HSBC Bank

(3.06)

Dodaj opinię

Firma nie otrzymała jeszcze żadnego certyfikatu jakości obsługi.

Firma nie korzysta z możliwości odpowiadania swoim klientom.

Firma nie jest aktywnym uczestnikiem Polskiego Programu Jakości Obsługi.

Opinie (8 z 8)

Jedni są zachwyceni,...
Jedni są zachwyceni, inny strasznie hejtują, a ja rozumiem jednych i drugich. Fakt, ze nie wszystkie artykuły są dobrej jakości, nie ma się co oszukiwać. Ale da się wypatrzyć perełki! Prezent dla narzeczonej kupiony :)

zalogowany_użytkownik

17.12.2021

Inna forma kontaktu

Nie zgadzam się (0)
Mimo że w...
Mimo że w centrum miasta to nie pod ręką, duże kolejki, konsultanci raczej więdzą wszystko, fachowa obsługa, świetna oferta, rewelacja

zarejestrowany-uzytkownik

07.12.2014

Placówka

Warszawa, Plac Piłsudskiego 2

Nie zgadzam się (0)
Reklama banku HSBC...
Reklama banku HSBC w gazecie, zachęciła mnie do zatelefonowania na infolinię w celu uzyskania informacji o oferowanym: "Planie inwestycyjnym HSBC". Już po pierwszym sygnale zgłosił się konsultant telefoniczny. Na wstępie, niezwykle uprzejmie, przedstawił się. Udzielił bardzo kompetentnych, wyczerpujących odpowiedzi na wszystkie moje pytania. Przy tym był bardzo taktowny i uczynny, wręcz emanował pozytywną energią. Czułem, że rozmawiam z profesjonalnym konsultantem, a przy tym bardzo sympatycznym i kulturalnym człowiekiem. W konkluzji rozmowy uzgodniliśmy spotkanie z mobilnym doradcą banku w celu ustalenia szczegółów do zawarcia umowy. To był mój pierwszy kontakt z bankem HSBC. Chiałbym zaznaczyć, że w napotkane, wysokie kompetencje i kultura obsługi, budują bardzo pozytywny wizerunek , nowego na naszym rynku, banku HSBC. W konkluzji: "tak powinno być w każdym banku".

Jan_3

10.11.2010

Placówka

Nie zgadzam się (2)
Przez ten bank...
Przez ten bank zostałam wpisana na listę dłużników w BIK.SA.W roku 2008 odstąpiłam od umowy sprzedaży i zwróciłam zakupiony towar.Umowa kredytowa zgodnie z art.12 ustawy o kredycie konsumenckim powinna zostać również rozwiązana.Jednak tak się nie stało i miałam trudności z pozyskaniem nowego kredytu.Panie w banku były nie wyrozumiałe i nie chciały przyjąć informacji że nie jestem ich dłużnikiem.Musiałam pisać pismo aby wyjaśniono tą sytuację co wydłużyło znacznie okres przyznania mi następnego kredytu.

Stella_2

26.02.2010

Placówka

Warszawa, Plac Piłsudskiego 2

Nie zgadzam się (17)
Bank Sprzedał swoje...
Bank Sprzedał swoje karty innemu Bankowi. Jako klient dostałam wcześniej informację czy chcę zrezygnować z produktu czy też zgadzam się na zamianę na inny bank. Zgodziłam się. Nowy bank przesłał mi wszystkie dokumenty, dodatkowo dostałam pakiet z bezpłatnym internetowym kontem osobistym. Od miesiąca korzystam już z nowej karty tego drugiego banku. Zapłaciłam już za pierwszy wyciąg. A dziś HSBC jak gdyby nigdy nic przysłał mi kolejny wyciąg z karty poprzedniej na starych warunkach... Zadzwoniłam na infolinię z zapytaniem czy posiadając jedną nową, zmienioną przez nich kartę, muszę płacić za dwa różne wyciągi? Pani, niezadowolona i z przyganą w głosie wytłumaczyła mi jak jakiemuś głupkowi, że nie muszę, a oni ten wyciąg wysłali tylko tak sobie bo on i tak już nie obowiązuje, i że to przecież takie oczywiste!!! Sama jestem bankowcem i skoro mnie ich dokumentacja wprowadziła w błąd to tym bardziej tysiące innych klientów!!! Pani była ponadto niemiła, niegrzeczna i znudzona bo jak widać nie ja pierwsza obawiałam się podwójnej opłaty za jeden produkt... I to w dwóch różnych terminach i na różne konta i kwoty... Więc obawy były słuszne. Nie podoba mi się takie wprowadzanie klientów w błąd.

Kaśka_1

18.12.2009

Placówka

Nie zgadzam się (16)
Rozmowa z konsultantką...
Rozmowa z konsultantką HSBC Bank związana z przeniesieniem (sprzedażą) klientów detalicznym Alior Bankowi. Podczas rozmowy zostałem poinformowany, że mogę "przenieść" swoją kartę kredytową z HSBC do Alior Banku gdyż HSBC zaprzestaje działalności w kredytach konsumpcyjnych. Niestety zostałem poinformowany jedynie o przywilejach: limit o 10% wyższy od obecnego, oprocentowanie karty kredytowej niższe o 2% i możliwość otwarcia bezpłatnego ROR w Alior Banku. Musiałem dopytywać o koszta, a także datę przekazania mojego rachunku do Aliora. Po długiej rozmowie i wielu pytaniach z mojej strony dowiedziałem się, że wcale nie muszę przenosić rachunku, a karta będzie ważna do końca miesiąca widocznego na karcie (kwiecień- więc jeszcze ponad pół roku). Podczas rozmowy zdziwiło mnie, że nie dostanę żadnego listu z dokładnymi informacjami, co mogę zrobić jeśli nie chcę karty kredytowej w Alior Banku- pani wyjaśniła mi, że muszę zadzwonić na infolinię i że właśnie mnie o tym informuje (dopiero gdy o to zapytałem). Uważam takie podejście za lekceważące, ale cóż... ostatecznie moja karta została sprzedana więc stary bank (HSBC) ma mnie w... swojej bazie danych. Ogólnie cała rozmowa przebiegła w nie miły i nie ciekawy sposób. Dziwię się, że ktoś kto reprezentuje daną firmę nie zna odpowiedzi na proste pytania i każe mi dzwonić na infolinię- po co w takim razie w ogóle dzwoni? Naganianie naiwnych klientów nigdy na mnie nie działało. Do tego sama oferta była mocno przeciętna- bezpłatne użytkowanie karty gdy roczny obrót =10tys zł. Jedyny plus to bezpłatny ROR z możliwością śledzenia historii karty kredytowej w internecie, jednak to za mało by skorzystać w dzisiejszych czasach z tego typu kredytu.

Aleksander_34

25.09.2009

Placówka

Nie zgadzam się (19)
W godzinach popołudniowych...
W godzinach popołudniowych zadzwoniła do mnie telemarketerka banku HSBC z centrum telefonicznego w Łodzi. W prosty i przestępny sposób zaprezentowała ofertę kredytową swojego banku oraz poinformowała o wysokości przyznanego mi limitu kredytowego. Ponieważ wcześniej spłacałem terminowo kredyt w tym banku, poinformowała mnie także o rozliczeniu wcześniejszych rozliczeń. Na moja prośbę wszystkie najważniejsze informacje dotyczące przedstawionej oferty przesłała w krótkim czasie na adres e-mail. Rozmowa przebiegała w przyjaznej atmosferze, rozmówczyni nie zraziła się moimi dość skomplikowanymi pytaniami, dotyczącymi produktów oferowanych przez HSBC i cierpliwie wytłumaczyła zasady działania kart kredytowych.

arkadiuss1

17.10.2008

Placówka

Nie zgadzam się (32)
Zadzwoniła do mnie...
Zadzwoniła do mnie pani z tegoż banku, by zapytać kiedy wpłynie 248zł na kolejną ratę, bo termin minął 4.września. Odpowiedziałam, że zaraz sprawdzę stan konta i jeśli tylko będę miała dostępne odpowiednie środki, to przeleję zaległą kwotę. Usłyszałam "ale to nie wszystko, bo wcześniej też nieterminowo pani płaciła i musi pani teraz przelać jeszcze dodatkowo 74 zł". Pytam skąd nagle taka wielka kwota, jak kredyt mam dopiero od maja, ale niestety pani z infolinii nie słuchała mnie, tylko dalej mówiła swoje, jakby mnie w ogóle nie było po drugiej stronie linii. Gdy zapytałam, czy mogłaby udzielić mi odpowiedzi na moje pytanie, to usłyszałam "a o co pani pytała?". No i gdy zaczynam pytać po raz drugi o to samo, to kobiecina znowu zaczęła coś mówić, nie zważając na to, że ja też mówię. Bardzo mnie to poirytowało, ale najbardziej irytujące było chyba to, że ogromnie krzyczała do słuchawki, jakby chciała być słyszana nie tylko przez telefon, ale najlepiej prosto z Warszawy do Poznania bez pośrednictwa techniki... Pozostało mi odpowiedzieć "dobrze zapłacę ratę i kwotę powstało z nieterminowości". Ale i tego pani chyba nie usłyszała, bo gdy ja to mówiłam, to ona już zdążyła powiedzieć "do widzenia". Na infolinii raczej mówi się "do usłyszenia", ale to już taki mały szczegół. Nie udało mi się powstrzymać i postanowiłam zadzwonić na infolinię tego banku. Odebrała miła pani, której krótko zrelacjonowałam wcześniejszą rozmowę i poprosiłam o zaznaczenie, by nie dzwoniono do mnie z "zastrzeżonego" numeru. Dzisiaj przez nieuwagę odebrałam, choć nie robię tego dla zasady. Jak również poskarżyłam się na właściwie niemiłą rozmowę z kobietą, która do mnie dzwoniła 5 minut wcześniej. Poradzono mi, żebym złożyła pisemną skargę (nie mailową, tylko wysłaną tradycyjną pocztą), a ja na to nie mam czasu - po to jest mail, telefon, poza tym nie zrozumiałam nazwiska dzwoniącej do mnie kobiety. Niestety nie miała możliwości pani z infolinii sprawdzić kto do mnie dzwonił, ale zaproponowała przełączenie na dział, z którego wykonano telefon. No to czekam... po chwili odzywa się automatyczna sekretarka informująca o nagrywaniu rozmowy, numerze faks i na koniec mam czekać na zgłoszenie operatora, a tu nagle... pisk wrzaskliwy... czyli tak naprawdę włączył się faks. Rozłączyłam się. Czułam się niemiło potraktowana. To ja jestem klientem, to na mnie zarabia ten bank, a traktuje się mnie jakbym była zbędną koniecznością. Z drugiej strony na plus jest fakt, że przy niezapłaconej racie, ktoś dzwoni i przypomina - w końcu różnie się dzieje i może wylecieć z głowy nawet tak ważna sprawa, jak rata kredytu.

zarejestrowany-uzytkownik

12.09.2008

Placówka

Nie zgadzam się (23)

HSBC Bank

Jesteś właścicielem tego miejsca?

Poinformuj nas i przejmij zarządzenie wizytówką tej firmy.

Firma nie jest uczestnikiem
Polskiego Programu
Jakości Obsługi
Zobacz więcej

Czy te firmy wypadają lepiej niż HSBC Bank?

Zgadzasz się z ostatnią opinią na temat firmy?

Jedni są zachwyceni,...
Jedni są zachwyceni, inny strasznie hejtują, a ja rozumiem jednych i drugich. Fakt, ze nie wszystkie artykuły są dobrej jakości, nie ma się co oszukiwać. Ale da się wypatrzyć perełki! Prezent dla narzeczonej kupiony :)