wcale nie przyjmowałam od niej gotówki, bo kupowałam kolejne bilety. Na mój sprzeciw zareagowała opryskliwie i dała do zrozumienia, że bez podania nazwiska po prostu nie wymieni mi biletu. Inną kwestią pozostaje podwyżka cen biletów o 25% przy archaicznych tramwajach. Jedynie metro ratuje reputację ZTM. Porządne punkty obsługi klienta samym wyglądem nie przekonają do siebie pasażerów - koniecznie trzeba ograniczyć biurokrację i władzę pań w okienkach. Na wymianę biletów jest, co prawda, 6 miesięcy, ale dla osób spoza stolicy to nie ma znaczenia.

SecretClient_2

22.08.2011

Placówka

Warszawa, Żelazna 61

Nie zgadzam się (1)
kierowca ( kobieta)...
kierowca ( kobieta) pojazdu, nie zareagowała na nciśnięty przeze mnie guzik " na żądanie" i nie zatrzyamała się na oczekiwaym przeze mnie przystanku, kiedy poszłam zwrócić jej uwagę, okazało się, że rozmawia przez telefon kmórkowy, a na moje grzeczne zapytanie dlaczego nie zatrzymała pojazdu zaczęła na mnie krzyczeć, że to moja wina bo za późno ncisnęłam guzik- co byo niezgodne z prawdą,bo autobus długo stał na światłach czerwonych a ja nacisnęłam guzik od razu- wysłąłm reklamację do ztm, które zleckceważyło moje uwagi na temat zachowani kierowcy jak i zmania prawa o zakazie urzywania telefonów komórkowych bez zestawu głośnomówiacego lub słuchawkowego podczas prowadzenia pojazdu

zarejestrowany-uzytkownik

12.08.2011

Placówka

Nie zgadzam się (5)
Słowem wstępu. Dojeżdżam...
Słowem wstępu. Dojeżdżam do pracy pociągiem ok 2 godziny. Z racji tego, że są to wczesne godziny poranne po zapakowaniu się w pociąg ucinam sobie drzemkę. Nigdy nie miałam problemów z kontrolą biletów, zazwyczaj konduktor lekko dotyka śpiącą osobę w ramię, aby ta się obudziła. Nie stety nie tym razem. W okolicach Falenicy do pociągu wpadła tzw. renoma. Ja niczego nieświadoma śpie sobię spokojnie i nagle z tego bogiego stanu wyrywa mnie gwałtowne szarpnięcie. Szok. Co się dzieję. Ktoś mnie okraść próbuję czy co? A może się pociąg wykoleił? Nie... To Jaśnie Pan Renoma stoi nademną i z rozkazem w głosię "BILET POPROSZĘ". OK, OK posiadam, okazuję. Pan poszedł, ani dziekuję, ani dowidzenia, ani s***j. Taka refleksja się nasuwa tylko: czy nie można było tego poludzku zrobić? Ja rozumiem, praca kontrolera biletów do przyjemnych nie należy, ale płacę za bilet, jestem klijentem i wymagam jakiegoś szacunku. A nie szarpania i traktowania jak potencjalnego przestępcy. Żałuję tylko, że w tym nierozbudzeniu nie zarządałam danych owego kontrolera i nie złożyłam skargi.

Katarzyna_2842

29.07.2011

Placówka

Nie zgadzam się (1)
Mówię co mi...
Mówię co mi jest potrzebne, zapytuję o szczegóły. Pani ubrana schludnie i adekwatnie do miejsca w odzież z prywatnej garderoby daje mi ulotkę i bardziej rozbudowany folder z taryfą przewozową Które wcześniej opatrza pieczątką tłumacząc że coś takiego jest honorowane właśnie jako zaświadczenie. Nie mam do końca przekonania ale cóż skoro pani tak twierdzi zdaję się na jej kompetencje. Proszę jedynie by koło pieczątki złożyła swój podpis. Pan to czyn, choć mówi że jest tylko zwykłym referentem. Wychodzę . Dokument o który zostałam poproszona bym go załatwiła teoretycznie mam . Czy będzie on zaakceptowany przez „adresata” Przekonam się wkrótce.

zarejestrowany-uzytkownik

16.07.2011

Placówka

Nie zgadzam się (0)
ZTM- Zarząd Transportu...
ZTM- Zarząd Transportu Miejskiego to instytucja która jest odgórną komórką nadzorującą szeroko rozumiany transport publiczny funkcjonujący w aglomeracji Warszawskiej. Autobusu (MZA), Tramwaje Warszawskie, Metro oraz Szybka Kolej Miejska (SKM). Takie środki lokomocji mamy do dyspozycji. Jednostka ta budzi spore kontrowersje, jej decyzje często są oprotestowywane np. w przypadku gdy planowane są jakieś z punktu widzenia pasażerów niekorzystne zmiany. Jakość świadczonych usług jest mierna, ceny biletów wysokie. Stan taboru najgorszy jeżeli chodzi o wagony tramwajowe. Te pamiętają jeszcze lata 60 i wczesne 70 ubiegłego wieku. Z autobusami jest ciut lepiej choć do pełnego zadowolenia i komfortu podróży jest jeszcze daleko. Metro z mało rozbudowaną siatką stacji nie spełnia wymagani wygody przemieszczania się po mieście. Kolej kursuje rzadko. Personel w osobach kierowców i motorniczych to charakterystyka osób które za nic mają przepisy, bezpieczną jazdę i odpowiedzialność jaką niesie za sobą przewóz osób. Obraz który nam się wyłania jest mało pasujący do europejskiej stolicy. Wszystko jest nie dopracowane, nie do końca przemyślane i rozważnie doinwestowane. Nie ma praktycznie dnia bym z konieczności nie musiała korzystać z publicznej komunikacji. Zawsze jest niepewność czy oby na pewno dojadę do celu cało, bez opóźnień i zbędnych nerwów.

zarejestrowany-uzytkownik

21.05.2011

Placówka

Warszawa, Żelazna 61

Nie zgadzam się (4)
Nie po raz...
Nie po raz pierwszy obserwuję sytuację gdy kontrolerzy wykonują swoją pracę metodyką uznaniową. Wybierają sobie pasażera który pomimo jazdy bez ważnego biletu dostanie mandat a który nie. Jadąc w niedzielę tramwajem linii 28 (numer wagonu 606 )Wsiadło wraz zemną dwóch Panów. ponieważ widziałam na przystanku jak wypisują mandat wiedziałam kim są. Ale to nie istotne. Wsiadamy do tramwaju a gdy ten rusza Panowie kontrolerzy blokują kasowniki, wyjmują zwieszone na szyj legitymacje. Pełna profesja. Na początku pierwszego wagonu elegancko odziana para mężczyzna w średnim wieku i nieco młodsza od niego kobieta nie mają biletu .Ale cóż to, kontroler nie wpisuje mandatu. Pan wysiadając na następnym przystanku w podziękowaniu skina głową. Pan kontroler sprawdza dalej bilety, i chwilę potem wyłapuje kolejnego „gapowicza” którego tym razem spisuje. Traf chce iż ten pasażer siedzi przede mną. Żałuję ogromnie iż nie udaje mi się zobaczyć numeru legitymacji służbowej. Ograniczam się do wielce wymownego wzroku skierowanego na kontrolera. Ten po wypisaniu mandatu nie interesuje się już czy ja bilet mam czy też nie choć wraz z ze swoim kolegą staje za moim fotelem i tak jadą jeszcze dobre dwa przystanki, wymieniając się uwagami jak im poszły łowy. Nie można nazwać chyba tego kontrolą prawidłową. I znów sprawdza się porzekadło iż są równi i równiejsi, co pokazuje powyżej opisana sytuacja.

zarejestrowany-uzytkownik

22.02.2011

Placówka

Nie zgadzam się (4)

ZTM Warszawa

Jesteś właścicielem tego miejsca?

Poinformuj nas i przejmij zarządzenie wizytówką tej firmy.

Firma nie jest uczestnikiem
Polskiego Programu
Jakości Obsługi
Zobacz więcej

Czy te firmy wypadają lepiej niż ZTM Warszawa?

Zgadzasz się z ostatnią opinią na temat firmy?

Fatalnie.
Fatalnie.