Zgłoś nadużycie

Opinia użytkownika: KasiaP_1

Dotycząca firmy: DOUGLAS

Treść opinii: W dniu 10 czerwca wybrałam się do perfumerii Douglas w centrum handlowym Bonarka w Krakowie, w celu wykonania makijażu do sesji ślubnej. Na wspomnianą wizytę umówiłam się telefonicznie dzień wcześniej. Do perfumerii przybyłam punktualnie i podeszłam do jednej z pań konsultantek, aby poinformować , że jestem umówiona na wizytę. Pani konsultantka po zajrzeniu do zeszytu wizyt, wydała się być troszkę zmieszana. Nie pytając nawet o nazwisko, na jakie została zrobiona rezerwacja, kazała mi chwilkę poczekać, a sama poszła na zaplecze. Po chwili podeszła do mnie inna pani z plakietka "Stażystka" i zaprosiła do stanowiska, gdzie wykonywane są makijaże. Po krótkiej rozmowie na temat moich oczekiwań względem makijażu, pani stażystka poinformowała mnie, że ona właściwie to nie jest wizażystką, ale i tak postara się mnie pomalować... Bardzo mnie ta informacja rozczarowała, gdyż oczekiwałam, że skoro przychodzę wykonać płatną usługę, to przyjmie mnie wykwalifikowana obsługa. Nie kryłam swojego niezadowolenia, a mimo to pani stażystka nie zapytała czy decyduję się jej zaufać, tylko zaczęła przygotowywać moją twarz do wykonania makijażu. Gdy dalej mówiłam o swoich wątpliwościach, pani stażystka przeprosiła mnie na chwilę i po kilku minutach wróciła z panią wizażystką z firm Clarins, która zaproponowała mi, że może mnie pomalować pod warunkiem, że zakupie dwa kosmetyki z firmy, którą ona reprezentuje. Nie zgodziłam się, ponieważ nie byłam zainteresowana żadnymi kosmetykami z tej firmy. W tej sytuacji Pani stażystka wróciła do wykonywania mojego makijażu. W momencie gdy nakładała, mi bazę pod makijaż, podeszła do nas kolejna pani pracująca w perfumerii z plakietka "Konsultantka - Wizażystka" i poinformowała, że ona jest wizażystką i może dokończyć makijaż. Zgodziłam się na tą zamianę, gdyż liczyła na profesjonalny makijaż. Cóż, przyznam, że kosmetyki, których używała wizażystka rzeczywiście były profesjonalne i to jest wielki plus wykonywania makijażu w Douglasie. Natomiast sama jakość makijażu nie była oszałamiająca, choć było poprawnie. Aczkolwiek kilka rzeczy było poprawianych po moich uwagach, np. różu na jednym policzku było więcej niż na drugim. Bardzo zdziwił mnie też fakt, że pani wizażystka zapytała się, czy mogę sama wytuszować sobie rzęsy, bo tak jest wygodniej... Podsumowując, gdyby nie problemy z brakiem wizażystki na początku wizyty, dałabym o jedną gwiazdkę więcej. Myślę, że opcja zrobienia makijażu w Douglasie jest dobra dla osób, które same nie potrafią się pomalować, a osoby, które mają trochę pojęcia na ten temat, mogą spokojnie pomalować się same, a efekt zapewne będzie podobny, choć wtedy dostęp do markowych kosmetyków jest znacznie ograniczony. Zdecydowanie największa zaletą wykonania makijażu w perfumerii Douglas jest fakt, że jeśli zdecydujemy się na zakup dwóch kosmetyków do makijażu w cenie co najmniej 70 zł makijaż dostajemy gratis. W innym przypadku za usługę musimy zapłacić tak czy inaczej 70 zł, więc chyba wybór jest oczywisty :) I tu chciałam pochwalić panią wizażystkę, która nagięła troszkę zasady i zgodziła się, żeby to był jeden wybrany przeze mnie kosmetyk, który de facto kosztował 180zł, no ale według regulaminu powinnam zakupić jeszcze jeden.