Byłam świadkiem żenującego zachowania obsługi wobec mamy z dwójką dzieci. Sprzedawczyni podniesionym głosem krzyczała na dzieci, że mają być cicho, zamiast poprosic rodziców o interwencją. Matka próbowała wytłumaczyć, że to są trzyletnie dzieci na spektrum i cały czas pytają, kiedy wyjdziemy i kiedy dostaną lody. Zamiast obsłużyć ich poza kolejnością, ekspedientki zaczęły pouczać rodziców, do czego dołączył chór starych bab. Potem była nagonka na matkę. Siedziałam przy stoliku obok i nie wierzyłam własnym oczom. Wstyd, Buczek, wstyd!
W celu zapewnienia wyższej jakości usług używamy plików cookies. Kontynuując korzystanie z naszej strony internetowej bez zmiany ustawień prywatności przeglądarki, wyrażasz zgodę na wykorzystywanie ich.