Bricomarche

(3.53)

Dodaj opinię

Firma należy do grona TOP100 firm w branży.

Firma nie korzysta z możliwości odpowiadania swoim klientom.

Firma nie jest aktywnym uczestnikiem Polskiego Programu Jakości Obsługi.

Opinie (1417 z 2347)

Ogólnie dobrze,że istnieje...
Ogólnie dobrze,że istnieje taki sklep ale bałagan tam jest straszny.Nie ma kogo zapytać o cokolwiek a jak już się pojawi ktoś z obsługi to pojęcia nie ma gdzie pracuje.Chciałam kupiś klej to akurat ten co mnie interesował był przeterminowany o prawie rok.Brakuje cen na towarach, ceny przyklejone byle jak, trzeba dobrze sprawdzać.Dywanów wogóle nie ma jak obejrzeć bo leżą jeden na drugim.

zarejestrowany-uzytkownik

05.11.2010

Inna forma kontaktu

Nie zgadzam się (2)
Wiedza personelu daje...
Wiedza personelu daje wiele do życzenia, pytanie zadane komukolwiek zostaje bez odpowiedzi, nikt nic nie wie. Jednak mimo wszystko personel ubrany schludnie. Asortyment bogaty, ceny zróżnicowane, dość przystępne. Czas obsługi stosunkowo krótki, brak kolejek. Pomimo dużego asortymentu i w miarę przystępnych cen odstrasza zachowanie personelu.

zarejestrowany-uzytkownik

04.11.2010

Placówka

Zduńska Wola, ul. Sieradzka 66

Nie zgadzam się (0)
rzetelne doradztwo w...
rzetelne doradztwo w wybranym temacie. pomoc ze strony pracowników bardzo dobra, dostosowanie się do wymagań konsumenta, bardzo dobra obsługa, panowie z obsługi szybko i dobrze zajęli się tematem ogrzewania, pokazali dostępne modele wentylatorów , piecyków, pomogli wybrać taki model który odpowiadał moim potrzebom

Monika_1355

22.10.2010

Placówka

Nowa Sól, 1-go maja

Nie zgadzam się (4)
Mimo,że pracownicy się...
Mimo,że pracownicy się starają;w sklepie panuje nieład.Usłyszałam rozmowę dwóch pracownic,które niezbyt kulturalnie wypowiadały się na temat zachowania klientów-gdyż musiały po nich układać dywany.Każdy ma prawo do własnego zdania,niektórzy muszą go wypowiedzieć wulgarnie,ale na Boga nie przy klientach! Bardziej pomocny niż pracownik okazuje się pan z ochrony,gdy mamy z czymś problem. Nie radzę stawać przy kasie,która jest najbliżej punktu obsługi!gdy tam właśnie pojawia się petent potrzebujący np.faktury ; kasjerka bez słowa wyjaśnienia klientom stojącym do jej kasy - wstaje i zajmuje się wprowadzaniem danych do faktury,drukowaniem.

Lenka_2

15.10.2010

Placówka

Dzierżoniów, Piastowska11 11

Nie zgadzam się (0)
Od momentu wejścia...
Od momentu wejścia do sklepu aż do wyjścia (byłem tam 38minut) starałem się uzyskać pomoc od 3 sprzedawców, ale ci sprzedawcy nie mieli czasu, mówiąc -proszę poczekać jestem teraz zajęty, postanowiłem więc poszukać kogoś innego z obsługi. Kiedy już udało mi się zaczepić kogoś, okazało się, że średniego wzrostu pracownik w okularach znalazł się na dziale budowlanym przypadkowo, był z innego działu i nie potrafił udzielić odpowiedzi na pytania dotyczące zaprawy cementowej, chociaż pytałem o podstawowe rzeczy, czyli o wydajność zaprawy, proporcje oraz cenę.

Bartosz_327

01.10.2010

Placówka

Nie zgadzam się (20)
Od momentu wejścia...
Od momentu wejścia do sklepu aż do wyjścia (byłem tam 30minut) starałem się uzyskać pomoc od 3 sprzedawców, ale ci sprzedawcy nie mieli czasu, mówiąc -proszę poczekać jestem teraz zajęty, postanowiłem więc poszukać kogoś innego z obsługi. Kiedy już udało mi się zaczepić kogoś, okazało się, że wysoki pracownik z wąsami znalazł się na dziale kafelki przypadkowo, był z innego działu i nie potrafił udzielić odpowiedzi na pytania dotyczące zaprawy klejącej do płytek, chociaż pytałem o podstawowe rzeczy, czyli o wydajność zaprawy, proporcje oraz cenę. Cena produktu okazała się zupełnie inna niż opisana nad towarem.

Bartosz_327

01.10.2010

Placówka

Nie zgadzam się (12)
Od momentu wejścia...
Od momentu wejścia do sklepu aż do wyjścia (byłem tam 20minut) starałem się uzyskać pomoc od 3 sprzedawców, ale wszyscy ignorowali mnie, mówiąc -proszę poczekać jestem teraz zajęty, postanowiłem więc poszukać kogoś innego z obsługi. Kiedy już udało mi się zaczepić kogoś, okazało się, że wysoki krótko-ostrzyżony znalazł się na dziale budowlanym przypadkowo, był z innego działu i nie potrafił udzielić odpowiedzi na pytania dotyczące kleju do glazury, chociaż pytałem o podstawowe rzeczy, czyli o wydajność kleju oraz cenę. Pracownik podał inną wyższą cenę, po czym uciekł gdzieś między regałami.

Bartosz_327

30.09.2010

Placówka

Nie zgadzam się (21)
Moja wizyta w...
Moja wizyta w sklepie od momentu wejścia aż do wyjścia trwała 15 minut.Będąc w sklepie starałem się uzyskać pomoc w doborze pokrycia dachowego , ale nikogo odpowiedzialnego za dział budowlany nie było,podeszłem do pracownika innego działu.Pracownik mówiąc -proszę poczekać, obsługuję teraz innego klienta. Kiedy już udało mi się znaleźć kogoś wolnego, okazało się, że jest niedoinformowany, był z innego działu i nie potrafił udzielić odpowiedzi na pytania dotyczące ceny oraz rodzaju pokryć dachowych. Pracownik obiecał sprowadzić kogoś z tego działu, ale zniknął i nikt inny nie pojawił się.

Bartosz_327

29.09.2010

Placówka

Nie zgadzam się (6)
Ogólnie w markecie...
Ogólnie w markecie panuje chaos, tzn. tak zwane "cenówki" nie odpowiadają towarom, nie wszystkie naklejki z kodami na towarach działają pod czytnikiem,ekspozycje towarów a szczególnie akcesorii łazienkowych są brudne,zakurzone. Wchodząc do sklepu wydaje się,że jest bardzo dużo osób do obsługi natomiast chcąc się zapytać kogoś z działu hydraulicznego,działu z farbami itd. to trzeba doradców szukać po całym sklepie. Asortyment w sklepie jest bogaty, jest duży wybór i ceny konkurencyjne. Zmieniłabym standardy obsługi klienta a także kładłabym większy nacisk na porządek. Wchodząc do sklepu od razu na wejściu ma się wrażenie ogromnego nieładu i nieporządku. Co do cen i oferty oceniam bardzo dobrze.

zalogowany_użytkownik

27.09.2010

Placówka

Działdowo, rydygiera 10

Nie zgadzam się (3)
Od momentu wejścia...
Od momentu wejścia do sklepu aż do wyjścia (byłem tam 20minut) starałem się uzyskać pomoc od 2 sprzedawców, ale wszyscy ignorowali mnie, mówiąc -proszę poczekać jestem teraz zajęty, postanowiłem więc poszukać kogoś innego z obsługi. Kiedy już udało mi się zaczepić kogoś, okazało się, że wysoki krótko-ostrzyżony pan znalazł się na dziale budowlanym przypadkowo, był z innego działu i nie potrafił udzielić odpowiedzi na pytania dotyczące pianki montażowej do styropianu, chociaż pytałem o podstawowe rzeczy, czyli o wydajność oraz cenę pianki. Pracownik podał inną cenę niż cena która widniała nad produktem, po czym uciekł gdzieś między regałami. Ostatecznie cenna była inna przy kasie droższa o 20%.

Bartosz_327

26.09.2010

Placówka

Nie zgadzam się (8)
Od momentu wejścia...
Od momentu wejścia do sklepu aż do wyjścia (byłem tam 30minut) starałem się uzyskać pomoc od 4 sprzedawców, ale wszyscy ignorowali mnie, mówiąc -proszę poczekać jestem teraz zajęty, postanowiłem więc poszukać kogoś innego z obsługi. Kiedy już udało mi się zaczepić kogoś, okazało się, że wysoki krótko-ostrzyżony znalazł się na dziale budowlanym przypadkowo, był z innego działu i nie potrafił udzielić odpowiedzi na pytania dotyczące tynku mineralnego, chociaż pytałem o podstawowe rzeczy, czyli o wydajność tynku oraz cenę. Pracownik podał inną cenę niż cena która widniała nad produktem, po czym uciekł gdzieś między regałami. Będąc przy kasie okazało się że tynk mineralny który wziąłem był o 20% droższy niż powiedział mi pracownik, a 10% droższy od widniejącej ceny.

Bartosz_327

19.09.2010

Placówka

Nie zgadzam się (21)
Od momentu wejścia...
Od momentu wejścia do sklepu aż do wyjścia (byłem tam 22 minuty) starałem się uzyskać pomoc od 2 sprzedawców, ale wszyscy ignorowali mnie, mówiąc -proszę poczekać jestem teraz zajęty, postanowiłem więc poszukać kogoś innego z obsługi. Kiedy już udało mi się zaczepić kogoś, okazało się, że szczupły blondyn znalazł się na dziale ogród przypadkowo, był z innego działu i nie potrafił udzielić odpowiedzi na pytania dotyczące kosiarek elektrycznych chociaż pytałem o podstawowe rzeczy, czyli o wydajność, moc oraz cenę. Pracownik podał mi inną cenę. Produkt przy kasie kosztował 30zł więcej.

Bartosz_327

17.09.2010

Placówka

Nie zgadzam się (34)
Bardzo dużo zatrudnionego...
Bardzo dużo zatrudnionego personelu. Obsługa bardzo miła, bogata w ogromna wiedzę oraz umiejętności nawiązywania kontaktu z klientem. Personel skupia się głównie na dobrym doradzeniu do porzeb kupującego. Sklep bardzo bogaty w asortymen. Szybka i miła obsługa. Na każdym dziale znajduje się ktoś z obsługi, więc nie przy zakupie paneli podłogowych nie musiałam w ogóle czekać. Teren obiektu zadbany i czysty.

Anna_2872

15.09.2010

Placówka

Starogard Gdański, Skarszewska 4

Nie zgadzam się (12)
Sam sklep jest...
Sam sklep jest całkiem przyjemny. Przy mojej wizycie co prawda panował lekki chaos, z tego co zauważyłam był to wynik weekendu i sporej ilości klientów. Mnie jednak ruszyła sytuacja, która zdarzyła mi się przy kasie. Ponieważ kupowałam prezent na imieniny, wybrałam do tego także kartkę z życzeniami. Przy kasie okazało się, że kasjerka mimo naklejonej na nią ceny nie potrafiła "wbić jej na kasę". Chodzenie po sklepie i nieobecność w kasie, kiedy ja musiałam stać i czekać z powodu kartki za 1,19 zł. trwała ok.10 min. Mimo tego, starałam się być spokojna, takie rzeczy się w końcu zdarzają. Po zapłaceniu stwierdziłam, że przydałby mi się jeszcze woreczek na prezenty. Wróciłam zatem na sklep, mając nadzieję, że to już nie będzie długo trwało. Wybrałam jeden z dostępnych woreczków i poszłam z nim do kasy. Tam jednak był kolejny problem, produkt był dostępny w sklepie, ale nie w kasie. Kasjerka tłumaczyła, że to nowa dostawa i nie zdążyli jej wprowadzić. Nie potrafiła odpowiedzieć na pytanie, dlaczego w takim razie produkt jest dostępny dla klientów. W rezultacie musiałam zrezygnować z zakupu, gdyż perspektywa długiego oczekiwania nie zachęciła mnie to sfinalizowania go. Kasjerka natomiast potraktowała to jako fakt oczywisty i nie wyraziła żadnych emocji.

Ewa_78

06.09.2010

Placówka

Nowa Sól, Matejki 16

Nie zgadzam się (29)
Zbliża się jesień...
Zbliża się jesień udałam się więc do Brico po zakup sadzonek. Teren przed Brico był zamieciony, krzewy dekoracyjne wypielęgnowane, śmietnik w rogu opróżniony. Drzwi bez palm i maz. Podłoga również była czysta. Stos koszyków stał porządnie ustawiony tuż koło przejścia. Udałam się do działu z roślinami. Dotarcie tam było nie lada wyczynem. Musiałam lawirować między zastawionymi przejściami. Ławy zastawione był wysuszonymi na popiół storczykami i innymi kwiatami. Ich spękane gałęzie aż się prosiły o wodę. Wygląd był straszny. Sterczące badyle z zaschniętymi kwiatami i listkami. Młode pędy zwisały obumarłe. Wody to one nie widziały od wielu, wielu dni. Na ławie pełno było pokruszonych gałęzi i liści. Ogólnie straszny bałagan. Za nimi ustawione byly cebulki. Poszeregowane nazwami, równo ułożone. Był duży wybór, ceny atrakcyjne. Półki czyste. Wybranie odpowiednich cebulek i sprawdzenie cen było więc latwym zadaniem. Po wybraniu gatunków slalomem udałam się do kasy. Z dwóch kas tylko jedna była czynna. W kolejce stałam 11 minut. Gdy podeszłam do kasy zostałam mile powitana, szybko i sprawnie obsłużona. Reszta została wydana mi wraz z paragonem. Pani miała przepisowy mundurek, identyfikator. Wygląd estetyczny. Taśma kasy także była utrzymana w należytym porządku. W zasięgu ręki znajdowaly się ulotki z promocjami. Mankamentem sklepu były wspmniane zaniedbane kwiaty, które obumarły z winy nieodpowiedniej pielegnacji oraz zastawione przejścia.

Sylwia_620

01.09.2010

Inna forma kontaktu

Nie zgadzam się (24)
Szłam z lodem...
Szłam z lodem w ręku. Spojrzałam na informację na sklepie, gdzie pisało, ze jest zakaz wprowadzenia psów. Pomyślałam, ze wobec tego widocznie można wejść z lodem. Weszłam. W przedsionku jak zwykle stały meble z przyklejonymi cenami. Weszłam do środka. Udałam się w kierunku działu z zamkami. Wiedziałam, gdzie ten dział jest, gdyż jakieś dwa tygodnie wcześniej towarzyszyłam pewnej osobie w zakupie zamku. Zobaczyłam, że półka z interesującym nie asortymentem jest pusta. Wtedy podszedł do mnie ochroniarz i niegrzecznie zwrócił się, abym opuściła sklep. Podnosił głos i był niemiły. Zapytałam go uprzejmie, czy zechciałby przyprowadzić mi pracownika z tego działu, na co ten pan bardzo niemiło powtórzył słowa, że mam wyjść z tym lodem. Opuściłam sklep, zjadłam loda i powróciłam. Najbliżej stojącego pana z wąsikiem zapytałam, gdzie ten pan, co tak krzyczy. Dodałam, że chcę go zapytać o pracownika działu zamków. Ten pan powiedział, że mam go szukać. Ja na to, ze nie zależy mi tak bardzo na tym panu, ile na pracowniku działu zamków. Ten pan znowu odesłał mnie do ochroniarza. Podeszłam do niego i powiedziałam, ze skoro już nie mam loda w rękach, to czy zechciałby mi udzielić informacji. Ten pan nawet się nie podniósł od wykonywanej czynności ( zakładał drut na szlabanik przy kasach). Odezwała się natomiast kasjerka. Była grzeczna. Poinformowała mnie, że ten pan z wąsikiem, z którym wcześniej rozmawiałam, jest panem z działu zamków. Że jest w tej chwili zajęty, gdyż przyjmuje reklamację, a innego pracownika nie ma. Zapytałam, czy, jeśli nie ma zamku na półce, to on w ogóle w tym sklepie jest, na co pani odpowiedziała, że nie ma, gdyż oni nie posiadają żadnych magazynów i towar, który nie jest wyłożony, jest niedostępny. Podziękowałam i wyszłam. No i mam uwagi: czy pracownicy tego marketu nie są przeszkoleni w zakresie obsługi klienta? Czy ochroniarz ma prawo krzyczeć na klienta? Czy pracownik nie musi udzielać informacji? Obsługa bardzo wiele pozostawia do życzenia. I zniechęca do zakupów.

Kobietka

30.08.2010

Placówka

Działdowo, rydygiera 10

Nie zgadzam się (20)
Od momentu wejścia...
Od momentu wejścia do sklepu aż do wyjścia (byłem tam 34 minuty) starałem się uzyskać pomoc od 3 sprzedawców, ale wszyscy ignorowali mnie, mówiąc -proszę poczekać jestem teraz zajęty, postanowiłem więc poszukać kogoś innego z obsługi. Kiedy już udało mi się zaczepić kogoś, okazało się, że szczupły blondyn znalazł się na dziale ogród przypadkowo, był z innego działu i nie potrafił udzielić odpowiedzi na pytania dotyczące kosiarek spalinowych chociaż pytałem o podstawowe rzeczy, czyli o wydajność, moc oraz cenę. Pracownik podał inną cenę niż cena która widniała nad produktem, po czym uciekł gdzieś między regałami. Będąc przy kasie okazało się że cena kosiarki był zupełnie inna. Cena przy ekspozycji była o 20% droższa!

Bartosz_327

28.08.2010

Placówka

Nie zgadzam się (25)
Moja wizyta w...
Moja wizyta w sklepie od momentu wejścia aż do wyjścia trwała 20 minut.Będąc w sklepie starałem się uzyskać pomoc w zakresie nawozu , ale nikogo odpowiedzialnego za dział ogród nie było,podeszłem do pracownika innego działu.Pracownik mówiąc -proszę poczekać, obsługuję teraz innego klienta. Kiedy już udało mi się znaleźć kogoś wolnego, okazało się, że jest niedoinformowany, był z innego działu i nie potrafił udzielić odpowiedzi na pytania dotyczące ceny nawozu. Pracownik obiecał sprowadzić kogoś z tego działu, ale zniknął i nikt inny nie pojawił się.

Bartosz_327

18.08.2010

Placówka

Nie zgadzam się (21)
Właśnie jestem w...
Właśnie jestem w trakcie remontu, więc wybrałam się do sklepu po materiały budowlane. Oczywiście na sali sprzedaży były tylko z dwie/trzy osoby z obsługi, które ciągle gdzieś biegały i w ogóle nie były zainteresowane klientami, a gdy któryś klient podchodził (w sumie to dobiegł) do pracownika chcąc zapytać o towar odpowiedź była krótka:"Nie jestem odpowiedzialny za ten dział.". Podobnie było ze mną znalazłam pewną promocję na panele, gdy w końcu udało mi się cudem odnaleźć pracownika i zapytać o ta promocję usłyszałam tą samą odpowiedź z dodatkowym :"Jak nie ma wywieszki to nie ma promocji.". Postanowiłam się nie poddawać i spróbować ponownie tym razem zauważyłam, że pracownik stoi przy stoisku z panelami, więc uznałam, że może coś uda mi się załatwić, ale niestety usłyszałam tylko:"Ja tu tylko wywożę panele.". No i tak zakończyła się moja wizyta w tym sklepie, do którego na pewno już nie wrócę, a panele kupiłam w innym markecie.

blanka_3

13.08.2010

Placówka

Wieluń, ul. Chopina 4

Nie zgadzam się (29)
Od momentu wejścia...
Od momentu wejścia do sklepu aż do wyjścia (byłem tam 66minut) starałem się uzyskać pomoc od 2 sprzedawców, ale wszyscy ignorowali mnie, mówiąc -proszę poczekać jestem teraz zajęty, postanowiłem więc poszukać kogoś innego z obsługi. Kiedy już udało mi się zaczepić kogoś, okazało się, że wysoki krótko-ostrzyżony znalazł się na dziale budowlanym przypadkowo, był z innego działu i nie potrafił udzielić odpowiedzi na pytania dotyczące tynku mineralnego, chociaż pytałem o podstawowe rzeczy, czyli o wydajność tynku oraz cenę. Pracownik podał inną cenę niż cena która widniała nad produktem, po czym uciekł gdzieś między regałami. Będąc przy kasie okazało się że tynk mineralny który wziąłem był o 20% droższy niż powiedział mi pracownik, a 10% droższy od widniejącej ceny. Pracownik przy kasie stwierdził że to nie jego wina, a ceny mogą być różne. Aby wyjaśnić niejasność musiałem poczekać na pracownika działu budowlanego. Czekałem około 40 minut przy kasie. Pracownik stwierdził że się pomylił. Jednak nikt w sklepie nie wiedział dokładnie jak jest cena tego towaru. Pracownicy obiecali sprawdzić cenę jednak prosili mnie o kolejny czas zwłoki przy kasie. Ostatecznie pracownik poszedł i przepadł.

Bartosz_327

09.08.2010

Placówka

Nie zgadzam się (25)

Bricomarche

Bricomarche to sieć supermarketów z wyposażeniem dla domu i ogrodu. Razem z Inretmarche jest on częścią Grupy Muszkieterów, czyli największego europejskiego zrzeszenia niezależnych przedsiębiorców. Sklepy znajdują się zarówno w mniejszych i większych miejscowości, aby każdy miał do nich dostęp. W ofercie znajduje się nawet do 25 tys. artykułów z działów: majsterkowanie, budowanie, dekoracja i ogród.

Jesteś właścicielem tego miejsca?

Poinformuj nas i przejmij zarządzenie wizytówką tej firmy.

Firma nie jest uczestnikiem
Polskiego Programu
Jakości Obsługi
Zobacz więcej

Czy te firmy wypadają lepiej niż Bricomarche?

Zgadzasz się z ostatnią opinią na temat firmy?

Niestety, moja wizyta...
Niestety, moja wizyta w sklepie była rozczarowująca. Długi czas oczekiwania w kolejce i zaledwie kilka osób obsługujących to jedno, ale zastawione półki asortymentem niezwiązanym z budownictwem to już zupełny brak profesjonalizmu. Nie wrócę prędko.